Dodaj do ulubionych

Postscriptum do podwojnych urodzin...

04.04.16, 08:00
Nie moge znalezc watku. Chodzi o to, ze jeden chlopiec przyniosl dwa prezenty drugiej dziewczynce, a mojej zadnego. I nie, nie byla to pomylka. I teraz moja corka dostala zaproszenie na jego urodziny. Co robic, Droga eMatko?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:06
      Jak córka chce to pójdzie, a ty grzecznie dasz jej jakby co prezent dla solenizanta. Na drugi raz nie wyprawisz podwójnych urodzin, bo nie lubisz problemów i nie chcesz robić przykrości córce. Nie dziękuj.
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:08
        Pewniw tak sie skonczy, ale jak dla mnie rodzice tego osobnika to psychole i nie chce miec z nimi zadnych relacji.
        • ichi51e Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:16
          To idz z prezentem i glosno przez cale urodziny opowiadaj ze jak oni przyszli na urodziny twojej corki to przyniesli dwa prezenty z czego zaden nie byl dla solenizantki. Zasmiewaj sie przy tym. Niesmak pozostanie suspicious
        • gama2003 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:17
          Propozycja wyżej zdroworozsądkowa. Ale ja bym chyba nie posłała. Akcja z prezentem była mocno bezczelna, pamiętam, że nie była to pomyłka, druga solenizantka dostała od nich dwa podarunki. Wiedzieli, że to święto dwójki dzieci.Raczej też trzymam się z dala od takich ludzi. Po tamtym doświadczeniu obawiałabym się, że moje dziecko spotka z ich strony kolejna przykrość.
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:21
            Ja tez bym najchetniej nie poslala, zwlaszcza ze nie wiem, czy nie musialabym tez zostac i to w poniedzialek po poludniu. Moze jeszcze z pracy musialabym sie urwac wczesniej wink.
            • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:16
              No to chyba nawet nie ma co tego rozważać... Ja tu nie widzę problemu.
          • beata985 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:22
            gama2003 napisała:

            > Propozycja wyżej zdroworozsądkowa.

            niekoniecznie, po takim zachowaniu sama może byc posądzona o brak jednej klepki...uncertain
            mam nadzieję, że w ten jeden prezent był typowo, do bólu dziewczyński ....
            chyba posłałabym bez prezentu ew. kupiła coś z chińszczyzny...uncertain
            córka ma ochotę iść?? może nie, to jej nie wysyłaj..
        • kropkacom Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:21
          Oh, oh... Może po prostu młody coś namieszał. To nielogiczne dawać dwa prezenty. Podwójne, potrójne urodziny to proszenie się o takie sytuacje.
          • ichi51e Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:25
            Nie oni tam ordynarnie mieli dwa prezenty jeden dostalo drugie dziecko na drugim siedzieli i jeszcze zapytani czy moze ten prezent jest dla drugiego dziecka bezczelnie mowili ze nie "bo oni przyniesli dwa"
            • kropkacom Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:30
              Kawy jeszcze nie piłam. Co? smile
              • heca7 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:00
                No cały wielki wątek był wink Państwo doskonale wiedzieli, że to urodziny dwójki dzieci. Do dwójki byli też zaproszeni wyraźnie. I to oddzielnie - każde zapraszało z osobna. Prezent wręczyli otwarcie jednemu dziecku a drugi postawili obok. Ponieważ drugi jubilat kręcił się koło tego prezentu "niedanego" to jego mama (autorka wątku) zapytała uprzejmie czy jej dziecko może go rozpakować licząc, że tamci się zapomnieli. I usłyszała wyraźnie- NIE, bo my przynieśliśmy Ygrekowi DWA prezenty. Świadomie i z premedytacją nie przynieśli dziecku autorki NIC.
                • kropkacom Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:16
                  No ok, ale tak na logikę to coś musiało tamtym rodzicom przestać pasować skoro mieli dwa prezenty a dzieciak wręczył jeden. Prawda? Chyba z czystej ciekawości bym poszła na imprezę z dzieciakiem big_grin Może sprawa się wyjaśni. No i nigdy (powtórzę) wspólnych urodzin.
                  • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:05
                    Jak napisalam pod spodem oni zasadniczo nikomu prezentoe nie daja. Nawet kartki czy wlasnorecznie namalowanego obrazka.
                  • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 10:44
                    ja juz dwa razy robilam wspolne urodziny i wszyscy sa bardzo zadowoleni, calkiem mozliwe, ze za rok tez zrobimy.
              • ichi51e Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 10:46
                Nietongue_out
                zle mi dzis do tego indifferent
    • baltycki Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:15
      wyszukiwarka. Autor - anna.. Forum - emama. Szukamy - prezent.

      Prosze wink

      --
      Scher dich zum Teufel!
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:19
        Wyszukiwarka nie dziala ma smartphonie.
        • baltycki Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:28
          Podalem linka, wystarczy kliknac.
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:33
            Ale po co, skoro watek nowy juz zalozony?
            • baltycki Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:51
              Odczytalem " Nie moge znalezc watku." jak prosbe o pomoc.
              Pomylilem sie.
              Przepraszam.
        • najma78 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:34
          Wyszukiwarka dziala na smartfonie bez problemu, wlasnie znalazlam twoj poprzedni watek, zajelo mi to 30 sec.
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:52
            Na moim nie ma tej funkcji, ale ja mam niemieckie oprogramowanie.
            • najma78 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:02
              annajustyna napisała:

              > Na moim nie ma tej funkcji, ale ja mam niemieckie oprogramowanie.

              ? Nie wiem jaki masz smatphone, jesli jakis strictly niemiecki to ok. Ja na swoim wybieram 'request PC version' i wszystko dziala jak na zwyklym komp.
    • najma78 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:35
      Corke wyslalabym na urodziny, jesli chce isc, dalabym tylko karte z zyczeniami.
      • saszanasza Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:21
        O właśnie! Wysłałabym córkę bez prezentu ale i bez kartki urodzinowej. Niech jednak życzenia złoży i to nie ze względu na samopoczucie jubilata, a ze względu na wzorce, jakie jej powinnaś orzekazać. Życzenia należy złożyć.
      • ichi51e Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 10:48
        Zeby dziecku bylo drugi raz nieprzyjemnie? Bez sensu.
    • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:38
      Az dziwne ze w ogole to rozwazasz .....
      Pewnie przygotowali jakies kolejne upokorzenia typu osobny stolik dla dziecka cudzoziemskiego, zakaz udzialu w zabawach z Niemcami czystej krwi itp....
      Historia Europy wyraznie pokazuje ze nalezalo by uciekac gdzie pieprz rosnie, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie ale ty masz jakies klapki na oczach....
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:53
        Usmialam sie big_grin.
        • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:57
          Ale czemu, sytuacja twojego dziecka chyba smieszna nie jest?
          Czy moze smiejesz sie jak norka bo znasz wytlumaczenie tej historii na urodzinach- wiesz ze nie byly to rasistowskie zagrywki, nie czytalam juz pozniej tamtego watku, wiec nie wiem jak sie to skonczylo....
          • najma78 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:03
            asmarabis napisała:

            wiesz ze nie byly to rasistowskie zagrywki,

            Dobrze sie czujesz?
            • kaz_nodzieja Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:28
              A jakiej narodowości było to drugie dziecko?
              • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:31
                Z tego co pisala autorka to sami Niemcy, tylko jej coreczka polko-slowaczka i jakis pakistanczyk czy azjata, no ale on nie swietowal tylko przyszedl jako gosc....
                • kaz_nodzieja Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:42
                  Zatem teza o rasizmie wcale nie jest taka od czapy. Niemcy zawsze lubili pokazać Polakom gdzie ich miejsce.
              • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 16:37
                Enerdowskiej wink.
            • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:33
              Ja dobrze, tylko chcialabym znac wytlumaczenie tej dziwnej histrorii wink
              • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 16:38
                Usmialam sie z Twojej obsesji po prostu wink.
    • to_ja_krowa Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:42
      Nie wysłałabym chyba, pod byle jakim pretekstem. Obawiałabym się, że dziecko może spotkać jakaś nieprzyjemność. Najpewniej nie, ale po co narażać dziecko? Imprez urodzinowych pewnie i tak zaliczy jeszcze sporo, nie musi być na wszystkich, a z kolegą chyba nie jest specjalnie blisko. Zamiast tego zaplanowałabym w tym czasie inną atrakcję: wesołe miasteczko, teatrzyk, itp.
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 08:53
        Taa, inne atrakcje w poniedzialek po godzinach...
        • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:20
          No ale normalnie dziecko nie miałoby żadnych atrakcji, tylko pobyt w placówce oświatowej wink. Atrakcje możecie sobie zrobić w niedzielę, dzień wcześniej.
        • to_ja_krowa Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 11:58
          Aaa, nie doczytałam. W takim razie tym bardziej nie iść, bo nie możesz się urwać z pracy wink
        • to_ja_krowa Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:00
          Jeżeli już iść, to z normalnym prezentem. Bo to twoja córka będzie się źle czuła bez lub tylko z kartką.
    • lacitadelle Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:07
      Zapytać córkę, czy chce iść. Jeżeli tak, to z prezentem, niech córka wybierze. Nie rozumiem w ogóle, czemu ty masz decydować (ps. wątek z prezentem przeczytałam, przykre, ale nie jest to jakaś tragedia, chamstwem na chamstwo bym nie odpowiadała).
    • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:14
      Skoro Ci to leży na sercu, niech dziecko nie idzie i tyle. Pamiętam z okresu 4-8 lat, że tych zaproszeń bywał aż nadmiar i to było nieco kłopotliwe. Twoja córka u niejednego dziecka jeszcze się pobawi.
    • pade Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:31
      a to jest jakiś obowiązek chodzenia do każdego kto zaprosi?
    • lauren6 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 09:55
      Jak córka chce iść to niech idzie. Najlepszym prezentem będzie wspomniana wyżej kartka urodzinowa. Na pewno nie kupowałabym zwykłego prezentu.
    • dziennik-niecodziennik Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 10:40
      nie iść. chyba ze dziecko bardzo bardzo chce - to wtedy cóż, jako osoba kulturalna kupić prezent i iść.
    • kena1 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 10:43
      Jeśli teraz przyjmiecie zaproszenie, to na przyszłe urodziny córki tego chłopca też wypadałoby zaprosić... Na pewno chcesz tego?
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 16:28
        Przyszle urodziny zrobimy tylko dziewczynskie.
    • kamunyak Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 10:47
      Ja "pamiętliwa" jestem a więc prezentu nie daję. Co najwyżej batonika z kiosku.
      Ewentualnie dziecko nie idzie, a na pewno jesli to koliduje z czymkolwiek, np. z moją praca.
    • beata985 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:00
      z drugiej strony-może odwalili taki numer, zeby Cię zniechęcić do brania udziału w ich imprezach....????
      • peonka Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:32
        Nie prościej nie zapraszać? Dziwne to jakieś wszystko uncertain
        Mieszkałam kiedyś w Niemczech na studiach, już wtedy raziła mnie ich bezposredniosc. Dla mnie było to zwykle chamstwo. Może i w tym przypadku tak jest, ot, nie przynieśli prezentu, bo nie pasowało im kupic. Ale teraz zapraszają, bo przecież oni się nie gniewaja, dziecko Anny może przyjść, jeśli chce, w czym problem?
        • beata985 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:35
          no nie wiem, nie znam ich ....może nie zaprosić nie wypadało a chieli dać do zrozumienia....wink
          to oczywiscie z przymrużeniem oka....
          • peonka Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 16:31
            No wiem, ja też sobie tak gdybam. Nie wyglądają jednak na ludzi, którzy przejmują się tym, co wypada a co nie, niestety.
        • kaz_nodzieja Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:47
          Chcą być tolerancyjni dla Polaczków, ale im nie wychodzi.
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:02
            Sam jestes Polaczkiem.
    • volta2 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:29
      albo nie idę z dzieckiem tak, by na przyszły rok nie mieć zgryza, czy wypada zaprosić tego niemiaszka

      albo idę z kartką urodzinową zapakowaną "jak prezent", w ramach tegorocznego rewanżu i jako rozliczona z rewizyty za rok niemiaszka nie zapraszam.
    • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:30
      podejelabym decyzje niezaleznie od incydentu na urodzinach corki. Jesli corka chce isc to ok, kupuje prezent (z tych tanszych) i nie rozstrzasam. Na pewno nie puscilabym corki bez prezentu, bo byloby jej przykro a poza tym bez sensu wciagac dzieci w rozgrywki doroslych.
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:03
        Jakie rozgrywki, przeciez to nie ja ani nie moj chlop mielismy urodziny wink.
        • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:03
          Czyli rozumiem, że jak burakowaci rodzice chłopca zrobili przykrość Twojemu dziecku (mam nadzieję, że ono aż tak tego nie odnotowało, jak Ty wink) - to Ty teraz musisz rękami własnej córki zachować się podobnie? Tak, wciągasz ją w ten sposób w rozgrywki, bo dziecko będzie głupio się czuło nic a nic nie dając koledze.
          Najprościej jest nie iść, później samemu też nie zapraszać i w ten sposób ograniczyć kontakty pozaplacówkowe.
          Jeśli Twojemu dziecku bardzo na tych urodzinach zależy, kupić jakiś niewielki drobiazg, ale kupić.
          Ten chłopczyk przecież sam nie decyduje o tym, czy prezent dla kogoś będzie kupowany, czy nie, prawda?
          • ichi51e Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:46
            No ale skoro chodzi na te urodziny bez prezentow to moze mu nie przeszkadza? Wrecz czy nie bedzie mu przykro ze on nigdy nie mial a teraz wszyscy dla neigo maja?
            • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 12:56
              Jeśli to przedszkolak albo pierwszak, to pewnie chce się po prostu pobawić do oporu na czyjejś imprezce w kulkowni, zamiast się zastanawiać nad niuansami savoir-vivre'u wink.
              Rozumowanie, o którym piszesz, samo z siebie przeprowadziłoby zdecydowanie starsze dziecko. I faktycznie mogłoby czuć się zażenowane, że chodzi na te wszystkie urodziny niczym sęp wink.
            • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 14:12
              mojemu dziecku by to przeszkadzalo i byloby przykro, ze nic nie ma, ale moje dziecko zawsze przynosi prezent i jest tak nauczone. Dziecko nieprzyzwyczajone do dawania prezentow nie widzi w tym nic zlego. Nie w wieku przedszkolnym.
              Natomiast bylam swiadkiem jak juz szkolnemu dziecku bylo nieco przykro przy odpakowywaniu prezentow przez solenizanta, ale sytuacja tu byla zupelnie inna - ot wcielo gdzies zaproszenie i na krotko przez impreza jakos sie zgadali i dziecko poszlo na urodziny a mama poszla po prezent, ktory zostal wreczony na sam koniec urodzin. Ale to dziecko tez pewnie zawsze przychodzilo z prezentem i ma tak wpojone.
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 12:46
            A gdzie napisalam, ze dziecko pojdzie bez prezentu? I ze w ogole tam pojdzie?
            • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 12:53
              Ależ w zależności od danej odpowiedzi piszesz, co Ci przyjdzie do głowy, byle rozkręcić wątek wink.
              Miłej zabawy!
    • beata985 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 12:37
      a nie moze córka wręczyć tego prezentu innemu dziecku-gościowi, komuś kto bedzie na urodzinach i kogo bardzo lubi??? tongue_out
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 16:30
        Che, che. Najlepiej dwa wink.
    • forumologin Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 20:21
      Jak corka chce niech idzie z kartka urodzinowa, ale bez prezentu.
      • jola-kotka Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:59
        Czyli zniżamy się do poziomu debili i pokazujemy,ze jesteśmy tacy sami,swoja zlosc przekazujemy tamtym państwu za pomocą dziecka i wystawiamy je na konsekwencje zaspokojenia swojej chceci zemsty. Super,gratuluje pomysłu.
        • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:09
          Dokładnie.
    • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 21:56
      Gwoli uzupelnienia: ten chlopiec nikomu nie daje preuentow, a na urodziny ochoczo chodzi. Tamta dziewczynka podwojnie obdarowana to najwidoczniej wyjatek, bo mamy sa zaprzyjaznione.
      • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:06
        nie daje, bo nie stac ich czy jakis inny powod jest?
        Moze ten podwojny prezent to byl tez za poprzedni rok? wink

        mimo wszystko, jesli ostatecznie moje dziecko by poszlo, to nie odplacalabym tym samym, po co sie znizac do tego poziomu. Mojej corce byloby przykro nie dac na urodzinach prezentu. Bardziej przykro niz dostac jeden mniej na urodzinach.
        • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:36
          Argumentujesz, jak moje dziecko. Co to znaczy nie stac? Obrazek mozna za darmo namalowac, jajko z niespodzianka kosztuje 70 centow.
          • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:50
            nie argumentuje, tylko pytam.
            Z moim obserwacji wynika, ze to glownie starsze pokolenie ma problem z wartoscia prezentu i dla nich jajo itp. nie jest prezentem i lepiej nic nie dac niz sie tak "wyglupic". Moze to sa tacy ludzie.
            • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 05:56
              Zupelnie nic nie dac to zdecydoeanie najgorsza gorsza.
              • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 10:45
                ale nie kazdy tak uwaza. Po prostu pytalam, czy jest problem finansowy czy nie.
        • forumologin Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:51

          > mimo wszystko, jesli ostatecznie moje dziecko by poszlo, to nie odplacalabym ty
          > m samym, po co sie znizac do tego poziomu

          Gadanie
          Buractwo sie tepi a nie nagradza prezentami.
          • mikams75 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 10:47
            ale co tu dzieciak jest winny? a to on dostanie prezent.
            No i gosc tez sie musi dobrze czuc.
          • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:11
            Toteż ogranicza się kontakty z takimi ludźmi, zamiast zniżać się do ich "burackiego" poziomu.
            Szkoda czasu, nerwów i "pospolitowania się" wink.
      • forumologin Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 22:55
        annajustyna napisała:

        > Gwoli uzupelnienia: ten chlopiec nikomu nie daje preuentow, a na urodziny ochoc
        > zo chodzi. Tamta dziewczynka podwojnie obdarowana to najwidoczniej wyjatek, bo
        > mamy sa zaprzyjaznione.


        Tego wczesniej nie pisalas chyba? Zmienia to troche postac rzeczy, okazuje sie ze twoja c8rka nie byla dyskryminowana a potraktowana normalnie.
        • bei Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 23:14
          Jesli corka chce isc na te urodziny, to kupilabym prezent, ktory ona by wybrala.
          Czasami dobrze jest pokazac swoja klase, bez odbijania pileczki.
          Dobry przyklad dla corki i dla tamtych rodzicow.
        • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 05:55
          Dowiedzialam sie tego wczoraj...
          • ichi51e Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 08:27
            Jak chlopiec nikomu nie daje to ja tez bym nie dala. Widocznie tacy ludzie niedajacy.
      • lokitty Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:06
        Nie on nie daje, tylko jego rodzice nie kupują, nie dają i zachowują się bardzo niekulturalnie. Chłopiec nie ma na to wpływu i być może sam czuje się trochę głupio, że nic dla nikogo nie ma. Co on jest winien, że ma rodziców sępów?
        Jeśli nie podoba Ci się, że dziecko przychodzi, ale bez podarku - nie zapraszaj i niech córka nie chodzi do niego na takie imprezy, to chyba najprostsze rozwiązanie.
      • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:45
        nnajustyna napisała:

        > Gwoli uzupelnienia: ten chlopiec nikomu nie daje preuentow, a na urodziny ochoc
        > zo chodzi

        Ziew, typowy mechanizm na ematce, jak watek zmierza w zlym kierunku dla autorki to ubarwiamy - tutaj okazuje sie ze chlopiec i rodzina sa super tylko po prostu tak maja ze nie daja prezentow
        ahahhahahahahahahahahhaahah

        zielone swiatlo- mozna isc, bedzie super impreza

        • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 20:36
          Co?!
    • 21mada Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 23:25
      Ja bym nie poszla. Jeszcze sie okaze ze dla twojego dziecka zabraknie miejsca albo kawalka tortu.
    • mynia_pynia Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 04.04.16, 23:47
      OJP niech córka idzie, kup dla dzieciaka prezent, jak znowu będzie coś nie tak to będziesz wówczas wiedziała, że jako polki jesteście niemcami gorszego sortu.
      • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 05:54
        Ale pierdzielisz smile. Nawet gdyby mialo to cos wspolnego z rasizmem, to akurat opinia pary burakow jest tutaj rzeczywiscie decydujaca wink.
        • cersei8 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:07
          A ja mysle ze zrobilabym cos innego; mianowicie zadzwonilabym do rodzicow chlopca i wprost zapytala DLACZEGO zapraszaja moje dziecko, potem spokojnie wyjasnilabym ze chodzi mi o sytuacje na urodzinach mojej corki, kiedy to ona nie dostala prezentu, a druga jubilatka dwa.
          Nie, nie chodzi o prezent, ale o zwykle kulture, czy sv, tym bardziej ze dla dziecka wystarczylby maly, symboliczny upominek,
          a jezeli zdecydowali sie az na taki afront to znaczy ze ani im ze mna, ani naszym dzieciom nie jest po drodze. W takiej sytuacji pojawia sie pytanie, o co chodzi z tym zaproszeniem, czy cos sie w relacjach dzieci zmienilo, czy tez szykuja nowy afront dla mojego dziecka.
          Wszystko to powiedzialabym grzecznie i uprzejmie, milym tonem.
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 12:49
            OJ, nie, sa granice mojej wytrzymalosci psychicznej. Taka tortura na wlasne zyczenie? wink
            • cersei8 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 13:12
              Ale czemu tortura? Przeciez prawdziwa przykrosc moga sprawic tylko ci na ktorych na zalezy, a na tych ludziach ci nie zalezy.
              Pokazujesz ze jestes asertywna, ze zauwazylas ich afront, choc kulturalnie go nie skomentowalas, ale nie masz zamiaru pozwalac na kolejny
        • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 11:50
          nnajustyna napisała:

          > Ale pierdzielisz smile. Nawet gdyby mialo to cos wspolnego z rasizmem, to akurat o
          > pinia pary burakow jest tutaj rzeczywiscie decydujaca wink.


          O masakro, jaki atak. Widac ze uderzyla w czuly punkt. Tak samo to dziala z rasizmem - mimo ze ty uwazasz dziecko za rodowitego Niemca, bo rodzone tam, to rodowity Niemiec ktory nienawidzi migrantow nie widzi najmniejszej roznicy miedzy twoim dzieckiem a malym Osama MOhamedem Abrahamaem Abdellahem ktory przyplynal miesiac temu na lodzi....
          • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 12:47
            Moge sie tylko rozesmiac na takie dictum wink.
            • asmarabis Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 13:03
              No i bardzo dobrze, ze przeszla ci poranna furia. a swoja droga to powinnas byla tak na urodzinach zaatakowac tych rodzicow, od razu by oddali ten dodatkowy prezent i nabrali respektu i mialabys swiety spokoj z wielotygodniowymi rozwazaniami na temat urodzin wink
              • annajustyna Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 20:37
                Jaka furia?!
    • malwa51 Re: Postscriptum do podwojnych urodzin... 05.04.16, 12:33
      Nie poslalabym, jesli: a. nie mam specjalnie dobrych relacji z rodzicami, ani b. jesli dziecko nie jest specjalnie zwiazane z solenizantem, a juz na pewni nie jesli a i b wystepuja jednoczesnie. Twoja corka lubi tego chlopaka, czy po prostu chce isc "na urodziny"? Jesli to ostatnie - zdecydowanie niet.

      "Na urodziny" wyslalabym do kogos, z kim ja albo dziecko maja relacje co najmniej neutralne, a to - jak mniemam - w tym przypadku nie wystepuje przynajmniej na linii rodzic - rodzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka