kfugktru23 Re: O co te protesty? 08.03.17, 22:48 Żeby to coś nie układał im życia natemat.pl/203127,pawlowicz-o-protestujacych-polkach-wiele-z-nich-zachowuje-sie-jak-ulicznice-to-wyraz-bezsilnosci-wykolejonych-kobiet Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: O co te protesty? 09.03.17, 07:21 drosetka napisał(a): > Proszę oswiećcie mnie o co te nawiedzone pseudofeministki znów walczą?? Bo zupe > łnie nie kumam,znowu o legalizację aborcji? I potem się panie dziwią, że się o nich mówi "kobieciątko" Bo nawet mała kobietka zdobyłaby taką informację we własnym zakresie. Tylko kobieciątko jest takie rozbrajająco bezradne wobec zjawisk społecznych. A gdzieżby zawracało sobie takimi sprawami swoją śliczna główkę... Odpowiedz Link Zgłoś
moadek Re: O co te protesty? 09.03.17, 08:28 Oj tak tak . Mądra prawdziwa kobieta napisze żeby w końcu aborcja na życzenie przestała być kontrowersyjna. Zawsze będzie . Chyba ze pozbędziemy się resztek człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: O co te protesty? 09.03.17, 08:44 Na przykład w takich Czechach nie jest i jakoś nie zauważam, żeby Czesi byli gorszymi ludźmi od Polaków (a często tam bywam, bo mam tam rodzinę). Podobnie jest w większości krajów europejskich. Kobiety dawno sobie to wywalczyły i z czasem przestało być kontrowersyjne, jak wiele innych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: O co te protesty? 09.03.17, 08:55 moadek napisała: > Oj tak tak . Mądra prawdziwa kobieta napisze żeby w końcu aborcja na życzenie p > rzestała być kontrowersyjna. Zawsze będzie . Chyba ze pozbędziemy się resztek c > złowieczeństwa. Zwykła, najzwyczajniejsza kobieta znalazłaby informację zamiast zadawać pytanie jak we wpisie założycielskim. Nic nie mówiłam o aborcji, moja dobra kobieto. Po prostu śmiać mi się chce jak czytam takie niby naiwne pytanka "a o co właściwie chodzi?". Jakbym widziała te niewinne oczki i rzęs trzepotanie. No weź..... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: O co te protesty? 09.03.17, 09:14 O braku człowieczeństwa świadczy skazywanie dzieci żeby się rodziły by umierać w meczarniach lub wychowywały jako niechciane i niekochane. Juz nie jeden raz na tym forum pisałam, że jedyną metodą na ograniczenie aborcji jest jej legalizacja. Osoby, które porusza los płodów i są za zakazem, są pożytecznymi idiotami na usługach podziemia aborcyjnego, które na nielegalnych aborcjach zarabia olbrzymie, nieopodatkowane pieniądze. Jedna skrobanka i do kieszeni pana doktora i asystentów wpada kilka tysięcy. Na czysto, bez podatków, zusów-srusów. Kto by w takiej sytuacji był zwolennikiem legalnej aborcji. A idioci łykają jak pelikany kluski mundrości, że to niby o człowieczeństwo chodzi Kasa misiu. Olbrzymia KASA. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: O co te protesty? 09.03.17, 09:43 Ja o tym wiem i jest to dla mnie jedyny argument za legalizacją aborcji. Nigdy natomiast nie zgodzę się z hasłem, że aborcja na życzenie jest podstawowym PRAWEM kobiety. Ludzie zawsze będą robić złe rzeczy, bo są tylko ludźmi i nie stworzą raju na ziemi, natomiast nie zgadzam się na nazywanie zła czy mniejszego zła prawem. Uogólniając, nie mamy prawa kraść i zabijać, natomiast zdarzają się sytuacje, które taki czyn usprawiedliwiają. Podobnie jest z aborcją. Jak zwykle chodzi o język. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Doprecyzuję: 09.03.17, 09:49 Mogłabym się zgodzić z hasłem: "Zalegalizujmy aborcję, by ukrócić nadużycia i podziemie aborcyjne", odrzucam hasło: "Zalegalizujmy aborcję, bo kobieta ma prawo robić ze swoim brzuchem, co jej się podoba". Odpowiedz Link Zgłoś
gat45 Re: Doprecyzuję: 09.03.17, 09:51 echtom napisała: > Mogłabym się zgodzić z hasłem: "Zalegalizujmy aborcję, by ukrócić nadużycia i p > odziemie aborcyjne", odrzucam hasło: "Zalegalizujmy aborcję, bo kobieta ma praw > o robić ze swoim brzuchem, co jej się podoba". > Hasła mają to do siebie, że nie zawierają uzasadnień. Więc ok, zalegalizujmy aborcję. A każdy/a niech sobie doda drugi człon, jaki uważa za stosowny. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Doprecyzuję: 09.03.17, 10:12 Też bym się zgodziła na taki kompromis. Chociaż uważam, że kobieta, tak jak mężczyzna, powinna mieć pełne prawo do decydowania o swoim ciele, to zaakceptowałabym legalizację aborcji z innych powodów (czyli np. aby zapobiec skutkom zabiegów w podziemiu). Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Doprecyzuję: 09.03.17, 23:17 > Hasła mają to do siebie, że nie zawierają uzasadnień. Niekoniecznie. Np. "Precz z Kowalskim, bo to złodziej". > Więc ok, zalegalizujmy aborcję. A każdy/a niech sobie doda drugi człon, jaki uw > aża za stosowny. A widzisz - dla niektórych ważne jest uzasadnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
regina-phalange Re: Doprecyzuję: 09.03.17, 17:18 O matko, no to się nie zgadzaj i nie chodź na manifestacje. Noe rozumiem, o co Ci chodzi, delegacja ma do Ciebie przyjść i namawiać? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Doprecyzuję: 09.03.17, 23:15 Nie rozumiem, o co > Ci chodzi Następne kobieciątko, tyle że z drugiej strony? Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Doprecyzuję: 09.03.17, 23:18 Ty wieczorami to tu na trzeźwo nie przychodzisz, co? Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: O co te protesty? 09.03.17, 09:26 Do przeczytania na temat: kobieta.gazeta.pl/kobieta_ekstra/1,155242,20086012,zakaz-aborcji-to-slepy-zaulek-liczbe-aborcji-zmniejszyc.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: O co te protesty? 09.03.17, 23:19 aguar napisała: > Do przeczytania na temat (...). Nie, nie tylko. Jeszcze adopcja dzieci chorych i niepełnosprawnych oraz INFRASTRUKTURA pomagająca takim osobom i ich rodzinom funkcjonować. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna.nuta Re: O co te protesty? 09.03.17, 09:46 "O co te protesty?" One same nie wiedzą Wychodzą, żeby ryczeć i przeklinać Mogą to robić bez przeszkód, bo przecież mamy demokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: O co te protesty? 09.03.17, 11:58 "One same nie wiedzą" Nawet ty dobrze wiesz ale masz za mało odwagi by wyjść spod patriarchalnego buta więc jak ci plują w twarz to ochocze tłumaczysz, że deszcz pada. No cóż- nie każda kobieta jest godna, odważna, dzielna i sprawiedliwa. Takie jak ty, są też. Odpowiedz Link Zgłoś
sonniva Re: O co te protesty? 09.03.17, 11:27 Ale czego nie rozumiesz? Czytać nie potrafisz? Poszukać w internecie się nie chce? Ciężko ci wystawić nos poza własną strefę komfortu? Gratuluję intelektu. Odpowiedz Link Zgłoś
emka_uk Re: O co te protesty? 09.03.17, 12:48 Skoro nie potrafisz wygooglac o co chodzi to nie musisz wiedzieć- widocznie aż tak bardzo cię to nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś