Dodaj do ulubionych

Ciąża u nastolatki

04.11.16, 18:39
Co emama zrobiłaby w sytuacji, gdyby dowiedziała się o ciąży koleżanki swojej córki, jeszcze niepełnoletniej? Dziewczyna nie ma jeszcze 18 lat, uczy się, nie chce donosić ciąży, chce usunąć , nie mówiąc o tym swojej matce.
Koleżanka zapytała mnie o to, co radzę, czy powinna porozmawiać z matką tej dziewczyny? Poinformować ją o ciąży córki?
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:43
      A skąd koleżanka wie o ciąży koleżanki córki?
      • bratki_1 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:45
        od swojej córki
        • milva24 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:47
          A pewnie córka powiedziała to matce bez wiedzy koleżanki? Absolutnie bym się nie wtrącała.
          • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:48
            Pewnie chciała powiedzieć komuś dorosłemu do kogo ma zaufanie, nie wiem co Cię dziwi.
            • milva24 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:50
              Ale to córka powiedziała matce o ciąży koleżanki z tego co zrozumiałam. A nie ta koleżanka osobiście. W tej sytuacji informując matkę owej koleżanki stawia się własną córkę w nieciekawej sytuacji.
              • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:52
                Dlatego piszę, żeby autorka porozmawiała z ciężarną tj. koleżanką córki najpierw i zasugerowała jej poinformowanie jednak rodziców.
        • nangaparbat3 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:05
          To ja pewnie poprosilabym corkę, żeby namawiala koleżankę do porozmawiania z matką, albo ojcem, albo inną doroslą osobą z najbliższej rodziny, do ktorej ma zaufanie.
          • bratki_1 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:09
            Tylko, ze ona nie chce z nikim dorosłym rozmawiać, mówi, że decyzję już podjęła, chce kupić jakieś tabletki i rozwiązać problem, tylko co, jeśli dostanie krwotoku lub coś gorszego
            Koleżanka mówiła, że jej córka próbowała ją namówić do rozmowy z matką, albo z kimś innym dorosłym , ale ona nie chce o tym słyszeć
            • lauren6 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:30
              Tym bardziej nie rozmawiaj z tą dziewczyną.

              Możesz porozmawiać z córką, ogólnie o aborcji farmakologicznej:
              - że jeśli bierze się tabletki to warto by ktoś był przy kobiecie: mama, przyjaciółka
              - to jest naturalne, że w czasie poronienia się krwawi, ale zbyt duży upływ krwi jest alarmujący. Może np pójść do mamy i poprosić ją by poszła z nią do lekarza, bo ma bardzo obfitą miesiączkę.
              - jeśli nie ma twardych dowodów typu pudełko po tabletkach (które np znalazła mama w koszu na śmieci) lekarz nie ma żadnej możliwości rozróżnienia naturalnego poronienia od sztucznie wywołanego. Jeśli lekarz, pielęgniarka lub mama coś sugerują zawsze może udać głupie dziecko, które nic nie rozumie, bo tym dzieckiem jeszcze jest.
              - po zakończonym poronieniu i tak MUSI udać się do lekarza na kontrolę, by sprawdzić czy macica całkowicie się oczyściła.
              - mama może mieć do niej pretensje o współżycie przed ślubem, o zajście w ciążę, o aborcję. Nie może mieć pretensji o to, że jej córka jest idiotką, która nie rozróżnia naturalnego poronienia od zbyt obfitej miesiączki.
              • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:33
                Znaczy, jeśli ma bogobojną mamę, niech lepiej wyjdzie na idiotkę niż puszczalską morderczynię. tongue_out
    • lauren6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:45
      Nie wtrącać się
      • mamaemmy Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:14
        No nie jest to dobra rada.I żeby nie było,nie jestem przeciwniczką aborcji( kiedys byłam ) .Mam bliską koleżankę,w wieku 16 lat zaszła w ciąze z chlopakiem z bloku,zabraklo dorosłego,który podałby dloń.Zrobiła aborcję-i nie była to aborcja legalna w szpitalu..niestety. Schrzanili to do tego stopnia,że P.nie może miec teraz dzieci,i mimo,ze mineło 20 lat nie było dnia,żeby tego nie żałowała.To był chlopczyk. Ale czasu nie cofnie-jednak namawia do zastanowienia się inne mlode dziewczyny..Zawsze mozna oddac do adopcji. Duzo wypowiadających się dziewczyn-nie miało do czynienia z aborcją-ona miała. Dziecko nie było z gwaltu,nie było uposledzone,ani chore.Po prostu było wpadką nastolatki. Do dziś opłakiwaną-że go nie urodziła.
        • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:16
          To w którym miesiącu była kiedy poroniła, że mogła rozpoznać płeć?!
          • sanrio Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 22:34
            jezu, nawet w 13 tc można rozpoznać płeć
            • szarsz Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 23:19
              No aborcje robi się jednak wcześniej, nikt nie czeka do 13 tc.
        • anorektycznazdzira Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:12
          Jak to była aborcja na takim etapie, że można było stwierdzić płeć i działo się to 20 lat temu to nie jestem specjalnie zdziwiona skutkami
          • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:18
            Nie wiadomo czy byla to pozna ciaza ale wiadomo ze zrobiona w nieprofesjinalnych warunkach i/lub przez partaczy. Nawet 20 lat temu aborcje nie mialy wysokiego ryzyka powiklan. No chyba ze akurat ona miala pecha, zdarza sie. To nie powod zeby namawiac kogolwiek do tego aby nie robic z tego powodu aborcji.
        • czar_bajry Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:57
          Nawet dwadzieścia lat temu nikt nikomu nie podawał płci usuwanego płodu- przecież to chore...
          Wszystkie opowieści typu to był chłopiec...to była dziewczynka można było między bajki włożyć.
          Jeśli ktoś twierdzi ,że podano mu płeć to po prostu kłamie.
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:43
          mamaemmy napisała:

          >Zrobiła aborcję-i nie była to aborc
          > ja legalna w szpitalu..niestety. Schrzanili to do tego stopnia,że P.nie może mi
          > ec teraz dzieci,i mimo,ze mineło 20 lat nie było dnia,żeby tego nie żałowała.

          Cóż, taki mamy katolicko-kościelny klimat....

          >To był chlopczyk.

          A to jest prolife pier*olenie! A skąd wiemy takie szczegóły?

          Xsionnc
    • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:47
      Może najpierw porozmawiaj z tą nastolatką i uprzedź, że będziesz musiała poinformować matkę. Kto będzie odpowiadał, jeśli nieletnia się czegoś nałyka i trafi do szpitala albo dyskretny lekarz coś spaskudzi?
      Dla mnie jest oczywiste, że matka w takiej sytuacji powinna dziewczynie pomóc. Nieletnia, uczy się, nie chce rodzić więc nie za bardzo jest nad czym dyskutować.
      • milva24 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:48
        Tylko wiesz, skoro dziewczyna nie mówi matce to pewnie ma powód.
        • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:50
          Pewnie się boi. Albo wstydzi, albo jej głupio. Gdyby miała skończone 18, to mogłaby sama rozwiązać problem, ale tu wchodzi w grę ewentualna odpowiedzialność karna za szkody na zdrowiu.
          • lauren6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:10
            Albo wie, że matka to prolajferka, a ona ciąży nie chce.
          • larrisa Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:45
            triss_merigold6 napisała:

            > Pewnie się boi. Albo wstydzi, albo jej głupio.

            Albo zna swoją matkę i wie, że lepiej jej nie mówić.
          • fadilla Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 21:42
            Nawet jako 18 latka nadal potrzebowałaby wsparcia finansowego. Sama tego nie załatwi.
      • wuika Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:49
        Gorzej, jak matula z nawiedzonych. Tak, wiem, mogło ją spotkać jeszcze większe nieszczęście. Też uważam, że matka powinna wiedzieć, żeby zapewnić jakieś tam bezpieczeństwo córce, gorzej, jak to będzie opcja "to teraz koniecznie ślub i chowanie bobo".
        • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:51
          No to niech grozi samobójstwem. To nawet w USA i we Francji w czasach zakazu usuwania ciąży było przesłanką do legalnego zabiegu w szpitalu.
          • noowaak Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:09
            A w PL ją zamkną w psychiatryku, przywiążą do łózka i poczekają, aż urodzi.
            sad
    • niutaki Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:48
      skad wezmie kase na zabieg? tak tylko pytam....
      • bratki_1 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:51
        Ona podobno chce kupić jakieś tabletki...
        A koleżanka sama ma córkę w tym wieku i ma dylemat, bo ona chciałaby wiedzieć, gdyby to tyczyło się jej córki
        • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:53
          No, naćpa się i dostanie krwotoku, kto jej, przepraszam, będzie pilnował i ewentualnie wzywał karetkę?
          • lauren6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:12
            Pewnie koleżanka. Tak się nielegalnie skrobią nastki od czasów wprowadzenia ustawy w 93 r.
            • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:14
              No, a w szpitalu jakiś bardziej gorliwy lekarz czy pielęgniarka zacznie zadawać pytania, małolaty spanikują i wszystko się wyda.
              Zresztą, gdyby trafiła do szpitala, to i tak szpital musi poinformować opiekunów prawnych.
              • lauren6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:19
                Jeśli się wyda to małolaty doniosą same na siebie. Nie poniosą odpowiedzialności prawnej. Dorosłej matce można by postawić zarzuty dlatego nie powinna się wtrącać.
        • milva24 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:53
          A nie martwi się, że jak teraz poleci do matki tej dziewczyny z informacją o ciąży to jej własna córka się już z niczego nie zwierzy?
        • arwena_11 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:17
          Nasłuchała się pseudo artystki?
          • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:19
            Chyba nie sądzisz, ze dziewczyna przed matura marzy o pieluchach i niecierpliwie czeka aż efekt wpady z jakimś nielatem przyjdzie na świat.
            • arwena_11 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:42
              Mówię o nałykaniu się tabletek na wrzody i zrobienie sobie kuku
          • cosmetic.wipes Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:32
            Wali ci w dekiel?
            Która normalna nastka chce rodzić?
            • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:35
              Gdyby córka Arweny zaszła znienacka z jakimś małoletnim adoratorem, to bogobojna katoliczka pierwsza by szukała dyskretnego lekarza. Dziwny trafem, córki profesorów, mecenasów, lekarzy itp. jakoś nie rodzą w liceum i nigdy nie rodziły (z nielicznymi wyjątkami), bo problem był rozwiązywany wcześniej.
              • cosmetic.wipes Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:37
                No proszę cię, przecież córka arweny nie zajdzie, bo ona NIE BĘDZIE się bzykać przed ślubem big_grin
              • arwena_11 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:44
                Zobacz na jaki post odpowiadałam. Autorka napisała, że dziewczę chce kupić jakieś tabletki. Czyżby na wrzody jak "słynna" Natalia P.?
                • wuika Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:45
                  No toż jakby się jej nasłuchała, to by wiedziała, że one nie muszą być skuteczne suspicious Pudło.
                  • arwena_11 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:47
                    ale próbować może? Bo będzie liczyła, że u niej zadziałają.
    • aguar Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:54
      Ja bym pewnie pomogła, bo by poczucie misji i złość na to, co się dzieje w tym kraju przeważyły nad niechęcią do narażania się. Tylko tak, żeby nie zostawiać dowodów i móc w razie czego się wyprzeć. Czy mówić matce - zależy jaka matka: jeśli się pozłości a potem pomoże, to mówić,a jeśli to jakaś nawiedzona prolajferka, to broń Boże. Kurcze, dziewczyna nie ma 18 lat czyli jest DZIECKIEM. Kto w tym chorym kraju ochroni TO DZIECKO, kogo jej życie obchodzi?
      • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 18:57
        Załatwiłabyś jej lekarza? Super, a jeśli lekarz coś spaprze, albo laska źle zareaguje na narkozę albo po wszystkim wzruszy się i zacznie głośno gadać o tym, kto jej pomógł? Ona jest nieletnia.
        • aguar Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:03
          Wiesz, w podziemiu, to niekoniecznie się skrobie w narkozie...Najbezpieczniejszy wydaje się zabieg za granicą, ale nie wiem jak to wygląda w przypadku nieletnich.
          W każdym razie myślę, że biorąc pod uwagę moje przekonania i wku..w na obecną sytuację, byłabym zdeterminowana, żeby pomóc.
          • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:12
            Nieletniej bez opiekuna prawnego nikt tego nie zrobi w legalnie działającej klinice.
          • wuika Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:18
            Ja bym się wolała nie angażować aż tak, zwłaszcza, że nieletnia panna nie zamierza prosić nikogo dorosłego o zgodę. Można spróbować wpłynąć córką, żeby je próbowała wytłumaczyć, że tabletki nie zawsze zadziałają, że musi mieć kogoś, kto się nią zajmie (nie inną niepełnoletnią osobę, tylko kogoś decyzyjnego), etc.
      • heca7 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:03
        Oszalałaś. Pierwsze co zrobi ciężarna koleżanka po przyjęciu jej na oddział w razie krwotoku to wygada kto jej pomógł. I możesz pójść siedzieć. Za narażenie zdrowia i życia dziecka. A nawet jak nie wygada bo umrze to policja dojdzie kto jej "pomógł". Skąd miała pieniądze itd. Szansa na to, że dobrze się skończy i nikt się nie dowie jest mała i ja bym na siebie takiej odpowiedzialności nie wzięła.
        • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:10
          To wlasnie probka tego jak w praktyce wyglada taka aborcja, a bedzie jeszcze gorzej.
          • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:13
            Nie, to tak wygląda w wypadku nieletnich, które chciałaby wpadę zachować w tajemnicy przed rodzicami.
            Dorosła kobieta załatwia sama bez większych problemów, wystarczy, że ma kasę.
            • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:17
              Wiesz, zeby nawet nieletnia osoba nie mogla usunac legalnie ciazy to jest naprawde duzy problem. A kwestia kasy to tez jest powazna kwestia dla wielu osob.
              • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:18
                Nie, to nie jest problem. Zwyczajnie, nieletnia ma opiekunów prawnych, którzy odpowiadają za jej życie i zdrowie.
                • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:24
                  W jaki niby sposob odpowiadaja? To oni decyduja czy usunac czy tez nie? To ich cialo? Straszne.
                  • arwena_11 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:04
                    Żartujesz? Do żadnego lekarza nie wpuszczą dziecka bez opiekuna prawnego. Z 16 latkiem muszę siedzieć w gabinecie i z prawie 18 latkiem również będę musiała.
                    • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 21:02
                      I to jest chore
                      • arwena_11 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 21:28
                        No jest. Ja pamiętam, że mając 15 lat automatem przechodziłam do dorosłej poradni i mogłam sama chodzić do lekarza. Teraz z dryblasem 190 cm muszę iść do lekarza. Śmieszne trochę.
                        • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 08:53
                          Nie smieszne niestety.
        • aguar Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:10
          Bez przesady aborcja we wczesnej ciąży, to stosunkowo bezpieczny zabieg. Nie wiem, co bym zrobiła, bo nie jestem w takiej sytuacji. Ale w tych chorych przepisach o to chodzi, żeby ludzie sobie nie pomagali i buntuję się przeciwko temu. Pewnie staromodna idealistka ze mnie wychodzismile
    • mamma_2012 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:00
      Każda z nas była nastolatką i wystarczy sobie przypomnieć czego wtedy chciałyśmy od dorosłych. Wśród moich koleżanek były i wczesne ciąże i aborcje.
      Umówiłabym się z tą dziewczyną na rozmowę, jeśli by chciała. W żadnym wypadku sama bym nie poinformowała o ciąży jej matki. To decyzja tej młodej kobiety, ja mogę ją zachęcić, ale skoro sama na to nie wpadła to ma powody i to trzeba uszanować.
      • lady-z-gaga Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:13
        >Każda z nas była nastolatką i wystarczy sobie przypomnieć czego wtedy chciałyśmy od dorosłych. Wśród moich koleżanek były i wczesne ciąże i aborcje.

        Dokładnie tak. I każda z nas pamięta, jakie bywają niektore matki, jacy ojcowie. Byc może ryzyko związane z pokątna aborcją jest mniejsze.
    • sueellen Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:03
      Tak. Powinna porozmawiać z matka tej dziewczyny. Nie wydaje jej przecież gestapowcom, tylko informuje rodzica, że jego dziecko ma poważny problem i trzeba mu pomóc.
      • aguar Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:14
        Ale niektórzy prolajfowcy są właśnie jak gestapowcy. Poczytaj sobie np. wpisy na fejsie Natalii Przybysz. Jestem przerażona jak wiele osób w tym kraju uważa, że kobieta nie ma prawa decydować w kwestii własnej rozrodczości. I tam wpisało się m.in. wiele kobiet w takim wieku, że mogłoby być matkami 17-latki...
        • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:17
          Są pryncypialne dopóki gimnazjalna czy licealna córka nie wróci z brzuchem, albo syn małolat jakiejś nie zapyli. Konfrontacja z realem zmienia perspektywę.
          Btw, teraz rodzi 3 razy MNIEJ dziewcząt poniżej 19. roku życia niż na początku lat 90-tych. Dane GUS. Nie sądzę, żeby 3x mniej współżyło.
          • lokitty Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:16
            Ale i antykoncepcja jest coraz lepsza, coraz chętniej przepisywana bardzo młodym pacjentkom. I wiele matek coraz bardziej otwartych, naciskających, żeby młodzież zabezpieczała się przy współżyciu.
            • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:55
              lokitty napisał(a):

              > Ale i antykoncepcja jest coraz lepsza, coraz chętniej przepisywana bardzo młody
              > m pacjentkom. I wiele matek coraz bardziej otwartych, naciskających, żeby młodz
              > ież zabezpieczała się przy współżyciu.

              Lubię taką czystą, piękną, dziewiczą naiwność...

              Xsionnc
              • milva24 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:59
                A co w tym naiwnego? Moje dzieci jeszcze za małe ale jak przyjdzie stosowny wiek to jak najbardziej zamierzam odbyć pogadankę o antykoncepcji.
                • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 14:14
                  milva24 napisała:

                  > A co w tym naiwnego?

                  (1) coraz chętniej przepisywana bardzo młodym pacjentkom
                  (2) wiele matek coraz bardziej otwartych
                  (3) naciskających, żeby młodzież zabezpieczała się przy współżyciu.

                  Xsionnc
                  • kalina_lin Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 14:34
                    Oczywiście że tak.
                    Kiedyś mieszkanie młodych ludzi ze soba przed ślubem, czy nawet wspólne wakacyjne wyjazdy to była zgroza i zgorszenie. Teraz to norma. Mało kto już jest tak naiwny, żeby zakładać, że 17-18 latka mająca stałego chłopaka, ogranicza się do trzymania się z nim za ręce pod nieobecnosć rodziców. To świadczy o rosnącej otwartości na seksualność nastolatków. U rozsądnych ludzi kolejnym krokiem jest upenienie się, czy małotlaty się potrafią zabezpieczyć, skoro już razem jadą pod namiot.
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:53
        sueellen napisała:

        > Tak. Powinna porozmawiać z matka tej dziewczyny. Nie wydaje jej przecież gestap
        > owcom,

        A tego właśnie nie wiemy... i nie możemy być pewni...

        Xsionnc
    • stephanie.plum Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:05
      z początku sama bym porozmawiała z dziewczyną, przygotowawszy się na to, że mogę dostać w nos za wtrącanie się.
      zwyczajnie bałabym się o smarkulę.
      jak ma zamiar "usunąć"? bo wybór "sposobu" może zależeć od tego, jak bardzo jest zdesperowana i jak mało ma środków. pigułki? szydełko...? terpentyny się napije...? może zrobić coś, po czym nie tylko jej dziecko będzie martwe (hurra!), ale ona również (nieee...).

      zapytałabym ją też, dlaczego tak bardzo boi się własnej mamy, żeby nie chcieć zwrócić się do niej z tą sprawą.

      o tym, co zrobiłabym dalej, zdecydowałby rezultat rozmowy.

      ach, i na pewno powiedziałabym jej też, że są w życiu sprawy zbyt cenne, żeby o nich decydować w przypływie paniki, nawet zrozumiałej, a w tej konkretnej sytuacji zyski raczej nie zniwelują straty.

      efekt "niechcianej ciąży" może być prawdziwym cudem.
      • lauren6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:15
        Jeśli kobieta ma zostać odebrana za starą, nawiedzoną wariatkę to powinna jej zrobić dokładnie taką pogadankę.
        • verdana Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:39
          A ile dziewczyna ma lat? Bo jeżeli ma 17 czy prawie 18 to absolutnie nie informowałabym rodziców. Dziewczyna jest prawie dorosła i być moze doskonale wie, że przyznanie sie do ciąży grozi nieobliczalnymi konsekwencjami. Wyrzucenie z domu ciężarnej córi nie jest wcale tak rzadkie, jak sie nam wydaje. Zamkniecie jej w domu, bo dziwka też nie. Może zostać zmuszona do urodzenia i oddania do adopcji, cholera wie.
          Jak dziewczynka znacznie młodsza, to zaczęłabym od rozmowy z nią, a potem zastanowiła sie co dalej.
          • sarah_black38 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:03
            verdana napisała:

            Może zostać zmuszona do urodzenia i oddania do adopc
            > ji, cholera wie.

            Fakt, to co najgorsze temu dziecku in spe może się przytrafić tongue_out .
            • verdana Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:29
              Nie. Ale to być może najgorsze co może sie przytrafić żyjącej już dziewczynie.
      • blue_meerkat Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:49
        Masz racje, ja w wieku 18 lat po takiej gadce przylozylabym radzacemu w nos.
      • szmytka1 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:25
        Nic tak nie wk...a w przypadku niechcianej ciązy, jak ten ostatni argument.
        • stephanie.plum Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 14:21
          rozumiem, ale ja mam taki argument w domu.
          nie byłoby go, gdyby panna w niechcianej ciąży pozbyła się problemu.
          kiedy na niego patrzę i myślę, czego ludzie się pozbawiają, to po prostu nie mogę o tym nie mówić.
          nie ma w nim niczego ani odrobinę gorszego, niż w owocach chcianych ciąż, słowo daję.
          • martishia7 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 14:37
            > kiedy na niego patrzę i myślę, czego ludzie się pozbawiają,

            Nie bądź przynajmniej fałszywa. Nie myślisz o tym czego SIEBIE pozbawiają, tylko CIEBIE i osoby takie jak Ty. Nie masz empatii dla kobiet w niechcianej ciąży, tylko dla rodziców adopcyjnych, bo sama jesteś w takiej sytuacji. Ani mnie to dziwi, ani tego nie potępiam - wszak w takiej sytuacji łatwiej współodczuwać. Ale miej tyle odwagi żeby się przyznać, że masz oczywistą sprzeczność interesów z kobietami w niechcianej ciąży - kobieta w niechcianej ciąży jest wehikułem Twojego szczęścia i środkiem do celu.
          • echtom Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 14:39
            Mam podobne podejście, choć tworzymy tutaj nawiedzoną mniejszość. Wyznaję pogląd, że powody usunięcia ciąży powinny być znacznie poważniejsze niż to, że w jakimś momencie zakłóca życiowy biznesplan. Ogarnianie kryzysowych sytuacji to najrzetelniejszy życiowy test dla osoby bezpośrednio zainteresowanej - i jej otoczenia.
            • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 15:44
              A co za roznica jekie sa powody? Aborcja to aborcja, efekt jest zawsze taki sam bez wzgledu na powody.
    • beataj1 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:37
      Przede wsztstkim próbowałabym wyczaić dlaczego dziewczyna się boi powiedzieć matce. Jeżeli tylko dlatego że boi się ochrzanu to namawiałabym by jednak powiedziała i podkreśliłabym kluczowe znaczenie czasu w tej sytuacji.
      Jeżeli zaś okazałoby się że matka jest oczadziałą prolajferką to starałabym się pomóc. Może nie zaprowadziłabym dziewczyny osobiście do lekarza ale wyszukałabym jej wszelkie opcje i udostępniłabym je tak by dziewczyna mogłaby z nich skorzystać bezpiecznie i ze zminimalizowanym ryzykiem.
      Nie wiem - kontakt do WoW czy też poszukanie innych opcji w postaci niesumiennego lekarza. Jeśli sprawa jest wczesna można to załatwić pigułkami.

      Ale pierwszy krok - namawianie dziewczyny by jednak pogadała z matką.
      • olewka100procent Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:43
        Jeśli coś się stanie to ty będziesz za to odpowiedzialna , a to dlatego że ona jest niepełnoletnia a ty dorosła. Ja bym się nie wtrącała . Trzeba namówić dziewczyne żeby powiedziała matce
        • beataj1 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:47
          No tak jak napisałam od tego bym zaczeła.
          Ale jeżeli matka jest powalona to powiedzenie jej może przynieść więcej szkód niż zysków.
          Ja bym zaczeła od rozmowy a potem dała telefon do WoW (oni tam mają infolinię) by dziewczyna zorientowała się co i jak może zrobić.
          Jeżeli dziewczyna zdecyduje się wziąć pigułki bez mojego udziału to jedyne za co mogę odpowiadać to za niepoinformowanie rodziców o jej zamiarach.

          Oczywiście traktuje to jako ostateczną ostateczność i zakładam raczej to że dziewczyna po prostu boi się powiedzieć matce - i tu bym namawiała na taką rozmowę.
    • turzyca Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 19:57
      Jesli moglabym dotrzec do nastolatki, to bym dotarla.
      A jesli nie, coz "przypadkiem" zapomnialabym na stole kartki z wydrukowanymi informacjami o sensownych mozliwosciach, moze z Women on Web albo namiary na lekarza z negocjowalnym sumieniem. I namiary na ostre dyzury i inne takie.

      Oraz ewentualnie dorzucilabym ekstra zastrzyk kasy dla corki z sugestia, ze prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie.

      A w ogole obejrzalabym z wlasnym dzieckiem Dirty Dancing. Aluzja powinna byc dosc czytelna.
      • triss_merigold6 Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:08
        Nie wiem czy znajdzie lekarza z na tyle negocjowalnym sumieniem, żeby przyjął nieletnią. Za duże ryzyko, że zacznie gadać.
    • szarsz Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:23
      Nie umiałabym chyba tego tak zostawić. A co zrobić, to już pytanie drugie, po pierwszym i zasadniczym: dlaczego nie chce powiedzieć matce? Jeśli rzeczywiście matka nie rokuje na sensowną rozmowę, to moim zdaniem powinnaś porozmawiać z samą dziewczyną, ale wyłącznie o jej zdrowiu i bezpieczeństwie. Poprosić córkę o przygotowanie gruntu, o zapewnienie, że nie będziesz truć ani namawiać na rozwiązania nieakceptowalne przez nią.

      Jeśli zgodzi się na rozmowę ustalić, kogo dorosłego mogłaby poprosić o pomoc, jeśli nie matka, to może ojciec jest sensowniejszy? Ciotka, kuzynka, ktokolwiek, żeby przemyślała, do kogo zadzwonić, gdyby coś się działo. Zapytać czy wie, jakie ma opcje (wyjazd, lekarz na miejscu, WoW).

      Jeśli nie zgodzi się na rozmowę, to porozmawiaj o tym wszystkim z córką ot tak, w ramach przygotowania do życia.
      • olewka100procent Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:32
        Też bym się bała powiedzieć matce. Po prostu. Nie doszukiwałabym się tutaj nie wiadomo czego. Dziewczyna się boi reakcji bo na pewno nie będzie pozytywna, będzie dużo gadania , płaczu ,żalu . Dlatego nie chce mówić
        • szarsz Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:39
          Jeśli boi się gadania i żalu, to jak najbardziej ktoś powinien ją nakłonić do powiedzenia matce. Dziewczyna może zresztą poprosić o pogadanie z matką.

          Gadanie i żal są normalne i choć nieprzyjemne, nie prowadzą do powikłań takich, jak nieprofesjonalnie wykonany zabieg. Ja też nie byłabym szczęśliwa, gdyby moja córka zaszła w ciążę w wieku nastu lat, ale pomogłabym jej i wsparła w każdej decyzji. Tylko musiałabym o tym wiedzieć. A nikt nie może mieć 100% pewności, czy dziecko nie będzie bało się powiedzieć...
          • olewka100procent Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:45
            Należy się postawić też na miejsce matki tej dziewczyny. Gdyby dowiedziała się że jej córce obca kobieta pomogła w aborcji hmm no zachwycona by nie była .
            • szarsz Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 20:53
              Dlatego właśnie uważam, że jednak między matkę i córkę powinien wejść ktoś z zewnątrz, kto wysłucha i oceni bez emocji, czy obawy dziewczyny są zasadne, czy nie. Kto wreszcie weźmie odpowiedzialność za to, że matka może zareagować w sposób ... dziwny i na przykład wyrzucić dziewczynę z domu.
            • turzyca Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 23:18
              Ja tez bym nie byla zachwycona. Bo to znaczyloby, ze skopalam wychowanie dziecka tak bardzo, ze mi nie ufa, gdy ma problem.
              • szarsz Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 23:26
                Myślę, że to nie jest takie proste i nie wolno myśleć tu w kategoriach jakości wychowania. Jeśli Ty miałabyś poczucie porażki, to dziecko też może mieć, czuć się Twoją porażką wychowawczą i dlatego nie chcieć się przyznać. To inny byt, niezależny i może mieć różne dziwne przemyślenia smile Niedojrzałe i luźno związane z rzeczywistością też. I piszę to, choć mam nadzieję że moje by przyszły.
                • turzyca Re: Ciąża u nastolatki 04.11.16, 23:49
                  Ja wciaz jeszcze patrze od tej drugiej strony, ale ogolnie mialam, szczegolnie od ojca, przekaz, ze moge popelniac bledy, ze to prawo mlodosci, ale jesli cos sie wykrzaczy to mam przyjsc i uczciwie powiedziec, ze jest problem. Bo rodzice beda mnie bronic, beda mnie chronic, beda starac sie mi pomoc, jak sie tylko da, opierajac sie na swoim znacznie szerszym doswiadczeniu zyciowym, ale musza wiedziec, co sie dzieje. I musza miec mozliwie wszystkie dane do tego skutecznego dzialania, wiec musza mi ufac, ze mowie prawde. To poniekad jak z adwokatami, to adwokat ma wymyslac strategie przed sadem, klient ma mu wyluszczyc gole fakty.
                  I wiesz, zarzutem dla mnie jako rodzica nie byloby to, ze nie dopilnowalam corki (bosch, jakie to koszmarne okreslenie), ze ona popelnila glupote, ze zachowala sie nie dosc odpowiedzialnie (mysle swoja droga, ze po fakcie nie urzadzalabym jazd typu szlaban na wyjscia do trzydziestki, tylko pogadala o priorytetach i skutecznej antykoncepcji, moze trzeba wyskoczyc z kase na mirene czy cos w tym typie), zarzutem byloby to, ze nie stanowilam dla niej dostatecznego oparcia, zeby mi w takiej krytycznej sytuacji mogla powiedziec.
                  I martwilabym sie, czy jakby sie jej jakas inna krzywda nie stala, to czy tez by to przede mna ukrywala, wiazac mi rece i uniemozliwiajac skuteczne dzialanie.
                  • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 09:07
                    Nie kazdy niestety ma normalnych rodzicow, a normalny rodzic nie rozmawia o antykoncepcji ze swoim dzieckiem ktore w ciazy juz jest a wtedy gdy zaczyna dojrzewac - to jest odpowiedni czas. Normalny rodzic nie sugeruje ze dziecko ma sie powstrzymac od seksu conajmniej do 18-roku zycia, a rozmawia o konsekwencjach seksu (nie tylko ciaza przeciez) i o tym jak ten seks uprawiac zeby byl przyjemnoscia ,daje jasno do zrozumienia ze to nie grzech, nie powod do wstydu,nie rozczarowanie dla rodzicow itp. Normalny rodzic mowi dziecku ze w razie gxyby ta ciaza juz sie zdarzyla to ma przyjsc i on pomoze mu rozwiazac ten problem bez wyrzutow,awantur itp. reakcji.
                    Problem w tym ze nie wszyscy rodzice normalni sa dlatego system powinien dbac o tych ktorzy maja pecha, a w Polsce system,prawo skutecznie to utrudnia.
                    XXI wiek, kraj nalezacy do UE,niby to nowoczesny a w rzeczywistosci skansen menatlny, tworzacy pieklo m.in kobietom.
                    • echtom Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:05
                      Nie przesadzaj - jeżeli rodzic uznaje jakieś zasady dotyczące współżycia i jego konsekwencji, nie czyni go to jeszcze nienormalnym i nie odbiera prawa do przekazania swoich poglądów dziecku, bo to też jest element wychowania. Dla mnie seks w rozmowach z dziećmi nie był tematem tabu, nie "pilnowałam" i nie wnikałam, kiedy zamierzają zacząć. Wiedziały natomiast od początku, że w razie wpadki nie przyłożę ręki do aborcji mojego wnuka - jeśli koniecznie będą chciały usunąć, niech załatwiają to z ojcem albo z rodzicami chłopaka, a jeśli zdecydują się urodzić, mogą liczyć na moje wsparcie. Na razie nic nie wskazuje na to, by któraś była kiedyś w ciąży i usunęła bez mojej wiedzy.
                      • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:31
                        Wlasnie o tym napisalam ze jesli rodzice maja inny poglad niz ich dzieci to powinna byc mozliwa pomoc systemu.
                        Ty bys nie pomogla swojej corce w aborcji a jesli ojciec by nie pomogl to twoja np 17letnia corka zostaje z problemem sama, bo nikt inny jej nie pomoze,a ona nie musi miec takich samych pogladow na to jak ty, prawda? Tak wiec brak mozliwosci podjecia decyzji i np usuniecia legalnie i bezplatnie niechcianej ciazy bedzie mialo konsekwencje na cale jej zycie, 'dzieki' rodzicom ktorzy nie pomoga bo maja inny poglad i prawu ktore tez nie pomoze. To jest nienormalne i straszne.
                        • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 13:33
                          Ty jako rodzic mozesz miec swoje poglady a twoje dziecko nie musi ich podzielac. Nienormalne jest wiec oczekiwanie ze tak bedzie.
                          • echtom Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 14:29
                            Ależ ja tego nie oczekuję - ale mam też prawo oczekiwać, że nie będę zmuszana do działania wbrew swoim poglądom. Szczególnie w sprawie, która pośrednio dotyczy także mnie, bo, jak już podkreśliłam, dziecko mojej córki to mój wnuk. I przyznaję, że gdyby moja córka była zdeterminowana usunąć ciążę, uznałabym to za swoją porażkę wychowawczą. Tak jak uznałam za sukces, kiedy najstarsza w czasie fałszywego alarmu zdecydowała, że urodzi dziecko, gdyby się potwierdził.
                            • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 15:46
                              Pytanie czy bys jej pomogla gdyby ciaze zdecydowala sie usunac? Bo wiesz to jest jej cialo,jej ewentualne dziecko i jej zycie. Ciebie to nijak nie dotyczy. Niestety prawo tam gdzie zyjesz daje ci wladze nad cudzym zyciem.
                              • echtom Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 15:59
                                Pisałam już, że bym nie pomogła, ale gdyby nie dała się przekonać, podałabym inny adres. Pomaganie dziecku w aborcji nie należy do rodzicielskich obowiązków i nie ma to nic wspólnego z "władzą nad cudzym życiem". Władzę egzekwowałabym wtedy, gdybym na czas ciąży zamknęła ją w komórce. Z całokształtu relacji z dziećmi wnioskuję jednak, że moje "prolajferskie nawiedzenie" nie odebrało im zaufania do mnie i poczucia bezpieczeństwa.
                                • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 16:10
                                  A gdyby pod innym adresem nie znalezlo pomocy to co?
                                  • echtom Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 16:17
                                    to by urodziło, a ja bym mogła być rodziną zastępczą albo adoptować.
                                    • yamilca197 Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 16:22
                                      Czyli jednak musialaby zrobic cos wbrew swojej woli (przy zalozeniu ze chcialaby aborcji) bo rodzice by jej nie pomogli. To jest straszne wlasnie,ze rodzic ma az taka wladze, ze prawo nie chroni w zaden sposob tej mlodej osoby i nie pomaga.
    • bei Re: Ciąża u nastolatki 05.11.16, 10:27
      A ojciec tego dziecka? Niepelnoletni? Moze jego rodzice mogliby z nia porozmawiac.
      Niech kolezanka tej dziewczyny powie jej, ze zazyte tabletki moga nie zadzialac tak, ze nastapi poronienie, a zaszkodza dziecku i poniesie ono konsekwencje zdrowotne.
    • fundacja.javani Re: Ciąża u nastolatki 07.12.16, 20:19
      Fundacja Javani udziela wsparcia nastoletnim Rodzicom i ich otoczeniu.
      www.facebook.com/fundacja.javani/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka