Dodaj do ulubionych

"Ja to nigdy" ?

07.08.16, 19:18
Tak, ja to nigdy. Jest zakaz - nie ma włażenia do wody.

www.rmf24.pl/fakty/polska/news-dwie-akcje-ratunkowe-na-baltyku-trwaja-poszukiwania-7-i-12-l,nId,2248041#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
Oby wszystko dobrze się skończyło...
Obserwuj wątek
    • nenia1 Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 19:24
      O nie, straszne, co ci faceci mają w głowach?
    • tereska.z.bombaju Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 19:27
      Cudu raczej nie będzie...
      Straszne. Jakie siano trzeba mieć w głowie, żeby się w takich warunkach pchać z dziećmi do wody?
    • ira_08 Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 20:22
      Nie skończy się dobrze sad To morze, z falami nie ma żartów.
    • semihora Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 20:29
      Okropne sad
    • niktmadry Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 21:52
      Przyjedzie człowiek z dziećmi nad morze na kilka dni, naopowiada dzieciom jak to będzie wspaniale, kąpiele w morzu itd...dzieciaki nastawione, urlop leci a tu wciąż zakaz kąpieli i zawiedzione dzieci... Tak wiem nie usprawiedliwia to głupoty ale próbuję zrozumieć tych ojców. Nie poszli pić, ćpać... chcieli dać dziecko trochę radości.

      tak... ja to nigdy przy czerwonej fladze nie pływam ale ja mieszkam nad morzem i mogę tu pływać codziennie.
      • lola211 Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 22:01
        To niech wejda z tymi dziecmi do wody na wysokosc kolan.Tez sa fale i moga sie pobawic.
        Ludzka bemyslnosc jest porazajaca.
        • niktmadry Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 22:05
          Wiem - mogą popływać na basenie a tu się pluskać na brzegu... Nie zmienia to faktu, że żal mi zarówno dzieci jak i ich rodziców. Nie chciałabym płacić takiej ceny za własną głupotę.
        • mynia_pynia Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 22:23
          Zapewne tak weszli, mój syn przy małych falach skakał po piasku, raz woda pociągnęla, wyturlała, za gacie go złapałam. On zafascybowany jak ekstra było, ja przerażona, jak łatwo pozbyć się dziecka - był w wodzie dla siebie po kolana dla mnie w pół łydki.
          • semida Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 22:41
            Też tak mialam. Syn mial rok i bawil się w piachu,nagle raz ciach i z wodą popłynął.
            Pobieglam za nim z prędkością światła,lezal z otwartymi oczami i fale go nosily.Muląc nogami w piachu i babrając się z falami wyniosłam syna.Nic mu nie było,nadal ciągnął do morza.
            Od tamtej pory lezakujemy przy wydmach i basenik Mlodemu tam rozkladamy.
      • nenia1 Re: "Ja to nigdy" ? 07.08.16, 22:32
        Daj spokój. Świat wariuje na punkcie tego, żeby dziecko nie przeżyło żadnego rozczarowania. No cóż, takie jest życie i ludzie doznają rozczarowań, to też nauka na przyszłość. Czasami zwyczajnie pogoda nie dopisuje i idiotyzmem jest targać dziecko do morza z zakazem kąpieli bo inaczej dziecko przeżyje rozczarowanie. Trzeba dzieciom tłumaczyć, że nie wszystko co chcemy się spełnia. I uczyć jak sobie z tym radzić, a nie stawać na głowie, żeby jednak życie było cudowne jak w reklamach.

        Nie wiem, czy ci ojcowie zachowali się tak dlatego, piszę jedynie w kontekście twojego tłumaczenia tych sytuacji. To jest głupie tłumaczenie.
        • kropkacom Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 14:55
          Głupie, ale prawdziwe. Plus niewiedza i brak szacunku dla zakazów.
      • arwena_11 Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 14:56
        Pływać w morzy trzeba umieć. To nie jest jezioro, gdzie sobie płyniemy, jest fajnie i jak chcemy to wracamy. Falę wsteczną bardzo ciężko pokonać - zwłaszcza jak się jest już zmęczonym. Dla dziecka - właściwie niewykonalne.

        Ja pływam dobrze, ale z dzieckiem dalej niż do swojego pasa nigdy nie wchodziłam. I nigdy z obydwojgiem na raz. W razie problemów bym nie wiedziała, które ratować. I fakt głębiej wchodziłam ja, nie mąż. Mimo że on silniejszy, to jednak ja mam za sobą lata treningów pływackich.

        Jestem tez przekonana, że ludzie często spotykali się z tym, że czerwona flaga wisi, zero wiatru, zero fali. A dlaczego flaga wisi? Bo ratownik chce odpocząć/poderwać jakąś dziewczynę, iść do kibla. Spotkałam się z tym dwa razy. Ludzie się kąpali, w razie problemów - ratownik byłby kryty.
    • marzeka1 Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 14:43
      Też : ja to nigdy, z tego chociażby powodu, ze kiedyś podtapiałam się w rzece i pływać umiem, ale nigdy od tego czasu nie wypływam tam, gdzie nie mam gruntu, taka moja obsesja. Przełożyło się to na uważne pilnowanie dzieci nad wodą.
      Naprawdę wspólczuję tamtym rodzinom.
      • arwena_11 Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 15:09
        Marzeka, rzeka też jest zdradliwa - tam prąd może sprawić, że masz dno i nagle go nie masz. Kumpel kiedyś wyskoczył do wody, żeby dociągnąć łodzie do brzegu. Jak wskoczył - miał wodę do pasa. I nagle, kiedy miał już wodę do połowy uda, zapadł się. Dno mu się usunęło spod nóg ( podmyte głębiej ). Złapał dno gdzieś na wysokości pach. Mnie by zakryło.

        Trzeba więc uważać.
    • iwles przyklejone przez moderatora - autor joann_80 08.08.16, 14:43


      Zakaz? Mnie to nie dotyczy

      joann_80 08.08.16, 14:01
      Po co nad morzem wywieszana jest czerwona flaga? Ano po to, żeby zakazać wchodzenia do morza z różnych powodów.
      Macie jakiś pomysł na to dlaczego ludzie są tak przeraźliwie niemądrzy? Dlaczego pchają się do morza podczas silnych prądów wstecznych? Dlaczego uczą swoje dzieci tego, że zakazy można mieć gdzieś? Dlaczego prawie zawsze są to ojcowie?
      Nóż mi się w kieszeni otwiera i gdyby nie fakt, że obaj Ci tatusiowie najprawdopodobniej stracili swoje córki to każdemu z nich dałabym w łeb. Za głupotę.
      Jak myślicie, czy gdyby te dzieciaki były na plaży z mamą to dziś serwisy informacyjne trąbiły by o tym?
      Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że matki nie pozwoliłyby na to by mimo zakazów ich dzieci weszły do morza.

      Tu miał być link, ale wykrywa mi spam: chodzi o poszukiwania 7 i 11 latki w Łebie oraz Ustce.

      Co Wy robicie jak jedziecie na urlop, a tam zakaz kąpieli?
      Ja nigdy, ale to nigdy nie pozwoliłabym swojemu dziecku złamać narzuconego zakazu. Sama także bym go nie złamała, a Wy?
      --------
      • 3-mamuska Re: przyklejone przez moderatora - autor joann_8 08.08.16, 14:53
        Bo faceci sa bezmyślni, jakby musili urodzić i sie namęczyć, lepiej by myśleli.
        Nie uczy sie ich myslec, bardzo często mamusia kwoka pilnuje strofuje i poucza.
        Opieka faceta nad dzieckiem jest nikła ,bo praca bo cos tam. A nagle na urlopach cudowni tatusiowie, o tak sie kończy. Tylko dzieci zal.
        • kropkacom Re: przyklejone przez moderatora - autor joann_8 08.08.16, 14:59
          Tych facetów wychowały kobiety. Dlatego jednak zaczęłabym się bić najpierw we własne piersi.

          O ile mnie pamięć nie myli poza tym, to w zeszłym roku jakaś pani straciła dziecko nad Bałtykiem, bo uznała, ze może sobie gadać z kimś a nie dziecko pilnować.
        • bluebellll Re: przyklejone przez moderatora - autor joann_8 08.08.16, 15:49
          On naprawdę pilnował tych dzieci. Widziałam, bo moje się bawiły w pobliżu. Siedzieli sobie na brzegu obok siebie. Czujność może trochę uśpiona, bo to miejsce, gdzie siedząca dwulatka miała wodę do pępka.
          Podawał jej zabawki, kamyczki. Woda prawie jak w jeziorze, bo to zatoka. To się nie miało prawa zadziać, a jednak się zdarzyło.
      • bluebellll Re: przyklejone przez moderatora - autor joann_8 08.08.16, 15:19
        Tak. Sama byłam potem zdziwiona ile czasu zajmuje oszacowanie, że sytuacja jest niebezpieczna. Może jeśli byłaby bardziej oczywista reakcja przyszłaby szybciej. Tu najbardziej oczywiste, a w zasadzie całkowicie oczywiste było, że dziecko się podniesie, to naprawdę była płyciusieńka woda. Potem widziałam, że facet ma głowę skierowaną na dziecko, pewność, że zareaguje. I nic. Wtedy się ruszyłam, ale zanim dobiegłam on zdążył pomóc.
    • snakelilith Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 14:54
      Muszę stanąć w obronie niby "obsikujących teren" mężczyzn, bo często to nie brawura, a zwykły brak wyobraźni. Kiedyś sąsiadce opadła szczena, gdy tłumaczyłam jej, że jej pomysł trzymania stalowego garnka w samochodzie na kolanach, to proszenie się o rychłą śmierć. No przecież ona go mocno trzyma, to co może się stać? Że w przypadku nagłego hamowania nie utrzyma i garnek zamieni się w pocisk rozwający jej, albo innym pasażerom łeb, to było coś, w co trudno jej było uwierzyć. Przypuszczam, że nie uwierzyła, bo jej osobiste doświadczenie mówiło coś innego. Do tej pory miała szczęście. Tylko szczęście nie dopisuje zawsze, jak widać na przykładzie kąpieli w wzburzonym Bałtyku. I prawdę mówiąc, jestem zdania, że społeczeństwo w Polsce nie jest dostatecznie wyedukowane. W Danii w każdym domku letniskowym i każdym centrum turystycznym znajdziesz broszurę z regułami wchodzenia do wody wraz z wyjaśnieniem fenomenu cofającej się fali i tzw. "końskich dziur", czyli prądu wstecznego nad brzegiem. Dzięki takiej broszurze po raz pierwszy dowiedziałam się, co wtedy robić, jak płynąć, by dać radę wrócić. Gdyby w hotelu i na plaży były co rusz tablice z "bądź ostrożnym", to możliwe, że nawet ci bezmyślni by się zastanowili.
      • migona Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 15:20
        tak - ludzie nie mają świadomości wielu rzeczy, w dodatku są egzemplarze, którym wydaje się, że wypadki to się zdarzają innym, a my to jesteśmy ostrożni. Jeśli wierzyć pismakom, jeden z panów ojców wlazł do wody, pomimo napomnień ratowników. To chyba egzemplarz z gatunku - rozwijałem się najdalej do przedszkola, jak mi mówią "nie rób", to im zrobię na złość.

        Brak świadomości i złudne poczucie bezpieczeństwa - mogło być tak mniej więcej:" no wiem, wiem pływać nie wolno, ale my tylko na chwilkę, dzieciom morze pokażę, co może się stać, przecież je obserwuję, tutaj przy brzegu, za ręce trzymam mocno, woda płytka."

        Niemniej jednak ułańska fantazja z gatunku "co mnię będziesz mówił pipo jedna" "bezpieczeństwo jest dla słabych" czy inna bucera z okolic "stara mnię kazała do wody młodych nie puszczać, pacz Maciuś jakiego psikusa mamie zrobimy" lub "państwo nie będzie mi mówić jak mam żyć" też możliwa.
        Tak czy siak - tylko dzieci szkoda.
    • aagnes Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 15:05
      Ludzie są debilami, dopiero co wrocilam znad morza i nawet przy bialej fladze z corka wchodzilam najdalej do jej pasa, wystarczyla jedna wieksza fala i obie lezalysmy pod wodą i nie moglysmy wstać. pozniej kupilam jej wielkie kółko i bez niego w ogole nie wolno jej bylo wchodzić nawet do kolaan.
      • hugo43 Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 16:40
        My jesteśmy akurat w rowach.wczoraj fale były naprawdę olbrzymie,silny wiatr.wszedzie czerwone flagi.ratownicy chodzili nawet po niestrzezonych fragmentach plaż i wciaz nakazywali wychodzić z wody,co ciekawe wciąż te same osoby.ratownik poszedł dalej,oni ,znów w żywioł.
    • catroux Re: "Ja to nigdy" ? 08.08.16, 16:44
      To jeszcze cytacik:
      O zaginięciu 7-latki na plaży w Ustce policja dostała informację w niedzielę o godzinie 14.30. – Okazało się, że przez dwie godziny opiekunowie szukali dziecka na własną rękę, dopiero kiedy nie było efektów zostały powiadomione służby – powiedział kom. Robert Czerwiński, oficer prasowy słupskiej komendy. (www.tvn24.pl)

      Powstrzymam się od komentarza.
    • iwoniaw Przeklejone: autor - wioskowy_glupek 08.08.16, 18:37
      Utopione w Bałtyku dziewczynki...
      wioskowy_glupek
      08.08.16, 18:16
      Kurde, zazwyczaj gdy rodzic w jakikolwiek sposób przyczynia się do śmierci dziecka, daleka jestem od oceniania czy stwierdzania że powinien ponieść karę. W końcu do końca życia będzie tą karę ponosił. Ale w tym wypadku kur**a nie mogę...

      www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/na-plazy-w-sasinie-kolo-leby-znaleziono-zwloki-dziecka/wx7gvhw
      Szczerze, rozumiem że ktoś decyduje się pływać mimo czerwonej flagi ale sam nie z dziećmi i to w przypadku, kiedy ma ich pod opieką 2 a ratownicy mówią mu wyraźnie że nie wolno... No ale polak wie zawsze lepiej...


      Re: Utopione w Bałtyku dziewczynki...
      szpil1
      08.08.16, 18:25
      Bezmózgi do kwadratu. Tylko dzieci szkoda ...sad

      Re: Utopione w Bałtyku dziewczynki...
      kota_marcowa
      08.08.16, 18:25
      "Ratownicy mówili mężczyźnie, że kąpiel w tym miejscu jest niebezpieczna, nawet wyrzucili go z wody. Ten jednak uparcie wracał z dziećmi do morza."

      Też mnie skręciło, powinien pójść siedzieć. Jak bym była matką tych dzieci, to chyba bym gnoja zabiła na miejscu.

      Re: Utopione w Bałtyku dziewczynki... przeciwcialo 08.08.16, 18:30

      solejrolia 08.08.16, 18:31
      sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka