Dodaj do ulubionych

Adopcja zwierzęcia

    • albertynaa Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 14:49
      Zwierzęta można adoptować, a nielegalni imigranci to potrzebujący spokojnego kąta uchodźcy big_grin
      • aria Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 14:53
        Masz rację, to jest pewnego rodzaju bitwa o język; bo język odzwierciedla nasze myślenie - ale nie jest tak, że gdzieś istnieją jakieś obiektywne wyznaczniki tego, co jest 'poprawne' czy 'słuszne' językowo. W końcu któraś opcja przeważy - i stanie się powszechnie akceptowana z coraz mniejszymi wyjątkami. Dlatego zawsze uważałam, że język jest tak samo ważny, jeśli nie ważniejszy, jak rzeczywistość która nas otacza, bo to on przekazuje nasze nastawienie do niej i jej interpretacje.
    • stephanie.plum Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 15:37
      totalna żena zaczyna się wtedy, kiedy jakieś w sumie mega pozytywne stowarzyszenie zajmujące się pomocą zwierzętom zamieszcza informację, że "RODZICE ADOPCYJNI psa/kota" powinni spełniać takie czy inne warunki.

      w bogatym, małym kraju na zachodzie Europy widziałam emerytki-milionerki wożące swoje pieseczki w dziecięcych wózkach na spacer.
      ale jako osoba która przygarnęła kundla i dachowca, nie poczuwam się do miana "matki adopcyjnej" tychże, no bez paranoi...
      • aria Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 16:42
        A rodzic adopcyjny w stosunku do obrazu (Witkacego) Cię tak samo bulwersuje?

        Już pisałam ale dla przypomnienia:

        akcja adoptuj Witkacego w Muzeum Tatrzańskim:


        www.zakopane.pl/co-robic-w-zakopanem/aktualnosci/2016/kwiecien/rusza-akcja-adopcja-witkacego

        każdy z adoptowanych obrazów znajdujący się w albumie zostanie opatrzony nazwą 'rodzica adopcyjnego', czyli nazwą Państwa firmy / instytucji / organizacji lub imieniem i nazwiskiem osoby prywatnej
        • stephanie.plum Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 16:48
          jeśli już się czepiamy słów, to ja nie napisałam, że coś mnie tu BULWERSUJE.
          to określenie fatalnie mi się kojarzy (z apoplektykiem, toczącym pianę z pyska!)

          po zastanowieniu - uważam je za kompletnie nieadekwatne, ale w przypadku zwierząt bardziej żenujące (może dlatego, że zwierzęta łatwiej porównać do dzieci), a w przypadku obrazów bardziej nonsensowne.

          ale w sumie - nie zamierzam się czepiać
          :~)
          • aria Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 17:05
            No ja mam podobnie mocno negatywne skojarzenia z użytym przez Ciebie 'totalna żena' - dlatego użyłam równie mocnego słowa
            • stephanie.plum Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 17:10
              przyznaję się bez bicia - ja okropnie lubię słowo "żena".
              :~D
      • aria Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 16:45
        A no i jeszcze - dla mnie te wózeczki (jeśli nie są dla psów niemogących chodzić) albo fikuśne ubranka oraz również, co się widzi czasami, uczenie psów chodzenia na bieżni zamiast spacerów z nim jest przeciwieństwem odpowiedzialnego opiekowania się zwierzęciem a symbolem egoizmu człowieka, który ma w 4 literach potrzeby psa.
        • stephanie.plum Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 16:51
          no ba!
          między nami - samo wyhodowanie niektórych ras jest dla mnie dowodem posiadania w d. potrzeb psa, (który np. ma spłaszczony nos i trudno mu oddychać) ale cóż.
          • aria Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 17:04
            Pełna zgoda! Poza tym mieszańce (a tak naprawdę po prostu psy - bo rasy są wtórne do gatunku czy też wg niektórych podgatunku) są o wiele zdrowsze niż wyselekcjonowane i czasami wsobnie rozmnażane rasowce.
            • stephanie.plum Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 17:14
              niestety.
              mam tego żywy dowód - ukochany, stary labrador ciągle u weta, a jego kudłata kumpelka znaleziona w lesie - wytrzymała i zdrowa jak żołnierz piechoty morskiej.
              przy czym znacznie inteligentniejsza.
    • margotka28 Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 21:06
      Ja dwa i pół roku temu zaadoptowałam psa. I tak - jest moim synusiem wink, trzecim. No, ale ja patologia jestem, bo mam jeszcze koty.
    • zofijkamyjka Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 22:04
      bardzo mnie irytuje bo mam adoptowana córkę i przygarniętego psa
      • joann_80 Re: Adopcja zwierzęcia 10.04.16, 23:03
        No widzisz a ja mam rodzonego syna i adoptowaną kotkę.
        Czy naprawdę jest to aż taka różnica?
        Kompletnie nie rozumiem tego zamieszania.
    • azurana Re: Adopcja zwierzęcia 11.04.16, 09:54
      Mnie zupełnie nie razi. Może dlatego, że nie mam problemu z odróżnieniem jednej od drugiej. Zwróć uwagę na drugi człon. Nazwa Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt też cię razi? Mylisz je ze Schroniskiem dla Bezdomnych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka