Dodaj do ulubionych

Miernik grubości lakieru

22.11.16, 07:21
Wątek dla zmotoryzowanych. Czy któraś z emam może polecić ww urządzenie?
Ktoś się takim posługiwał przy zakupie samochodu? Sporo tego na allegro, ceny też różne.
Wasi mężowie/partnerzy dysponują takim urządzeniem? Może jakieś linki?
Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • babcia.stefa Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 07:53
      Wiarygodny miernik grubości lakieru kosztuje koło 3 tysięcy złotych, więc jest raczej poza zasięgiem finansowym okazjonalnego nabywcy samochodów.
      • nigolla Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 09:48
        Wcale nie, nie pisz bzdur.
    • albertynaa Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 08:04
      Nie u lakiernika toto?
    • butch_cassidy Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 08:56
      A czemu nie pojedziecie przed zakupem na przegląd do autoryzowanego serwisu? (niekoniecznie najbliżej sprzedawcy wink ).
      • nigolla Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 09:55
        Ja nie jestem autorką wątku, ale jakbyś mnie zadała takie pytanie to bym odpowiedziała: szukaliśmy używanego auta przez 7 miesięcy. Pierwsze co to był rzut oka na stan wizualny ogólny. Drugie co to było sprawdzanie miernikiem lakieru czy samochód rzeczywiście bezwypadkowy/nigdy nie bity/panie nawet stłuczki nie miał. Obejrzeliśmy dokładnie 48 aut. Wiele z nich było w odległości powyżej 200km od naszego miejsca zamieszkania. Gdybyśmy chcieli z każdym jeździć po serwisach to:
        a) stracilibyśmy kilkanaście minut per każdy samochód na znalezienie wiarygodnego serwisu bazując na riserczu internetowym
        b) stracilibyśmy dodatkowy czas na jeżdżenie po takich serwisach
        c) stracilibyśmy pieniądze na płacenie za usługę sprawdzenia

        Niebity samochód to był pierwszy i najważniejszy wymóg mojego mężczyzny. Na 48 obejrzanych samochód całych 8 było bezwypadkowych - i nie oznacza to, że miały oryginalny lakier na całości. Wśród tych ośmiu tylko 2 były nigdy nie robione lakierniczo. Pozostałych 6 miało kosmetykę na rysach, niewielkim uszkodzeniu błotnika itd.

        Taki miernik to zaoszczędzony przede wszystkim czas. Jeżeli Janusz biznesu mówi, że "nigdy nie był nawet muśnięty" a w pierwszej minucie spotkania wychodzi, że auto ma szpachlę na całości to o czym mowa, krótkie "do widzenia" i w tył zwrot.
        • butch_cassidy Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 12:10
          Cóż, my też kupowaliśmy używany. Z założenie w promieniu 30 km od domu. Ja szukałam w necie, mąż jeździł oglądać. Obejrzał ok. 10 aut. Kupił pierwsze, jakie oglądał.

          Z kolei ja najpierw sprawdzałam cenę modelu z danego rocznika w Niemczech (stamtąd większość) i jeśli była wyższa, czy taka jak w Polsce, to odrzucałam ofertę, bo wg mnie musiał być kupiony jako uszkodzony. Zostawały te droższe (zwykle ok. 20-25%) niż w Niemczech. Poczytałam tez kosztach eksploatacji i recenzje konkretnych modeli z konkretnych roczników - to już trochę obok tematu.
          Potem wytypowaliśmy ten o kupienia i mąż pojechał do serwisu na przegląd, który trwał ok. 2 h i dostał z niego szczegółowy opis koniecznych napraw (jakieś drobiazgi), sprawdzenie powłoki lakierniczej też było oczywiście. Dzięki tej liście napraw zbił cenę więcej niż cena przeglądu.
          Auto mamy drugi rok nic się nie dzieje.

          Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie kupowania używanego auta bez profesjonalnego przeglądu. No ale co kto lubi tongue_out
          • butch_cassidy Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 12:11
            A... wszystko trwało tydzień smile
          • nigolla Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 12:13
            Ale kto powiedział, że kupowaliśmy bez profesjonalnego przeglądu? Samochód, który wybraliśmy był na 4godzinnym, gruntownym przeglądzie. Miernik lakieru pozwolił jedynie wykluczyć te, na których DALSZE sprawdzanie nie opłacało się wydawać pieniędzy.
            • butch_cassidy Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 12:16
              To widać nie całkiem Cię zrozumiałam smile Czyli się zgadzamy, przegląd tak czy inaczej jest potrzebny.
              • butch_cassidy Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 12:21
                A tak na marginesie to był mój pierwszy używany samochód i to kupowanie wspominam jako bardzo stresujące. Tylko że mam upartego męża, i nie chciał za nic kupić nowego - wartość mu po wyjechaniu z salonu spada... ech... no i musiałby dobrać część na kredyt (istny dramat wink ).
                • nigolla Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 14:09
                  no my niestety zawsze kupujemy używane, nie stać nas na nowe, maksymalny budżet to 30 tysięcy teraz był
    • nigolla Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 09:48
      Proszę: www.smartptg.pl
      Mamy, nim sprawdzaliśmy wszystkie samochody przed zakupem. Podpatrzyliśmy go u znajomego mechanika.
      I, uwaga, z takim samym, dokładnie takim samym przyjechał pan z ubezpieczalni do oględzin auta przy AC.
    • tyggrysio Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 10:00
      Ja uzywalam kilka lat temu takiego prostego - wielkosci dlugopisu chyba; dzialalo to, o ile dobrze pamietam, na podstawie magnesu. Pozwolilo odrzucic kilka samochodow, gdy wybieralismy, ktory kupic.
    • fifiriffi Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 11:10
      po co chcesz kupować? podjedź do serwisu i ci sprawdzą. Nawet zdarza sie,że komisy umozliwiają sprawdzenie.
      • wtop.ek Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 11:35
        badaniem miernikiem, nie zawsze ujawnia jak to było z historią auta

        sprzedawałem kiedyś auto, które rok przez sprzedażą było całe malowane ze względu na zmatowienie lakieru i zwykłe rysy eksploatacyjne, poza tym stan idealny, miernik wykazałby więc dodatkową powlokę lakieru, a klient mógłby mi zarzucić, że kłamię na temat bezwypadkowości

        inne auto było "bite", tylko że uszkodzenie blacharki wymagało wymiany drzwi na nowe, mogłem więc zataić fakt wypadku, bo lakier na drzwiach był jak igiełka smile
    • myfaith Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 12:45
      Moim zdaniem takie badanie jest przereklamowane choć oczywiscie moze wykazać te grubsze naprawy. Problem tylko taki ze sa naprawdę juz bardzo nowoczesne lakiernie które tak robią ze pan Zbigniew mechanik z miernikiem nic nie rozpozna.

      Polecam artykuł
      magazynauto.interia.pl/porady/news-10-sekretow-ukrytych-pod-lakierem
      • kim5 Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 13:22
        Trzeba jeszcze wiedzieć, jaka ma być grubość lakieru. Inną mają błotniki, a inną lakierowana maska. Inny efekt daje szpachla, a inne lakierowanie. Poza tym sporo uszkodzeń da się usunąć bezinwazyjnie. Co wynika z faktu, że samochód ma wymieniony plastikowy zderzak (tego zwykły miernik nie zbada)? Że miał stłuczkę i tyle. W kilkuletnim samochodzie to mniejszy ból niż zdezelowana złym stylem jazdy skrzynia czy sprzęgło.
        Gorsze są uszkodzenia zawieszenia, a tego na lakierze nie sprawdzić.
        Ergo: jechać do dobrego mechanika, niech sprawdza.
    • trzy_szczurki Re: Miernik grubości lakieru 22.11.16, 14:23
      Niestety, handlarze teraz naprawiaja samochodu zakładając im części w kolorze, czyli miernik ci się nie zawsze przyda. Ale warto mieć.
      Na pewno sprawdzisz czy dach malowany smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka