Dodaj do ulubionych

utrwalone garbienie się

20.06.16, 23:51
Wiecie, że jego przyczyną może być niedobór wapnia?
To popatrzcie obiektywnie na tego pana, prowadzącego aktywny tryb życia:
https://bi.gazeta.pl/im/2b/55/13/z20272939IH,Mimo-wolnej-soboty--pilkarze-jednak-mieli-calkiem-.jpg

Podobno jest na diecie beznabiałowej. Też kiedyś byłam (karmienie alergika) i profil moich pleców wyglądał podobnie. Ciekawe, czy to wszystko ma ze sobą związek, czy taka Lewego uroda (przyznać trzeba, że mu nawet do twarzy).
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 00:26
      Ten niedobór wapnia to jedna z najmniej prawdopodobnych przyczyn, szczególnie u męskiej części populacji smile
      Obstawiałabym miłość do laptopa, złą postawę albo zbyt wiele pompek, sztangi i ćwiczeń na biceps przy jednoczesnym olaniu ćwiczeń na plecy (mniej spektakularnie wyglądają na siłowni, więc panowie się nimi nie kalajątongue_out)

      Są też jeszcze przyczyny zupełnie niezależne od odżywiania i stylu życia; na szczęście dość rzadkie.
      • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 10:43
        >sztangi i ćwiczeń na biceps przy jednoczesnym olaniu ćwiczeń na plecy
        No ja właśnie zakładam, że kto jak kto, ale topowy sportowiec robi na siłowni nie to, na co ma ochotę tylko dokładnie to, co mu każą. I sądząc po całej muskulaturze raczej robi sumiennie.
        Jeśli chodzi o złą postawę - to to jest raczej efekt, nie przyczyna. Zastanawiam się nad tymi przyczynami.
    • sfornarina Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 00:27
      > Też kiedyś byłam (karmienie alergika) i profil moich pleców wyglądał podobnie.

      Haha. Zbyt szybko wyciągasz wnioski. Karmienie piersią = prawie zawsze garbienie; owszem. Eliminacją nabiału - niekoniecznie smile
      • kalina_lin Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 10:50
        >>> Karmienie piersią = prawie zawsze garbienie; owszem

        Ooo, zaciekawiłaś mnie? Czemu?
      • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 10:50
        Karmiłam piersią już łącznie ponad 10 lat. Alergika miałam jednego, po zdjęciach widzę, że garbiłam się właśnie wtedy.
        Nie twierdzę, że eliminacja nabiału to KONIECZNIE niedobór wapnia skutkujący garbieniem się, bo przecież można ten wapń pobierać z czego innego (ale to kosztuje dużo wysiłku, bo ileż można zjeść mielonego maku, sezamu, szprotek z ośćmi itd. - zresztą najlepsze źródła wapnia to zwykle też alergeny).
        Dużo dzieci się garbi - pewnie przez siedzenie w ławce i przy kompie. Ale przecież trudno już uprawiać więcej sportu niż topowy piłkarz, dlatego mnie to zastanawia.
        • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:13
          Ciekawe skąd wapń biorą i brali: Weganie, Chińczycy, Japończycy, Indianie z Amazonii. Myślisz, że całymi dniami wpierdzielają mak ze szprotkami? big_grin Ten wapń, który jest tak strasznie potrzebny, i to, że jego najlepsze źródło stanowi nabiał, to mit...Ale pożyjemy, zobaczymy. Moje dziecko (5l.) od odstawienia od piersi nie je nabiału, a ja od 4 lat. Nie zauważyłam żadnych niekorzystnych zmian.
          • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:23
            Weganie pierwszego świata stosują suplementy diety, Chińczycy, Japończycy i Indianie z Amazonii i inne społeczności żywiące się tradycyjnie (duuuużo ryb i nieprzetworzonych pokarmów roślinnych) nie mają z podażą wapnia żadnego problemu. Ci, u których w żywieniu jest więcej "cywilizacji" - problemy mają.
            Ale my, w przeciwieństwie do Azjatów, najczęściej jednak tolerujemy nabiał, szczególnie kwaszony kulturami probiotycznymi. Nie korzystamy z tego dobrodziejstwa najczęściej z głupoty, nie z powodu choroby.
            • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:47
              Czyli jak nie nabiał to cywilizacja wink A duuużo ryb to mają, jak im się uda złowić big_grin nie wiesz, że większość ludzi na świecie największy problem ma zawsze z pozyskaniem białka zwierzęcego ? Dlatego jedzą owady, płazy i wszystko co się rusza? Europocentryzm level hard wink
              • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:49
                I jeszcze mit szlachetnego dzikusa przebija, czy jak to tam było.
            • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:53
              Weganie muszą suplementować tylko witaminę B12, która występuje w mięsie nic więcej. Zresztą suplementy nie wchłaniają się zbyt dobrze.
        • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:18
          No i jeszcze zagadka, skąd zwierzęta czerpią wapń? Roślinożerne głównie z roślin. Mięsożerne głównie z mięsa. Myślisz, że one mają wbudowane jakieś specjalne generatory wapnia? Z czego one budują te swoje kości i mięśnie? A najlepsze, ślimaki i inne które tworzą wapienne muszle, kury, ile one potrzebują wapnia do codziennej produkcji jajek...Tyle pytań i żadnych sensownych odpowiedzi wink
          • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:30
            Kto pyta nie błądzi. Zwierzęta roślinożerne świetnie wykorzystują wapń z zielonych roślin. Niestety nasze przewody pokarmowe są zbudowane inaczej niż krowie lub końskie - i nie są to różnice kosmetyczne tylko zasadnicze.
            Kury, jeszcze zanim osiągną dojrzałość płciową zjadają mnóstwo tłuściutkich ślimaków w wapiennych skorupkach i różne owady z chitynowymi pancerzykami. Najbardziej lubią takie młode białe ślimaczki, niestety obrzydliwych ślimaków bez skorup nie lubią.
            Wbrew mitom nie powinno się kurom dawać skorupek jaj dla uzupełnienia wapnia. Po pierwsze dlatego, że taki wapń lepiej się wchłania z tłuszczem, a po drugie dlatego, że to powoduje, że kury częściej potem rozdziobują swoje jajka.
            • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:48
              I tym kurom to potem ten zapas ślimaków starcza na całe życie big_grin A co z mięsożercami i małpami?
              • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:01
                Mięsożercy?
                Nie wiem, czy wiesz, ale kości ich ofiar (w zależności od potrzeb zjadane) są zbudowane między innymi z węglanu wapnia, który dobrze się wchłania z tłuszczykiem. Małpy - to już musisz sprawdzić sobie dany gatunek - są bardzo duże różnice w sposobach odżywiania i trybie życia. Poza tym zwierzęta w większości spędzają całe życie na świetle dziennym, wytwarzając w ten sposób wit. D3, która umożliwia dobre wchłanianie wapnia.
                Widzisz więc, że problem niedoboru wapnia to nasz, ludzki, cywilizacyjny problem.
                • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:16
                  Czytałam, że wystarczy pół godziny na słońcu dziennie, żeby wytworzyć tyle witaminy D, ile trzeba. Zresztą tego nikt nie wie, bo nie są prowadzone rzetelne badania nad metabolizmem człowieka, tylko wszystko na zlecenie koncernów produkujących różne pigułki.
                  A poza tym może jest tak, że skoro witamina D umożliwia wchłanianie wapnia, jak sama nazwa wskazuje, to mając jej za mało, i tak nie wchłoniemy wapnia choćbyśmy zjedli go bardzo dużo?
                • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:26
                  Na pewno żadna dzika dorosła małpa nie pije mleka od krowy, ani żadnego innego.
                  No ale jest cały dzień na dworze, więc lepiej wchłania te szczątkowe ilości wapnia, które pozyskuje z pożywienia. My za to musimy pochłaniać bardzo duże ilości wapnia, żeby wchłonąć cokolwiek, bo mamy mało witaminy D...Tak? Takie tłumaczenie nie ma sensu moim zdaniem, bo my, podobnie jak małpy, wchłoniemy dokładnie tyle wapnia, na ile pozwoli ilość witaminy D, cały pozostały wapń zostanie wydalony, bez względu na to ile go zjedliśmy. Tak sobie myślę, nie wiem czy tak jest naprawdę...
            • ola_dom Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:54
              paloma_blauwinder napisał(a):

              > dlatego, że to powoduje, że kury częściej potem rozdziobują swoje jajka.

              A bo się nie daje kurom skorupek w postaci skorupki, tylko w postaci zmielonej - żeby nie rozpoznawały, co dostają smile
    • alpepe Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:31
      Nie wiem, gdzie widzisz garbienie, ma owszem, głowę pochyloną do przodu, ale plecy proste. Umięśnione, lecz proste.
      • ola_dom Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 11:59
        alpepe napisała:

        > Nie wiem, gdzie widzisz garbienie, ma owszem, głowę pochyloną do przodu, ale plecy proste.

        No właśnie.
        Poza tym zastanawia mnie sformułowanie "utrwalone" - może to tak się jakoś medycznie określa, to nie wiem. Ale czy to znaczy, że Lewandowski jak jeszcze jadł nabiał - to się nie pochylał? I jakby teraz zaczął jeść - to by się wyprostował? Pal licho już, czy to "utrwalone czy nie" - ale jakoś to zbyt proste się wydaje być z tym wpływem jedzenia/niejedzenia mleka.
        Poza tym - gdyby Lewandowskiemu brakowało wapnia w organizmie, to przy takim trybie życia i pracy łamałby sobie coś co chwilę. Czy nie? Czy to taki niedobór, który powoduje garbienie, ale same kości pozostają mocne?
        • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:02
          "Ale czy to znaczy, że Lewandowski jak jeszcze jadł nabiał - to się nie pochylał? I jakby teraz zaczął jeść - to by się wyprostował? Pal licho już, czy to "utrwalone czy nie" - ale jakoś to zbyt proste się wydaje być z tym wpływem jedzenia/niejedzenia mleka."
          To jest taki prztyczek, przestajesz jeść to co należy, natychmiast dostajesz garba, zaczynasz jeść garb znika. Tadam!
        • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:11
          > Ale czy to znaczy, że Lewandowski jak jeszcze jadł nabiał - to się nie pochylał? I jakby teraz >zaczął jeść - to by się wyprostował?
          No właśnie nie wiem, aż tak nie śledzę jego karierywink Wiem tylko, że ja po okresie ciąży (większe zapotrzebowanie na wapń) i 2-letniego karmienia alergika byłam wyraźnie pochylona. Nie aż tak, żeby się łamać, ale przy kolejnych niealergicznych dzieciach to nie wróciło. Dlatego mi się to skojarzyło z ostatnimi newsami o jego diecie, ułożonej zresztą przez żonę-dyplomowaną dietetyczkę.
          Dodam, że ja mleka jako takiego nie piję wcale, brzuch mnie po nim boli, co innego przetwory niskolaktozowe.
          • 1matka-polka Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:30
            Większość matek karmiących się garbi, te na normalnej diecie też. Źle dobrany biustonosz, brak umiejętności karmienia piersią - wkładanie piersi dziecku do ust zamiast przystawiania dziecka do piersi, zmęczenie, brak zainteresowania własnym wyglądem...
    • kamunyak Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:02
      Mam 2 synów. Obaj karmieni podobnie, wlaściwie identycznie, w tym piersią w "dziecięctwie". Jeden się garbi a drugi nie.
      Ja tez mam taki nawyk ale sie kontroluje.
      Syn sam się nie kontroluje więc go ciagle upominam "wyprostuj sie".
      • ola_dom Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:08
        kamunyak napisała:

        > Mam 2 synów. Obaj karmieni podobnie, wlaściwie identycznie, w tym piersią w
        > "dziecięctwie". Jeden się garbi a drugi nie.

        Bo to jest po prostu "postawa życiowa" - i to nie jest wcale żart smile
      • paloma_blauwinder Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:13
        Może być oczywiście inne wytłumaczenie - z obowiązkami szkolnymi na czele.
    • liisa.valo Re: utrwalone garbienie się 21.06.16, 12:33
      Ja tu nie widzę garbienia - on ma po prostu pochyloną głowę. Garba chronicznego to ma Kate Middletone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka