Dodaj do ulubionych

5-latka i mikrofala

17.10.16, 10:03
Mąż dostał wczoraj niemal histerii i skończyło się całkiem sporą awanturą, jak pokazałam córce jak sobie podgrzać mleko w mikrofali.
Faktycznie za wcześnie na: otworzyć dzwiczki, wsadzić mleko, zamknąć, wcisnąć duży guzik 1 raz, jak skończy piszczeć wyjąć mleko? Na początek pod naszym nadzorem.
On uważa, że jak on tylko pójdzie na piętro do kibla to ona od razu ruszy do mikrofali i zacznie wciskać guzik milion razy i się poparzy tym mlekiem. No ale awantura była i córka obecnie wie "że jej nie wolno - mamusia lub tatuś podgrzeją".

Faktycznie za wcześnie?
Obserwuj wątek
    • przystanek_tramwajowy Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:13
      Kolejny wątek, w którym zacznie się licytacja na najbardziej samodzielne dziecko e-matki. To ty i mąż powinniście wiedzieć, czy dziecko faktycznie zastosuje się do poleceń (naciskasz raz). Poparzenie wrzącym mlekiem to paskudna sprawa.
      • eve-lynn Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:19
        No właśnie ja uważam, że da radę - kuchnia jest bez drzwi, obok salonu, przecież mamy oko na dziecko (prawie) cały czas. Uważam, że będzie rozumiała, że jak chce podgrzać mleko to musi powiedzieć mamie albo tacie co będzie robiła i my będziemy mieli oko, i że bez poinformowania nas nie może tego robić (na początku) - a ten histerii dostaje. Poza tym - dostęp do mikrofali ma i tak, stoi na blacie obok zlewu, ona widzi, że wkładamy mleko "cośtam" naciskamy i wychodzi ciepłe. Nie lepiej więc pokazać jej co naciskamy i ile razy, żeby wiedziała, zanim sama postanowi nam ułatwić i obsłużyć się sama?

        Także w sumie to raczej nie chodzi o pytanie do was czy za wcześnie czy za późno, tylko "no bo z tymi chłopami to nie idzie się dogadać" smile
    • mw144 Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:16
      Za późno jak już. Ale lepiej późno niż wcale, bo znam takie dziecko, które w wieku 9 lat zapałki samo nie umiało zapalićuncertain
      • kalina_lin Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 16:38
        I co??? Nie nauczyło się już nigdy?
    • tol8 Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:17
      Gdzieś widziałam mądry tekst- jeśli twoje dziecko jest w stanie obsłużyć smartfona, to tym bardziej da sobie radę z włączeniem pralki, zmywarki, mikrofali i odkurzacza.
      • kannama Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:30
        Tyle, że smartfonem się nie oparzy. Sama obsługa mikrofali, pod warunkiem, że sie tam nie wkłada niedozwolonych substancji nie jest trudna. Chodzi raczej o możliwość poparzenia i tu już rodzic musi wiedzieć czy dziecko będzie uważać.
        • danaide Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 15:25
          Smartfon może nawet wybuchnąć. Jakaś matka wrzuciła smartfon do wózka i poparzyła dziecko.
          Także
          popieram.
          Miałam znajomego, który widząc trzylatka odgrzewającego sobie obiad w mikrofali zrozumiał jak sobie strzelił w kolano, gdyż jego córka 10+ nie umiała sobie zrobić kanapek.
          • memphis90 Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 20:01
            Popierasz poparzenie dziecka smartfonem...? I czemu "także"- czy przedmówczyni również to popiera...?
    • dziennik-niecodziennik Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:27
      a gdzie za wczesnie. w sam raz wiek.
      • eve-lynn Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:30
        co nie? ona w sierpniu do szkoły idzie przecież, to nie mały dzidziuś...
    • ichi51e Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:31
      O jezu... maz histeryk.
      Btw zapomnialas dziecko nauczyc ze po wyjeciu ma zamieszac mleko - mleko w mkro podgrzewa sie nierowno czasem czesc jest "wrzaca" a czesc zimna i latwo sie oparzyc.
      • ichi51e Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 10:33
        Jak ja uczylam trzylatka zapalac (i gasic) zapalke i swieczki tez ludzie histeryzowali. Efekt co prawda mnie rowniez zaskoczyl - zadna swieczka czy ogien sie przy dziecku obecnie nie uchowa - natychmist gasi uncertain
    • run_away83 Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 15:33
      Ja mam dość ciężką schizę odnośnie pilnowania dzieci i eliminowania potencjalnych zagrożeń. Dlatego wdrażam trening samodzielności i samoobsługi od maleńkości. Mikrofala to u nas pierwszy sprzęt kuchenny do którego obsługi dzieci zostały dopuszczone, wszyscy moi synowie potrafią uż yc mikrofalówki żeby zrobić sobie kakao, podgrzać zupę albo curry, etc. Najstarszy (prawie 10 lat) i średni (5.5) już całkiem samodzielnie, najmłodszy (3 lata) pod nadzorem. Są poinstruowani w zakresie obsługi urządzenia, naczyń które się do mikrofali nadają, oraz tego jak bezpiecznie przenosić naczynia z podgrzanym jedzeniem/piciem z mikrofali na stół. Wypadków nie mieliśmy. Toster i ekspres kapsułkowy też samodzielnie obsługują. Najstarszy ogarnia już piekarnik i czajnik i samodzielne przygotowywanie prostego żarełka z patelni (typu omlet, jajecznica); a średni jest na etapie trenowania w/w umiejętności pod naszym nadzorem.
    • sayyida Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 15:34
      Może niech mąż ją uczy? Na "bezpiecznych" zasadach? Najpierw niech kilkanaście razy córka podgrzeje mleko pod czujnym okiem taty, potem tylko w obecności taty w kuchni, potem wystarczy poinformować "taaaato! odgrzewam mleeeeko!"... a potem już będzie miała 6 lat tongue_out
    • solejrolia Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 15:46
      Ponieważ ja samodzielności uczyłam odkąd tylko mogłam, to uważam, że to raczej późno, niz za wcześnie.
      A chłop jest histeryk !
      W ogóle nie gadałabym z takim.
      I w ogóle jakie poparzy się?! przecież do wrzenia tego melka nie doprowadzi (u nas nie ma takiej opcji przy jednorazowym wciśnięciu start) . Zresztą, żeby własnie córka nie poparzyła się to musi mieć trening samodzielności od maleńkości, a nie, że nic nie bedzie uczona i zacznie sama bez nadzoru eksperymentować.
    • bbuziaczekk Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 15:53
      Moja corka lat 5 (w listopadzie 6)
      Juz od bardzo dawna sama sobie podgrzewa mleko w mikrofali i robi kakao.
      Kanapki czy tosty tez sobie sama zrobi i posmaruje
      Nie oparzy sie. Wystarczy pokazac na ile ma nastawic i ze przed wyjeciem zeby chwycila za ucho i sprawdzila czy nie za gorace
      • bbuziaczekk Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 16:58
        Jeszcze dodam ze mam również syna lat 7 (w styczniu lat 8)
        Zaczal jakiś czas temu robic sobie samemu jajecznice i chleb z patelni i prasowac ubrania (stroj na wf, bluzka...)
        Po obejrzeniu programu Maste hef junior gdzie 2 miejsce zajal Kuba Tomaszczyk który jest uczniem naszej szkoły to młody zaczal się wymadrzac ze już jest dorosły i on chce tak jak Kuba gotowac i piec. Z Kuba się widział codziennie wiec strasznie mu imponowal. Tyle tylko ze on miał lat 12 a nie 7 wink no ale probuje.
    • kubeczekbezuszka Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 16:42
      A Ty wiesz jak ta mikrofala szkodzi zdrowiu?Poczytaj
      • bbuziaczekk Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 16:55
        A co w dzisiejszych czasach nie szkodzi zdrowiu ?
      • memphis90 Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 20:03
        Daj linka do tego, jak konkretnie mikrofala szkodzi zdrowiu. Tylko nie z astromarii czy innych oszołomskich portali straszących chemitrailsami...
      • kalina_lin Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 20:17
        Wyjaśnij-jak mikrofala szkodzi zdrowiu.
    • turzyca Re: 5-latka i mikrofala 17.10.16, 17:08
      Ja bym tylko do algorytmu dorzucila - jak sie otworzy drzwiczki, to trzeba wlozyc do kubka lyzke na dlugim trzonku, ostroznie ja wyjac, odlozyc i dopiero wtedy wyjmowac mleko. Bo jak sie przegrzeje i zacznie kipiec pod wplywem poruszenia, to dziecku bedzie ciezej uskoczyc i uniknac oparzen, lyzeczka wetknieta w plyn zabezpiecza przed takim przypadkiem.


      Tatus histeryzuje. Histeryzujacych rodzicow dzieci sie nie sluchaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka