hanka78
21.03.17, 16:33
Dawniej się jechało, brało i już. A teraz nie nie nie... Odsyłają "proszę się zastanowić i wrócić" mówią podobno. Znajoma zrobiła jak mówili, a oni, że dobrze, żeby sobie pieska wybrali, ale i tak im nie dadzą teraz, bo musi się odbyć wizyta przedadopcyjna. Przyjeżdżają, sprawdzają, czy mieszkanie nie za małe (dla rasy), czy zabezpieczone okno jeśli wysoko iiii dopiero po tym możesz brać... Koleżanka się zdziwiła i trochę psioczyła, ale po wszystkim przyznała im rację.