kriss67
30.04.05, 00:35
Masa 29 kwietnia anno domini 2005 była niepowtarzalna. Trasa długa co prawda,
ale warto było. Tylko Straż Ogniowa coś nie trąbiła:):) Byliśmy z grupą z
Bródna i Pragi Północ w czubie peletonu. Zauważyliśmy kilka drobnych kraks,
ale były raczej niewinne. W takim tłumie - jak podaja szefowie masy ponad
1200 osób - to znikomy procent.Zaszczycił nas swoją obecnoscią Pan Cezary
Zamana:) Przejazd prze tunel pod Wisłostradą, tzw. Tunel Przekręt, to nie
zapomniane chwile. Trąbki, gwizdki, ogólna wrzawa... Darłem sie do kolegi
który jechał metr ode mnie, ale nie słyszłaem własnego głosu. On oczywista
mojego też. Jeden z naszych, po pokonaniu kolejnego tunelu do Ursusa,
stwierdził rozbrajającą: to u nas jest kurna tyle tuneli:):):) Z Palcu
Zamkowego w czołowej grupie jechała pewna Pani z dwoką dzieci. Na oko 8-10
lat. Te maluchy zrobiły całą:):):) 40 km pętle, i cały czas jechały obok
siebie. A pelton się rwał, tasował. Miejscami prędkośc przekraczała 30 km na
h. Maszyny przeróżne: wypasione górale, amsterdamy, antyki w postaci Orkana,
sztywne kółka, rowery poziome, przyczepki z maluchami. Nie widziałem tylko
tandemu, ale pewnie przeoczyłem. Kierowcy aut, stojacy przez nas w korkach,
reagowali pozytywnie - były i klaksony " za masą" i pozdrowienia... I ludzie
na ulicy:) Machali i pozdrawiali trąbący peleton. Niezbyt zadowoleni byli
pasażeroqwie przystanków, ale i u nich były objawy sympatii. Niezapomniany
był widok w Alejach Jerozolimskich, juz po zapadnięciu zmroku. Z tyłu
wyglądało to tak: setki czerwonych lampek, rozciągniętych na obszarze kilku
klimetrów. Na planecie Ziemia są trzy najpiekniejsze spektakle rowerowe:
Toure De France, Toure de Pologne i Warszawska Masa Krytyczna:):):)
Pozdrawiam wszystkich:)i czekam na nastepną masę:)