Dodaj do ulubionych

Dzielny tata

31.12.16, 10:20
Trafilam na taki page na fb pan placze bo przeciez 3mce zwloki w alimentach to nic ojciec mogl sie nie ogarnac przeciez uncertain na pytanie a co ma dziecko jesc milczy dyplomatycznie i cos tam jadem pluje ze trzeba bylo dziecka nie zabierac i opieka naprzemienna i zero alimentow. Skad sie tacy ludzie biora? Jak mozna zalowac wlasnemu dziecku?
Obserwuj wątek
    • stacie_o Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:24
      A to widziałaś?
      pudelekx.pl/stowarzyszenie-dzielny-tata-porownuje-placenie-alimentow-do-obozu-zaglady-w-auschwitz-61059
      • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:49
        Az musialam wejsc na Oryginalna stronke,bo nie wierzylam,ze mozna cos takiego zrobic. Dlaczego oni sie nazywaja "dzielny tata"? Nie powinni sie nazywac "dzielni alimenciarze"? Jak widze te postulaty o 0 alimentow to mam wielka ochote ich powystrzelac.Dam sobie reke uciac,ze zaden z tych zlamasow grosza nie placi na swoje dzieci.
      • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:10
        No wlasnie przez to trafilam niestety uncertain i ci ludzie sie dziwia ze sady im opieki naprzemiennej odmawiaja
      • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 01:07
        Oj bo przecież szefunio Do ma wydatki wink
        Urodziło mu się nowe dziecię. Dodam że mamusią jest pani z Dzielnej Mamy czy jakoś tak, której ex po rozwodzie dostał opiekę nad dziećmi.
    • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:25
      No ale jesli opieka jest naprzemienna to musialby cos dac dziecku jesc prawda?
      • zuleyka.z.talgaru Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:27
        Karme dla kota z biedronki moze by dawal...jedz jedz synku. Pyszny pasztet...
        • stacie_o Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:31
          Raczej zjadłby na tzw krzywy ryj u mamusi lub nowej pani pana. Za to kupno nowych butów przypadłoby na tydzień mamy. A angielski dodatkowy okazałby się fanaberią.
      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:44
        A to jest fenomen nie do zrozumienia. U nas z jednej strony matka dzieci twierdzi, ze stać na na 500 zł miesięcznie (na dwoje) a z drugiej chciałaby mieć pełną opiekę i upiera się, że ma ku temu wszelkie warunki. Sędzia przytomnie wytknęła tę drobną niekonsekwencję.
        • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:46
          A nie moze byc opieka naprzemienna?
          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:49
            Jaka opieka naprzemienna??? Ona ma w opinii, że kontakty wykraczające poza kilka godzin moga być dla dzieci niebezpieczne. I są, bo wielokrotnie kończyło się interwencjami policji. Prawda jest taka, ze gdyby jakikolwiek facet zachowywał się tak jak ona, to miałby już dawno odebrane prawa rodzicielskie, a tutaj i tak sąd się cacka.
            • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:58
              A skad ja mam to wiedziec? Nie krzycz wiec z laski swojej.
              • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:00
                Krzyk się wyraża capslockiem w necie, a ja go nie zastosowałam, więc nie wiem, o co Ci chodzi. Nie wiedziałaś, zadałaś pytanie, to Ci odpowiedziałam.
                • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:05
                  To czym sie wyraza to ja wiem, to jak brzmi napisany przez ciebie to inna sprawa.
                  • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:09
                    big_grinDD
                    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:11
                      Jak to mawiała zawsze moja matka. Nie chodzi o to co powiedziałaś i jak, ale z jakim spojrzeniem big_grin
    • raczek47 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:30
      można , jak widać.
      Tatuś moich dzieci:
      -mieszkanie, w którym obecnie przebywam z dziećmi, nabyte w trakcie małżeństwa przepisał na swoją kochankę,co ona z triumfem oznajmiła mi przez telefon: "pakuj się kochana, ty już tu długo nie pomieszkasz",
      -alimenty w wys.1000 zł na dwoje dzieci ściągam przez komornika, gdyż inaczej tatuś miał płacenie w d...e,
      - tatus wniósł apelację od wysokosci owych alimentów, chcąc płacić oszałamiające 700 zł na dwoje dzieci ( 18 i 13 lat)
      -jednoczesnie mamusia tatusia, czyli moja teściowa wniosła sądownie o rentę miesięczną ode mnie w wys. 800 zł(przy dochodzie emerytalnym 2100zł)- w sądzie tatuś moich dzieci jest pełnomocnikiem mamusi.

      W podłości i wyrachowaniu wg mnei nikt ich nie przebije.
      Tak mi się ulało na koniec roku.
      • anorektycznazdzira Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:33
        matko...masakra, współczuję użerania się z psycholami.
        • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:35
          Jak wasze wspolne mieszkanie mogl przepisac na kogos innego? Jakis notariusz to zrobil?
          • arwena_11 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:21
            Może mieszkanie kupione z jego odrębnego majątku, albo swoją część przepisał?
      • baltycki Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:37
        > mamusia tatusia, czyli moja teściowa wniosła sądownie o rentę miesięczną ode mnie
        Uszkodzilas tesciowa?
        • raczek47 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:42
          nie wywiązuję się z umowy dożywocia, gdyż synuś wywiózł mamusię do domu starców, po tym, jak nas zostawił (teściowa mieszkała z nami i ja się nią opiekowałam).A to prywatny dom, kosztowny.
          Zrobił to oczywiście bez konsulatacji z kimkolwiek.
          Za dożywocie tesciowa przepisała na nas mieszkanie, w którym nie byłam od trzech lat, bo zabrali mi klucze.Nie mam pojęcia, co się w nim dzieje (jest w innym mieście) i nie mam z niego żadnych profitów.
          • ga-ti Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:50
            Raczek, to nie zostałaś z niczym, dostałaś w spadku byłą teściową wink
            Trzymaj się dziewczyno!
          • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:18
            Ajwaj, klucze. Jak masz umowę dożywocia, to chyba masz prawo wyważyć drzwi i wstawić sobie nowy komplet zamków?

            Problemem w takich sytuacjach nie są klucze, tylko szarpanina. Nie służy ani dzieciom, ani Tobie, ani tym bardziej rozwiązywaniu problemów.

            Kochankę poproś o ofertę lokalu zastępczego.
        • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:43
          Z tego co wiem miedzy nia a tesciowa byla jakas umowa dozywocia na opieke.
      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:42
        Czekaj, ale jak nabyte w czasie małżeństwa to wspólne, więc może co najwyżej swoją część przepisać, a nie całe mieszkanie? Jak z podziałem majątku po rozwodzie? Weź koniecznie poinformuj urząd skarbowy, że pani otrzymala wartościową darowiznę wink
        I co to w ogole jest renta od obcej kobiety? Na bazie jakich przepisow?
        • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:52
          No niestety tesciowie sa rodzina. Mozesz sie rozwiezc i dalej sa rodzina
          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:53
            Chcesz powiedzieć, że mogę wyciągnąć łapkę po jakąś kasę od ex teściów? smile
          • baltycki Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:59
            Powinowata a nie rodzina.
          • lot.ti Re: Dzielny tata 13.01.17, 16:58
            wręcz przeciwnie teściowie NIE SĄ RODZINĄ nawet w trakcie trwania małżeństwa - to powinowaci, nie krewni.
        • gat45 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:02
          vaikiria napisał(a):

          > Czekaj, ale jak nabyte w czasie małżeństwa to wspólne, [..]

          Niekoniecznie. Jeżeli nabyte ze środków odrębnych jednego z wspólnotowych małżonków (np. spadek imienny dla jednego z nich) to we wspólnotę nie wchodzi.
          Nie mówię, że tak jest u autorki wątku, ale taka możliwość prawnie istnieje.
          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:03
            W takiej sytuacji to raczej mąż nie zostawiłby jej tego mieszkania po rozwodzie.
            • arwena_11 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:23
              No i nie zostawił, bo przepisał kochance
              • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:41
                Mam na myśli to, że raczej nie zgodziłby się na jej mieszkanie tam po rozwodzie a nawet w trakcie rozwodu, jak mieszkanie jest tylko jego własnością.
                • arwena_11 Re: Dzielny tata 13.01.17, 11:43
                  A to zależy od faceta. Moja sąsiadka na starym mieszkaniu dostała od ex jego mieszkanie i bardzo wysokie alimenty na dziecko, a dodatkowo facet opłaca bardzo drogą szkołę. - bo jemu zależało na rozwodzie w trybie natychmiastowym - kochanka w ciąży i mocno wymagająca.
                  Inna rzecz, że dla faceta te alimenty to mniej więcej 15-20% dochodów - a dobrze wiedział, że ona ma papiery na to, że ukrywa dochody w rajach podatkowych.
                  Jej wystarczają i o więcej nie występuje - ale gdyby przestał płacić czy zabierać syna na wakacje - to miła by nie byławink
      • spanish_fly Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:52
        Współczuję, co za koszmar.
      • mozambique Re: Dzielny tata 13.01.17, 11:17
        na jakiej podstawie ta renta ?
      • lot.ti Re: Dzielny tata 13.01.17, 16:55
        coś koloryzujesz
        teściowej NIC się od ciebie nie należy
        mieszkanie mógł przepisać tylko i wyłącznie jeśli stanowiło jego majątek odrębny
    • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:33
      A skad wiesz? Czemu tyle obaw przed opieka naprzemienna?
      Poza tym dodatkowy angielski moze byc fanaberia, dlaczego z gory uwazasz ze nie?
      • berdebul Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:45
        Bo jeżeli ktoś żałuje dzieciakowi na buty, czeka z wykupieniem recepty aż matka odbierze po weekendzie itd to opieka naprzemienna może być dla dziecka niebezpieczna.
        • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:47
          berdebul napisała:

          > Bo jeżeli ktoś żałuje dzieciakowi na buty, czeka z wykupieniem recepty aż matka
          > odbierze po weekendzie itd to opieka naprzemienna może być dla dziecka niebezp
          > ieczna.


          Tyle,ze z gory sie zaklada ze tak wlasnie bedzie, dlaczego?
          • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:50
            A czemu ty od razu zakladasz ze dodatkowy angielski to fanaberia?
            • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:56
              ichi51e napisała:

              > A czemu ty od razu zakladasz ze dodatkowy angielski to fanaberia?
              >
              Bo zazwyczaj to jest fanaberia. Szczerze, to rozumiem ze dziecko moze potrzebowac korepetycji z matematyki, ale nie z innych przedmiotow,bo ich mozna sie poprpstu nauczyc. Wystarczy chciec. Ja powiedzialam dzieciom,ze matematyke jestem w stanie im wytlumaczyc, ewentualnie moglabym zaplacic za korepetycje (gdybym nie byla w stanie) ale za nic innego placic nie bede bo moga uczyc w szkole i samodzielnie w domu. Do nauki angielskiego jest obecnie mnostwo mozliwosci, dodatjowe lekcje sa chyba tylko dla leni.
              • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:59
                No a coz zrobic jak sie dzieciak leniwy trafil? Polowa genow taty...
                • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:01
                  Jak leniwy to i na dodatkowych lekcjach się nie naumie. Akurat dodatkowe lekcje powinny być formą nagrody dla dziecka chętnego, ambitnego i pracowitego.
                  • laruara Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:15
                    vaikiria napisał(a):

                    > Jak leniwy to i na dodatkowych lekcjach się nie naumie. Akurat dodatkowe lekcje
                    > powinny być formą nagrody dla dziecka chętnego, ambitnego i pracowitego.


                    Nie, nie i jeszcze raz nie.
                    Moja córka ma dodatkowy angielski, w sensie korepetycje. W szkole nie ogarniała, odkąd przychodzi korepetytorka oceny się poprawiły. Czasem jest to kwestia wytłumaczenia jednak.
                    • hugo43 Re: Dzielny tata 01.01.17, 06:20
                      Mój syn ma dodatkowy angielski,bo jego poziom wiedzy wykracza daleko poza poziom programu szkolnego.to ma się zastopowac na kilka lat?
                      • lot.ti Re: Dzielny tata 13.01.17, 17:06
                        Ty chcesz aby syn znał angielski, natomiast yamilca chce by jej dzieciory zaliczyły angielski. Różnica zasadnicza, nie do ogarnięcia dla prostych ludzi.
                • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:02
                  ichi51e napisała:

                  > No a coz zrobic jak sie dzieciak leniwy trafil? Polowa genow taty...
                  >
                  Jesli sie leniwy trafil to mu dodatkowe lekcje nie pomoga.
                  • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:11
                    Moze pomoga? Albo troche pomoga? Albo nauczyciel na platnych moze lepiej dopilnowac zachecic?
                    • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:16
                      ichi51e napisała:

                      > Moze pomoga? Albo troche pomoga? Albo nauczyciel na platnych moze lepiej dopiln
                      > owac zachecic?
                      >

                      😉
              • miss_fahrenheit Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:56
                Matematyki też można się bez problemu nauczyć, wystarczy tylko chcieć, bo jest bardzo prosta. Dlaczego zakładasz, że twoje dzieci nie są leniami, skoro nie potrafią nauczyć się matematyki same, a byłyby, gdyby nie potrafiły nauczyć się np. angielskiego?
                • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:03
                  miss_fahrenheit napisała:

                  Dlaczego zakładasz, że twoje dzieci nie są leniami, skoro nie potrafią nauczyć się matematyki same,

                  Moje dzieci potrafia nauczyc sie matematyki same,tzn ucza sie za pomoca szkoly,bez korepetycji.
              • yuka12 Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:26
                Moje dzieci maja polska szkole internetowa i nie sadze, zeby mogly sie nauczyc angielskiego tylko na jej podstawie. Rowniez patrzac na znajomosc angielskiego u kuzynow moich dzieci, ktorzy ucza/ uczyli sie w swoich szkolach angielskiego, kiedy zadne nie mialo i nie ma dodatkowych lekcji, smiem twierdzic, ze nielatwo sie go nauczyc na porzadnym poziomie w zwyklej szkole.
                • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:36
                  Alternatywą jest zawsze pobyt+praca za granicą.
                  • undoo Re: Dzielny tata 31.12.16, 19:54
                    Co wtedy z polskim?
                • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 01.01.17, 07:23
                  W polskiej szkole internetowej są lekcje z języka angielskiego?
              • nangaparbat3 Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:47
                Dodatkowe lekcje językow obcych są przede wszystkim dla dzieci nieśmiałych, ktore mają opory przed odezwaniem się w obecnosci calej grupy. Te opory sa często uzasadnione, bo wiele dzieci/mlodziezy wysmiewa bledy, rzuca chamskie komentarze, a część nauczycieli sobie z tym nie radzi.
              • lot.ti Re: Dzielny tata 13.01.17, 17:04
                bez urazy, ale ty chyba nie znasz żadnego języka obcego...
                język obcy to nie jest przedmiot szkolny, dziecino, mimo że w szkołach nauczany
          • thank_you Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:52
            Bo 80% płodzimierzy nie płaci alimentów.
            • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:57
              thank_you napisała:

              > Bo 80% płodzimierzy nie płaci alimentów.
              >

              Ciekawe dlaczego?
              • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:59
                Bo mogą. Ściągalność jest fatana, komornicy są bardzo niechętni np. do wndykacji rzeczowej, a przyzwolenie społeczne na okradanie własnych dzieci jest duże. Dokładnei z rtego samego powodu, z jakiego ludzie wynosili w PRL-u masę rzeczy z zakładów pracy. Bo mogli i uważano to za normalne.
                • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:04
                  vaikiria napisał(a):

                  > Bo mogą. Ściągalność jest fatana, komornicy są bardzo niechętni np. do wndykacj
                  > i rzeczowej, a przyzwolenie społeczne na okradanie własnych dzieci jest duże. D
                  > okładnei z rtego samego powodu, z jakiego ludzie wynosili w PRL-u masę rzeczy z
                  > zakładów pracy. Bo mogli i uważano to za normalne.


                  Ale to nie jest odpowiedz dlaczego nie placa. To sa ich dzieci, nie widzieli potrzeby lozenia na nie i zajmowania sie nimi gdy byli w zwiazku z ich matka?
                  • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:07
                    Mnie się takie zachowanie nie mieści w głowie, nie umiem tego pojąć, więc nie mam pojęcia co sobie mysli i czym kieruje się osoba, która okrada własne dzieci. A tak jak napisałam mam taką niestety pod ręką. Oficjalna odpowiedź brzmiała zawsze "bo mnie nie stać". A nie jest to osoba zarabiająca źle.
                  • miss_fahrenheit Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:59
                    Ale już nie są w związku z ich matką, więc przestali widzieć potrzebę łożenia pieniędzy.
                  • liisa.valo Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:37
                    Wtrącę się marginalnie. Znam jeden jedyny przypadek, że facet nie płacił alimentów ze względu na sposób zarządzania gotówką przez matkę. Po decyzji sądu rozwiązał to tak, że kupuje dzieciom kurtki i buty, opłaca szkolne wycieczki, PZU, korki, córce kurs prawa jazdy, obiady w szkole, akademik itp. itd., za wszystko bierze faktury. Ze względu na kobietę jest to podobno jedyna opcja, na jaką się godzi.
                    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:38
                      Tak na marginesie - jeśli piszesz o akademiku to wnioskuję, że córka już dorosła. Od 18 alimenty mogą trafiać bezpośrednio do dziecka, nie musi być żadnego pośrednictwa drugiego rodzica.
                      • liisa.valo Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:40
                        Córa teraz już tak, ale oni się rozwiedli jak córa chodziła do pierwszej klasy ogólniaka chyba albo ostatniej gimnazjum. Ten chłopczyk jest w podstawówce, jakoś końcówka.
                        • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:42
                          Swoją drogą to bardzo ciekawe, że matka najwyraźniej skrajnie nieodpowiedzialna i nie spróbował przejąć opieki nad dziećmi.
                          • liisa.valo Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:45
                            Aż tak szczegółów nie znam. Pracowałam z tą kobietą po prostu. A wiem tyle, ile mąż sam powiedział, kiedy przyjeżdżał np. po plany zebrań na posiedzenie sądu. Kobieta nie chodziła na wywiadówki dzieci, bo zasłaniała się zabraniem w pracy, którego nie było. Wydruki z planami zebrań brał, więc może jednak próbował, ale szczerze, nie dopytywałam. Jakiś czas później spotkałam go na zakupach, gdy kupował dzieciom kurtki i brał fakturę, na wypadek jakby się sądzić chciała i tyle mi powiedział, że przeforsował taki pomysł w sądzie.
                    • baltycki Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:52
                      > sposób zarządzania gotówką przez matkę.
                      Alimenty w naturze znane sa KRiO.
                • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:08
                  "No nie mam! Przysiegam ze nie mam. Nie mam bo wydalem!"
              • thank_you Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:18
                No na pewno te dzieci są winne. smile)) I ich matki.
              • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:34
                Bo sporo z nich została wrobiona w dziecko?
                • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:39
                  Zawsze mnie fascynowało jak takie wrobienie faceta wygląda w praktyce.
                  Jak w drugą stronę już wiem.
                  • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:48
                    Kochanie, biorę pigułki. Ops, zapomniałam jedną wziąć.
                    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:51
                      A panom prezerwatywy pękają... i co? Nie ma stuprocentowej antykoncepcji, jak się bardzo nie chce dziecka to się nie uprawia seksu.
                      • araceli Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:53
                        vaikiria napisał(a):
                        > A panom prezerwatywy pękają... i co? Nie ma stuprocentowej antykoncepcji, jak s
                        > ię bardzo nie chce dziecka to się nie uprawia seksu.

                        Czyli jesteś za całkowitym zakazem aborcji suspicious Czy 'jak się nie chce dziecka' dotyczy tylko panów big_grin
                        • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:00
                          Ja mam w dupie, co ludzie robią ze swoją ciążą, ale uważam, że aborcja z powodów "bo nagle się okazało, że z seksu biorą się dzieci" powinna być płatna prywatnie, bo nie widzę powodu, żeby się do cudzej głupoty dokładać. Ja jak nie chciałam dziecka to seksu nie uprawiałam. to naprawdę nie jest trudne.
                          • araceli Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:08
                            vaikiria napisał(a):
                            > Ja mam w dupie, co ludzie robią ze swoją ciążą, ale uważam, że aborcja z powodó
                            > w "bo nagle się okazało, że z seksu biorą się dzieci" powinna być płatna prywat
                            > nie, bo nie widzę powodu, żeby się do cudzej głupoty dokładać.

                            Czyli jak kobieta nie chce to ma mieć prawo się wyskrobać. Jak mężczyzna nie chce to 'płacz i płać'...
                            • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:11
                              Za to mężczyzna może zniknąć po seksie i zostawić kobietę z ciążą, a ona nie może. Póki co nie da się tego biologicznego uwarunkowania przeskoczyć.
                              Poza tym z tego co wiem kobieta nie może się wyskrobać, bo są tylko określone powody, a nie widzimisię, prawda?
                              • araceli Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:16
                                vaikiria napisał(a):
                                > Za to mężczyzna może zniknąć po seksie i zostawić kobietę z ciążą,

                                'Może' w sensie: ma takie prawo / dajesz mu takie prawo?
                                • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:22
                                  Ma taką biologiczną możliwość, bo ciąża jest poza jego organizmem.
                            • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:14
                              Wytłumaczcie mi - jak to jest gdy w ciążę zajdzie prostytutka? W tej sytuacji pan nie ma problemu, tak? Podpisuje się jakieś oświadczenie na wejściu?
                              Może to jest jakieś rozwiązanie?
                              • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:16
                                Prostytutka tak samo moze wskazac ojca jak kazda inna. Tylko musi trafic
                          • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:23
                            . Ja jak nie chciałam dziecka to seksu nie uprawiałam. to naprawdę nie jest trudne.

                            Wspolczuje niskiego Libido. Ja nie chce dziecka i seks uprawiam,od lat i z powodzeniemtongue_out
                            • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:30
                              Durna jesteś i tyle. Wiesz, że człowiek mający niskie libido i wystarczającą do niego ilość seksu jest tak samo usatysfakcjonowany, jak człowiek mający wysokie libido i odpowiednią ilość seksu? Liczy się zaspokojenie potrzeb, a nie ich poziom. A poza tym wysokie libido to nie jest żaden powód do chwalenia się. Jest to od ciebie całkowicie niezależne, więc nie masz z czego być dumna. ale jak brak ci innych sukcesów w życiu to dowartościowuj się na forum tym, ile seksu potrzebujesz.
                              • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:38
                                Ty nie mialas zadnegobig_grin wiec o jakiej satysfakcji piszesz?
                                • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:41
                                  To nie jest forum erotyczne, więc oszczędzę wszystkim technicznych szczegółów, jak wygląda satysfakcja erotyczna, kiedy się nie ma partnera seksualnego.
                                  • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:47
                                    Nie,ty napisalas,ze nie mialas seksu,Masturbacja to tez seks
                                    • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:55
                                      Weź się edel odstosunkuj. Mało Ci krwi na forum?
                                      • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:58
                                        Jakiej krwi.Po prostu od nosze sie do durne go postuluje,nie chcesz miec dzieci nie uprawiaj seksu
                                        • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:03
                                          Z biologicznego punktu widzenia, nic nie można temu argumentowi zarzucić.
                                          • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:09
                                            Seks to tez masturbacja wiec mozna uprawiac i nie byc w ciazytongue_out
                                            • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:13
                                              Wiesz, pogadaj z kfruktu, czemu faceci tak się upierają przy formach niealternatywnych. Nie czuję się na siłach, by Ci to wyjaśnić ;D
                                              • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:17
                                                przy analu czy lodziku?
                                                • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:18
                                                  Poza tym od lodzika też można zajść...
                                                  • baltycki Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:40
                                                    kfugktru23 napisał:
                                                    > Poza tym od lodzika też można zajść...
                                                    Calujesz po lodziku, a potem minetka?
                                                  • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:43
                                                    Po prostu ma tak silne plemniki, że one każdym otworem dadzą radę big_grin
                                                  • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:12
                                                    Casus Borisa Beckera.
                                                  • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:17
                                                    Sugerujesz, że 80% polskich alimenciarzy to kolesie pokroju Beckera?
                                                  • baltycki Re: Dzielny tata 31.12.16, 16:10
                                                    kfugktru23 napisał:

                                                    > Poza tym od lodzika też można zajść...
                                                    Biore do sygnaturki.
                                                  • arwena_11 Re: Dzielny tata 31.12.16, 16:21
                                                    Bałtycki ty się nie śmiej. Była taka sprawa w tym programie Sędzia Anna Maria Wesołowska, a one jak piszą są na podstawie prawdziwych spraw. Panna zrobiła kolesiowi loda, sperme przechowała w ustach i sobie zaaplikowała. No i dzidziuś się pojawił.
                                                  • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:29
                                                    Z prawnego punktu widzenia to są ciekawe sprawy. Założyć karną o wyłudzenie? Cywilną o bezpodstawne wzbogacenie? A jak facet z dzieckiem Cię porzuci wystąpić o odszkodowanie i zadośćuczynienie?
                                                  • triss_merigold6 Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:25
                                                    Tak, jasne, Boris Becker. Jeden jedyny taki przypadek, w dodatku opisywany od lat.
                                                  • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:32
                                                    To chyba jakiś męczennik Dzielnych Ojców?
                                                  • thank_you Re: Dzielny tata 31.12.16, 16:26
                                                    Podpisz - Boris Becker ;-D
                                    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:37
                                      Z pewnością powstrzymywanie się od masturbacji jest niezbędne, jak się nie chce mieć dziecka.
                    • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:55
                      Pigułki, nawet brane regularnie, nie dają 100%owej pewności. Zatem polegając na pigułce godzimy się na ewentualność ciąży. Jakiś problem dołożyć prezerwatywę, przynajmniej w dni teoretycznie choćby "płodne". Nie, no, jasne... kto lubi prezerwatywę, prawda?
                      Słyszałam historię o wujku, który cioci liczył dni płodne, bo po dwójce dzieci odechciało mu się mieć więcej. Można? Można.

                      Nie kupuję. Próbuj dalej...
                    • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:21
                      A panowie to nie wiedza,ze nie ma 100% metody zabezpieczajacej przed ciaza
                  • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 08:41
                    "Zawsze mnie fascynowało jak takie wrobienie faceta wygląda w praktyce."

                    1. "zapomnienie" pigułki.
                    2. Plaster antynikotynowy zamiast antykoncepcyjnego.
                    3. Dziurawienie prezerwatyw.
                    Z hardkorowych
                    4. Zbieranie spermy że stosunku oralnego o "aplikacji" dopochwowa.
                    5. Kupienie pozytywnego testu w necie ("NAPRAWDĘ NIE WIEM JAK TO SIĘ STAŁO!!!") a potem normalnie, bo po co się zabezpieczać skoro już jest w ciąży (sposób mojej przyjaciółki sad, niestety)
                    • bistian Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:03
                      > 5. Kupienie pozytywnego testu w necie ("NAPRAWDĘ NIE WIEM JAK TO SIĘ STAŁO!!!")
                      > a potem normalnie, bo po co się zabezpieczać skoro już jest w ciąży

                      Myślałem, że już mnie nic nie zaskoczy. A tu takie proste i skuteczne zagranie. smile
                      • danaide Re: Dzielny tata 01.01.17, 20:10
                        Proste jeśli facet się podświadomie godzi. Zawsze można zakwestionować wynik i ponowić testy.
                    • kfugktru23 Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:07
                      A mnie zastanawia jak można wrobić kobietę. Nawet jeśli przekłuje gumkę to kobieta poczuje że coś wycieka, weźmie pigułkę po i po sprawie.
                      • kropkacom Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:11
                        Poczuje? Pigułka nie jest już łatwo dostępna.
                        • danaide Re: Dzielny tata 01.01.17, 20:08
                          Wiesz, zawsze można nadmuchać gumkę powink
                        • arwena_11 Re: Dzielny tata 01.01.17, 20:14
                          Jak nie jest łatwo dostępna? Aż sprawdziłam w necie. Ok 100 w aptekach netowych, w normalnych pewnie drozej, ale dostępna.
                      • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 01.01.17, 19:50
                        Wez się rozpedz i walnij baranka czółkiem w ścianę. I to bardzo mocno.
                      • danaide Re: Dzielny tata 01.01.17, 20:02
                        Dużo prościej.
                        Okłamując - ją i siebie samegowink
                    • danaide Re: Dzielny tata 01.01.17, 20:07
                      Większość tych punktów mają jeden wspólny mianownik - pan scedował dbanie o antykoncepcję na kobietę.

                      Przez ulicę też przechodzicie z zamkniętymi oczami?

                      Dziękuję, nie mam więcej pytań.
          • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:54
            Bo realia polskie sa takie,ze wiekszosc panow rozstajac/rozwodzac sie z matka rozwodza sie z wlasnymi dziecmi.Zmuszenie takiego by pojawil sie chociaz 3razy w roku graniczy z cudem.
          • zlababa35 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:24
            Dzieki wypocinom takich właśnie tatusiów z bożej łaski wink.
    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:39
      Masa takich ludzi się bierze. U nas mamusia zaproponowała 500 zł. Na dwójkę... Bo przecież więcej może ją zrujnować.
    • mamkaantka Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:49
      Akurat znam jednego dzielnego tatę, będącego liderem w tej organizacji. Ma sądowy zakaz zbliżania się do dziecka. O taki zakaz trza się przecież wybitnie postarać. Żenująca ta cała organizacja...
      • bistian Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:42
        mamkaantka napisała:

        > Akurat znam jednego dzielnego tatę, będącego liderem w tej organizacji. Ma sądo
        > wy zakaz zbliżania się do dziecka.

        Chrystus też był skazany prawomocnym wyrokiem.
        Nie mówię, że ten facet jest bez winy, ale nie mówię, że jest winny. Sam czytałem o sytuacjach, gdy matki zostały wrobione w narkotyki i prostytucję i przez to straciły możliwość opieki nad dziećmi. Tak działają niektórzy bardzo skuteczni prawnicy, szczęśliwie, nie jest to norma. Potem jest to nie do odkręcenia.
        Podczas sprawy rozwodowej rodzina i znajomi potrafią się zachowywać jak mafia, można bardzo wiele udowodnić, nieprawdę również.
    • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:51
      Niech on sie cieszy,ze tylko takie sa konsekwencje,ja bym takiego zlamasa kazala dodatkowo wychlostac na rynku miasta.
      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 10:51
        A to prawda. Akurat pręgierz byłby idealną karą dla złodziei alimentacyjnych.
        • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:14
          Historia autentyczna. Kilka lat temu w Niemczech poznalam jednego takiego spermodawce. Pan byl z Polski, pracowal w Niemczech (nie wiem czy legalnie czy na czarno, ale mial dochody). Pan przyszedl do mnie bym mu przetlumaczyla cos tam z niemieckiego na polski. Wiec mowie mu ze moge to zrobic za dwa dni i ze przesle mu tlumaczenie na jego adres domowy (tlumaczenie przysiegle, wiec nie da sie zrobic inaczej), zeby nie biegal do biura dwa razy. Pan zbladl i pyta sie czy musi powiedziec gdzie mieszka. Ja na to ze tak, skoro mam mu to wyslac. Pan nie chce podac adresu zamieszkania w Niemczech. Ja juz przestraszylam sie, ze jest poszukiwanym platnym morderca. Pan wychodzi, nie chce tlumaczenia, wychodzac powtarza, ze nigdy nie dowiem sie gdzie mieszka. Po kilku godzinach pan dzwoni do mnie i pyta sie czy znam pania XY (pada imie i nazwisko pani), ja mowie, ze nie przypominam sobie. Na to pan mowi, ze mnie przejrzal, ze pewnie ja zna , ale on nie poda mi gdzie on w Niemczech mieszka, zeby jego eks nie dostala od niego alimentow na ich wspolne dziecko. 😯 Okazalo sie, je pan od kilku lat nie placi alimentow na dziecko, uciekl do Niemiec i mimo jego dochodow jego dziecko nie widzi nawet grosza od niego (zreszta on od wielu lat nawet dziekcka nie odwiedza). Jak ja wspolczulam tej kobiecie i dziecku (pan zreszta wydawal sie niezrownowazony, a nie tylko skapy).
          • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:15
            *pewnie ja znam
          • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:26
            Skoro wydawal sie niezrownowazony to masz odpowiedz czemu porzucil swoje dziecko.
            • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:42
              Alez oczywiscie, ze normalny, psychicznie zrownowazony mezczyzna bedzie bronil dwojego potomstwa, czyli bedzie z usmiechem na ustach placil alimenty, bo w koncu za te pieniadze dziecku zyje sie lepiej, ma wieksze szanse na lepsze wyksztalcenie, lepsza opieke zdrowotna itp. A psychol woli rzucic wszystko i z jednym plecakiem uciec w swiat, bo mu sie taka krzywda dzieje, bo mu kaza placic na jego wlasne dziecko.
              • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 31.12.16, 11:43
                *swojego
              • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 08:51
                "bedzie bronil dwojego potomstwa, czyli bedzie z usmiechem na ustach placil alimenty"

                Serio? Bo ja zawsze myślałam, że normalny ojciec, zrównoważony psychicznie mężczyzna, będzie za wszelką cenę starał się zajmować swoim potomstwem zamiast wykpić się kasą. Tak robią wszyscy znani mi normalni ojcowie - występują o opiekę naprzemienną lub do niej doprowadzają z czasem. No, ale co kraj to obyczaj wink
                • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:28
                  Lozenie finansowe jest Elementen zajmowania sie dzieckiem! Mleko, chleb czy majtki dla dziecka kupuje sie za pieniadze, wyobraz sobie. Co sie tyczy opieki naprzemiennej to ja osobiscie jestem przeciwna temu rozwiazaniu, w Niemczech kest duzo psychologow, ktorzy te nowa mode opieki naprzemiennej krytykuja i podaja przekonujace mnie argumenty. Wiec nie przekonasz mnie, ze opieka naprzemienna jest panaceum na dobry kontakt z ojcem czy spermodawca.
                  • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:29
                    *elementem* jest duzo
                  • yamilca197 Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:41
                    Opieka naprzemienna to podstawa, rodzice rozstaja sie ze soba a nie z dzieckiem. Bedac razem oboje zajmuja sie dzieckiem (przynajmniej powinni, choc jak sie oakzuje wielu tego nie robi) wiec i po rozstaniu powinni. Dla dziecka nie ma nic wazniejszego niz wiez z rodzicami, a ta wiez buduje sie przez kontakty. Jeden rodzic na codzien a drugi od swieta to nie jest dobry uklad ani dla dziecka ani dla rodzicow. Ten,ktory wychowuje na codzien jest od wszystkiego, a przede wszystkim od tych niefajnych rzeczy, bo m.in dyscyplinuje, bo kaze to, zabrania tego,ustala zasady i oczekuje stosowania sie do nich, a ten drugi jest tylko czasem,glownie w weekend kiedy to zabierze do kina, na kregle, do restauracji i wogole spedza czas na przyjemnosciach. Tak nie zbuduje sie prawidlowych relacji z rodzicami. Nie wszystko kreci sie wokol pieniedzy i sprowadzanie tego tylko do tej kwesti jest bledem.
                    • szalona-matematyczka Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:51
                      To wyobraz sobie opieke naprzemienna, gdy matka mieszka w Berlinie a ojciec w Aachen.
                      • yamilca197 Re: Dzielny tata 01.01.17, 12:06
                        szalona-matematyczka napisała:

                        > To wyobraz sobie opieke naprzemienna, gdy matka mieszka w Berlinie a ojciec w A
                        > achen.

                        Czasem sie zastanawiam z kim ja wlasciwie podejmuje dyskusje na tym forum...
                        • danaide Re: Dzielny tata 01.01.17, 19:34
                          Z żywymi ludźmi rozmawiasz, z żywymi ludźmi...
                      • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:45
                        A kto twierdzi, że opieka naprzemienna jest możliwa zawsze? Nie jest. Ale to nie znaczy, że nie ma sytuacji, w których może sprawdzić się znakomicie i zagwarantowac dziecku normalny kontakt z obojgiem rodziców.
    • nisar Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:06
      Wiecie co? Ale to nie zawsze jest takie banalnie proste - pan kocha panią, pan poślubia panią, pan robi pani dziecko, pan rozwodzi się z panią, pan przestaje płacić.
      Znam niestety mnóstwo sytuacji, w których pani oskubała pana jak zdechłą kurę, w życiu nie pracowała, pana traktowała jak żywy bankomat, po rozwodzie została z całym dorobkiem i teraz nie pójdzie do pracy bo np. wychowuje dziecko (dziesięcioletnie) i pan ma zasądzone takie alimenty, że gdyby je płacił to musiałby zasuwać na okrągło i żywić się suchymi kartoflami. Tak że miłe moje, nie generalizujcie, bo nie znając szerszego tła goowno wiecie.
      I po drugie - nie bardzo wierzę w łzawe historyjki typu: mąż/były mąż przepisał NASZE mieszkanie swojej kochance. Jak przepisał sam, to znaczy że było jego i tylko jego. Więc miał prawo. A oczekiwanie że jako była żona będę sobie dożywotnio mieszkać w nie swoim, bo naście lat temu urodziłam wspólne dziecko jest naiwnością. I tyle.
      • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:26
        A mi się wydaje, że w sądach jest po prostu wolna amerykanka, każdy Sąd (czytaj sędzia) ocenia wg. swojego tzw. doświadczenia życiowego, projekcje i przeniesienia, osobiste sympatie i animozje. Nie wiem czy są jakieś sensowne wytyczne Sądu Najwyższego uwzględniające obecne realia gospodarcze. Potem historie od Sasa do lasa. Za dużo w tym "szczęścia", za mało "prawa".

        Co do "pozwalania" mieszkania na swoim - w ten sposób można wywiązywać się z części świadczeń alimentacyjnych. W końcu mieszkają tam też dzieci. Zresztą, ciekawe co by było, gdyby przy rozwodzie pary z dziećmi majątek małżeński nie był dzielony na małżonków, ale na całą rodzinę. To by była rewolucjawink
        • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:41
          No wlasnie, to jest druga strona medalu. Nie mozna od drugiego rodzica zasadzac alimentow,ktore zabiora mu polowe jego dochodow albo i wiecej, a to tez sie zdarza dosc czesto. Wynikiem tego jest ukrywanie dochodow i kombinowanie. Wiekszy nacisk tez powinien byc na zachecanie do opieki naprzemiennej.
          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:49
            A można oczekiwać od rodzica, żeby karmił i ubierał dziecko, jak miałoby mu to zabierać połowę dochodów? Czy w takiej sytuacji może kupić jedzenie tylko sobie, a dziecko niech się przygląda?
            • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:55
              vaikiria napisał(a):

              > A można oczekiwać od rodzica, żeby karmił i ubierał dziecko, jak miałoby mu to
              > zabierać połowę dochodów? Czy w takiej sytuacji może kupić jedzenie tylko sobie
              > , a dziecko niech się przygląda?

              Tyle, ze karmienie i ubieranie dziecka nie zabiera polowy dochodow, a jesli tak jest to rodzic zazwyczaj dostaje wsparcie opieki spolecznej. Po rozstaniu rodzic tez musi gdzies mieszkac, a to wiaze sie z konkretnymi oplatami, musi pokryc np fojazdy do pracy, wyzywienie, ubrania itd wiec jesli ma niska pensje nie moze oddac polowy albo 80%. Problem w tym ze nie ma konkretnych rozwiazan prawnych tylko widzimisie sadow wiec albo dzieci sa poszkodowane albo rodzic.
              • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:58
                Jak ktoś zarabia np. 1700 na rękę na umowie zlecenie to jak najbardziej koszty związane z dzieckiem mogą mu zabrać połowę zarobków, a na żaden dodatek się nie łapie, bo za wysokie dochody.
                A argument, że rodzic musi gdzieś mieszkać znam bardzo dobrze. Rzecz jasna nie może mieszkać w wielkiej płycie, musi być mieszkanie na nowym osiedlu z osobną sypialnią. No a potem płacz, bo na alimenty nie starcza.
                • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:11
                  Jesli ktos zarabia 1700 zl a 850 wydaje na ubranie i nakarmienie dziecka, drugie tyle na oplaty za mieszaknie, telefon, dojazdy, media itd to mu nie zostaje nic, wiec jesli nie dostaje pomocy opieki spolecznej to umiera z glodu. Tyle, ze jesli ktos zarabia tyle nie wydaje polowy na wyzywienie i ubranie dziecka , wydaje znacznie mniej i takie sa realia. Natomiast po rozwodzie oczekuje,ze drugi rodzic zaplaci 850 alimentow albo i wiecej a jesli nie moze to niech znajdzie druga prace.
                  • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:13
                    Jakimś cudem ludzie tak żyją i nie mają żadnego prawa do pomocy. Co robią? Ano na przykład szukają dużo skromniejszego lokum, albo łapią jakąkolwiek opcję dorobienia, albo idą do caritasu po kaszę, kupują w lumpeksach - gdyby głodzili dziecko mieliby sprawę sądową. A po rozwodzie nagl mogą dziecko głodzić "bo nie mają pieniędzy" i wszystko ok.
                    • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:24
                      Nie, po rozwodzie jest to samo czyli nie wydaja polowy pensji bo nie moga sobie na to pozwolic, jak sama napisalas zyja skromniej.
                      Niestety czasem bywa tez tak, ze jeden rodzic domaga sie od drugiego zbyt wysokich alimentow,a w zwiazku z tym ze zalezy to od widzimisie sadu moze uzyskac lub nie, niestety jesli uzyska to udoopi finansowo tego drugiego rodzica.
                      Poza tym potrzeby dziecka maja byc zaspokojone ale potrzeba nie oznacza markowych ubran a poprostu ubrania, potrzeba nie oznacza wyjazdow na obozy jezykowe za granice na 3 tygodnie a lokalnie na tydzien itp.
                      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:32
                        Tyle tylko, że w żaden sposób nie da się zaspokoić potrzeb dziecka za 250 zł miesięcznie, a i takie kwoty bywają proponowane, a co gorsza zasądzane.
                        • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:39
                          vaikiria napisał(a):

                          > Tyle tylko, że w żaden sposób nie da się zaspokoić potrzeb dziecka za 250 zł mi
                          > esięcznie, a i takie kwoty bywają proponowane, a co gorsza zasądzane.

                          Dlatego jesli chodzi o dzieco wieksza powinna byc opieka spoleczna.
                          I tak jak napisalam, nie ma konkretnych wytycznych dlatego albo traca dzieci albo rodzice albo jedni i drudzy.
                          Odpowiedzialny, kochajacy rodzic po rozstaniu sie nie zmieni, nadal bedzie dbal w ramach mozliwosci.
                          Niestety nie wszyscy rodzice sa ok,czasem bywa i tak ze jeden rodzic bedzie sie mscil na drugim a wykorzysta do tego celu wlasnie alimenty na dzieci.
                          Swiat niestety nie jest idealny.
                          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:43
                            Na "nieidealnych" powinno być skuteczne prawo.
                            • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:53
                              vaikiria napisał(a):

                              > Na "nieidealnych" powinno być skuteczne prawo.

                              Ale nie ma i to dotyczy nieidealnych z dwoch stron.
                              • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:50
                                Ale to nie powód, żeby z tym się godzić. Powinno się wprowadzić zmiany.
                      • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:33
                        To co piszesz potencjalnie stoi w sprzeczności z zapisami KRiO o pogorszeniu się stopy życiowej dziecka po rozstaniu rodziców. Tymczasem wiadomo, że po nic nie będzie takie same. Może być gorzej albo lepiej, na pewno będzie inaczej.
                        • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:37
                          Stopa życiowa może się pogorszyć, jak się pogarsza rodzicom. Raczej chodzi o to, że nie może być dziecku znacząco gorzej niż rodzicowi. A sąd musi reagować na takie sytuacje jak:
                          Deklaracja, że ktoś ni może płacić alimentów, bo musi sobie wynająć duże, wygodne i drogie mieszkanie, bo potrzebuje komfortu
                          Że ma możliwość zarabiania znacznie więcej, ale lubi swoją pracę i nie zamierza zmieniać
                          Że nagle przechodzi na pół etatu i zarabia o połowę mniej, więc rzez jasna nie może płacić
                          I tak dalej.
                          • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:43
                            W przypadku mojej córki koronnym argumentem w walce o niskie alimenty był zakup przez ojca mieszkania na kredyt i za wszystkie oszczędności (90m2, mniejszych podobno tam nie budująwink ).
                            • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:47
                              My mamy pełen przegląd, łącznie z argumentem, że ja przecież zarabiam, a do tego mam zamożnych rodziców (!) i mogę wziąć udział w utrzymaniu dzieci wink Sędzia pouczyła panią, że to ona ma obowiązki wobec własnych dzieci a nie obcy ludzie.
                              • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:51
                                A płaci chociaż te alimenty regularnie?
                                • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:35
                                  Od kiedy sprawa jest w gestii komornika to alimenty spływają regularnie. Po dobroci nie było szans.
                                  • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:36
                                    Naprawdę nie widzicie belki w swoim oku?
                                    • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:55
                                      Jaka belka? Oczadziałeś? Oni utrzymują dzieci i je wychowują, a matka płaci ledwo co 500 zł miesięcznie na dwoje swoich dzieci.
                                      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:57
                                        Gwoli ścisłości - tyle chciała płacić, ale sąd ją naprostował i wyznaczył po 500 na każde.
                                        • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:02
                                          I bardzo dobrze!
                                    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:56
                                      Rozumiem, że belka polega na tym, że ojciec dzieci domaga się alimentow od ich matki, zamiast uznać, że wszystkie koszty pokryje on i jego nowa partnerka, czyli ja, a ex żona, niech wszystko co zarabia ma na własne potrzeby, bo to nie jej wina, że jej się macierzyństwo znudziło?
                  • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:51
                    Owszem skoro mu nie starcza to niech znajdzie druga prace.Dlaczego to ten rodzic co opiekuna sie dzieckiem ma szukac 2pracy ,bo ten placi grosze?
          • morekac Re: Dzielny tata 31.12.16, 16:56
            Ciekawe, że jeśli mamiw utrzymanie dzieci zabiera ponad połowę dochodów, to się tak nie troskacie. A przecież - jeśli jeden rodzic nie płaci, drugi rodzic i tak musi pokryć koszty utrzymania dziecka - całkowicie.
            • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:02
              "A przecież - jeśli jeden rodzic nie płaci, drugi rodzic i tak musi pokryć koszty utrzymania dziecka - całkowicie"

              Owszem, tak jest. Problem jest w tym, że osoba mieszkająca z dzieckiem może starać się o pomoc socjalną, może obniżyć poziom życia (ubrania z second handu, tańsze produkty spożywcze, itd.), a kiedy masz określoną kwotę to masz płacić niezależnie od okoliczności.
              Wyobraź sobie, że sąd nakazuje Ci wydać na dziecko 850 zł miesięcznie i ani grosza mniej, bo jak nie to sankcje finansowe na Ciebie nakłada, a potem karne. I nie ma że problem w pracy.
              No i pytanie czy dzieci wolą np. droższe ciuchy, czy więcej czasu z rodzicami?
              Bo logiczne jest, że im więcej człowiek musi płacić, tym więcej musi pracować. A to znaczy, że ma mniej czasu dla dzieci.
              Jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink
          • undoo Re: Dzielny tata 31.12.16, 19:57
            Masz za męża pana z odzysku z dziećmi od poprzedniej partnerki, czy zwyczajnie nie jesteś fanką innych kobiet?
          • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 08:52
            Yamilca, w 100% się zgadzam.
          • asia_i_p Re: Dzielny tata 01.01.17, 10:29
            Tyle, że to jest strasznie niesprawiedliwe - bo to, czy rodzic jest w stanie, rozważa się tylko w odniesieniu do tego rodzica, który nie mieszka z dziećmi. W związku z tym znajoma dostaje chyba 500 zł na trójkę dzieci w wieku szkolnym - bo były mąż więcej nie da rady. Czy ona da radę, o to nikt nie pyta.
            • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:20
              Ano niesprawiedliwe sad zawsze wobec kogoś. Tylko wiesz, z pustego i Salomon nie naleje. A skoro ten ojciec ma tak małe możliwości finansowe, powinien przynajmniej wkładać więcej pracy w zajmowanie się dziećmi.
              Może to jest sposób? Matka wtedy jest czasowo obciążona, może jakąś dodatkową pracę znaleźć i jakoś będzie się kręcić. Przecież gdyby byli nadal razem, to jakoś musieliby sobie poradzić.
              • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:21
                * czasowo odciążona
              • triss_merigold6 Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:29
                A dlaczego to matka miałaby znajdować sobie dodatkową pracę?
                I wiesz, odciążenie czasowe jest cenne przy małych dzieciach. Przy nastolatkach, które mało chorują, nie wymagają odprowadzania, spędzają pół dnia w szkole, a potem mają zajęcia dodatkowe i ogólnie rzecz biorąc do tej 16 ogarniają się same, ważniejsza jest konkretna kasa niż dyspozycyjność czasowa w ciągu dnia.
                • morekac Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:12
                  W znanym mi przypadku tatuś nie był zbyt zainteresowany dodatkowym czasem z dziećmi, bo on musi pracować. Ale dzieci alimentów z zasady nie widywały. Był zresztą niezbyt regularny w kontaktach z pierwszymi dziećmi, matka kolejnego zaczęła przy rozstaniu robić jakieś przeszkody przy kontaktach z dzieckiem- jak kilka lat powalczył o kontakty, to o ustalone kontakty z dzieckiem dba, aż dziwne. Może to jednak jest jakaś metoda, kto wie?
                  • bistian Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:54
                    morekac napisała:
                    > Był zresztą niezbyt regularny w kontaktach z pierwszymi dziećmi, matka kolejnego
                    > zaczęła przy rozstaniu robić jakieś przeszkody przy kontaktach z dzieckiem- jak
                    > kilka lat powalczył o kontakty, to o ustalone kontakty z dzieckiem dba, aż dziwne.
                    > Może to jednak jest jakaś metoda, kto wie?

                    Z reguły ludzi mają jakąś wytrzymałość i nie brną w trudności w nieskończoność. Zwyczajnie odpuszczają, rezygnują z pracy z mobbingiem, nie czekają latami na wypłacenie zaległych pensji, nie żyją z pijakiem/pijaczką czy z osobą bardzo trudną, odpuszczają walkę o dziecko, gdy taka walka negatywnie odbija się na dziecku, a perspektywy poprawy są marne.
                    Ludzie też lubią mówić pozytywnie o sobie i tak też myślą. Może się okazać, że szlaban na spotkania z dzieckiem był od początku? To nie jest rzadkie, wbrew wpisom na forach. Facet powiedział "nie pozwalasz nam (mnie i dziecku) normalnie funkcjonować? to zobacz, jak będzie bez trudniej bez alimentów!". Nie wiemy tego, jak było naprawdę, ale przy takich sprawach kobiety bardzo często grają dziećmi, a mężczyźni tym, co mogą, czyli pieniędzmi i ewentualnie atrakcjami dla dziecka, o ile w ogóle zostaną do dziecka dopuszczeni.
                    • triss_merigold6 Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:00
                      Panowie często jako "utrudnianie" interpretują oczekiwanie ze strony matki dziecka, że będą informować kiedy, o której godzinie i na jak długo zamierzają się pojawić/zabrać dziecko i że matka nie zgadza się na spontaniczne odwiedziny znienacka, oczekuje natomiast np. dzielenia się zwolnieniami na dziecko i opieką w wakacje/ferie.
                      • kfugktru23 Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:14
                        Do rozwodu ojciec widywał dziecko codziennie o dowolnej porze. Po rozwodzie to się zmienia? Dziecko też rozwiodło się z ojcem?
                        • morekac Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:27
                          W opisywanym przeze mnie przypadku tata jest z tych punktualnych inaczej - dla niego spotkanie o 17tej oznaczało raczej "będę o 19tej najwcześniej, a może i 22giej". Żadne dziecko, zwłaszcza starsze lub nastolatkowe nie zniesie tego na dłuższą metę- i zinterpretuje, zapewne słusznie, jako olanie, lekceważenie itp. A przy pierwszych dzieciach utrudnień nie było, kolejna eksia poszła jednak na wojnę sprawie widzeń i opieki - i po 8 latach tatuś widuje się z dzieckiem jak w zegarku. Wniosek z tego mam jeden: nie można być za miętkim. wink Cele osiągane łatwo uznawane są za niewarte wysiłku, starsze dzieci zawsze poczekają (potem się okazało, że nie zawsze), w przeciwieństwie do wku...onej mamusi najmłodszego.
                          • triss_merigold6 Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:34
                            Dokładnie. Konkret. Zapowiadasz się na 17 więc masz być o 17 (z niewielką tolerancją), jeśli zamierzasz pojawić się może ok. 19 to nie, bo za późno. Wakacje - konkret, kiedy urlop, na jak długo etc.
                            Mój eks dość szybko nauczył się uprzedzać i pojawiać punktualnie oraz informować, że np. nie da rady tego dnia.
                            • baltycki Re: Dzielny tata 01.01.17, 15:03
                              Kamila/Dominika (eks/neks).

                              Na prywatnym forum Kamila informowala, ze poczeka z wyslaniem smsa do eksa o jej i dziecka nieobecnosci, az ojciec odjedzie xxxkm od Wawy, a niech sobie pojezdzi facet.

                              Roznie bywa.
                        • triss_merigold6 Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:31
                          Oczywiście, że się zmienia. Do cudzego domu raczej się nie wpada bez uprzedzenia, a dziecko ma określony rytm dnia, chodzi do przedszkola/szkoły itd.
                    • morekac Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:36
                      >Z reguły ludzi mają jakąś wytrzymałość i nie brną w trudności w nieskończoność.
                      Opisywany tata przy najmłodszym dziecku poszedł na totalną wojnę (czy też mama dziecka poszła na tę wojnę, tego nie wiem, aż tak nie dociekałam) - batalia sądowa trwała ze 4 lata, przy starszych nikt mu nic nie utrudniał, kłód pod nogi nie rzucał, nie miał się zatem czym zniechęcać. Ktoś mi to wyjaśni? Ewidentnie utrudnienie przy najmłodszym na początku wpłynęło na regularność tych kontaktów oraz panu wpłynęło na punktualność wink (ale chyba tylko w tym jednym przypadku, jak się zdaje).
                      • bistian Re: Dzielny tata 01.01.17, 15:56
                        morekac napisała:

                        > Ewidentnie utrudnienie przy najmłodszym na początku wpłynęło na regularność
                        > tych kontaktów oraz panu wpłynęło na punktualność wink (ale chyba tylko w tym jednym
                        > przypadku, jak się zdaje).

                        Taka satysfakcja mówi sporo o emocjach, dla mnie emocjach chorych.
                        • danaide Re: Dzielny tata 01.01.17, 19:25
                          Szanowanie własnego czasu to chora emocja?
                      • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 16:25
                        Są ludzie i ludzie. Są rodzice (ojcowie i matki) olewajacy dzieci, są rodzice alienujący dzieci od drugiego rodzica.
                        A skali obu zjawisk nie znamy, bo dość często tatuś jęczący, że ex zabrania kontaktu z dzieckiem robi co może żeby do kontaktu nie doszło. I nader często mamusia ujadająca na exa zapomina powiedzieć, że wywiozla dziecko w cholerę bez zgody ojca i robi co może żeby nowy partner został nominalnym tatusiem.
                • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 16:20
                  Triss, ja wiem, że dla ciebie facet =kasa, więc każda rozmowa skazana jest na porażkę.
                  Mówiłam o sytuacji, kiedy facet z jakiegoś powodu nie ma możliwości zarabiać więcej, a kobieta owszem ma.
      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:43
        Po rozwodzie jest podział majątku, więc raczej trudno jest zostać z całym dobytkiem. Poza tym nikt panu nie kazał godzić się na to, żeby pani ciągle nie pracowała. Chciało się mieć utrzymankę to się miało.
    • alba27 Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:13
      Całkiem niedawno czytałam wywiad z jakąś prawniczkę specjalizującą się w prawie rodzinnym. Padło pytanie dlaczego tak rzadko sądy przyznają opiekę ojcom. Na co ona odpowiedziała, że tylko kilka procent tatusiów o taką opiekę wnosi. Jeśli panowie sobie uświadomią, że zajmowanie się dzieckiem to też zmienianie pieluch, chodzenie po lekarzach, zebraniach, wożenie na zajęcia, i wszystkie inne typu wojna z wszawicą na przykładsmile to rezygnują. Do tego dziecko u tatusia musiałaby mieć swój pokój a nowa narzeczona niekoniecznie chce mieszkać z dojrzewającym nastolatkiem na przykład.
      Mój ex twierdzi, że jak on wybuduje dom to dzieci będą chciały z nim zamieszkać. Płaci całe 800zł alimentów na dwójkę i powinnam go jeszcze po stopach za to całować. ( w tym miesiącu wydałam prawie 500zł na dentystę córki nie mówiąc o zimowych butach, kurtkach, remoncie pokojów dzieci itp). Więc jest święcie przekonany, że dzieci z nim zamieszkają. Tyle że nigdy nie był w szkole, nie zna ich przyjaciół, nie zna ich lekarza, nie odrabiał z nimi lekcji a syn z problemami przychodzi do mnie, bo mowi, że tacie nie ufa. I powoli mam dość przekonywania dzieci, że powinny się spotykać z ojcem i nie mam nic przeciwko temu żeby u niego nocowały i nigdy źle o ich tacie nie mówię. I zła jestem na siebie, bo tak naprawdę ex ze mną nie rozmawia, zostałam wpisana na jego długą listę wrogów dożywotnich i kiedyś wybuchnę, wykrzyczę co o nim myślę a dzieciom powiem " nie chcecie to się z nim nie spotykajcie".
      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:47
        Wiesz co się dzieje, jak facet chce przy rozwodzie wnieść o opiekę? Prawnicy mówią: proszę pana, ale przecież to, że żona te trzy razy wylądowała na izbie wytrzeźwień to nie jest dla sądu żadna przesłanka, proszę sobie dać spokój, bo jeszcze panu kontakty z dziećmi całkowicie odetnie. Wiesz ile trwa w Polsce walka o przyznanie ojcu opieki nad dziećmi w sytuacji, gdy matka jest ewidentnie niewydolna wychowawczo, zaniedbuje dzieci i na to wszystko są dowody? Kilka lat. Mimo przedkładania kolejnych opinii, notatek policyjnych i innych papierów sąd uważa, że to jednak matka i należy jej dać szansę.
        • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:09
          "Wiesz co się dzieje, jak facet chce przy rozwodzie wnieść o opiekę?"

          Moja koleżanka adoptowała dziecko swojego męża po tym, jak matce odebrano prawa rodzicielskie. Trwało to 7 lat. A mamusia zawierała dziecko na meliny, bo miała "wrażliwą duszę" i koiła ból istnienia wódą i prochami.

          Koledze prawniczka wybiła z głowy staranie się o opiekę naprzemienną, "bo po co ex żonę denerwować, a i tak pan nie ma szans ".
          Znajomemu ostatnio szukałam prawnika, bo chce przejąć opiekę i żaden prawnik nie chce się podjąć, bo "z matki żadna patologia, nie ma pan szans"
      • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:47
        Nie chodzi o przyznanie opieki jednemu rodzicowi a o dzielenie sie nia. Tatusiowie dopiero po rozstaniu dowiaduja sie jak sie zmienia pieluchy, jak walczy z wszawica i ze wogole istnieje, do jakiej szkoly chodzi ich dziecko, jak nazwya sie lekarz i jakie dziecmo ma zajecia dodatkowe? Skoro takiego szkolu nagle doznana to oznacza ze bedac w zwiazkach wogole nie angazuja sie w zycie rodzinne i zajmowanie dziecmi? Z czego to wynika?
        • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:24
          Bardzo proste - nigdy ich to nie obchodzilo mysleli ze dziecko obsluguje sie samo
          • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:28
            ichi51e napisała:

            > Bardzo proste - nigdy ich to nie obchodzilo mysleli ze dziecko obsluguje sie sa
            > mo
            >

            ??? Nie obchodzilo? Czyli co, kobieta wszystko robila sama, nigdy nie powiedziala przewin x, wykap x, wstan co druga noc gdy x placze, zawiez do szkoly,odbierz, zawiez na zajecia dodatkowe itd? Serio, to tak mozna?co to oznacza ze mieszkali razem a jego to nie obchodzilo?
            • iwoniaw Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:46
              A ty sądzisz, że żony to się z takimi rozwodzą, bo nie mogą znieść dłużej w chałupie zbyt doskonałego męża i ojca, ogarniającego dzieci organizacyjnie, mentalnie i finansowo?
              • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:57
                iwoniaw napisała:

                > A ty sądzisz, że żony to się z takimi rozwodzą, bo nie mogą znieść dłużej w cha
                > łupie zbyt doskonałego męża i ojca, ogarniającego dzieci organizacyjnie, mental
                > nie i finansowo?
                >

                Ja nie wiem, co jest powodem rozwodow, chociaz sadze ze nie to akurat,bo jak sie okazuje (nawet tylko na forum) to akurat wiele kobiet tak zyje i nie narzeka specjalnie uznajac to za norme.
            • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:49
              Tak wlasnie tak. Znam tez kolesia ktory nie mogl bo musial z kumplami na piwo. no sa tacy ludzie niestety. W jego wypadku plus byl taki ze jego matka jakby mogla to by dziecko zabrala do siebie w nocy o polnocy przychodzila bo dziecku smoczek mogl wypasc. Ojciec za to zauwazal smetnie "nie lubie dzieci"
              • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:59
                ichi51e napisała:

                Ojciec za to zauwazal smetnie "nie lubie dzieci"

                Dopiero jak juz sie pojawily na swiecie? Naprawde panie nie widza jakich facetow na ojcow dla dzieci sobie wybieraja?
                • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:06
                  Gały patrzą, mózg interpretuje.
                  Żałuję, że nie rozumiałam mechanizmu jaki mną rządził jakieś 20 lat wcześniej.
                • issa-a Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:17
                  >Naprawde panie nie widza jakich facetow na ojcow dla dzieci sobie wybieraja?

                  q...a, normalna jesteś?
                  Myslisz, że panie "specjalnie" wybieraja alkoholików, przemocowców, itd itp?
                  Po pierwsze, "panie" zwykle wychodza za bezdzietnych kawalerów więc raczej nie wiedzą, czy pan dzieci lubi, czy nie.
                  Po drugie, wszyscy sie zmieniają w ciągu życia. Jedni na lepsze, inni na gorsze, czasem zmiany są obojetne dla pożycia rodzinnego.
                  Ty tez jesteś taka sama, jak 10 lat temu?
                  Co za wkurzająca teza, naprawdę sądzisz, że kobiety świadomie wychodzą za palantów?
                  • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:31
                    Tak,naprawe uwazam ze wiele pan swiadomie wychodzi za smieci, bo jest im to znane, bo to wyniosly z domu rodzinnego. Zakladajac ze ludzie nie pobieraja sie i nie decyduja na dzieci w wieku lat 16 -18 po 6-miesiacach znajomosci a sa ze soba odpowiednio dlugo zeby sie pozanc i zobaczyc w roznych sytuacjach a takze poznac rodziny to owszem wiedza za jakiego misia wychodza i jaki to matwerial na ojca bedzie. Ludzie sie az tak nie zmieniaja, poprostu udaje sie ze sie nie widzi tego i owego plus po slubie sie zmieni.
                    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:39
                      Jeśli za zmianą stoi nałóg to ten nałóg może pojawić się później.
                    • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:43
                      Kobiety, które jako dzieci były traktowane jako śmieć z takimi kończą, jeśli nie zrozumieją w porę, że śmieciami nie są więc i ze śmieciami kończyć nie muszą.
                      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:45
                        Weź jeszcze pod uwagę, że jak kobieta sama jest typem menelki (nieważne, czy z wyboru, czy z rodziny) to ma też niewielkie szanse na zainteresowanie ze strony porządnego faceta.
                        • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:56
                          Menelstwo nie jest uwarunkowane genetycznie (nie mówię o FAS).
                          Choć o klasycznym menelstwie to ja słabe pojęcie mam.
                          Jestem z chowu, w którym dzieci najedzone były, ubrane były, ja nawet kurs angielskiego w Londynie zaliczyłam - a jednak coś poszło fundamentalnie nie takwink
                          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:39
                            Mam na myśli raczej takie menelstwo mentalne. Kobieta, która edukację zakończyła na zawodowce, bo w domu raczej pili niż dbali o dzieci, nie umie się poprawnie wysłowić, gust ma taki hmm... niewyszukany, a w ramach rozrywki siedzi z koleżankami na ławce z puszką piwa i tanimi fajkami będzie poznawała ludzi z podobnego kręgu, nie wzbudzi zainteresowania w sensownym facecie z ambicjami. To znaczy można się wyrwać z biedy i patologii, ale zwykle wymaga to trafienia w odpowiednim moemncie na kogoś, kto wesprze, pokaże inną drogę i pomoże odciąć się od środowiska.
                            • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:45
                              Bieda nie równa się patologia.
                              • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:49
                                Dlatego napisałam o domu, gdzie się raczej piło niż dbało o dzieci. Ludzi z biedy, gdzie dzieci byóły zadbane znam i to jest zupełnie inna sytuacja. Na przykład nie bylo grosza na książki, ale dziecko było prowadzane do biblioteki i zachęcane do nauki.
                    • yamilca197 Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:56
                      Issa-a napisała:

                      Ty tez jesteś taka sama, jak 10 lat temu?

                      Tak,jestem takim samym rodzicem jak bylam 10 lat temu. Wtedy nie olewalam dzieci, teraz ich nie olewam i gdybym sie rozstala z ich ojcem tez bym ich nie olewala.
                    • ichi51e Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:26
                      Jesli ktos wyszedl z domu w ktorym norma byla przemoc i matka cuerpietniczka to chyba nie mozna powiedziec ze taka osoba wybiera swiadomie. Ona przeciez nie zna inaczej.
                      • yamilca197 Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:40
                        ichi51e napisała:

                        > Jesli ktos wyszedl z domu w ktorym norma byla przemoc i matka cuerpietniczka to
                        > chyba nie mozna powiedziec ze taka osoba wybiera swiadomie. Ona przeciez nie z
                        > na inaczej.
                        >

                        Nie musi byc przemocy, wystarczy,ze jest podzial rol, gdzie kobieta zajmuje sie domem i dziecmi bez wzgledu na to czy pracuje czy nie a mezczyzna pracuje zawodowo a po pracy odpoczywa.
                  • arwena_11 Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:18
                    w bardzo wielu przypadkach tak myślą. Inaczej skąd panowie mieli by po 2 czy 3 żony?
                    Ile razy słyszałaś tekst - " on obiecał, że się dla mnie zmieni", że dla mnie przestanie pić. Ją to uderzył, bo go zmusiła do tego, ale mnie kocha naprawdę.
                    Kobiety bardzo często na własne życzenie wiążą sie z odpadami.
                • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:50
                  Ojciec mojego dziecka to chyba bardziej "lubi dzieci" ode mnie.
                  Ale co to jest to "lubienie dzieci"?
                  Że sobie pociumka i pobuja pół godziny?

                  Dziecko jest żywym człowiekiem o określonym potrzebach, które stale się zmienia, aż w końcu przestaje być dzieckiem.
                  To jest robota na lata, a nie świąteczny kwadrans.

                  Z tego co teraz wiem - żaden leń się nie nadawink
                  • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:51
                    Czyli jak jestem leniwa to będę fatalną matką? smileMoże nie będzie tak źle
                    • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:58
                      To kwestia przyjętych standardów. Im niższe tym czasu więcej;D
          • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:24
            "Bardzo proste - nigdy ich to nie obchodzilo mysleli ze dziecko obsluguje sie samo"

            Naprawdę 97% rozwodników tak się zachowuje?
            • ichi51e Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:25
              Ale je nie pisze o 97% tylko o tych ktorzy nigdy sie dzieckiem nie zajmowali. Oczywiscie nalezaloby odjac tych ktorych matki jak lwice nie dopuszczaly juz od poczatku bo dziecku urwanraczke ale nie sadze by z kolei tych matek bylo tak wiele. Jakby sie chcieli zajmowac to matka mysle tez by chetnie sie wykapala poczytala przespala sie.
              • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 16:28
                A skąd wiadomo kto się dzieckiem zajmował? Masz takie dane?
        • undoo Re: Dzielny tata 31.12.16, 22:20
          A gdzie w tym dzieci?
      • araceli Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:55
        alba27 napisała:
        > Tyle że nigdy nie był w szkole, nie zna ich
        > przyjaciół, nie zna ich lekarza, nie odrabiał z nimi lekcji a syn z problemami
        > przychodzi do mnie, bo mowi, że tacie nie ufa. I

        A jak byliście razem to był troskliwym tatusiem chadzającym na wywiadówki i biorącym opiekę jak dzieci były chore?
    • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 12:57
      To po co bierzecie od biednych dziewcząt?
      • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:01
        Bo mówią że się zabezpieczyły? A powinniśmy wymagać by brały pigułkę przy nas i jeszcze sprawdzać usta czy pod językiem nie schowały?
        • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:02
          A o gumkach to się nie słyszało? Jak sypiasz z byle kim, komu nie można zaufać to problem.
          • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:36
            Najpierw musiałby znalezć byle kogo..
        • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:07
          Głupich nie sieją...
    • miss_fahrenheit Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:00
      Skoro nie stać cię na alimenty, to "nie dawaj dupy".
    • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:01
      To prawda, ale najwyraźniej niektórzy panowie o tym nie wiedzą. Kasy nie mają, a bachory robią.
      • kfugktru23 Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:03
        Dlatego jestem za tym by przed seksem mężczyzna pokazał wyciąg z konta a kobieta połknęła pigułkę w jego obecności.
        • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:05
          A co stoi na przeszkodzie? Możesz sobie ustalić takie zasady erotyczne, jak tylko chcesz. Nikt Ci nie każe sypiać z pierwszą lepszą.
        • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:06
          Pigułka to nie viagra, nie działa od chwili połknięcia godzinę po.
          Wygląda na to, że nieznajomość nie tylko prawa szkodzi...
        • ichi51e Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:19
          Zakladaj prezerwatywe kto ci broni? To serio nie boli
        • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:25
          Do tego wyciągu z konta to ja bym prosiła jeszcze jakieś badania lekarskie...
          Dżizzzz, od samego gadania z Tobę czuję się chora.
        • black_halo Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:35
          W kwestii tej tabletki - polkniecie jednej czy nawet pieciu w cyklu nie ma zadnego znaczenia, nie masz gwarancji, ze pani te tabletki bierze regularnie a to jest warunek skutecznosci.
    • edelstein Re: Dzielny tata 31.12.16, 13:25
      Jak sie nie ma to sie fiuta nie wyciaga
    • 71tosia Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:00
      to zdjecie jest przegieciem ale z ciekawosci weszlam na strone tego stowarzyszenia. Musze przyznac ze wiekszosc wpisow dotyczy tego ze czlonkowie stowarzyszenia maja problem w kontaktach z dzieckiem. I to niestety fakt, czesc facetow odgrywa sie po rozwodzie tym ze nie placa alimentow (tylko 20% nie ma zaleglosci) za to czesc kobiet tym ze utrudnia kontakt z dzieckiem (wg statystyk ktore znalazlam az 67%). A cierpia niestety dzieci.
      • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:42
        Nie zawsze dzieci chcą się kontaktować z drugim rodzicem. I co wtedy? Zmusić?
        • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:08
          Fajnie byłoby gdyby istniała systemowa pomoc w rozwiązywaniu konfliktów, bo rośnie całe pokolenie DDRR (dorosłe dzieci rozwiedzionych rodziców). Te problemy nie znikną tylko będą funkcjonować w społeczeństwie. Być może w postaci rodziny patchworkowej jako podstawowej komórki społecznej;D

          Co do pytania: do małych kontaktów (Skype, nawet z domu się nie trzeba ruszyć) - przymuszam, włączam, zostawiam, niech sobie radzą. Do dużych (wyjazd do ojca) - nie zmuszam. Był świąteczny kryzys, mała nie chciała pojechać, ucięłam sprawę. Ale omawiamy ferie i nie ma takiego buntu. Już termin uzgodniony, bilety w trakcie rezerwacji.
          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:43
            Jak niechęć wynika z "focha", jakiegos buntu typu "nienawidze cie, wszyscy mają lepszych rodziców" to można zmuszać. Ale jak dziecko usłyszało od rodzica takie slowa, że nie ma ochotę nawet z niem rozmawiać, to co zrobić?
            • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:26
              Dlaczego masz sprzątać to co ktoś nabrudził?
              Patriarchalne misiowanie rules.
              Staram się nie utrudniać (włączę Skype'a, spakuję walizkę, odstawię na lotnisko), ale nie odwalam nie swojej roboty.
              Ok, staram się też zrozumieć motywy, które kierują moim dzieckiem. Rozmawiać. Czy problemem jest moja relacja z jej ojcem czy może to on zrobił coś nie tak. Środków przymusu bezpośredniego nie będę stosować. Nie moje poletko.
              • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:28
                Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi z patriarchalnym misiowaniem... Natomiast od początku pisze, że właśnie nie ma sensu zmuszać i nie da się zawsze nakłonić dziecka do kontaktów, bo może mieć swoje poważne powody, by tych kontaktów nie chcieć.
                • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:34
                  Tak? Jakoś dużo znaków zapytania tam byłowink
                  • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 18:37
                    Znaki zapytania były, bo może ktoś ma inną opinię i po znakach zapytania ją wyrazi.
        • 71tosia Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:34
          Jak inaczej dzieci maja zbudowac relacje z ojcem jezeli go nie widuja, a jak nie bedzie relacji to niechec do tych spotkan bedzie jeszcze wieksza. Wiec jezeli ojciec nie ma ograniczonego kontaktu, dziciom krzywdy nie robi i chce tych kontakow to wydaje mi sie ze przynajmniej mocno zachecac. Byc moze dzieci nie chca ich bo czuja ze wasze wzajemne relacje nie sa dobre ('mama bedzie przykro', 'tata znowu bedzie wypytywal' etc).
          • danaide Re: Dzielny tata 31.12.16, 15:54
            Widywać można klucze gęsi na niebie. Dla zbudowania relacji to trochę mało.
            Moja córka widuje i tatę i babcię i cały ten kram, ale z relacjami gorzej. Bo babcia cały czas sprząta i nie porysuje z nią, bo tata w zoo ją poganiał, obiecywał, nie pokazał żyrafy. Relację tworzą małe fundamenty. Dorośli często o te małe fundamenty nie dbają.
            • 71tosia Re: Dzielny tata 31.12.16, 19:20
              nie twierdze ze zawsze takie spotkanie buduja fundamenty ale ich brak z pewnoscia nie buduje ich wcale. A dziecko moze z roznych powodow nie chciec sie czasami spotkac z ojcem, bo ma inne wazne dla siebie sprawy, bo te spotkania nie sa fajne ale mysle ze takze moze byc projekcja uczuc matki do ojca. Jak dziecko czesto w domu sluszy ze tata nie jest fajny to w koncu przyjmuje punkt widzenia mamy i tata staje sie dla dziecka niefajny nawet jak wczesniej byl dobrym tata.
        • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:30
          Rozumiem, że nie chcą się kontaktować, bo rodzic patologiczny, ale jest naprawdę bardzo wiele przypadków, w których to matka nie pozwala ojcu na kontakty z dzieckiem, bo tak. I dodatkowo nastawia dziecko przeciw ojcu.
          • vaikiria Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:47
            Owszem, jest wiele takich sytuacji, problem alienacji rodzicielskiej nie jest wcale wydumany. Problem polega na tym, że bardzo trudno jest ocenić, dlaczego dziecko nie chce się spotykać.
          • ichi51e Re: Dzielny tata 01.01.17, 01:11
            Przy czym nastawianie przeciwko okcu to nie musi byc trucie ze tata nie placi i jest palantem ktory bardzo mamusie skrzywdzil wystarczy bycie zadowolonym z tego ze ojcu z dziecmi sie nie uklada
            • kotradykcja Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:52
              Nie sądzisz że przekładanie relacji mąż -żona na rodzic -dziecko jest niedojrzałe?
              Jeśli ojciec nie płaci, a matka jedzie po nim jak po burej suce przy dzieciach, to sorry ale oboje są siebie warci.
              • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:34
                Dzieci, szczególnie starsze, widzą bardzo dużo, może nawet więcej, niż się rodzicom wydaje. I potrafią ame ocenić postawę rodzica, ktory wydaje na własdne przyjemności a na alimenty nie ma.
      • mamameg Re: Dzielny tata 13.01.17, 10:06
        A skad pochodza statystyki, ze 67% matek utrudnia kontakty? Ze strony "Dzielny Tato"? Wystarczy nawet poczytac forum "Samodzielna mama", pewnie co 5 post jest o tym jak wytlumaczyc dziecku dlaczego ojciec przestal sie z nim widywac.
        • kotradykcja Re: Dzielny tata 13.01.17, 10:47
          Nie prowadzi się takich statystyk. Jednak zjawisko jest powszechne, niestety.
          • mamameg Re: Dzielny tata 13.01.17, 12:07
            Nie, nie jest.
            • kotradykcja Re: Dzielny tata 13.01.17, 12:28
              Owszem, jest smile
              • mamameg Re: Dzielny tata 13.01.17, 12:37
                W kazdym razie nie jest taka plaga jak nieplacenie alimentow na dzieci.
                A "Dzielnym Tatom" mozna podziekowac za osmieszenie i skompromitowanie ruchu o prawa ojcow.
                • kotradykcja Re: Dzielny tata 13.01.17, 13:43
                  Wśród niepłacących są też matki.
                  Wśród alienujących są ojcowie.
                  Realnej skali obu zjawisk nie znamy bo nie ma badań.
                  Statystyki że spraw komorniczych i FA można do śmieci wywalić.
                  Co do opinii o DT zgadzam się w pełni.
    • issa-a Re: Dzielny tata 31.12.16, 14:05
      a co to pierwszy taki tatuś?
      Ja znam tatusia, dobrze zarabiającego żeby nie było, który natychmiast poleciał do sądu kiedy tylko dziecko skonczyło 18 lat. Fakt, "dziecko" zdało maturę, na studia sie nie dostało, cos tam jakieś chwilowe problemy w związku z tym były ale to normalny, ogarniety chłopak był. Chłopak akurat zlamał noge, miał gips od kostki do uda więc chwilowo niczego ze soba zrobic nie mógł a tatuś natychmiast do sądu...Chłopak wszedł na salę sadowa o kulach...Tatusiowi powieka nie drgnęła. Alimenty zabrali, żeby nie było, że sądy zawsze po stronie matki i dziecka.
      Matka, moja koleżanka z pracy, ktora akurat finansowo cienko przędła bo spłacała m.in. duży kredyt za mieszkanie (z poprzedniego tatus dzieci ja wywalił, z dziećmi).
      Znam wiele takich przypadkow, łącznie z moim ojcem, który nigdy alimentów nie płacił na 2 swoich dzieci. Tyle, że w tamtych czasach państwo w ogóle nie interesowało się alimenciarzami, uznając, że to "sprawa rodzinna".
      • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:40
        Ja również znam przypadek, gdzie bardzo dobrze zarabiający ojciec dwóch córek po rozstaniu z ich matką nie płacił alimentów. Związał się z nową panią, a rozwiódł z żoną i dziećmi. Nie widział ich kilka dobrych lat. Dziewczyna zarabiała grosiki i gdyby nie pomoc jej rodziców, to bardzo kiepsko z nimi by było. Pan za wszelką cenę chciał jej zabrać mieszkanie, choć budował sobie okazałą willę. Alimenty zaczął płacić, jak mu komornik wszedł na konto. I potem już płacił. Płakał, że za duże (nie były to jakieś kokosy, ok. 1200 zł na dwie córki, a przy jego pensji, to była końcówka), więc poleciał do sądu po obniżenie i.. dostał podwyżkę. W ciągu kilku zbudował wielką chatę, z panią się ożenił, spłodził z nią dwoje dzieci i znowu poleciał do sądu po obniżenie, bo mu się przez płacenie alimentów standard życia obniżył. Nie dostał tej obniżki.
        Dodam, że panu z pierwszą żoną urodziły się blizniaki i podczas porodu doszło do komplikacji, które spowodowały, że jedna dziewczynka urodziła się zdrowa, a druga z porażeniem mózgowym i do dziś jest rośliną wymagającą pełnej i stałej opieki, odpowiednich leków, środków higienicznych, prywatnych wizyt lekarskich itp., których wartość znacznie przekraczała kwotę płaconych alimentów przez pana na dwie córki.
        • rosapulchra-0 Re: Dzielny tata 31.12.16, 17:42
          Dzieci nie widział kilka lat. Raz przyszedł do mieszkania żony z jakimś prawnikiem i zażądał, cytuję "wydania" córki (tej zdrowej tylko, bo chorej nie uznawał) na kilka godzin. Pózniej nie pokazał się swoim dzieciom do dziś. A to już dorosłe dziewczyny.
      • sonrisa06 Re: Dzielny tata 01.01.17, 01:35
        A ja znam pana, który twierdzi, że 600 zł alimentów, które płaci na dziecko pokrywają w całości potrzeby tego dziecka czyli matka już nie musi nic dokładać. Malo tego, twierdzi, że za to 600 zł utrzymuje także byłą żonę. No cud po prostu! Za 600 utrzymać dwie osoby to wyczyn.! Pan wystąpił o obniżenie alimentów podając właśnie taki powód, ze on nie zamierza utrzymywać swojej byłej żony.
        • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:29
          Bo dziwnym trafem osoby alimentujące przyjmują, że jedyny koszt utrzymania dziecka to jedzenie. Jak wiadomo, dziecko ubrań nie potrzebuje, nie myje się, nie zużywa wody i prądu, nie musi nigdzie mieszkać, nie choruje, a jakiekolwiek wakacje to jest już fanaberia przechodząca ludzkie pojęcie.
        • mynia_pynia Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:43
          Mój kolega płaci pińcet i na jakiekolwieg pytania odpowiada: Potrzeby dziecka są zaspokojone. Zapomnij o dołożeniu do obozu czy wyjazdu, bo : potrzeby dziecka są zaspokojone. A przytym obrabia dupę matki przy dziecku. Nóż mi się w kieszeni otwiera i ciśnienie skacze.
          • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:47
            A to jest norma. Jedyna szansa to udokumentować wydatki i wystąpić o podwyższenie alimentów.
    • kropkacom Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:28
      Też mnie to zastanawia. Skąd biorą się faceci (pewnie i kobiety), którzy nie czują jakiegoś podstawowego żalu (to złe słowo może), że dziecku może czegoś brakować kiedy nie zapłacą. Za to bardzo przejmują się tym, że im będzie brakować. Jedyne co mi przychodzi do głowy, że zawsze myśleli przede wszystkim o sobie i/lub z dzieckiem nie czują się bardzo związani. To zresztą by nawet pasowało do sytuacji, ze gdzie pani sobie poradzi bez alimentów i ex partner o tym wie. Dla pań tutaj jest pewna nauka chyba jakie cechy mogą być niepożądane u partnera. Dlatego śmiać mi się chce kiedy o pokoleniu młodych mężczyzn ktoś twierdzi, ze to egoiści. Cała masa egoistów to nasze pokolenie.

      PS.Twierdzenie, ze dziecko jest bardziej mamusi niż tatusia może się kiedyś ziścić w bardzo brzydki sposób. Tak przy okazji.
      • kfugktru23 Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:45
        Sorry ale nie wierzę że facet tak się zmienia po rozwodzie. zatem - widziały gały co brały!!!
        • kropkacom Re: Dzielny tata 01.01.17, 09:53
          Przecież to napisałam. Facet się nie zmienia, ale zaczyna funkcjonować w innym układzie, gdzie jego cechy nabierają nowej jakości.
        • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:32
          Czasem ludzie się jednak zmieniają. Na przykład jak w grę wchodzi nałóg, ktorego wcześniej nie było.
      • 71tosia Re: Dzielny tata 01.01.17, 11:59
        I nie sadze by ci ojcowie, ktorzy nie placa a stac ich na to mysleli w ten sposob ze odbieraja cos dziecku, oni raczej mysla 'nie place zonie'. No a wiadomo ze jak sie placi bylej zonie to ona na torebke i buty wyda, bo dziecko to zyje powietrzem i woda.
        • yamilca197 Re: Dzielny tata 01.01.17, 12:09
          71tosia napisała:

          > I nie sadze by ci ojcowie, ktorzy nie placa a stac ich na to mysleli w ten spos
          > ob ze odbieraja cos dziecku, oni raczej mysla 'nie place zonie'. No a wiadomo z
          > e jak sie placi bylej zonie to ona na torebke i buty wyda, bo dziecko to zyje p
          > owietrzem i woda.


          Niestety niektorzy tak mysla. Inni niestety sie nie myla.
          • arwena_11 Re: Dzielny tata 01.01.17, 12:47
            Ale tak bywa. Znam przypadek, gdzie ojciec opłaca dziecku szkołę, zajęcia dodatkowe i wszystkie obozy i kupuje ubrania - płaci bezpośrednio na konta, matka nie widzi tych pieniędzy na oczy.
            Dlaczego? Bo te pieniądze nie szły na dziecko. Matki miały kolejne dzieci z innymi panami.
            W jednym przypadku matka wystąpiła o podwyżkę alimentów ( bo nie starczało na szkołę prywatną ), alimenty były coś ok 3000. Pan na rozprawie wystąpił o płacenie bezpośrednio alimentów na ww zajęcia. Obecnie pan wystąpił o przyznanie mu opieki nad dziećmi - na prośbę dzieci.
            Ostatnio zaś syn znajomej mojej mamy się rozwodzi. Będzie walczył o całkowitą opiekę nad dzieckiem. Mam nadzieję, że uda mu się. Mam mocne dowody na to jak matka nie dbała o dziecko, kiedy on pracował za granicą i przesyłał jej wszystkie pieniądze. Mocnym świadkiem jest babcia, która dokumentuje wszystkie wydatki na wnuka jakie robiła w ostatnich 2 latach. Kupiła np wnukowi kurtkę, buty itd. Jak poszła odwiedzić wnuka - to okazało się, że kurtkę nosi córka z pierwszego małżeństwa synowej, a jej wnuk nie ma znowu w czym wyjść. Babcia robiła zdjęcia każdej rzeczy jaką kupiła wnukowi, ma każdą fv. Rzeczy zaznaczała, więc pomyłki że to np. nie kurtka zakupiona przez nią nie będzie.
            • arwena_11 Re: Dzielny tata 01.01.17, 12:48
              Miało być ma mocne dowody
            • triss_merigold6 Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:15
              To alimenty z przeznaczeniem na konkretne zakupy szły via eks teściowa?
              • arwena_11 Re: Dzielny tata 01.01.17, 13:31
                Nie to dwie różne sprawy. W pierwszej pan najpierw płacił alimenty na konto pani. Ale chyba przeznaczała tą kasę nie na dzieci ex męża. Jak zadzwoniono do niego ze szkoły, że zalegają z czesnym za 2 czy 3 miesiące, to się zapytał ex żony co sie dzieje, bo on płaci jej regularnie. W odpowiedzi dostał pozew o podwyższenie, bo nie starcza na szkołę. Na rozprawie wyszło, że pani z tych alimentów utrzymuje pozostałą dwójkę dzieci, bo jej nowy mąż za mało zarabia.
                No to pan się wkurzył i wystąpił o płacenie bezpośrednio do szkoły, za zajęcia tenisa itd. A także kupuje ciuchy dzieciom. W grudniu wystąpił o przyznanie mu opieki.

                Druga sprawa to sytuacja, gdzie facet pracuje za granicą, kasę przesyła, a jeszcze żona ładuje wszystko w swoje dziecko z pierwszego małżeństwa. Babcia, która opiekuje się młodszym ( odbiera z przedszkola itd ), sama kupowała ciuchy - bo np był śnieg, a ona odebrała wnuka w adidasach i jesiennej kurtce. Wszystkie zabawki jakie kupiła wnukowi, zabrała do siebie - bo w domu dzieciak nawet nie mógł się pobawić - od razu zabierało starsze dziecko.
                Pan wrócił niedawno z kontraktu i szykuje się rozwód. Będzie walczył o całkowitą opiekę.
      • vaikiria Re: Dzielny tata 01.01.17, 14:31
        Moim zdaniem to są dwie sprawy naraz - z jednej strony zakładnaie, że "ja MUSZE mieć dwa pokoje, nowe ubrania, nowy tefon, fryzjera i kosmetyczkę, bo mi się należy" i odebranie tych podstawowych praw to ciężka zbrodnia. A z drugiej świadomość, że drugi rodzic zapożyczy się, spod ziemi wygrzebie, a dzieci nakarmi.
    • mamameg Re: Dzielny tata 11.01.17, 11:02
      Strasznie dołujący wątek. Tyle kobiet tłumaczących mendy okradające własne dzieci.
      • ichi51e Re: Dzielny tata 11.01.17, 11:34
        Zobacz watek o jezdzie bez prawka uncertain ten jest dopiero zalamujacy. Kuzyn nie zdal az 4 razy - czy to go czyni gorszym kierowca od 18 ktory zdal od razu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka