Dodaj do ulubionych

Romantyzm stulecia

30.03.16, 09:43
Śmiać się czy płakać?
Mój rodzony ojciec w ramach prezentu urodzinowego zaprosił dziś moją mamę do.... Biedronki. Żeby sobie jakieś perfumy wybrała.
Romantyzm level hard :strach:

Kto przebije? wink
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:02
      Nie dam rady przebić, ale niezmiernie ciekawi mnie: co Wy (Ty i Twoja mama) na to?
    • mid.week Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:04
      Bardzo szarmancki dzenelmen z twojego taty smile
      Mój kupił kiedyś mamie na dzień kobiet bukiet zielonej pietruszki.
    • jakasik0 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:05
      Fajnie! Ja kiedyś na urodziny dostałam słoik ogórków kiszonych!
      • cichadziewuszka Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:00
        tak bez popity?smile
      • mona_mayfair Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 21:06
        ja czajniktongue_out
    • plater-2 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:05
      Ocena wydarzenia zalezy od tego, jakie dochody "na członka" ma rodzony ojciec.
      • karmelowa_bombonierka Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:22
        Spokojnie takie że go stać na coś troszkę bardziej miłego.
        A nawet gdyby nie - to przypuszczam że każda kobieta wolałaby dostać coś w podobnej cenie ale nie z komentarzem - chodź ze mną do Biedronki to sobie coś na urodziny wybierzesz. Litości sad
        • plater-2 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:25
          Ja mojemu mężowi mówię - 19 kwietnia rocznica slubu, prosze mi dac 25 zł , to sobie kupie prezent od Ciebie". Mamy małe dochody, nie stac mnie na wyrzucanie pieniędzy na nieutrafione prezenty. smile
          • morgen_stern Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 11:40
            "Małe dochody" naprawdę nie usprawiedliwiają sprowadzania prezentu do pieniędzy wręczonych do ręki, żeby je skrupulatnie i akuratnie wydać co do grosika. Romantycznym można być - uwaga - nawet za darmo.
            • thank_you Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 11:54
              Oczywiście! Kilka lat temu została porażona prezentem urodzinowym, nigdy go nie zapomnę. Ktoś zagrał mi na saksofonie "Jej portret". A ja się rozpłynęłam...
              • wimperga Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 15:36
                Ależ fantastyczny prezentsmile. Uwielbiam saksofon...
                • thank_you Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 16:10
                  Prezent doskonały. wink Podobnie jak mężczyzna, który wpadł na ten pomysł.

                  Ech... wink
                • gama2003 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 20:24
                  Tak, saksofon to seksofon powinien się nazywać....super prezent wink
                  • plater-2 Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 18:10
                    Moj maz nie umie grac na saksofonie. A jak mi ma kupic perfumy, ktorych nigdy nie uzyje, to wole sama sobie cos wybrac.
    • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:07
      karmelowa_bombonierka napisała:

      > Mój rodzony ojciec w ramach prezentu urodzinowego zaprosił dziś moją mamę do.... Biedronki. Żeby sobie jakieś perfumy wybrała.

      Oj tam, nie jest zle. Z tego co ostatnio widzialam, tam chyba mozna kupic perfumy Coty, wiec cos przyjemnego pewnie wybierze. I chce, zeby sobie wybrala, wiec zalezy mu, zeby prezent sie podobal smile

      Moj malzonek zawsze ma problem co mi kupic. Dlugo przed ktorymis Swietami BN zaczal robic "wywiad", wiec litosciwie powiedzialam, ze chce krem pod oczy i jaki konkretnie. Jakos dlugo sie wybieral po ten krem, w koncu ja jechalam na zakupy, wiec zaczal mnie blagac, zebym sama ten krem kupila big_grin
      W sumie dobrze sie stalo, bo okazalo sie, ze tamten "moj" juz wycofali, wiec wybralam sobie inny fajny. Moj maz by pewnie wzial to, co by polecila ekspedientka.
      • anty_nick Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:26
        goodnightmoon napisała:


        >

        >
        > Oj tam, nie jest zle. Z tego co ostatnio widzialam, tam chyba mozna kupic perfu
        > my Coty, wiec cos przyjemnego pewnie wybierze.


        no więc nieśmiało się przyznam,że kupiłam w zeszłym tygodniu sobie "parfuma" z biedronki tongue_out

        dwa, któe mam, niestety, jeden mi spadł i atomizer szlag trafił, a drugi jest za ciężki.Byłam akurat w biedrze to se kupiłam.
        AAAA.Kiedyś chyba ten sam kupił mi mąż na wyraźną moją prośbę.Każda chyba znajoma pytała skąd mam ten perfum. I żebym wiedziała, jaki to oryginał, to na bank bym kupiła.
      • turzyca Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 22:08
        >Moj malzonek zawsze ma problem co mi kupic.


        Ja po raz kolejny przypomne o istnieniu list zyczen. Ja sie nie zastanawiam, ja zagladam do odpowiedniego zeszytu (teraz w wersji elektronicznej), a tam sa takie rzeczy jak np. zestaw wiertel, konkretne powiesci czy t-shirt z okreslonym napisem. Prezent jest zawsze trafiony, a obdarowany nie wie, co dostanie. Easy. smile
    • triss_merigold6 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:10
      Oszczędny człowiek, a jednocześnie nikt mu nie zarzuci, że nie miał dobrych chęci.
      A mama jak zareagowała?
      • karmelowa_bombonierka Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:19
        Myślę że jest jej dosyć przykro, ale poszła.
        Przykro jest jej pewnie tym bardziej że ja niemal w tej samej chwili dostałam 100 zł w ramach prezentu ot tak.

        Układ między moimi rodzicami jest specyficzny, ona wpatrzona w niego ślepo, on z tego korzysta pełnymi garściami. Tu by dużo pisać.
        Nie zmienia to faktu że osobiście czuję się porażona pomysłem z Biedronką. I nie chodziło tu na pewno o chęć idealnego dopasowania, ale o brak chęci wysilenia się by coś samemu wymyślić. No ale w Biedronce?? sad Nie sądzę by miał świadomość bytności tam okresowo lepszych perfum.
        • cosmetic.wipes Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:01
          > Układ między moimi rodzicami jest specyficzny, ona wpatrzona w niego ślepo, on
          > z tego korzysta pełnymi garściami.

          Słabo to wygląda uncertain
        • e-kasia27 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 14:16
          No wiesz, ale czy ma świadomość, że kupowanie w biedronce to obciach, bo tam to tylko biedota i patologia kupuje??
          Dla niego to pewnie normalny sklep, jak każdy inny, jak dla wszystkich normalnych ludzi.
          A skoro żona tam chodzi po zakupy, to pewnie lubi ten sklep.
          Moim zdaniem przesadzasz.

          • ola_dom Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 14:27
            e-kasia27 napisała:

            > No wiesz, ale czy ma świadomość, że kupowanie w biedronce to obciach, bo tam to
            > tylko biedota i patologia kupuje??
            > Dla niego to pewnie normalny sklep, jak każdy inny, jak dla wszystkich normalnych ludzi.

            No właśnie - "normalny". A okoliczność jest ODŚWIĘTNA.
            Naprawdę nie ma sensu wyłuskiwać kwestii kompleksów zakupowych tylko po to, żeby pozłorzeczyć na zupełnie inny, choć nośny temat. Bo tu wcale nie pasuje.
            Jakby ojciec zabrał mamę do kawiarni na kawę i ciastko, to by było odświętnie. W Biedronce odświętnie nie jest, bo i nie taka jej rola.
    • beataj1 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:13
      Z podsłuchanej opowieści. Dziewczyna opowiadała koleżance że została zaproszona na pierwszą randkę do barku w... Tesco.

      Z rozmowy zrozumiałam że drugiej randki już nie było...
      • zlotarybka_1 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:18
        Dziwie sie, ze pierwsza byla (chyba, ze pomysl baru wyszedl w trakcie randki a nie przed)
      • mamameg Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:27
        W barku w Tesco to coś jednak musiał wydać, słyszałam o takim co zapraszał na ławeczkę w parku, żeby za kawę nie płacić wink
        • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:37
          mamameg napisała:

          > W barku w Tesco to coś jednak musiał wydać, słyszałam o takim co zapraszał na ławeczkę w parku, żeby za kawę nie płacić wink

          To jeszcze pikus! W watku o skapcach byl opisywany facet, ktory zapraszal do siebie, czestowal kawa, za ktora pozniej kazal placic big_grin
          • 1unia4 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:41
            "To jeszcze pikus! W watku o skapcach byl opisywany facet, ktory zapraszal do siebie, czestowal kawa, za ktora pozniej kazal placic "

            Nie wierzę.Jednak sa pewne granice,a w internecie można napisać wszystko
    • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 10:17
      Co do przebijania, to do mnie "kleil" sie kiedys jeden pan.
      Podczas milego spaceru rzekl, ze nie chcialby tracic czasu, wiec zamierza zaczac budowac ze mna zwiazek smile Bo ludziom zle, kiedy sa sami, on juz ma dosyc, szuka milej kobiety, do serdecznych rozmow i zeby ktos mu w koncu zaczal prac i sprzatac suspicious

      Pikanterii dodaje fakt, ze pan nie posiadal pralki, wiec wyobrazcie sobie jak swietlana przyszlosc czekala na mnie - serdeczne rozmowy, pranie reczne i sprzatanie.
      Dodam, ze na ukrainskiej wsi big_grin

      Aaaaaa kiedys w autobusie zagadal mnie podpity pan. Bylam zmeczona, wiec nie przerywalam jego monologu. Po jakims czasie stwierdzil: "Wiesz co, jestes bardzo ladna i mila. Ja sie z toba ozenie i nawet nie bede ciebie bic".

      PS: W ogole ciekawe jest to, ze wiekszosc facetow, z ktorymi cos sie zaczynalo, od razu chcialo sie ze mna zenic uncertain
      • mallard Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 11:59
        goodnightmoon napisała:

        > Dodam, ze na ukrainskiej wsi big_grin

        To Ty jesteś Ukrainką, czy Rosjanką?
        Pytam, bo gdzieś tam pisałaś, że rosyjski jest Twoim ojczystym językiem.

        A tak w ogóle, to jak na "inastranca", to podejrzanie ładnie po polsku piszesz wink
        • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:25
          > > goodnightmoon napisała:
          > > Dodam, ze na ukrainskiej wsi big_grin

          mallard napisał:
          > To Ty jesteś Ukrainką, czy Rosjanką?
          > Pytam, bo gdzieś tam pisałaś, że rosyjski jest Twoim ojczystym językiem.

          Moj ojciec jest Polakiem, mama Ukrainka. Ale tak sie zlozylo, ze w domu mowilismy po rosyjsku. Ukrainski znam, ale mowie gorzej, niz po polsku.
          Urodzilam sie, wyroslam i zdalam mature na Ukrainie, studiowalam w Polsce, stad pewnie wynika poprawna pisownia. Cieszy mnie ten komplement, poniewaz jezyka polskiego zaczelam sie uczyc majac 17 lat. Tata i jego rodzina bardzo dobrze mowili po rosyjsku, wiec wczesniej nie bylo potrzeby smile
          • mallard Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:43
            goodnightmoon napisała:

            > studiowalam w Polsce, stad pewnie wynika poprawna pisownia.

            Pisownia poprawna to jedno, ale styl też masz ładny. Nie wszystkie "full rodaczki" tak piszą.

            P.S. Piszę to ot tak, z serca. Ożenić się z Tobą nie chcę, bo po pierwsze zgred stary jestem, a po drugie i przede wszystkim jestem szczęśliwie żonaty od 30 lat. wink
            • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:17
              mallard napisał:

              > P.S. Piszę to ot tak, z serca. Ożenić się z Tobą nie chcę, bo po pierwsze zgred stary jestem, a po drugie i przede wszystkim jestem szczęśliwie żonaty od 30 lat. wink

              No trudno, musze sie z tym pogodzic wink
              Moze to i lepiej, ja tez mam bardzo fajnego meza i drugie dziecko w drodze, wiec nie komplikujmy sytuacji ...

              Piekny staz malzenski! Fajnie tak smile
          • gama2003 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:32
            Zgadza się, bardzo dobrze i sympatycznie piszesz smile. Nie wiem, jak brzmisz, czy masz ten fajny zaśpiew, ale w piśmie nie do rozpoznania, że uczyłaś się języka nie od dziecka.
        • kaz_nodzieja Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 19:54
          Ukrainki mają duże wzięcie u Polaków bo z reguły są ładniejsze (lub bardziej zadbane) od Polek, są pracowitsze i bardziej uległe (u Polek powoli feminizm miesza w głowie niestety). Słowem żony idealne.
      • arwena_11 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:11
        Oj kochanasmile coś dla duszy i coś dla ciała byś miała, a właściwie on by miał. A ty zła kobieta nie chciałas.
        A pan taki uczciwysmile
        • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:27
          Noz kurcze, nie dobijaj mnie ... okazja stracona - z tego co wiem, ten pan juz sie ozenil suspicious
          • arwena_11 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:30
            To wiesz, trzymaj rękę na pulsie, bo żona może nie wytrzymać natłoku wrażeń - za dużo bodźców, to i miejsce się zwolni tongue_out
    • lauren6 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 11:04
      Jeśli mama po takim prezencie nie strzeliła focha życia to chyba są siebie nawzajem warci.
      • karmelowa_bombonierka Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:16
        Nawzajem siebie warci?
        Nie sądzę. Moja mama jest prostą, dobrą kobietą która serce oddała swojemu mężczyźnie. Pokornie znosi swój los. Gdyby zaistniała w tym momencie potrzeba oddania mu nerki, połowy wątroby i płuca pobranych na żywca - zrobiłaby to bez sekundy wątpliwości. On jest sprytnym manipulatorem, mocno egoistycznym a w dodatku do mistrzostwa opanował granie roli biednego, nieszczęśliwego, wiecznie poszkodowanego.

        Wiele było rozmów, do niego nic nie dociera jak swoimi zachowaniami krzywdzi naszą mamę, wręcz przeciwnie, wyszedł z tego w swoim mniemaniu poszkodowany, oskarżany nie wiadomo o co.
        Nasza mama wie, rozumie, ale co z tego skoro kocha.
        To jest bardziej skomplikowane niż chcę teraz o tym pisać.
        On nie jest dla niej zły w sensie przemocy. To raczej taka cicha mniej lub bardziej toksyczność.
        Dzień po dniu.

        Nie zgodzę się, nie są siebie warci.
        Ja z moim bratem zachowujemy wobec niego chłodny ale grzeczny dystans.
        Ona nie potrafi. To lata pracy nad nią. Na nas machnął ręką gdy pokazaliśmy różki.

        Pewnego dnia zadzwonił do mojego brata który kupił sobie mieszkanie do remontu, z pretensjami że on teraz przez niego spać nie może (czaicie?) bo się zamartwia po nocach jak mój biedny brat sobie poradzi.
        Nie muszę dodawać że ani słowo nie padło z propozycją pomocy?

        Taki typ.


        • lauren6 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:47
          Pojadę klasyką forum: nie ma ofiar, są tylko ochotnicy. Twoja mama tkwi w takim toksycznym układzie, bo jej to z jakiegoś powodu pasuje. Pod tym względem dopasowali się do siebie.
        • arwena_11 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 16:13
          karmelowa_bombonierka napisała:
          . On jest sprytnym manipulatorem, mocno egoistycznym a w dodatku
          > do mistrzostwa opanował granie roli biednego, nieszczęśliwego, wiecznie poszkodowanego.
          >
          > Wiele było rozmów, do niego nic nie dociera jak swoimi zachowaniami krzywdzi na
          > szą mamę, wręcz przeciwnie, wyszedł z tego w swoim mniemaniu poszkodowany, oska
          > rżany nie wiadomo o co.

          jakbym czytała o moim teściu już śp
        • gaga-sie Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 16:32
          Przykro czytać.
          Pozdrów mamę od forumowych koleżanek i złóż Jej życzeniasmile
    • thank_you Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 11:52
      Też mam dziś urodziny ale spodziewam się jakichś większych atrakcji! big_grin
      Obiecuję nie zamykać obciachowo oczu! ;-DDD
      • cichadziewuszka Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:57
        Wszystkiego Najlepszego!smile
        • thank_you Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 16:10
          Dzięki!
      • cauliflowerpl Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 18:50
        Najlepszego!!
    • gama2003 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:08
      A tu zależy, jeśli starsi państwo sytuowani jak większość emerytów, czy w zasadzie cudem im starcza pieniędzy na przetrwanie, to gest odbieram jako romantyczny. I nawet wzruszający.
      Jeśli majętni to ocena jest inna. Czyli zależy jak leży. A może babcia opowiadała, że wąchała coś w Biedronce i jej się spodobało, to ma prawo być zadowolona z pomyslowości męża.
      • ola_dom Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:12
        gama2003 napisała:

        > A tu zależy, jeśli starsi państwo sytuowani jak większość emerytów, czy w zasadzie cudem im
        > starcza pieniędzy na przetrwanie

        Równolegle bombonierka dostała od ojca w prezencie-bez-okazji okrągłą stówkę, więc to chyba nie ten model.
        Potem też wyjaśniła, jak ogólnie ojciec traktuje matkę.
        Smutno sad
      • arwena_11 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:13
        ja raczej myślę, że nie o cenę chodziło, a o gest i sposób załatwienia sprawy.
        Pewnie jakby mama autorki dostała bukiet tulipanów ( cena podobna jak perfumy w Biedronce) to była by przeszczęśliwa
        • karmelowa_bombonierka Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:18
          Dokładnie o to chodzi.
        • gama2003 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 12:23
          A to macie rację. Faktycznie - za kilka- kilkanaście złotych można kupić bukiet tulipanów, nawet bez wstążek wyglądają pięknie. Do tego zrobić śniadanko i podać.
          To przykre, bo pewnie pan przy swoich okazjach obdarowywany hojnie.
          Na miejscu autorki - córki wynagrodziłabym to mamie czymś wyjątkowym. Jakąś wielką przyjemnością.


    • angeika89 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:23
      Ja rozumiem, że to ma być wątek na luzie, a teksty, że są siebie warci etc są bezsensu...
      Moim zdaniem faceci, zwłaszcza starsi mają problemy z romantyzmem.
      Kiedyś moja ciocia wraz z mężem byli na zakupach kiedy zobaczyła bluzkę która jej się spodobała, nie była to nie wiadomo jaka marka etc, po prostu była ładna i nie droga. Wujek powiedział:"Dobrze to weź sobie tą bluzkę to już będzie prezent na urodziny dla Ciebie". Ciocia mimo wszystko się ucieszyła, iż bluzka się jej podobała...
      Ja zawsze tydzień przed urodzinami, rocznicą przypominam o tym wydarzeniu mężowi, bo on nawet nie pamięta dokładnie kiedy sam ma urodziny. I wtedy zawsze coś mi kupi. Nie chciałabym na pewno dostać pieniędzy "na coś", ponieważ to takie lekceważące dla mnie...
      "A masz kasę kup coś sobie, a ja mam święty spokój". To nie o to chodzi, tylko o staranie włożone w szukanie prezentu, żeby się spodobał etc...
      A jeszcze do Autorki:
      Ja bym się śmiała nie płakała smile
      • arwena_11 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:31
        Mimo wszystko wolę dostać coś co mi się podobasmile Dlatego przed ważnymi datami wyciągam męża na rajd po Galeriach - znaczy idziemy do kina, ale zawsze jakoś tak mamy trochę czasu na połażeniewink.
        I co jakiś czas oglądając wystawę u jubilera, perfumy czy kremy mówię, o jakie fajne, ładne itd. W 9/10 przypadków dostanę właśnie jedną z pokazywanych rzeczwink
      • cosmetic.wipes Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:32
        A ja jednak bym płakała, bo nie o romantyzm wszak sie tu rozchodzi, ale o totalny brak szacunku męża do żony i nierównowagę emocjonalna w ich związku.
      • lauren6 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:35
        > Ja rozumiem, że to ma być wątek na luzie, a teksty, że są siebie warci etc są bezsensu...

        Zawsze mnie bawią te rozkminki: jak to? to miał być wątek na luzie! dlaczego piszecie mi takie rzeczy! Idziesz ze sprawą na forum miej jaja przyjąć różne komentarze, również krytyczne.

        > Ja bym się śmiała nie płakała smile

        Śmiała z tego jak ojciec celowo upokarza matkę (innym potrafi dać 100 zł na prezent)?
        Jasne, szalenie zabawne.
        • bi_scotti Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 13:57
          A nie mozecie z bratem popracowac troche nad mamy chociaz lekko-sarkastycznym humorkiem w takich okazjach? Zeby tacie np. powiedziala "super propozycja, kochanie, let's go do tej Biedronki ale nie mysl sobie, ze nie oczekuje tez romantycznego wiersza na moja czesc napisanego przez Ciebie wlasnorecznie - zadne tam sciaganie z Tuwima!" Ja rozumiem zakochanie po grob i wybaczanie forever nawet totalnego olewu ale jakies mechanizmy obronne warto ksztaltowac ... dla dobra obu stron wink Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin dla Mamy smile Cheers.
          • angeika89 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 21:07
            O właśnie o to mi się rozchodzi, żeby mama Autorki podchodziła do takich prezentów z humorem, lecz nie zadowalała się nimi. Lecz wymagała czegoś więcej...
            Ja też nie raz słyszę: "chodź Kochanie na zakupy to od razu cos sobie na urodziny wybierzesz"(jak juz przypomnę tydzień wcześniej), ale potem i tak jeszcze czymś mnie zaskakuje, np kwiatami i to jest miłe i fajne.
            Nie warto płakać, bo łzy niczego nie dadzą, tylko wszystko pogorszą.
            Uśmiechnąć się, przyjąć prezent tego typu z humorem, ale jednocześnie powiedzieć, że zasługujesz na coś więcej i tego właśnie więcej oczekujesz...
    • crea.tura Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 17:11
      no to kup mamie jakiegoś szanela albo chociaż elizabeth arden, opakuj w piękny papier z ogromną wstążką, dołącz do tego bukiet kwiatów i wręcz, przy ojcu. może zrozumie jak powinno się wręczać prezenty urodzinowe, jeśli już na celebrację urodzin się decydujemy.
    • kira02 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 17:18
      Mój tata na etapie randek z mamą zaprosił ją do kina na Love Story. Na ekranie główna bohaterka umiera, mama płacze wzruszona, ukradkiem spogląda na tatę i co widzi? Taki obrazek:

      https://thumbs.dreamstime.com/t/bored-man-sleeping-theater-mid-adult-cinema-48969917.jpg

      To była ich ostatnia randka w kinie big_grin
      • arwena_11 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 18:16
        Pierwszy film w kinie jaki oglądałam z moim przyszłym mężem to "Pan Tadeusz". Pod koniec też usnął. A poszliśmy, bo znajomi nas wyciągnęli
      • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 08:12
        Tak w zasadzie konczy sie kazdy nasz romantyczny wieczor w domu przy swiecach, winku i filmie smile
        Moj maz nie zasypia tylko przy meczu pilki noznej.
    • cauliflowerpl Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 18:46
      Mój ex z młodości: |czy mogłabyś mi pożyczyć 20 PLN? Bo chciałbym Ci kupić prezent na urodziny." big_grin
      • angeika89 Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 21:08
        Miszcz! big_grin
    • onnomatopeja Re: Romantyzm stulecia 30.03.16, 20:21
      Znałam kiedyś pannę, która kochanek (żonaty i dzieciaty) zaprosił do siebie na upojna noc - żona wyjechała na weekend ze swoim kochankiem. Panna się wyszykowala, wypachnila, spakowala niezbędne rzeczy i pojechała do ukochanego. Na miejscu zastała pana z młodszym synem, który jakoby miał przebywać aktualnie u dziadków. Pan z uroczym uśmiechem oświadczył, że synuś ma ochotę na basen, o czym poinformował go telefonicznie, więc po niego pojechał. W związku z tym plan nieco się opozni, Pan popluska się z synkiem,odwiezie do dziadków i wróci. A poniewaz ukochana zapewne będzie się nudzić nieco czekając, łaskawie zezwala jej wyprasowac kosz ubrań swoich i syna, żony nie, broń Boże, ona robi osobno. No i kolacyjke jakaś by mogła...fakt autentyczny, Nic a nic nie sciemniam
      • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 08:10
        onnomatopeja napisała:

        > Pan popluska się z synkiem,odwiezie do dziadków i wróci. A poniewaz ukochana zapewne będzie się nudzić nieco czekając, łaskawie zezwala jej wyprasowac kosz ubrań swoich i syna, żony nie, broń Boże, ona robi osobno. No i kolacyjke jakaś by mogła...

        Ooooo i to sie nazywa racjonalne wykorzystywanie czasu oraz zasobow ludzkich!!! big_grin

        Jaki byl final tej historii? Mam nadzieje, ze pani dokladnie pociela nozyczkami ubrania pana-racjonalizatora, poszla do domu i wiecej sie do niego nie odezwala wink
        • mallard Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 10:37
          goodnightmoon napisała:

          > Mam nadzieje, ze pani dokladnie pociela nozyczkami ubrania pana-racjonalizatora, poszla do domu i wiecej > sie do niego nie odezwala wink

          No, - widzę, że krew ukraińska odzywa się w Tobie (bez złośliwości!).
          Wiem coś o tym, bo swego czasu mieliśmy sporo do czynienia z miłymi paniami Ukrainkami. O życiu swoim czasem też opowiadały wink
          • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 10:45
            mallard napisał:

            > No, - widzę, że krew ukraińska odzywa się w Tobie (bez złośliwości!).

            No ba! wink
            Ale pomysl zaczerpniety z polskiego filmu "Lejdis", wiec kobiecy temperament nie zna granic ani narodowosci.
            • mallard Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 10:56
              goodnightmoon napisała:

              > kobiecy temperament nie zna granic ani narodowosci.

              O taaak! wink
      • kaz_nodzieja Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 08:44
        Skoro wyręcza żonę w jednych czynnościach niech wyręczy choć czasem w innych.
        • raczek47 Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 08:58
          Prezent gwiazdkowy od mojego ojca dla mojej matki:
          książka "Blaszany bębenek" i marketowy szampon z dołączonym mini lakierem do włosów.
          Ojciec-abnegat kulturalny, nigdy nic nie czytał-"pani w księgarni mu poleciła tę książkę".
          Lakieru do włosów matka nigdy nie używała...
          Tak mi się zrobiło smutno, jak zobaczyłam ten prezent-po trzydziestu kilku latach wspólnego życia okazuje się,że ludzie nie mają pojęcia o swoich pragnieniach, czy o zwykłych upodobaniach nawet.
        • goodnightmoon Re: Romantyzm stulecia 31.03.16, 09:17
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Skoro wyręcza żonę w jednych czynnościach niech wyręczy choć czasem w innych.

          Coz, pewna logika tutaj jest, tylko ciekawa jestem, czy kochanek zony tez czasem wyrecza meza, jesli trzeba np. zmienic podloge w salonie albo poprzestawiac ciezkie meble?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka