Dodaj do ulubionych

Bitwa o kanapkę

04.01.17, 17:50
Wszystko zdarzyło się w warszawskim tramwaju linii 33 między przystankiem Dworzec Centralny i Rondem ONZ. Wystarczyła chwila, aby z powodu błahostki sparaliżować ruch na jednym z najbardziej newralgicznych skrzyżowań w Warszawie. która ematka siedziała w tym tramwaju?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 17:55
      Absurdalne. Motorniczy powinien oboje wywalić na kopach. Pani, która musi lansować się jedzeniem śniadania w komunikacji miejskiej jest idiotką, a pan który ją uderzył/popchnął jest chamem.
      • przystanek_tramwajowy Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:00
        Ile razy widzę tych młodych ludzi wp...rdalających coś w tramwaju czy metrze, to się zastanawiam, czy oni muszą ciągle coś żuć albo siorbać? Może to jakieś nerwowe jest? Taki typ zaburzenia?
        • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:06
          Fiksacja oralna, nie wyszli z tej fazy rozwojowej - to jedna teoria.
          Druga - naoglądali się reklam czy innych sitcomów z dziewczętami wdzięcznie ogrzewającymi dłonie o parujący kubek z kawą, ewentualnie z energicznymi młodzieńcami, których poranne zorze budzą ze snu w giełdowy (korpo)ranek.
          Trzecia - rodzice nie nauczyli.
          • lady-z-gaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:21
            dla niektórych ludzi to rodzaj lansu - jem tylko na ulicy, bo jestem straszliwie zajętą osobą i nie mam na nic czasu
            • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:24
              Toż napisałam, że lans.
            • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:32
              Jak wiadomo ematki maja zawsze czas,nigdy nie zaspaly i ogolnie nie zdarzylo im sie jesc poza domem z wylaczeniem 5gwiazdkowej restauracji
              • issa-a Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:18
                >Jak wiadomo ematki maja zawsze czas,nigdy nie zaspaly i ogolnie nie zdarzylo im sie jesc poza domem z wylaczeniem 5gwiazdkowej restauracj

                a bo to ematka, oczywiście, nie moze powstrzymać się z żarciem 30 minut czy godzinę, tylko musi teraz, natychmiast żreć bo jej oponka pęknie z głodu....
                • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:35
                  Skad wiesz,ze 30min?
            • vaikiria Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:04
              Tak, tak, plus 1000 do lansu, bo mam kanapkę z żółtym serem.
              • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:15
                2000 za Salate i 3000za kurczaka
            • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:10
              lady-z-gaga napisała:

              > dla niektórych ludzi to rodzaj lansu - jem tylko na ulicy, bo jestem straszliwi
              > e zajętą osobą i nie mam na nic czasu

              OOOO, OK, znaczy lansowałam się kilka razy w zyciu...Patrz, a ja strrrraaasznie nienawidze jeśc na ulicy czy pić kawy."Na ulicy" ...no ale człowiek całe zycie sie uczy.
          • beata985 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:51
            triss_merigold6 napisała:


            > Trzecia - rodzice nie nauczyli.
            odwrotnie-rodzice wmówili w dzieciństwie dziubdziusiom, że im wszystko wolno a całe otocznie mogą mieć w poważaniu....
            • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:53
              Toż właśnie piszę - nie nauczyli, nie wskazali różnicy między tym co prywatne, a tym co publiczne.
              • beata985 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:14
                no tak, tylko cZasami rodzice nie nauczą a człowiek i tak wie co można a co nie,
                a w momencie kiedy wmawiają im to i owo są przekonani o swojej zaebystości i w tyle mają cały świat....
            • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:12
              beata985 napisała:

              > triss_merigold6 napisała:
              >
              >
              > > Trzecia - rodzice nie nauczyli.
              > odwrotnie-rodzice wmówili w dzieciństwie dziubdziusiom, że im wszystko wolno a
              > całe otocznie mogą mieć w poważaniu....
              >
              >

              a panu dziubdziusiowi rodzice wpoili bicie innych?


              ale zaraz? czy to nie na ematce ematki sie piekliły że jak ich 6 latek ma zapłacony bilet, to ma prawo siedzieć i zajmować miejsce? bo wszak zaplaciił za bilet?Co tam stare dziady
              • beata985 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:44
                może sam na to wpadł a może i rodzice wpoili....diabli wiedzą.
        • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:27
          Nigdy mi nie przyszlo do glowy,ze jedzenie kanapki w tramwaju jest zbrodnia. Sama jadam jak nie zdaze zjesc w domu i nie znosi sie bym miala chwile by zjesc.
          • beata985 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:03
            przypuszczam, że gdyby to była sama kanapka to by nikt uwagi nie zwrócił....
            nie zwróciłby uwagi również na kawę, gdyby tramwaj nie był pełen ludzi...
          • issa-a Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:24
            >Nigdy mi nie przyszlo do glowy,ze jedzenie kanapki w tramwaju jest zbrodnia. Sama jadam jak >nie zdaze zjesc w domu i nie znosi sie bym miala chwile by zjesc.

            nie wiem co tam ci do głowy przychodzi ale ja nie cierpię, jak ktos mi mlaska za uszami, siorbie, ciamka i smrodzi swoim żarciem.
            Niestety, przez takich jak ty, nie raz musiałam zmieniać miejsce w tramwaju/autobusie/metrze. A teraz z przyjemnoscią podróżuje własnym samochodem i nic nie zmusi mnie do powrotu do komunikacji.
            • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:48
              Wspolczuje,ze nie potrafisz jesc bez mlaskania i siorbania,musisz byc bardzo podobna do malpy
        • aaa-aaa-pl Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:51
          Nawyk popijania co chwilkę jest bardzo " obecny " w szkołach- dzieci muszą ( no muszą i już) co parę minut napić się ( a jak zabronisz- awantura ze strony rodzica murowana).
          • 71tosia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:29
            no coz na zajecia ze studentami ide prawie zawsze z kawa i nie przeszkadza mi gdy studenci pija kawe w czasie moich zajec. Bardziej przeszkadza mi (a wlasciwie im) sms-owanie lub fb-kowanie ale tez nie robie o to awantury, nikogo z tego powodu nie bije, jedynie prosze o wylaczenie telefonow przed zajeciami.
          • vaikiria Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:22
            A w sumie w czym to przeszkadza?
      • ichi51e Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:24
        Na autobusie/tramwaju zawsze bylo oznaczenie zeby nie wnosic jedzenia. Przy czym wspolpasazerowie nie maja mandatu do wymierzania sprawiedliwosci. Uwage mozna tez zwrocic kulturalnie.
        Przy czym i tak sie nie dowiemy jak bylo - bedzie jak z pobitym profesorem co z kolega niemcem rozmawial. Przez telefon jak potem wyszlo.
        • ichi51e Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:52
          Dodam ze oznaczenie na autobusie - to sa przekreslone lody czyli nie napoje i nie jedzenie ktore moze pobrudzic kogos. Kanapka paluszki chrupki to jest inna sprawa.
          • issa-a Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:30
            >Dodam ze oznaczenie na autobusie - to sa przekreslone lody czyli nie napoje i nie jedzenie ktore moze pobrudzic kogos. Kanapka paluszki chrupki to jest inna sprawa.

            uważasz, że powinni tam namalować całe menu? dla myślących inaczej?
            W artykule jest odpowiedni fragment regulaminu
            " Fragment regulaminu ZTM
            Regulamin zabrania spożywania napojów i artykułów żywnościowych, jeżeli może to spowodować zabrudzenie pozostałych pasażerów, zanieczyszczenie pojazdu, stacji metra lub przystanku. "
            Cały regulamin wisi w każdym pojeździe ZTM. Dla "czytatych i pisatych".
            Chrupki jak najbardziej mogą zabrudzić pojazd a w tłoku także ubranie pasażerów.
            Pomyśl sama, dlaczego
            • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:40
              Tak, powinno być całe menu + spis czynności kosmetyczno pielęgnacyjnych, których nie powinno się wykonywać w komunikacji miejskiej z wyszczególnieniem, że nie należy obcinać paznokci zarówno rąk, jak i nóg. To tak jak w wątku o koloniach dla dziecka z ZA, organizator powinien dołączyć kwestionariusz o objętości encyklopedii medycyny.
            • 71tosia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:50
              zastanawia mnie logika tego wpisu, w zatloczonym autobusie kazde spożywania napojów i artykułów żywnościowych moze spowodować zabrudzenie pozostałych pasażerów. W prawie pustym autobusie nawet jedzenie lodow nie bedzie stanowic zagrozenia. Wiec zakaz nie jest bezwzgledny.
              • danaide Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:23
                Jedzenie lodów zawsze stanowi zagrożenie;D Ale tak naprawdę jest to furtka, dzięki której można uniknąć płacenia kary. Jeśli dziewczyna miała kanapkę nadal zapakowaną, a kawę... z kawą gorzej, ale formuła kawy "na wynos" jest właśnie taka, że teoretycznie przy zamkniętym wieczku, jeśli siedzisz i nie było tłoku (akurat w okolicy Dworca Centralnego jest przegrupowanie, sporo ludzi wysiada i wsiada, ale często jedzie tramwaj za tramwajem, ludzi wymiecie, nowi nie przyszli i bywa pustawo nawet o tej porze, zwłaszcza, że 33 czasem pojedzie niemal jeden za drugim) są szanse zminimalizowania ryzyka wylania.
        • hiacynta333 Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 00:45
          A to zdaje się Vardeny znajomy, może coś napisze jak to się skończyło.
          • hiacynta333 Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 00:50
            Źle mnie podpięło, odniosłam się do tego:


            ichi51e 04.01.17, 19:24
            Na autobusie/tramwaju zawsze bylo oznaczenie zeby nie wnosic jedzenia. Przy czym wspolpasazerowie nie maja mandatu do wymierzania sprawiedliwosci. Uwage mozna tez zwrocic kulturalnie.
            Przy czym i tak sie nie dowiemy jak bylo - bedzie jak z pobitym profesorem co z kolega niemcem rozmawial. Przez telefon jak potem wyszlo.
      • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:07
        triss_merigold6 napisała:

        > Absurdalne. Motorniczy powinien oboje wywalić na kopach. Pani, która musi lanso
        > wać się jedzeniem śniadania w komunikacji miejskiej jest idiotką, a pan który j
        > ą uderzył/popchnął jest chamem.

        lansowac jedzeniem???? big_grin surprised
    • kropkacom Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:15
      Pani mandat, a panu mandat plus obserwacja psychiatryczna.
    • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:16
      Skoro regulami mowi ze nie wolno w tych tramwajach jesc ani pic to dziadyga powinien byl poinformowac motorniczego a ten odpowiednio zadzialac.
      Awantura byla niepotrzebna.
      • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:30
        Z tego co wiem to nie mozna jesc dan goracych mocno pachnacych,frytki,kebaby itd.oraz pic alkoholu. Woda,kawa czy kanapka do takich nie naleza.
        • madame_edith Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:34
          Niezależnie od naszej opinii na ten temat rzecznik ZTM jasno stwierdził, że kanapka jeszcze ewentualnie mogłaby być, ale absolutnie nie kawa.
          • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:40
            Bo?
            • madame_edith Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:43
              On to tłumaczy tym, że kawa jest gorąca i czarna, zatem w razie wylania może poparzyć i/lub ubrudzić innych pasażerów. Wylania spowodowanego gwałtownym hamowaniem np. Dlatego regulamin zabrania spożycia.
              • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:44
                Nie bardzo rozumiem dlaczego to w ogóle wymaga tłumaczenia.
                • madame_edith Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:47
                  No widać dla niektórych wymaga, zapytano to odpowiadam smile
              • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:50
                Rowniez dobrze ubrudzic innych pasazerow moga siaty z zakupami. Pomidory,mleko,smietanatongue_out a jak ktos ma pecha to mu sie jeszcze Farba czy benzyna ekstrakcyjna rozleje.W poparzenie nie wierze,napoj w takich temp.jak obecnie jest chlodny po minuciebig_grin
                • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:55
                  Benzyny i innych łatwopalnych nie wolno przewozić komunikacją miejską.
                  A farby, jeśli już, nie wozi się luzem tylko w puszkach/szczelnych opakowaniach.
                  • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:57
                    Nie mozna przewiezc lakieru do wlosow,zmywacza do paznokci itd.? Mi sie udalo zepsuc puszke z Farba przy gwaltownym hamowaniubig_grin ot walnela o rurkebig_grin
                  • murwa.kac Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:18
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Benzyny i innych łatwopalnych nie wolno przewozić komunikacją miejską.
                    > A farby, jeśli już, nie wozi się luzem tylko w puszkach/szczelnych opakowaniach


                    kawa w kubku termicznym to luzem lata po tramwaju wszak.
                    • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:45
                      murwa.kac napisała:


                      > kawa w kubku termicznym to luzem lata po tramwaju wszak.


                      To nie chodzi o to, czy coś luzem lata czy nie, tylko autobus czy tramwaj może nagle zahamować, i można sobie lub komuś krzywdę zrobić tym piciem czy jedzeniem.
                      • kfugktru23 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:57
                        Teczką czy torbą też można. I nikt nie je wrzących potraw. najwyżej letnie.
                        • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:31
                          kfugktru23 napisał:

                          > Teczką czy torbą też można. I nikt nie je wrzących potraw. najwyżej letnie.


                          Teczką nikogo nie ubrudzisz. Tramwaju czy autobusu też nie. wink
                  • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:16
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Benzyny i innych łatwopalnych nie wolno przewozić komunikacją miejską.
                    > A farby, jeśli już, nie wozi się luzem tylko w puszkach/szczelnych opakowaniach
                    > .

                    yhm
                    dlatego nie zdarza sie upadek farby i wylanie sie jej w tramwaju czy autobusie. PS. w autobusie byłam świadkiem ww
                    czyli zdarza sie, jednak bywa
                • madame_edith Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:55
                  Jasne, że tak. Ale akurat regulamin warszawskiego ZTM zabrania jedzenia i picia, a nie wożenia pomidorów. Takie są fakty, można się z tymi uregulowaniami nie zgadzać i nie korzystać.
                  • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:58
                    Dziecka butelka nakarmic nie mozna?wody miec nie mozna przy 30stopniowym upale?masakra
                    • baltycki Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:19
                      > wody miec nie mozna przy 30stopniowym upale?
                      Mozna, ale nie w kubku.
                      https://www.bahninfo-forum.de/embed_images/f15/9cc/a3e/660/6b6/293/04a/c79/a0c/632/df_1200x920.jpg
            • moni_kaw Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:53
              Bo jest gorąca???
        • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:37
          Zazwyczaj tak wlasnie jest ale widac regulamin dla warszawskiej komunikacji miejskiej przewiduje co innego 😂
          W koncu wunskie forumowe specjalistki jezdza do pracy limuzyna z szoferem a nie w pospiechu tramwajem z kanapka i kawa - takie cos to przeciez lans.
          • lady-z-gaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:42
            Tramwajem w godzinach szczytu, z kanapką w jednej ręce, a kawą w drugiej, to nie tylko lans, ale buractwo. Poza tym ani Ty, ani Edel nie musicie zdaje się jeździć warszawską komunikacją na codzień, więc nie rozumiem, czym się tak podniecacie. Tam, gdzie mieszkasz, możesz sobie wsiadać do komunikacji nawet z michą bigosu, mnie to nie przeszkadza.
            • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:44
              A to poza godzinami szczytu juz mozna?jak zywo przypomina mi kwekanie,ze emeryci i matki z wozkami jezdza w godzinach szczytu.
          • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:42
            Kanapki i kawa na wynos to normalka na kazdym dworcu.Musze pomyslem gdzie w moim miescie nie mozna tego kupic w bezposredniej bliskosci wezla komunikacyjnego. UPS wszedzie mozna
          • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:43
            Tak, to debilny lans.
            Zwykle panie dumnie trzymające kubki z kawą są bardzo starannie umalowane, śmiem więc twierdzić, że w aż takim pośpiechu nie wychodziły.
            • kropkacom Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:44
              I co z tego, że to lans? big_grin Hello!
              • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:48
                To, że nie padają z głodu i pragnienia na trasie Białołęka-Mordor tylko mają potrzebę pokazania, że sa taaakie zabiegane, trendy, jazzy i co tam jeszcze.
                • kropkacom Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:51
                  No i to jest argument aby iść z łapami? Nie, parada?
                  • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:56
                    Nie imputuj mi czegoś, czego nie napisałam. Fakt, że pani była głupia nie upoważnia nikogo do dotykania jej, szturchania, popychania, zabierania pożywienia, obrażania wulgarnie.
                    • kropkacom Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:59
                      No to nie zjeżdżaj z dyskusją od razu w kierunku lansu, bo ktoś może pomyśleć, że upoważnia wink
                      • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:00
                        Dlaczego? Lansowanie się w takiej formie można i warto obśmiać, bez atakowania fizycznie.
                        • kropkacom Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:07
                          Sobie jaja robisz? Niby dlaczego warto? Warto przestrzegać zasad w środkach komunikacji i tyle.
                        • sumire Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:38
                          Dlaczego warto? Aż tak cię boli, że ktoś sobie kawę na wynos kupuje? Witamy w XXI wieku.
                        • mynia_pynia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:21
                          Albo przypadjiem wpaśc na taką odstawioną osobe z kawą ... widok kawki na ołówkowej taliowanej spódnicy - bezcenny. Co do kanapki oki, co do kawy, coli, fanty w kubku z dekielkiem - nie.
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:59
                      Glupia,bo miala kanapke?ojp
                      • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:01
                        Nie, głupia bo piła kawę i jadła kanapkę w tramwaju. Mieć mogła, samo posiadanie nikomu nie wadzi.
                        • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:04
                          Jedzenie kanapki ani picie kawy mi nie przeszkadza,nie uwazam tego za glupie.
                • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:52
                  No coz,nie kazdy jest z zawodu biurwa mogaca zjesc kanapke i zaparzyc sobie kawke,a Klient niech czeka.
                  • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:57
                    Mój Boże, nie wpadłaś na pomysł, że można zjeść przed wyjściem z domu? Takie abc zdrowego żywienia, nie wychodzić bez sniadania. A w pracy są przerwy kodeksowe.
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:06
                      W pracy sa przerwy kodeksowe?w kazdej pracy? Wpadlas na to,ze ktos mogl zaspac,mogl byc korek,mogl dzieciak zachorowac i zamiast jesc trzeba bylo zorganizowac opieke itd.czy cie to przerasta
                    • ghrtth Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:11
                      Haha, przerwa kodeksowa big_grin.
                      Ja np. mam taką pracę (na zlecenie), że cały dzień jeżdżę z miejsca na miejsce. Nie mam samochodu (uprzedzam, bo z Tobą wszystko możliwe: to nie lans - po protu mnie nie stać big_grin), więc jeżdżę komunikacją. Rano głodna nie jestem, więc śniadania nie jem. Robię się dopiero trochę po południu, ale cały dzień jeżdżę. Jedyna moja możliwość, by cokolwiek w ciągu dnia zjeść to kupić kawę w żabka cafe (wiem, lans big_grin), cokolwiek do tego i zjeść w drodze na przystanek. W dodatku makijażu nie mam (ale to pewnie też jakiś egzotyczny lans). Mam nie jeść, bo inaczej się lansuję jedzeniem na ulicy? big_grin
                      Triss, przepraszam, ale jak Ty na to w ogóle wpadłaś, że ktoś JE i PIJE dla lansu? Podejrzewam, że ma to coś wspólnego z mierzeniem innych własną miarą. Plus z gigantycznym konformizmem. Zdechnij se, a dostosuj się! big_grin
                      • kfugktru23 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:20
                        No bo wiesz na starbucksa jej nie stać to frustracja wycieka jej uszami...
            • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:46
              Bo umalowane byc musza,wymaga od nich tego Praca,a Praca nie wymaga zjedzenia sniadania. U nas najczesciej jedzacymi kanapki i majacymi termosy z kawa sa kierowcybig_grin i nie,nie wysiadaja w celu zjedzenia z autobusu/tramwaju itd.
              • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:50
                Kierowca je w swojej kabince, nikomu nie dmucha w twarz i nikogo nie ubrudzi.
                A, praca wymaga bycia umalowaną?
                • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:53
                  Kierowcy autobusow sa w Pl pozamykani w kabinach?to musi byc b.bolesne. niebezpieczny kraj
                  • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:11
                    edelstein napisała:

                    > Kierowcy autobusow sa w Pl pozamykani w kabinach?to musi byc b.bolesne. niebezpieczny kraj


                    Kierowcy autobusów i tramwajów w PL mają swoje kabiny. Jest tam cieplutko (a w kierowanych przez nich pojazdach nie zawsze), jest bezpieczniej. Kierowcy w PKS-ach nie mają kabiny. tongue_out
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:18
                      To musi byc b.dziki kraj,w Niemczech nie maja,a ogrzewanie dziala.
                      • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:35
                        edelstein napisała:

                        > To musi byc b.dziki kraj,w Niemczech nie maja,a ogrzewanie dziala. >


                        W nowych tramwajach i autobusach kabiny są ładniutkie. Niestety, ale mnie się dość często zdarza, że w tramwaju jest zimno, a czasami tak grzeją, że ledwo daję radę przejechać kilka przystanków. A Ty nieudawaj, że nie wiesz jak wyglądają autobusy i tramwaje w PL. wink
                        • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:17
                          No nie wiem,w mojej miescinie tramwaje nie jezdzily,a autobusu jak wyjezdzalam nie mialy jeszcze kabinbig_grin
                          • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:38
                            edelstein napisała:

                            > No nie wiem,w mojej miescinie tramwaje nie jezdzily,a autobusu jak wyjezdzalam
                            > nie mialy jeszcze kabinbig_grin
                            >


                            Stare autobusy miały kabiny. Byle jakie, ale miały. Chociaż na owe czasy nie były znowu takie byle jakie. big_grin
                            np. takie:
                            https://nr.waw.pl/wp-content/uploads/2013/11/SDC11397-Kopiowanie.jpg

                            tutaj kierowca jest oddzielony szybą od pasażerów
                            https://d.polskatimes.pl/k/r/1/cb/73/516efe5e5bb18_p.jpg
                            • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:44
                              Za moich czasow byly te drugie ale bez tej szybybig_grin mozliwe,ze teraz juz sabig_grin
                      • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:54
                        Bezpieczniejszy niż Twój.
                        • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 10:29
                          Marz dalej
            • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:48
              No gdyby robily makeup w tramwaju to tez bylby problem i jedna z druga nazwalyby to lansem.
              • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:51
                Bo to dość obrzydliwe. Ostatnio widziałam dziunię, która nakładała sobie korektor, potem podkład, malowała rzęsy, przyciemniała sobie brwi, przez kilkanaście minut zdążyła zrobić pełny makijaż.
                • edelstein [...] 04.01.17, 18:55
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:58
                    Nie, to wskazanie przykładu złego wychowania. Rodzice nie nauczyli, że czynności pielęgnacyjno-kosmetycznych nie wykonuje się publicznie.
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:01
                      Rozumiem,ze ty w celu poprawienia makijazu udajesz sie do domu?po co sobie tak zycie utrudniac?
                      • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:37
                        edelstein napisała:

                        > Rozumiem,ze ty w celu poprawienia makijazu udajesz sie do domu?po co sobie tak zycie utrudniac?


                        Makijaż poprawia się w toalecie, a nie w każdym publicznym miejscu.
                        Niedługo to może, podpaski będą zmieniać w tramwaju, bo mamy XXI w. suspicious
                        • kfugktru23 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:59
                          zwłaszcza taki https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/6uRktkqTURBXy8zZTVkNWFiOGY3ZmJmMmU1MmVlNzE5ZjEzODU5N2EwZi5qcGVnkZMCAM0B5A
                        • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:19
                          Widze roznice miedzy nakladaniem pomadki,a zmiana podpaski.Nie ukrywam,ze mozliwosc zmienienia podpaski w autobusie bylaby b fajna.
                • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:10
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Bo to dość obrzydliwe. Ostatnio widziałam dziunię, która nakładała sobie korekt
                  > or, potem podkład, malowała rzęsy, przyciemniała sobie brwi, przez kilkanaście
                  > minut zdążyła zrobić pełny makijaż.

                  Skoro to cie brzydzi to po co sie ma nia przez kilkanascie godzin gapilas? Forma masochizmu? Psychiatra ci sie przyda.
                  • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:19
                    Minut. Bo siedziałam naprzeciwko.
                    • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:33
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Minut. Bo siedziałam naprzeciwko.

                      Siedzac naprzeciwko kogos gapisz sie na niego?to musi byc bardzo niekomfortowe doznanie dla tych ludzi.
                      • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:53
                        Nie, spuszcza wstydliwie wzrok i patrzy w buty jak Żyd na widok nazisty w 1940.
                • przystanek_tramwajowy Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:10
                  Ja widywałam taką codziennie, jak jeździłam 406. Wsiadała około 8.30 przy Dworcu Gdańskim i do Powązek Wojskowych była już wymalowana kompletnie. I tak codziennie. Ciekawe, czy nadal jeździ i robi sobie make-up?
                  • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:13
                    Doznalas z tego powodu jakiegos uszczerbku na zdrowiu?
                  • danaide Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:09
                    Nie razi (raz w metrze w Paryżu zobaczyłam dwie osoby niedaleko siebie, jedna dłubała w nosie, druga obgryzała paznokcie, do dziś pamiętam dzięki odrazie właśnie), bardziej żal mi kobiety. Jeśli robi makijaż w autobusie i to codziennie to znaczy, że tak ma poukładany grafik życiowy, wszystko dopięte na ostatni guzik. Ma dojazd do pracy z przesiadkami, może musi dzieciaki ogarnąć, każdy chciałby rano dłużej pospać. Czytałam kiedyś reportaż o ludziach dojeżdżających codziennie z Żyrardowa itp. Szacun.
                • sumire Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:44
                  Robienie makijażu? Obrzydliwe?...
                  • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:48
                    W autobusie o 7:30? Owszem, dosyć. No, dobra, Ciebie mogłoby nie razić. A gdyby pani zaczęła (latem) podgalać sobie włoski na nogach? Albo np. piłowała paznokcie? Albo skubała wąsik?
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:54
                      Dla mnie jest roznica miedzy wizazem a kosmetologia,dla ciebie nie?
                    • sumire Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:57
                      No, mnie nie razi. I widzę różnicę pomiędzy pudrowaniem nosa a piłowaniem paznokci.
                • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:17
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Bo to dość obrzydliwe. Ostatnio widziałam dziunię, która nakładała sobie korektor, potem podkład, malowała rzęsy, przyciemniała sobie brwi, przez kilkanaście minut zdążyła zrobić pełny makijaż.


                  Też takie egzemplarze spotkałam w tramwaju. Raz młoda dziewczyna malowała sobie rzęsy spiralą, mało oka sobie nie wybiła, bo tramwajem bardzo rzucało, a już miała bardzo mocny makijaż. Widać uznała, że ma za mało "tapety" na sobie.
                  Kiedyś dziewczyna w tramwaju zmywała paznokcie zmywaczem. Zasmrodziła cały wagon. Gdyby nie to, że już wysiadałam, to bym jej zwróciła uwagę. Innym razem zdarzyło mi się (w pekaesie), że młoda dziewczyna używała dezodorantu (psikała), a ja jako migrenowiec jestem uczulona na zapachy.
            • murwa.kac Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:28
              triss_merigold6 napisała:

              > Tak, to debilny lans.
              > Zwykle panie dumnie trzymające kubki z kawą są bardzo starannie umalowane, śmie
              > m więc twierdzić, że w aż takim pośpiechu nie wychodziły.

              boshhhhh
              naprawdę, Twój upadek intelektualny z roku na rok co raz większy. przysięgam.
              kiedyś to Ciebie się z przyjemnością czytało, nawet w przypadku odmiennego zdania. teraz prezentujesz takie ograniczenie, ze aż głowa boli.

              nie POMYŚLAŁAŚ, że może ta starannie umalowana pani, ma taką pracę, że MUSI? i skoro zaspała/zachorowało jej dziecko/samochód nie ruszył spod klatki/wpisz milion innych powodów spóźnienia - MUSIALA tapetę porządną nałożyć, BO TAKA PRACA i na śniadanie już czasu nie starczyło? ze przerwy kodeksowej nie może wziąć 5 minut po przyjściu do pracy. tylko najwcześniej po godzinie, półtorej? że je tą nieszczęsną kanapkę i pije kawe w tym tramwaju, bo jej się pechowo dzień zaczął, nie że pasjami uwielbia pożywać śniadanie w przybytku ztm??

              chryste, Triss, ogarnij się kobieto, bo aż żal czytac.
              • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:52
                W jakiej pracy karze się pracowników za to, że jednorazowo przyszli do pracy bez makijażu?
                • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 11:32
                  Hm... w burdelu? na rurce u Turka w Hamburgu?
                  • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 11:38
                    Tam raczej pracuje się nocą, więc nie jeździ porannymi tramwajami. I chyba takie Panie stać na samochód lub taksówkę do miejsca pracy.
            • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:18
              triss_merigold6 napisała:

              > Tak, to debilny lans.
              > Zwykle panie dumnie trzymające kubki z kawą są bardzo starannie umalowane, śmie
              > m więc twierdzić, że w aż takim pośpiechu nie wychodziły.

              a emaki nie są?suspicious
        • issa-a Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:39
          >Woda,kawa czy kanapka do takich nie naleza.

          mylisz się, nalezy. Przeczytaj regulamin, jest w każdym pojeździe.
          Jeśli tramwaj ostro zahamuje, a to moze się zdarzyc i często się zdarza, to woda, kawa zapewne się wyleje, na pasażera obok albo i tylko na podogę a tego też zabrania regulamin (zanieczyszczania pojazdu).
          Kanapka - rzecz dyskusyjna, zależy od "kanapki". Ale i tak, jesli pasażer stoi to przy hamowaniu moze wpaść z tłustą kanapką na kogoś obok.
          Poza tym nie znam kanapki, która nie wydziela zapachu. Chyba, że to chleb z masłem i sałatą wyłącznie ale to raczej baaardzo rzadkie, praktycznie niespotykane.
          • vaikiria Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:25
            Najwięcej zapachu to ludzie wydzialają a nie kanapki.
            • danaide Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:36
              ;D
    • whitney85 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:33
      Jakby to nie była młoda kobieta tylko młody byczek, bohater po 60 slowkiem by nie pisnal nawet jakby zamiast kawy był browar a kanapki papieros.
      Dodam, że nie popieram spożywania posiłków w środkach komunikacji, podobnie jak rozmów przez komórkę i stania cała drogę w drzwiach.
    • afro.ninja Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:34
      Mnie obrzydza jedzenie w tramwaju, nigdy bym nic tam nie zjadła. Rzadko się zdarza, żebym byla świadkiem jedzenia w tramwaju, jeszcze rzadziej w autobusie. Zawsze jednak wchrzaniaja to jedzenie młodzi ludzie. Częściej widuje mlodych facetów z piwem, nikt uwagi im nie zwroci, kazdy sie boi, a do panny to i owszem, bez problemu z morda staruszek skoczy.
      • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:40
        Obrzydza cie co konkretnie?
        • afro.ninja Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:49
          Zapach jedzenia wymieszany z zapachem (delikatnie powiedziane) tramwaju, bądź autobusu. Po prostu śmierdzi, więc jak tam można jeść? Zwłaszcza te nowe tramwaje i autobusy sa bardzo szczelne, ciężko czasami wytrzymać jazdę, a co dopiero jeść? A ludzie jedzą, najczęściej kebaby, kanapki, ale częściej jak pisałam widzę pijacych piwo, a jeżdżę okolo dziewiątej rano. Wsiadzie kilku bezdomnych żeby się ogrzać odór idzie na caly wagon, który zostaje nawet jak już wysiądą.
          • triss_merigold6 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:51
            Pijących piwo widywałam tylko w nocnych i czasem kibiców Legii jak jechali na mecz. Ale parę razy zdarzyło mi się wydrzeć na kogoś, kto próbował palić w autobusie.
            • afro.ninja Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:53
              Nigdy nie widziałam palacza. Codziennie tych pijacych nie widzę, ale tak raz na miesiąc to raczej tak. Jedacych rzadziej, zazwyczaj są to młodzi ludzie, którym nic nie przeszkadza. Przypomniał mi się jeden z wiekszych hardcorow. Pani obcinala sobie w autobusie paznokcie na stojąco, a wokół pelno ludzi, bo to bylo na trasie krakowskie przedmieście.
              • kfugktru23 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:00
                Pijący są najgorsi. Zasypiają, piwsko im się wylewa a środek transportu śmierdzi.
          • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:06
            No fakt, kebaby, piwo i smierdzacy pasazerowie...
        • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:08
          tez bym w zyciu nic nie jadła w autobuie czy tramwaju Też mnie to brzydzi.

          No i miałam pisać wczesniej...kązdy mądry, tak jak tuaj pan starszy...Gdyby nad nim stanął kols z piwem i kebabem to by trzymał ryj na kłódke i ręce przy sobie...Znalazl sie...pajac umoralniacz z ryjem.
    • lady-z-gaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 18:48
      >wiadomo podobne sie rozumie.

      zauważyłam big_grin
      • yamilca197 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:07
        lady-z-gaga napisała:

        > >wiadomo podobne sie rozumie.
        >
        > zauważyłam big_grin

        To dpbrze, szkoda tylko ze prawidlowych dla siebie wnioskow nie potrafisz wyciaganac. 😂
        EOT
        • lady-z-gaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:27
          Wyciągam wnioski i wiem, do kogo jesteś podobna, ale mi tego napisac nie wolno.
    • 71tosia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 19:03
      rozumiem ze w zatłoczonym tramwaju jedzenie czy picie kawy jest problemem dla innych pasazerow, ale na zalaczonym zdjeciu kobieta jest praktycznie sama, komu mialoby przeszkadzać ze pije kawe? Sama często zabieram rano kawe do samochodu bo często bardzo się spiesze, ok jade sama wiec w tym wypadku nikomu nie przeszkadzam.
      Napasc na kobiete to zdarzeniem kryminalnym i motorniczy miał obowiązek zawiadomić policje, to dlaczego ten pan to zrobil nie ma tu nic do rzeczy.
    • 18lipcowa3 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:06
      Poważnie to takie straszne jedzenie kanapki w tramwaju ?
      • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:25
        18lipcowa3 napisała:

        > Poważnie to takie straszne jedzenie kanapki w tramwaju ? >


        Ja nie toleruję jedzenia w komunikacji publicznej, zwłaszcza na krótkich trasach. Co innego jazda długa, czy to pociągiem czy autobusem.
        Nie toleruję, bo uważam, że kilka lub kilkanaście minut można wytrzymać bez jedzenia i picia, a poza tym ludzie często brudzą tym jedzeniem (kruszą, rzucają papiery na podłogę lub zostawiają koło siedzenia, szeleszczą opakowaniami). A najbardziej nie znoszę chipsów i tego odgłosu chrupania, zwłaszcza jak ktoś siedzi za mną. Ludzie też bardzo często nie umieją jeść, tylko żrą - mlaskają, siorpią.
        • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:22
          Skad wiesz czy ktos ma krotka czy dluga trase za soba,albo przed soba.Oswiece cie,to,ze Autobus jedzie z punktu a do b,nie oznacza,ze punkt a byl poczatkiem,a Punkt b koncem trasy dla czlowieka x.
          • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:46
            edelstein napisała:

            > Skad wiesz czy ktos ma krotka czy dluga trase za soba,albo przed soba.Oswiece cie,to,ze Autobus jedzie z punktu a do b,nie oznacza,ze punkt a byl poczatkiem,aPunkt b koncem trasy dla czlowieka x.


            Autobusy miejskie czy tramwaje raczej nie mają bardzo długiej trasy. Co innego autobusy dalekobieżne czy pociągi. A mówimy o komunikacji miejskiej, a nie dalekobieżnej.
            Ja całe swoje życie jeżdżę komunikacją miejską (a mam już dużo lat 50+) i modę na jeżdżenie czy picie w środkach komunikacji miejskiej, widzę dopiero od iluś lat. Wcześniej tego się raczej nie spotykało. To jest po prostu moda. wink
            • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:13
              I uwazasz,ze z tej komunikacji miejskiej nie moze skorzystac osoba,ktora wlasnie wyladowala powiedzmy na Modlinie?
              • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:22
                edelstein napisała:

                > I uwazasz,ze z tej komunikacji miejskiej nie moze skorzystac osoba,ktora wlasnie wyladowala powiedzmy na Modlinie?


                Jakoś u tych jedzących, nie widuję walizek. tongue_out
                • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:37
                  Serio latasz wylacznie z walizkami. Ja latam czesto z zwykla podreczna torba.Potrafie rowniez pojechac pociagiem z miasta a do b,tylko po to by w b isc do sklepu,ktorego nie ma w miescie atongue_out
                  • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:45
                    edelstein napisała:

                    > Serio latasz wylacznie z walizkami. Ja latam czesto z zwykla podreczna torba.Po
                    > trafie rowniez pojechac pociagiem z miasta a do b,tylko po to by w b isc do skl
                    > epu,ktorego nie ma w miescie atongue_out


                    Pociągi i samoloty to inna bajka. Mówimy tu o komunikacji miejskiej czyli autobusach, tramwajach, metrze. Można się najeść w pociągu czy samolocie.
                    >
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:50
                      Czym mozna sie najesc w pociagu podmiejskim?
                      • danaide Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:12
                        Tym, co właśnie zakupiłaś na dworcu kolei podmiejskiej.
            • danaide Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:10
              infotram.pl/46-najdluzsza-linia-tramwajowa-w-polsce_more_44221.html
            • vaikiria Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:14
              Zależy od miasta. W Warszawie spokojnie możesz spędzić w komunikacji miejskiej dwie godziny, jak musisz przejechać np. z Białołęki do Wilanowa. A jak się trafią korki to i dlużej.
        • noemi29 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:41
          Ale jakie kilkanaście minut???? W jakiej pracy masz przerwę od razu po przyjściu????
          Ja wiem, że trzeba się tak organizować, żeby zdążyć zjeść w domu. Sytuacja hipotetyczna:
          dziecko pół nocy wymiotuje, matka rano jest jak zombie, ledwo zążyła sie ogarnąć, w drodze szamie kanapkę bo po przyjściu do pracy czekają klienci, przerwa w połowie dnia. Dla ciebie to kilkanaście minut jazdy, a dla niej pół dnia na głodniaka.
          • nickbezznaczenia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:46
            Nie zmienia to faktu,że w autobusie/tramwaju jeść nie należy.
          • asia-loi Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:50
            noemi29 napisała:

            > Ale jakie kilkanaście minut???? W jakiej pracy masz przerwę od razu po przyjściu????


            Ci ludzie, których ja najczęściej widuję jedzących, to są najczęściej uczniowie/studenci.
            Już nie dorabiaj ideologii, że każdemu jedzącemu coś się strasznego rano przytrafiło i musi jeść w komunikacji miejskiej. Po południu też zresztą jedzą.
            Zresztą niech jedzą, byle by tylko nie brudzili (kruszyli, na podłogę i siedzenia, zostawiali papiery/opakowania, nie mlaskali i siorpali itd). wink
          • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:15
            prooosze cie.... ematkowe dziecko nie choruje, a ematka nigdy nie wygląda jak zombie, nigdy nie zasypia, nigdy sie nie spóoźnia, zawsze ogarnieta na czas.Na rano ma mozliwośc posiedziec, popijając spokojnie kawę i czytając gazete wink


            rozbroiło mnie-szeleszczący papier od kanapek. Padłam big_grin
          • issa-a Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:00
            >Dla ciebie to kilkanaście minut jazdy, a dla niej pół dnia na głodniaka.

            to może zjeść między przystankiem a pracą, jak już musi, nprawdę...
            A jeśli palisz i też nie zdązysz, z powodu jak wyżej, to też "dymka" w tramwaju puszczasz?
            Poza tym ja właśnie przy dzieciach oduczyłam się jedzenia sniadań. Po jakims czasie już nie chciało mi sie jeść rano, nawet nie mogłam niczego przełknąc do poludnia.
            Waga idealna była, zdrowie też.
            Dlaczego akurat TRZEBA jeśc rano? bo jakis dietetyk tak twierdzi?
            • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:05
              ja moge nie jeść do 13tej, ale mój mąz i dzieciaki jak nie zjedzą rano boli ich głowa później
              • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:50
                Ja nie przełknę niczego przed 9.00-10.00.
            • sumire Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 10:36
              Bo niektórzy ludzie muszą? Inaczej źle się czują. Na przykład ja tak mam.
              Poza tym nie porównujmy może czynności generalnie niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania organizmu z nałogiem.
              • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 11:00
                To spożywasz jedzenie w domu. Albo jak już naprawdę nie możesz się "wyrobić" na przystanku.
      • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:50
        Straszne nie, ale chamskie tak.
    • milka_milka Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:14
      Za coś takiego w Singapurze płaci się wysoką karę. Tam powszechnie wiadomo, że w autobusach i metrze się nie je, jest jasny zakaz. I żyją! I czysto jest!

      Czyli da się. A u nas problem straszny, bo nie można popić i pojeść w tramwaju...
      • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:22
        A jakie czyste powietrze jest w Singapurzebig_grin
        • milka_milka Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:35
          Ale ja nie piszę o powietrzu, z kanapkami w metrze nie ma nic wspólnego.
          • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:24
            Ma duzo wspolnego,w maskach przeciwgazowych ciezko jesc,a bez nich ciezko oddychac.
            • milka_milka Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:39
              Błysnęłaś. Naprawdę od niejedzenia kanapek w tramwaju/autobusie/metrze zanieczyszcza się powietrze?
              • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:46
                Wiedzialam,ze nie zrozumieszbig_grin
            • milka_milka Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:43
              Aż sprawdziłam Wcale nie ma złej jakości powietrza, skąd masz takie dane?
              • 71tosia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:05
                smog w Singapurze jest zwizany z pozarami lasow w Malezji i Indonezji (wypala sie je by sadzic palmy), zwiazek tematyczny z jedzeniem kanapek w warszwskim tramwaju jednak jest chyba daleki wink
                • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:14
                  Stawianie za przyklad miasta w ktorym idzie sie udusic jest smieszne
                  • milka_milka Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:18
                    Widziałaś dane? Byłaś tam?
                    • edelstein Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:40
                      Widze ostrzezenie na stronie ministerstwabig_grin wystarcza mi,plus zdjecia z googla.
                  • milka_milka Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:20
                    Byłaś tam? Widziałaś? Sprawdziłaś dane?
                  • senin1 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:30
                    nidgy nie bylas w Singapurze, prawda?
      • sumire Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:22
        No żyją. Gumy też im żuć nie wolno i też żyją.
        Niemniej robienie arcyproblemu z tego, że ktoś zjadł kanapkę w miejscu publicznym, jest cokolwiek śmieszne (może czas porozmawiać o jajkach na twardo rozpakowywanych, gdy tylko pociąg rusza ze stacji...), a nazywanie lansem faktu, iż ktoś wydał parę złotych na kawę w papierku, bo może nie zdążył wypić w domu, jest jeszcze śmieszniejsze.
        • agni71 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 20:34
          No dobra, nie wolno jeść, a przewozić wolno? Jakos bardziej mnie razi zachowanie krzepkiego 60-latka w tym przypadku, choć, oczywiście też nie zyczę sobie byc narażana na oblanie czy upaćkanie jedzeniem.
        • lady-z-gaga Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 11:21
          >Niemniej robienie arcyproblemu z tego, że ktoś zjadł kanapkę w miejscu publicznym, jest cokolwiek śmieszne (może czas porozmawiać o jajkach na twardo rozpakowywanych, gdy tylko pociąg rusza ze stacji...), a nazywanie lansem faktu, iż ktoś wydał parę złotych na kawę w papierku, bo może nie zdążył wypić w domu, jest jeszcze śmieszniejsze.

          Przecież arcyproblem zrobił facet w tramwaju, a my tu na forum wymieniamy tylko poglądy smile sadzisz, że jak ktoś krytykuje opisane zachowanie, to znaczy, że wezwałby policję albo zrobił awanturę? smile
          Dla mnie cudze smrodki jedzeniowe (bo nawet smaczne jedzenie potrafi śmierdzieć dla osób postronnych) to co najwyżej niewielki dyskomfort, dopóki nie grozi mi uwalanie keczupem albo zachlapanie cudza kawą. Natomiast ocenianie tego jako lans bierze się stąd, że mieszkam w Warszawie i tutaj mnostwo ludzi naprawdę lansuje się w ten sposob. Co nie wyklucza oczywiście, że istnieje odsetek takich, ktorzy naprawdę są zmuszeni do biegania z kawą w ręce. Mimo wszystko uważam, że kulturalniej było by coś zjeść i wypić na przystanku, na ulicy, albo zanieść do pracy i tam spożyć (jesli ktoś naprawdę nie ma 5 minut, aby zrobić to tam, gdzie jedzenie kupił), niż urządzac sobie piknik w tramwaju pełnym ludzi. Poza tym skoro jest regulamin, to nie ma o czym dyskutować.
          • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 11:42
            Regulaminy poszczególnych miast transportu miejskiego mogą się od siebie różnić. W moim stoi wyraźnie, że zabroniony jest przewóz rzeczy (może nie dokładnie tymi słowami bo piszę z pamięci), które mogłyby ubrudzić pojazd lub pasażerów. Kawa jak najbardziej może kogoś nie tylko ubrudzić, ale i poparzyć. Kilka razy co najmniej nie leżałam w autobusie po nagłym hamowaniu tylko dlatego, że trzymałam się rurki obiema rękami. Osoba wsiadająca nawet do całkiem pustego autobusu nie przewidzi czy za dwa przystanki nie zrobi się tłok, a kierowca zmuszony sytuacją na drodze nie będzie musiał ostro hamować.
    • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:07
      zaraz? moment... jade do pracy , jeden przystanek, dwa.... Nie moge wsiąść z kawą kanapka w ręce? nie wierze ze ta pani jadła kanapkę w tramwaju?
      • lieu Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:15
        "nie wierze ze ta pani jadła kanapkę w tramwaju?"

        a dlaczego w to nie wierzysz?
        • black.sally Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:04
          boooo- jeżdżąc komunikacja miejską staram sie siegnąc pamięcia i... nie widzialam jędzących i pijących w tramwaju czy autobusie.
          Ale... poczytałam watek i ok... wiedzę,że takie rzeczy sie zdarzają wink
        • dziennik-niecodziennik Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:47
          Bo pani -wedlug artykulu - nadal miala kanapke zafoliowana. Zreszta na zdjeciu widac tego nieszczesnego sandłicza, nie wyglada na zezartego.
    • olga_jaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 21:37
      Dopóki nikt mi nie polewa po nogach kawą, to mi zwisa, czy je i pije w tramwaju. Choć jakbym dostała paroma okruchami, to pewnie bym się otrzepała i pożyczyła wymownie smacznego, ale na bank nie robiłabym megaafery.
      Pan starszy został oblany gorącą kawą czy ufafloniony kanapką? Bo to nie wynika z artykułu.
      Jak mówię, mnie osobiście jadacze tramwajowi nie przeszkadzają. Za to do szału doprowadzają mnie głośni umoralniacze i naprawiacze świata, a ci zazwyczaj występują wśród ludzi 50+. Uczestnik opisanej tu tragedii greckiej zdaje się być przedstawicielem tej grupy. Czy miał rację czy nie, rękoczynów nic nie usprawiedliwia. Gdyby mnie uderzył, przykleiłabym mu tę kanapkę na czole!
      • 71tosia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:10
        mnie znacznie bardziej przeszkadza np taka rozmowa
        'bo wiesz jak on k.. zadzwonil to ja mu k... powiedzialam ze na h.... on dzwoni' - i ostanio okazalam sie naprawiaczem swiata, nie wytrzymalam zwrocilam uwage. Stajac w kolejce do kasy w sklepie nie musze wysluchiwac takich rewelacji.
        • olga_jaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:20
          Też prawda. Co więcej, z obserwacji mych osobistych wynika, że pod względem wyrzucanych z siebie bluzgów płeć piękna bije panów na głowę. Ja mam na to jedyny sposób: słuchawki douszne + radio (rzucanie spojrzenia nie działa w 99,9 %).
          • 71tosia Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:28
            ale tu akurat chyba problemem jest ze nikt nie zwraca uwagi, wiec osoby zucajace tymi k... publicznie uwazaja ze innym to nie przeszkadza?
            • olga_jaga Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:35
              Ja raz zwróciłam uwagę dwóm nastolatkom. W odpowiedzi usłyszałam (cytuję): "Zamknij ryj". Uznałam, że nie będę kopać się z koniem i na siłę naprawiać czyjejś porażki wychowawczej.
    • anorektycznazdzira Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 22:44
      ale cyrk big_grin
      • raczek47 Re: Bitwa o kanapkę 04.01.17, 23:21
        wysiadłam raz z autobusu z nogawką letnich, jasnych spodni uwalonych barszczem czy pomidorową, które ktoś wiózł z trojaku z pracy do domu.Ścisk był makabryczny, a szkodę zauważyłam dopiero , jak wysiadłam.
        Syn przyjechał raz do domu w ciemnej kurtce, wysmarowanej z tyłu jakimś jogurtem, który chyba pękł komuś w torbie.
        Równie dobrze, jak kawą czy kanapką można więc zostać uwalonym czyimś obiadem, niby bezpiecznie wiezionym w siatce albo rozbitymi jajami czy pękniętą śmietaną z czyjejś torby z zakupami.Może należałoby zakazać przewożenia zakupów, bo może pęknąć jogurcik albo pomidor się rozchlastać?
        A i pewnie niejedna z was zaliczyła gumę przyklejoną do siedzenia po podróży komunikacją miejską.
        Różnie się zdarza w miejscach, gdzie jednocześnie jest wielu ludzi.Nie było napisane,że dziewczyna jadła i piła, tylko,że trzymała to w rękach.Facet ordynus i cham do potęgi entej.I to on, a nie dziewczyna był wg mnie winny zatamowania ruchu i całej tej afery.
        Zafoliowana kanapka czy kawa w kubku z wieczkiem może być mniej niebezpieczna dla współpasażerów niż zwykłe spożywcze zakupy wiezione w siatce.
        Tak,że ten tego, spasujcie, bo wątek się przerodził w kretyńskie bicie piany.



        • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:48
          W regulaminie MPK krakowskiego pisze, że nie wolno przewozić rzeczy, które mogłyby ubrudzić innych pasażerów. Zakupy spożywcze można tak zabezpieczyć, żeby nie zrobiły nikomu szkody, nawet w ścisku np. zapakować do dwóch grubych reklamówek
        • anorektycznazdzira Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:52
          Ależ oczywiście, że nie wolno przewozić obiadu w trojaku tak, żeby kogoś upaprać. Tak samo nie wolno przewozić farby olejnej tak, aby się wylała i niemowlęcia tak, aby kogoś osikało. Rzecz w tym, że zakaz nie ma cudownej mocy sprawczej i samym swoim istnieniem nie załatwia idealnego przewozu wszystkiegosmile
    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 00:04
      Eeee myślałem, że będzie coś o puczu. Lypa!

      Xsionnc
    • kaz_nodzieja Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 08:46
      Obie strony zachowały się źle. Paniusia powinna mieć na względzie innych. Mogła oparzyć kogoś swoją kawusią. Pan nie powinien naruszać czyjeś nietykalności, zwłaszcza kobiety. Powinien najwyżej słownie zwrócić jej uwagę i jakby nie podziałało udać się do kierowcy.
    • triismegistos Re: Bitwa o kanapkę 05.01.17, 10:32
      Cudny wątek big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka