Dodaj do ulubionych

A taka mama?

21.12.16, 23:18
Dzień w dzień kilka maili do rodziców "klasowych".
A to prezenty, a to głosowanie za kolęda, a to głosowanie za czymś, a to za czymś innym.
A to pretensje, że za mało picia i jedzenia na wigilii klasowej, a to, że rodzice ciągle ci sami się tylko udzielają. No dzień w dzień maile. Pokazujące poziom zaangażowania.

I pytam się pani, czy jako osoba zasiadająca w radzie rodziców, wie cokolwiek o jakiejkolwiek formie protestu odnośnie reformy edukacji.
I co?
I dostaje odpowiedź, że nie, że nic nie wie, tematu nie poruszała ani ona ani nikt z rady. Ze to juz i tak przesądzone i że protesty nic nie dadzą, tak jak protesty w sprawie 6 latków.
Oklaply mi zdeka witki, ale ze się nie udzielam specjalnie szkolenie, to nie czułam się w kompetencji do komentarza.

Żal tylko, że ludzie przejmują się aż tak ilością żarcia na klasowych imprezach, a olewaja totalnie (zwłaszcza będąc członkami rady rodziców) sprawy WAŻNE.
Musiałam sobie ulać.
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: A taka mama? 21.12.16, 23:21
      Matki niepracujace?

      bo ja wole poczytac z dzieckiem niz zajmowac sie lancuszkiem emaili od dwojkowych klasowych rodzielajacych wlos na 10 czesci
      • shell.erka Re: A taka mama? 21.12.16, 23:26
        Pani pracująca. Pisze zawsze ze służbowej skrzynki, co też niezmiernie mnie zadziwia.
        Najpierw sądziłam, że świeży awans i czuje potrzebę pochwalenia się stanowiskiem (jakiś korpo manager), ale minęlo 1,5 roku, a ta nadal napieprza. I to w godzinach pracy.
        No ma misję. Tylko czemu nie w sprawach sensownych, a pie...ch? Ja np naprawdę czuje, że marnuje czas na czytanie o tym, że dzieci chciały pić soczek, a soczku było za mało. Ludzie!
        • princesswhitewolf Re: A taka mama? 21.12.16, 23:31
          no to wyglada na czlowieka z misja... albo cos kompensuje, a ty nawet nie podejrzewasz o co chodzi
          • shell.erka Re: A taka mama? 21.12.16, 23:35
            Żeby tak skmpensowala. Ale sprawami ISTOTNYMI. byłabym jej wdzięczna.
            A tak - dziś oznajmilam (po kolejnym mailu o ciasteczka) mężowi, że we wrześniu zgłaszam się do trójki klasowej.
            • zuleyka.z.talgaru Re: A taka mama? 21.12.16, 23:51
              Nie wiesz co czynisz <evil>.
              Byłam rok i dziekuje. Za dużo energii mnie kosztowało stopowanie innych rodziców. W tym roku tatuś z misją - wyznacza rodziców do zadań, w excelu notuje co kto itp
              - paranoje, paranoje.
              • shell.erka Re: A taka mama? 22.12.16, 00:16
                Zdaje sobie sprawę, ale wyznaje zasadę, że jak coś robisz, rób to dobrze, a nie kuśwa bombarduj wszystkich mailami o prezentach i soczkach.
    • volta2 Re: A taka mama? 21.12.16, 23:53
      ochłoń
      po pierwsze rada rodziców działa przy szkole - ta z założenia ma dyrkę zależną od aktualnej władzuni, dobra rr nie wystawi swojego dyrektora na zatargi z urzędem.

      nasza część rady nawoływała do protestow, zajęcia stanowiska właśniej jako rr danej szkoły i zostało to skutecznie ukrócone właśnie po to, by dyrka mogła w spokoju pracować.

      jak se masz potrzebę protestowania to se możesz protestować jako mama swojego i pokrewnych dziubdziusiów ale innych nie mieszaj jak nie masz ich zgody.

      takie stanowisko mi się wydaje akurat sensowne, tym bardziej że nie wszyscy są przeciwko reformie. (w naszym prywatnym lewackim gimnazjum jak puszczono liste we wrześniu pt. ratujmy gimnazja to jako że miałam kartkę ostatnia - naliczyłam 5 podpisów)

      druga sprawa - to poziom zaangażowania, ale to sprawy indywidualne, masz ochotę się wykazać, to się zgłoś z kandydaturą, i jak cię wybiorą (bo nie jest powiedziane że na pewno) to się wykażesz.

      mnie wybrali a o wigili nie pisnęłam ani słowem, ani o dniu nauczyciela - ani w szkole nie byłam z tej okazji, a niepracującam. (to do płaskiej w poglądach jak deska - princess)
      inna sprawa, że nie kadndydowałam, po prostu ktoś se pokroju princess wymyślił, że jak sobie nie pracuję to zdejmę ciężar pracującym tymi wigiliami ale jakoś się nie przejęłam i skrobie na forum zamiast wyżywać się w szkolesmile

      co do dn to jeszcze ktoś mnię napominał, o wigilę nie upomniał się już nikt. może jaka pracująca zakandyduje za roksmile
      • shell.erka Re: A taka mama? 22.12.16, 00:14
        Wiesz co? Ja rozumiem. Rozumiem, że ktoś popiera reformę. Ale liczyłam na to, że na zebraniach RR poruszane są sprawy istotne - tego typu. A nie tylko pierdoly. Niezależnie od wyniku dyskusji, oczekiwałam, że RR podejmie te kwestie i najbardziej rozczarowało mnie a) zaskoczenie że strony kogoś, kto stara się robić wrażenie mocno zaangażowanego w życie szkoły, b) odpowiedź: to i tak by nic nie dało.
        Chyba RR i nauczyciele powinni chociaż ustosunkować się do tej reformy, a nie totalnie udawać, że temat nie istnieje.
        • volta2 Re: A taka mama? 22.12.16, 00:18
          ale jak ma sie nauczyciel ustosunkować jak nie chce stracić pracy?
          ocipiałaś?

          no, ostatecznie jak mu się reforma nie podoba, to się ma zwolnić?
          i tak, na rr dystkutuje się o reformie, ale o tym jak ja przeprowadzić jak najmniej boleśnie a nie jak protestować.
          zrozum to.

          a, na rr możesz iść jako obserwator, może nawet mozesz dostać głos - nikt cie raczej nie wypędzi. to oczywiście zależy od tego jaki tam u was jest regulamin. u nas mogłabyś być i zadawać pytania. nie mogłabys zgłaszać wniosków formalnych i głosować, jako nie wybany delegat.
    • odnawialna Re: A taka mama? 22.12.16, 02:23
      Matko, a ja się martwiłam, czy nie za bardzo wyskakuję przed szereg pisząc co 2-3 miesiące maila informująco - pytającego do "swoich" rodziców.
      Będąc w 3 klasowej czuję się zobowiązana informować o tym, co dzieje się w RR i chciałabym też uzyskać opinie, by wiedzieć jak głosować w różnych sprawach. Tymczasem odzew jest pojedynczy, lub zerowy sad Trochę mnie to dziwi, szczerze mówiąc.
      Naprawdę ludzi nie obchodzi na co zostanie wydana kasa wpłacana na RR? Przy płaceniu wszyscy narzekają, a jak proszę o propozycje wydatkowania tej kasy, albo głos za lub przeciw - cisza. Naprawdę tak trudno skrobnąć maila o treści: moim zdaniem 20 zł na mikołajki to za dużo/za mało, lepiej przeznaczyć 10zł/50zł, tudzież jestem za zakupem słodyczy/kwiatków/książki (niepotrzebne skreślić) dla nauczycielki?
      Na imprezę klasową zamawialiśmy pizze. Pytałam mailowo jaką dzieci lubią. Odezwały się 3 osoby, a później usłyszałam, że pizza 4 sery to bez sensu była, bo Martynka takiej nie lubi, a Tomuś to je tylko z szynką. Powoli mi się odechciewa, a takich sprawach jak reforma edukacji to już nawet nie próbuję...
      • shell.erka Re: A taka mama? 22.12.16, 06:14
        Wolisz o pizzy?
        Z rozmów z innymi rodzicami w obu klasach moich dzieci jednoznacznie wynika, że takie rzeczy jak smak cukierków czy kolor serwetek nie obchodzą nikogo, poza chwilowo nie mającymi innych zajęć / ciekawszego życia i wkladajacymi cała swoją energię w opiekę nad dziubdziusiem. - Przy czym znamienne jest, że dzieje się tak najczęściej tylko przy pierwszym dziubdziusiu.

        Oczywiście jeśli któreś dziecko ma alergie na cokolwiek, to oczywistym jest, że przy okazji jakiejkolwiek imprezki / spotkania zadbać należy o taką informację i dopilnować. Ale tym zajmują się rodzice tych dzieci sami z siebie. Nigdy nie padło pytanie o alergie.

        Zapewniam, że reklamacji też rodzice nie składają. Współczuję Ci takich sytuacji.

        Staram się odpisywać na maile tej kobiety, ale po pierwsze najczęściej są to informacje już wcześniej przesłane przez nauczycieli lub RR przez edziennik, po drugie od momentu mojego pierwszego zebrania w przedszkolu u najstarszego i pamiętnej jałowej dyskusji na 1,5 godziny o tym czy dzieci mają pić herbatę instant, torebkowa, rooiboos, czy wodę mam awersje do takich spraw. Po drugie, kiedy w zeszłym roku oprotestowałam pomysł kupowania przez dzieci prezentów dla kolegi głosowanie zrobiono na samym końcu, a wcześniej dostałam wykład od pani, że to wzmocni więzi klasowe (o ku... Jak wzmocniło!) i inne banały opakowane w podsumowanie, że jej pomysł jest jedwabisty i w zasadzie dyskusji nie podlega.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka