liisa.valo
19.07.16, 10:15
Wiem, że wątek pewnie był, ale zastanawiam się, o co chodzi z tymi Lidlami i Biedronkami. Wczoraj rzucili jakieś piżamy. Wpadłam po pracy po zakupy i byłam po prostu zdziwiona. Wszystkie opakowania porozrywane, kobiety mieszają w tych koszach jak w maszynie lotto... O ile jestem w stanie zrozumieć takie zachowania, kiedy faktycznie rzucają coś w bardzo korzystnej w stosunku do jakości cenie, ale - do licha! - to były piżamy. Normalne piżamy, jakie w podobnej cenie można kupić w każdym sklepie z bieliźnianymi fatałaszkami.
Pomijam już fakt, że piżamy z rozdartego opakowania rozwłóczonej po całej przestrzeni kosza raczej nikt nie będzie chciał kupić. Kultura w narodzie ginie?