Dodaj do ulubionych

Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle.

22.02.17, 23:06
Taka refleksja mnie naszła po niedawnym spotkaniu u znajomych. Osobnik lat ok 12, wraca z poszukiwań pokemonów. Zapytany czy szukał ich w parku, wypalił do pierwszy raz widzianej osoby per ty: " A ty myślałaś że gdzie?" Szczena mi opadła powiem szczerze. O innych tekstach młodziana pisać nie będę. Opowiedziałam o tym mężowi a on: "taki to sobie zawsze w życiu poradzi!" szczerze nie wiedziałam co sensownego na to odpowiedzieć. Wkurzyłam sie bo staram się uczyć dziecko respektu przed dorosłymi i nagle dowiaduje sie że robie źle. Może lepiej w dzisiejszych czasach wychowywac dziecko w takim duchu jakby odwagi w stosunku do dorosłych hmmmm
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:08
      Otóż moim zdan7em źle- nie trawię bezczeli i moje dzieci bezczelne nie są.
    • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:09
      Nie umiesz jasno postawić granic i powiedzieć 12-latkowi, czego sobie nie życzysz?
      • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:14
        Nie spotykam sie często z takim zachhowaniem dzieci które mnie pierwszy raz widzą, to toteż bąknełam coś że sie po prostu pytam. Ale wkurzyła mnie reakcja męża na to bo na codzien jnie pozwala na takie teksty do siebie naszemu synowi a u innego dzieciaka to pochwala uncertain
        • bergamotka77 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:16
          Ja bym odpowiedziała, ze na Ty chyba nie przechodzilismy. No organicznie nie znoszę takich gnojkow.
        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:17
          Twoje zachowanie też było przepraszająco - przyzwalające przecież. Gdybyś powiedziała: nie życzę sobie, żebyś się do mnie zwracał na ty i takim tonem, to bachor dostałby jasny sygnał.
          • zosia_1 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 06:13
            Dziecko się zachowało źle, to oczywiste, ale czy Wy zauważyłyście, że zdążyłyście określić to dziecko jako " gnojek" i " bachor". I wg Was to nie jest chamskie i bezczelne?
            • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 06:41
              Takie pierwsze wrażenie pozostawia po sobie dziecko, które zachowuje się w ten sposób. Oczywiście, że w rzeczywistości jest to tylko ocena tego konkretnego zachowania, ale nie ma co udawać, że w pierwszych chwilach, pod wpływem emocji, nie przeprowadza się długich analiz.
              Wychodząc od niemiłego lekarza uważasz go za gbura, a po rozmowie ze "zbyt asertywnym człowiekiem", opowiadasz koleżance, że jesteś zdenerwowana, bo właśnie rozmawiałaś z jakimś chamem.
            • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 06:56
              O ile mogę się zgodzić, że "gnojek" o dwunastolatku to trochę za ostro - to "bachor" słownikowo biorąc to po prostu niegrzeczne, źle wychowane dziecko. I owszem, określenie pejoratywne, ale jak najbardziej odpowiednie.
      • fifiriffi Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:23
        vaikiria napisał(a):

        > Nie umiesz jasno postawić granic i powiedzieć 12-latkowi, czego sobie nie życzy
        > sz?


        hahahhahahha-odpowiedź ematki.
        Wiesz? jestem kawał s.uki, ale jakbym była u koleżanki np i jej syn wchodząc odezwałby sie tak, to raz że raczej trzymalabym gębę na kłódkę, bo to koleżanka tylko a dwa pozostałabym w szoku jednak big_grin
        Dziecku bliskim znajomym zwróciłabym uwagę.
        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:25
          Ja jestem bezczelna i nie mam oporów, żeby na chamstwo reagować. Tym bardziej jak to tylko koleżanka - najwyżej przestanie nią być, przebywanie w środowisku o tego rodzaju manierach to wątpliwa przyjemność. ale pewnie, najłatwiej żalić się wszędzie, jakie bachory okropne, ale żeby na bieżąco reagować to już nie. A może jakby od 10 osób usłyszał jasny komunikat to by coś przyswoił.
          • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:30
            Ale to rodzice są od wychowywania, a nie otoczenie...rodziców też widziałam pierwszy raz...
            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:33
              Otoczenie wychowuje przez udzielanie informacji zwrotnej. Zresztą tak samo działa w przypadku ludzi dorosłych. Nie rozumiem tego oporu przed reagowaniem na niewłaściwe zachowania czy to ludzi czy dorosłych. Coś Ci przeszkadza, narusza Twoje granice - reaguj.
              • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:35
                vaikiria napisał(a):

                > Otoczenie wychowuje przez udzielanie informacji zwrotnej. Zresztą tak samo dzia
                > ła w przypadku ludzi dorosłych. Nie rozumiem tego oporu

                Normalnie - reagujesz na chamskie zachowania, po czym jak kania na mysz spadają na ciebie wściekli rodzice z awanturą, że ŚMIAŁAŚ POUCZYĆ ICH DZIUBDZIUSIA! :-p
                • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:37
                  I co z tego? Też potrafię się awanturować, jak ktoś bardzo chce. A przy okazji można sobie skutecznie wyeliminować chamów z otoczenia.
                  • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:43
                    vaikiria napisał(a):

                    > I co z tego? Też potrafię się awanturować

                    A ja nie.

                    Zatem umówmy się: ty reagujesz, ja nie.

                    Nie reaguję także dlatego, że nakręcam się bardzo szybko i zanim gębę otworzę, to już jestem przekonana, że jedno i drugie typo z pewnością ZNA zasady zachowania i po prostu bezczelnie je łamie.

                    I gdybym otworzyła tę gębę, to z pewnością zwróciłabym uwagę tak wściekłym tonem, że delikwent też by się nakręcił.
                    • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:47
                      Ale przynajmniej wiedziałby, że nie ma powszechnej akceptacji dla jego zachowania. Skąd ma wiedzieć, że robi źle, jak wszyscy na jego chamstwo przyjmują postawę "przepraszam, ze żyję?"
                      • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:51
                        vaikiria napisał(a):

                        > Ale przynajmniej wiedziałby, że nie ma powszechnej akceptacji dla jego zachowan
                        > ia.

                        Nie, tego by nie wiedział.

                        Wiedziałby jedynie, że nie akceptuje go nieładna wściekła czterdziestka.

                        A z tego typu brakiem akceptacji młodzi mężczyźni łatwo sobie radzą.

                        Nie muszę ci chyba pisać jak?

                        Ty, jak umiesz, to się kłóć. Ja nie będę. Prędzej porozmawiam z mamusią synalka i od jej reakcji uzależnię dalsze stosunki.
                      • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:53
                        vaikiria napisał(a):

                        > Ale przynajmniej wiedziałby, że nie ma powszechnej akceptacji dla jego zachowan
                        > ia. Skąd ma wiedzieć, że robi źle

                        Nie no, pewnie. Skąd, na przykład, grupa podrostków w szalikach klubu piłkarskiego na L, drących się na środku autobusu z przewagą słów na "k" i "p" robi źle?

                        Na pewno nikt im biedaczkom nie powiedział. tongue_out

                        I nie licz na to, że ja to zrobię.
                        • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:54

                          >
                          > Nie no, pewnie. Skąd, na przykład, grupa podrostków w szalikach klubu piłkarsk
                          > iego na L, drących się na środku autobusu z przewagą słów na "k" i "p" MA WIEDZIEĆ,ŻE robi źle
                          > ?
                        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:59
                          Nie wystarczy mówić, że kradzież jest zła. Jak ktoś kradnie i widzi, że reszta się przygląda i nie reaguje to dostaje dokładnie odwrotny przekaz.
                          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:04
                            vaikiria napisał(a):

                            > Nie wystarczy mówić, że kradzież jest zła. Jak ktoś kradnie i widzi, że reszta
                            > się przygląda i nie reaguje to dostaje dokładnie odwrotny przekaz.

                            W autobusie jest jeszcze dosyć duża reszta (kilkadziesiąt osób) i ona też może zareagować.

                            A w ogóle gdybym była odpowiednio bezczelna, tobym ci odpowiedziała "p...ol się", nieprawdaż? A ja tu ulegle z tobą gadam. Może nie powinnam? tongue_out
                            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:06
                              Mogłabyś, owszem, ale to dowodziłoby, że nie rozumiesz różnicy między chamstwem a reakcją na chamstwo.
                            • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:15
                              "A w ogóle gdybym była odpowiednio bezczelna, tobym ci odpowiedziała "p...ol się", nieprawdaż? A ja tu ulegle z tobą gadam. Może nie powinnam?" big_grin big_grin big_grin
                              • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:21
                                Ja uważam że trzeba mieć jakieś predyspozycje, plus wzmocnione wychowywaniem bądz jego brakiem daje taki efekt. I szczerze wątpię czy taki osobnik naprawdę przejmuje sie tym co ktoś ma do powiedzenia na temat takiego zachowania...
                        • issa-a Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:39
                          >Na pewno nikt im biedaczkom nie powiedział.

                          owszem, nie powiedział. Właśnie kiedy mieli po 11-12 lat i dlatego teraz wszyscy się ich zwyczajnie boją.
                          Dlatego należy "mówić" wtedy, kiedy jeszcze nie jest za późno.
                          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:46
                            issa-a napisała:

                            > >Na pewno nikt im biedaczkom nie powiedział.
                            >
                            > owszem, nie powiedział. Właśnie kiedy mieli po 11-12 lat i dlatego teraz wszysc
                            > y się ich zwyczajnie boją.

                            I ja tego robić nie będę, bo nie mam do tego predyspozycji ani kwalifikacji.

                            Zostawiam to tobie i Vaikirii.
                  • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 06:46
                    Bez przesady, przychodząc do kogoś na kawę, większość ludzi nie ma ochoty na jatkę i ugryzie się w język.
              • fifiriffi Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:58
                jak widziała rodziców pierwszy raz, to można olać.Może nast razem jak sie z nimi zobaczy i będzie kolejna taka akcja zareaguje.
            • issa-a Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:36
              >Ale to rodzice są od wychowywania, a nie otoczenie...rodziców też widziałam pierwszy raz...

              owszem rodzice ale to nie znaczy, że inni dorośli muszą znosic chamstwo bachora.
              Jakby cię zdzielił butelka przez głowę to też uważałabyś, że "nie wypada" nic mówić?
              Ja niedawno właśnie takiego smarkacza na ulicy utemperowałam bo gó...arz był bezczelny i zwrócił się do mnie w sposób chamski. Odpowiedziałam tak, że w pięty mu poszło. Chyba, bo zamilkł a wcześniej gęba mu się nie zamykała.
              Pewnie kolejny adept bezstresowego wychowania.
              • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:49
                issa-a napisała:

                > >Ale to rodzice są od wychowywania, a nie otoczenie...rodziców też widziała
                > m pierwszy raz...
                >
                > owszem rodzice ale to nie znaczy, że inni dorośli muszą znosic chamstwo bachora
                > .
                > Jakby cię zdzielił butelka przez głowę to też uważałabyś, że "nie wypada" nic m
                > ówić?

                Raczej bym uciekła.


                > Ja niedawno właśnie takiego smarkacza na ulicy utemperowałam bo gó...arz był be
                > zczelny i zwrócił się do mnie w sposób chamski. Odpowiedziałam tak, że w pięty
                > mu poszło.

                Masz widać talent.

                Marnujesz się, trzeba było zostać kuratorem sądowym albo wychowawcą trudnej młodzieży.


              • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 06:50
                Byłabyś w stanie to zrobić w obecności jego rodziców i chcąc zachować poprawne relacje z nimi?
                • issa-a Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 16:24
                  >Byłabyś w stanie to zrobić w obecności jego rodziców i chcąc zachować poprawne relacje z nimi?

                  oczywiście.
                  Tylko pewnie użyłabym innych słów (ale w tym samym znaczeniu) i w tonacji light.
                  Zareagowałabym bo najpierw mnie wqurw bierze a dopiero potem dopiero myslę, że "moze jednak nie warto".
                  Ale znajomych mam z podobnymi do moich wartościami. Z naszymi (ich i moimi) dziećmi zdarzały się problemy ale raczej typowe - wychowawczo a nie nietypowo - chamskie. Takich nie pamiętam.

              • beata985 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:13
                ale może rodzice tak go wychowują-w sensie, że powiedzenie do osoby per ty to jest normalne, po braku reakcji domyslam sie, ze tak właśnie jest /nie doczytałam w każdym bądź razie czy była jakaś reakcja/

                poza tym per ty a zdzielenie butelką to jakby nieco inny kaliber.
              • fifiriffi Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:05
                issa-a napisała:


                >
                > owszem rodzice ale to nie znaczy, że inni dorośli muszą znosic chamstwo bachora
                > .
                > Jakby cię zdzielił butelka przez głowę to też uważałabyś, że "nie wypada" nic m
                > ówić?
                > Ja niedawno właśnie takiego smarkacza na ulicy utemperowałam bo gó...arz był be
                > zczelny i zwrócił się do mnie w sposób chamski. Odpowiedziałam tak, że w pięty
                > mu poszło. Chyba, bo zamilkł a wcześniej gęba mu się nie zamykała.
                > Pewnie kolejny adept bezstresowego wychowania.


                cała ematka. Dlaczego wy zawsze musicie dac przykład taki harcorovy.Ten tylko zwrócił sie per ty do nieznanej mu 40tki.Ona ma wywalone na to, też bym miała-niech sie młody buja. Wszystko zależy od okoliczności. Widziała sie z jego matką pierwszy raz, nie reagowała, no nie musi zaraz " na dzień dobry" robić z siebie pindy.Może mama goowniarza fajna. Nast razem jesli bedzie trzeba zwróci mu sie uwagę. A tu zaraz , że nie zareagowałaby gdyby jej pier..nął butelką big_grinbig_grin big_grin
                Na ulicy, to ja tez temperuję goowniarzy, nawet nie wiesz jak?Raz(oby raz) jednego takiego utemperowałam w nocnym sklepie, że stała kolejka ludzi i biła brawo, ale nikt sie nie odezwał. Ja tak mam-i wiem kiedy sie odzywać. Studencik przyszedł sobie z kubkiem plastikowym z piwkiem i zaczął dla jaj dolewać sobie kawy.Teraz we wszystkich tych nocnych sklepach maja te expressy.Pani zza lady raz, drugi poprosiła by tego nie robił a on ją wyśmiał. Kolesia 2m za szmaty wytargałam ze sklepu taki miałam wkurw na olewanie babeczki za ladą. Więc nie pisz,że ktoś nie reaguje, ale czasem nie trzeba a czasem trzeba.
      • zlababa35 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:55
        Weź pod uwagę element zaskoczenia big_grin.
        Jakby mi dzieciak znajomych niemiło burknął, to chyba na chwilę by mnie przytkało.
        Osoby, z którymi się spotykam z własnej woli, to ludzie raczej mili i życzliwi, byłabym zdziwiona, że wychowali buraka.
        Z kolei w klasie u córki nawet te niezbyt miłe dla siebie nawzajem dzieciaki są grzeczne wobec rodziców kolegów, kłaniają się, a jeśli coś od nich chcesz, to odpowiadają grzecznie.
        Czasem ktoś nieźle może Cię zaskoczyć.
    • taki-sobie-nick Uszczelnić :-P 22.02.17, 23:12
      A na serio - to nie odwaga, to zwykłe chamstwo.

      Istotnie, cwane i pełne tupetu chamy radzą sobie w życiu. I nie w dzisiejszych czasach, tylko w każdych.

      Niemniej to ty masz rację.



      • kira02 Re: Uszczelnić :-P 22.02.17, 23:17
        Moze i daja sobie rade, ale nie wszedzie tacy ludzie sa mile widziani. Mieliśmy kiedyś taką w pracy, cały zespół się na nią skarżył.
        • taki-sobie-nick Re: Uszczelnić :-P 22.02.17, 23:21
          kira02 napisał(a):

          > Moze i daja sobie rade, ale nie wszedzie tacy ludzie sa mile widziani.

          Czy ja ich popieram?

          (Właśnie fakt, że nie są mile widziani, też mają gdzieś.)
          • kira02 Re: Uszczelnić :-P 22.02.17, 23:33
            A czy ja twierdze, ze ich popierasz?
      • suchawloszkana3 Re: Uszczelnić :-P 23.02.17, 06:21
        Albo zespół aspergera
        • yamilca197 Re: Uszczelnić :-P 23.02.17, 08:57
          Tiaaa, kazde chamstwo najlepiej tlumaczyc jakims zespolem albo dys.
          • zlababa35 Re: Uszczelnić :-P 23.02.17, 10:01
            To chyba ironia była...
            • yamilca197 Re: Uszczelnić :-P 23.02.17, 10:23
              zlababa35 napisał(a):

              > To chyba ironia była...

              Moze. Jednak trend usprawiedliwiania chamstwa i wlasciwie braku podstawowego wychowania wszelki mi dys i roznymi spectrum jest dosc popularne.
      • zlababa35 Re: Uszczelnić :-P 23.02.17, 09:58
        Radzą sobie - do pewnego poziomu relacji, z osobami równie burackimi.
        Są natomiast eliminowane po cichu z bardziej wyrobionych środowisk wink.
        Sporo rodziców nie zaprosi np. do domu chamowatego kolegi własnego dziecka, nawet tutaj był o tym niejeden wątek (np. o buszowaniu po szufladach, niszczeniu czegoś, aroganckich odzywkach), więc krąg znajomych małego chama szybko zaczyna się ograniczać do jemu podobnych.
        O pracy, która wymaga pewnego poziomu opanowania norm socjokulturowych, też nie ma co marzyć wink.
    • kira02 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:15
      Zdecydowanie zle.Nie tyle bezczelny co niewychowany. Aczkolwiek wroze dzieciakowi kariere polityka.
      • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:20
        kira02 napisał(a):

        > Zdecydowanie zle.Nie tyle bezczelny co niewychowany. Aczkolwiek wroze dzieciako
        > wi kariere polityka.
        >
        Ależ dowolną. Byznesmenem (pisownia celowa) też może być.
    • hallbera.jarlakappi Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:33
      -" A ty myślałaś że gdzie?"
      - z taka morda to chyba w zoo


      z dzieckiem nie potrafisz rozmawiać ?tongue_out
      • bergamotka77 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:40
        Halibera 😁😅🤗
        • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:25
          Chciałabym zobaczyć jak która w realu wali takim tekstem do dziecka w czasie wizyty u znajomych big_grin
          Nawet jeśli to nieokrzesany małolat
          • bergamotka77 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:45
            Jacy znajomi jak widzisz ich dziecko pierwszy raz w życiu i po raz pierwszy gościsz u nich?
            • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 00:50
              bergamotka77 napisała:

              > Jacy znajomi jak widzisz ich dziecko pierwszy raz w życiu i po raz pierwszy go
              > ścisz u nich?
              >
              Skoro u nich gościsz, to chyba wcześniej ich poznałaś?

              Poza tym autorka nie pisała, że była u nich po raz pierwszy.
              • 1234wxyz Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 06:40
                Ale pisala ze widziala ich po raz pierwszy.
                • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 13:01
                  Oni przyszli w czasie kiedy ja byłam z wizytą u swoich starych znajomych. To byli ich znajomi i widziałam ich pierwszy raz.
                  Powiem więcej: do gospodarza młodzian walił takie teksty, że ja na miejscu rodziców zapadłabym sie pod ziemię. Gospodarz wyglądał na przyzwyczajonego i nie zwracał na to uwagi... rodzice reagowali, ale niemrawo wołając "Piotrek, przestań"...
                  • fifiriffi Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 25.02.17, 08:58
                    aaaa to zmienia postać rzeczy. Łeee, no to z lekka bym odpowiedziała.
                    I to nawet tak jak napisała hallbera.
    • nangaparbat3 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 22.02.17, 23:36
      dwunastolatek?
      Jak mawia moja przyjaciolka - "niedorozwój".
    • bei Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 03:05
      Nawet, gdyby ocenil Twoj wiek na 12 lat to powinien inaczej odpowiedziec.
      Ja na Twoim miejscu wytlumaczyla mu niestosownosc takiego zachowania.
      • yvona73pol Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 03:21
        Chamstwo i niewychowanie. To znaczy zle pojete spoufalanie sie.
        Nie wiem czy cos bym powiedziala (jezeli, to obstawiam "Slucham?" dosc nieprzyjemnym tonem), ale na pewno spojrzalabym tak, ze gdyby wzrok mogl zabijac.... (mam to po tatusiu big_grin, ten wzrok, ktory zabija znaczy).

        Ewidentnie rodzice skrewili podczas procesu wychowania (nie tlumaczac, ze spoufalanie sie z doroslymi moze nastapic raczej jako wyjatek, dodatkowo gdy owego doroslego dziecko juz w miare dobrze zna i jesli dorosly sam wykaze checi tegoz), ale juz za chwileczke, juz za momencik, poklosie bedzie zbieral chlopak, co gorsza, nie bedzie wiedzial o co wlasciwie chodzi i nawet poczuje sie pokrzywdzony, ide o zaklad. Bo przeciez on nic takiego nie powiedzial/nie zrobil.
        • afro.ninja Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 07:13
          Rodzice na to przyzwalaja, ba takie chamskie odzywki zdarzają się i tym wychowanym (?) i wykochanym. Wytłumaczenie jest jedno- takie wiek. Bez względu na to, czy dziecko ma dwa, 12, czy nawet 17 lat.
        • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 07:24
          Ale to jest [pośrednio] skutek zawsze i wszędzie przechodzenia na "ty" od ręki! Pani w sklepie [bodajże w Empiku?] miała polecenie, że jeśli klient korzystał z karty - wyświetlały się jej dane klienta - zwracać się do niego w formie "Panie Marcinie" czy "Pani Aniu". Noszszsz.... Na szczęście budziło to [jeszcze!] spory sprzeciw i wycofano się z tegoż pomysłu, ale fakt, że mógł powstać... W wielu np. firmach obowiązuje mówienie na ty - i wiele osób na forum to bardzo chwali! I skąd taki małolat ma wiedzieć, że między dzieckiem a nieznanym dorosłym obowiązują inne relacje, skoro mama od ręki do kogoś mówi na ty?
          • laruara Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 07:54
            Poczułabym porażkę, jako rodzic tego młodzieńca...
            • beata985 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:08
              może Ci rodzice tak go po prostu wychowują??
            • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:46
              Chroń Bóg nie bronię rodziców młodzieńca! Bo jestem zwolenniczką "panowania" - i również w miejscu pracy nie lubię "ustawowego" przechodzenia z każdym na ty. Tym bardziej uważam, że w tej sytuacji rodzice powinni byli zareagować. Natomiast "mechanizm" rozumiem. Zwłaszcza, jeśli taki dwunastolatek słyszy, że mamusia do każdego na ty [bo to taki fajny luz jest, co nie? wink ], pani w tramwaju do osoby dorosłej acz młodszej od siebie "Posuń się/ustąp miejsca!" a więc tez na ty... A do tego rodzice nie wyjaśnili mu, że "tykanie" jest nie na miejscu...
              • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:50
                Bo rzeczywiście kultura zmieniła się tak, że osoby 25-35 są niemal z automatu na ty. Dla mnie jest niewyobrażalne, że moja babcia jako 25-latka poznała rówieśniczkę, zaprzyjaźniły się i przez lata były na 'pani Krysiu". Więc to się naprawdę zmienia. Ale jest różnica między relacjami dorosły-dorosły, a relacjami dorosły-dziecko. I choć coraz więcej dorosłych nie ma nic przeciwko temu, żeby dzieci mówiły im po imieniu, to jednak inicjatywa nalezy do doroslego.
                A w pracy to co innego, to po prostu kultura firmy, tak jak dress code i inne zwyczaje.
                • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:04
                  Mi tego tłumaczyć nie musisz. smile
                  Ja rozumiem zasadę w firmie, ale może mi się nie podobać? Kiedy w takowej "tykającej" firmie pracowałam - to byłam ze wszystkimi na ty, właśnie traktując to jako swoisty "dress code", ale dalej uważam to za sztuczne i prędzej szkodliwe niż pomagające w pracy.
                  I zaskoczę cię. Nie jestem niczyją babcią [a już babcią osoby dorosłej być bym nie mogła z przyczyn metrykalnych!] i teraz, w XXI wieku, mam przyjaciółkę, z którą jestem na "pani"! I wiem, że to osoba, na którą zawsze mogę liczyć, bliska itd. I żadnej z nas nie przychodzi jakoś do głowy przejście na ty - po prostu NIC by to w naszej relacji nie zmieniło - więc po co?
                  Z tym, że osoba dorosła, która zna i rozumie zasady WIE, jaka jest różnica i dlaczego. Jeśli rodzice temuż dwunastolatkowi nigdy nie wyjaśnili, że każda relacja [dziecko - dziecko, dziecko - rodzic, dorosły - dorosły, dorosły - dziecko] jest inna - to skąd ten smarkacz ma to wiedzieć? Tym bardziej, że watkodawczyni zamiast spokojnie wyjaśnić dlaczego nie życzy sobie by odzywał się do niej w ten sposób - położyła uszy po sobie i zmilczała - ergo: małolat uzyskał informację, że tak jest ok.
                  • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:10
                    Czyli jednak różnica pokoleniowa jest, choć nie jesteś babcią smile Mnie się bardzo podoba praca, w której wszyscy mówimy sobie po imieniu. I absolutnie nie wyobrażam sobie być na pan/pani z kimś, z kim utrzymuję bliskie relacje towarzyskie, a co dopiero przy przyjaźni.
                    • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 22:53
                      Mnie się bardz
                      > o podoba praca, w której wszyscy mówimy sobie po imieniu.

                      A ja to odbieram jako przykry przymus, bo stanowczo wolę dystans i oswajam się bardzo powoli.


                      I zupełnie nie wiem, dlaczego mam tykać jakieś obce, głupie niunie* tylko dlatego, że przypadkiem pracujemy w tym samym miejscu.

                      *Wszędzie się znajdzie jakaś głupia niunia, a już przy moim podejściu do głupioniuniostwa na pewno. Innymi słowy - to NIE było o Vaikirii. smile

                      Tylko nie wiem, czy u mnie to rocznik, czy kłopoty społeczne.

                  • issa-a Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 16:12
                    >Mi tego tłumaczyć nie musisz.

                    MNIE, mnie, visan, na boga.
                    Powiesz " ci się to podoba?" czy raczej "tobie się to podoba?"
                    • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 16:47
                      Mnie. I, jeśli już poprawiając, to zwyczajowo Boga piszemy z wielkiej. tongue_out
                      A na swoje usprawiedliwienie mogę napisać, że czasem przegrywam walkę z koreltorem w telefonie. Teraz się uparł poprawić "mnie" na "mieli" i "czasem" na "Buckingham"... big_grin
          • laruara Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 07:54
            Poczułabym porażkę, jako rodzic tego młodzieńca...
          • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:09
            Ale młodszy kilkulatek, zwłaszcza otoczony ciociami w przedszkolu i ciociami na podwórku, może mieć takie zapędy (ale i tak powinno to być ciociu). Dla starszego dziecka powinno być już oczywiste, że inaczej zwracamy sie do osób w swoim wieku, inaczej do cioć, a jeszcze inaczej do osób obcych.
            Tu nie ma wymówki, że nie wie, że są takie normy, bo jeśli rodzice nie nauczyli, to przecież dziecko żyje też poza domem, ogląda tv i jak być powinno dobrze wie.
            Mój syn w przypływie emocji potrafi jeszcze skracać dystans do niektórych osób, ale normę zna, zawsze kiedy mu się to zdarzy, a usłyszę przypominam mu o zasadzie.
            Tu nawet jeśli dziecku się wymsknęło rodzic powinien w następnym zdaniu dyskretnie naprowadzić dziecko na stosowną, np. "pokaż pani Ani jakie pokemony złapałeś". W takiej sytuacji odbiór zdarzenia byłby zupełnie inny.
            • beata985 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:22
              jedne dzieci złapią szybciej, drugie później a jeszcze inne wcale i jeszcze będą prze zrodziców utwierdzane że tak jest super cool i w ogóle...a jak zwrócą się do Ciebie po imieniu to hihihi hahaha, bo tak fajnie, dorośle.
            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:25
              A poza domem uslyszy jak 60-letni facet bez żenady mówi do trzydziestoparoletniej kobiety w autobusie: przesun się, co tak stoisz big_grin Poza domem to się akurat takiego chamstwa może naoglądać, że lepiej się nie wzorować.
              • wioskowy_glupek Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 21:33
                Owszem i usłyszy również w tedy pewnie, że na Ty nie przechodziliśmy
              • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 22:54
                vaikiria napisał(a):

                > A poza domem uslyszy jak 60-letni facet bez żenady mówi do trzydziestoparoletni
                > ej kobiety w autobusie

                albo 30-letni do sześćdziesiątki tongue_out
          • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:24
            Chamskie odburnięcie "a co myślałaś" to co innego niż powiedzenie "cześć Zośka, fajnie cię widzieć", choć jedno i drugie będzie mówieniem na ty.
          • 1matka-polka Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:28
            Słyszałam, że w KFC pytają każdego o imię, i jak jest gotowe zamówienie, to wołaja po imieniu, starszych czasem wołają per pan/pani. Kultura się zmienia.
            • 1matka-polka Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:36
              Poza tym wynajmuję pokoje ludziom w wieku 20-30 lat, i oni często do mnie mówią cześć i przedstawiają się z imienia, i mówią żeby po imieniu do nich się zwracać. Ja mam 37 lat, pewnie młodo wyglądam wink
              • 1matka-polka Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:42
                I córka nasza mówi do mnie i do męża na ty, mimo tego doskonale wie, gdzie jest jej miejsce w stadzie wink
                • beata985 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:47
                  no ale to wszystko kwestia jakiejs umowy, skoro Wam to pasuje to nie widzę problemu.

                  i mam odwrotnie, nie powiem do osoby 20 lat młodszej per ty, chyba, że to znajomi syna.
                • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:51
                  Ale na ty w sensie, że nie "pani matko", czy że po imieniu? smile
                  • 1matka-polka Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:55
                    Po imieniu.
                    • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:57
                      Tak na marginesie - zastanawiam się, jak będzie mówiła do mnie moja córka, jeśli wszyscy w domu mówią do mnie po imieniu.
                      • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:16
                        Do mojego partnera wszyscy zwracają się po imieniu, a syn "tato".
                        Moja córka do swoich cioć i wujków mówi po imieniu, do niektórych z tych osób syn mówi ciociu/wujku.
                        Tu obowiązuje zwykły sv, liczy się co zaproponuje starsza osoba i jakie zasady obowiązują w danej rodzinie w stosunku do jej członków (u nas do ciotek/ wujków od strony mamy mówi się do imieniu, od strony taty "ciociu, wujku")
                        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:20
                          Nie chodzi o sv, bo tutaj zasada jest jasna. Tylko o to, że jak dwójka pasierbów i mój partner mówią do mnie po imieniu to jestem ciekawa, czy córka też to podłapie, czy będzie mówiła mamo. W sumie ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać.
                          • beata985 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:42
                            to chyba zależy jaki dasz jej przekaz...jeżeli będzie od Ciebie słyszała "chodź do mamy " podaj mamusi" poproś tatę do telefonu
                            czy chodź do vaikirii, podaj vaikirii, córeczko powiedz vaikirii, że czekamy na nią w aucie...
                            to chyba jasne.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:58
                Kurrrde. To ja może ostatnio popełniłam błąd. Mamy nowych sąsiadów. Młodzi ludzie świeżo po studiach. I oni mi namiętnie - dzień dobry. Stwierdziłam, że nie jestem jakaś leciwa, żeby musieli mi dzień dobry mówić - zaczęłam do nich mówić "cześć" i od razu milej. Do dzieci sąsiadki tez mówię "cześć" choć one mi "dzień dobry".
    • zlababa35 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:04
      Odwaga a bezczelność to nie to samo wink.
    • panirogalik Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:21
      Chyba mamy wspólnych znajomych. Tyle, że dzieciak moich ma jakieś zaburzenie czy dysfunkcję, dysleksję i chyba coś jeszcze ale tu mam niejasne info (tak, bo o zachowaniu tego dziecka się rozmawia) nie pamiętam.
    • tryggia Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:42
      Ja byłam grzecznym i nieśmiałym dzieckiem. Rodzina ręce zalamywala i od wtedy pamiętam zdanie, że przepychajace się lokciami dzieci lepiej sobie w życiu poradzą.
      Tak się składa, że nadal mam kontakt z ludźmi z podstawówki. I, w kwestii "poradzenia sobie w życiu", dziecięca bezczelność nie ma przełożenia na sukces.
      Ja radzę sobie dobrze (choć nadal jestem niewyrywna), ci przebojowi mają i dobre i złe życia.
      Z reguły, bezczelnie dzieci dostają po nosie od życia i się pacyfikuja albo nie i się radykalizują (narcyzm, ogromne trudności w związkach, w pracy, zab. nastroju itd.).
      • zlababa35 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:04
        Zgadzam się, widzę to samo.
        A taka mega bezczelność to może przydaje się w zajęciach typu sprzedawczyni alkoholi w nocnym sklepie albo barmanka, żeby zasunąć komentarzem upierdliwemu (i niefajnie nastawionemu) klientowi. I jest wtedy środkiem służącym do przetrwania wink.
    • asia_i_p Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 08:51
      Nie poradzi sobie. Wkurzy wszystkich dookoła. Radzą sobie sprawni emocjonalnie i społecznie, tzw. odwaga nie poparta umiejętnościami odczytywania uczuć otoczenia to przepis na kłopoty.
      Szefowe w typie "Diabeł ubiera się u Prady" nie były takie w trakcie robienia kariery, wszelkie aspekty moralno-kulturalne pomijając, na zachowania w stylu "taki to sobie zawsze poradzi" można sobie pozwolić dopiero, kiedy ma się pewne miejsce na świecie. A i wtedy nie warto.
      • leokadia35 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:09
        ,,taki to sobie poradzi w życiu,, w jaki sposób ? Chamskim zachowaniem? Chamów nikt nie lubi, no ale 12 latka myślę że ktoś jeszcze naprostuje zanim wkroczy w dorosłość
        • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:46
          Nie zdzierzylabym takiego chamskiego tekstu od nikogo niezaleznie od wieku. Zareagowałabym ostro. Gdyby mój syn, obecnie 13, walnął taki tekst do kogokolwiek to wyleciałby z pokoju lotem koszącym. Aby wychować dziecko potrzebna jest cała wioska, ale cos mi sie wydaje, ze wioska uszy kładzie po sobie i dlatego chamstwo króluje.
          • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 09:52
            Bo wioska "nie ma kwalifikacji", wioska "nie będzie się narażać", wioska "nie jest od wychowywania" i tak dalej. W ogóle ludzie mają jakiś niesamowity problem z prostym wyrażeniem: nie rób tak, to mi przeszkadza. Wolą narzekać po kątach.
            • baz12 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:17
              Podejrzewam, ze dziecko może mieć jakieś zaburzenia typu zespół Aspergera. Koleżanka o tym może nie wspomina, bo nie będzie każdemu tłumaczyła co to jest i jak się objawia. Nie jest to normalne zachowanie u przeciętnego 12-latka bez zaburzeń.
              • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:20
                Nie każdy cham i buc ma zaburzenia, bez przesady. To nie jest typowe zachowanie 12--latka, ale typowe zachwoanie chamskiego, niewychowanego 12-latka.
                • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:14
                  Oj wielu jest takich 12 latków teraz. Wielu tez młodszych. Uczyłam w szkole, w ktorej eskalacja chamstwa przerosła moje wyobrażenia. Szkoła prywatna, rodzice bardzo bogaci i bardzo niewydolni wychowawczo. Koszmar. Wioska jest niewydolna a dzieciaki nie wiedza co wolno a co nie. I w efekcie internet i you tube je wychowuje.
                  • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:35
                    Spotykam się z taką ilością chamstwa dorosłych ludzi, że najwyraźniej nei jest to nowe zjawisko i "dawna młodzież" nie była lepsza. Bo nie wierzę, że ktoś był kulturalny, a nagle po 50 czy 60 stał się chamem.
              • yamilca197 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 10:28
                baz12 napisała:

                > Podejrzewam, ze dziecko może mieć jakieś zaburzenia typu zespół Aspergera.

                Tak,tak, zapewne ma jakies zaburzenia. Wiadomo,ze nieudolne metody wychowania latwiej tlumaczy sie zaburzeniami.
                Tyle, ze nawet osoby z zaburzeniami trzeba uczyc prawidlowych zachowan,bo zaburzenia i dysfunkcje nie daja z automatu przyzwolenia na chamstwo.
                • baz12 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:10
                  Od razu widać, że nie miałyście do czynienia z dzieckiem z ZA. Takie dzieci mówią co myślą kompletnie nie zdając sobie sprawy, ze to chamskie i nie na miejscu itp. U mojego syna w klasie jest taki chłopak, co chwilę wypala z chamskimi tekstami na lekcji typu " wypisuję się z tego gówna". Nauczyciele wiedzą o jego zaburzeniu, ma orzeczenie i wiedzą jak z nim postępować. Mimo takiego zachowania jest to dziecko bardzo inteligentne i dobrze uczące się. Tak więc nie należy wszystkich wrzucać do jednego worka. Być może wspomniany w poście chłopak nie ma żadnych zaburzeń i faktycznie jest chamem, tego nie neguję, bo go nie znam. Ale równie dobrze może być zaburzony. Takiego dziecka po prostu nie da się wychować, jego mózg funkcjonuje inaczej.
                  • liisa.valo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:15
                    Baz, zaburzenia to poważny problem, ale nie każda nieprawidłowość czy złe zachowanie jest wynikiem zaburzeń, nie popadajmy w przesadę.
                  • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:23
                    Oj mam do czynienia z takimi dziecmi jak najbardziej, bo takie dzieci maja w szkole orzeczenia i opinie. Mysle, ze gdyby tak było w tej sytuacji, to taka informacja by padła ze strony rodziców. Zbyt czesto słyszałam tekst do rodziców od zdrowych dzieciaków "nie pier..dol" etc.
                  • yamilca197 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:33
                    baz12 napisała:

                    > Od razu widać, że nie miałyście do czynienia z dzieckiem z ZA.

                    Widzisz, mam do czynienia zawodowo z dziecmi ze spectrum i roznymi dys i wiem o nich bardzo duzo i zaburzenia nie sa ani byc nie powinny usprawiedliwianiem chamstwa i nieodpowiedniego zachowania. Problem w tym ze czesto daje sie przyzwolenie i toleruje zbyt wiele co tak naprawde jest szkodliwe dla dzieci,bo zadaniem rodzica jak i szkoly jest przygotowanie ich do w miare jak najbardziej samodzielnego i niezaleznego zycia w spoleczenstwie, a spoleczenstwo nie bedzie i nie musi tolerowac chamstwa.
                  • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:37
                    Zapewne koleś, ktora na uwage, że nalezy posprzatać po psie odpowiada "spier" też ma zaburzenie. i ci wszycy ludzie, którzy wywalają pety z balkonów też. I ci, którzy w autobusie puszczają coś głosno z telefonu to też biedne zaburzone istoty.
                    • liisa.valo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:43
                      No, właśnie. Doszukiwanie się aspergera w każdym zachowaniu wykraczającym poza normy, doszukiwanie się dysgrafii w każdym, kto nie przykłada wagi do staranności czy dysortografii w kazdym, kto nie pisze poprawnie, naprawdę dzieje się ze szkodą dla osób, które rzeczywiście z tymi dysfunkcjami muszą się zmagać, więc nie idźcie tą drogą, jak mówił klasyk.
                      • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:45
                        E tam, na pewno ci co nie sprzątają po psach cierpią na fekalofobię i to nie ich wina
                  • taki-sobie-nick Wulgaryzmy są charakterystyczne dla ZA? 23.02.17, 23:07
                    Bo ja z kolei słyszałam, że ZA nie rozumieją metafor, a "g...o" to w tym wypadku zdecydowanie metafora. Chyba że coś mylę, to mnie poprawcie.
              • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 12:01
                Jeżeli dziecko ma zaburzenia, na nieprawidłowe zachowania są stosowne reakcje w chwili ich zaistnienia. Nie pozostawia się ich bez reakcji.
              • black-cat Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 14:25
                Dlaczego chamskie zachowania u dzieci ludzie tłumaczą ZA? Dzieci z zaburzeniami zachowania też się wychowuje.
            • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 23:03
              vaikiria napisał(a):

              > Bo wioska "nie ma kwalifikacji"

              Nie mam.

              Nie umiem się kłócić, tym bardziej z podrostkami, których słownictwo składa się w 90% z "k..." i "p...".

              To, że ty umiesz, nie znaczy, że wszyscy umieją.

              Wychowywać mogę inne osoby, na przykład młodsze dzieci albo niektórych dorosłych.

              Wy się w tych samochodach marnujecie, ty i Issa. Zapraszam do stołecznej komunikacji wychowywać młodzież. Zwłaszcza w dniach meczów zespołu na L.
              • morekac Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 06:31
                >Zapraszam do stołecznej komunikacji wychowywać młodzież. Zwłaszcza w dniach meczów zespołu na L.

                Kto nie jechał z nimi jednym autobusem, ten nie zna życia.wink
              • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 08:39
                Jakich samochodach??? W życiu nie miałam samochodu, jeżdżę na rowerze albo komunikacją miejską. W jednym i drugim przypadku na chamstwo reaguję. W komunikacji to regularnie walczę z panami, którzy się ładują nogami na moją część siedzenia. I z ludźmi drącymi ryja do telefonu.
                • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:14
                  vaikiria napisał(a):

                  > Jakich samochodach?
                  W życiu nie miałam samochodu, jeżdżę na rowerze albo komu
                  > nikacją miejską. W jednym i drugim przypadku na chamstwo reaguję.

                  Popieram. Skoro lubisz i umiesz, reaguj dalej.


                  W komunikacji
                  > to regularnie walczę z panami, którzy się ładują nogami na moją część siedzeni
                  > a.

                  Masz na myśli panów z rozjeżdżającymi się kolanami? Z takimi to trudno, bo jak im daję lekkiego kopa własnym kolanem siadając, to zabierają nóżkę, ale potem znowu im się rozjeżdża.
                  • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 25.02.17, 10:32
                    Z takimi jest bardzo łatwo: Proszę zabrac nogę z mojej częsci siedzenia - powiedziane zimno i stanowczo jest bardzo skuteczne.
            • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 23:04
              vaikiria napisał(a):

              > Bo wioska "nie ma kwalifikacji", wioska "nie będzie się narażać"

              Pewnie, że nie będę. Narażaj się sama.
          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 22:58
            Aby wychować dziecko potrzebna jest cała
            > wioska

            No i teraz mamy dwa problemy:

            - jak rozumiemy wioskę w kontekście dużego miasta? Sąsiedzi? Znajomi? Dzielnica?

            - od dłuższego już czasu mamy do czynienia z modelem wychowania "wychowywać mają tylko rodzice, a wioska ma się nie wtrącać, choćby nawet potomek ukradł sąsiadce prosiaka i go sprzedał"

            • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 08:36
              Wioska to wszyscy be wyjątku. To ignorowanie złych zachowań wsród dzieci, bo to niby nie nasze, doprowadziło do tego, ze one zachowują sie tak, ze większość dorosłych boi sie im zwrócić uwagę, jak to widać na powyższych postach. Dramat dla społeczeństwa.
              • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:20
                fogito napisała:

                > Wioska to wszyscy be wyjątku. To ignorowanie złych zachowań wsród dzieci, bo to
                > niby nie nasze

                Nie "bo to niby nie nasze", tylko dlatego, że panowało przekonanie "dziecko wychowują rodzice i inni mają się nie wtrącać".
                • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:23
                  Ale chyba nie wszędzie takie przekonanie panowało, bo ja sobie nie przypominam.. w moich kręgach reaguje sie na wyskoki wszelakie.
                  • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:27
                    fogito napisała:

                    > Ale chyba nie wszędzie takie przekonanie panowało, bo ja sobie nie przypominam.
                    > . w moich kręgach reaguje sie na wyskoki wszelakie.

                    Poza własnymi kręgami istnieją jeszcze przypadki uliczne i komunikacyjne. Oczywiście tylko w przypadku osób niezmotoryzowanych.
                    • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 25.02.17, 09:03
                      No nie wiem. Jeżdzę komunikacja. Sugerujesz, ze dorośli az tak sie boja dzieciaków. Masakra.
                      • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 25.02.17, 21:11
                        fogito napisała:

                        > No nie wiem. Jeżdzę komunikacja. Sugerujesz, ze dorośli az tak sie boja dziecia
                        > ków. Masakra.

                        Jeśli dla ciebie grupa 16-19-latków (w dowody im nie zaglądałam), odzianych we wszelką możliwą odzież z symbolami klubu piłkarskiego, rzucających w siebie wulgaryzmami na środku autobusu to są dzieci, to owszem, boję się ich.
                        • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 08:40
                          Ale to przypadek ekstremalny. Kibice Legii sa eskortowani przez wozy policyjne kiedy jadą na mecz. Sytuacje codzienne nie sa az tak dramatyczne a jednak rzadko ktos zwraca dzieciakom uwagę. W tym wątku mamy chamskiego 12 latka, w środowisku domowym, któremu tez nikt nie zwrócił uwagi i watpię, ze przyczyna był strach. Chyba jakaś niemoc raczej i brak pewności siebie u dorosłego.
                          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 21:59
                            fogito napisała:

                            > Ale to przypadek ekstremalny. Kibice Legii sa eskortowani przez wozy policyjne
                            > kiedy jadą na mecz.

                            Nie, już nie są.

                            Poza tym grupka kilku osób na środku autobusu NIE JEDZIE na mecz.

                            To jest ich normalny sposób bycia, nie żadne ekstremum i nie dzień meczowy.


                            Kiedy jadą na mecz, celowo prowokują i i obrażają pasażerów, celowo ryczą w sposób ogłuszający, nikt w autobusie nie śmie pisnąć w obawie przed utratą zdrowia lub życia, a policji nie widać na horyzoncie.

                            I wypełniają autobus na całej długości.

                            Do sprawdzenia w dniu meczów w autobusach linii 171. Obecnie być może także linii 520, ze względu na budowę metra.
            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 08:45
              Nikt nie musi się godzić z takim modelem wychowaniqa. Poza tym nie chodzi o to, że masz pouczać innych rodziców, że mają dziecko inaczej ubrać albo zabrać mu lizaka bo to niezdrowe. Wystarczy reagować na zachowania, ktore Ci przeszkadzają - u dzieci i u dorosłych. Wszystko jedno, czy to kopanei w Twoje siedzienie w autobusie czy palenie papierosa na przystanku, gdzie jest zakaz.
              • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:19
                vaikiria napisał(a):

                > Nikt nie musi się godzić z takim modelem wychowaniqa. Poza tym nie chodzi o to,
                > że masz pouczać innych rodziców, że mają dziecko inaczej ubrać albo zabrać mu
                > lizaka bo to niezdrowe. Wystarczy reagować na zachowania, ktore Ci przeszkadzaj
                > ą - u dzieci i u dorosłych. Wszystko jedno, czy to kopanei w Twoje siedzienie w
                > autobusie czy palenie papierosa na przystanku, gdzie jest zakaz.

                Mnie akurat przeszkadza przeklinanie, musiałabym reagować bez przerwy i w 80% procent przypadków narażając się na zdumienie, "bo przecież wszyscy tak mówią".
                • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:21
                  Ja słyszałam taka odpowiedz w szkole od ośmiolatków. To jest makabra uncertain
                • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 25.02.17, 10:34
                  A nie widzisz tu zależności: nikt nie reaguje, więc dzieciaki słyszą rzeczywiście, ze "wszyscy" tak mówią i nie ma sprzeciwu, więc zaczynają mówić tak samo. Ja reaguję na przekleństwa w miejscach publicznych.
                  • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 25.02.17, 21:16
                    vaikiria napisał(a):

                    > A nie widzisz tu zależności: nikt nie reaguje

                    Nie.

                    Widzę tu raczej zależność, że wszyscy tak mówią niezależnie od wieku.

                    Zwrócić uwagę kiedyś zwróciłam, na uczelni, mając lat dwadzieścia parę, "studentowi".

                    Zostałam potraktowana jak stara ciotka i "student" na jakiś czas zamilkł, bo inaczej nie umiał.

                    Następnie uznał, że już dosyć, i znowu zaczął jak poprzednio.

                    Widzę tu raczej zależność, że oni faktycznie inaczej nie umieją i nie uważają pewnych słów za wulgaryzmy.

                    I to w mniejszym stopniu jest kwestia mojej reakcji, w większym przekazu z mediów, prasy i od rodziców.
                    • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 08:45
                      No wiesz. Jak to nie umieją. Maja nawyk przeklinania, bo nikt im uwagi nie zwraca. Dobrze, ze zareagowałeś. Gdyby każdy to,robił, to by sie po jakim czasie zaczęli przyzwyczajać, ze nie wszyscy tak mowia. Ja swoim uczniom mowie, ze osoby wykształcone na poziomie tak sie nie wysławiają. Nieminteresuje mnie czy jeden z drugim pomyśli iż ja stara ciotka jestem. Mój syn ma 13 i nie przeklina. Ale owszem w szkole zetknęłam sie z 8 latkami, ktore przeklinają, bo rodzice w domach to robia. Zdziwienie na twarzy dziecka,po zwróceniu uwagi było bezcenne. No,przecież to nie przekleństwo usłyszałam. Wioska jest niewydolna i tyle a dorośli boja sie własnych dzieci.
                      • kaz_nodzieja Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 10:55
                        Bo obecna moda i media krzyczą, że tylko rodzic ma prawo zwracać uwagę dziecku, a (poza przypadkami gdy zagrażone jest zdrowie/życie dziecka) wioska ma być cicho, bo to rodzic wychowuje dziecko.
                        Dziecku nikt nie może zwrócić uwagę bo od razu rodzic (częściej matka) leci z ryjem.
                        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:41
                          A ludzie nie mają własnego rozumu tylko muszą durnotom z mediów ślepo wierzyć?
                          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:49
                            vaikiria napisał(a):

                            > A ludzie nie mają własnego rozumu tylko muszą durnotom z mediów ślepo wierzyć?

                            Jak widać, nie mają, przynajmniej niektórzy.

                            Zjawisko to obserwuję również na ematce. tongue_out
                          • kaz_nodzieja Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 27.02.17, 08:02
                            Zapytaj mamusiek czemu wierzą. Bo to one potem z ryjem wychodzą na każdego kto śmie ich dziecku (a czasem i im samym) zwrócić uwagę.
                            Patrz choćby mamuśka, która karmiła cysiem na środku restauracji. Matki z dziećmi są traktowane jak święte krowy.
                            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 27.02.17, 10:11
                              Ja akurat dzieciom rzadko zwracam uwagę, bo zachowują się w przestrzeni publicznej zdecydowanie lepiej niż dorośli. Rzadko ktoś na mnie wylatuje z ryjem, bo widocznie mam wygląd osoby, ktora potrafi rozedrzeć ryj dwa razy bardziej, co jest faktem. Zdarza mi się tylko stawiać do pionu rodzicow tabletowych, ktorzy nie wiedzą, do czego służą słuchawki. Jak nie trafia normalnei zwrocona uwaga to właczam swoją muzykę tuż koło dzieciątka i od razu się ogarniają. Nie obchodzi mnie, co sobie o mnie myślą, interesuje mnie tylko, żeby wyłączyli dźwięki.
                      • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:01
                        fogito napisała:

                        > No wiesz. Jak to nie umieją. Maja nawyk przeklinania, bo nikt im uwagi nie zwra
                        > ca. Dobrze, ze zareagowałaś.

                        Jak widać, efekt był zerowy. Młodzian zakonotował, że stara ciotka ma za złe. Miałam wtedy dwadzieścia kilka lat.

                        Owszem, jeśli para dorosłych ludzi rozmawia o tym, że film jest "zaj...isty", to nie uważają tego za wulgaryzm, a rozmawiali spokojnie i na luzie.
                        • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:26
                          Co ty z ta stara ciotka. Ci dorośli to sa te dzieci, Których nikt kultury nie nauczył. Skad maja wiedziec, ze takie teksty sa kiepskie.
                          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:43
                            fogito napisała:

                            > Co ty z ta stara ciotka.

                            Bo tak zostałam potraktowana, a byłam młoda.
                        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:43
                          Mial 20 lat. gdyby przez poprzednie 10 ludzie reagowali na jego chamstwo to może by coś dotarło.
                          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:48
                            vaikiria napisał(a):

                            > Mial 20 lat. gdyby przez poprzednie 10 ludzie reagowali na jego chamstwo to moż
                            > e by coś dotarło.

                            Hmmmm... Czyli mowa o rozpoczynaniu reagowania w 10 roku życia? Zdecydowanie widzę tu rolę rodziców, a podczas dorastania - mediów.

                            Cały tabun starych ciotek nie pomoże, jeśli młodzian będzie słyszał od Panów Prowadzących We Dwóch Znany Program, że "dzień bez przekleństw to właściwie tak nie wiadomo po co, no bo przecież WSZYSCY TAK MÓWIĄ i TO JEST NORMALNE".

                            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 27.02.17, 10:13
                              Jak rodzice są niewydolni to wsparcie społeczne się przyda. Poza tym dzięki społeczeństwu dziecko menela ma szansę poznać inne normy. A do tego 10-latek nie zawsze jest pod kontroloą rodziców i kontrola społeczna się przyda. Ale nie chcesz to nie reaguj, tylko potem nie marudź jakie te dzieci straszne.
                              • taki-sobie-nick Jakiego znowu menela? 27.02.17, 20:51
                                Osobnik jeżdżący autobusami, ubrany normalnie, raczej nie jest dzieckiem menela, tylko uspołecznionych chamideł.

                                No chyba że menele stanowią ostatnio 50% społeczeństwa.

                                Nie sprowadzaj do absurdu, rodzice nie muszą być "niewydolni", wystarczy, że sami klną jak szewcy, a takich jest wielu, są to bardzo uspołecznione i wydolne chamidła, wychowujące dzieci na kolejne chamidła, "żeby sobie poradziły".

                                (Nie, to nie jest moje środowisko, gdybyś chciała argumentować w ten sposób. To wynik obserwacji na ulicach i w komunikacji miejskiej.)

                                To ty wspieraj, a najlepiej działaj woluntarystycznie w fundacjach wyrównujących szanse i wspierających dzieci.
                      • taki-sobie-nick Dodam złośliwie, że BĘDĘ poprawiać 26.02.17, 22:04
                        błędy ortograficzne, gramatyczne i wszelkie inne.

                        Bo jeśli się nie reaguje, to piszący uznaje, że wszystko jest w porządku i nadal popełnia błędy. tongue_out
    • liisa.valo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:14
      Z jednej strony - źle. Z drugiej strony: wiem, o co chodzi Twojemu mężowi. Myślę sobie, że najlepszym rozwiązaniem jest zawsze znalezienie złotego środka. Mnie od małego wychowywano na grzeczną, uczynną, na dodatek wyrabiając odruch typu: ustąp starszej siostrze, bo to ona potrafiła walnąć się na chodnik, jeśli mama nie chciała jej wziąć na ręce, i zrobić jazdę na pół wsi. Przez całe dzieciństwo więc zaciskałam zęby, gdy w ciasnym Fiacie Uno musiałam siedzieć na środkowym tylnym siedzeniu z kolanami pod brodą, mimo że byłam najwyższa z rodzeństwa, bo moja siostra nie chciała, a brat będący upragnionym po 10 latach synem rzekomo musiał siedzieć z brzegu ze względu na poddupnik. To są banalne sytuacje, ale pokazują, że dzień w dzień byłam tresowana do kompromisu. I dzisiaj - pisałam o tym niedawno - kiedy mówię matce: Nie przyjeżdżaj w weekend, bo mi nie pasuje, czuję się jak najgorsze dziecko świata, słysząc po drugiej stronie: ale dlaczego nie chcesz, ale przecież poprzednio ci pomagałam, ale jak możesz nie chcieć, żebym przyjeżdżała, jak będę czekała na zaproszenie, nigdy się go nie doczekam. I mam problem z panowaniem nad sobą, gdy zewsząd słyszę: ale musisz, powinnaś, bo wypada... Otóż tyle czasu zajęło mi dojście do wniosku, że nie powinnam wcale, skoro potem wyżywam się na mężu.
      Nie chodzi więc chyba o to, żeby dzieciak był bezczelny i chamski, ale o to, żeby dać mu prawo do tego, że może czegoś nie chcieć, nie mieć na coś ochoty i dać mu prawo do mówienia: Nie, nie chcę tego. Wiadomo, że to wszystko musi być z głową i wyważone, bo nie może być tak, że dzieciak nie ma ochoty poczekać na zielone światło na pasach, ale o to, żeby liczyć się ze zdaniem dziecka. Jeśli kumate dziecko nie chce jechać na wakacje ze wszystkimi, po co ciągnąć je na siłę? Jeśli nie lubi buraków, nie wal mu tych buraków na talerz. Niech ma prawo powiedzieć: nie chcę drugiego dania, nie chcę bawić się z tymi dziećmi - nie jestem zabawką dla dzieci twoich znajomych, nie lubię ich i nie chcę spędzać z nimi czasu - i żeby mu nikt łba za to nie urwał.
      • asia_i_p Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:47
        Ja tego nie widzę jako kwestii wypośrodkowania, to są zupełnie inne umiejętności. To nie jest tak, że na jednym skraju jest kompletna nieumiejętność obrony własnych granic, a na drugim chamstwo. Na jednym jest nieumiejętność obrony własnych granic, a na drugim umiejętność i jest osobna skala, w którym na jednym końcu jest uprzejmość, a na drugim chamstwo.

        Dzieciak, który będzie na krańcu "umiejętność obrony własnych granic" i równocześnie na krańcu "chamstwo" niewiele zyska na umiejętności obrony własnych granic. Owszem, nikt mu nie wciśnie buraków, których nie lubi, ale też prawdopodobnie nikt z nim się nie podzieli marchewką, którą on lubi.

        Co więcej, ja niejednokrotnie widziałam sytuacje, kiedy ktoś jest równocześnie niewychowany i nie potrafi bronić swoich granic.

        Nie ma co robić z nieuprzejmych odzywek wyrazu wolnego ducha czy przebojowości. To jest bardzo często brak umiejętności zachowania się lepiej. A umiejętność zawsze lepiej mieć niż nie mieć, można wtedy swobodnie wybierać, czy jej użyć w danej sytuacji.
      • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:52
        Można umieć postawić na swoim, można umieć jasno okreslać granice i je egzekwować i nie być chamem. To jest zupełnie co innego.
        • liisa.valo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:55
          Dla mnie to jest zachowanie kogoś, kogo nie nauczono normalnego stawiania granic. Wersja radykalna, bo nie wie, jak to zrobić sensownie.
          • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 12:00
            Zwykle uprzejme zagajenie to nie był powód do jakiejś obrazy. Mały cham i tyle.
            • liisa.valo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 12:04
              Ale ja napisałam, że dzieciak się źle zachował, dodając jednak, że domyślam się, co mógł mieć na myśli mąż autorki wątku.
    • aquella Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 11:31
      źle, taka odzywka może być do kolegi albo do rodzica na którego się jest złym, do obcej dorosłej osoby grzecznie pytającej się nie uznaję
    • anagat1 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 13:25
      Ja nie widze specjalnej beZCZelnosci w zachowaniu chlopca. Nie trawie wersji przez per PANI I uzywania do tego trzeciej osoby. Moi synowie takiej wersji nie znaja. No chyba ze ton glosu byl obrazliwy..? To oczekiwalabym, ze rodzice upomna dziecko. Sama nie karce nie swoich dzieci, chyba ze ich zachowanie zagraza czyjemus zyciu lub zdrowiu.
      • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 15:56
        Mieszkacie w Polsce? Jak zwracają się do nauczycieli w szkole? Do obcych na ulicy? W sklepie?
      • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 15:58
        A Ty do obcych ludzi też mówisz na ty czy to prawo mają tylko Twoje dzieci?
        • znowu.to.samo Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 19:34
          Sytuacja miała miejsce w Polsce. A najciekawsze jest to że gdy nasz rodzony syn czasem zaczyna z mężem "dyskutować" to mój mąż bynajmniej tego nie toleruje i reaguje moim zdaniem czasem aż pzesadnie.
        • anagat1 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 22:10
          Jesli rozmawiam z obcymi, to wpierw sie przedstawiam i przechodze na TY. Wersja ''czy moglaby, szanowna pani'' est dla mnie sztywna i nienaturalna.Ale ja ogolnie mam szczescie do ludzi i szybko zawieram znajomosci.
          • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 23:05
            Masz rację, wersja czy mogłaby szanowna pani jest nienaturalna, więc się jej nie używa.
            "Czy może mi pani podać" jest naturalna i uprzejma, można dodać imię i będzie jeszcze sympatyczniej.
          • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 23:08
            anagat1 napisała:

            > Jesli rozmawiam z obcymi, to wpierw sie przedstawiam i przechodze na TY. Wersja
            > ''czy moglaby, szanowna pani'' est dla mnie sztywna i nienaturalna.

            Słusznie. Zwykle mówi się po prostu "czy mogłaby pani". Bez dodatku "szanowna". tongue_out
          • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 08:40
            Jakos wierzyć mi sie nie chce, ze z każdym dorosłym - urzędnikiem, lekarzem, sprzedawcą - przechodzisz od razu na Ty. Czasami spotkanie jest tak krotkie, ze sie po prostu nie da. Ze mna byś na Ty nie przeszła, bo ja nie znoszę spoufalania sie osób obcych.
            • taki-sobie-nick Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:31
              fogito napisała:

              > Jakos wierzyć mi sie nie chce, ze z każdym dorosłym - urzędnikiem, lekarzem, sp
              > rzedawcą - przechodzisz od razu na Ty.

              Toteż.

              Wchodzę do apteki i wołam "cześć, macie na składzie plaster?"
          • mikk25 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 09:04
            Na ulicy się przedstawiasz i "tykasz" ludzi? A ja sobie nie życzę.
          • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 09:29
            "Szanowna pani..." słusznie wydaje ci się sztywna i nienaturalna - bo taka jest. Wystarczy zwyczajnie "Czy mogłaby pani...".
            Też bywa, że rozmawiam z obcymi, ale jak trafiam na kogoś bezczelnego, kto mi od ręki proponuje przejście na "ty" mówię bardzo spokojnie, grzecznie i bez wątpliwości "Proszę pani, wolałabym na razie pozostać przy formie oficjalnej.". Nie lubię "tykania" przez każdego.
            Czymś całkiem innym jest język angielski, który niejako "wymusza" formę "ty".
            • tt-tka Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 09:38
              Piekny dialog z pewnego sitcomu mi sie przypomnial smile
              - No wiesz - moge tak do ciebie mowic, prawda ? - mysle, ze (tu rozwiniecie)
              - Nie, WIE PAN, ta sprawa (tu rozwiniecie)
              Dokladnie tak, z silnym akcentem na pan/i reaguje na tykanie mnie znienacka.
              • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 10:18
                Otóż!
            • morekac Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 11:54
              >Czymś całkiem innym jest język angielski, który niejako "wymusza" formę "ty".

              Po angielsku też można być niegrzecznym i grzecznym, zwracając się do kogoś. Tylko że w angielskim nie służą do tego zaimki.
            • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 12:01
              Angielski nie wymusza formy ty! Przeciez you to jest druga osoba zarówno liczby pojedycznej jak i mnogiej. Czuli albo ty albo wy. I wcale się tego nie tumaczy jako ty, w zależności od kontekstu tłumaczy się właśnie jako pan/pani. Tak samo jak rosyjskiego wy nie tłumaczy się jako wy tylko pan/pani.
              • zlababa35 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 13:17
                No i nieobyte osóbki, niektóre emigrantki w pierwszym pokoleniu, radośnie rzucają się na to "you", sądząc, że wszyscy Brytyjczycy się tykają, very happy family i te klimaty.
              • vi_san Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:34
                Tyle, że ja się odnosiłam do wpisu Anagat, która między innymi napisała "Tutaj po angielsku i tak jestesmy na TY". Poza tym zdaję sobie sprawę z tego, że w języku angielskim także są "formy grzecznościowe" tyle, że inaczej konstruowane niż w polskim, jeśli już nawet uprzeć by się, że owo "you" to wyłącznie "ty". Zasadniczo chodziło mi o to, że w języku angielskim faktycznie nie jest stosowana forma "pani/pan". Co nie znaczy, że z KAŻDYM "walimy" sobie na dzień dobry po imieniu, co ewidentnie "propaguje" Anagat...
          • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 11:43
            Rozumiem, ze w związku z istnieniem w angielskim formy you, któą ty przekładasz na polski mogłabym spokojcie mówić do Ciebie przez wy, bo taka forma istnieje w rosyjskiem? Ty do mnie "słuchaj", ja do Ciebie "powiedzcie mi proszę" smile
      • anagat1 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 22:02
        Na szczescie nie mieszkamy w Polscesmile Do Polski jezdzimy rzadko. Jesli jestesmy, to ogolnie staram sie unikac sytuacji na pani/pan. Tutaj po angielsku i tak jestesmy na TY. A jak poznaje Polakow, to od razu sie przedstawiam i przechodze na TY. Nie zdarzylo mi sie, zeby ktos zle zareagowal.
        • mamma_2012 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 23.02.17, 22:54
          Ale angielski pod tym względem jest całkiem inny niż polski. Mówienie do obcych osób na ty w naszym języku jest niegrzeczne, a zasady przechodzenia na tą formę z choćby z osobami starszymi regulują podstawowe zasady sv. I oczywiście można proponować szybkie przechodzenie na ty rówieśnikom i osobom młodszym, ale to by było na tyle.
          Innej mamie w przedszkolu możesz zaproponować taką formę, ale raczej nie wyskoczysz z taką propozycją do babci, która przyprowadza wnuka czy np. pani z obsługi.
        • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 08:42
          No wiesz to zmienia postać rzeczy, bo w języku angielskim jest to Tykanie przyjęte. I rzadko ktos mówi Sir. Ale język polski to inna bajka.
        • morgen_stern Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 15:29
          Mnie zaciekawiła inna rzecz - to, że nie karcisz dzieci, chyba że ich zachowanie zagraża czyjemuś zdrowiu lub życiu. Nie karcisz dzieci? W ogóle za nic? To są jakieś chodzące anioły, czy też wychodzisz z założenia, że powiedzenie do kogoś "suń się, gnoju" nie zagraża jego zdrowiu, więc luz?
    • kura17 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 09:09
      ja gdzies przeczytalam dobra rade, jak radzic sobie z dzieciakami - starac sie "przykre sprawy" obrocic w zart - ale zachowac element wychowawczy. u moich synow sie sprawdzalo, pomysl mi sie podoba i stosuje czesto. pozwala jednoczesnie zwrocic uwage i rozladowac sytuacje. tak wiec nie sadze, ze zrobilabym mlodzianowi awanture, jak proponuja niektore z Was (generalnie nie jestem osoba robiaca awantury). pewnie powiedzialabym cos w stylu (z usmiechem na ustach i lekkim tonem!) - hej no, zeby przejsc na ty, trzeba wypic "bruderszaft", a my przeciez dopiero sie poznalismy sie. wciaz jestem "pani mariola" dla ciebie.
      ja nie bardzo rozumiem potrzeby awantur, jesli mozna to samo przekazac normalnie i na spokojnie. ale to ja.
      • fogito Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 24.02.17, 23:20
        Bez przesady z ta awantura.,wystarczy jedno stanowcze zdanie bez spoufalania sie. Żadna przesada nie jest dobra. Ja bym pewnie była złośliwa,Medyny młodzian do mnie taki tekst wypalił. Ale głosu bym nie podniosła. Za mały kaliber sprawy.
      • zlababa35 Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 08:17
        Wątpię, żeby subtelność Twojego żartu dotarła do małego prostaka.
        Natomiast spokojne, ale stanowcze pouczenie, że łamie pewne zasady i że nie życzysz sobie - pewnie już bardziej.
    • drosetka Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 26.02.17, 22:49
      Czytając wasze wypowiedzi mam wrażenie że tylko ja mam nastolatka ,piszecie jakbyście nie pamiętały już jak to jest mieć zbuntowanego ,stojącego non stop pod prąd ,naburmuszonego, wiecznego malkontenta w domu. Mój ma akurat 12,też chamstwa nie znoszę ,zwracamy uwagę ale czasami swoimi wypowiedziami w towarzystwie potrafi mnie zawstydzic, niekiedy nie ma się wpływu na takiego narastającego buntownika.Także mnie wcale nie zdziwiłby taka odpowiedź, bo przecież rzecz jasna,ze12 latek to najmądrzejsza osoba na świecie A matka i cała reszta tych dziadków na niczym się nie zna. Lepiej zareagować jakimś żartem " to może poszukaj w kibelku, skoro nie poszło ci w parku" i olac sprawę, z wiekiem zmadrzeje ..chyba wink
      • kaz_nodzieja Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 27.02.17, 08:05
        Może Twój.
        Moje dziewczyny z rodziny nigdy żadnych cyrków tego rodzaju nie odstawiały w towarzystwie. Najgorszym im wybrykiem była co najwyżej znudzona mina czy ukradkowe wysyłanie sms-ów pod stołem.
        Tyle że były wychowywane według tradycyjnyc, a nie nowoczesnych metod gdzie to dziecko rządzi dorosłym, ewentualnie dziecko jest partnerem dorosłego big_grin
        Nie masz wpływu na swojego bachora bo założę się, że wychowywałaś go w duchu nowoczesnych metod.
        • vaikiria Re: Beszczelny dzieciak -dobrze to czy źle. 27.02.17, 10:16
          Wychowanei to proces, bachor testuje granice, to normalne, a co zrobią z tym rodzice to inna sprawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka