konwalka
26.03.17, 13:19
Nie, nie Feluś. Syn mój pierwszy odleciał właśnie na Kanary. Przedwczoraj oznajmił mi, ze rzucil prace i wyjezdza na lanzarote na troche. Czym jest trocha, to sie okaze, bo bilet ma tylko w jedna strone. Tam ma baze, chałupe i prace. Tzn załatwione ma. Moze "sie rozejrzec", odpoczac i zarobic, jednoczesnie zastanawiajac sie, co dalej robic.
A ja potrzebuje dzisiaj ciepłej pogaduchy z innymi samicami, ktorych piskleta nieoczekiwanie odfrunely.
Na poduszce znalałam kartkę z okazji dnia matki. Z dedykacją: dla najlepszej mamy na swiecie.
Wzruszylam sie i becze teraz.