Dodaj do ulubionych

Wjechałam dziecku pod rower ;(

14.06.16, 15:12
Już nigdy nie powiem, że to piesi mają uważać. To ja powinnam być uwazniejsza sad
Praktycznie stałam, bo dojeżdżalam do skrzyżowania. Ale i tak nie zdążyłam zahamować przed przejściem dla pieszych i dzieciak wylądował mi na drzwiach. Na oko 10 latek.
Spanikowana wysiadlam i pytam, czy nic mu nie jest i że bardzo go przepraszam. A on, że to on przeprasza. Ja, że to moja wina i czy napewno nic mu się nie stało.
Powiedział, że nie i odjechał, a ja się rozbeczałam jak głupia.
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 15:17
      Sytuacja koszmarna, ale pytanie formalne - miał ścieżkę rowerową? Jak nie to jednak jego wina ( pocieszenie żadne ), bo powinien zejść z roweru.
      • shell.erka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 15:19
        Nie. Tam jest szeroki chodnik. Ale nic by mi z tego nie przyszło, gdyby wjechał ciut wcześniej i wylądował pod maską uncertain
        • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 15:27
          To przynajmniej nie twoja wina. Na chodniku musiał zejść, a to dawałoby ci szansę zatrzymania się.
          • oqoq74 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:33
            Ona wyjeżdżała z parkingu i to chłopiec miał pierwszeństwo.
      • bbkk Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 17:47
        Dzieci do lat 10 pomimo tego ze na rowerze sa pieszymi. Wiec w sumie mogl na tym rowerze jechac po pasach.
        • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:02
          Nie mógł jechac po pasach. Jazda po pasach rowerem jest zabroniona. Czy to dziecko czy dorosły
        • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:03
          No właśnie nie. Na pasach trzeba zejść z roweru i dotyczy to wszystkich.
          • slonko1335 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:18
            Nie, dziecko do lat 100 na rowerze jest traktowane jak pieszy i może jechać przez pasy na rowerze-nie musi z niego zsiadać ale nie powinien jeździć sam tak czy owak-chyba że to była strefa zamieszkania...
            • slonko1335 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:24
              o rany do 10 oczywiście nie 100
            • baltycki Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:49
              pieszy ? osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze (...) a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod opieką osoby dorosłej;
              • oqoq74 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:34
                Ale wyjeżdżający z parkingu, wjeżdżający na drogę główną musi ustąpić pierwszeństwa nie tylko pojazdom, ale i tym będącym na chodniku.
              • slonko1335 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:48
                no toć piszę, że nie powinien być sam...
                • baltycki Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 22:41
                  Ale byl sam,

                  "Nie, dziecko do lat 100 na rowerze jest traktowane jak pieszy i może jechać przez pasy na rowerze"

                  Mozna wnioskowac, ze samo dziecko do lat 10 moze... a nie moze.
                  • slonko1335 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 07:51
                    a może byś tak zacytował całość a nie kawałek wyrwany z kontekstu tylko bo tego nie ma rozumiemconfused
                    " ale nie powinien jeździć sam tak czy owak"
          • kira02 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:52
            Arwena, ale co by to dało autorce, jakby potrąciła dzieciaka? Poza kwestią ew. odpowiedzialności karnej? Moralniaka i tak by miała strasznego.
            • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:55
              No właśnie tego moralniaka by nie miala - odpadłby ból, że to jej wina i co mogła zrobić.

              Dzieciak wjechał jej w drzwi, a więc ona była na tych pasach pierwsza
              • nangaparbat3 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:59
                O rany.
              • kira02 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:12
                Serio? Zabiłabyś komuś dziecko/ spowodowała jego kalectwo itd. i nie miałabyś moralniaka? Jeśli tak, to nie mam więcej pytań.
                • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:22
                  Miałabym, ale nie z tego powodu, że to moja wina. Zupełnie inny kaliber winy.
                  • kfugktru23 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 22:44
                    Czyli zabiłaś ale przynajmniej miałaś rację?
                    • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 23:05
                      No zabić to by się nie dało przy tej prędkości. Ale tak, miałabym mniejsze wyrzuty sumienia, gdybym to nie ja była winna.
            • baltycki Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:01
              arwena kazdy problem rozpatruje pod katem kasy.
              • arwena_11 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:10
                Jakiej kasy. Jednak jest różnica w samopoczuciu czy wypadek z mojej winy czy nie.

                Znajomy wiele lat temu wracał z gór. Babka rzuciła mu się pod koła. No wprost się rzuciła. Nie miał szansy nawet zahamować. Świadkowie zeznali, że ona próbowała już pod kilka samochodów wcześniej, ale tamte dały radę w bok odskoczyć. On nie dał rady, bo obok na pasie jechał tir. Sprawy nie było - uznano, że samobójstwo. On czuł się fatalnie, ale jak mu policja pokazała zeznania świadków, to przetrawił łatwiej ten wypadek. Że nie miał szansy, bo ona chciała się zabić.
                Od odszkodowania jest ubezpieczyciel.
    • happy_end Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 15:23
      Straszna sytuacja, współczuje ci przeżycia... Dzieciakowi zresztą też uncertain
      Jednak, gdyby chłopak zatrzymał się przed przejściem, zsiadł z roweru, to wszystko wyglądałoby o wiele mniej groźnie, tak myślę.
      Pomyśl, że to nauczka dla was obojga - ty będziesz bardziej uważać przed przejściem, a on (mam nadzieję) nie będzie wjeżdżać na pasy rowerem.

    • lola211 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 16:27
      Dla jego dobra trzeba było cos z tym zrobic,aby rodzice sie dowiedzieli.Widac chlopak nie powinien sam poruszac sie po drogach.
      • przystanek_tramwajowy Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 16:31
        lola211 napisała:

        > Dla jego dobra trzeba było cos z tym zrobic,aby rodzice sie dowiedzieli.Widac c
        > hlopak nie powinien sam poruszac sie po drogach.
        >

        Problem polega na tym, że to właśnie rodzice od najmłodszych lat uczą dzieci, żeby przejeżdżały w miejscach, gdzie nie ma ciągu ścieżki rowerowej. Widuję to bez przerwy. Że nie wspomnę o tatusiu-debilu, który razem z trójką dzieci przejeżdżał na czerwonym świetle, bo akurat było pusto na jezdni.

        ---
        Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
        • oqoq74 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:29
          Ja byłam świadkiem, jak ojciec z dwójką dzieci przeprowadzał ich po pasach, a jakże, ale przed pędzącą na sygnale karetką. Inni się zatrzymali, aby karetka sobie przejechała, facet w aucie wyjeżdżający z bocznej drogi, wręcz cofnął auto, aby ułatwić przejazd. A ten z tymi dzieciakami niemal przed maską.
    • kaz_nodzieja Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 16:31
      Powinnaś go o (inaczej bąk) dolić na czym ziemia stoi.
    • cosmetic.wipes Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:08
      > Praktycznie stałam, bo dojeżdżalam do skrzyżowania. Ale i tak nie zdążyłam zaha
      > mować przed przejściem dla pieszych

      Coś mi się w tym zdaniu nie klei.
      • ente2211 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 22:05
        ooo, dokładnie. Prędzej to chyba zagapienie było i dojeżdżającego dziecka po prostu nie zauważyła. A to już ewidentnie wina autorki wątku

        Choć przeżyć współczuje - dziecku i autorce

    • kanna Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:10
      Dzieciak wjechał w praktycznie stojący samochód?
      • shell.erka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:49
        Tak. To był wyjazd z parkingu na główna drogę, wzdłuż której biegnie chodnik. Wyjazd przebiega przez przejście. Zatrzymywałam się, żeby włączyć się do ruchu.
        • cosmetic.wipes Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:51
          Zatrzymywalas czy zatrzymalas?
          • shell.erka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:00
            Prowadzisz auto? Toczyłam się na jedynce. Spojrzalam na chodnik, nikt nie przechodził, więc chciałam podjechać, patrząc na jezdnię i w momencie, kiedy ruszając patrzyłam już na lewą stronę jezdni, kątem oka zauważyłam jadący rower. Zatrzymałam auto, wciskając hamulec do deski i chłopak wylądował na drzwiach. Nie mogłam szybciej przesunąć się do przodu, bo wjechałabym na jezdnię.
            Czuję się winna i opowiedziałam o zdarzeniu dzieciom, żeby tym bardziej uważały.
            • vi_san Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 20:16
              Jeśli turlałaś się na jedynce, rozglądając na dodatek - to raczej znalazłaś się na tym przejściu zanim chłopiec do niego dojechał. W takim razie to on powinien był zatrzymać rower i umożliwić ci dokończenie ROZPOCZĘTEGO manewru włączania się do ruchu! Konkretnie - powinnaś była ZATRZYMAĆ się przed wjechaniem na przejście, upewnić, że nikogo nie ma, wówczas na tej jedynce wjechać. Z tym, że przypuszczam iż zadziałała obustronna nieuwaga - ty pomimo rozglądania przegapiłaś młodego rowerzystę, on pomimo rozglądania przegapił twój samochód. smile Pozostaje potraktować to jako swoiste "Memento" na przyszłość, podziękować wszystkim możliwym Bogom, że nic się nikomu nie stało i jechać dalej. smile Ale w pełni rozumiem twój stres.
        • oqoq74 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:32
          Przy wyjeździe z parkingu i wjeździe na główną drogę, to jest tak traktowane jakbyś była poza drogą publiczną. Przejście przy wyjeździe z parkingu należy do drogi głównej i piesi też mają pierwszeństwo.
          Niestety, rzadko który kierowca o tym wie.
          • shell.erka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:40
            Ja chciałam ustąpić. Serio spojrzalam najpierw na chodnik. I ruszyłam. To były ułamki sekund. Jednak rower porusza się szybciej niż pieszy.
            A ja nie pomyślałam o rowerach.
            Powinnam bardziej uważać.
            • oqoq74 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:46
              Bywa, niestety. Nic się nie stało, a dla Ciebie jest to takie przypomnienie od losu, aby bardziej uważać.
    • kira02 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 18:55
      Współczuję, całe szczęście, że nic się nie stało. Człowiek niby jest ostrożny, ale w takich chwilach uczy się, że trzeba jeszcze bardziej uważać.
      • shell.erka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 19:02
        No właśnie Kira uncertain
        Potraktuje to jako nauczkę, żeby nie być aż tak pewna siebie za kółkiem.
        • 3-mamuska Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 21:02
          Współczuje, jednak na rowerze chłopak musiał pędzić dlatego mimo ,ze ruszyłas kiedy chodnik był pusty tak nagle znalal sie na "atucie"

          Mnie tak kiedys facet potracił ale rowerem, szlam głównym chodnikiem wzdłuż jezdni, a on wyjechał z bocznej uliczki tak rozpędzony ze tak mnie trzepnąć ze wylądowałam na ulicy, na szczęście nic nie jechało. Nikt z dorosłych nie widział i facet odjechałsad
    • vivaluna Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 22:17
      Ja byłam ostatnio świadkiem jak kobieta skręcając na zielonej strzałce potrąciła chłopca jadącego po ścieżce rowerowej namalowanej na pasach. Najdziwniejsze jest to że baba darła się na dzieciaka jakby to była jego wina. Całe szczęście chłopak miał kask i spadł na maskę samochodu a nie na asfalt. Baba wyjrzała jeszcze czy lakieru jej nie poobijał i odjechała.
      • lukas.2004 Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 23:18
        Pomijam zachowanie tej pani, ale rowerzyści wjeżdżający na przejazd przez ulicę z pełną prędkościa sa naprawdę niebezpieczni. Wychodzą z założenia, ze skoro mają święte prawo wjechac rowerem na ulice, to naprawde nie muszą uważać na samochody.
        • vivaluna Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 14.06.16, 23:41
          Dzieciaki jechały wolno, mijałam ich jak przechodziłam przez pasy. To pani złamała przepisy bo nie zatrzymała się przed ścieżką rowerową, a ma obowiązek przy strzałce do prawoskrętu. To bardzo duże skrzyżowanie i ciągle są tam wypadki do których dochodzi przez brawurę kierowców. Strach zatrzymać się na wyspie, bo większość samochodów po zderzeniu ląduje właśnie tam.
          Całe szczęście, że i dzieciak jechał wolno jak i kierująca, ale huk po zderzeniu był taki jakby do szło do poważnej kolizji. Chłopak był w szoku lekkim, ale jak kobieta się zawinęła to wsiadł na rower i odjechał. Myślę, że skutki upadku odczuł dopiero po pewnym czasie. Na miejscu rodziców nie odpuściłabym, choć nie ma pewności że się przyznał uncertain
        • vaikiria Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 08:15
          Dlaczego od kierowcy samochodu wjeżdżającego na skrzyżowanie, kiedy ma zielone nikt nie wymaga, żeby zwolnił do 10 km/h tylko "jedzie szybko bo ma prawo"?
      • jola-kotka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 06:12
        Jeb.... baba
    • czar_bajry Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 00:23
      shell powinnaś to gdzieś zgłosić. Mojej koleżanki córka wpadła pod samochód na przejściu dla pieszych. Niby nic się nie stało, kierująca też zdenerwowana dowiedziała się od nastolatki że wszystko ok i odjechała, ok przestało być na następny dzień jak szok przestał działać a potłuczenia zaczęły boleć.
      • shell.erka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 05:46
        Ale gdzie?
        Ja ostatnio ciągle coś zgłaszam i za chwilę będę się czuć jak nienormalna, albo z całym personelem mojego komisariatu na Ty będę.

        Chłopiec się nie przewrócił, nie spadł z roweru. Walnął się bankowo w nogę i łokieć. Bo je rozcierał.
        Podeszłam do niego i go dotknelam, żeby sprawdzić czy sobie czegoś nie złamał. On był bardziej wystraszony. Potem dotarło do mnie, że czekał, aż zacznę drzeć ryja.
        Strasznie podobny do mojego dziecka. I chyba to też spotegowalo emocje.
        Dobra. Zgłoszę.
        • kaz_nodzieja Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 08:05
          I powinnaś, inaczej smarkacz może się nigdy nie nauczyć. Widzę pełno dorosłego już tałatajstwa, które uważa, że skoro jest na rowerze to rządzi czy to na chodniku czy przed przejściem dla pieszych. Może gdyby ktoś im zmył łeb za dzieciaka dotarłoby do tych tępych cyklistycznych pał, że regulamin także i ich dotyczy.
    • jola-kotka Re: Wjechałam dziecku pod rower ;( 15.06.16, 06:11
      Bywa smile nie ma co rozpaczac najwazniejsze,ze wszyscy cali i zdrowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka