znowu.to.samo
04.11.16, 13:56
..a konkretnie od strony postronnego obserwatora. Gdybyście wiedziały że ktoś zdradza nieświadomą niczego żonę/męża, starałybyście sie poinformować -choćby anonimowo -nieszczęśnika o zaistniałym fakcie??? Czy raczej podeszlibyście do sprawy na zasadzie -nie mój cyrk...
Np kolega z pracy ma romans z koleżanką, a wy wiecie że w domu żonka i dzieci... dajecie tajne info żonie czy olewacie sprawę???