Dodaj do ulubionych

Nauka jazdy na rowerze

08.04.17, 20:09
Jak nauczyć dziecko jeździć? Proszę o pomysły bo czuje się bezradna. Synowi lat 5.5 nie idzie w ogóle, zero pomysłu jak tu utrzymać równowagę. Siedzi po prostu jak na trojkolowym jezdziku, obraca pedalami, a ja pcham trzymając kij. I tak drugi rok, zaczęliśmy naukę w tamtym sezonie i przez cały sezon zero postępów. Po przerwie bez zmian. Ja niewatpliwie popełniłam błąd nie kupując mu rowerka biegowego. Zresztą za radą gościa w sklepie dla rowerzystów gdzie można oczekiwać większych kompetencji niż od sprzedawcy w markecie. Stwierdził że synek choć miał 2.5 roku jest za duży na biegowy i lepiej kupić zwykły dwukolowy z dokrecanymi bocznymi kółkami. Jeździł na nim dwa sezony ale bez prób na dwóch kółkach. W zeszłym roku kupiłam większy z kijem ( Koła 16 lub 20 cali nie pamiętam) i lipa. W tym roku jakby potrzebny był większy.. ..no ale on nadal nie jeździ. Powrotu do biegowego nie ma....on ma prawie 130 cm. Co ja robię źle?
P.s. sytuacja jest tym bardziej dziwna ze ogólnie uchodzi za bardzo sprawne dziecko. Pływa w grupie z 9 latkami i od niejednego jest lepszy. Instruktorzy mówią wręcz ze ma talent. Instruktor na nartach też nie mógł się go nachwalic. Pan od karate z przedszkola same ich i ach jako sprawny jaka koordynacja. Namawia mnie żebym go do klubu zapisała. ...i tylko ten rower. Ki diabeł?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:13
      Ciągaj na sznurku zamiast pchać na kijku.
    • oqoq74 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:14
      Nauczy się. Nie pchaj tego roweru, zacznie próbować pedałować. Cierpliwość i pozytywne motywowanie i da radę.
    • iwoniaw Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:15
      Siedzi po pros
      > tu jak na trojkolowym jezdziku, obraca pedalami, a ja pcham trzymając kij.


      Nie pchaj. Ty go masz tym kijem tylko asekurować przed upadkiem.
      • oqoq74 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:17
        Jak się ktoś uczy jeździć, to musi też zaliczyć upadki. smile
        • iwoniaw Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:50
          Zaliczy i tak, w końcu go matka nie złapie, jak pewności nabierze, a równowagi nie będzie łapał w 100% wink
    • andaba Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:16
      Dajże mu spokój, będzie chciał się nauczyć, to się nauczy. W życiu nie uczyłam dziecka na rowerze jeździć, a jakoś wszystkie potrafią.
    • aj_riszka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:22
      Dobre pytanie.
      Corka, 7 lat , nie umie.
      Boi sie panicznie jezdzic bez kolek bocznych. Ma rowerek rozm.18stka, do ktorego mamy tez dokupione osobno kolka boczne - wiem,wiem to nie ma sensu... Boi sie po prostu.
      Moze ktos tutaj mi doradzi w jaki sposob ja mam to zrobic ? smile
      • rulsanka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:52
        Obniżyć siodełko tak, by dotykała całą stopą ziemi siedząc na siodełku.
        • aj_riszka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:48
          rulsanka napisała:

          > Obniżyć siodełko tak, by dotykała całą stopą ziemi siedząc na siodełku.

          Dzieki ! smile
        • turzyca Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:53
          Tylko wtedy trudno sie pedaluje, bo wygodnie pedaluje sie, gdy noga sie prostuje do dolnego pedalu. Ale troche obnizyc mozna.
          • kj-78 Re: Nauka jazdy na rowerze 21.03.18, 23:05
            Moim zdaniem tez musi dotykac cala stopa ziemi, jak nie umie jezdzic. Moje dzieci dopiero po ok 2 latach jazdy czuly sie pewnie dotykajac jedynie palcami. Polecam obnizenie siodelka!
    • magic.marker Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:23
      A może po prostu odkręć pedały? Będzie wtedy biegowy na jego wzrost. Sąsiedzi taką radę otrzymali kupując rowerek dla syna. Żeby nie kupowali i biegowego.
      A Twój z błędnikiem wszystko ma OK? W sensie na jednej nodze staje bez problemu? Po równoważni chodzi? Jak zamknie oczy, wyciągnie ręce do boków to palcem w czubek nosa trafi? suspicious
      • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:45
        magic.marker napisała:

        > A Twój z błędnikiem wszystko ma OK? W sensie na jednej nodze staje bez problemu
        > ? Po równoważni chodzi? Jak zamknie oczy, wyciągnie ręce do boków to palcem w c
        > zubek nosa

        Chyba wszystko pod tym względem ok często widzę jak chodzi po kraweznikach i nie wydaje mi się żeby miał z tym problem.
      • maeve_binchy Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:46
        Popieram, syn nie jezdzil na biegowym, jak mial 5,5 odkrecilismy mu pedaly w zwyklym, jak zobaczylam, ze juz na nim szaleje (nogi do gory, zjazdy z gorki), to pedaly wrocily, mlody wsiadl i pojechal. Corka po biegowym jako 4-latka wsiadla i pojechala.
    • lidek0 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:24
      Te biegowe wcale nie są takie rewelacyjne. Nie jedna mama mówiła, że po biegowym bardzo trudno było dziecku opanować naukę pedałowania, za to bez biegowego umiejąc pedałować szybciej załapywały równowagę
      Poza tym gdzie jest napisane, że każdy musi umieć jeździć na rowerze? Daj dziecku spokój.
      • bergamotka77 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:57
        Bzdura. Starszy bez biegowego nauczył się dopiero w tym wieku co syn Julity co najmniej 5 lat miał jak nie 6 i mąż z nim trenował w parku na rowerze z kijem .. Natomiast młody wczesnie jeździł na biegowym i nauczył się sam mając 4 lata na normalnym dwukolowym. Nikt nie biegał za nim z kijem, nie asekurowal - po prostu wsiadł na rowerek i zjechał z lekkiego wzniesienia - podjazdu koło domu i zaczął pocałować. Jeździł w kółko z trzy okrążenia. Radość ogromna a teraz uwielbia rower. U nas tez chyba zadziałał charakter - młody jest bardziej odważny i lubi ryzyko a starszy bardziej zachowawczy.
        • lidek0 Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 18:25
          Moi znajomi mają kompletnie inne doświadczenia, więc to nie bzdura, u każdego sprawdza się co innego, że u Ciebie biegowy się sprawdził, nie znaczy że przypadki innych to bzdura
          • mikawi Re: Nauka jazdy na rowerze 22.03.18, 18:30
            Mój syn po rowerk biegowym przesiadł się na dwa kółka w wieku 4 lat. Może trudno w to uwierzyć ale opanowanie pedałów i co się z nimi robi zajęło mu 30 min.
            Rady dla autorki - odkręcić pedały, obniżyć siodelko tak żeby dziecko mogło postawić całą stopę na ziemi i czulo się przez to stabilnie i pozwolić tak jeździć jakiś czas, żeby umiał złapać równowagę. Po jakimś czasie jak się będzie czuł na tej 'biegówce' pewnie tzn zauważysz, że jak jedzie to podnosi nogi i trzyma bez problemu równowagę, przykrec pedały i UWAGA! nigdy nie trzymaj roweru za siodelko, nie stabilizuj dziecku rowerka, to on ma trzymać równowagę. Dziecko trzymaj pod pachy i naukę jazdy zacznij na lekko pochylonej powierzchni, nie na zupełnie płaskim. Łatwiej mu będzie nabrać odpowiedniej prędkości, żeby utrzymać równowagę po ruszeniu z miejsca.
      • zabka141 Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 12:02
        Biegowy zdecydowanie przygotowuje do normalnego. Moja w wieku 2.5 lat przeszla na normalny w weekend. Podobnie syn kolezanki. Ale z biegowki trzeba na 2 kolka bez zadnych dodatkowych kolek.
      • nena20 Re: Nauka jazdy na rowerze 22.03.18, 11:40
        Rowerek biegowy to jeden z fajniejszych wynalazków, syn jeździł od około 2 roku życia. Nauka pedałowania zajeła jeden dzień. Rower biegowy jeździł z nami tramwajem, bywał w resteuracjach, zoo, parku, sklepie no wszędzie. Wspominam z sentymentem malucha niespełna 2-letniego na rowerku z kołami 10 cali.
        Co do nauki jazdy na rowerze do chyba każdy ma indywidualne predyzpozycje jedni załapują szybciej inni wolniej. Siodełko musi być nisko aby dziecko dotykało stopą ziemi.
    • cauliflowerpl Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:27
      Ja Wam powiem, jak ja się nauczyłam, bo to pamiętam big_grin
      Miałam rowerek (Kasia, zielony), z dokręconymi kółkami bocznymi.
      Po jakimś czasie te kółka się lekko wygięły ku górze, nie dotykały ziemi przy stojącym prosto rowerze. Bardzo delikatnie były podniesione, może z centymetr a może i mniej. Tak, że jak jechałam w miarę szybko, w równowadze, to jechałam praktycznie na dwóch kółkach, a jak równowagę traciłam to ratowały mnie kółka.
      Po jakimś czasie można już je było odkręcić.

      Ciekawe, czy one się same podniosły, czy to mój tatko pokombinował...
      • juuuu7 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:31
        Moze go spytaj😀
        • taki-sobie-nick Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:09
          juuuu7 napisał(a):

          > Moze go spytaj😀

          To w zasadzie wszystko jedno, a jako pomysł genialne. tongue_out
          • cauliflowerpl Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 07:43
            Wyobrażasz sobie? "Tato, a ja to właściwie chciałam Cię o coś zapytać... pamiętasz ten rowerek co miałam 30 lat temu?" big_grin
      • ga-ti Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:33
        U nas było podobnie, tata manipulował przy kółeczkach wink
      • gama2003 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:26
        U mnie - mój tato pokombinował wink.
        Przesłuchaj swojego !
      • taki-sobie-nick Cauliflower! 08.04.17, 23:34
        W wątku obok przypisałam Maderę Hiszpanom.

        Spytaj, czy bardzo się obrazili. tongue_out
        • obrus_w_paski Re: Cauliflower! 09.04.17, 00:11
          Hiszpanie może nie, gorzej z Portugalczykami smile
          • iziula1 Re: Cauliflower! 09.04.17, 01:10
            obrus_w_paski napisała:

            > Hiszpanie może nie, gorzej z Portugalczykami smile

            Też myślę że Portugalczycy poczuli by się urażeni. I to jeszcze do Hiszpanów...wink
          • taki-sobie-nick Re: Cauliflower! 09.04.17, 01:25
            obrus_w_paski napisała:

            > Hiszpanie może nie, gorzej z Portugalczykami smile

            Kiedy ona akurat w Hiszpanii siedzi. tongue_out
        • cauliflowerpl Re: Cauliflower! 09.04.17, 07:42
          Dorzuć ten Gibraltar, co się ostatnio o niego spierają z Anglikami i będziecie kwita wink
          • taki-sobie-nick Re: Cauliflower! 09.04.17, 22:02
            O, jakie foszaste, Madery im mało. tongue_out
          • iziula1 Re: Cauliflower! 09.04.17, 22:21
            cauliflowerpl napisała:

            > Dorzuć ten Gibraltar, co się ostatnio o niego spierają z Anglikami i będziecie
            > kwita wink

            smile
            Lubię inteligentny dowcip.
      • mikams75 Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 19:13
        ja tez pamietam jak sie nauczylam - ojciec latal za mna z kijem ale mnie puszczal a ja robiac kolko jak zobaczylam go przed soba zamiast za mna to sie natychmiast przewrocilam i bylam ciezko obrazona, ze mnie nie trzyma jak obiecal, bo przeciez ja nie umiem jezdzic big_grin ojciec mi ciagle mowil, ze umiem jezdzic, ze on udaje, ze mnie trzyma, ale ja wiedzialam swoje wink
        Jak go nie bylo to mi dokrecal kolka boczne i pewnego razu tak mi dokrecil, ze mi po drodze gdzies odpadly, zorientowalam sie dopiero jak zsiadlam z roweru i rower stac nie chcial. Przestraszylam sie, ze mnie w domu ochrzania za zgubione kolka, wiec wsiadlam na rower i zaczelam jezdzic po okolicy szukajac kolek. Jedno znalazlam. I wtedy zalapalam, ze te kolka sa mi niepotrzebne i jak w domu powiem, ze mi niepotrzebne to mnie za gubienie nie ochrzania big_grin
      • mondovi Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 19:46
        Ja też synowi podgięłam boczne kółka.
    • bluea.nne Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:32
      Nie uczyłam, w wieku 6 lat jedna córka wzięła rower kuzynki i pojechała, więc odkrecilam kółka. Druga zrobiła to samo miesiąc później.
    • wiosennaburza1 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:33
      moje dziecko jeździło na dwóch kółkach w wieku 3,5 roku. wcześniej dwa lata na biegówce. nie piszę , żeby się chwalić ( choć cieszę się z tego jak gupia). ja po prostu wsadziłam na rower dwukołowy i puściłam. dwa razy się przewróciła i pojechała. oczywiście: kask i ochraniacze. natomiast ( może to pomoże) widzę jak sąsiadka uczy swoją czterolatkę : wsadza ją na rower i męczy. dosłownie. łapie kija, biega za dzieckiem w wyciągniętymi rękami , żeby się tylko nie przewróciło, itd.
      ja się nie znam, ale na polski chłopski rozum: jak dziecko ma załapać równowagę kiedy mamunia nie pozwala się przewrócić? kiedy asekuruje non stop, czy dziecko pedałuje i trzyma pion, czy nie- i tak jedzie i sie nie przewraca. gdzie sens? ta mamunia uprała się, że dziecko teraz natychmiast ma jeździć i koniec. moim zdaniem: błąd.
      może za bardzo się spinasz? dziecko masz sprawne, piszesz że sporty uprawia. odpuść mu ten rower na razie. albo postaw z boku , obok połóż kask i ochraniacze i tyle. będzie bardzo chciał to założy co trzeba i spróbuje. w najgorszym wypadku zaliczy kilka siniaków, w najlepszym załapie klimat.
      • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:40
        Tylko ze ja nie napisałam ze on nie lubi chodzić na rower. Lubi, tylko w ogóle mu nie idzie.
        Jutro mam zamiar odkręcić kij. Czuje że z nim pomoże tylko "skok na głęboką wodę ".
        • wiosennaburza1 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:55
          smile ja , ucząc się jeździć na rowerze najczęściej lądowałam w pokrzywach ( ach, to słodkie dzieciństwo) , po czym z rykiem wracałam do domu zostawiając rower gdzie padł. też chciałam, ale nie umiałam więc wiem: bywa ciężko.
        • jan.kran Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 22:16
          julita165 napisała:

          > Tylko ze ja nie napisałam ze on nie lubi chodzić na rower. Lubi, tylko w ogóle
          > mu nie idzie.
          > Jutro mam zamiar odkręcić kij. Czuje że z nim pomoże tylko "skok na głęboką wod
          > ę ".


          -----------------> Z dzisiejszej perspektywy patrząc to hardcore ale to było pół wieku temu smile Ja byłam tchórz i niezgraba. ,Mój brat kilkanaście lat starszy ode mnie latał za mną trzymając kij przy rowerze.Stracił w końcu cierpliwość , postawił mnie na szczycie dość łagodnej górki i popchnął.Od tej pory ,miałam sześć lat, jeżdżę na rowerze i bardzo lubię.Nie miałam kasku ani ochraniaczy.
          Moj dzieci nauczyły sie szybko i bez problemu i nigdy nie przejechały metra bez kasku , zaczęły używać kask jak woziłam je w siedzonku rowerowym.Co się zreszta przydało jak miałam wywrotkę z dzieckiem , wyjechałam na niewidoczny kawałek lodu.
      • memphis90 Re: Nauka jazdy na rowerze 05.05.19, 18:12
        Wiesz, z zewnątrz wszystko wygląda tak łatwo... Mojemu m też się wydawało, że co to za problem, że po co asekurowac, wystarczy popchnac, puścić i już. Może się raz przewróci, ale przeciez zalapie. Skończyło się zdartymi kolanami, rekami i wstrętem do roweru na wiele tygodni. Wiec tak - ja biegałam, lapalam, asekurowalam, bo "mamo, ale na pewno mnie trzymasz/zlapiesz?". Młodszy syn miał biegowy (w głębokim powazaniu) i też musiałam biegać, łapać itd. Tego nie robi się tak, że non stop trzymasz dziecko w pionie, ale jak się gibnie, to chronisz przed upadkiem. Z czasem giba się coraz mniej i można puścić i tylko sapac nad uchem, żeby dziecko wiedziało, że nadal tam jestes.
      • hanusinamama Re: Nauka jazdy na rowerze 06.05.19, 13:54
        To samo. Nie było zandych bocznych kółek. 2latka biegała na biegówce, jak skonczyła 3 dostała najmniejszy rower z pedałami i 3 dni sie uczyła. NIe trzymałam za kij bo kij z rowerem byłby ciezszy nz córka smile. Biegalismy 3 dni trzymajac pod siodełkiem (lekko tylko) co skutkowało takimi zakwasami w tyłku ze siedziec nie mogłam. 3 dnia pojechała. Serio musle ze 5 lat to późno. Nie w sensie ze moja miała 3 i sie chwale. Im dziecko młodsze tym lepiej idą takie rzeczy.
    • wydramarlenka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:35
      Masz jeszcze ten za mały rowerek?
      Nie mogłam nauczyć dziecka jeździć na rowerze; miałam serdecznie dość biegania z kijem za rowerem (dziecię zasuwało wcześniej na biegowym i na małym rowerku z bocznymi kółkami).
      W końcu wyciągnęłam mniejszy rowerek - taki, na którym dziecko opierało obie stopy na ziemi i w razie utraty równowagi mogło samo się podeprzeć. Odkręciłam boczne kółka. Pomogłam kilka razy ruszyć.
      Udało się.

      • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:43
        On już na tym większym swobodnie opiera stopy. Na mniejszym to na głowę między kolanami. Właściwie to powinnam mu kupić jeszcze większy ale do nauki to chyba trudniej. Tym bardziej ze on jest wysoki ale bardzo chudy i jest jeszcze kwestia wagi roweru.
      • oqoq74 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:45
        Bo tak powinno być. Dziecko musi wiedzieć, czuć, że w razie czego podeprze się nogą. Dopiero jak się nauczy jeździć może wejść na większy rower, czy mieć podniesione siodełko.
      • klamkas Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:46
        U nas było to samo - załapała, jak wsadziliśmy ją na lekko za mały rower.
        • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:49
          Tak właśnie teraz ma.
          • klamkas Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:06
            A nie jest przypadkiem typem strachulca? wink Może się po prostu boi?
            • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:42
              Jest dość ostrożny ale strach bo nie paraliżuje. Vide pływanie i narty. On musi pomyśleć, zastanowić ale próbuje.
        • mysz1978 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:49
          my parcia nie mielismy - synoie nauczyli sie w wieku 6 lat. Starszy po prostu wsiadl i pojechal (po tym jak odkrecilismy boczne). Z mlodszym bylo troche trudniej, bo przez jakas godzine trzeba bylo za nim biegac- bez kija, za to w pozycji pochylonej trzymajac siodelko i co chwile je puszczajac - tez zalapal.
    • tol8 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:43
      Sorry, aly my nie miałyśmy biegówek i jakoś jeździmy
    • ga-ti Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:44
      Moje średnie dziecko śmigało na biegowym aż miło, przesiadło się na rowerek z pedałami, miało początkowy problem by zsynchronizować równowagę i pedałowanie, ale zanim pobiegliśmy jakiegoś kija poszukać, coby poasekurować to młoda pojechała sama.
      Za to starsze dziecko długo nie mogło załapać, z bocznymi kółkami jeździło, pedałowało, skręcało, ale na dwóch nie chu chu (biegowych wtedy nie znaliśmy). Uczyć też się zbytnio nie chciało, samo na dwukołowy nie wsiadło. A im było starsze tym trudniej było namówić, w końcu zaczęło się wstydzić uczyć, bo nawet młodsze dzieci śmigały. W końcu poszło, około 6 i pół roku dziecko miało, wsiadło (u dziadków, na drodze piaskowej, bezludnej wink ) i pojechało. Choć do tej pory rower służy tylko jako środek transportu, dla samej tylko przyjemności nie jeździ.
      Najmłodsze za to nie może się przekonać do biegowego, jest dużo bardziej ostrożne niż średnie.

      Może faktycznie odczepcie kółka boczne i niech równowagę ćwiczy? A hulajnogę ogarnia? Z równowagą ok?
      • ga-ti Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:47
        miałam napisać: odczepcie PEDAŁY i niech równowagę ćwiczy, boczne kółka też wink
      • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:48
        Bocznych kółek już dawno nie mamy. Ż równowaga chyba w porządku skoro zasuwa biegiem po kraweznikach.
        On trochę jakby siły nie miał do tego roweru choć na mój gust nie jest przesadnie ciężki. Pedaluje ale z wielkim wysiłkiem.
        • magic.marker Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:57
          A ten rower ma przerzutki? Może źle ustawione jak mu ciężko? suspicious
        • klamkas Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:43
          Może geometria roweru mu nie odpowiada? Łatwiej się pedałuje na rowerach o geometrii górskich/trekkingowych. Jeśli ma rower miejskiego typu (a większość dziecięcych tak ma), czyli pozwalający na jazdę z plecami prostopadle do podłoża, to może w tym tkwi problem?
          • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:31
            klamkas napisała:

            > Może geometria roweru mu nie odpowiada? ....Jeśli ma rower miejskiego typu (a większość dzie
            > cięcych tak ma), czyli pozwalający na jazdę z plecami prostopadle do podłoża, t
            > o może w tym tkwi problem.

            Może coś w tym jest. Bo on nie wiedzieć czemu właśnie nie siedzi prosto tylko tak się pochyla do kierownicy. I jeszcze tułów skręca w bok.
          • memphis90 Re: Nauka jazdy na rowerze 22.03.18, 09:43
            Ha, a ilu nas zupełnie przeciwnie. Nauka nie szła, nie szła, w końcu wzięliśmy od sąsiadki 30- rower "miejski" i obydwoje na nim zalapali. Ten sam rower obsłużył potem jeszcze dwoje czy troje takich opornych na naukę egzemplarzy....
    • livia.kalina Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:49
      >Ja niewatpliwie popełniłam błąd nie kupując mu rowerka biegowego.
      Kompletnie sobie daruj takie obwinianie. Obaj moi synowie mieli ale żaden nie chciał używać bo nie lubili. Uważam, że to zupełnie zbędny wydatek. Obaj śmigają na rowerach aż miło. Daj swojemu dziecku czas to się nauczy. Może nie naciskaj na ten rower, żeby nie zaczął mu się źle kojarzyć? Może polubi np hulajnogę?
      • rulsanka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 20:56
        Obwinianie bez sensu, niemniej rowerki biegowe są genialne. Moje dzieci dzięki biegowym jeździły na normalnych rowerach w wieku 3 lata starszy, a młodszy 2,8. Bez bocznych kółek, bez wywrotek.
        • livia.kalina Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:00
          ja nie twierdzę, że z rowerek biegowy nie może być pomocny w nauce tylko, że nie jest w niej niezbędny. Jak ktoś powyżej zauważył, w naszym pokoleniu nikt takowego nie miał a wszyscy na rowerach umiemy jeździć.
          • rulsanka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:07
            W naszym pokoleniu powszechne były pozdzierane od upadków kolana, a dzieci po biegówkach praktycznie w ogóle nie doświadczają tego problemu. Moi nie mieli ani razu.
            • ichi51e Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:21
              Tylko jak namowic dziecko zeby na to wsiadlo?
              • mikams75 Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 19:15
                powiedziec mu, ze znasz miejsce, gdzie sa pyszne lody ale da sie tam dojechac tylko rowerem wink
            • danaide Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:24
              W naszym pokoleniu nie było legginsówbig_grin
            • livia.kalina Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 22:33
              >W naszym pokoleniu powszechne były pozdzierane od upadków kolana,
              owszem, pamietam takie zjawisko ale nie kojarzę go jakoś specjalnie z jazda na rowerze.

              > a dzieci po biegówkach praktycznie w ogóle nie doświadczają tego problemu. Moi nie mieli ani razu.

              Z ręką na sercu- żaden z moich synów nigdy nie miał zdartego kolana. Rowerów biegowych nie używali bo nie chcieli.
            • bookends Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 09:23
              No moja nie chce jeździć bez bocznych kółek. Jeździła na biegowce. W sumie nadal jeździ l. Śmiga na hulajnodze, nartach, a nawet łyżwach, a bez bocznych nawet nie wsiada na rower. Próby dokręcania kółek były rok temu i czułam że nie trzyma równowagi wcale, a biegówka była uncertain. Teraz ma 4,9.
        • danaide Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:26
          Potwierdzam - genialne. Mogłam wywalić wózek i ruszyć z kopyta.
        • memphis90 Re: Nauka jazdy na rowerze 22.03.18, 09:55
          Moje miały biegówki i nie chciały używać sad Całe wieki trwało, zanim odstawilismy boczne kółka...
      • hanusinamama Re: Nauka jazdy na rowerze 06.05.19, 13:56
        Ale czemu bigówka do dodatek??? MOje obie uwielbiały. tzn starsza kochała bo juz za stara, młodsza ma 22 miesiace i włąsnie jezdzi....nie kupiłam biegówki jako dodatek. Tak samo fajne jeżdizdełko jak hulajnoga...
    • drosetka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:05
      Największy błąd jaki się popełnia w moim mniemaniu to pozwolenie dziecku jeździć na rowerze z kółkami bocznymi,ja zarówno syna jak córkę od razu uczyłam jeździć na dwóch kółkach ,nie powiem trochę się trzeba nabiegać trzymając kijek,ale po tygodniu dzieci z reguły zalapują i trzymają równowagę ,przy czym z moich obserwacji wynika że biegowka nie ma tu nic do rzeczy. Syn wcześniej nie jeździł na biegowym i szybciej załapał rower dwukolowy niż córka(sprawniejsza ruchowo rowniez) . Wytrwałość, samozaparcia jedynie pozostaje ,w końcu zalapie
      • drosetka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:11
        A jeszcze jedno,córka ma 6 lat i od dwóch jeździ na rowerze dwukolowym.W tym roku przesiadła się na większy , taki rozmiar " komunijny" i radzi sobie świetnie. Zresztą jeździ już z nami na rajdy rowerowe.Także życzę wytrwałości, bo to frajda patrzeć jak maluch czerpie z nami radość z jeżdżenia.
      • hanusinamama Re: Nauka jazdy na rowerze 06.05.19, 13:58
        Ja z tego powodu moja 3latke z biegówki przesadziłam na rower 2-kołowy z pedałami. W zestawie były kólka boczne ale wiem ze one bardziej przeszkadzaja niz pomagaja dziecku. 3 dni i jezdziła na 2. Obserowowałam sasiadke 2-lata starsza, jezdziła ponad rok z 4 kólkami i potem była tragedia na 2....te 2 boczne kólka to tylko dla rodzica zeby nie trzeba było dziecka pilnować.
    • tereska.z.bombaju Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:08
      Moja córka ma prawie 10 lat i ledwo rok temu jako tako zaczęła jeździć. Ale ona ma delikatne zaburzenia SI i w związku z tym ma problemy z utrzymaniem równowagi mimo dużej i dobrej ogólnej sprawności.
      Pływać umie, biega, skacze, tańczy- ale z równowagą nie halo jest.
    • manala Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:19
      Mój syn od zawsze na biegówce (jak miał trochę 1,5 roku śmigał na scuttlebugu; )..w ubieglym roku przesiadł się na normalny rowerek. Zanim się jednak przesiadł to musiał się nauczyć pedałować. Jeździł więc na rowerku z doczepionymi boczynmi kółkami przez jakiś tydzień. Kółka były jednak ustawione tak aby nie dotykały cały czas ziemi tylko działały pomocniczo w razie zbyt dużego przechyłu ; ). Tydzień tak jeździł. Po tygodniu odkręciliśmy boczne kółka i pojechał. Miał 3,5 roku.
      Poza tym nie martw się. Koleżanka mojej córki właśnie załapała jazdę na rowerze - w wieku 8,5. Rowerku na razie nie zmieniaj. Im mniejszy tym lepszy do nauki.
    • ichi51e Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:20
      Nie macie jakiejs gorki w okolicy? Podobno z gorki latwiej
      • liisa.valo Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:30
        Ech, mój ojciec u babci mnie z górki spychał, bez asekuracji. Lądowałam w pokrzywach albo w stawku, wyłam, powiedziałam, że nigdy więcej, a w końcu załapałam.
        • klamkas Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:39
          A moja mama po takiej "nauce" nigdy więcej nie wsiadła na rower.
          • liisa.valo Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:43
            Nie dziwię się. Mnie ojciec przytopił, ucząc pływać i do dzisiaj nie umiem pływać. Ale na rowerze dużo dzieciaków na osiedlu wtedy jeździło, a ja byłam dość uparta. Niemniej, jako metody tego nie polecam i swojej młodej tak nie uczyłam. Ja jej generalnie w ogóle nie uczyłam. Miała dwa kółka w rowerku, potem mąż jej odkręcił jedno i zostawił jedno boczne, a potem sama powiedziała, że chce bez kółek.
      • memphis90 Re: Nauka jazdy na rowerze 22.03.18, 10:02
        Powinna być długa, dość płaska górka i rower bez pedałów. Spuszcza się dziecko z górki tak, żeby mogło szurac piętami po trawie (hamować i łapać równowagę). W swoim czasie wyrobiłam chyba odpowiednik wejścia na Everest - wciągając rower z dzieciakiem na górkę i zbiegajac za dzieciakiem na rowerze z górki- i tak milion razy. Nam się nie udało, córka zalapala jazdę bez kółek chyba z dwa albo i trzy lata później, dokładnie w chwili, w której (po kolejnej bezowocnej godzinie nauki) stwierdziłam, że w d.pie mam rower, w d.pie mam jeżdzenie gdziekolwiek, sprzedajemy sprzęt i już nigdy nie wracamy do tematu. Wtedy nagle sama wsiadła, odepchnela się nogą i pojechała jakby robiła to od lat...
    • aamarzena Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:25
      Daj spokój. W końcu załapie. Ty się uparas, że on jeździć na dwóch kółkach musi, a on najwyraźniej nie jest gotowy.
      Moja córa miała biegowke, potem jakiegoś starego rzęcha po kimś z rodziny z bocznymi kółkami. Rok temu na 5 urodziny dostała juz swój rower, ale z bocznymi kółkami. Moim zdaniem gdzieś w środku lata łapał równowagę przy pedalowaniu, ale bała się, wiec jeździła z kółkami. Miesiąc temu pojechałyśmy na plac zabaw, obok jest betonowe boisko. Chciała poćwiczyć jazdę bez kółek na tym noisku, więc kółka odkrecilam i biegałam z nią tak ze dwa razy wokół boiska trzymając za ramiona, coraz lżej z każdym metrem. Po drugim kółku dziecko stwierdziło, że już trzyma równowagę samo. W ciągu pięciu minut rozpracowala samodzielna jazdę, ruszanie, zakrecanie. Po prostu przyszedł czas.
      Aha córka ma problemy z rownowagą (zdiagnozowane), choć po krawężnikach śmiga aż miło. Dlatego tez nie cisnelam na jazdę bez kółek. Zresztą wiele jej koleżanek w wieku 5 lat jeździlo z bocznymi kółkami. Tak więc to żadne dziwo pieciolatek niejezdzacy na dwóch kółkach.
    • liisa.valo Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:26
      Niepotrzebnie go pchasz. Pokaż jak pedałować, a nie pchaj.
    • iziula1 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:45
      julita165 napisała:

      > Jak nauczyć dziecko jeździć? Proszę o pomysły bo czuje się bezradna. Synowi la
      > t 5.5 nie idzie w ogóle,

      Zostaw go z kolegami na podwórku,poobserwuje innych i się nauczy. Tylko nie porównuj w typie " o zobacz Wojtuś umie a ty nie"

      >Co ja robię źle?
      Nie wyreczaj,zaufaj. Pozwól mu na samodzielną naukę.
      Wyrzuć kijek. Znajdź chodnik z niedużym nachyleniem i niech z niego zjeżdża.


      Ze swoimi dziećmi pamiętam,że najwięcej uwagi potrzebował pierworodny. Drugi syn miał problem z płynnością obrotu pedalami a jeździć na dwóch kołach nauczył się sam. Za to córka usiadła w sklepie na rower i pojechała. Bez nauki czy pokazywania. Ja i mąż zbieraliśmy szczękę z podłogi big_grin
      • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:36
        iziula1 napisała:

        > julita165 napisała:
        >
        > > Jak nauczyć dziecko jeździć? Proszę o pomysły bo czuje się bezradna. Syn
        > owi la
        > > t 5.5 nie idzie w ogóle,
        >
        > Zostaw go z kolegami na podwórku,poobserwuje innych i się nauczy. Tylko nie por
        > ównuj w typie " o zobacz Wojtuś umie a ty nie"

        No to jest problem. U nas nie ma podwórka. Koledzy daleko, właściwie nie ma. Dzielnica podmiejska. Duży teren. Mało ludzi.
        >
        > >Co ja robię źle?
        > Nie wyreczaj,zaufaj. Pozwól mu na samodzielną naukę.
        > Wyrzuć kijek. Znajdź chodnik z niedużym nachyleniem i niech z niego zjeżdża.

        Teren też trudny. Nie utwardzone ulice ( dziury jak po bombardowania). Chodnik jest. Górka jedna, raczej stromstroma.
        • aamarzena Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 08:08
          Z puszczaniem z górki byłabym ostrożna. Syn umie hamować, skręcać, asekuruje się wyciągając nogi, kiedy rower się przechyla?
          Wąski chodnik i dziury dookoła to też może nie być komfortowe miejsce do nauki. Poszukaj jakiegoś placu, parkingu, boiska, gdzie jest dużo miejsca i można ćwiczyć bez stresu o to wjedzie się w dziurę czy zaparkowany samochód.
          Piszesz, że syn kręci pedałem a ty pchasz. Jaka macie prędkość? Łatwiej utrzymać równowagę, gdy rower jedzie szybciej. Tak byś ty musiała biegać. I nie pchają tylko asekuruj. Młody musi się sam odpowiednio rozpędzić.
          • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 08:12
            No biegam. Lekki trucht. Wychodzi na to ze to ja mam lepszy sport od synka 😁
            • aamarzena Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 12:38
              Ja nie truchtalam tylko zasuwalam trzymając ręce na ramionach młodej lub pod pachami. Delikatnie, ledwie dotykając kurtki. Jak traciła równowagę to bez problemu ją podtrzymywalam. Moim zdaniem trzymając dziecko, a nie kijek łatwiej wyczuć, czy dzieciak trzyma rownowage, czy faktycznie już się przewraca czy to tylko lekki przechył i samo się "naprostuje".
              Poza tym twój syn niekoniecznie jest już gotowy. To nie tylko kwestia równowagi, ale koordynacja kilku czynności jednocześnie. Kiedy jeździł z bocznymi kółkami to twoim zdaniem łapał równowagę (to da się zauważyć), potrafił koordynować jazdę?
              • julita165 Re: Nauka jazdy na rowerze 09.04.17, 15:21
                aamarzena napisała:

                > Poza tym twój syn niekoniecznie jest już gotowy. To nie tylko kwestia równowagi
                > , ale koordynacja kilku czynności jednocześnie. Kiedy jeździł z bocznymi kółkam
                > i to twoim zdaniem łapał równowagę (to da się zauważyć), potrafił koordynować j
                > azdę?

                Czy łapać równowagę nie wiem. Może już nie pamiętam. Natomiast koordynacja chyba była ok. Skręca, hamuje itd bez problemu.
    • agonyaunt Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 21:53
      Puść ten kij, to pojedzie. Jak ma się nauczyć utrzymywać równowagę, kiedy nie może poczuć roweru, bo Ty nim balansujesz?
      • hanusinamama Re: Nauka jazdy na rowerze 06.05.19, 13:59
        I jeszcze kij przeszkadza w łąpaniu równowagi.
    • lucy-luka Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:37
      kup mu hulajnogę, jak na niej sprawnie będzie jeździł utrzymując równowagę np. zjeżdżając z górki wtedy posadź na rower, chwyć z tyłu siodełko i niech próbuje. mój syn załapał w ten sposób w jedno popołudnie.
    • kwietniowka2011 Re: Nauka jazdy na rowerze 08.04.17, 23:42

      nie ma problemów SI?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka