Dodaj do ulubionych

piłka wpadła

18.09.16, 10:48
Dzieciom sąsiadów piłka wpada na nasze podwórko. Nader często.
Mieszkamy na zadupiu i furtki są zamykane na klucz. Więc za każdym razem, jak piłka wpadnie, dziecięta (dodam: w wieku mocno starszym, gimnazjalista oraz - rzadziej - późna podstawówka) dzwonią dzwonkiem i trzeba do nich wyjść, otworzyć im furtkę, poczekać, aż przelecą po piłkę, zamknąć za nimi furtkę.
Raz na kiedy - nie ma sprawy. Ale ostatnio im piłka wpadła cztery razy w ciągu godziny.
Co ciekawe, nie pozwalają się ignorować. Jak za którymś razem się "zbuntowałam" i postanowiłam nie ruszyć zadka, to nap$$#$@%alali dzwonkiem do skutku.

Jak reagujecie?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: piłka wpadła 18.09.16, 10:51
      Trzeba było iść do rodziców i ochrzanić gowniarzy, że jeszcze raz sytuacja się powtórzy to zlozycie doniesienie na policję o zaklocanie miru domowego. Ta jedna piłkę bym oddala, kolejnych już nie. Niech uważają jak grają.
      • liliawodna222 Re: piłka wpadła 18.09.16, 10:56
        lauren6 napisała:

        > Trzeba było iść do rodziców i ochrzanić gowniarzy, że jeszcze raz sytuacja się
        > powtórzy to zlozycie doniesienie na policję o zaklocanie miru domowego. Ta jedn
        > a piłkę bym oddala, kolejnych już nie. Niech uważają jak grają.

        A po co taki sarkazm na dzień dobry?
        Ja autorkę rozumiem, bo to musi być jednak upierdliwe.
        Te dzieci nie mogą iść na jakieś boisko?
        Znając siebie, odłączyłabym dzwonek - prędzej czy później tongue_out
        • lauren6 Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:04
          Gdzie ty masz sarkazm? Jeśli ktoś dzwoni dzwonkiem jak głupi w niedzielny poranek to jest to jak najbardziej zaklocanie miru. Niech rodzice zainteresują się tematem, że ich dziubdziusie odstawiają chamstwo wobec sąsiadów.
    • thea19 Re: piłka wpadła 18.09.16, 10:52
      odlacz dzwonek.
      • verdana Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:06
        Powiadom rodziców. Powiedz dzieciom, ze masz dosyć dzwonienia, piłkę zwrócisz, ale tylko gdy przyjdą z rodzicami.
        • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:29
          To też dobra opcja.
        • saszanasza Re: piłka wpadła 18.09.16, 20:15
          verdana napisała:

          > Powiadom rodziców. Powiedz dzieciom, ze masz dosyć dzwonienia, piłkę zwrócisz,
          > ale tylko gdy przyjdą z rodzicami.

          A to bardzo dobra opcja! Niech ich rodzice również odczują skutki takiej zabawy. Skoro ty musisz ruszać tyłek, żeby ciągle wpuszczać dzieciaki, niech i ich rodzice ruszą dupę. Proste!
    • zazou1980 Re: piłka wpadła 18.09.16, 10:55
      nie mozesz jej po prostu odrzucic?
      • joanekjoanek Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:08
        Do tej piłki mam dalej niż do furtki, bo podwórko jest po drugiej stronie domu.
    • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 10:55
      Nie zamykam furtki w czasie gdy dzieciaki grają.
      Zawczasu ostrzegam, że jeśli coś zostanie zniszczone to będą musili liczyć się z konsekwencjami.
      Ew. jeśli chcę być wredna to zamykam furtkę na klucz i wyciszam dzwonek.
      • dzidzia_ch Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:06
        Moim zdaniem to mega upierdliwe takie łażenie tam i z powrotem.
        Poprosiłabym dzieci zeby poszły bawić sie na swój ogród albo przeszły kawałek dalej od mojego ogrodzenia.
        Jeśli by to nie poskutkowało to przeciągalabym w czasie oddanie piłki i moze wtedy by coś dotarło .
      • joanekjoanek Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:08
        No właśnie, czy jak wyłączę dzwonek, to to jest wredność?

        Bo to przeszkadza, no. Mnie akurat w pracy, bo ja w domu pracuję. Ale nawet gdyby nie w pracy, to przeszkadza tak po prostu. Naprawdę z tego powodu jestem wredna?
        • liliawodna222 Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:11
          joanekjoanek napisała:

          > No właśnie, czy jak wyłączę dzwonek, to to jest wredność?
          > > Bo to przeszkadza, no. Mnie akurat w pracy, bo ja w domu pracuję. Ale nawet gdy
          > by nie w pracy, to przeszkadza tak po prostu. Naprawdę z tego powodu jestem wre
          > dna?

          Nie, to normalne. Szczególnie, że pracujesz w domu.
        • skarolina Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:11
          Nie jesteś. Małym dzieciom od biedy można wybaczyć, ale mówisz, że te już spore, niech się liczą z konsekwencjami tego, co robią. Odłącz dzwonek.
        • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:42
          A kurier, listonosz, roznosiciel ulotek, handlarze obwoźni, nie są przeszkadzający w pracy jak każdy z nich przyjedzie jeden po drugim w odstępie pięciominutowym? Tak się przecież może zdarzyć.
          Tak, dla mnie celowe wyciszenie dzwonka wiedząc, że dzieciaki mogą stać przez godzinę i się dobijać i udawanie że nikogo nie ma w domu jest wredne. Co nie znaczy, że mam coś przeciwko byciu wrednym w pewnych sytuacjach.
          P. S. Pracuję głównie w domu. Dlatego mam w swoim biurze zamontowany videofon i widzę kto się dobija. Wystarczyłoby spojrzenie i wciśnięcie guzika żeby takim dzieciakom otworzyć. Ale ja lubię sobie ułatwiać życie a nie utrudniać.
          • lauren6 Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:01
            Dobijanie się do kogoś, kto w danej chwili nie chce/ nie może otworzyć jest o wiele bardziej chamskie.

            Z tym, że ja nie widzę powodu do wyłączania dzwonka. Niby dlaczego kurierzy, listonosze, gości autorki mają mieć problemy z powodu bandy źle wychowanych bachorów? Problemem jest złe wychowanie dzieciaków i z tym problemem powinno się pójść do ich rodziców. Niech je wychowają.
            • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:55
              Skoro to takie chamstwo i banda źle wychowanych bachotow to może po prostu ich powystrzelać jak kaczki.
              • lauren6 Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:08
                Musisz pochodzić ze strasznie agresywnej rodziny skoro zamiast pójść na rozmowę z rodzicami sięgałabyś po broń.
                • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:34
                  Tak, MUSZĘ :smile)
            • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:28
              Dokładnie. Teraz jednak dzieci się posiada, ale nie wychowuje.
    • mamma_2012 Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:12
      Otwieram furtkę na czas zabawy. Niech i sto razy po nią przybiegną, mi to nie przeszkadza.
      • dzidzia_ch Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:31
        Gorzej jak kto ma psa...
    • stillgrey Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:31
      Nie odłączyłabym dzwonka na pewno, bo co jeśli akurat w tym czasie przyjedzie kurier czy ktoś znajomy?
      Jeśli dzieciaki są znajome to być może zostawiłabym im tę furtkę otwartą, jeśli chciałabym być wredna oddałabym im piłkę zapowiadając, że jeśli jeszcze raz znajdzie się na moim terenie to może już do nich nie wrócić w nienaruszonym stanie, bo np. pies lubi piłki przegryzać wink
      • thea19 Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:52
        znajomi uzywaja telefonu, kurier na paczce tez takowy zazwyczaj ma.
        • stillgrey Re: piłka wpadła 18.09.16, 14:15
          to po co w ogóle dzwonki montować?
    • wuika Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:36
      Zwrócić uwagę, że mają grać w sposób nie kłopoczący innych. Nie skutkuje napomnienie - do rodziców, żeby zwrócili dzieciakom uwagę w sposób skuteczny.
    • b.bujak Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:40
      takie rozwiązanie, że musisz pójść otworzyć furtkę jest upierdliwe samo w sobie i wyobrażam sobie, że nie tylko, kiedy otwierasz dzieciom sąsiada... może zrób sobie dobrze i zainstaluj jakiś zamek magnetyczny, który będziesz otwierać przyciskiem z domu;

      jeśli chodzi o kwestię piłki jestem akurat po tej drugiej stronie - bardzo często piłka z naszej strony przelatuje do sąsiadów - ale sąsiedzi nie bunkrują się za zamykanymi ogrodzeniami, więc chłopaki biegną po piłkę bez konieczności zawracania głowy sąsiadom; jedyny wyjątek stanowi mały wybieg dla kur, który jest zamykany i gdy piłka wpadnie akurat tam, to syn prosi sąsiadkę o otwarcie;
      u nas sprawdza się takie ogólne pielęgnowanie dobrych (normalnych) relacji i wspólnego zrozumienia - każdy z nas prowadzi normalne życie, które czasem bywa upierdliwe dla sąsiadów - ja toleruję ich upierdliwości a oni moje - skutkiem tego jest dosłowne i w przenośni otwarcie na sąsiadów smile
      w Twoim przypadku rozważyłabym takie rozwiązanie, żeby dzieci miały swobodny dostęp do furtki (na przykład dałabym im klucz);
      inny przykład: z jednej strony mamy ogrodzenie z sąsiadami z równoległej ulicy - żeby tam się dostać trzeba iść daleko na około - młodszy miał tam kolegę, więc mąż zrobił im "tajne przejście" wycinając dziurę w siatce (z góry uprzedzam, że ogrodzenie jest naszą własnością)

      można? można smile
    • jesienna.nuta Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:41
      Podejrzewam, że piłka im wcale nie wpada, tylko znaleźli sobie sposób na zabawę z Ciebie.
      • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:44
        Skąd u Ciebie takie doszukiwanie się złych intencji u dzieci, których nie znasz?
        • jesienna.nuta Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:47
          Z doświadczenia.
          • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:52
            Przykre. Byłaś tym zabawiającym się kosztem innych dzieckiem, czy byłaś zabawką w rękach dzieci ? Nie masz żadnych pozytywnych doświadczeń z dziećmi?
            • jesienna.nuta Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:55
              Nie wszystkie dzieci są miłe i dobrze wychowane.
              Są też takie, którym trzeba było wydrzeć z rak bezdomnego kota, bo go chciały spalić żywcem w ognisku. Dla zabawy.
              • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:06
                A kto twierdzi, że wszystkie są miłe i dobrze wychowane? Zgorzkaniałaś tak przez spotkanie z niewychowanymi dziećmi i dlatego z góry podejrzewasz o złe intencje dzieciaki, których zapewne nigdy nawet nie poznasz.
                • jesienna.nuta Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:59
                  Zgorzkaniałaś tak przez spotkanie z niewychowanymi dziećmi i dlatego z góry podejrzewasz o złe intencje dzieciaki, których zapewne nigdy nawet nie poznasz. "

                  Zgorzkniałam? Nie wygłupiaj się.
                  Nie muszę poznawać wszystkich dzieciaków. Bo i po co?
                  Wytłumaczę ci, bo mało pojmujesz.
                  Raz lub dwa w ciągu TYGODNIA może wpaść piłka do cudzego ogrodu przez przypadek.
                  Cztery razy na godzinę - to już jest zamierzona złośliwość i dręczenie właścicielki ogrodu.
                  • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 14:13
                    Nie powiedziałam, że musisz poznawać wszystkie dzieciaki. Tak, uważam, jesteś zgorzkniała.
                    Nie masz pojęcia czy piłka wpada przez przypadek, żywiołowe granie (na co właśnie wskazują dalsze posty autorki wątku), jesteś przekonana, że dzieciaki robią to złośliwie i celowo dręczą sąsiadkę. Nie masz racji, co widać po kolejnych wpisach. Natomiast wcale się nie dziwię, że akurat Ty spotykasz takie złośliwe i gnebiące Cię dzieciaki.
                    • jesienna.nuta Re: piłka wpadła 18.09.16, 14:21
                      Nie bądź nudna.
                      • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 16:16
                        Wolę być nudna, niż zgorzkniała.
        • lauren6 Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:02
          Przypadkiem piłka może wpaść do sąsiadów 1-2 razy. Przy czwartym razie w ciągu godziny jak najbardziej można się doszukiwać złych intencji.
          • aya-breya Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:08
            Równie dobrze mogą mieć wyłączone myślenie i po prostu grają żywiołowo. No ale najprościej przypisać złe intencje.
        • forumologin Re: piłka wpadła 19.09.16, 09:18
          aya-breya napisała:

          > Skąd u Ciebie takie doszukiwanie się złych intencji u dzieci, których nie znasz
          > ?

          haha osmiele sie twierdzic ze to Ty doszukujesz sie zlych intencji u dzieci uzywajac wlasnie takich sformulowan. To nie sa zadne zle intencje tylko zwykla zabawa dzieci.
          do Ciebie nigdy zadne dziecko nie dzwonilo czy pukalo w ramach zabawy?

          nt:
          po 1 oddaniu pilki bym powiedziala chlopakom zeby uwazali bo wychodze wiec jak im znowu wpadnie pilka to jej nie odzyskaja az do ktorejstam.
          nauczyliby sie grac ostrozniej jakby kilka razy musieli obyc sie bez pilki caly dzien
          • aya-breya Re: piłka wpadła 19.09.16, 10:44
            Coś Ci się grubo pomieszało.
      • z_lasu Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:41
        Boisz się otwierać komukolwiek, osobom, o których nic nie wiesz przypisujesz a priori złe intencje. To naprawdę nie jest normalne postrzegać świat jako tak dalece zagrażający.
        • jesienna.nuta Re: piłka wpadła 18.09.16, 14:20
          To otwieraj komu popadnie, przypisuj każdemu dobre intencje - co mi do tego?
    • jaulfa Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:43
      Poszłabym do sąsiadów, powiedziała co mi się nie podoba i zwróciłabym się z grzeczną prośbą o ogarnięcie dzieciaków. Jakby to nie poskutkowało to myślałabym co dalej.
    • ada1214 Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:54
      Duze to ogrodzenie? moze niech sobie drabinki zainstaluja i sami sie obsluguja.
      Na pewno bym nie latala 4 razy na godzine z prostej przyczyny: jestem za nerwowa. Jesli nie daloby sie rozwiazac polubownie wylaczylabym dzwonek. Na furtce zamiescilabym tabliczke dla ew. interesantow dzwonek nie dziala prosze dzwonic na telefon.
    • jowita771 Re: piłka wpadła 18.09.16, 11:58
      Gdybym była zajęta, to bym nie otworzyła. Ja ćwiczę na górze, jestem wtedy spocona jak mysz i ubranie mam nie do ludzi (koszulka i majtki). Na pewno bym nie przerywała ćwiczeń i nie latała otwierać w tym czasie. Czasami po nocy śpię, wyciszam wtedy telefon, wyciszyłabym też dzwonek, gdybym go miała. To jest dla mnie ważniejsze niż piłka sąsiadów, więc musieliby poczekać.
    • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:10
      Kwestia współczesnego wychowania. Dzieci nie są bezczelne tylko asertywne. Mają prawo dzwonić dzwonkiem. Dzieci teraz mają do wszystkiego prawo. Pamiętam jak raz wpadła nam lotka od paletek na balkon na parterze w ten sposób, że nie można było jej dosięgnąć. Pamiętam jak z oporami poszliśmy w końcu pod drzwi tej osoby i jeszcze przed drzwiamy "cykaliśmy" się kto ma zadzwonić i powiedzieć. A to było jeden raz.
      Teraz bachorom wszystko wolno.
      • dzidzia_ch Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:16
        Zamki magnetyczne?dawanie klucza?!
        A dlaczego rodzice nie zadbają żeby piłki nie przelatywała?
        Przeciez mozna posadzić jakies drzewka,podwyższyć płot czy wysyłać młodzież na boisko.
        Dlaczego to właściciel działki na która wpada piłka ma ponosić koszty i byc narażonym na bieganie tam i z powrotem.
        • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:22
          Teraz dzieciom wszystko wolno. A dorosłym coraz mniej.
      • edelstein Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:33
        Miales b.traumatyczne dziecinstwo
        • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:26
          Fakt, dorośli wtedy też mieli swoje prawa. I bez potrzeby nie zakłócało im się spokoju.
    • lusitania2 Re: piłka wpadła 18.09.16, 12:46
      otwieram i oddaję piłkę.
      No ale i ja i moi sąsiedzi jesteśmy normalni. Raz (drugi, trzeci i piętnasty w ciągu popołudnia) moim dzieciom piłka przeleci na ich teren, raz (drugi, trzeci, piętnasty) ich dzieciom. Za moich czasówsmile było tak samo, chyba przy okazji odwiedzin u rodziców pójdę do sąsiadów z ciastem i specjalnie im podziękuję, że też byli (i są) normalni.
      • joanekjoanek Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:21
        Ja też otwieram, bo mam właśnie przymus bycia "normalną" i "niewredna". Ale trochę mnie cholera bierze, bo sąsiadka też jest "normalna" i moje dzieci traktuje bardzo miło, ale ja od swoich dzieci wymagam, aby innym ludziom nie uprzykrzaly życia jednak, i moje się tak nie zachowują. Więc dlaczego ja mam być poszkodowana tu ciągle, mnie to naprawdę czasem przeszkadza. Nie robią tego złośliwie, bo częstotliwość wpadania piłki zależy od tego, kto jest "w gościach" i gra, z niektórymi kolegami czy tam kuzynami grają bardziej energicznie i im wpada. Tylko czysta bezmyślność raczej, nieliczenie się z innymi ludźmi. Nie bardzo mi się tez uśmiecha wychowywanie cudzych dzieci i tłumaczenie im, że przeszkadzają.
        • joanekjoanek Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:42
          aha, moim dzieciom tam coś wpadło raz. To przyszli do mnie, że cooo oni mają zrobić, na sugestię, żeby tam poszli i poprosili- nieee, i skończyło się tak, że się czaili dwa dni, aż wypatrzyli sąsiadów w ogrodzie i wtedy poprosili o odrzucenie. Ot, taka różnica.
          • iwles Re: piłka wpadła 19.09.16, 15:47

            no ale myślisz, że to jest dobre, że wstydzą się pójść do sąsiadów i grzecznie poprosić o zwrot swojej rzeczy ?
            • joanekjoanek Re: piłka wpadła 19.09.16, 17:24
              Aaa, ja im w poziom zaangażowania się nie wcinam smile Widocznie im aż tak bardzo nie zależało, skoro się woleli czaić. Nie, nie jest to może "dobre", ale zupełnie normalne u dzieci, że muszą przełamywać w tego typu sytuacji onieśmielenie i głupio-się-czucie. Wolę, by miały te wątpliwości, niż aby bezrefleksyjnie poszły taranem i nawet się nie zastanowiły, czy wypada.
            • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 20.09.16, 08:11
              Bardzo dobrze, bo to znaczy, że nie rośnie nam kolejne "nowoczesne" pokolenie, tylko fajni młodzi ludzie, szanujący innych, ich czas i potrzeby (np. spokoju we własnym domu).
    • joanekjoanek Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:26
      aha, nie mogę nie zamykać furtki, tu jest naprawdę zadupie i sporo kradzieży, nawet nie zauważe, jak mi ktos migiem rowery wyprowadzi z podwórka na przyklad. A już pomysł z dawaniem tym dzieciom klucza uważam za jakieś wariactwo zupełne.
      • b.bujak Re: piłka wpadła 18.09.16, 14:46
        joanekjoanek napisała:

        > aha, nie mogę nie zamykać furtki, tu jest naprawdę zadupie i sporo kradzieży, n
        > awet nie zauważe, jak mi ktos migiem rowery wyprowadzi z podwórka na przyklad.
        > A już pomysł z dawaniem tym dzieciom klucza uważam za jakieś wariactwo zupełne.

        szkoda mi Ciebie, że żyjesz w takim miejscu, gdzie musisz się barykadować w swojej posesji i nawet sąsiadom nie możesz zaufać... może to właśnie, że nie żyjecie w serdecznych sąsiedzkich relacjach jest przyczyną, dlaczego ta okolica jest lubiana przez złodziei?
        tam, gdzie sąsiedzi trzymają ze sobą komitywę trudniej zdziałać coś komuś obcemu o złych zamiarach; pomyśl o tym od tej strony...
        • joanekjoanek Re: piłka wpadła 18.09.16, 15:38
          Tu NIE MA sąsiadów.
          Z jednej strony łąka, z drugiej łąka, z trzeciej właśnie ci jedni sąsiedzi (z którymi, konkretnie z panem, się nie lubimy, nie z mojej winy), z czwartej niezamieszkała posesja. Koniec. Następni sąsiedzi są daleko, z pół kilometra będzie.
          Jeszcze tu nie mieszkaliśmy, a już się złodzieje przewiercali przez drzwi tarasowe. W okolicy kradzieże liczne i dość bezczelne. No, taki los. Ale nie musisz mi współczuć z tego powodu, jakoś sobie radzę, naprawdę.
          • lady-z-gaga Re: piłka wpadła 18.09.16, 18:26
            Najwyraźniej miejsce do gry jest niefortunnie wybrane, skoro piłka tak często wpada na posesję sąsiadki. Dziwne, bo to nie są malutkie dzieci i nie muszą bawic sie koniecznie na swoim podwórku, a miejsca wkoło jest dość, skoro to zadupie. Powiedz żeby się przenieśli albo podwyższyli płot od swojej strony.
            • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:25
              Ale mają prawo bawić się na swoim podwórku.
              • lady-z-gaga Re: piłka wpadła 18.09.16, 20:24
                Mają prawo bawić się tak, żeby piłka nie wylatywała na cudza posesję. Ale to im się nie udaje smile
                • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 20:37
                  Dzieci teraz mają wszystkie prawa.
    • nangaparbat3 Re: piłka wpadła 18.09.16, 13:53
      Umow się z nimi, że jak grają w piłke przychodzą, zglaszają, Ty wtedy zostawiasz otwartą furtkę. Jak skończą grac, mają przyjść i zglosić, żebys ten klucz znowu przekręciła. Przy okazji prosisz ich, by wbiegajac uważali na kwiatki, czy co tam masz.
    • mid.week Re: piłka wpadła 18.09.16, 14:35
      Nie za bardzo wyobrażam sobie siebie zamykającą furtkę. Tak biegac z kluczem za każdym razem jak chcę wyjść, wejść. Domownikom innym otwierać. Oj nie to nie dla mnie. Prędzej zostwiałbym ją na oścież otwartą wink Człowiek mniej skrupulatny to i problemów ma niewiele wink
      • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:24
        Zapewne do pierwszej kradzieży.
    • mikams75 Re: piłka wpadła 18.09.16, 15:32
      po pierwszej akcji zapowiedzialabym, ze wlasnie wychodze i jesli im ponownie wpadnie, to obiecuje, ze po powrocie wieczorem przerzuce pilke na ich strone. I wylaczam dzwonek na wszelki wypadek.
      I serio, co by zrobili jakby faktycznie nikogo nie bylo w domu cale dnie? Albo urlop dwutygodniowy? Graliby ostrozniej i mieliby zapasowe pilki.
      • beata985 Re: piłka wpadła 18.09.16, 16:37
        to samo przyszło mi do głowy....jak bym widziała, że to Ci enericznie grający to po pierwszym dzwonku zapowiedziałabym, że wychodzę, idę spać, będę zajęta i nie będę mogła im otworzyć chocby nie wiem ile razy dzwonili....to duże dzieciaki i można im dać jasno do zrozumienia, że są upierdliwi bez latania do rodziców na skargę...
    • minor.revisions Re: piłka wpadła 18.09.16, 15:52
      powiedz im że nakładasz limit - typu pięć razy w tygodniu im oddasz tę piłke ale jak weci szósty raz to lezy do następnego tygodnia.
    • ga-ti Re: piłka wpadła 18.09.16, 16:26
      U nas było tak, że dzieci sztuk 3 stały pod płotem i wołały do skutku "poprosimy piłkę!". Jak mogłam to szłam i przerzucałam, jak nie to czekali i krzyczeli, skutecznie, bo niemogąc przesłuchać szłam i przerzucałam smile gdy nie było nas w domu to grali dopóki nie przekopali wszystkich piłek, zwykle trzech.
      W końcu wyrośli z grania w piłkę.
      Teraz czasem moim dzieciom piłka wpadnie i albo czekają aż sąsiedzi sami zauważą, albo chodzą po prośbie, na szczęście nieczęsto w piłkę grają.
      • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:23
        Irytujące.
    • mynia_pynia Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:05
      Odkopujemy w taki sposób aby piłka trafiła w okno sąsiadów najlepiej tarasowe.
      • mynia_pynia Re: piłka wpadła 18.09.16, 19:06
        A tak serio to wyłączan z tablicy jeden bezpiecznik i dzwonek od furtki przestaje działać.
    • lokitty Re: piłka wpadła 18.09.16, 20:20
      Setną piłkę wrzuconą na moją posesję bym dziabnęła czymś ostrym i oddała ze słowami: Ojej uszkodziła się na jakimś kamieniu big_grin.
    • tol8 Re: piłka wpadła 18.09.16, 20:41
      Dorabiam klucz na ich koszt i chodzą z kluczem
      • 3-mamuska Re: piłka wpadła 19.09.16, 01:36
        Ja nie mam takiego problemu bo moj pies jest szybszy a jak złapie w zęby to po piłce.
        Taki los, nie lubimy sie z sąsiadka wlasnie z racji tego ze ich dzieci zakłócają spokoj.
        Albo wali piłka w drewniany płot, albo o 7 rano zamykają psa w ogrodzie w niedziele i ten drze sie pod oknami sypialni.
        Nie wspominając juz o tym ze nastoletnia corka słucha 4 godziny muzyki najgorszego gatunku.
        A i jeszcze ich goście którzy potrafią w środku nocy zadzwonic do nas do drzwi lub pukać w okno, bo sie pomylili.

        Następnym razem po 3 razie napisz kartek ze idziesz leżeć w wannie/malować paznokcie/spac/pracować lub ze bedziesz zajęta i potrzebujesz spokoju i nie otworzysz im do x godziny i konsekwentnie sie tego trzymaj.
        Dobijanie ile sie dzwonkiem poskutkuje wywaleniem piłki do śmieci.

        No chyba ze nie chcesz sie kłócić w razie czego to wytrzymaj jeszcze troche, zaraz jesień zimno deszcze.
        • kaz_nodzieja Re: piłka wpadła 19.09.16, 09:27
          Ci sąsiedzi to Polacy czy rdzenni Niemcy?
          • 3-mamuska Re: piłka wpadła 19.09.16, 15:30
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > Ci sąsiedzi to Polacy czy rdzenni Niemcy?

            Zgaduj zgadula dalej trollu hehe
    • mw144 Re: piłka wpadła 19.09.16, 09:24
      Moje żeby doopy sąsiadom za każdym razem nie zawracać posiadają 4 piłki. Jak któraś wpadnie do sąsiadów, to biorą następną. Jak sąsiad zauważy piłkę u siebie to odrzuca do nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka