Dodaj do ulubionych

owoce - wieś.

01.07.16, 14:10
Tak, wiem nie moja sprawa, każdy robi co chce - ok ale nie rozumiem

Wiecie, ludzie z miasta wyjeżdżają na wieś, kupują działeczki, uprawiają działkę tongue_out

No a ludzie na wsi..

Ja jestem ze wsi. Poszłam do miasta. Takiego lub innego, gdzie mnie rzuci los.
No i przyjechałam do mamy na wieś ( mały zabieg, trzeba pomóc) dodatkowo urlop, świeże powietrze i owoce/warzywa działkowe. Same plusy.

Od jakiegoś czasu jestem na zdrowej diecie, średnio mi to idzie ale myślałam, że na wsi będzie lepiej.

I tu się zaskoczyłam.

Gdy wyjeżdżałam na " naszym" małym przydomowym polu było mnóstwo drzew owocowych: orzechy, wiśnie, śliwki, maliny, porzeczki, agrest.

U sąsiadów, którzy są rodziną także: morele, brzoskwinie, czereśnie i cuda na kiju.

Teraz: wszystko powycinane.
I nie rozumiem. o ile ogródek warzywny rozumiem, trzeba trochę wysiłku a tyle wycinania drzew owocowych nie rozumiem: Stoi to takie, wysilać się specjalnie nie trzeba żeby to utrzymać. Mój tato malował tylko czymś pień i stało wszystko a teraz wszyscy, wszystko powycinali.

A przecież ludzie kupują to potem w sklepach, z chemią, przerośnięte, pryskane nie wiadomo czym i drogie.

I nie rozumiem czemu to to się wycina?

Myślałam, że sobie pojem zdrowych owoców z drzewa a nie ze sklepów a tu lipa. ( I tak kupuje na bazarach od pań niby z działek ale..)
Moja mama jako nieliczna ma chociaż orzecha i wiśnie a tak nie ma nic.



Obserwuj wątek
    • lady-z-gaga Re: owoce - wieś. 01.07.16, 14:14
      >I nie rozumiem czemu to to się wycina?

      bardzo mądrze zrobiłaś, że nie zapytałaś swoich rodzicow i sąsiadów, dlaczego wycięli drzewa, tylko przyszłaś z tym na forum
      my tutaj wszystko wiemy najlepiej smile
      • skomplikowanaula Re: owoce - wieś. 01.07.16, 14:16
        Co się sąsiada będę pytać, jeszcze mnie opieprzy że się wtrącam a moja mama mówi: a nie wiem.
    • andaba Re: owoce - wieś. 01.07.16, 14:17
      Nie wiem czemu.

      Ale fakt, mąż się wkurza na swojego brata, który wyciął wszystko u siebie w pień, nowych nie posadził i rwą owoce u nas.
      Ile razy bratanica na czereśnie przychodzi to mąż psioczy, że czereśnia 15 zł kosztuje, miejsce jest, czemu sobie do cholery nie posadzą.
      Maliny też rwą, jak nie widzimy.

      Dawniej jeszcze truskawki i rabarbar - teraz już się chyba krępują truskawki zbierać, a rabarbar bratowa wykończyła, tak go eksploatowała...

      Może twoim sąsiadom też czyjeś lepiej smakuje smile
    • wuika Re: owoce - wieś. 01.07.16, 14:18
      Drzewa mogły być chore, jałowe, rozrosnąć się nadmiernie. Za dużo liści i cienia? No cokolwiek. Najlepiej zapytaj u źródła.
    • spanish_fly Re: owoce - wieś. 01.07.16, 14:22
      Drzewa owocowe nie są wieczne. Po jakimś czasie przestają owocować, niektóre nawet bardzo szybko dosłownie po kilkunastu latach. A samo drewno z takich drzew jest cenne - nadaje się do wędzenia, więc się raz na jakiś czas takie drzewa wycina.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka