a.va
23.04.16, 22:52
Kolejny raz czytam o tej sprawie i kolejny raz mnie mrozi.
polska.newsweek.pl/zatoka-swin-reportaz-o-wykorzystywaniu-nieletnich-przez-krystiana-w-w-sopocie,artykuly,384559,1.html
I te biedne dziewczyny, którym się wydaje, że to one same zawiniły:
"Trudno wymagać, by dziewczyna, która ma teraz 16-18 lat, przyznała wprost, że jak była młodsza, to za nowy szalik zrobiła loda facetowi, który mógłby być jej ojcem. Ciężko im wytłumaczyć, że są jego ofiarami. „Ja jednak poszłam na tę imprezę, wsiadłam do tego samochodu, a potem wzięłam od niego maskotkę, nawet był dla mnie miły" – tak go tłumaczą."
Niedawno była też w TokFM audycja o tych badaniach na temat przemocy seksualnej w Polsce, tu są wyniki, szokująco wysokie. I w audycji autorki badania mówiły to samo - że dziewczyny często nikomu się nie przyznają do gwałtu albo próby gwałtu, bo "mama mi tego nigdy nie wybaczy, w końcu sama tam poszłam, powie, że to moja wina, umrę ze wstydu, jak jej powiem, poza tym, jak jej powiem, to mnie już nigdy z domu nie wypuści, bo będzie się bała" itd.
Co zrobić, żeby uchronić córkę przed takimi doświadczeniami? Bo ja jak czytam takie rzeczy, to też jestem na etapie: "nigdy nie wypuszczę jej z domu".