Dodaj do ulubionych

Lotnisko w Wiedniu oraz problem z psami

13.06.16, 10:17
Ale nie w Wiedniu te psy...
Do bardziej obeznanych w świecie mam dwa pytania:

1. Mam przesiadkę w Wiedniu. Czas oczekiwania to około 4h. Czy da się coś sensownego zrobić w tym czasie? Chyba za mało na wyskoczenie i chociaż powiedzenie miastu "dzień dobry"?


2. Z Wiednia lecę do X na szkolenie, niezbyt intensywne, po 16 będę wolna, więc zaplanowałam sobie zwiedzanie i takie tam. Ale znajoma, która była tam jakieś pół roku temu mówi, że w X problemem są bezpańskie psy. Internety też zeznają, że miasto X boryka się z problemem zdziczałych, chorych i głodnych psów. Ja się psów, zwłaszcza tych w stadach, boję. Te, które się wałęsają ponoć potrafią zaczepiać przechodniów w poszukiwaniu jedzenia i potrafią być dość natarczywe. Koleżanka mówi, że z bólem serca, ale jak zeszła czasem z głównych traktów musiała użyć buta bądź kija, żeby przepędzić co bardziej agresywne osobniki. Lokalsi ponoć są do tego przyzwyczajeni i nie robi to na nich żadnego wrażenia. Jak wspomniałam, ja od psów z daleka, na myśl o użyciu kija mi słabo. Boję się, że spędzę zatem większość czasu w pokoju hotelowym, a szkoda. Słyszałam coś o gwizdkach czy o odstraszaczach zapachowych...

A poza tym dzień dobry, u mnie truskawki po 5 zł, czereśnie po 14, a bób nie wiem po ile, bo mają dowieźć popołudniu.
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Lotnisko w Wiedniu oraz problem z psami 13.06.16, 10:31
      Jeżeli piszesz o Bukareszcie nie jest źle smile
    • babcia.stefa Re: Lotnisko w Wiedniu oraz problem z psami 13.06.16, 10:35
      CAT (City Airport Train) jedzie do centrum Wiednia 16 minut, więc spokojnie zdążysz wyskoczyć na kawę i rzucić okiem na katedrę.
    • catroux Re: Lotnisko w Wiedniu oraz problem z psami 13.06.16, 10:56
      Koleżanka chyba się Rejmer za dużo naczytała...
      Szwendaliśmy się sporo po bocznych uliczkach, bo boczne uliczki są w mieście X najpiękniejsze smile Widzieliśmy kilka śniętych bezdomnych psów na obrzeżach, chyba nie wydaliśmy im się atrakcyjni.
      Nie panikuj smile
    • stacie_o To nie Bukareszt 13.06.16, 11:02
      inne miasto, dalej Europa, choć nie UE
      • mikams75 Re: To nie Bukareszt 13.06.16, 11:22
        Sofia, Ateny? No ale to UE, wiec nie wiem. Tam tez sie szwendaja psy po ulicach, ale nie sa agresywne. Choc to wkurza jak sie je gdzies na zewnatrz a wokolo leza ledwo zywe psy...
        • stacie_o Re: To nie Bukareszt 13.06.16, 11:31
          Serbia.
          • stacie_o Re: To nie Bukareszt 13.06.16, 11:33
            A pytałaś o miejscowość, nie o państwo big_grin przepraszam.
            • mikams75 Re: To nie Bukareszt 13.06.16, 11:47
              daleko w zgadywaniu nie bylam, mysle, ze to podobne "klimaty" i te psy sa nieszkodliwe, wystarczy tupnac i podkulaja ogon. W miescie. Te podmiejskie jakos mniejsze opory maja i zdarzalo sie, ze musialam jakiegos kija wziac.
              Jakby kogos fantazja poniosla uprzedzam - nie walilam kijem psow, dla postrachu tylko bylo.
          • heca7 Re: To nie Bukareszt 13.06.16, 12:22
            Rzeczywiście w miastach w Serbii są wałęsające się psy. Chodzą po kilka sztuk. Ale żaden nas nie zaczepiał. Żaden nie był agresywny. A mieliśmy w rękach jedzenie. Po prostu nie szwendaj się gdzieś po ustronnych uliczkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka