liisa.valo
28.12.16, 20:09
Plany noworoczne, życzenia... Robicie? Dotrzymujecie? Szepczecie przed północą?
Rok 2016 był dla mnie tak paskudny i okropny, że chciałabym jak nigdy jakiegoś przełomu. I nie wiem, jakie zaklęcie z tego tytułu wyszeptać o północy, bo tak dalej być nie może. Nie zmienia to faktu, że dzięki wszystkiemu co się spieprzyło, dowiedziałam się, że jestem naprawdę silna baba, i że nie tak łatwo ze mną, a na dodatek mam wokół siebie świetnych ludzi. Może tych moich przyjaciół jest niewiele, ale za to poszłam w jakość.
A wy, jakiego nowego 2017 sobie życzycie?