Dodaj do ulubionych

Jedzenie do pracy

29.01.17, 13:21
Jakie jedzenie nosicie do pracy? Podzielcie się rozwiązaniami, bo weny mi brakuje, ciągłe kanapki wychodzą mi bokiem. Mamy w pracy mikrofalę.
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 13:25
      Skoro masz mikrofale, to wszystko możesz zabierać, nie?
      Ja nosze głównie resztki z wczorajszego obiadu.
      • ap.so Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:02
        Właśnie nie wszystko sad jestem rosołowā maniaczkā i często gotuję rosół. Czasem I od mamy dostanę słoiczek niedzielny. Nie mam pojęcia czy mamy złom w pracy czy coś źle ustawiam, ale zawsze czysty klarowny aromatyczny rosół po wyjęciu z mikrofali wyglada jak biały barszcz z dziwnym posmakiem. Błe smile
    • cauliflowerpl Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 13:29
      Głównie ryże, makarony, kasze w każdej postaci, do tego surówki.
      Teraz gdy zimno, chętnie warzywa strączkowe w postaci dań jednogarnkowych. W lecie sałatki.
      Unikaj wszystkiego, co powinno być chrupiące (frytki, panierowane mięso i ryby), bo odgrzewane w mikrofali oklapnie.
      Do tego zwykle sałatę - szukaj w google "sałata w słoiku" - tak przygotowana będzie świeża (robię na dwa dni i stoi w pojemniku w lodówce, spokojnie wytrzymuje), na przykład tak:
      ohme.pl/lifestyle/kuchnia/salatka-w-sloiku-5-sprytnych-pomyslow-na-salatke-na-wynos/
    • afortunada Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 13:34
      Zwykle staram się zabierać coś, co da się szybko przyrządzić poprzedniego dnia. Najczęściej:
      - makaron z kurczakiem w sosie śmietanowo-curry (czasem z pieczarkami)
      - makaron ze szpinakiem (szpinak + feta + czosnek)
      - makaron z sosem pomidorowym i różnymi wariacjami (wrzucam, co mam - czasem mięso - kurczak, tuńczyk, kiełbasa, kabanosy, albo wege - pieczarki, czosnek, przyprawy, cukinia itp)
      - o zgoro, makaron lub ryż z sosem ze słoika! (jak na leniwca, to sam sos, jak mi się chce, to dodaję swoje warzywa)
      - dania gotowce - pierogi, kartacze, pyzy
      - tortille z nadzieniem różnym (niby-meksykańskie, lub z serkiem i łososiem, lub kurczakiem itp)
      - ryż z kurczakiem, fasolą, kukurydzą, papryką, pomidorami

      To jedzenie w pracy stanowi też dla mnie normalny obiad, więc musi być konkretnie smile
    • solejrolia Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 13:37
      Lubie np. bułki drozdzowe +jogurt/maślanka
      (Sama piekę, są to np jagodzinka, różne szneki, muffinki ale też wytrawne czy to paszteciki, krokieciki, pierogi pieczone lub smażone itd itd itd)

      Sałatki na bazie makaronu lub kaszy lub ryżu.
      Kurczak z warzywami.
      Zupa np jarzynowa.
      Owsianka z bakaliami
    • lola211 Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 14:01
      Zupy, curry, jednogarnkowce,miesa w sosie plus warzywa na cieplo,pierogi.
    • karo.8 Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 18:07
      Wlasnie zrobilam salatke z ciecierzycy na dwa dni. dla domowników gotuje cos innego
    • liliawodna222 Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 18:11
      Kupuję sobie na ogół zupę w stołówce, czasem drugie danie. Jeśli nie, to po prostu kanapkę, serek wiejski lub banana. Mam problem z gotowaniem w domu (nie lubię, nie umiem, nie mam pomysłów), więc nie wyobrażam sobie, że miałabym się głowić x 2 wink dlatego nie noszę ze sobą nic gotowanego. Ale z tego, co przyuważyłam, to koleżanki przynoszą jakieś makarony z warzywami.
    • lauren6 Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 18:16
      Owoce, warzywa (pomidory cherry, ogórki kiszone). Serek wiejski, jogurty pitne. Obiad, głównie kupowany, rzadziej resztki z niedzielnego stołu. Czasem ciasto.
    • issa-a Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 20:55
      my też mamy mikrofalę w podręcznej kuchence. Nigdy z niej nie korzystam ale koledzy (nie koleżanki, zaznaczam) korzystają nader chętnie. Kapuchą, jakimis pomidorami itd itp jedzie na całe służbowe pomieszczenie. A zaznaczę tylko, że przychodza tam także petenci, obcy ludzie. Smród trudny do wytrzymania, także dla współpracownikow.
      Ja sama zabieram do pracy, oprocz kanapek, jakieś sałatki, serki w oryginalnych pojemniczkach plastikowych. I to też zabieram tylko dlatego, że pracuję jednorazowo po kilknaście godzin. Przy normalnych 8 to w ogóle bym nie jadła w pracy.
      Im mniej żarcia tym lepiej dla sylwetki, nie przsadzajmy z tym "musze jeść" (wlaściwie "muszę żreć").
      • simply_z Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:05
        nie macie wentylatorów?
        • liisa.valo Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:12
          Nie zawsze pomaga. Mój kolega kiedyś zapiekanką z jakimś starym serem zasmrodził całe piętro.
        • issa-a Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 12:56
          >nie macie wentylatorów?

          ba, nawet okna mamy.
          Tak w ogole to mamy klimatyzację ale najwyraźniej, nie była przewidziana do garkuchni tylko do pomieszczeń biurowych raczej. W razie potrzeby otwieram okno, szybciej przewietrzy.
          Poza tym w pracy są bufety, kilka, i stołówka z obiadami. I tam powinni żywic się ci, ktorzy musza zjeść coś na cieplo.
          Kiedyś bywałam w duzym sklepie meblowym i tam panie sprzedawczynie siedziały za tymi swoimi kontuarkami i wcinały jakieś kluchy czy inne dania obiadowe. Smród na całej sali.
          Ja rozumiem, że ludzie muszą jeść. No ale załatwiać też się muszą a jednak nie robią tego wszem i wobec. Czyli, że mozna jakos zaspokoić swoje potrzeby, bez utrudniania funkcjonowania innym.
          • cauliflowerpl Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 13:38
            Zjedz (zezryj?) troche czekolady, bo jakas przedziwna irytacja z Ciebie az paruje big_grin
            Rozne sa firmy, rozne miejsca wydzielone do jedzenia maja, a rozne osoby lubia i moga roznie ZREC.
            Dziewczyna pyta o dania do odgrzewania w mikrofali, wiec chyba ocenila sytuacje i doszla do wniosku, ze moze w swojej pracy swobodnie zrec kluchy bez szkody dla sylwetki big_grin
            • issa-a Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 17:22
              >Zjedz (zezryj?) troche czekolady, bo jakas przedziwna irytacja z Ciebie az paruje

              nie obchodza mnie cudze sylwetki. Natomiast obchodzą mnie moje warunki pracy.
              Tak, jestem zirytowana i nie tylko ja, zapewniam. Codziennie pichcenie (czyt. smrodzenie) obiadkow w mikrofali wpływa na mój dyskomfort. Takze innych. Większość jednak korzysta ze stołówki a w mikrofali podgrzewa to, co nie smrodzi.
          • baltycki Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 15:58
            > Kiedyś bywałam w duzym sklepie meblowym i tam
            > panie sprzedawczynie (...) wcinały jakieś kluchy czy inne dania obiadowe.
            > Smród na całej sali
            Sklep meblowy.
            Nie sklepik, kiosk, pawilonik.
            Ikee zasmrodzily kluchami.
            • issa-a Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 17:16
              >Sklep meblowy.
              >Nie sklepik, kiosk, pawilonik.
              >Ikee zasmrodzily kluchami.

              nie znasz innych sklepow?
              Emilka to była, o ile wiesz co to jest. Na Cybernetyki, w Warszawie. Baaardzo duzy sklep, smród na całą sale (halę) był. Może dlatego zlikwidowali już?
      • ap.so Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:06
        Bez przesady z tym żarciem. Sā ludzie którzy np jak ja muszā jeść często małe porcje z powodu choroby
      • chlorella_zielona Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:25
        Niektórzy wolą jeść częściej, ale mniejsze porcje. Jakbym miała przez 8 godz pracy nic nie zjeść, około 14 nie byłabym w stanie pracować.
        • drinkit Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 22:10
          ja już o 12 robię się zła jak nie zjem
          • cauliflowerpl Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 09:06
            O 12? Ja po sniadaniu zjedzonym o siodmej (kanapka, banan, kilka orzechow), o 10 umieram z glodu i potrzebuje dwoch kotletow z soczewicy z salatka big_grin
            Ale ja zawszw duzo zarlam.
      • ummamir Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 14:44
        issa-a napisała:

        > my też mamy mikrofalę w podręcznej kuchence. Nigdy z niej nie korzystam ale kol
        > edzy (nie koleżanki, zaznaczam) korzystają nader chętnie. Kapuchą, jakimis pomi
        > dorami itd itp jedzie na całe służbowe pomieszczenie. A zaznaczę tylko, że przy
        > chodza tam także petenci, obcy ludzie. Smród trudny do wytrzymania, także dla
        > współpracownikow.
        > Ja sama zabieram do pracy, oprocz kanapek, jakieś sałatki, serki w oryginalnych
        > pojemniczkach plastikowych. I to też zabieram tylko dlatego, że pracuję jednor
        > azowo po kilknaście godzin. Przy normalnych 8 to w ogóle bym nie jadła w pracy.
        > Im mniej żarcia tym lepiej dla sylwetki, nie przsadzajmy z tym "musze jeść" (wl
        > aściwie "muszę żreć").

        No pewnie najlepiej rano jogurcik, w pracy nic i wieczorem w domu nawpierniczac sie do wypęku. Szczupła sylwetka gwarantowanasmile
        • issa-a Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 17:13
          >Szczupła sylwetka gwarantowanasmile


          dokladnie tak. Przy takim odzywianiu ważyłam 50 kg.
          Kiedy bylam na wychowawczym i odzywiałam się regularnie, ważylam 10 kg wiecej.
      • olinka20 Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 18:48
        Od kiedy pomidory "jadą" ???
    • liisa.valo Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 20:59
      Wszystko zabieram. Sałatki na kuskusie, makaronowe, raczej na zimno, bo jedzenia z mikrofali nie darzę miłością. Inna sprawa, że nie zawsze mam kiedy zjeść.
    • huexido Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:00
      Na jutro mam:
      *8:30 warpa pełnoziarnistego z serkiem chrzanowym, szynką, paprykami żółtą i zieloną i sałatą lodową
      *12:00 humus domowy i dwie marchewki w słupkach, dwa orzechy brazylijskie
      *przed 16:00 zupa gołąbkowa
      awaryjnie dwa jabłka plus mały pojemniczek orzechów, ale nie koniecznie je zjem
    • aga_sama Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 21:51
      Zabieram wszystko, co nie śmierdzi. Omijam sosy pomidorowe (chyba że zjadam na zimno jako sałatkę makaron z sosem i parmezanem), śmietanowe, wszystkie pochodne kapusty. Mam termos esbit, zabieram zupy i gulasze. I curry. Uwielbiam. Grillowane warzywa do odgrzania lub na zimno jako sałatka, placki z cukinii, placki z kukurydzy. Pasty: hummus, baba ganush, pasta z wątróbki, do tego pieczywo i warzywa w słupki. Awaryjnie mam paczkę płatków i jogurt w służbowej lodówce. Czasem wrzucam zwykłą kanapkę z wędliną i serem do mikrofali na pół minuty.
    • karotka_plus Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 22:15
      W obecnej pracy nie mam mikrofali.
      Robię kanapki/bułki.
      Owoce - głównie jabłka i banany.
      Sałatki (np. sałata lodowa, papryka, makaron, kukurydza, groszek - moxy mogą być różnorakie) - starcza mi na dwa dni.
      Raz w tygodniu kupuję drożdżówkę.
      Rzadko ale jednak - gorący kubek wink
      Towarzystwo z pokoju - sałatki, kanapki, jogurt naturalny z zamrożonymi owocami (ze swojego ogródka).
      W innych pokojach - sałatki, kanapki, czasem świeżo kupione pieczywo, jakiś serek.
      W innym pokoju jedzą paprykarz big_grin Jest mix jedzeniowy wink
      W poprzedniej pracy była mikrofala - dziewczyny gotowały sobie na 2 dni makaron/ryż z kurczakiem i warzywami i odgrzewały.
    • drosetka Re: Jedzenie do pracy 29.01.17, 22:30
      Kiedyś pracowałam głównie popołudniami to brałam do pracy obiad ugotowany do południa w domu.teraz pracuje rano i nie jem śniadania w domu.więc biorę z reguły kanapki.jogurt.czasem sałatkę.b.lubię na bazie makaronu lub kaszy kuskus z kurczakiem i warzywami.Albo brokuł feta.jajko.pomidory suszone i co tam jeszcze mam z sosem jogurtowym..żałuję że po drodze do pracy nie mijam żadnego sklepu.bo czasami mam ochotę na rogalika maslanego albo drożdżówke,choc na pewno lepiej dla sylwetki.
      • yvona73pol Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 09:21
        Nie potrzeba mikrofali. Magiczne slowo - bento. Na zachete podaje stronke, gdzie wyluszczona bardzo przystepnie idee oraz pogladowe przyklady. Ja juz wczesniej troche robilam i mam kilka ksiazek, a ta stronka mi pare rzeczy rozjasnila i zachecila do ponownej proby (troche ostatnio zarzucilam).
        www.littlejapanmama.com/2012/05/easy-bento-recipe-how-to-make-japanese.html
        • sayyida Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 13:59
          Ja jem bento i nawet nie wiedziałam, że to się tak nazywa. Z tym, że zamiast ryżu mogę mieć ziemniaczki, makaron, kaszę albo nic smile
    • marianna1960 Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 09:45
      Nie jem w pracy
    • julita165 Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 10:01
      No to ja podbijam i utrudniam. A co ja mam nosić do pracy zamiast kanapek z chudą wędliną, ale dodam że nie mam ani mikrofali ani lodówki a dieta musi być wybitnie ubogotluszczowa, a na dodatek odpadają gruboziarniste kasze oraz warzywa z rodziny "fasolowatych i kapustnych". Jakieś propozycje ?
      • yvona73pol Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 10:15
        patrz powyzej, bento smile
        Mozna robic naprawde przerozne wariacje. Idea bento jest to, ze moze byc jedzone rowniez na zimno, jest roznorodne i mozna dopasowywac stosownie do spozywajacego.
        • barefoot_duck Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 15:14
          Masa pomysłów na bento na Pintereście! Nawet przepisów nie trzeba, wystarczy zdjęcia pooglądać.
          Z moich ostatnich odkryć ubogotłuszczowych zastępujących pieczywo-kanapki: cieniuteńkie omlety, jak naleśniki. Mogą być z samego białka. Zawinąć w to można mnóstwo dobrych rzeczy, ja bardzo lubię kiełki lucerny, pokruszony chudy twaróg i pokrojoną w piórka paprykę. Albo mnóstwo świeżej kolendry i pokrojona pieczona/gotowana pierś z kurczaka lub indyka i ewentualnie w malutkim pojemniczku trochę ulubionego dressingu do tego (fajnie pasuje na bazie jogurtu).
    • barefoot_duck Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 13:58
      Ja do pracy noszę aż 3 posiłki. Staram się jeść mało, ale regularnie i dość często, a śniadania nie potrafię w siebie wtłoczyć przed wyjściem z domu, więc do pracy potrzebuję śniadania nr 1 i 2 i obiadu. Mam pojemniki zwykłe, mam fajne pojemniki bento.
      Dzisiaj na śniadanie miałam sałatkę tabuleh (na kolację wczorajszą zrobiłam większą porcję z przeznaczeniem od razu na śniadanie), na drugie śniadanie - jogurt z musem z truskawek (mus z domowej mrożonki), a na obiad mam gulasz z ciecierzycy i warzyw (z zasobów zamrażarkowych).
      Dania obiadowe to często dania jednogarnkowe. 2-3 razy w tygodniu mąż lub ja robimy jakieś inne danie w ilości hurtowej, od razu pakujemy w małe pojemniki, podpisujemy i ładujemy do zamrożenia. Tym sposobem mamy zawsze miks różności w zamrażarce, że tylko trzeba wieczór przed pracą coś sobie wybrać.
      Z dań niejednogarnkowych obiadowych - pierś z kurczaka pieczona lub ryba pieczona i miks warzyw gotowanych na parze/duszonych, ewentualna kasza do tego. Dość często makarony z sosami, zwłaszcza warzywnymi - ale te mrożę już wymieszane z makaronem i poporcjowane.
    • ira_08 Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 18:50
      Normalne smile Z wyjątkiem ryb czy innych "pachnących". Dziś był makaron ryżowy z warzywami i fasolą, jutro risotto warzywne. Z innych: pieczony indyk + pieczone buraki + ziemniaki (wszystko pokroić na kawałki, w rękaw i do piekarnika), pulpeciki z ciecierzycy w sosie + kasza gryczana + brokuły, naleśniki pełnoziarniste ze szpinakiem, kasza jaglana z warzywami, curry z dynią i soczewicą. Bazuję na strączkach, kaszach, makaronach, zawsze mam paczkę mrożonych warzyw i jakąś soczewicę. Czasem mięso typu indyk, pałki z kurczaka.
    • chlorella_zielona Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 20:57
      Dzięki za rady big_grin Spisałam parę pomysłów, zagłębię się też w to bento...
      Jutro zabieram zupę.
      • barefoot_duck Re: Jedzenie do pracy 30.01.17, 22:18
        Zapomniałam jeszcze - wolnowar przyjacielem noszącego obiad do pracy jest! Genialne dania jednogarnkowe z tego wychodzą, wrzucasz składniki wieczorem, a rano pyszny obiad w garze czeka.
        I znowu polecam Pinteresta i hasło "crockpot".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka