mw144 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 07:20 Moa córka ma 17 kg, jej plecak 5 kg (ważyłam z ciekawości). Wpakuj sobie 1/3 ciężaru Twojego ciała na plery i pobiegaj z tym i poskacz przez 2 km dziennie, to może odpowiedź sama Ci się nasunie Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:59 W moim świecie jest taka zasada, ze silniejszy pomaga słabszemu. Ale co ja tam wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 15:55 Mnie zaszokowała znajoma, pani doktor, która regularnie wpakowywała swojej pierwszoklasistce sporą część zakupów i kazała to targać na 4 piętro w kamienicy, bo jej się nie chce wracać. Czyli np. 2 duże butelki wody po 1,5 l, bo pani musiała kupić od razu całą zgrzewkę do taniości . To z kolei drugi typ rodzica, uznający dzieci za darmową siłę roboczą. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 16:00 a dziecko tej wody nie pije? Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 17:43 A nie można po jednej kupować, mając 2 sklepy pod samym domem? Też mieszkam w kamienicy, wysoko, obydwie z córką mamy podobną wadę serca. W związku z tym nie kupuję naraz pierdyliona ciężkich rzeczy, a to, co mogę, kupuję przechodząc przez nasz ryneczek. Pani kupuje całe zgrzewki naraz. W jeden dzień wypijają te 9 litrów wody we dwie? Można się zorganizować, żeby nie targać gigantycznych siat. Mnie ta wspinaczka wyleczyła z mega zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_siochi Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 22:20 srebrnarybka napisała: > a dziecko tej wody nie pije? Pewnie pije. Wiec niech gow...rz zna swoje miejsce, niech nie ma za dobrze,niech zapieprza z ciężarami po schodach. To takie myślenie. A raz ze nie trzeba całej zgrzewki kupować. A nawet jak sie kupi to nie trzeba wnosić całej, można po jednej butelce. Jeść w aucie nie wola. A dziecko powinno pomagać wnosić, ale litości, w miare swoich sił. To takie oczywiste sprawy, serio trzeba to tłumaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 00:35 1. całe zgrzewki matka kupuje z oszczędności. Dzięki temu może zaoszczędzić i kupić dziecku np. dodatkowo lizak, którego już nie mogłaby kupić, gdyby wydała więcej na wodę. Tak trudno to zrozumieć? 2. dlaczego zakładasz, że matka z córką jeżdżą autem po zakupy? Po pierwsze nie jest oczywiste, że każdy ma auto i prawo jazdy, po drugie nie każdy jeździ samochodem do kiosku na rogu po gazety. Nie przychodzi Ci do głowy, że one to mogą nosić z pobliskiego sklepu? 3. To, że dziecko pomaga, zwłaszcza przy zakupach, z których samo korzysta, wydaje mi się naturalne. Ja mając 8-9 lat byłam sama posyłana do sklepu. SAMA. Oczywiście zakupy robiła też (większość) moja Mama, ale jak nie miała czasu, to dawała mi listę, co kupić i maszerowałam do pobliskiego sklepu. I zapewniam, że nie jeździłam samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 10:27 He he akurat pani stomatolog potrzebuje oszczędzać po 10 czy 20 gr na butelce . Po drugie to moja dobra znajoma i nieraz umawiałyśmy się w ch, gdzie robiła mega zakupy łącznie z tymi zgrzewkami a potem wpychała drobnej 7-latce. Piszę o tej sytuacji, bo świetnie znam uwarunkowania. Po prostu pani jest tak wygodnie, a sklepy, gdzie można kupić wody na sztuki z niewielką różnicą ceny ma pod nosem. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 10:29 To jest osoba, której nie chce się iść nawet po chleb i też nakupi w hipermarkecie, a potem zamraża. Kupuje cokolwiek max raz na tydzień, to i się robi tego sporo... Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 11:26 Też wolę. Co w tym dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 13:12 A dziecko wnosi z Tobą tyle samo co Ty na wysokie czwarte piętro bez windy? Też lubię i też wolę, ale jak zdycham przy wnoszeniu, to planuję inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 21:03 Wykorzystuję potomstwo bez skrupułów, ale jako 7latki z pewnością nie wnosiły zgrzewek - raczej właśnie lżejsze rzeczy. Być może przy 4 piętrze bez windy, zmieniłabym zwyczaje zakupowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 21:30 Ojej, moja córka też nosi, ale lekkie rzeczy. Nie o to chodzi, żeby matka ganiała obładowana torbami. Ale mieszkając tak wysoko jak mieszkam, musiałam się przestawić. Bo tygodniowe zakupy, z wodą, chemią itp. po prostu są ciężkie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 12:28 Też robię duże zakupy raz w tygodniu i też nie chce mi się ganiać codziennie do sklepu. Myślę, że nie jest to wyłącznie kwestia oszczędności, tylko pani uważa to za wygodniejszy sposób robienia zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 13:11 Pewnie, że wygodnie, jak dzieciak tacha na równi z matką . Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 21:47 i szkolne dziecko nie potrafi poniesc przez pare minut 3 kg?? Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 17.04.16, 11:55 Pod górę, na wysokie czwarte piętro - czyli tak jak na piąte w standardowym domu. Nie po ulicy, po płaskiej powierzchni. Dziecko ważyło jakieś 23 kg, nie 30, więc ciężar ponad 10% ciała. Wchodząc z kapcia na piąte nawet bez zakupów czułabym się leciuteńko zasapana, a co dopiero z obciążeniem ponad 10% mojej wagi. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: rodzice noszący tornistry 18.04.16, 23:07 no ja pewnie tez bym sie zasapala ale jakos dzieci maja lepsza kondycje i nie sapia tak szybko jak dorosli. A co maja powiedziec osoby mieszkajace w gorach gdzie nie ma plaskich drog? Te 10% wagi, jak wyzej pisalam, to dziwna teoria. Wynika z niej, ze dziecko z nadwaga mogloby wiecej dzwigac a tak naprawde to takie dziecko by sie duzo predzej zasapalo, bo dzwiga juz wlasny nadmierny ciezar. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: rodzice noszący tornistry 18.04.16, 23:23 Na te dziwna wg ciebie teorie pracowaly troche wieksze mozgi... Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: rodzice noszący tornistry 18.04.16, 23:29 i znalazly te mozgi wyjasnienie, dlaczego otyle dziecko moze dzwigac wiecej niz szczuple a w szczegolnosci szczuple i wysportowane? Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: rodzice noszący tornistry 19.04.16, 12:58 jesli uwazasz, ze kwestie obciazen kregoslupa i innych stawow, kwestie nierownych napiec, przyczyn skoliozy wyjasni ci ktos na forum emama to sie grubo mylisz. do tego trzeba liznac troche fizjologii anatomii biomechaniki. ty nie masz o tym pojecia, ale zgrywasz ekspertke. ostatni wpis Make Life Harder jest o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 19.04.16, 15:50 Wiesz, mnie by po prostu zdrowy rozsądek i sumienie nie pozwoliły naciągnąć naraz pół sklepu i wlec to na -porównywalnie -piąte piętro z buta, a z połowę wciskać 7-matce i tyle. Dźwiganie sporych siat naraz tak wysoko jest męczące i tyle. Można rozsądnie te zakupy rozłożyć, a nie robić z siebie i małego dzieciaka juczne woły . Odpowiedz Link Zgłoś
nisar Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 07:24 Zasadniczo noszę raz w tygodniu, we wtorki. Syn ma tego dnia 7 lekcji (razem z kółkiem) więc i książek/zeszytów sporo i śniadanie większe. Plecak jest naprawdę ciężki, nawet dla mnie, więc dla niespełna ośmiolatka tym bardziej. W pozostałe dni nosi sam, chyba że wracając ze szkoły widzę, że bardzo chce pobiegać i poskakać, wtedy zabieram od niego nie tylko plecak ale i worek. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 07:50 a ja noszę plecaki dzieci. częściej syna (klasa czwarta) niż córki (klasa pierwsza). więc oprócz jednej durnej teorii (o wychowywaniu dzieci na książątka) można dodać drugą, równie durną, o preferowaniu syna kosztem córki. a prawda jest taka, że jej plecak najczęściej jest lekki, a plecak syna nawet dla mnie jest potwornie ciężki. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 08:38 Ja nosze za dziecko (mlodsze co prawda ale tez na dystansie ktory moglby pokonac z plecakiem swodnie) bo tak jest mi wygodniej. Szybko lapie i idziemy. Nim by zalozyl to juz doszlismy. Oszczedzam czas. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 08:40 Też noszę mojemu 4 latkowi plecak do przedszkola - nie wiedziałam że to innym przeszkadza - przepraszam ;P. Co gorsze nie zamierzam tego zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 08:46 Ale jakich odpowiedzi w sumie spodziewasz się na takim forum? Przecież tak się objawia dzisiejszy model nadopiekuńczego rodzicielstwa. Sądzisz, że tu większość będzie inna? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:02 Kiedy wiadomo ze jedyny wlasciwy model to dac dziecku zelazne buty i kostur zelazny a kiedy wyplacze 7 jezior i zedrze wyzej wymienione to zostanie osiagniety sukces wychowawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:09 No i widzisz sama, jak możesz sensownie uczyć samodzielności dziecka, skoro myślisz skrajnościami? Albo noszę tornister i wiąże buciki albo jestem złą macochą z bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:34 Myślisz, ze fundowanie dziecku skrzywienia kręgosłupa nauczy je samodzielności? Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wa_na_lawe Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 17:37 Ale co wy wszyscy z tymi skrzywieniami? Jak pamietam w podstawowce nikt nikomu tornistrow nie nosil, a pomimo tego nie znam wsrod znajomych nikogo kto by mial skolioze czy inne problemy. A dodajmy, ze tornistry kidys a teraz to dwie zupelnie inne bajki. W szkole u corki tez nie zaobserwowalam takiego zjawiska, oprocz jednego (al to juz skrajnego przypadku) gdzie mamusia codziennie wozi i przywozi do domu czwartoklasistke, tornister tez jej oczywiscie nosi nawet 50 m z parkingu pod drzwi szkoly. Owa mamusia i dziecie mieszkaja bardzo blisko szkoly (mnie to by sie nie oplacalo auta odpalac, bo zima ze skrobaniem itp. to to dluzej trwa jak dojscie na piechote), ale widac sa tacy i tacy i zeby nie bylo - dziecko na pewno zdrowe, mamusia je tak tylko jakos bardziej kocha Odpowiedz Link Zgłoś
ka_wa_na_lawe Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 17:46 I jeszcze tylko dopisze, ze juz kilkakrotnie podjezdzalam po lekcjach do szkoly np. zaplacic obiady czy porozmawiac w jakiejs tam sprawie i proponowalam corce, ze ja zabiore, albo przynajmniej jej tornister, to sama mowila, ze nie ma mowy, bo jak to bedzie wygladac I tak jak wracalam autem a ona na hulajnodze z tornistrem. Wyrodna matka ze mnie jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 17:48 Córka sobie poradzi. Madra dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
naomi19 Re: rodzice noszący tornistry 18.04.16, 22:42 kawa- przeciez ty nawet nie wiesz, co to skolioza, skoro piszesz, ze nie znasz nikogo ze skolioza Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:13 larissa, pierwsze pytanie - masz dzieci? Drugie, jeśli tak, to w jakim wieku? I trzy - ile wazy dziecko, a ile jego plecak? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:01 Mam dzieci, a co to ma do rzeczy, podobnie jak pytanie o wiek? 5 lat temu tornistry były lżejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:36 To ma do rzeczy, że mogłabyś się wypowiadać, nie mając dzieci. Lub mogłabys mieć dzieci jeszcze niechodzące do szkoły. Skoro masz dzieci, to chyba wiesz ile ważą plecaki szkolne z zawartością. Jeśli dla twoich dzieci to nie był duży ciężar, to może twoje dzieci z tych dużych i silnych? Stąd moje pytania. Odpowiedziałaś tylko na jedno. I powiedz mi, czułabyś się komfortowo nosząc codziennie na plecach 1/4 lub 1/3 swojej wagi? Dodam jeszcze, że ja jako dziecko oczywiście wszystko nosiłam sama. Mam skrzywienie kręgosłupa i zwyrodnienia stawów kolanowych i biodrowych. Jeśli nosząc plecak w klasach I-III chociaż w jakimś stopniu zapobiegłam takim problemom u moich dzieci, to tylko mogę się cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 15:21 Hmmm...też nosiłam tornister i nie mam skrzywienia, ale nieważne. Porównaj sobie dane na temat rozwoju fizycznego dzieci i ich kondycji fizycznej teraz z 20, 15 lat wcześniej. Więc nie opowiadaj, że to co teraz robią rodzice wynika z troski o ich zdrowie. Pozornie oczywiście tak, zaraz pojawi się ze 100 argumentów, dlaczego wyręczenie dzieci jest lepsze, łącznie ze słynnym "jeszcze się w życiu namęczy". W rzeczywistości to kolejny kamyczek do ogródka z napisem "brak samodzielności" i "pokolenia słabeuszy". Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 15:31 Po pierwsze, odpowiadasz mi dość ogólnie, i wciąż nie odpowiedziałaś na zadane, proste, pytania. Po drugie, owszem znam wyniki badań kondycji fizycznej. Śmiem jednak twiuerdzić, że lepsza kondycja kilkadziesiąt lat temu nie wynikała z faktu noszenia plecaka (mam zresztą wrażenie, że podręczniki były wtedy lżejsze), tylko z tego, że dzieci niemal każdą wolną chwilę spędzały na zabawach ruchowych, a teraz - statycznie. I oczywiście, że wyręczanie dzieci w noszeniu zbyt dużych ciężarów wynika z troski o kręgosłupy dzieci. Ty uważasz, że z czego wynika? Z chęci wychowania "słabeuszy"? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 16:02 Nie odpowiadam na twoje pytanie bo mam taką zasadę, że nie opisuję na forum moich dzieci. Nie wiem po co ci te dane? Chyba, że masz przekonanie, że poglądy kształtują się wyłącznie pod wpływem osobistych doświadczeń, więc przyjmij, że patrzę na życie nieco bardziej abstrakcyjnie niż tylko własne "ja". Dzieci obecnie są wyższe i dorodniejsze niż pokolenie ich rodziców, mają lepsze warunki biologiczne, plecaki od wyboru do koloru, prowadzone są akcje "lekki plecak" a mimo to obecnie mnóstwo dorosłych nosi tornistry dzieciom. Pytasz czy wynika to z chęci wychowania "słabeuszy". Świadomie nie. Ale nieświadomie składa się na całościowy obraz, do którego trzeba dopisać wożenie dzieci wszędzie autem, pisanie zwolnień z w-fu, unikanie wysiłku fizycznego i aktywnego wypoczynku. Pewnie jakiś promil dzieci faktycznie jest za małych czy za słabych na dźwiganie tornistra (którego ciężar zwiększa się również o pakowane przez rodziców bidony, soczki, zabawki i przekąski). Ale to promil, a nie taka ilość jaką faktycznie widać. To takie same argumenty na zagłuszenie adwersarza jak opowiadanie, że za otyłością nie stoi zbyt dużo jedzenia a wyłącznie różne choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 16:16 No muszę powiedzieć że mnie ten wątek nieco zdziwił. Jak wiadomo dzieci ematek (en masse) to doskonale odżywione organicznym ekologicznym super zbilansowanym jedzeniem. Wyćwiczone na rożnego typu zajęciach sportowych. Aktywne, zdrowe (w większości) bystre dzieciaki. A tu nagle się okazuje że przejście kilkuset metrów z plecakiem na plecach jest ponad ich siły i oznacza nieodwracalne zmiany w kośćcu. Sama mam dziecko jeszcze nie szkolne zatem muszę uczciwie powiedzieć że nie wiem czy będę nosić plecak za księżniczką czy nie. Ale zawsze mi się wydawało że plecak i jego noszenie to niejako część odpowiedzialności dziecka, jego świat (sama do szkoły nosiłam najdziwniejsze rzeczy). I naprawdę nie pamiętam by ktoś za mnie nosił mój plecak. Mało tego pamiętam że chodzenie bez plecaka było dla mnie dziwne (tak jak teraz bez torebki). Ale to ja. Może mi się zmieni jak młoda pójdzie do szkoły choć wolałabym nie. Chciałabym by moja córka dawała radę nosić swój własny plecak. A i widzę też negatywy ogarniania tego przez rodziców - dzieciaki nie traktują plecaka jako części swojego dobytku - co parę dni odbieram siostrzenicę ze szkoły. I ona swój plecak sama niesie (tylko ze mną bo babcia nosi za nią). I widzę że ona zupełnie o tym plecaku nie pamięta - bo przecież zawsze ktoś myśli za nią. I parę razy zdarzyło jej się wyjść ze szkoły bez plecaka - bo kto inny zawsze się tym za nią zajmował. Byłam roztrzepana jako dziecko ale nie zdarzało mi się zapomnieć własnego plecaka przy wyjściu ze szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 18:13 larrisa napisała: > Nie odpowiadam na twoje pytanie bo mam taką zasadę, że nie opisuję na forum moi > ch dzieci. Nie wiem po co ci te dane? Chyba, że masz przekonanie, że poglądy ks > ztałtują się wyłącznie pod wpływem osobistych doświadczeń, Te dane mi po to, by wiedzieć, na jakiej podstawie moje (i wielu innych osób podejście) uważasz za niewłaściwe. Skoro nie możesz napisać nawet, czy masz dzieci drobne, czy duże i silne, to trudno. A poglądy oczywiście kształtujemy nie wyłącznie, ale TEŻ, a nawet przede wszystkim, na podstawie własnych doświadczeń. A juz szczególnie w wątku takim jak ten, kiedy każdy pisze właśnie o swoich dzieciach, i powodach, dla których SWOJEMU dziecku nosi lub nie nosi plecaka szkolnego. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bardzo często. więc przyjmij, że pa > trzę na życie nieco bardziej abstrakcyjnie niż tylko własne "ja". > Dzieci obecnie są wyższe i dorodniejsze niż pokolenie ich rodziców, Statystycznie może tak. Ale tu, jak wspomniałam wyżej, piszemy o swoich dzieciach. Chyba nie uznasz dziecka niespełna 10-letniego o wzroście max. 140 cm i wadze 26 kg, za jakoś szczególnie wysokie i "dorodne"? mają lepsze > warunki biologiczne, plecaki od wyboru do koloru, prowadzone są akcje "lekki p > lecak" a mimo to obecnie mnóstwo dorosłych nosi tornistry dzieciom. Akcja lekki plecak to ściema. Polega tylko na ważeniu dzieci i plecaków, i wytknięciu rodzicom dzieci drobnych, że mają za ciężkie plecaki. Mój komentarz na to "No cóż, moje dziecko jest za chude". Bo inne, większe i cięższe, w tym samym wieku, w tej samej klasie, z plecakiem o takiej samej wadze - już się mieści w zalecanych widełkach. >Pytasz czy > wynika to z chęci wychowania "słabeuszy". Świadomie nie. Ale nieświadomie skład > a się na całościowy obraz, do którego trzeba dopisać wożenie dzieci wszędzie au > tem, pisanie zwolnień z w-fu, unikanie wysiłku fizycznego i aktywnego wypoczynk > u. Strasznie uogólniasz, i wyciągasz zbyt daleko, IMO, idące wnioski. W życiu nie napisałam dziecku zwolnienia z WF-u, dzieci aktualnie, od kiedy zrobiło się ciepło, jeżdżą do szkoły i z powrotem rowerami, są zachęcane do zajęć sportowych. Czuje sie urażona twoimi uogólnieniami, bo noszenie za dziecko ciężkiego plecaka w klasach I-III absolutnie nie przełożyło się u mnie (ani zapewne u wielu innych osób), na hodowanie dziecka unikającego ruchu fizycznego. Nie mam ambicji wyhodowania małych ciężarowców Pewnie jakiś promil dzieci faktycznie jest za małych czy za słabych na dźwig > anie tornistra (którego ciężar zwiększa się również o pakowane przez rodziców b > idony, soczki, zabawki i przekąski). Tak, to wina rodziców, że dają dzieciom drugie śniadanie do szkoły i PRZEZ TO właśnie plecaki są ciężkie. Ironia, jakbyś nie zauważyła. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:07 mi tez sie zdarza nosić, mój pierwszak ledwo 19 kg wazy a ten tornister nosi czasem tak ciezki, no u mnei noszenie jest podyktowane głwonie tym za jemu strasznie ciezko sie wytaszczyc z tym tornistrem z samochodu a ja rzuce na pierwsze siedzenie i potem wezme duzo wygodniej. Nosi mi zakupy jak wracamy ze sklepu, wynosi smieci itd itd wiec to nei tak że księciunio rosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:16 Jak trzeba niesc, to niose. Jak moze wiezc na kolkach, to wiezie. Tornister ma ciezki zawsze. Nie wypakowuje, ja jej tez nie kaze bo ciagle jest problem ze czegos jednak nie zabrala. Mysle ze mi nie ubedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:21 Noszą, noszą. Siaty, torebkę i jeszcze tornister uczepiony. Najlepiej pod sama klasę. A jak. Niech nauczycielka widzi, ze niuniuś zaopiekowany i jedynek nie wolno takiemu stawiać. Nie tylko tornistry, narty noszą. Buty zapinają. Nawet widziałam taki obrazek, że otyłemu 10-12 latkowi jeden but zapinał tata, a drugi mama. pewno dziadkowie w kolejce czekali do założenia kasku. A już najlepsze hece są na basenie. Ubierają toto, włosy suszą i jeszcze żarcie do otworu gębowego wtykają. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:29 moje dziecko miało baardzo ciężkie tornistry i owszem, nosiłam mu bo patrzeć nie mogłam, jak ugina sie pod ich ciężarem. Norma to tornister ważący 1/10 tego, co dziecko. Mój 10-latek ważył 30 kg, jego tornister na pewno z 10 kg. Nie było szafek w szkole więc nosił wszystko, co było potrzebne. Czyli wszystkie książki + ćwiczenia+ zeszyt. Często jeszcze pomoce dodatkowe, jakis atlas na przyklad, historyczny i geograficzny, słowniki. Na WF oprocz kostiumu takze obuwie. Nie widziałam matek pomagajacych nosic lekkie tornistry. Zresztą tych cięzkich też nie wszystkie nosiły. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_edith Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 09:47 Dzieci zawożę samochodem, więc problem u nas nie występuje. Córka w klasie pierwszej tornister ma lekki, bo większość rzeczy jest w szkole, syn w czwartej ciężki jak jasna cholera, więc kupiłam mu na kółkach, bo wraca sam i wtedy musiałby te ciężary dźwigać. Masa dzieciaków starszych ma na kółkach plecaki. Odpowiedz Link Zgłoś
kitty4 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:42 Ze tak nieśmiało zapytam, a ile mierzą te wasze 17 lub 25 kg dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:49 moja niecale 25 kg ma 134 cm Odpowiedz Link Zgłoś
rulsanka Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:50 Mój syn 22 kg, 128 wzrostu. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:59 Moja 8 latka ma 125 cm wzrostu waży 22 kg, a co to za znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:02 26 kg - mierzy ok. 140 cm, może 135 cm, akurat niedawno ją ważyłam, ale nie mierzyłam. Ubrania nosi na 140 cm w większości. I sprawdziłam też wpisy na siatkach centylowych. Gdy ważyła 17 kg (w wieku 6 lat, w I klasie), to mierzyła dokładnie 111 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 12:05 córka 130 wzrostu, waga 24 kg. lat siedem. Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 12:13 Moja corka ma 6,5 roku, wazy prawie 17 kg i ma 116cm wzrostu. Jest jednym z mniejszych dzieci w klasie.. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 16:00 Moja jest i zawsze była bardzo wysoka, a za to ma wiotkość wielostawową, wygina się i ma niedomykalność zastawki mitralnej. O czym niby ten wzrost ma świadczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
izjaa Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 14:13 10 lat, 131 cm, 25 kg. Noszę jej plecak, gdy tylko mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:44 No to uważaj - ja mam 12 latków i ich ojciec dowożąc ich do szkoły niesie ich plecaki. Przynajmniej jest symetrycznie obciążony Kiedy mi się trafia podwózka faktycznie nie noszę, bo dla mnie to za ciężko. Ale ja w szkole bywam od wielkiego dzwonu. Każdy waży z 6 kg. Chłopcy są drobnej postury, żaden nie waży więcej niż 40 kg. Plecaki są koszmarnie cięzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 10:55 Zazwyczaj nie noszę, ale dbam by moja 8 latka nie nosiła w plecaku zbędnych pierdół (zabawek, klocków, lalek i innych tego typu), dbam by zostawiało zbędne rzeczy w szkole (książki, piórnik), tak więc mam pewność, że to co nosi na plecach jest lekkie. Synowi (1 klasa gimnazjum -157 cm i 35 kg) kupiłam dodatkowy komplet książek, tak więc nosi tylko zeszyty i ćwiczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:09 Mikre te dzieci. Bo mój już w podstawówce miał 180 cm. I wielu jego kolegów podobnie (klasa sportowa). 8 latka chuda ale b. wysportowana, silna. Nosi swój plecak bez trudu. Nie ma w nim nic ciężkiego, najwyżej parę cieniutkich zeszytów. Najwięcej wazy mały termos z herbata, który czasami zabiera. Wodę kupuje, po to żeby nie nosić. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:13 Zapewne w klasach I-III osiągnął wzrost 180 cm? Nie chciałbym, żeby moje córki miały po 180 cm wzrostu, tak na marginesie. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 14:01 Nie denerwuj się. To było do mam/ojców gimnazjalistów. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 15:05 A twój gimnazjalista nie musi nosić książek? Plecak mojej gimnazjalistki jest ciężki. Odpowiedz Link Zgłoś
an.16 Re: rodzice noszący tornistry 19.04.16, 10:22 Nie wiem co musi, a czego nie musi. Od dawien dawna zawartość jego plecaka mnie nie interesuje. I nie wiem ile wazy jego plecak. Ma 186 cm i waży dobrze ponad 60 kg. Daje radę Odpowiedz Link Zgłoś
julka-4 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:19 To ciesz się że tylko parę cieniutkich zeszytów , moja oprócz zeszytu ma jeszcze książkę i ćwiczenia do każdego przedmiotu. Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:14 Jak była w podstawówce też nosiłam a jakże.Plecak córka miała tak ciężki, że nawet mi było trudno go podnieść a co dopiero dziecku.Szafek ani tym podobnych fanaberii w szkole nie mieli,bo to była szkoła katolicka,ale za to mieli swoją jedną klasę od I do VI klasy i nauczyciele przychodzili do nich.Więc jak plecak klapnął wniesiony przez rodzica o 7:50 to był ruszony dopiero ok.14:00.W gimnazjum tez córka potrafi mieć ciężki plecak,ale tu juz byłby to mega obciach jakbym jej go nosiła do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:20 Trochę się czepiasz. Kiedy byłam dzieckiem zawsze mnie bolały plecy od noszenia plecaka, a nie miałam daleko ze szkoły do domu. Moja córka chodzi do 3-ej klasy i wcale nie ma lekkiego plecaka i trochę więcej w nim niż Twój syn. Kiedy ją odbieram, to tak, niosę jej tornister, choć to tylko 15 minut spacerkiem do domu, więc blisko. Kiedy idzie sama (tak jak dzisiaj), to sama go sobie niesie, ale kiedy przyjdę po nią, to jej poniosę, bo dla mnie to żaden ciężar. Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:51 Po serii idiotycznych wypowiedzi chciałaś błysnąć tym wątkiem? Zonk. Nosze tornister mojej córki. Bo jest cięzki, a ona lekka. Wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka79k Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 11:59 Nie noszę, i po tym wątku czuje się jak wyrodna matka, w ogóle bardzo rzadko zaprowdzam albo odbieram dziecko ze szkoły, od kwietnie w pierwszej klasie chodzi sam. Mam drobne dziecko, niskie, jedna mama napisała tutaj że jej czwartoklasistaka waży 26 kg trudno mi w to uwierzyć mój jest najmniejszy i najchudszy w klasie (druga klasa 8 lat 3miesiące) i waży 23 kg daje rade ze swoim plecakiem a ma w nim 2 elementarze, 4 ćwiczenia cienkie zeszyty, piórnik i wypachną śniadaniówke. Plecak ma taki normalny nie za 200-300 zł tylko 60-80, który sam w sobie nie jest bardzo ciężi. Na usprawiedliwie mam tylko, że mieszkam zaraz koło szkoły, ale fakt rodzice, babcie nagminnie noszą plecaki dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 12:33 Tak, moja czwartoklasistka waży 26 kg - ważona ze 2 tygodnie temu, bo lekarka potrzebowała dostosować dawkę antybiotyku do wagi. Chyba, ze waga w gabinecie lekarskim wadliwa... Córka jest szczupła i drobnej budowy ciała. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 12:34 Gwoli sprawiedliwości dodam, że zazwyczaj odbierałam córkę rowerem, więc jej plecak lądował w koszu rowerowym, bo ja też nie lubię dźwigać ciężarów Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 12:44 Ale to chyba zależy od budowy kości. Może Twój syn wcale nie waży tak mało mimo, że jest drobny. Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 15:23 magdalenka79k napisała: > Nie noszę, i po tym wątku czuje się jak wyrodna matka Nie czuj się tak, choć niestety tak to działa, ludzie patrzą jeden na drugiego i powielają schematy zachowań, nawet jeśli są bez sensu i przynoszą szkody. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 18:16 >jedna mama napisała tutaj że jej czwartoklasistaka waży 26 kg trudno mi w to uwierzyć jeszcze dodam, że ta czwartoklasistka ma 9,5 roku, bo bywają i 11-letni czwartoklasiści, a to jednak różnica Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka79k Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 22:03 ok, ja w tym wieku ważyłam na pewno nie więcej niż 23 kg, no ale ja byłam naprawde niska jak na swój wiek, bardzo drobna. Nosiłam tornister bo chyba bym ze wstydu się spaliła jakby mnie ktoś do szkoły odprowadzał, a o noszeniu plecaka nawet szkoda gadać, ale to były inne czasy wiadomo. Jak kończyłam podstawówkę to ważyłam 30 kg, liceum 36. Nikt mnie nigdy wyręczał mimo iż lekarz powiedział że kg cukru mogę ze sklepu przynieść nie więcej...A teraz po prostu sobie to odnosze do mojego chudego syna ale z tego co tu czytam dzieci 5 cm wyższe od niego potrafią ważyć o kg mniej, może on ma ciężkie kości... Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 13:17 Cóż, to że nikt nie pomagał dziewczynie mogącej nosić kg cukru i nie więcej, to naprawdę nie świadczy super o Twojej samodzielności, ale o wdupiemaniu rodziców niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 01:05 >mój jest najmniejszy i najchudszy w klasie (druga klasa 8 lat 3miesiące) i waży 23 kg daje rade ze swoim plecakiem a ma w nim 2 elementarze, 4 ćwiczenia cienkie zeszyty, piórnik i wypachną śniadaniówke. ale to nie chodzi o zawartosc plecaka tylko o jego wagę. Zważ plecak swojego syna i bedziesz wiedziała. Sanepid, który teraz "waży plecaki" (jakaś akcja własnie jest) stwierdziło, że plecak nie powinien przekraczać 10% wagi dziecka. W twoim przypadku to nie powinno być więcej niż 2.3 kg. W przeciwnym razie kręgosłup dziecka jest nadmiernie eksploatowany i narażony na skrzywienia. Większośc plecaków jest dużo ciższa niż te 10%. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 12:04 Ja, ja, ja!!!! nosze plecak, czasem jeszcze torbe z zakupami, swoja torebke i w zębach dodatkowe odzienie czesto zdjęte, bo po poludniu jest cieplej niz rano. a to dlatego, ze plecak jest mega ciezki, moja corka sobie bryka obok bez tobołów a ja niose. ale to jeszcze nic. jak byla mala ja juz wrocilam do pracy, siedziala u babci, przychodzilam ok 15-ej, i odbywalysmy spacer - wozek wtedy mielismy cholernie ciezki, emmaljunge, ja nosilam swoja torbe i laptopa - wielkiego, + klamoty dziecka w wozku, ja czesto na wysokim obcasie w sluzbowej sukience. i z tym calym majdanem chodzilam na pobliski plac zabaw co oczywiscie powodowalo, ze sie inne matki gapiły jak cieleta w namalowane wrota. czasami nawet dolewalam im oliwy mowiac, ze lubie tak sie wystroic na plac zabaw. pisze o tym po to, zebyscie zrozumialy (co poniektore przynamniej) ze rozne bywaja sytuacje w zyciu i okolicznosci i proba wywyzszania sie w tak żałosny sposob jak u zalozycielki watku nie ma sensu i jest z gruntu falszywa i idiotyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
lopez27.1 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 13:58 Wolę nieść za nim tornister niż się wracać po ,,niego "do domu albo do samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyjane Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 18:15 Otóż to. To nie noszenie jest uczeniem myślenia. JA idę do szkoły i to ja mam ze sobą plecak/tornister zabrać. Mama już do szkoły chodziła... Odpowiedz Link Zgłoś
love_stasinek Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 14:00 wyobraź sobie, że mój syn nie jest w stanie nieść swojego tornistra przez te 15 minut drogi. w połowie drogi prosi mnie o pomoc. co w tym dziwnego??? Odpowiedz Link Zgłoś
anty_nick Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 17:41 nie wiem jak u was, ale u nas (syn klasa2) tornistry sa zayebiście ciężkie. Zakładam synowi , kiedy na rano z mężem wychodzi do samochodu i widzę, że aż go wygina do tyłu. Wiec jak mogę noszę za niego Odpowiedz Link Zgłoś
ladyjane Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 18:13 A ja mam te same spostrzeżenia. Niektóre mamy, noszą maminsynkom tornistry. Taki dzieciak, to sam nie pamiętałby, że trzeba z domu, czy z samochodu ten plecak zabrać do szkoły... Odpowiedz Link Zgłoś
isa1001 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 18:20 A ja mam takie spostrzeżenie, że trzeba być bardzo małym i bardzo zakompleksionym człowieczkiem, żeby obrażać kompletnie sobie nieznane dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamablue Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 19:21 Noszę rzadko, obserwuję dużo noszących, uważam to za przejaw szerszego trendu do niańczenia dzieci, które generalnie tego nie wymagają. Poza noszeniem plecaków obserwuję odprowadzanie do szkoły nawet 11-12 latków, odrabianie lekcji z dziećmi w nieskończoność, pilnowanie zadań domowych typu " na jutro bibuła, czy ktoś ma zapasową" (autentyk z forum klasowego 5 klasa), łażenie do nauczycieli z każdą pierdołą. Ektremum stanowi 10-latek, któremu nadal rodzice wycierają pupę, nie żartuję. Z takich dzieci wyrastają roszczeniowe nastolatki, przyzwyczajone, że każdy pyłek z ich drogi sprzątną troskliwi rodzice. Zaś krzepy nabierające na licznych zajęciach dodatkowych z judo i baletu. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 20:38 A ja przyjęłam prostą zasadę - naładowałaś zbędnych rzeczy, noś sobie sama. Czasami pomagam, na długiej prostej dziecko dźwiga samo, przy wejściu do tramwaju czy autobusu plecak zabieram ja, bo łatwiej mi go opanować niż gdyby córka staranowała kilkoro pasażerów mając go na plecach. Pomagam i nie widzę w tym nic złego. Odpowiedz Link Zgłoś
lokitty Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 13:20 Rozumiem, ze zbędne są książki na grubym papierze, nierzadko 6 sztuk, plus ze 3 zeszyty, piórnik i śniadaniówka? Bo nie wiem, co mogę wywalić. A szmaciany plecak z taką zawartością to min. 5 kg i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
labianka Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 21:30 Ciekawe, czy też nie zakumasz o co kaman, gdy skojarzysz, że ja pod szkołę po lekcjach podjeżdżam tylko po to, żeby dziecko 10+ mogło mi wrzucić swój tornister do auta, po czym ja odjeżdżam, a ono wraca na piechtę Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: rodzice noszący tornistry 16.04.16, 07:02 Moi po szkole też zozstawiaja plecaki w samochodzie, który mąż parkuje pod szkołą. Wracają autobusem, a nawet dwoma. Odpowiedz Link Zgłoś
kwietniowka2011 Re: rodzice noszący tornistry 15.04.16, 22:50 no wyobraź sobie że noszę (I i II klasa), wracając nawet dwa, a zdarza się że trzy jak jest basen nie widzę w tym nic złego, książąt nie wychowuję Odpowiedz Link Zgłoś