black_magic_women
19.03.16, 12:37
Moja lekarka prowadząca ciąże ma podpisana umowę z pewnym warszawskim laboratorium, dzięki temu prowadzenie ciązy jest ciut tańsze. Wyniki można wydrukować z netu, więc to też wielkie udogodnienie. Jest jednak pewno ale. Mam internetowy dostęp do wszystkich badań, które zrobiłam poza... WR I HIV! Nie wiem, może kiedy odbiera się je w okienku to dają wszystko, w domu, przez internet odczytać się nie da. Sama lekarka się dziwi dlaczego tak jest, ale to ponoć u nich norma. Czyli nie mam dostępu do swoich własnych wyników?! O wszystkim dowiedziałam się wczoraj wieczorem, ale w poniedziałek zadzwonię do labu i dopytam oto kuriozum.