Dodaj do ulubionych

Metody pracy czy chamstwo?

29.10.16, 09:45
weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20885764,umecka-bala-sie-polanskiego-wiec-podjadala-pod-koja-ukryla.html#TRwknd
Czytałyście? Może i film wybitny, może i reżyser wielki, ale metody pracy koszmarne. Traktowanie kobiety jak przedmiotu, wyzywanie od kretynek, ku...
Skojarzyło mi się z tym pseudo eksperymentem, gdzie manipulowano ludźmi, by zdecydowali się na pracę. Czy gdybyście wiedziały wcześniej, że reżyser, twórca tak pracuje, traktuje kobiety, wpłynęłoby to na ocenę filmu, twórczości? Czy to metody pracy czy zwykłe chamstwo?
Obserwuj wątek
    • mid.week Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 09:59
      Był niedawno podobny watek. U mnie się przekłada niestety i juz prawie nie mam co oglądać wink
      To nie jest tak, że sobie coś postanowiłam, cierpię ale nie patrzę jak w tv leci. Taka wiedza (o autorze) kłuje moją wrażliwość, nie mam przyjemności obcowania z jego twórczością. Nie jest jednak tak, że przeczesuję internety i sprawdzam czy dany twórca był fajnym człowiekiem czy nie.
      • mid.week Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:00
        I mam tak samo z firmami i ich produktami. Bojkotuje np sklepy w których wybuchają konflikty pracownicze etc.
      • biala_ladecka Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:31
        Mam tak samo. Nie potrafię oddzielić dzieła od artysty. A i tak, uważam się za osobę bardzo wyrozumiałą dla szeroko pojętej sztuki.
    • wuika Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:05
      Paulina Młynarska opisywała swojego czasu, jak pracowała w filmie Andrzeja Wajdy.

      Twój Styl: Pani rozpoczęła dorosłe życie na własne życzenie?

      Paulina Młynarska: I tak, i nie. Moje dzieciństwo zakończyło się, gdy mając niecałe 15 lat, wystąpiłam w filmie Andrzeja Wajdy Kronika wypadków miłosnych. Zagrałam w słynnej rozbieranej scenie i mój świat legł w gruzach. To był koniec dzieciństwa.

      Twój Styl: Dlaczego tak bardzo przeżyła Pani ten film? Przecież Pani rola była sukcesem!

      Paulina Młynarska: Przy dzisiejszym stanie wiedzy i prawa ktoś by poszedł siedzieć, ponieważ ja tę scenę zagrałam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu, który dali mi dorośli. Poza tym to nie była jedyna scena rozbierana. Jest jeszcze jedna, która nie weszła do filmu. Wajda wymyślił, że dwójka młodych bohaterów – Alina i Witek – zostanie jakby wypędzona z raju. Ja i mój partner Piotr Wawrzyńczak nagusieńcy mieliśmy biec w step aż “do zatracenia w horyzoncie”. A wie pani, co to znaczy dla kamery? Trzeba biec kilkaset metrów i jeszcze wrócić. Długi bieg na golasa… To było straszne, gorsze od sceny miłosnej. Kwiecień, więc zimno, no i uczucie upokorzenia, zawstydzenia. Oboje z Piotrkiem byliśmy w szoku. Coś się we mnie wtedy złamało, coś zostało uszkodzone. Dorośli z mistrzem Wajdą na czele nadużyli swojej pozycji…

      Twój Styl: Jaką zapłaciła Pani cenę?

      Paulina Młynarska: Skutki tego zdarzenia były dla mojej psychiki i dalszego życia opłakane. Naruszono moją intymność. Potem długo nie mogłam odzyskać szacunku do samej siebie. Nie potrafiłam się chronić, pozwalałam innym na zbyt wiele.

      Twój Styl: Nikt Was nie przygotowywał do takich scen?

      Paulina Młynarska: Wolne żarty. Wajda nawet nie poprosił o te sceny osobiście i nasłał na mnie drugą reżyser: no wiesz, mistrz prosi… Po latach dostałam małą rólkę w filmie Valmont Miloša Formana. Młodziutka czternastoletnia dziewczyneczka, Fairuza Balk, grała Cecylię. W słynnej scenie pisania na jej pupie listu do pani de Tourvel widzimy tyłeczek dublerki. Forman roztoczył nad dziewczyną parasol ochronny. Dorośli wirowali wokół tego dziecka, troszcząc się o nie w niebywały sposób. Patrzyłam na to i dotarło do mnie, że kiedyś bardzo mnie skrzywdzono.
    • nathasha Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:08
      Mam mieszane odczucia. Z jednej strony takie odzywki bardzo mnie raza, nie pozwolilabym sobie zeby ktokolwiek tak do mnie powiedzial zwlaszcza w sytuacji zawodowej. Z drugiej, swiat artystow, mediow jest dosc specyficzny. Z artykulu ponadto wynika ze Umecka byla malo lotna a oni mieli ekstremalnie ciezkie warunki krecenia filmu, wiec... Po prostu puszczaly im nerwy. I uwazam ze jednak film i relacja rezysera z aktorem to sa bardzo specyficzne sytuacje. Dlatego latwiej mi to zrozumiec niz np rzucenie sie przez clarksona na jakiegos pracownika planu bo obiad byl zimny. Tu calkowicie popieram decyzje BBC o zawieszeniu programu mimo tego jak ogromne poniesli z tym straty.
    • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:28
      Specyficzne metody pracy? Przecież Ci wszyscy filmowcy byli non-stop pijani i/lub naćpani i z tego się brała ich ułańska fantazja, szaleństwa, chamstwo i nie dostrzeganie, że robią krzywdę/kłopot/siarę innym ludziom. Na pewno miało to wpływ na dzieło jakie powstawało, może nawet po części pozytywny, bo alkohol pozwala przekraczać swoje granice, dodaje odwagi, ale ciężko to nazwać "metodą pracy".

      Mam znajomego aktora w wieku zbliżonym do Polańskiego. Opowiadał, że jak jechali ze sztuką w tournee to do głównych ról było po dwóch zastępców, a zdarzało się, że mimo to nie było trzeźwego, żeby wystąpić.

      Filmy Polańskiego bardzo lubię, mimo jego haniebnych postępków. Potępienie dla gwałtu na nieletniej jakiego się dopuścił nie przeszkadza mi w docenieniu filmu, który przecież jest dziełem całego zespołu ludzi.
    • zona_mi Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:29
      Coś w tym jest - może z twórcami filmowymi nie mam takich doświadczeń, ale zdarza się, że nie czytam książek niektórych autorów, z przyczyn "pozaartystycznych".
    • sueellen Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:51
      O Polańskim i jego filmach pisałam pracę kilkanaście lat temu. opisy jak powstawał Nóz w wodzie do tj pory pamiętam. On w ogóle jako człowiek był bezwzględny... liczył się on, liczył sie film, ludzi traktował jak instrumenty które mu były potrzebne do ukończenia dzieła. Obracał sie w towarzytwie gdzie królowały narkotyki, seks, alkohol, prostytucja, zabawy sado-maso.
      • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 10:58
        Chyba najbliżej jesteś tego co ja sama myślę. Traktowanie innych jako narzędzie pracy, jako element swojej koncepcji, instrument. Czy powstały film, który nam się podoba, usprawiedliwia takie traktowanie aktorów, pomocników, zespołu?
        • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:01
          A co my mamy w tej sprawie do gadania? Ekipa brała w tym udział dobrowolnie, nawet jeśli pod presją, nawet jeśli przypłaciła to traumą. Mogą mimo to być dumni ze swojej pracy.
          • mid.week Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:06
            Jako odbiorca możemy pokazać, że nie zgadzamy się na takie traktowanie ludzi. Nie czytać, nie oglądać. Tych żywych, żeby było wychowawczo. A nic lepiej nie wychowuje dorosłego człowieka niż ilość banknotów które omijają jego portfel. IMO geniusz twórczy nie zwalnia z przyzwoitości. Nie agituję i nie wymuszam - tylko odpowiadam na pytanie "co mamy w tej sprawie do gadania?" wink
            • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:15
              Obawiam się, że wiele by nam ciekawej sztuki do kupienia nie zostało gdybyśmy mieli większą wiedzę na temat życia twórców.

              No i demonstrowanie potępienia dla autora nie oznacza, że nagle znielubię jego dzieło. Przynajmniej u mnie tak to nie działa.
              • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:19
                A "ciekawa sztuka" usprawiedliwia niszczenie ludzi?
                • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:23
                  Oczywiście, że nie. Nigdzie tego nie napisałam. Rozmawiamy w tym wątku o sztuce, która już istnieje i powstała tak jak powstała. W moim wypadku wiedza o tym nie zmienia oceny walorów artystycznych.
                  • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:28
                    No, a ja podejrzewam, że jakbym teraz oglądała (wcześniej gdzieś tam słyszałam o tym jak ten film był robiony, ale nie zagłębiałam się w szczegóły) to miałabym w tyle głowy, jak ten film robiono.
                    I owszem, mówimy o czymś co powstało wiele lat temu, wiemy, że reżyser jest znany i uznany.
              • mid.week Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:23
                Och jest cała masa niezyjących twórców, których wychowywać już nie ma sensu wink

                Poza tym ja nie piszę o lubieniu / nielubienia dzieła. Ja nadal lubię kino Polańskiego. Robi bardzo dobre filmy. Ale nie pójde na niego do kina.
          • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:15
            A to nie jest tak, że ocena zależy od tego, kto jest tym reżyserem?
            Gdyby zamiast Polańskiego był Iksiński, tak samo byś oceniała?

            • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:20
              Nie wiem, ale nie sądzę, żeby tak było. Nie mam jakiegoś fetyszu Polańskiego. Rozumiem, że Ty masz odwrotnie, jak oglądasz i wiesz że to jego film to od razu Ci się nie podoba?
              • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:25
                Nie chodzi stricte o Polańskiego, raczej o zjawisko.
                • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:31
                  W moim przypadku zależy to chyba głównie od tego kto ucierpiał i na ile. Dorośli ludzie, na których ktoś krzyczał i się bali, ale mogli w każdej chwili wstać i wyjść to co innego niż dziecko, które po udziale np. w filmie ma traumę. W tym drugim przypadku faktycznie pewnie nie chciałabym tego oglądać, gdybym o tym wiedziała.
                  • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:48
                    Gdy chodzi o pracę w jakiejś firmie mówimy o mobbingu. Też ktoś może powiedzieć, jesteś dorosła, możesz rzucić pracę.
                  • mid.week Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:52
                    A Durczoka nadal lubisz?
                    Jego podwładni tez mogli rzucic pracę. Każdy może rzucić pracę ale często jednak tego nie robi bo rachunki i kredyty, bo zawód taki, że nie ma dokąd iść...
                    • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 12:01
                      Skąd mam wiedzieć, nie znam go. Robi wrażenie buca, ale co ja o nim wiem.
    • anorektycznazdzira Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:10
      > Czy gdybyście wiedziały (...) wpłynęłoby to na ocenę
      Cóż można powiedzieć. Po dywanie zrobionym przez dziesięcioletnich niewolników w krajach trzeciego świata też by mi się dobrze nie chodziło uncertain
      • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:17
        Ale czy stwierdziłabyś, że jest brzydki tylko dlatego, że wiesz jak powstał? O tym pisałam. To oczywiste, że nie można pozwalać na wyzysk, molestowanie itd. Najlepiej jeszcze zanim do nich dojdzie.
        • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:21
          No stąd pytanie, Czy gdyby zamiast Polańskiego, był Iksiński, o którym nic nie wiesz, a dowiedziałabyś się, że na planie był wobec ludzi okropny, że niszczył ich, gnębił, żeby uzyskać zamierzony efekt, to chciałbyś takie dzieło obejrzeć?
          • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:25
            Nie wiem, gdyby miało dobre recenzje to może bym chciała. Zależy to od wielu czynników.
        • anorektycznazdzira Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:23
          tak, stwierdziłabym bez problemu, że MNIE brzydzi. Nie wszystko złoto co się świeci.
          • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:37
            Brzydzą mnie przedmioty, zrobione z kości słoniowej, i nigdy bym sobie nic takiego nie kupiła, mimo że uważam, że są piękne.
            • mid.week Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:44
              No widzisz. To to samo można odniesc do filmów i książek. Mogą być piekne ale co z tego, skoro wiesz ze autor gwałcił aktorkę, pomiatał asystentami, panią od cateringu wyzywał od debilek bo przyniosła kanapki z łososiem a nie pasztetem.... Różnica jest taka, że sprawę śmierci słoni już nagłośniono i napiętnowano. Mmay to wbite do głowy i nam to przeszkadza. Nikt nie podjał na serio tematu warunków pracy na planach filmowych. Nie mówi się o tym głośno, nie pisze często, nie piętnuje w kampaniach społecznych, wiec wydaje się nam że wszystko jest ok.
              • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 12:06
                Poważnie mówiąc, to myślę, że w kwestii warunków pracy na planach filmowych też się mnóstwo zmieniło od czasów filmów wymienionych w tym wątku. Mam znajomych filmowców i ich podejście do pracy jest profesjonalne.
    • kfugktru23 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:14
      film.onet.pl/zycie-adeli-kontrowersyjne-metody-rezysera-i-znakomity-efekt-flesz-filmowy/2vmct
      • fin-dus Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 13:16
        Właśnie miałam pisać o tym filmie. Trafiłam na niego przypadkiem i wbił mnie w ziemię. Nie, wcale nie swoim znakomitym efektem, tylko właśnie TYMI scenami. Nie wiedziałam, czy oglądam normalny film, czy też film porno. Do końca filmu zastanawiałam się, czy ona była pełnoletnia? Czy zdawała sobie sprawę (jedna i druga) w czym gra? Kto się w ogóle na to zgodził? Czy efekt filmu były naprawdę dużo, dużo gorszy, bez scen cielesnych? Według mnie nie. Według mnie bez scen cielesnych byłby o wiele lepszy, gdyż mogłabym bez problemu obejrzeć go w obecności np. moich rodziców i dzieci. No tak, ale wtedy nie byłoby o tym tak głośno...
        Dla mnie ten film był obrzydliwy, właśnie przez osobę reżysera, który podobno owe sceny kazał aktorkom powtarzać po kilka razy. Po obejrzeniu filmu czytałam sporo na jego temat. I dla mnie każde kolejne "dzieło" tego reżysera nadaje się jedynie do bojkotu.
    • niennte Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 11:28
      Niedawno czytałam o tym, jak kobiety na planie traktował Hitchcock. Masakra sad
    • memphis90 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 12:05
      A czego się spodziewać po facecie, który wkłada penisa w odbyt dziewczynkom...? Że będzie godnie, nieprzedmiotowo traktował kobiety?
      • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 12:09
        Polański jest przykładem. Gdyby chodziło o normalną firmę, takie zachowania nazwalibyśmy mobbingiem, molestowaniem. W przypadku filmu, sztuki, showbiznesu szuka się wytłumaczenia. Jakoś się usprawiedliwia. Nie mówię, że każdy. Tylko, pojawiają się argumenty, "ale to sztuka", "to artysta", "to taki biznes".
        • spanish_fly Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 13:33
          Dla porządku - ja tego typu zachowań nie usprawiedliwiam. Ocena dzieła taka czy inna to odrębna sprawa dla mnie.

          Chociaż czasem mnie dziwi bezkompromisowość prezentowana na forum. Nie mówię o drastycznych rzeczach typu gwałt na nastolatce, ale większość dorosłych ludzi ma za sobą mnóstwo czynów nagannych moralnie: zdrady, manipulacje, instrumentalne traktowanie kogoś, brzydkie rozstanie itp., a niektórzy nawet grubsze rzeczy: bójki, nadużywanie alkoholu/narkotyków i rzeczy z tym związane, drobne oszustwa. Nie ma ludzi kryształowych. Wielu jednak uczy się na błędach, dojrzewa, żałuje swojej przeszłości itd. O grzeszkach celebrytów wiemy czasem więcej niż o ludziach, których spotykamy na codzień. Dlatego nie wykluczam np. że wśród moich znajomych jest ktoś, kto zachował się gorzej niż Durczok, do kogo podwładni mają większy żal niż aktorki Polańskiego do niego itd. Lubię ich, bo nie wiem co zrobili, albo jestem w stanie wyobrazić sobie, że w określonych okolicznościach mogłabym postąpić tak samo. Nie czuję potrzeby udawać, że świat jest czarno-biały. Jak mi czyjeś towarzystwo sprawia przyjemność to go lubię, i nie zmieni tego fakt, że wiem, że miał wyrok za pobicie, chociaż sam ten czyn potępiam.
          • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 14:15
            Jeśli nie wiesz, że ktoś ma obrzydliwe rzeczy na sumieniu, to logiczne jest, że traktujesz go i oceniasz przez pryzmat własnych kontaktów z tą osobą.
            Tu, wiesz, jak było. A więc przedmiotowe traktowanie człowieka, dla własnych potrzeb. Z drugiej strony, ludzie, którzy oglądają filmy. Zachwycają się dziełem. Nie sądzę, że wszyscy wiedzą jak wygląda praca na planie z takim twórcą, jednym czy drugim.
            Kiedyś dla uciechy ludzi, inni zmuszani byli do walki na śmierć i życie. Oceniamy to bardzo krytycznie, mówiąc wprost, że to było barbarzyństwo. Niedawno redaktor, za "eksperyment" z ludźmi ubiegającymi się o pracę, został ostro skrytykowany, bo wykorzystał ludzi, bo to nieetyczne itd.
            Reżyser, traktując kobietę w obrzydliwy sposób, bo gdzieś tam ją zobaczył i pasowała mu do wizji, nie jest za bardzo krytykowany, bo film to dzieło.
      • niennte Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 12:14
        To nie ma nic do rzeczy.
        Hitchcock nie wkładał, a był artystą, kobiety traktował okropnie na planie.
        Wajda też nie wkładał, a jw.
        Inny wkłada, a jest zwyczajnym pedofilem - tatusiem z Zadupia Dolnego.
        Więc wkładanie bądź nie nie świadczy o złym czy dobrym traktowaniu na planie filmowym.
        • memphis90 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 13:36
          To ma wiele do rzeczy. Wkladanie dziewczynkom penisa w odbyt niewątpliwie świadczy o przedmiotowym traktowaniu drugiego człowieka. Tu akurat wkładający był reżyserem.
          • niennte Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 13:46
            Raczej świadczy o sposobach robienia "kariery" filmowej w Stanach, jak mi się zdaje, bardzo popularnym przed kilkudziesięciu laty.
            Oraz o chorych ambicjach mamuś i ich córek.
            Nazwałabym to wykorzystywaniem sytuacji i władzy nad drugim człowiekiem, który zdarza się wszędzie, gdzie taka zależność bywa.
        • anorektycznazdzira Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 14:15
          Podałaś przykłady na co innego. Tutaj pytanie byłoby raczej: czy jak już ktoś wkłada, to- kim by nie był- możemy oczekiwać, że traktuje kobiety z szacunkiem. No i należałoby się spodziewać, że nie traktuje.
          Nie wyklucza to braku szacunku z 1000 innych powodów (Hitchcoc, Wajda).
          Natomiast po tatusiu z Zadupia Dolnego, konsekwentnie, nie spodziewałabym się głębokiego poszanowania praw kobiet czy dzieci. Ani po nikim innym, kto jest zdolny do takich czynów.
    • asia_i_p Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 13:15
      Zwykłe chamstwo. Jak dostał do filmu gwiazdy ("Rzeź"), to chichotał, dowcipkował i tworzył rodzinną atmosferę. Prymityw, tylko nie na tle mizogynicznym, a profesjonalnym - nie obrywała, bo jest kobietą, tylko dlatego, że jest amatorką.
      • oqoq74 Re: Metody pracy czy chamstwo? 29.10.16, 14:17
        Inni z nim pracujący sami też kombinowali z różnymi pomysłami. Próba podrywania aktorki itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka