ania.rene
01.01.17, 15:28
Pare razy poruszalam watek mojej pracy. O szefostwie i pani kierownik.
Pare dni pisalam i problemach jelitowych.
Okazalo sie, ze to nie z przejedzenia a wirus, poniewaz dopadlo rowniez moje dzieci.
Nie bylam w stanie pojsc do pracy. Bylam slaba, mialam biegunkę.
Rano zadzwonilam do pani kierownik, ze nie bedzie mnie w pracy.
Ok. Dzieki za informacje.
Następnego dnia dostalam L4 na 4 dni. Maz poinformowal szefostwo. Ok. Dzieki za informacje.
Teraz dowiaduje sie od kolezanki z pracy, ze szefostwo zle poniewaz pani kierownik nie poinformowala tego dnia, ze mnie nie ma.
Pani kierownik z fochem, ze kazdy odpowiada za siebie.
Szefostwo foch, z komentarzem na sali sprzedazy " bez przesady, znowu chora".
Poszlam w piątek do pracy. A powinnam dopiero w poniedzialek. Do piatku bylo L4. A wiem, ze koniec roku to chcialam pomoc.
Takie komentarze sa bardzo czeste.
Moze to ja robie problemy ?
No ale mialam z wirusem pojsc do pracy?