Dodaj do ulubionych

O "nagości" celebrytów

20.05.16, 13:05
Dyskusja nad czerwoną sukienką przypomniała mi moje niedawne rozkminy.

Przypomniała mi się moja reakcja na strój Madonny na gali MET. Dla przypomnienia.
https://nyppagesix.files.wordpress.com/2016/05/madonna1.jpg?quality=90&strip=all&w=664&h=441&crop=1

Moja pierwsza reakcja była: serio kobieta w jej wieku i z jej dorobkiem już nie musi świecić wszystkim co się da. Po co jej to, niech zdesperowane młódki się rozbierają. Madonna to Moadonna - marka sama w sobie.
A potem doczytałam że taka reakcja jak moja to przejaw ageingu (dobre słowo swoją drogą). Bo może Madonna chce swiecić gołą pupą i że ma do tego prawo. I jak chce się tak realizować to jej sprawa.
No może i ma ale jakieś to dla mnie smutne i desperackie. I naprawdę uważam że ona już nie musi i nie doadaje jej to seksapilu. Choć ciało oczywiście ma niesamowite.

Podobne przemyslenia miałam w stosunku do nagiego selfie Kim K.
https://images.askmen.com/1080x540/2016/03/07-074533-kim_kardashian_tweets_naked_selfie_again.jpg
Że jako matce to jej nie bardzo wypada. Bo ja jako dziecko nie chciałabym by moja matka się tak lansowała.
A potem przeczytałam gdzieś wypowiedź że przecież po tym jak urodziła nie przestała być seksowną kobietą. I że skoro robiłą nagie zdjęcia przed urodzeniem to poród nic nie zmienia.
A i dzieciom to pewnie nie będzie przeszkadzać bo wychowają się w świecie gdzie nagie foty matki nie są niczym niezwykłym (że nie wspomnie o amatorskim porno mamy).

To jak to jest z tą nagością i podkreślaniem/odkrywaniem ciała? to ekspresja cielesności i kobiecości i wiek i sytuacja osobista nie ma na to wpływu czy jednak przy pewniej pozycji i sukcesie życiowym już lepiej sobie to darować bo uwagę można osiągnąć innymi środkami?
Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:25
      Z dwojga złego zrozumiem prędzej gołą Kardashiankę, niż te głupawe i wulgarne pomysły na strój.
      Bo skoro już ktoś - tak jak niektóre ematki - uważa, że trzeba pokazywać wszystko, co się ma, to po co mu ubranie?
    • spanish_fly Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:25
      Powiem szczerze, że ja też nie rozumiem tego publicznego obnażania się kobiet-celebrytek. One to robią z zachwytu nad sobą? Chcą się tak z dobrego serca podzielić z innymi swoimi niewątpliwymi wdziękami, że nawet są w stanie zmarznąć i znosić niewygodę? Normalnie, żeby gołą babę pooglądać to trzeba się trochę postarać, albo zapłacić. No chyba, że to właśnie jest w przypadku wielu działalność zarobkowa - pokażę się pół goła na jakiejś imprezie to będą mnie chętniej zapraszać na inne, a za to biorę pieniądze. Ale to ma sens tylko w przypadku pomniejszych gwiazdek, bo te wielkie raczej dają radę się utrzymać ze swojej głównej działalności.
      • lady-z-gaga Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:37
        Istnieją jeszcze takie niuanse, jak rodzaj imprezy. I tak Anja Rubik w swojej słynnej białej sukni wystąpiła na Mat Gali, która jest świętem mody i świętem celebrytow. Pomijając, że tamtej kreacji czerwona koszula z sąsiedniego wątku nie przebiła, to jeszcze festiwal w Cannes jest innego rodzaju świętem i tutaj golizną nie wypada szpanować. Tym bardziej, kiedy nie jest się gwiazdą, a jedynie żądną sławy modelką z niewielkim dorobkiem.
      • oqoq74 Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:50
        Znam takich, którym płacą, żeby ich nago oglądalismile
    • drinkit Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:25
      Daleka jestem od mówienia komuś co wypada a co nie, tym bardziej że nie znoszę tego określenia (nawet tu na forum niektóre pytają czy po 30. wypada coś założyć). Raczej w przypadku powyższych zdjęć to brak poczucia rzeczywistości, który chyba często udziela się celebrytom (część z nich żyje w bańce, otoczeni są przydupasami-potakiwaczami, odrealniają się), co widać w przypadku Madonny. Jeżeli chodzi o Kim, to laska stosuje konsekwentną politykę autolansu. Może się podobać lub nie (moim zdaniem 80% jej stylizacji jest fatalna, 15% może być, 5% zjawiskowa), można je rozumieć lub nie. Ale stwierdzenie że "matce już nie wypada" powoduje u mnie wybuch śmiechu. Wygląda się obciachowo, bo pomysł/stylizacja jest beznadziejna, a nie dlatego, że jest się matką i "już nie przystoi".
      Poza tym, czy ktoś jeszcze jest w stanie czymkolwiek zszokować? Mówię o ubiorze, naked-dress czy paradowaniu półnago. To wszystko już było. Mnie bawi i - ok, niech będzie, szokuje - brak poczucia obciachu np u dresiar (tipsiory, uzda w tyłku, wały tłuszczu wylewające się z jeansów-łonówek, spalenie się na brąz itd), ale to raczej wynika z niemożności zrozumienia jak można sobie coś takiego zrobić. A stwierdzenie, że nie wypada już chyba w większości wypadków po prostu nie działa. Nie wypada to iść w seksownej kiecce na pogrzeb, ale umówmy się, że to skrajny przypadek.
      Ale w sumie, po namyśle, tak samo zastanawiam się "jak można sobie coś takiego zrobić" w przypadku kobiet po 40. w garsonce, z barankiem na głowie. Toż to kobiety, które mają szansę jeszcze wyglądać dobrze...
      • beataj1 Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:45
        O "matce nie wypada" myślałam jedynie w kontekście dziecka. Że dziecko niekoniecznie będzie szczęśliwe z możliwości oglądania nagich fotek mamusi dostępnych wszędzie.
        Ale tak jak napisałam dosyć szybko doszłam do wniosku że akurat ten argument w przypadku Kim K nie ma sensu. Bo przed urodzeniem dzieci celebrowała swoją kobiecość z taką werwą że nagich zdjęć i tak jest wszędzie pełno. A po drugie dzieci pewnie też zostaną wychowane w świecie gdzie takie celebrowanie kobiecości jest normalne i pożądane. Zatem nie będą mieć z tym problemu.
      • rorzrzutny Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 14:32
        drinkit napisała:
        > Raczej w przypadku powyższych zdjęć to brak poczucia rzeczywistości, który
        > chyba często udziela się celebrytom (część z nich żyje w bańce, otoczeni są prz
        > ydupasami-potakiwaczami, odrealniają się), co widać w przypadku Madonny.


        Chyba też nie mają wyboru. Muszą dawać sobie robić takie zdjęcia, o ile chcą się utrzymać w głównym nurcie rynsztoka.

        > Jeżeli chodzi o Kim, to laska stosuje konsekwentną politykę autolansu. ...

        Ale bez tego autolansu i celebryctwa tej laski chyba nie ma. Ona ma jakieś osiągnięcia oprócz tego, że wygląda i bywa?

        > Poza tym, czy ktoś jeszcze jest w stanie czymkolwiek zszokować? Mówię o ubiorze
        > , naked-dress czy paradowaniu półnago. To wszystko już było.


        Agata Kulesza zauważyła niedawno, że wobec wszechobecności golizny nagość utraciła znaczenie jako środek wyrazu w kinie. Na ekranie nagość mogła mieć jakiś sens w XX wieku, kiedy trzeba było odchylić majtki, żeby zobaczyć dupę. Ale nie dzisiaj, kiedy trzeba rozchylić dupę, żeby zobaczyć majtki. smile
    • echtom Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 13:32
      > To jak to jest z tą nagością i podkreślaniem/odkrywaniem ciała? to ekspresja cielesności i kobiecości i wiek i sytuacja osobista nie ma na to wpływu czy jednak przy pewniej pozycji i sukcesie życiowym już lepiej sobie to darować bo uwagę można osiągnąć innymi środkami?

      Jako stara konserwa przychylam się do drugiej opcji wink Tak serio to optymalna jest dla mnie sytuacja, kiedy w ogóle nie trzeba zwracać na siebie uwagi takimi środkami, nawet na początku kariery.
    • lilly_about Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 14:06
      Ja sie pewnie nie znam, ale strój Madonny był zwyczajnie brzydki. Ani sie nie ubrała, ani nie rozebrała. Natomiast Kim? Cóż... Rozbiera się od lat, wiec też to już nikogo nie szokuje.
      • kiddy Re: O "nagości" celebrytów 20.05.16, 14:59
        Dla mnie goła Kim na tym zdjęciu jest mniej wulgarna i kontrowersyjna niż Madonna w tym... wdzianku na gali MET. Nie wiem, czy to kwestia kontekstu (z jednej strony jest fotka na Insta, a drugiej - czerwony dywan na dużej gali, chociaż Insta czy Fecebook to chyba już są miejsca publiczne, tak że...), czy co...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka