Dodaj do ulubionych

Lidlowa dzicz

19.07.16, 10:15
Wiem, że wątek pewnie był, ale zastanawiam się, o co chodzi z tymi Lidlami i Biedronkami. Wczoraj rzucili jakieś piżamy. Wpadłam po pracy po zakupy i byłam po prostu zdziwiona. Wszystkie opakowania porozrywane, kobiety mieszają w tych koszach jak w maszynie lotto... O ile jestem w stanie zrozumieć takie zachowania, kiedy faktycznie rzucają coś w bardzo korzystnej w stosunku do jakości cenie, ale - do licha! - to były piżamy. Normalne piżamy, jakie w podobnej cenie można kupić w każdym sklepie z bieliźnianymi fatałaszkami.
Pomijam już fakt, że piżamy z rozdartego opakowania rozwłóczonej po całej przestrzeni kosza raczej nikt nie będzie chciał kupić. Kultura w narodzie ginie?
Obserwuj wątek
    • konwalka Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:18
      Ginie, przepraszam,co?
    • serei Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:19
      ginie? a kiedykolwiek była? big_grin
      • taki-sobie-nick Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 20:26
        serei napisała:

        > ginie? a kiedykolwiek była? big_grin

        Była. W każdym razie trochę więcej niż teraz.
    • facetidealny Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:19
      liisa.valo napisała:
      jestem w stanie zrozumieć takie zachowania,
      > kiedy faktycznie rzucają coś w bardzo korzystnej w stosunku do jakości cenie


      To wtedy, kiedy ty wpadasz i się rzucasz na towar big_grin
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:47
        Ja akurat rzadko się rzucam na cokolwiek poza własnym mężem smile
    • wapaha Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:24
      Wczoraj to chyba Biedronka ? Bo ja byłam i skompletowałam sobie 2 pidżamy,
      100% bawełna - 17,99 szt ( tyle samo za koszulkę, koszulkę na ramiączkach, spodenki, dłuższe spodenki)
      Tłumów nie było, fakt, kilka szt było rozpieczętowanych.
      Uznałam to za świetną okazję bo i fajne były i dobrej jakości i b. tanie ( może nie mam zdolności ale jakoś nie udało mi się znaleźć pidżamy za 35, 98 , która spełnia takie parametry tongue_out )
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:50
        Ja byłam w Lidlu, może akcje się pokrywają. Niestety, była masakra, a byłam po pracy, więc po 17:00, więc teoretycznie było się kiedy wyszaleć.
        • wapaha Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:55
          A co było w Lidlu ? Bo patrzę na stronie na gazetki i widzę z wczoraj tylko męskie i dziecięce pidżamy ?
          ( ich pidżamy też lubię)

          BTW u mnie jak chcę coś sobie kupić to zawsze mi się udaje- i to bez koczowania od rana i wyrywania sobie z rąk ale faktem jest, że zdarzalo się, że wieczorem nie było już zbyt wiele danego modelu w innych niż mój rozmiarach ( mam xs ) )
          • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:27
            Nie przyglądałam się dobrze, szczerze mówiąc, widziałam plakat na drzwiach wejściowych z kobietą w łóżku i podpisem "Piżamy na lato" czy jakoś tak...
            U mnie w tym Lidlu jest rzeź, niestety. Żeby nie było, też kupuję. Kiedyś kupiłam fajną patelnię grillową, ceramiczną, idealnie wyważoną. Ale też kupiłam już ostatnią i też bez opakowania, które "wcięło", kasjerka biegała szukać kodu.
            • wapaha Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:31
              Ach, ja raz poszłam po mięso mielone i makaron -i trafiłam na mega wyprzedaż. Pracownice przy kasie mówiły, że dowiedziały się o niej o 5 rano i że wariactwo jest ( powiedzieli im chyba tak późno, żeby nie zdązyły powiadomić znajomych wink ) - i było- ale wyprzedaże były rzędu 80 -90 % - nakupowałam wtedy rzeczy masę- kołdrę ich marki meradiso -lubię, dwa prześcieradła - za ok 40 zł), trochę bielizny ( mają fantastyczne bokserki męskie ) -dwupak za 5 zł, sobie takoż samo, pidżamy za 10 zł itp.
              Wyprzedaż była , bo sklep szykował się do remontu i zamknięcia
    • larrisa Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:25
      Tak często działa magiczne słowo "okazja" albo "wyprzedaż". Gdyby było inaczej po co sklep miałby robić takie akcje? Poważnie sądzisz, że rzecz dotyczy wyłącznie naszego narodu?
      • kaz_nodzieja Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:48
        W Stanach ktoś dosłownie został stratowany na śmierć podczas pewnej wyprzedaży.
    • dyzurny_troll_forum Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:32
      liisa.valo napisała:

      > kobiety mieszają w tych koszach jak w maszynie lotto...

      łagodne określenie....

      > Kultura w narodzie ginie?

      a kiedyś była żyła?
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:48
        A nie była? Kiedyś się kulturalnie stało w kolejce tongue_out
        • maslova Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 18:19
          Chyba nie w sklepach samoobsługowych? wink
    • mama.nygusa Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 10:38
      W innych panstwach na promocje tez sie rzucaja.
      Polska to biedny kraj.
      Mam nadzieje, ze jak jutro pojade do lidla to sie jeszcze jedna pizama ostatnie w moim rozmiarze; lubie ich pizamy, w takiej cenie przy takiej jakosci pizamy w bielizniarskim nie dostaniesz.
      • olewka100procent Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:05
        A dlaczego ktoś ma nie kupić tylko dlatego że opakowanie rozdarte? Przecież to nie jedzenie
        • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:48
          Nie chodzi o to, że rozdarte. Rzecz z rozdartego opakowania jest wywleczona, rozwłóczona i pomieszana z innymi.
          • ichi51e Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:13
            No to jak w kazdym sklepie w sumie. Wiekszosc ludzi mam wrazenie i tak pierze po pryniesieniu ze sklepu
            • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:25
              No niby się pierze wink Napoczęte to jednak kupowalam tylko w takim sklepie Gatty, gdzie można było dorwać fajne rajstopy i pończochy za 3-4 złote, tylko dlatego, że pudełko naddarte.

              No, dobra, czyli jednak się rzucam smile
          • nimaletko Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:16
            No proszę Cię, to nie sałata...
            Ubranie "rozwleczone" i macane pierzesz przed założeniem i tyle.
            A porządnej jakości piżamy bawełnianej dla osoby dorosłej w "normalnym" sklepie nie kupisz za 35-40 PLN.
            A one są naprawdę porządne i niektóre bardzo ładne - mam kilka smile
            • kaz_nodzieja Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:19
              Ale za 60 zł już tak.
              • nimaletko Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 14:57
                No i?
                Ja piszę 35 PLN, Ty - 60 PLN.
                Za 60 PLN kupię w Lidlu pidżamy dla siebie i dla dziecka.
                • kaz_nodzieja Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:06
                  Dziecko wyrośnie z piżamki za pół roku, a nagranie na Youtube jak wraz z dziczą okupujesz kosz z piżamami będzie wyświetlane jeszcze całe lata ku śmiechowi gawiedzi.
                  • wegatka Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 19:42
                    Coś mi się zdaje, że musiała spotkać Cię taka przykrość, skoro innych ostrzegasz, wszak pisałeś nie raz, że jesteś stałym bywalcem Biedronki.
                  • nimaletko Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 21:42
                    A nie nie, o piżamy się w "moim" Lidlu nie biją. Przychodzę kulturalnie o godz. 12, w przerwie na lunch, sklep prawie pusty, więc myk do kosza i wybieram tongue_out
                    Biją się o torby i o Crocsy, ale tu mówię pas.
            • iza232 Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 14:26
              Oczywiście. I kosztują tylko 25 zł. A raczej kosztowały....
            • taki-sobie-nick Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 20:29
              nimaletko napisał(a):

              > No proszę Cię, to nie sałata...
              > Ubranie "rozwleczone" i macane pierzesz przed założeniem i tyle.
              > A porządnej jakości piżamy bawełnianej dla osoby dorosłej w "normalnym" sklepie
              > nie kupisz za 35-40 PLN.

              W Lidlu też nie. tongue_out

              Porządne piżamy ma Tr..., porządne koszule nocne ma polska Wad...a.
              • kaz_nodzieja Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 20:33
                Piszcie wprost. Przecież nikt nie wywali stałej forumki za wpisanie nazwy firmy.
    • kaz_nodzieja Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:47
      Pamiętam jak ktoś wpuścił do sieci film z Lidla w którym babki szamoczą się jak bydło o torebki Wittchena rzucone w Lidlu bodaj za 150 zł. Kilka dni później przechodziłam obok sklepu Wittchena na pewnej ulicy i stanęłam przed wystawą na której była torebka w mniej więcej tej cenie co Lidlowa. W środku zero klientów, można było po prostu wejść, kupić i jeszcze w spokoju porozmawiać z ekspedientką za tę samą cenę co te w Lidlu.
      • lauren6 Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 11:54
        Ja po tej akcji zraziłam się do marki Wittchen i nie dam kilku stów za ich torebkę.
        • sonniva Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:02
          Wittchen to żadna marka, tylko chińskie badziewie, takie samo jak z Zary.
          Torebka od nich za 150 zł to gruba przesada, za darmo bym tego nie chciała.
          • ola_dom Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:34
            sonniva napisała:

            > Wittchen to żadna marka, tylko chińskie badziewie

            A pudło.
            Mam torbę już 3 rok, kosztowała wprawdzie więcej niż 150 zł, ale jest z prawdziwej skóry i nosi się świetnie. A nie oszczędzam jej, choć może powinnam, bo bardzo ją lubię.
            Natomiast torebki z plastikowej "skóry" nie kupiłabym nawet za 50 zł - a takie też robi Wittchen.
            • olewka100procent Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 16:14
              A co teraz nie jest ,,nadzieniem z Chin,, ja lubię te torebki.sa dobre jakościowo i porządnie zrobione.podejrzewam że te rzucone na lidla to jakiś 2 gatunek czy coś. Na pewno lepszy wittchen niż badziewiasty Armani jeans czy michael K .. tak namiętnie noszone przez uliczne strojnisie
        • wioskowy_glupek Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:02
          No jasne w końcu nigdy nie wiesz czy plebs takiej ni kupił big_grin Aż żal się lansować u znajomych nie ???

          Żenada...
          • lauren6 Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:34
            Moje pieniądze i ja decyduje jak je wydać. Jak mam wydać kilkaset zł na torebkę skórzaną to niech to będzie torebka firmy, która nie rzuca swoich produktów do kosza w dyskoncie. Mam do tego pełne prawo, a tobie guzik do tego jakie motywy mną kierują. Zajmij się swoimi pieniędzmi, nie moimi.
    • shell.erka Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:03
      wczoraj to chyba karchera myjki byly.
      w piatek slyszalam jak sie na nie dwoch panow umawiasmile
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 12:53
        Mówię ci, że piżamy też. Widziałam smile
    • kropkacom Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:06
      Nie wiem jak w Polsce, ale u mnie piżam w podobnej cenie raczej nie dostaniesz w sklepie (jak to określiłaś) bieliźniarskim. No chyba, że u Wietnamczyka. Dwa, nigdy nie widziałam rozerwanego opakowania. Otwarte i takie gdzie widać, ze ktoś grzebał widziałam. Co prawda u nas Lidl (bo o tym sklepie piszę) ma bardzo dobra politykę zwrotów (oddają pieniądze, wymieniają towar), ale ludzie chcą jednak zobaczyć dany produkt niekoniecznie poskładany w worku. Najgorszy raban w Naszym Lidlu jest jak przed świętami rzucą tańszą margarynę smile
      • kropkacom Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:08
        Ogólnie to fajnie by było jakby każdy dbał i przejmował się własną kulturą osobistą.
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 14:32
        kropkacom napisała:

        > Dwa,
        > nigdy nie widziałam rozerwanego opakowania.
        >
        No, ja widziałam. Czasami nawet opakowania nie mogłam znaleźć i kupowałam bez.
        • kropkacom Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 14:35
          Jak tylko jest kod kreskowy to jaki problem dla ciebie, że bez worka? Wyprać i tak trzeba przed założeniem.
          • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:01
            Bo mnie to drażni. Bo nie rozumiem czy w szale zakupów naprawde nie można tego opakowania otworzyć w taki sposób, żeby daną rzecz dało się schować, tylko trzeba jak działać jak dzik w żołędziach?
            • kaz_nodzieja Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:05
              Jak na Ciebie w dzikim szale napiera 10 osób poszturchując Cię i pchając to ciężko powoli i uważnie otwierać opakowanie.
              • kropkacom Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:13
                Nigdy u siebie nie widziałam takich scen.
            • kropkacom Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:16
              To jest naprawdę małe przewinienie jeśli chodzi o zakupy w marketach, czy dyskontach. Co powiesz na to, że ktoś odkłada jogurt na byle jaką półkę? Zamiast odnieść do lodówki skoro jak rozumiem zrezygnował z zakupu.
              • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 20.07.16, 09:50
                Również nie popieram smile
            • maslova Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 18:25
              Ale jak w praktyce sobie wyobrażasz, że w tłumie ludzi każdy stojący nad tym koszem bierze piżamę, wyjmuje z opakowania, ogląda, a następnie składa ładnie wokół tekturki zgodnie z zagięciami i wkłada z powrotem do folii? Czasem mi się zdarza tak robić, ale serio, pie..lca można dostać, kompletnie nie potrafię poskładać tych ubrań tak, by ładnie układały się w opakowaniu.
      • asia_i_p Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 19:38
        Podobnie, nie widuję podartych opakowań, tylko otwarte, nie przeszkadza mi to, bo w Lidlu rozmiary są lekko optymistyczne (noszę tam 38/40, zdarza się i 36, i bardzo mi przyjemnie, no ale bez jaj wink ) i korzystam z tego, że ktoś otworzył, żeby sprawdzić rozmiar. I rzeczywiście, lidlowskie ceny piżam to jakieś 60% ceny ze sklepu bieliźniarskiego.
    • lokitty Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:06
      Są tanie.
      25-35 zł za ładne rzeczy z bawełny.
      Niedawno poszłam z mamą, która szuka piżamy na wyjazd, do sklepu piżamowo-pościelowego wink. Żaden markowy, nie w galerii handlowej, gdzie zdzierają jak z psa, po prostu przyzwoite rzeczy bawełniane polskich producentów.
      No i ... 80 zł, 90 zł, więcej...
      Duży, mięciutki szlafrok dla mojej córki ze sklepu biedronkopodobnego (rozmiar jak na dorosłą) - 60 zł, dobry skład, długi itp. W sklepie sprzedającym pod jakąś marką - 120-140 zł.
      Co nie usprawiedliwia bynajmniej rozwalania tych ubrań i robienia bajzlu w koszach.
      BTW, dla mnie te lidlowe horrory to jakaś urban legend, przeważnie, jak już coś chciałam, to kupiłam bez wystawania o świcie - albo niestety okazywało się mniejsze, brzydsze i gorsze niż w ulotce (nierzadki przypadek).
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 13:29
        No może są tanie, ok, w sumie ja wszystko w czym śpię dostaję w prezencie, to może się nie łapię. Żeby nie było: sama chętnie korzystam z Lidlowych promocji, jak już coś zostanie... Tylko mnie właśnie to niszczenie denerwuje. Pisałam wyżej, że kupiłam swego czasu naprawdę fajną patelnię grillową, ale musiałam kupić ją kompletnie bez jakiegokolwiek kartonika, bo po prostu nigdzie nie było. Denerwuje mnie ten bajzel, bo większość kartonów można otworzyć, wyjąć rzecz i włożyć z powrotem, a nie pierdyknąć spodnie tu, bluzkę tam, a karton jeszcze gdzie indziej.
        • lokitty Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:01
          Mówisz, że rozrywają tak gorączkowo kolejne opakowania, aż znajdą coś dla siebie? Może tak być, zwłaszcza jak ktoś cieszy się standardowym rozmiarem i wszystko prędko znika.
          BTW, nie pisz, że się nie znasz na cenach piżam, tylko, że śpisz jak Marylin Monroe ubrana w kropelkę perfum wink.
          • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:03
            lokitty napisał(a):

            > BTW, nie pisz, że się nie znasz na cenach piżam, tylko, że śpisz jak Marylin Mo
            > nroe ubrana w kropelkę perfum wink.

            Oł, no pewnie smile
        • nimaletko Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:08
          A ja kiedyś byłam wdzięczna tym, co tak wywalają z pudełek smile
          Bo gdyby nie oni, kupiłabym dziecku spodnie z jedna nogawką krótszą o 10 cm od drugiej wink
          Wpadłam na szybko do sklepu, zobaczyłam fajne spodnie bawełniane, tyle że ostatnia sztuka w tym rozmiarze i już bez pudełka. Złapałam, chciałam lecieć do kasy, a tu zonk - nogawki od dwóch różnych rozmiarów zszyte razem big_grin
          Od tamtej pory zaglądam do pudełka zanim kupię jakiś ciuch, żeby potem nie biegać ze zwrotem.
          • mama_lidia Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:23
            Dawno temu się dziwiłam, dlaczego w sklepach są specjalne taśmy na opakowaniach...mediamarkt i inne. Produkty spożywcze też widziałam odpakowane.
      • kira02 Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 16:01
        No ok, ale często jest to przyzwoitej jakości bawełna w dobrej cenie ( a nawet bardzo przyzwoitej jakości w stosunku do sieciówek) - mówię o rzeczach dziecięcych/ męskich.
    • mama_lidia Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:08
      Tak zakupy i ludzie. Kiedyś pojawiły się w Lidlu pergole (nie wiem czy tak to sie nazywa wygięta drabinka z cienkiego drutu) pod pnącze. W castoramie czy innym markecie w takiej samej cenie. Mnie było blisko do lidla, więc chciałam kupić, potrzebowałam 3 sztuki. Jak włożyłam dwie do koszyka, wokół mnie zrobiło się zamieszanie i ludzie wyrywali mi te pergole z ręki!!! Serio. Odeszłam zrobiłam zakupy, wróciłam, zobaczyłam tylko jedną i to rozgrzebaną... Fenomen.
    • kira02 Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 15:58
      Bo to same Janusze i Grażyny byli....A tak poważnie, to dlaczego nazywasz ludzi dziczą? Ktoś się bił? Wyrywał sobie rzeczy? Wyzywał innych? Leciało szkło/ metal? Ktoś został stratowany? Bo że kilka kobiet stało i grzebało w koszu, żeby znaleźć swój rozmiar ( w końcu to były kosze, a nie półki czy wieszaki) to naprawdę nie jest powód, żeby tak się wywyższać.
      • liisa.valo Re: Lidlowa dzicz 20.07.16, 09:49
        Kira, nie ludzi nazywam dziczą, lecz sytuację.
    • anorektycznazdzira Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 18:15
      wiesz co, ale to w TWOJEJ biedrze i w TWOIM lidlu tongue_out
      Do biedry nie chodzę w ogóle, ale w lidlu stan opakowań i poziom rozentuzjazmowania czymkolwiek w normie. Może woda w waszej okolicy jakaś nie teges...
    • tontonik Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 18:56
      liisa.valo napisała:

      > Wpadłam po pracy po zakupy i byłam po prostu zdziwiona.

      To i tak dobrze. U mnie w Lidlu już o 9 rano kosze świecą pustkami. Jak chce się coś kupić trzeba o 8 przyjechać wink I przyznaję się: tak, parę razy też o 8 rano jechałam i z dzikim tłumem rzucałam się na wyłożony towar ;p
    • angeika89 Re: Lidlowa dzicz 19.07.16, 21:47
      Przyznam szczerze, że Lidlowych szaleństw tez nie jestem w stanie pojąć. Rzucą coś co można za podobną cenę kupić w innym miejscu, a wydzierają sobie z rąk, jak by o ostatni kawałek chleba na świecie walczyli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka