Dodaj do ulubionych

Mały dzikus

07.02.17, 19:29
Moja 2 letnia córka.. Strasznie nieśmiałe dziecko.
Powiedzcie czy z tego wyrośnie bo ja nie wiem co to będzie. Jak ktoś do nas przychodzi to jest paraliż.potrafi siedzieć na kolanach przez godzinę nieruchomo, nawet nie chce spojrzeć na nowe twarze, zazwyczaj przy tym bezruchu zasypia. W obcym domu jeszcze gorzej bo do tego płacze. Od września chce ją dać do przedszkola i obawiam się , że będzie ciężko. Co robić
Obserwuj wątek
    • nathasha Re: Mały dzikus 07.02.17, 19:34
      moze to przedszkole pomoze jak bedzie musiala, w sensie bedzie wokol wiele dzieci ktore moga ja zachecic do kontaktow i bedzie musiala sie przelamac jak bedzie chciala sie bawic.
    • zlababa35 Re: Mały dzikus 08.02.17, 11:28
      Moja niemal zamierała, jak ktoś jej zajrzał w wózek i zagadał, takie nudzące się starsze panie w tym celowały. Miała mniej niż 2 lata. Później, w klubiku malucha, nie codziennie, przez parę godzin, czuła się świetnie, z dziećmi i z panią.
      Ale - z konieczności zapisana do państwowego przedszkola (jak się okazało, słabego) przeżyła po prostu traumę w grupie 29-osobowej i z "tradycyjnie" nastawionymi wychowawczo przedszkolankami (już pomijam słaby plac zabaw i jedzenie). Po przeniesieniu do szkoły okazało się, że ma zaburzenia SI, nadwrażliwość dotykową, słuchową i generalnie bardzo ciężko znosi bycie w grupie 19-osobowej dzień w dzień po np. 6 godzin lekcyjnych. Była terapia. Młoda nadal nie lubi dużych grup, tłumu, hałasu, wrzasków i jak ktoś inicjuje zbyt nachalny kontakt fizyczny.
      Przyjrzyj się i pod tym kątem, jeśli w przedszkolu problem nie minie. I szukaj niedużej, kameralnej grupy z dobrą atmosferą. U nas taki był ten klubik. Było super. A po zmianie warunków okazało się, że dziecko jest niestety po prostu wycofane.
    • kornelia_sowa Re: Mały dzikus 08.02.17, 11:39
      Może zawsze będzie nieśmiała.
      Córka mojej kuzynki jak miała 2-2,5 roku, to urzadzała mega jazdy przy KAŻDYM nieznajomym facecie. No, na ulicy nie, ale wystarczyło że mieli gości, których nie kojarzyła, czy pojechali odwiedzić rodzine.
      Kobiety, dzieci ok. Wystarczyło ze do pokoju wszedł wujek i był mega ryk. Powoli jej mija. I nie, nikt nie zrobił jej krzywdy Za ojca, dziadka i znanych wujków by się pokroić dała.


      Córka koleżanki właziła pod stól gdy przychodzili goście, jej mama kiedyś urzadziła wigilię u siebie- mała miała coś około 2 lat właśnie,. Całą wigilię spedziła pod stołem.
      Teraz ma 6 lat i na imprezach rodzinnych bryluje, co więcej uwielbia opowiadac jakim to była dzikusem
    • szarsz Re: Mały dzikus 08.02.17, 11:45
      > Powiedzcie czy z tego wyrośnie

      Może wyrosnąć. Moja córka była taka, że jak ktoś tylko na nią spojrzał, to zaczynała płakać. Była w państwowym żłobku, potem w przedszkolu, teraz jest w szkole. Pewne cechy wycofania są, ale imho zdrowe - to znaczy nie wchodzi zupełnie gładko w nowe otoczenie, ale zrobiła się z niej wyszczekana rozrabiara smile

      Nie wiem, czy to, co robiłam z moim dzieckiem pomoże Twojemu, bo każde jest inne, ale może coś się z tego przyda? Stój za nią zawsze i nie próbuj na siłę odrywać od siebie. Zachęcaj, bądź, mów, trzymaj na rękach, pilnuj, żeby czuła się bezpiecznie. I nie załatwiaj niczego za nią, ułatwiaj tak, ale nie zastępuj w 100%, niech ona też ma swój, na początku malusieńki wkład. U mnie to wyglądało tak, że jak chciała pić (a jeszcze lepiej cukierka) w obcym domu, to mówiłam jej, żeby sama poprosiła. Jeśli było "nie", to szłam z nią, brałam na ręce i mówiłam "powiemy to razem", jeśli znowu było "nie", to mówiłam za nią. Za którymś razem się dołączyła.
      Na Twoim miejscu zapraszałabym gości i chodziłabym z nią w gości, niech siedzi na rękach, ile potrzebuje, ale niech ci ludzie obok będą. Na początek bardziej znani, potem mniej znani...
    • alpepe Re: Mały dzikus 08.02.17, 12:07
      puknąć się w głowę, normalne dziecko ma dziwną matkę.
    • zlotarybka_1 Re: Mały dzikus 08.02.17, 12:39
      Moja corka wyrosla. Przedszkole bardzo pomoglo, potem wyjazd za granice. Z bardzo niesmialego dziecka stala sie zupelnie normalna dziewczynka.
      Rozumiem, ze "dzikus" napisalas w zartach, pamietaj jednak, ze niesmialosc jest to checa charakteru a nie wada, jak to teraz probuje sie wszystkim wmowic. Nie forsuj malej, nie zmuszaj na sile do kontaktow, na ktore nie ma ochoty, to jeszcze bardzo male dziecko. Jesli w przedszkolu beda problemy mozesz zasiegnac porady pedagoga, wczesniej nie ma sensu sie martwic.
    • fifiriffi Re: Mały dzikus 08.02.17, 13:56
      mój jest w przedszkolu. Ma zdiagnozowane przez przedszkole autyzm wybiórczy, ale pani psycholog do której poszłam z młodym uważa, że to bzdura i młody jest po prostu niesmiały.
      Nie przerażają go duże grupy, czy inne skupiska ludzi.Nigdy gości sie nie wstydził, po prostu potrzebuje czasu,żeby z kimś rozmawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka