Dodaj do ulubionych

Do tych co nie latają NIGDY samolotem

21.07.16, 21:44
Czy to oznacza że macie lęk przed lataniem czy loty są drogie to znaczy sam lot może nie ale wyjazd rodzinny oraz nocleg i jedzenie wychodzi drogo?

To gdzie jeździcie na urlop, czy tylko w Polskę, co jest oczywiście bardzo fajne bo Polska jest piękna ale samochodem dojedziesz powiedzmy do Chorwacji czy Grecji albo Bułgarii ale to męka.
Nie byłyście nigdy na przykład w Londynie, Barcelonie, Amsterdamie czy Paryżu? Chyba że samochodem lub autokarem ale to też bardzo daleko.

Pytam na ile to lęk a na ile jednak cena całego wyjazdu.
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:02
      Ani lęk ani cena. Po prostu po locie bardzo źle się czuję. Lecialam do Londynu i z powrotem oraz fo Warszawy z powrotem, czyli krótkie loty. Po każdym locie 3 dni bolała mnie głowa i miałam bardzo spuchniete nogi. Samopoczucie jak na mega kacu. Może nie do końca kwalifikuje się do wątku ale wolę zrezygnować z wyjazdu niż lecieć samolotem.
    • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:06
      Ja myślę, że jest jeszcze jeden powód, strach przed obcym krajem, lotniskiem wynikający z nieobycia i z nieznajomości języków obcych.
      • kamunyak Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 23:09
        >Ja myślę, że jest jeszcze jeden powód, strach przed obcym krajem, lotniskiem wynikający z nieobycia i z nieznajomości języków obcych.

        chyba sobie żartujesz. Kazdy kiedyś leci pierwszy raz, pierwszy raz jest na lotnisku, pierwszy raz w obcym kraju czy pierwszy raz robi pierwszy krok.
        Oprócz, oczywiscie, ciebie. Bo ty juz jako niemowlak wszystko wiedzialas i wszędzie byłas a teraz tylko jak znalazl.
        • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 07:18
          A skąd ten jad? Kimpleksy?
        • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:22
          Kazdy? suspicious chyba sobie zartujesz?
      • solaris31 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 23:36
        O,to mój wykret?? nie znam anielskiego,w knajpie się porozumiem,bilet do muzeum kupię ale lotniska nie obsluze i o drogę nie zapytam. Zwiedzam Europę przy różnych okazjach,najczesciej służbowo,wiec wyjazd zorganizowany,ale zawsze autobusem.i fakt,jest to meka. Do przejścia,ale meka.widzialam wiele,Skandynawie,Austrie parę razy,Wlochy,Niemcy,F rancje,Szwajcarie.ale sama bym się bez języka obcego nie odważyła na takie eskapady.
    • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:10
      Mój samolot na pewno spadnie. I już tongue_out
      Nie uważam żeby jazda do Chorwacji, Albanii czy Grecji samochodem była męką- dla nas nie była. Nie ciągnie mnie Londyn ani Paryż (forumowiczki uwielbiają Paryż ja nie czuję bluesa). Byłam samochodem w Bułgarii , Rumunii na Węgrzech i w Szwecji. Byłam w Austrii i na Słowacji.
    • triss_merigold6 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:11
      Latałam samolotem umierając ze strachu. Na pierwszy rzut oka nic mi nie jest, panuję nad sobą, nie płaczę, nie mdleję, ale jestem czujna jak ważka i każde drgnięcie czy inny szum sygnalizuje mi katastrofę. Odkąd wprowadzili wieki temu zakaz palenia nawet się narąbać nie mogłam, bo mi alko bez papierosa nie wchodził, poza tym w razie katastrofy chciałam być trzeźwa (nie wiem po co, pewnie to kontrol freak).
      Jeżeli mogłam, to po Europie wybierałam inny transport, do Brukseli jeździłam pociągiem (cała noc zamiast 2 godzin lotu).
      Jeżeli natomiast będziemy mieli opcję wyjazdu dalej, to oczywiście polecę. Umieranie ze strachu wrzucam w koszty.
      • szarsz Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 11:48
        > w razie katastrofy chciałam być trzeźwa (nie wiem po co, pewnie to kontrol freak).

        Ja mam dokładnie to samo. Nawet piwa nie jestem w stanie wypić.
    • semihora Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:17
      Przypuszczam, że ile osób, tyle powodów: lęk, brak kasy, brak potrzeby, słaba dostępność lotniska, problemy zdrowotne i co tam jeszcze może być...

      Nie ma co rozważać, tylko zaakceptować wink Niech sobie każdy żyje po swojemu, nie ma przymusu latania.
      • triss_merigold6 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:19
        Przede wszystkim, np. dla mnie latanie nie jest żadną atrakcją. Oczywiście, żeby dostać się do USA czy Kanady musiałam lecieć, bo inna droga była słabo możliwa, ale to był raczej przymus niż wybór.
        • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 07:21
          Myślę, że dla większości nie jest atrakcją Jednak widoki z okienka bezcenne, musisz to przyznać
          • majenkir Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 10:38
            jusytka napisała:
            > Jednak widoki z okienka bezcenne, musisz to przyznać



            Wczoraj bylam na mlynskim kole w gdyni. Widoki 100 razy lepsze niz z okienka samolotu smile.
            >
            • ruda_owca Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 11:54
              majenkir napisała:

              > Wczoraj bylam na mlynskim kole w gdyni. Widoki 100 razy lepsze niz z okienka sa
              > molotu smile.

              No ba, a tak w ogole to na cholere leciec do Paryza, jak mozna pojechac do Warszawy, w koncu kiedys byla nazywana Paryzem polnocy, wrazenia 100 razy lepsze.
              • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:21
                A czy każdy musi koniecznie chcieć lecieć do Paryża?!
          • marianna72 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:43
            sorry o jakich widokach mowisz? z wysoka nic niente widac czy ty kiedys lecialas samolotem. ..
            • potworski Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:52
              Np:

              https://gencept.com/wp-content/uploads/2011/06/3984372354_c154959d11_z-620x362.jpg
              • marianna72 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 21:48
                bez przesady latam srednio 15 razy w roku i takie widoki To raz na jakis czas naogol niebieskie niebo
                • potworski Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 23.07.16, 09:40
                  Widocznie za mało latasz albo masz pecha.
          • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:23
            Co kto lubi. Ja pierwsze co robie to zamykam okno. Dziecko po starcie tez. Po czym zasypia i budzi sie na ladowanie. Bardzo mu tego zazdroszcze.
    • joa66 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:17
      Co prawda latam, ale dlatego, że "muszę" - tam gdzie chcę dojechać (ale Europa) droga lądowa byłaby męczarnią. Gdybym miała jednak wybór - przedział sypialny z własną łazienką, moja noga w samolocie by nie stanęła. Nie lubię - zwłaszcza startów.
    • tol8 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:20
      Lubię jeździć, oglądać krajobrazy, inne znaki drogowe itp.
      Samolot jest niebezpieczny. Nie probujcie mbie od tego odwieść.

      Bezpieczeństwo środka transportu objawoa się szansami wyjścia cało z wypadku. Nieistotne że samolot spada najrzadziej. Ważne, że wtedy wszyscy giną.

      Jak trzeba, to lecę.
      • joanna_poz Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 08:50
        Nieistotne że samolot spada najrzadziej. Ważne, że wtedy wszyscy giną.

        no i tu nie masz racji. było wiele katastrof lotniczych, gdzie ludzie przeżyli.
        polecam na National geografic cykl Katastrofy w przestworzach.
        • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 08:57
          A jakie jest prawdopodobieństwo, że spadając z kilku tysięcy metrów przeżyję nie tylko ja ale cała moja rodzina? suspicious
          • klerjeser Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 09:13
            heca7 napisała:

            > A jakie jest prawdopodobieństwo, że spadając z kilku tysięcy metrów przeżyję ni
            > e tylko ja ale cała moja rodzina? suspicious
            >

            Statystyki są nieubłagane, samolot jest bezpieczniejszym środkiem transportu.
            • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:21
              Nadal nie uzyskałam odpowiedzi na moje pytanie...
              • joanna_poz Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:31
                a wsiadając do samochodu tez zadajesz sobie pytanie jakie jest pradopodobienstwo przezycia całej Twojej rodziny?
                • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:49
                  W samochodzie mam jednak możliwość hamowania, skrętu, ucieczki na pobocze. A jaką mam możliwość w samolocie jak spadam? big_grin
                  Nikt mnie nie przekona więc ta dyskusja jest bez sensu.
                  • klerjeser Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:56
                    heca7 napisała:

                    > W samochodzie mam jednak możliwość hamowania, skrętu, ucieczki na pobocze. A ja
                    > ką mam możliwość w samolocie jak spadam? big_grin
                    > Nikt mnie nie przekona więc ta dyskusja jest bez sensu.
                    >

                    W samochodzie jak spadasz w przepaść, także nie masz możliwości manewru. W samolocie, podobnie jak w samochodzie jest możliwość manewrowania, jeśli nie utracisz panowania nad starami.
                    • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 13:00
                      A gdzie ja niby mam taką przepaść? wink
                      A w samolocie niestety nie mam możliwości manewrowania sterami bo nie mam licencji pilota big_grin Wolę polegać na sobie lub mężu a nie na obcym człowieku i niepewnych warunkach pogodowych.
                      • klerjeser Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 13:05
                        heca7 napisała:

                        > A gdzie ja niby mam taką przepaść? wink
                        > A w samolocie niestety nie mam możliwości manewrowania sterami bo nie mam licen
                        > cji pilota big_grin Wolę polegać na sobie lub mężu a nie na obcym człowieku i niepew
                        > nych warunkach pogodowych.
                        >

                        Na przykłada jadąc na wakacje górską drogą w niepewnych warunkach pogodowych.

                        Wybacz, ale biorą pod uwagę kwalifikacje i doświadczenie pilota w starowaniu samolotem, oraz to samo u ciebie w kierowaniu samochodem, góra będzie zawsze pilot smile
                        • klerjeser Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 13:06
                          Rozumiem, że autokarami też nie jeździsz, bo nie masz licencji kierowcy autobusu?
                          • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 15:59
                            Nie jeżdżę. Nigdy. Mam swój samochód.
                            • potworski Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:14
                              Nie chcę cię martwić, ale jeżdżą inni. Większymi i bardziej niebezpiecznymi niż twój. I szansa, że wpieprzą ci się w samochód na czołówkę albo wyjadą z całym impetem z podporządkowanej zabijając cię z całą rodziną jest stokroć większa niż to, że spadniesz razem z samolotem.

                              heca7 napisała:

                              > Nie jeżdżę. Nigdy. Mam swój samochód.

                              >
                              • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:26
                                Mimo to uważam, że mam większe pole do manewru niż w sytuacji kiedy pilot mówi -spadamy tongue_out I tak mnie to nie przekona do lotu samolotem. Nie wiem po co próbujesz wink
                                • potworski Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:34
                                  Nie próbuję cię przekonywać do latania tylko do zaprzestania głoszenia nieprawdziwych tez.
                                  Po pierwsze - samoloty to nie "spadają" kiedy dojdzie do awarii. W przytłaczającej większości przypadków lądują bezpiecznie o własnych siłach. Zaś "spadanie" samolotu (sensu stricte) jak to nazywasz zdarza się o wiele rzadziej niż szansa na to, że zginiesz w wypadku samochodowym. Nie ma kompletnie znaczenia jaki masz wpływ na to co się dzieje na drodze. Popatrz sobie na statystyki - zapewne ludzie, którzy giną w wypadkach też zakładają, że "mają na wszystko wpływ" a jednak zginęli. No jak to?

                                  heca7 napisała:

                                  > Mimo to uważam, że mam większe pole do manewru niż w sytuacji kiedy pilot mówi
                                  > -spadamy tongue_out I tak mnie to nie przekona do lotu samolotem. Nie wiem po co próbuj
                                  > esz wink
                                  >
                                • nikki30 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:39
                                  >Mimo to uważam, że mam większe pole do manewru niż w sytuacji kiedy pilot mówi >spadamy
                                  Nie masz większego pola do manewru i pisze Ci to osoba, która dwa razy w swoim życiu zaliczyła awaryjne lądowanie. Raz bez podwozia. W samolocie wszystkie systemy są z multiplikowane. Mniej jest też wariatów w powietrzu, których pełno na drodze.
                                  Zobacz sobie na discovery operację LOT i program o lotnisku w Dubaju. Polecam wszystkim, którzy boją się lataćsmile
                                  • potworski Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:42
                                    Mała poprawka - nie wszystkie, a kluczowe/krytyczne.

                                    nikki30 napisała:
                                    W samolocie wszystkie systemy są z multiplikowane
                                  • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:53
                                    Problem polega na tym, że próbujesz mi wmówić, że jazda samochodem jest mniej bezpieczna. A ja się jej nie boję choć miałam już wypadek w Wawie. Jechałam zimą Tico. Wpadłam w poślizg po zderzeniu, trafiłam na czołowe z ciężarówką Iveco, w ostatniej chwili złapałam przyczepność i zjechałam na pobocze. Miałam zablokowane wszystkie drzwi i musiałam je kopać aby się wydostać. I nadal nie obawiam się prowadzić i jeździć tamtą trasą . Gdybym się bała to bym nie jeździła. Żadne discovery ani filmiki z YT mnie nie przekonają do latania. Twój samolot może nie spadł, nawet dwa razy. A mój spadnie tongue_out
                                    • nikki30 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 18:06
                                      >Twój samolot może nie spadł, nawet dwa razy. A mój spadnie
                                      Jak wyszłaś cało z wypadku jadąc TICO, które jest zwane jeżdżącą trumną to tym bardziej nic Ci się nie stanie w samolocie bo masz kobieto szczęście.
                                      • kropkacom Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 18:32
                                        Widziałam akurat niedawno crash test Tico. Zderzenie czołowe. Strefa zgniotu kończy się na tylnym siedzeniu.
                                        • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 23:31
                                          Kierowca z iveco zatrzymał samochód i razem z pasażerem pomagali mi wysiąść. Powiedzieli wtedy, że za debilem, który we mnie uderzył jechali już od centrum Wawy i specjalnie trzymali się dalej za nim bo zachowywał się bardzo niebezpiecznie. Pewnie dzięki temu miałam miejsce na złapanie przyczepności i powrót na swój pas. Ale ich twarze jak znalazłam się przed ich samochodem pamiętam do dziś.
                                    • kropkacom Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 18:29
                                      Nie boisz się, bo jeździsz. Więcej, bez jeżdżenia nie wyobrażasz sobie życia. Na lęk samolotowy sobie łaskawie pozwalasz smile Nie robi ci to różnicy, bo latać nie musisz.

                                      Podczas jednego majowego weekendy życie straciło prawie 50 osób. Czy miały jakąś szansę na przeżycie?
                  • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:25
                    To zludzenie. Za to masz szanse przezyc jako jedyna z poczuciem ze mialas szanse skretu ucieczki na pobocze...
    • luska1973 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:24
      Latałam dużo ale tego nie cierpiałam. Od 8 lat moja noga w samolocie nie stanęła i już nie stanie. Pogodziłam się z tym, że co miałam zobaczyć samolotem to zobaczyłam. Reszta - samochód. Męczące ale strach nie daje mi wyboru. Mam coś jak Karpiniuk, że mój samolot z pewnością spadnie. Jego spadł ...

      PS. Wyjazdy samochodowe nie są tańsze.
    • olinka20 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:37
      Lubie jezdzic samochodem i jazdy do Paryza, Chorwacji czy Amsterdamu nie odbieram jako mękę.
      Urlop planujemy tak, zeby miec czas na zatrzymanie sie po drodze.
      Wole jechac autem bo moge zawalic ciuchami cały bagaznik wink
      • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:52
        I to wyglądanie przez szybę wink Uwielbiam kiedy nie prowadzę patrzyć za szybę samochodu. W krótkim czasie przewija się film z krajobrazów , miast, miasteczek ( nawet z autostrad dużo widać). Nie obejrzałabym tego gdybym leciała. Dla mnie sama podróż jest atrakcją. Zawsze była. Najlepsza chwila w podróży to odjazd spod domu. Być może dlatego łatwo mi się pogodzić z faktem, że nie latam samolotem. Lubię samochód, mam wygodny, sądzę, że bezpieczny- ma nawet poduszkę powietrzną dla... przechodnia big_grin
        • klerjeser Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 09:11
          heca7 napisała:

          > I to wyglądanie przez szybę wink Uwielbiam kiedy nie prowadzę patrzyć za szybę sa
          > mochodu. W krótkim czasie przewija się film z krajobrazów , miast, miasteczek (
          > nawet z autostrad dużo widać). Nie obejrzałabym tego gdybym leciała. Dla mnie
          > sama podróż jest atrakcją. Zawsze była. Najlepsza chwila w podróży to odjazd s
          > pod domu. Być może dlatego łatwo mi się pogodzić z faktem, że nie latam samolot
          > em. Lubię samochód, mam wygodny, sądzę, że bezpieczny- ma nawet poduszkę powiet
          > rzną dla... przechodnia big_grin
          >
          >

          Ale labirynt wysp chorwackich albo greckich czy też Alpy widziane w wysokości kilku km też są niepowtarzalnym widokiem i atrakcją. Podobnie jak start z lotniska wylotowego smile
          • heca7 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:22
            Zupełnie mnie to nie pociąga. Musisz zrozumieć , że nie każdy ma tak jak Ty.
            • klerjeser Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:41
              heca7 napisała:

              > Zupełnie mnie to nie pociąga. Musisz zrozumieć , że nie każdy ma tak jak Ty.
              >
              Ja doceniam walory podróży i samochodem i samolotem. Może dlatego że spróbowałam obydwu i nie prezentuję jedynie słusznego poglądu smile No bo, aby mówić, że coś smakuje lub nie, trzeba najpierw tego spróbować, no nie? Natomiast sformułowanie "pociągać" zakłada brak doświadczeń w temacie.

              Tak więc w podróżach jesteś ograniczona do relatywnie bliskich lokalizacji geograficznych, które dostępne są drogą lądową. Nie oceniam tego, stwierdzam fakt.
              • olinka20 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 19:04
                Nie do konca TYLKO drogą lądową, mam za sobą m.in. Finlandię i Szwecję.
                Bez samolotu.
    • e-kasia27 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 22:54
      Nie mogę powiedzieć, żebym nigdy nie latała, bo za młodu mnie moja mama ciągała po zagranicach i po Polsce, ale odkąd jestem samo stanowiącą o sobie jednostką, to nie tylko nie latam, ale też nie pływam, ani nie jeżdżę samochodem, ani autokarem, ani pociągiem, chyba że koniecznie muszę gdzieś pojechać, bo coś tam, co w sumie zdarza się bardzo rzadko, raz na parę lat.
      A czemu tak?
      Bo nie lubię nigdzie jeździć, nie lubię zwiedzać, spać w hotelach, jeść w restauracjach, pakować się i rozpakowywać, siedzieć na plaży, w kawiarni, chodzić bez celu po lesie, mieście, nie lubię tłumów ludzi dookoła siebie...itp.itd.

      Wiem, dziwadłem jestem, no bo jak to tak bez wakacyjnego wyjazdu można żyć?
      Ale cóż, dobrze mi tu, gdzie jestem, to po co mam się gdzieś pchać, skoro tam mi będzie źle?
      • jagienka75 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 08:29
        > A czemu tak?
        > Bo nie lubię nigdzie jeździć, nie lubię zwiedzać, spać w hotelach, jeść w resta
        > uracjach, pakować się i rozpakowywać, siedzieć na plaży, w kawiarni, chodzić be
        > z celu po lesie, mieście, nie lubię tłumów ludzi dookoła siebie...itp.itd.
        >
        > Wiem, dziwadłem jestem, no bo jak to tak bez wakacyjnego wyjazdu można żyć?
        > Ale cóż, dobrze mi tu, gdzie jestem, to po co mam się gdzieś pchać, skoro tam
        > mi będzie źle?


        nie jesteś jedyna. mam dokładnie tak samo.
        jeśli gdzieś wyjadę, to góra na jeden dzień np wyjechać rano i wrócić wieczorem.
        najlepiej czuję się u siebie w domu a wyjeżdżając na kilka dni, strasznie się męczę.
        dla innych mogę być dziwadłem, ale mnie z tym jest dobrze.
      • yuka12 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 10:58
        Rozumiem to. Ale widze ta sytuacje takze z drugiej strony. Moja tesciowa bardzo nie lubi opuszczac domu. Do lasu, do lekarza, na targ - tak, ew. odwiedzic rodzine w tym samym miescie. Dalej nie pojedzie. Do nas (inne miasto) przyjechala rano i wieczorem juz chciala wracac, ale ze nie bylo pociagu, wrocila nazajutrz. Do czasu urodzenia dzieci bylo mi obojetne, bo i tak regualarnie odwiedzalismy obie rodziny. Ale wraz z posiadaniem dzieci i przeprowadzka dalej zaczely sie pietrzyc problemy. My dalej odwiedzamy rodzine, ale juz tesciowa nigdy nie odwiedza nas. Nie wie, jak mieszkamy, jak zyja wnuki, do jakiej szkoly chodza i co zwykle jadaja. Nie ma pojecia, co lubia, jakie ksiazki czytaja i w jakie gry graja. Wiezi sa wiec slabe, nasze przyjazdy raz na rok nie wystarczaja. Czasami wiec ciezko cos wytlumaczyc mamie, skoro nie rozumie i nie zna naszej rzeczywistosci. No i brak wiedzy=brak ciekawosci, poza podstawowymi rzeczami nikt nie jest naszym zyciem zainteresowany. Dodam ze tesciowa to nie jakas zgrzybiala babcia, kiedy wyjezdzalismy za granice byla po 50.
    • mysiulek08 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 23:05
      Uwielbiam podroze autem, do latania jakos nigdy nie mialam okazji i checi. Ale skok za ocean (Chile) trza bylo zrobic. Podroz z Wrocka do Frankfurtu jakims kukuruznikiem byla meczarnia i naprawde mialam ochote zawrocic do domu tongue_out ale jakos do tego jumbojeta weszlam. Nie bylo to mile, ale lepsze niz ta krotka wstepna podroz.

      Dlatego tam gdzie mozemy jedziemy autem, czy to Atacama, czy Carretera Austral czy Argentyna. Do Iguazu troche daleko, ale da sie.

      Z powodu wielkiej niecheci do latania nie zaliczylam jeszcze Wyspy Wielkanocnej, zbieram sie do rejsu, podobnie jak na Przyladek Horn.
      • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 07:27
        Rejs na przylądek Horn ? Mój mąż był tam kiedyś żaglowcem i mówił że to było najbardziej niebezpieczne miejsce w ich rejsie dookoła świata
        • mysiulek08 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 07:38
          Tak, tak, sa rejsy wycieczkowe zahaczajace o Przyladek Horn
        • mysiulek08 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 19:52
          o, chocby cos takiego:

          www.australis.com/site/rutas-e-itinerarios/punta-arenas-punta-arenas-2/
    • salinas Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 23:06
      Boję się i latam. Swojego pierwszego lotu nie zapomnę, prawie całą drogę przepłakałam ze strachu. Nie lubię startu, źle się wtedy czuję. Uwielbiam moment lądowania, bo wiem, ze już za chwilę będę na ziemi. Z samolotu zobaczyłam tyle , ile nie można zobaczyć jadąc samochodem autostradą. Ostatnio byłam w Londynie i widziałam piękną, zieloną Anglię. Lecąc do Barcelony była świetna pogoda i podziwiałam lodowce w Alpach. Zrobiłam świetne zdjęcia. Samochodem bez szans.
    • slonko1335 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 23:14
      Nie zaciągną mnie do samolotu za skarby świata-nie ma takiej opcji...i owszem odkąd dzieicaki na pokładzie nie wyruszamy daaaleko bo taka podróz z nimi autem to męczarnia(ewentualnie dalsze wypday dzielimy na częsci i nocujemy gdzies po drodze i jakies atrakcje zaliczamy)-zanim ich nie było to i owszem......dzieciaki starsznie chcą polecieć samolotem-nie wiem jak to przeżyję...mąż lata i mam wtedy wyjęte z zyciorysu te dni...
      • salinas Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 21.07.16, 23:21
        > ki starsznie chcą polecieć samolotem

        Bo najlepiej zacząć latać jak się jest dzieckiem, wtedy pozbywa się lęku. Moje córka nogami ze szczęścia przebiera jak leci.
        • thaures Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 00:22
          To fakt, lecielismy ostatnio, trzeslo jak szlag, a dziecko za nami zachwycali się, że tak fajnie husta...Nawet mąż się rozesmial, mimo, że był zielony ze strachu
        • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 07:32
          To prawda, dla moich dzieci samolot jest jak dla mnie pociąg kiedyś, a na lotnisku czują się swobodniej niż na dworcu, którego prawie nie znają Co do lęku przed lataniem, to ja też miałam na początku, ale mi przeszło, całkowicie, czego i wam życzę !
        • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:29
          Ja kiedys nie balam sie obecnie umieram. Nie ma reguly.
    • kk345 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 08:29
      Podoba mi się twoja teza, ze do Bułgarii czy Grecji da się dojechać autem, ale już do Amsterdamu, Paryza czy Barcelony tylko samolotbig_grin
      • marminia Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 08:52
        Nienawidzę latać! I jestem tego pewna, bo mam za sobą już prawie 40 lotów. Ale kocham poznawać świat, a bez lotu samolotem nie ma szans na przejście sie po molo w Santa Monica, zobaczenia Opery w Sydney czy kwitnących wiśni w Japoni. I dlatego lecę!
        • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:30
          Oczywiscie ze jest. Mozna jechac koleja a potem plynac statkiem. Kwestia czasu. Zamiast 1 dzien 10 dni.
          • marminia Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:36
            "Batory" już nie pływasmile sprawdziłam zanim wybrałam lot do Stanów wink
      • migona Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 09:18
        pewnie się da, ale no wiesz - nie wypada tak na zachód Europy samochodem albo tfu autokarem jak jakiś...no nie wiem...wycieczkowicz jakiś taki wink
    • isa_bella1 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 09:01
      Kasa jest. Ale chyba się boje no i jestem migrenowcem więc obstawiam potem trzydniówke wiec połowę wyjazdu lub caly np.własnie trzydniowy przelezałabym w lóźku. Moze kiedys to sprawdzę.
    • default Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 09:03
      Nie latam, bo od ładnych paru lat nie miałam takiej potrzeby. Kiedy miałam, to latałam, nie robiąc z tego specjalnej kwestii, bo chociaż niezbyt dobrze się czuję fizycznie podczas startów i lądowań, to strachu nie odczuwam.
      Natomiast przyznam się, że ostatni raz jechałam pociągiem .... 30 lat temu smile
      Chyba że wliczyć do pociągów metro - to jeżdżę nim czasem (2-3 razy w roku).
    • aguar Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 11:40
      Ja nie latam, bo od 5-ciu lat nie mogę chodzić po schodach, a lotnisko w moim mieście nie ma rękawów. Poza tym w samolocie jest mi za ciasno, a na lepszą klasę z rozkładanymi fotelami mnie nie stać. Wolę podróżować samochodem, jako pasażer. Ostatni byliśmy w Chorwacji, Finlandii i we Włoszech.
    • chude_ramie Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 12:35
      ciekawy wątek z innej perspektywy wink
      latam kilka/kilkanaście razy rocznie i bardzo lubię zarówno loty jak i lotniska wink i bardzo się cieszę, że jeszcze siedem lotów przede mną w tym roku, choć krótkie bo europejskie wink
    • dzikka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 13:02
      Znam osobę, która nie latała bo śniło jej się, że zginie w katastrofie lotniczej. W końcu, z powodów zawodowych musiała się odważyć. Obecnie lata kilka razy w roku, choć nigdy tego nie polubi.

    • mid.week Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 14:42
      Głównie strach. Oddałam wycieczkę do Hiszpanii, samolotem nie polecę, w autokarze mi niedobrze a generalnie to daleko i po co...
      • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 15:33
        Jeśli pytasz po co to faktycznie wyjazd nie ma sensu
        • mid.week Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 15:41
          No dla mnie kilkudniowy wyjazd zorganizowany do ogromnego hotelu z basenem to jedno wielkie po co. Ani basen, ani betonowy hotel mnie nie pociągają. Kilka dni to ja bym dochodziła do siebie po podróży i już musiałabym wracać.
          • hiacynta78 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 16:07
            A 10 dniowy wyjazd do hotelu z basenem gdzie co drugi dzień jeździsz na wycieczki po okolicy, pozostałe przedpołudnia spędzasz nad morzem albo basenem a po obiedzie idziesz na spacer po bliskiej okolicy?
            • isa_bella1 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 18:44
              Mnie by łeb bolał pewnie co 2 dzień...więc ten tego...
            • niu13 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 18:47
              Też nie jeżdżę na takie wycieczki, a tym bardziej nie latam. Latam tylko jeśli muszę, służbowo i to tylko po Europie (na szczęście). Dłuższego lotu sobie nie wyobrażam, bo latam na proszkach (xanax), więc jakbym miała lecieć np. do Stanów, czy na jakieś Karaiby, to bym się chyba zaćpała na śmierć. Lotu na wakacje sobie nie wyobrażam też dlatego, że miałabym cały pobyt popsuty myśleniem o samolocie. Raz już kiedyś miałam zarezerwowaną wycieczkę z dzieckiem do Grecji, ale jak usłyszałam, że mam w jedną stronę być na lotnisku o 2 w nocy, a wracać w taki sposób, że po zwolnieniu pokoju o 11, jechać 40 km na lotnisko i tam koczować na samolot do 23 z dzieckiem lat 8 pod pachą, walizkami i swoją fobią, to podziękowałam serdecznie za takie przyjemności.
          • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 18:46
            No ale czy w Hiszpanii są same betonowe hotele, litości! Czy hotel na wakacjach to dla ciebie sprawa najważniejsza?
            • mid.week Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 20:09
              Ale ja nie mówię o wszystkich wycieczkach, tylko o konkretnej, z której zrezygnowałam.

              Tak, miejsce w którym mieszkam na wakacjach to dla mnie ważna sprawa. Cały rok mam beton w mieście, na urlopie chce pić kawę rano na trawie więc wybieram domki lub camping.
              • jusytka Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 21:02
                Wybór jest tak ogromny, że każdy może coś znaleźć dla siebie
                • mid.week Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 23:26
                  Właśnie o to chodzi. Ja znajduje coś z trawą, bez basenu, tłumów ludzi i bez konieczności latania samolotami.
    • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:17
      Akurat europe mozna koleja. Caly swiat mozna statkiem i ladem objechac trzeba tylko miec czas i kase. Dlaczego niby bez samolotu ktos mialby byc na dom skazany?
      • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 22:41
        Dodam jeszcze taka historie - znam chlopca ktory od poczatku switnie czytal tzn skladal slowa. Jak czytal mi pierwsze czytanki to kapcie spadaly. Niestety tak sie skupial na tym zeby ladnie czytac ze w ogole nie rozumial co czyta. Czytanie na glos to specyficzna umiejetnosc i nie rozbudza milosci do czytania bo zeby polaczyc co widzisz slyszysz i mowisz to trzeba dojrzalego czytelnika. A jesli zdarzylo ci sie poprawic kazac przeczytac jeszcze raz czy dziecko samo ma sklonnosci do perfekcjonizmu to w ogole mogila. Warto tez rozmawiac o tym co sie przeczytalo co bedzie dalej co bylo co mogloby byc itd
        • ichi51e Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 23.07.16, 00:03
          Cholera zly watek!
        • claudel6 Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 23.07.16, 00:21
          big_grin
    • semida Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 22.07.16, 23:56
      Nigdy nie polece samolotem.Nigdy.
      Po prostu się boję.
      Mialam mozliwosc ale nie skorzystalam.Corka latala od 4rz. z moimi Rodzicami,ja się bałam.
      Cały lot córki bardzo przezywałam i nie spałam.8 razy.
      Nie wejdę do samolotu i juz.
      Cora się ze mnie śmieje ale trudno...nie wlezę tam...
    • piepe Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 23.07.16, 00:28
      Tak, wychodzi drogo.
      Generalnie nie jeżdzimy na urlop, tylko ciułamy, żeby chociaż dziecko na obóz pojechało.
      Nie, nigdy nie byłam w Londynie, Barcelonie, Amsteramie ani Paryżu.
      Nigdy nie latałam, ale nie mam schiza na tym punkcie - rzecz nieosiąglna jak wiele innych, można przywyknąć.
    • minerallna Re: Do tych co nie latają NIGDY samolotem 23.07.16, 03:55
      Ja mam pomieszanie z poplątaniem.
      Samochodem nawet w Stambule byłam. Ale to było lata temu i wtedy to było fajne i trasę sami sobie ustawiliśmy. Albo Krym, ech...
      Teraz bym się w głowę puknęła na sam pomysł.
      I dlatego latam.
      Loty liczę już w setki co nie znaczy że aż tak lubię. No ale tak wyszło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka