Dodaj do ulubionych

hotele za granicą

02.08.16, 11:35
Niedługo wyjeżdżamy na wakacje, wchodzę sobie z ciekawości na stronę hotelu i czytam opinie o nim a tam np: ktoś się skarży, że nie było szuflad w stoliku nocnym, albo szafa miała 3 półki a nie 4 lub ręczniki były wymieniane co 2 dni, trafiłam nawet na opinię,że....pomidory były za mało czerwone i tym podobne absurdy.I tak się zastanawiam czy to naprawdę jest taką przeszkodą podczas wypoczynku?Czy po prostu ludzie mają taką mentalność, że zawsze trzeba przyczepić się do czegoś?Zastanawiam się co jeszcze ludzie są w stanie wymyślić bo przykładów tutaj mogłabym podać mnóstwo...
Obserwuj wątek
    • prochottka1 Re: hotele za granicą 02.08.16, 13:55
      - pokojöwka była staram brzydka i gruba
      i nie dawała sie po tyłku klepać smilesmile
      - na balkonie była długa rura
      - krzesła przy basenie były w dwóch odcieniach zielonego
      - stroje kąpielowe schły zbyt długo
      - dzieci było za duzo i zachowywały sie za głośno - w hotelu przyjaznym dzieciom
      - w basenie pływali murzyni
      • dido_dido Re: hotele za granicą 02.08.16, 14:03
        - Ogórki były za długie;
        - po jagodach miałam fioletowe plamy na języku;
        - po wypiciu wina nie mogłam prowadzić samochodu
        • mama30101983 Re: hotele za granicą 03.08.16, 13:08
          o rany!!!
    • julita165 Re: hotele za granicą 02.08.16, 14:14
      Mnie to zawsze niesamowicie dziwi że pół wycieczki zyczy sobie zmiany pokoju. Najpierw idą oglądać a potem żądają zmiany bo np. na drugim pietrze a chcą na pierwszym ( nie niepełnosprawni ) albo widok z okna jest nie taki bo widać kawalek morza a chcą ogladać całe albo balkon jest od wschodu a ma być od zachodu itp pierdoły. Ja już wiele razy w najrózniejszych hotelach i nigdy nie uważałam że muszę prosic o zmianę pokoju.
      • butch_cassidy Re: hotele za granicą 03.08.16, 00:29
        W niektórych krajach tak się po prostu praktykuje. Sama zetknęłam się z tym zwyczajem w krajach arabskich (dawno temu) - raz pilot, za drugim razem pracownik hotelu (!) mówili, żeby koniecznie zmienić pokój, bo takim, którzy nie zmieniają, dają te najgorsze. W obu przypadkach się potwierdziło. Hotele 3* więc żaden luksus, jakby ktoś pytał, ale różnica w standardzie pokoju między tym przydzielonym, a tym nr 2 kolosalna.
    • lilly_about Re: hotele za granicą 02.08.16, 14:18
      Czytając opinie o hotelu, w którym my spedzaliśmy wakacje, znalazlam taką: za dużo obcokrajowcówwink Faktycznie - sporo Szwedów było, więc na upartego... wink
    • jowita771 Re: hotele za granicą 02.08.16, 14:47
      Pracowałam jako rezydent biura podróży i różnych skarg wysłuchiwałam. Jedna pani miała pretensje, że na obiad nie ma płatków i powiedziała, że zadzwoni po ambasadora. Omal się nie udławiłam, jak sobie wyobraziłam ambasadora, jak przyjeżdża na inspekcję i dostarcza płatki na obiad. Inny pan miał żal, że w Turcji nie ma schabowych.
      W Chorwacji zaś jeden turysta skarżył się, że cykady mu spać nie dają. Zaproponowałam pomoc w zakupie stoperów, ale pan nie chciał, bo on nie chciał nie słyszeć, że hałasują, tylko chciał, żeby nie hałasowały. I na koniec zapytał mnie: "i co pani z tym zrobi?". Niektórzy ludzie zawsze szukają minusów, a niektórzy to idioci, po prostu.
      --
      Nie o te Hiny chodziło
      • heca7 Re: hotele za granicą 02.08.16, 15:04
        big_grin
        Pamiętam dawno temu na forum o Chorwacji parę osób wypowiadało się jak to sami się oszukali. Byli to turyści jadący tam pierwszy raz. Jadą i coś im stuka w kole ...chyba...taki cykający dźwięk...może opona?.... Stają, wysiadają ...cykady big_grin
        • julnick Re: hotele za granicą 02.08.16, 18:01
          Jest pewien rodzaj malkontentów, którym nigdy nie dogodzisz. Znam osobiście. Małżeństwo z dziećmi, sporo podróżują. Zawsze mają jakieś ale:
          -woda w basenie za zimna - zamarznąć można/woda w basenie za ciepła - nie ma się jak ochłodzić
          - za głośne animacje/nuda, bo animacji brak
          - drinki i piwo w all rozcieńczane wodą/pełno pijaństwa przy basenie
          - monotonne jedzenie w hotelu/ serwują jakieś lokalne nie wiadomo co
          - mewy/cykady za głośne
          - palmy jakieś nie takie jak na pocztówkach (Karaiby)
          - małpy biegają (Kenia)
          - komary latają
          Szczytem wszystkiego były dwie sytuacje:
          Popsioczyli, że na Maderze w listopadzie na wyżynach to pada i wieje a oni chcieli ciepełko i byli bardzo oburzeni, że w hotelu w Grecji nie wszyscy mówią po polsku (no bo przecież hotel z polskimi animacjami). Czasem, jak opowiadają o swoich wyjazdach, to mam wrażenie że strasznie ich to męczy. A, i na koniec Pan był mocno zdegustowany, że na Dominikanie nie podają gorzkiej żołądkowej, bo on ma problemy żołądkowe i rum mu nie pomoże.
          -
          • zla.m Re: hotele za granicą 03.08.16, 19:01
            Wyjazd do Grecji, przyjazd po południu, chwile pohadalismy
        • agni71 Re: hotele za granicą 02.08.16, 20:40
          No mnie w tym roku obudziła tak głośna cykada za oknem, że myślałam, że to jakiś system podlewania tak huczy. Nie powiem, mieliśmy względem tej cykady mordercze myśli wink
      • pitahaya1 Re: hotele za granicą 03.08.16, 11:17
        A normalne skargi też słyszałaś, czy tylko te pożal się panie?
        • jowita771 Re: hotele za granicą 03.08.16, 22:13
          To do mnie? Słyszałam tez normalne skargi, niektórzy turyści mieli rację, zwłaszcza ci, z którymi miałam do czynienia w Turcji, bo firma, dla której pracowałam była naprawdę duża i pogrywali nie zawsze czysto. Czasami czułam się idiotycznie, jak musiałam ludziom wciskać kit, że np. jest awaria w hotelu, za który zapłacili i dlatego zamieszkają w innym. To nie jest praca lekka, łatwa i przyjemna.
    • mynia_pynia Re: hotele za granicą 02.08.16, 18:14
      Przestań, uwielbiam te opinie!!! Człowiek zastanawia się czy nie jest zbyt normalny ;P
      • mama30101983 Re: hotele za granicą 03.08.16, 06:07
        big_grin
    • fifiriffi Re: hotele za granicą 02.08.16, 18:17
      oooj skad ja to znam.
      czasem ludzie daja takie opinie,że mozna tylko usiąść ii sie smiać.7Ludziom sie nie dogodzi, zwłaszcza niestety polakom.
      No więc... rezerwują najtańszy pokój, co za tym idzie najmniejszy, a potem narzekają w necie,że pokój malutki,
      że mewy hałasują za oknem
      że nie można było okna otworzyć, bo pan chciał hotel blisko starego rynku , ale myslał,że wszyscy kłada sie latem spac o 21 i było mu za głośno
      że pani z okna miała widok na maly ogród, a chciała na ulicę
      za mało kanałów satelitarnych
      za małe telewizory (40 cali)
      mozna wymieniac i wymieiać....ludzie są po prostu śmieszni.
      I najlepsze,że chcą płacić jak za hostel a mieć warunki jak w Szeratonie .

      "W Chorwacji zaś jeden turysta skarżył się, że cykady mu spać nie dają. Zaproponowałam pomoc w zakupie stoperów, ale pan nie chciał, bo on nie chciał nie słyszeć, że hałasują, tylko chciał, żeby nie hałasowały. I na koniec zapytał mnie: "i co pani z tym zrobi?". Niektórzy ludzie zawsze szukają minusów, a niektórzy to idioci, po prostu."


      doładnie tak jest big_grin pan od okna, tez nie chciał stoperów, on chciał, żeby na ulicy było cicho

      • julnick Re: hotele za granicą 02.08.16, 18:35
        To jeszcze mi się przypomniało - państwo po pobycie w Kenii narzekali, że prawie zacytuję "kto to widział takie pływy w oceanie w miejscu turystycznym" oraz "safari to nic nadzwyczajnego, jakieś leniwe te zwierzęta mają, tylko dwa lwy widzieliśmy" oraz "wioska masajska to lipa, to nie są murzyny, nie mają płaskich nosów i nie wyglądają jak murzyny".
        • leanne_paul_piper Re: hotele za granicą 02.08.16, 19:12
          Heh, znaczy, że państwu odpływy przeszkadzały? Idioci, pewnie nawet nie zauważyli, jakie bogactwo odsłania ocean.
          Natomiast Masajowie z masajskich wiosek są faktycznie podrabiani, a małpy są sporym problemem, bo kradną dosłownie wszystko i kompletnie nie boją się białych. Jedna poszła ze mną na konfrontację a awantura zaczęła się od papierków po czekoladowych cukierkach. Ale jak to powiedzieli jedni turyści - gdyby hotel jednak w jakiś sposób pozbył się małp, to oni by tam więcej nie przyjechali. Nie dogodziszwink.
          • taki-sobie-nick Re: hotele za granicą 02.08.16, 20:12

            > Natomiast Masajowie z masajskich wiosek są faktycznie podrabiani

            W jakim znaczeniu? Udają Masajów od 8 do 16?


            , a małpy są sp
            > orym problemem, bo kradną dosłownie wszystko i kompletnie nie boją się białych.
            > Jedna poszła ze mną na konfrontację a awantura zaczęła się od papierków po cze
            > koladowych cukierkach.

            I co było dalej?

            Duże te małpy?
          • julnick Re: hotele za granicą 02.08.16, 20:51
            Ja wiem, że lokalne wioski tubylców oferowane jako fakultet to zorganizowany biznes, ale tu chodziło o to, że według nich murzyni nie są wystarczająco brzydcy, więc pewnie nieprawdziwi. Jeśli zaś chodzi o małpy to wiem, że kradną co popadnie i są uciążliwe, ale są tamtejsze i już. Ja też miałam z nimi Kenii kłopot, bo nienawykła do ich obecności zostawiłam uchylony na noc balkon i zrobiły mi kipisz w lodówce i plecakach, ale traktuję to w kategoriach nauczki na przyszłość i wesołej opowiastki a nie smaruję reklamację do biura podróży. Ale jak napisałaś - nie dogodzisz.
            • taki-sobie-nick Re: hotele za granicą 02.08.16, 21:38
              julnick napisała:

              > Ja wiem, że lokalne wioski tubylców oferowane jako fakultet to zorganizowany bi
              > znes

              możesz bliżej?



              , ale tu chodziło o to, że według nich murzyni nie są wystarczająco brzydcy
              > , więc pewnie nieprawdziwi.

              Specjalnie wyguglałam Masajów i już wiem, o co ci chodzi.
        • mikams75 Re: hotele za granicą 02.08.16, 23:54
          wygralas w tym watku tekstem o plywach big_grin
    • taki-sobie-nick Gdzie macie takie fajne opinie? 02.08.16, 20:14
      ?
    • asmarabis Re: hotele za granicą 02.08.16, 20:19
      mama30101983 napisał(a):

      > Niedługo wyjeżdżamy na wakacje, wchodzę sobie z ciekawości na stronę hotelu i c
      > zytam opinie o nim a tam n

      Pierwszy raz jedziesz na wakacje?
      Myslalam ze te opinie czyta sie PRZED rezerwacja hotelu wink))))

      Mozecie sie smiac ale pomiedzy tymi glupotami moga byc istotne dla was rzeczy. Ja czytam i ogladam wszystko
      • taki-sobie-nick Re: hotele za granicą 02.08.16, 20:29

        > Pierwszy raz jedziesz na wakacje?
        > Myslalam ze te opinie czyta sie PRZED rezerwacja hotelu wink))))

        Jak jakiś tępak napisze "dużo ciapatych"* zamiast "dzielnica hinduska" to i tak niewiele da.

        *Nie, ja tak nie mówię.
      • mama30101983 Re: hotele za granicą 03.08.16, 06:11
        nie no nie pierwszy, ale po prostu czasem czytam i oczom nie wierzę do czego ludzie są w stanie się przyczepić. Niektóre opinie rzeczywiście masz rację są przydatne, ale to 1\50 wink .No cóż jeszcze się taki nie urodził żeby wszystkim dogodził big_grin
        • pitahaya1 Re: hotele za granicą 03.08.16, 11:21
          Niemal zawsze czytam opinie o hotelu. Niemal zawsze są to: zagrzybiona łazienka, poplamione łóżko, brudna pościel, brudne ręczniki, hałas przez niedomykające się okno, klimatyzacja zepsuta.
          Owszem, zdarzają się i takie: pokój na ostatnim piętrze, ale zepsuta winda. Za takie klient odejmuje połowę gwiazdek a nie całość.
          Chyba nie jest tak źle.
    • itka-julitka Re: hotele za granicą 03.08.16, 12:03
      Spotkałam się kiedyś z taka sytuacja, ze pewna pani zostawiła w hotelu sweter, w dniu swojego wyjazdu. Zorientowala sie dopiero w samolocie, więc po wylądowaniu od razu, jeszcze z lotniska, zadzwoniła do hotelu w tej sprawie. Sweter sie znalazł, hotel odesłał paczkę do Polski.

      Mimo to, pani wystawiła reklamację, ponieważ była bardzo niezadowolona z tego, że to ona musiała interweniować w tej sprawie, a nie hotel. Bo hotel powinien sam skontaktować się z nia jak najszybciej, zanim jeszcze opuściła dany kraj i zaproponować rozwiązania "kryzysu", najdogodniej byłoby od razu wysłać kogoś ze swetrem szybko na lotnisko, aby zdążył oddać jej sweter przed odprawą. Ewentualnie ona mogłaby po ten sweter wrócic, gdyby dostała taką wiadomość kilka minut po opuszczeniu hotelu. A tak cała sytuacja spowodowała po pierwsze jej stres ( bo obawiała sie, ze swetra nie odzyska), po drugie było jej zimno po przylocie do Polski, bo wracała z ciepłych krajów, a sweter wzięła specjalnie na powrót.
      • mikams75 Re: hotele za granicą 03.08.16, 12:13
        taaak... a nawet samolot mogl poczekac az pani wroci po sweter lub wszyscy poczekaja na lotnisku z wsiadaniem do samolotu do czasu az sweter zostanie dostarczony. Pomyslowa babka!
        Jak ja zostawilam bluze w samolocie na innym kontynencie to sie dowiedzialam, ze wysylaja na moj koszt kurierem i to przekraczalo kilkukrotnie wartosc bluzy, wiec sobie darowalam i pretensje moge miec najwyzej do siebie za zapominalstwo.
    • bywalec.hoteli Re: hotele za granicą 03.08.16, 13:22
      Nie szkoda im czasu na takie pieniactwo?
      • fifiriffi Re: hotele za granicą 03.08.16, 20:39
        ano nie szkoda.


        w hotelu na 100% ocenionych łazienek na czyste, jedna pani oceniła łazienkę na" niedostatecznie czystą"
        na pytanie dlaczego, że co było nie tak? odpisała, że sprzataczka zostawiła...płyn do szyb w łazience. big_grin
    • jusytka Re: hotele za granicą 03.08.16, 21:01
      No a dlaczego za granicą? Myślisz że u nas nie narzekają? Ja zawsze na pinie patrze wybierając hotel, ale sugeruje się opinią większości a nie pojedynczych maruderów. Szczególnie śmieszą mnie tacy, którzy wybierają tani hotel a oczekują standardu 5*...
    • bywalec.hoteli Każdy kto pracował w obsłudze klienta... 03.08.16, 23:29
      ...niekoniecznie w turystyce wie, że część ludzi jest beznadziejna i będą narzekać i marudzić a nawet się awanturować zawsze, być może odreagowują inne problemy czy stresy, które mają. Jest jakieś 5- 10% którym nie dogodzisz choćbyś stanęła na rzęsach komara.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka