zaslyszany od dziecka. Niekoniecznie wlasnego.
Ze znalezionych na forumach najbardziej ujal mnie za serce tekst "mamusiu, jestes taka piekna i madra jak zaba"
Natomiast ze skierowanych do mnie - w grupce kilkorga dzieci rozmowa, kto jakim stworzeniem chcialby zostac w przyszlym zyciu. Szczerze wyznalam, ze leniwcem i poszukalismy zdjec, bo dzieci nie wiedzialy, jak toto wyglada, przy okazji oczywiscie inne zwierzeta. I pytanie, czy nie wolalabym zostac misiem koala, dalej juz cytuje
(ja) - czy ja wiem ? tez mu dobrze... Cale zycie na lekkim haju i w dodatku jest taki sliczny...
(dziecko) - nie martw sie.
(ja) - dobrze, nie bede. A czym mam sie nie martwic ?
(dziecko) - tez jestes sliczna. Nie tak jak mis koala, ale tez.