Dodaj do ulubionych

z ręką na sercu

20.06.16, 17:17
czy znacie kogoś, kto ma drewnianą podłogę i nie formułuje w stosunku do gości zaleceń, w czym można, a w czym nie można wchodzić? Jaka to podłoga? Pomijam stare podłogi odziedziczone po kimś, sale koncertowe i teatry.
Chciałabym olejowany dąb, ale widzę, że się nad nim ludzie trzęsą - a ja bym wolała podłogę bezstresową.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw To kwestia mentalności raczej niż materiału 20.06.16, 17:24
      - i piszę to z ręką na sercu. Są ludzie, którzy nad podłogą się trzęsą (nawet jeśli to panele z castoramy) i są tacy, którzy po niej chodzą, nawet jeśli po pewnym czasie trzeba ją będzie cyklinować, żeby wyglądała jak nowa lub polubić wygląd nieco spatynowany, a wykonana jest z drewna szlachetnych (i kosztownych) gatunków.
      Moim zdaniem dąb jest wystarczająco twardy, żeby żyć z taką podłogą normalnie, aczkolwiek nie wiem, na jakim etapie chuchania i tropienia rysek Ty jesteś wink
      • kira02 Re: To kwestia mentalności raczej niż materiału 20.06.16, 17:42
        Zgadzam się. Takie rzeczy to tylko z gresem, a i to zależy od klasy ścieralności.
      • shell.erka Re: To kwestia mentalności raczej niż materiału 20.06.16, 17:56
        Zgadzam się w 100%
      • paloma_blauwinder Re: To kwestia mentalności raczej niż materiału 20.06.16, 21:26
        > aczkolwiek nie wiem, na jakim etapie chuchania i tropienia rysek Ty jesteś wink
        Obecnie? Moje dzieci jeżdżą na koniu na biegunach ruchem posuwisto-bujającym i nie robi to na mnie wrażenia. Ale sytuacja może być dynamiczna, jeśli wydam pięciocyfrową kwotę na nową podłogęwink
    • lusitania2 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:34
      ja się nie trzęsę i nie urządzam gościom przeglądu obuwia.
      Na podłodze modrzew lakierowany.
      • bi_scotti Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:44
        Maple na schodach i na podlogach we wszystkich pomieszczeniach, w ktorych nie ma tiles (typu: lazienka, kuchnia, przedpokoj), nasaczony czyms tam polecanym ogolnie do nasaczania. Nienawidze gdy goscie zdejmuja buty choc zima, oczywiscie, wiekszosc chce dla wygody - zaden fun siedziec iles tam czasu w boots jesli nie trzeba wink Podloga jest do chodzenia po niej. Ja sama chodze glownie boso ale moi goscie chodza w czym chca. Szczegolnie gdy jest do jakas impreza, na ktora panie przychodza w kreacjach stanowiacych calosc gora+buty - nie wyobrazam sobie prosic goscia o zdjecie np. szpilek i paradownie na bosaka albow papciach do eleganckiej sukienki koktajlowej wink Ja dla podlogi czy podloga dla mnie? big_grin Cheers.
    • kub-ma Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:39
      Deska dębowa. Nie trzęsę się, bo nie mam na to czasu.
    • banieczka Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:40
      Ja mam przedwojenny parkiet dębowy (taki klasyczny, w jodełkę), olejowany. Każdy (ale to każdy!!!) gość po wejściu do mieszkania patrzy nań z pewnym onieśmieleniem, bo parkiet jest zjawiskowo piękny, i każdy (ale to każdy!!!) natychmiast chce zdejmować buty. Bo jakże to - tak wspaniały parkiet kalać butem, który przed chwilą chodził po zwykłym chodniku wink A ja tego nie cierpię. U mnie nie chodzi się na bosaka, ani tym bardziej w ochraniaczach. Gościnnych kapci też nie posiadam. To nie muzeum. Się pobrudzi, to się wyczyści. Zimą lub przy mokrej pogodzie, jeśli komuś kapie z butów, po prostu proponuję suchą szmatkę do obtarcia podeszew. Oczywiście jeśli ktoś się upiera, bo po prostu lubi chodzić na bosaka, to jego wola. Ja mam zasadę, że gość powinien się u mnie czuć swobodnie.
    • ichi51e Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:43
      zartujesz? W zyciu nikt mi nie powiedzial "masz kapcie bo mi podloge porysujesz"
      • paloma_blauwinder Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:13
        A jak jesteś wrażliwa na sygnały niewerbalnewink?
        Mnie też nikt nigdy wprost nie powiedział.
    • spanish_fly Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:48
      Ja od prawie 10 lat mam drewnianą podłogę z litej dębowej klepki, lakierowaną i nie formułuję żadnych zaleceń obuwniczych wobec gości. Ale to nie dlatego, że podłoga się nie niszczy. Podłoga się niszczy, po prostu sami niszczymy ją sto razy bardziej niż goście, którzy u nas bywają tylko od czasu do czasu. Widać w wielu miejscach zmatowienia, np. w miejscu gdzie stoją najczęściej używane kuchenne krzesła, jakieś rysy nie wiadomego pochodzenia, delikatne przebarwienia po zalaniu łazienki itp. Jestem na tyle niewrażliwa na szczegół, że dostrzegam to tylko po umyciu, kiedy sprawdzam czy wszystkie plamy się domyły. Na szczęście jest to podłoga, którą można odnowić i pewnie przy jakimś większym remoncie się na to zdecydujemy.
    • mynia_pynia Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:50
      Po mojej podłodze biega pies i mam rysy. Mam wgnioty od rozkładanego wypoczynku jak również sporo wgniotów od zabawek drewnianych syna, którymi nie raz rzucał. Ale nie wiem co bym zrobiła jakby ktoś z gości chciał chodzić w butach na stalowej szpilce, to zniesie tylko kafel i beton.
      • nelamela Re: z ręką na sercu 20.06.16, 17:59
        Ja mam dębowe deski i trzęsłam się na początku.Jakieś 6 miesięcy.Do czasu aż zamieszkał z nami owczarek.Już się nie trzęsę.Rysy są od pazurów,kilka razy rozkładałam wypoczynek i też widać.Życie.Wiem już na pewno że w następnym lokum na parterze będą kafle.Drewno(jakiekolwiek by nie było) nie daje rady.Pozdrawiam.
        • lalkaika Re: z ręką na sercu 20.06.16, 22:23
          co to jest wypoczynek ? fajnie brzmi
          • thea19 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 22:26
            kanapa
      • kira02 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 19:23
        "Ale nie wiem co bym zrobiła jakby ktoś z gości chciał chodzić w butach na stalowej szpilce, to zniesie tylko kafel i beton. "

        Nawet nie każdy beton i kafel, niestety.
    • cydrowa Re: z ręką na sercu 20.06.16, 18:04
      Mam deski i nigdy nikomu nie zwracałam uwagi na szczególne traktowanie podłogi. Ba!Mam nawet pewien koncept, że zadeptane dechy są bardziej atrakcyjne niż takie pałacowe parkiety. No, ale to ja.
    • melancho_lia Re: z ręką na sercu 20.06.16, 18:09
      Ja miałam lakierowany dąb. Nikogo nigdy nie pouczałam jak ma chodzić. Dwoje dzieci tam szalało. Cyklinowanie będzie konieczne ale dom to nie muzeum.
    • lokitty Re: z ręką na sercu 20.06.16, 18:11
      Deska barlinecka. Chodzą w czym chcą wink. Dziecko jeździło na rowerku i na rolkach po tej podłodze.
    • lauren6 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 18:20
      Nie trzęsę się, ale też mam normalnych znajomych, którzy nie pchają się w szpilkach na drewniany parkiet.
      • paloma_blauwinder Re: z ręką na sercu 20.06.16, 20:55
        Widziałam kiedyś, co kobieta ok. 55 kg żywej wagi zrobiła w szpilkach na podłodze - fakt, że sosnowej. Niespecjalnie to ładnie wyglądało potem.
        Nie była to wcale osoba nienormalna czy złośliwa - po prostu bez obycia, zawsze w bloku, pcv, lentex, a fleki metalowe wolniej się zdzierają.
        • madzioreck Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:27
          paloma_blauwinder napisał(a):

          > Widziałam kiedyś, co kobieta ok. 55 kg żywej wagi zrobiła w szpilkach na podłod
          > ze - fakt, że sosnowej. Niespecjalnie to ładnie wyglądało potem.
          > Nie była to wcale osoba nienormalna czy złośliwa - po prostu bez obycia, zawsze
          > w bloku, pcv, lentex, a fleki metalowe wolniej się zdzierają.

          Kto kładzie sosnę na podłogę...suspicious
      • julita165 Re: z ręką na sercu 21.06.16, 15:47
        Przepraszam ale czy zapraszasz gości np. na imieniny, w święta, kiedy okazja niejako sama wymusza odświętny, elegancki strój ? Czy nie masz znajomych uważających buty na obcasie za element składowy takiego stroju ? Co robisz jeżeli gość przyjdzie elegancko ubrany, w butach na szpilkach ?
        • paloma_blauwinder Re: z ręką na sercu 21.06.16, 15:51
          Plastikowe szpilki chyba szkód nie wyrządzają? Tym bardziej, że kobiety wagi ciężkiej raczej tego rodzaju obuwia nie noszą.
    • eve-lynn Re: z ręką na sercu 20.06.16, 18:23
      Ja. Mam dębowa podłogę zmasakrowana jak nie wiem przez chodziki,rowerki, hulajnogi, hurgotanie meblami, zabawkami. W sezonie nawet narty się zdarzyły.
      jak przyjdzie czas to ja odświeże albo zmienię. Na razie nie mam czasu ani ochoty o tym myśleć.
    • thea19 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 18:54
      tez mam rozkmine - salon dla mnie musi miec drewniana podloge. wybor padl pierwotnie na ipe - najtwardsze i najodporniejsze niby drewno. kolor tez ok. niestety, stolarz ostudzil moje zapedy - ipe brzydko sie rozsycha i robia sie szpary. wszystkie inne egzotyki nadajace sie sa w kolorach czerwonych lub pomaranczowych - calkowicie dla mnie nieakceptowalne. na razie stanelo na parkiecie debowym olejowanym i szczotkowanym - rysy beda od poczatku.
      bardzo odporne na zniszczenia sa mozaiki przemyslowe.
    • koronka2012 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 19:24
      Ja. Podłoga nieźle to znosi, fakt nie urządzam potańcówek tongue_out
    • kochamruskieileniwe Re: z ręką na sercu 20.06.16, 19:31
      Od 7 lat mam klatkę schodową z olejowanym dębem. I jestem zadowolona, Szczerze mówiąc - niespecjalnie sie nad nim trzęsę.
      Jak dla mnie jest bezstresowy, ale ja w ogóle bezstresowa pod tym względem jestem suspicious
      • konwalka Re: z ręką na sercu 20.06.16, 20:02
        dąb, drewno inzynieryjne
        kocham ją, uwielbiam dopieszczać, szukac fajnych past do podlog, polerowac plaskim mopem

        ale nie mam zayoba, goscie chodzą w tym, co maja na nogach, bo moj dom to dom, a nie meczet
        aha, dwa owczarki...
        pewnie i porobiły jakieś rysy, ale za to jak cudnie wyglądają takie puchate i podpalane na tych deskach
    • alpepe Re: z ręką na sercu 20.06.16, 20:01
      Niby moi rodzice nie, mają parkiety dębowe, ale z drugiej strony salon (50 m2, żeby nie było) mają w parkiecie ze wzorem, mój ojciec wymyślił, rozety, fuje muje, święte węże i co? Ano, chodniczki, dywany i takie tam zasłaniają to dzieło sztuki. Ale ja będę miała pewnie pcv na podłodze, bo darzę to g.ó.wno sentymentem i są coraz fajniejsze faktur, a zalet cała masa. Na panele w życiu bym się nie zdecydowała, możliwe, że w nowym mieszkaniu będę miała parkiet z korka, a jak się zepsuje za szybko to pcv.
      • paloma_blauwinder Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:18
        A widzisz, w pytaniu powinnam była dodać "czy znacie kogoś oprócz siebie samej i innych typowych wyluzowanych ematek"wink
        Jeśli chodzi o chodniczki - to pokolenie już tak ma.
        • bi_scotti Re: z ręką na sercu 20.06.16, 22:30
          paloma_blauwinder napisał(a):

          > w pytaniu powinnam była dodać "czy znacie kogoś oprócz siebie samej
          > i innych typowych wyluzowanych ematek"

          No wiec powiem Ci tak, ze byl taki etap przejsciowy iles tam lat temu, gdy niektorzy (niektorzy!!!) znajomi dorobiwszy sie pierwszych domow, w ktorych mieli carpets, zwlaszcza takie w jasnych kolorach, oczekiwali sciagania obuwia tuz po przekroczeniu progu. Ale przeszlo im wink Po pierwsze zrelaksowali sie, po drugie sami cos na te carpets powylewali, po trzecie dorobili sie w koncu podlog drewnianych i juz jest easy-breezy - no problems z obutymi goscmi smile Thanks god, eh. Cheers.
          • paloma_blauwinder Re: z ręką na sercu 21.06.16, 15:56
            Czyli to może być kwestia jednak statusu majątkowego - ten bezcenny luz ludzi, którzy mogą nie przywiązywać nadmiernej wagi do rzeczy nabytych. To by się w sumie zgadzało, z mojego otoczenia trzęsą się właśnie ci mniej zamożni, którzy dorobili się tej podłogi wielkim wysiłkiem finansowym.
    • heca7 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 20:15
      Mam parkiet własny, nie odziedziczony wink Dębowy. I nie zalecam gościom zdejmowania butów.
      Parkiet ma lat 17. Był 4 lata temu cyklinowany. Bo bokserka nam zjechała pazurami.
    • leanne_paul_piper Re: z ręką na sercu 20.06.16, 20:21
      Mam parkiet drewniany (chyba dąb) i nikomu nie każę ściągać butów, sama chodzę czasem w szpilkach, jeżeli okoliczności wymagają bardziej eleganckiej oprawy. Nie zauważyłam, aby się jakoś specjalnie niszczył. Jak szukałam mieszkania, to oglądałam sporo podłóg i najbardziej ślady użytkowania widać było po jakichś dziecięcych rowerach, jeździkach i tym podobnych.
    • aneta-skarpeta Re: z ręką na sercu 20.06.16, 20:27
      Ja mam jakąś taka egzotyczną. Ciemna. Ciągle udeptana przez psa, goście chodzą w czym chcą. Sami też w okresie sucho letnim chodzimy czasem w butach. Nie trzese się nad niczym i mam jak mam w domuwink
    • feliz_madre Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:05
      Ja. Nawet nie przyszło mi to do glowy smile Mam merbau.
    • lidek0 Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:08
      Mam jesion, parkiet, dbam o niego, troszczę się, ale doceniam też to co inni mają w domach więc moi goście doceniają mój parkiet i sami zdejmują buty, bo to nie ulica czy chodnik. Jeszcze nigdy nie zwróciłam nikomu uwagi i nie padłam na zawał jak ktoś w butach wszedł a sporadyczne przypadki się zdarzały.
    • liisa.valo Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:20
      Ja się nie trzęsę. Ja mam dąb - lakierowany, lity.
    • klamkas Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:22
      Znam jednych, którzy każą chuchać i dmuchać. Reszta, ze mną włącznie na to kicha - jedni mają podłogę w lepszym, inni w gorszym stanie. My w gorszym - mamy trzy koty, ich ulubione trasy widać jakiś miesiąc po cyklinowaniu. Po 6 miesiącach wygląda jakby cyklinowania nie było. Na podłodze zabytkowy dąb (z dużym prawdopodobieństwem przedwojenny) i powojenny jesion (początek lat 50-tych).

      Ty czy się ktoś trzęsie nie zależy od jakości i rodzaju podłogi, a od ducha trzęśliwości wink.
      • paloma_blauwinder Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:28
        > Ty czy się ktoś trzęsie nie zależy od jakości i rodzaju podłogi, a od ducha trz
        > ęśliwości wink.
        Podejrzewam, że też od relacji cena podłogi:zarobki.
        • ichi51e Re: z ręką na sercu 21.06.16, 15:43
          I jakosci parkietu - w latach 90 byla moda na brzoze sosne takie jasne parkiety - nawet w kapciach mam wrazenie zostawialo sie slady
    • thank_you Re: z ręką na sercu 20.06.16, 21:32
      Pierwsze słyszę. smile Sama też się nie trzęsę nad niczym, co jest w domu. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka