Dodaj do ulubionych

Antykoncepcja dla 50-latki

28.11.16, 00:42
Lekarz mi zalecił mirene, wprawdzie nie dokładnie jako środek antykoncepcyjny, ale z uwagi na obfite miesiączki i w związku z tym ciągłe anemie. Zresztą jakie środki antykoncepcyjne w tym wieku najczęściej zalecają inni lekarze też chciałabym wiedzieć. Z zaskoczenia nic nie powiedziałam, ale tak sobie myślę, żę zawsze strach mnie ogarniał na samą myśl o spirali. Wiem, że ta jest inna, ale mimo wszystko obce ciało wewnątrz, skutki uboczne jak tycie, wzrost apetytu są podobno też obecne jak przy pigułkach, to jaki sens. Mam lekką nadwagę i tendencje do tycia.
(Mieszkam za granicą, tak, że kwestie finansowe są inne niż w Polsce).
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 02:59
      dusia49 napisał(a):

      > Lekarz mi zalecił mirene, wprawdzie nie dokładnie jako środek antykoncepcyjny,
      > ale z uwagi na obfite miesiączki i w związku z tym ciągłe anemie. Zresztą jakie
      > środki antykoncepcyjne w tym wieku najczęściej zalecają inni lekarze też chcia
      > łabym wiedzieć. Z zaskoczenia nic nie powiedziałam, ale tak sobie myślę, żę zaw
      > sze strach mnie ogarniał na samą myśl o spirali. Wiem, że ta jest inna, ale mim
      > o wszystko obce ciało wewnątrz, skutki uboczne jak tycie, wzrost apetytu są pod
      > obno też obecne jak przy pigułkach, to jaki sens. Mam lekką nadwagę i tendencje
      > do tycia.

      > (Mieszkam za granicą, tak, że kwestie finansowe są inne niż w Polsce).

      Mam mirenę od sześciu lat. Wymienia się ją co pięć lat. Żadnych krwawień, żadnego tycia, wzrostu apetytu nie odnotowałam.
      Wcześniej miałam zwykłe miedzianki - również nie pamiętam komplikacji, poza właśnie obfitymi okresami. Osobiście mirenę polecam - święty spokój, żadnych podpasek, tamponów, tabletek anty. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to kwestia osobnicza. Ale generalnie polecam. Pierwsze trzy miesiące mogą być trudne - trzeba się przyzwyczaić. Potem idzie jak z płatka wink
      Aaa! Mam 46 lat.
      • dusia49 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 07:18
        Dzięki. Na czym polegała u Ciebie ta trudność pierwszych trzech miesięcy? Ja mam 48 (nick trochę na wyrost). Nie mam jeszcze żadnych objawów menopauzy, ewentualnie opróczy tych obfitych miesiączek.
        • rosapulchra-0 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 07:41
          Były małe krwawienia i lekki ból w podbrzuszu. Po trzech miesiącach to minęło. Myślę, że mój organizm musiał się do tej mireny po prostu przyzwyczaić. Przy wymianie starej na nową nie miałam żadnych dolegliwości.
    • turzyca Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 08:37
      Wiesz, ja mam zwyczaj szukac lekarzy, ktorym ufam i potem ich sluchac. Dlatego wrocilabym do lekarza i z nim pogadala o obawach. Albo zmienila, jesli mu nie ufam, i z nastepca pogadala o opcjach. Bo moze za mirena przemawiaja jakies inne fakty, o ktorych lekarz Ci nie powiedzial, bo nie wyrazalas watpliwosci co do antykoncepcji? Moze te hormony maja dobry wplyw na sluzowki, co przeklada sie na komfort codzienny oraz w trakcie seksu?

      Ale skoro mieszkasz za granica, to moze podwiazanie jajowodow?
    • evolventa Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 09:49
      Powiem tak: mam Mirenę w sumie od 8 lat, tzn. to już jest druga i jak dla mnie - rewelacja! Żadnych miesiączek, święty spokój, nie muszę pamiętać o połknięciu tabletki. Co do skutków ubocznych, to tylko po założeniu nowej przez jakiś czas miałam plamienie i to była jedyna niedogodność. Nie wiem, co Wy wszystkie macie z tym ciałem obcym w sobie, ja traktuję wkładkę zupełnie normalnie, jak np. kolczyk w uchu i nie myślę że to jakieś dziwo. Co do tycia, też nie zauważyłam, nawet wręcz podczas używania jej schudłam ok. 15 kilogramów, ale jeszcze ważę zbyt dużo i mam zamiar zgubić, mirena mi w żaden sposób w tym nie przeszkadza ani nie pomaga. Przy wyborze antykoncepcji długo rozmawiałam z lekarzem, a ponieważ w wywiadzie mam obciążenie rodzinne rakiem trzonu macicy (moja mama na niego zmarła w wieku 56 lat) miałam duże obawy co do tej formy antykoncepcji. Lekarz mi powiedział, że właśnie ta spirala jest dla mnie najlepsza, bo hormon w niej zawarty blokuje rozrost śluzówki w macicy i dlatego m.in. nie ma krwawienia. Ponieważ masz obfite miesiączki (ja też takie miałam) jest prawdopodobne, że też Ci się nadmiernie rozrasta śluzówka, to mirena właśnie temu zapobiegnie. Jedyne co mnie dziwi, to to, że o swoich obawach nie porozmawiałaś z lekarzem, żeby Ci wyjaśnił co i jak. Ja mam często taki problem, że w pewnym stresie jaki mam na wizycie zapominam o co chciałam zapytać, ale już się nauczyłam i spokojnie w domu przed wizytą spisuję sobie wszystkie pytania i wątpliwości na kartce i po prostu lekarzowi na wizycie je czytam. Mój ginekolog już się przyzwyczaił, że czasem wizyta to tylko chwila na badanie, a potem jest długie "100 pytań do..." Mam lat 45 i zamierzam używać Mireny aż do menopauzy, nie mam co do tego wątpliwości.
      • dusia49 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 11:03
        To, że nie popytałam lekarza wyniknęło z tego, że był to lekarz pierwszego kontaktu. Mieszkam w Wielkiiej Brytanii i tutaj rzadziej chodzi się do specjalistów, wiele spraw załatwia właśnie ten lekarz. Poszłam, aby omówić wyniki badania krwi i tak mnie zaskoczył. Zresztą w tej kwestii to nie tylko ważne są kompetencje lekarza, moje pytania, jego wyjaśnienia itp ale też są różne poglądy lekarzy, różne szkoły, no i kwestie indywidualne pacjentki. Pomyślałam, że pogłębie wiedzę o spiralach (bo do tej pory bardzio się ich obawiałam) i wtedy pogadam.
        • evolventa Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 12:24
          aaa, rozumiem, to faktycznie u nas jest inaczej, zwłaszcza jak się chodzi prywatnie, to wtedy lekarz jest "frontem do klienta"
    • berber_rock Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 13:24
      W tym wieku, a dokladnie u mnie w wieku 40 lat rozwazylam ze skutkiem pozytywnym sterylizacje. Pomysl byl moj, a nie lekarza, ale lekarz byl jak najbardziej za.
      Nigdy nie zalowalam.

      Skutkow ubocznych brak. Operacja trwa 20 minut. Nastepnego dnia mozesz wracac do pracy.
      • evolventa Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 13:51
        Tyle, że jak zrozumiałam, u dusi jest problem ze zbyt obfitymi miesiączkami, które akurat mirena blokuje, a czy po sterylizacji też jest taki efekt? nie ma miesiączki?
        • birch70 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 14:14
          Czy na pewno sterylizacja? Stawiam na to,że berber miała na myśli raczej podwiązanie jajowodów. To spora różnica. Sterylizacja = usunięcie jajników z wszystkimi tego konsekwencjami, a podwiązanie jajowodów = tylko uniemożliwienie zapłodnienia z zachowaną czynnością hormonalną jajników. To pierwsze owszem, "wyleczy" z obfitych miesiączek (na zawsze wink , to drugie - nie.
          Co do mnie: biorę tabsy Qlaira, podobno polecane dla kobiet po 40 roku życia. Toleruję b.dobrze, ale ja całe dorosłe życie korzystam z antyk.hormonalnej i efektów ubocznych nie miałam żadnych - to pewnie cecha osobnicza.
    • sayyida Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 14:24
      Z podobnego powodu dostałam tabletki Claira, co prawda młodsza jestem o dekadę, ale pigułki mają tę zaletę, że w każdej chwili możesz odstawić... Mają też zapewne wady, więc porozmawiaj po prostu z lekarzem, któremu ufasz.
    • jematkajakichmalo Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 17:58
      Wczoraj pisalam w innym watku, ze mialam 2 miedzianki i potem mirene. Miedzianki ogolnie ok, ale wlasnie okres byl jeszcze dluzszy i mocniejszy. Zdecydowalam sie na mirene i pokladalam w niej spore nadzieje, ale sie rozczarowalam sad Oprocz jedynego plusa jakim bylo wlasnie zanikniecie okresu mialam wszystkie mozliwe skutki uboczne jakie moga sie przy tej spirali pojawic uncertain (m.in. utylam 10 kg).

      Wkurzona, ze w sumie to nie ma dla mnie rozwiazania pogadalam z mezem i postanowilismy, ze on podda sie operacji. Tak tez zrobil i teraz mamy swiety spokoj.
      • jematkajakichmalo Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 20:40
        Jeszcze dodam, ze moja przyjaciolka przechodzila menopauze z plastrami hormonalnymi i bardzo je sobie chwalila smile Nie dosz, ze antykoncepcyjne sa to jeszcze wlasnie likwidowaly wszelkie dolegliwosci. Przy plastrach jest tez ten plus, ze zawsze mozna przerwac jak cos bedzie nie tak, o wiele latwiej jak przy spirali.
        • anagat1 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 19.01.17, 23:14
          Spirale wyciaga lekarz w 5 minut. Gdzie problem? Plastry uzywalam i ze wzgledow chocby estetycznych ( brud i odklejanie) juz nigdy wiecej.
    • koronka2012 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 28.11.16, 19:05
      Mam mirenę od lat, i jest mi z nią cudowniesmile jedyny mankament to plamienia na początku.

      Nie dość, że nie mam okresu, to jeszcze liczę na to, że bezboleśnie przejdę z nią menopauzę, jak moja kumpela. Że jest "po" okazało się po wyjęciu ostatniej mireny, zero dolegliwości i koszmarnych symptomów. Nie brała żadnej suplementacji hormonalnej, mówi, że dzięki wkładce nie wie co to uderzenia gorąca i tym podobne atrakcje.

      Tycia ani odczucia ciała obcego nie mam.
      • jovi304 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 19.01.17, 16:57

        pani pisze o menopauzie, ja w niedługim czasie , też będe miała. Co do Mireny mam bardzo podobnie.Jeżeli ktoś może , proszę rozwiać moje wątpliwości. Mam drugą Mirenę , w tym miesiącu kończy się jej czas...nie wiem, czy zakładac trzecią....przez 10 lat zero okresu i jakichkolwiek skutków ubocznych...świetne samopoczucie. Mirena jest dla mnie stworzona. Moje obawy spowodowane są brakiem okresu, jest to bardzo wygodna sprawa, ale nie naturalna...mój lekarz nie widzi przeciwwskazań...z tym,że on nigdy i nigdzie nie widzi przeciwwskazań wink.mam 39 lat.
    • leokadia35 Re: Antykoncepcja dla 50-latki 22.03.17, 21:43
      Ja bym rozważała podwiązanie jajowodów . Tabletki anty to jednak ingerencja w układ hormonalny. W tym wieku ryzyko zachorowania na raka piersi/ jajników jest większe niż u 20 latki . Sztuczne hormony mogą uaktywnić komórki rakowe
      • verdana Re: Antykoncepcja dla 50-latki 22.03.17, 21:58
        Brałam tabletki antykoncepcyjne do 56 roku życia. Bardzo wygodne, bez problemów, świetnie sie czułam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka