Mam moje koty od 7 lat i przez ten czas wykąpałam raz tylko kocura, ale to z konieczności - wpadł biedaczyna do sedesu z domestosem. Koty są niewychodzące, zaglądają tylko na balkon. Są czyste, śnieżnobiałe, pachną czystym kotem

czyli niczym. Doszłam do wniosku, że radzą sobie świetnie z toaletą same, ale może robię błąd? Kąpiecie?