25.04.17, 13:09
A co myślicie o ciezarnych, które dobrze się czują, a na l4 prawie cała ciąża, bo chcą odpoczac? A praca nie fizyczna. Nawet 4h im się nie chce, żeby kontakt z ludźmi był.
Obserwuj wątek
    • kondolyza Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:11
      ich sprawa.
      • memphis90 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:20
        No nie ich sprawa, bo nie odpoczywają za swoje składki(2,45% wynagrodzenia miesięcznie; 40 składek daje środki na 1 miesiąc platnego L4), tylko za wspólne składki. Za swoje mogą sobie odpoczywać do woli.
        • black.sally Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:45
          memphis90 napisała:

          > No nie ich sprawa, bo nie odpoczywają za swoje składki(2,45% wynagrodzenia mies
          > ięcznie; 40 składek daje środki na 1 miesiąc platnego L4), tylko za wspólne skł
          > adki. Za swoje mogą sobie odpoczywać do woli.
          >

          hłe hłe hłe...czekałam na wyliczanki ematki big_grin big_grin big_grin
          • memphis90 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:50
            Pieniądze nie biorą się z kosmosu. Dobrze jest wiedzieć za co płacimy w składkach/podatkach i dlaczego mamy za to to, co mamy.
            • black.sally [...] 25.04.17, 13:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:30
                Ale co to ma do rzeczy?
                • manala Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:59
                  To,że wolałabym aby moje składki szły na "odpoczywające" kobiety w ciąży niż przestępców.
                  Podam również przykład z domami pomocy społecznej - pomoc przysługuje tym którzy nic nie mają (z różnych powodów w tym tym, którzy się pracą nie splamili, chlali całe życie). Tymczasem jak mojej matce (która uczciwie przepracowała swoje i chciała zapłacić to co ustawa przewiduje) ale ma jakieś tam oszczędności to już dps nie przysługuje (chyba, ze sobie zapłaci - 3800 miesięcznie). I to mnie wk.......ia.
                  Więc nie pierdzielcie o tych składkach.
                  • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:18
                    A ja bym wolała, żeby szły do tych faktycznie potrzebujących, jak twoja matka, która nie dostanie, bo po drodze jest tylu cwaniaków, pardon, ludzi "zaradnych", że dla tych co faktycznie potrzebują, ale są uczciwi, już nie wystarcza.
              • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:35
                Ja tam wolę by owe "z...by" były właśnie w więzieniach (tak, za moje podatki) niż chodziły swobodnie po ulicy.
                • black.sally Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:31
                  kaz_nodzieja napisała:

                  > Ja tam wolę by owe "z...by" były właśnie w więzieniach (tak, za moje podatki) n
                  > iż chodziły swobodnie po ulicy.
                  >
                  gazeta głupi jesteś jak but.
                  • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:34
                    Jakie masz uwagi do mojej wypowiedzi, że się z nią nie zgadzasz? Ty byś wolała by przestępcy zamiast w więzieniach chodzili wolno po ulicy?
        • noemi29 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:02
          Pierwszy miesiąc płaci pracodawca, więc być może oburzenie słuszne.
          Natomiast potem pani korzysta z ubezpieczenia chorobowego.
          Jeżeli rozpoczęłam pracę w wieku 20 lat, a na ZLA (l4) poszłam w wieku 28, to sory, ale już sobie sporo wpłaciłam na ubezpieczenie.
          Jeśli w ciągu całego życia zawodowego będę w ciąży tylko raz, to ile nadpłacę?
          Czy jak ktoś otrzymuje coś z prywatnego ubezpieczenia , to też się burzy reszta? No nie, przecież była opłacana składka.
          • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:16
            Raczej specjalnie nie nadpłacisz, bo składka chorobowa to nawet nie 2 i pół procenta twojego wynagrodzenia, podczas gdy na chorobowym dostajesz 100% swojego wynagrodzenia. A już myślenie, że się sporo wpłaciło przez 8 lat w stosunku do tego co się dostanie z powrotem za 6-8 miesięcy chorobowego świadczy tylko o tym, że nie masz pojęcia o czym mówisz.
            • noemi29 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:19
              Chyba ty nie masz pojęcia. Przez 8 lat rzeczywiście to się nie wyrówna, ale potem pisałam o skali całego życia zawodowego.
              • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:48
                Musiałabyś pracować non stop przez okres ponad 50-paru lat i na dodatek NIGDY nie wziąć ani jednego dnia zwolnienia lekarskiego w tym okresie, ani na siebie ani na dziecko. Dopiero wtedy wyjdzie na zero. Praktycznie nierealne.
                • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:38
                  Dziękuję za regularne szkolenie z podstaw ekonomii na Tym forum. Ludzie myślą, że za swoje g...wniane składki mogą brać całe miesiące zwolnienia, a i tak są jeszcze do przodu.
                • noemi29 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:03
                  Za krótkie zwolnienie płaci akurat pracodawca i to się nazywa wynagrodzenie za czas choroby, czyli nie idzie z ubezpieczenia chorobowego.
                • noemi29 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:22
                  Pracować będę do 67 r.życia. Zaczęłam w wieku lat 20. Obecnie moja składka na ubezpieczenie chorobowe wynosi 56,35 zł, gdyby przyjąć, że przez cały okres zatrudnienia tyle wpłacam do ZUS, to mamy kwotę:
                  31 871, 40
                  Na l4 w ciąży byłam 6 miesięcy, wypłacono mi wtedy około 9000 (łącznie).
                  Macierzyński 4 miesiące - 80% wynagrodzenia, czyli około 7200.
                  Razem: 16 200
                  Na zwolnienia nie chodziłam dłużej niż 33 dni, więc nie było to wypłacene z ubezpieczenia chorobowego. Dzieci więcej nie urodzę.
                  • chyba.ze Re: ciaza/ l4 26.04.17, 07:59
                    noemi29 napisała

                    wpłacam do ZUS, to mamy kwotę:
                    > 31 871, 40
                    > Na l4 w ciąży byłam 6 miesięcy, wypłacono mi wtedy około 9000 (łącznie).
                    > Macierzyński 4 miesiące - 80% wynagrodzenia, czyli około 7200.
                    > Razem: 16 200

                    Zapomniałaś doliczyć koszty porodu i hospitalizacji.
                    I w tym momencie wyliczenia są dla Ciebie niekorzystne.
                    • larrisa Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:21
                      Ogólnie to jest wyliczenie hurra optymistycznie i zdecydowanie jednostkowe, po pierwsze skąd noemi ma pewność, że będzie pracowała do 67 roku, to są wyłącznie założenia więc wirtualne pieniądze, których jeszcze nie odprowadziła i nie wiadomo czy odprowadzi, a to co już dostała to jej. Poza tym podaje to co dostała na rękę, a przecież ZUS wypłaca brutto, nawet jeśli podatek wraca do budżetu, a i to nie wiadomo (ulgi) to z ZUS-u znikają kwoty brutto nie netto. Poza tym ile kobiet pracuje non stop od 20 roku życia do 67? W Polsce tylko co trzecia kobieta po 50 roku życia pracuje. A na koniec obecnie macierzyński wynosi rok, więc te wyliczenia noemi, prócz oczywistego naciągania rzeczywistości, są historyczne.
                      I droga noemi, nawet jeśli to pracodawca płaci za 33 dni chorobowego, więc nie ZUS, to za ten okres ty nie płacisz składek, więc już się robią kolejne wyrwy w twoim bardzo optymistycznym wyliczeniu.
                      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:38
                        I do tego musi mieć żelazne zdrowie i do owego 67 roku życia nie chorować. Wystarczy, że raz złamie rękę na nartach albo będzie miała nieskomplikowaną operację kobiecą. Nie mówię już o chorobach typu nowotwór.
                      • noemi29 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 22:57
                        Co ZUS wypłaca brutto????? Zasiłek macierzyński???? Zasiłek chorobowy? Rehabilitacyjny? Zapoznaj się z zasadami naliczania świadczeń kròtkoterminowych.
                        Oczywiście, że moich wyliczeń nie można traktować dosłownie, przecież wielu czynnikòw nie da się przewidzieć. Za rok mogę zarabiać dużo więcej, mogę kopnąć w kalendarz tuż przed emeryturą...Wachlarz jest szeroki.
                        • larrisa Re: ciaza/ l4 27.04.17, 12:25
                          Potrąca podatek do urzędu skarbowego. Czyli znikają z chorobowego kwoty brutto. Nie dostałaś nigdy PIT-u z ZUS? Nie było tam potrąconego podatku, którego ZUS jest płatnikiem? W zakładzie pracy też pracodawcę kosztujesz brutto, choć ty dostajesz netto na rękę. Chorobowe i macierzyńskie nie jest zwolnione z podatku.
                          • noemi29 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 13:35
                            Nie, nie dostałam, przecież ZUS nie wszystkim wypłaca zasiłki, nie zawsze jest płatnikiem świadczeń.
                            Wg ciebie, jeśli zarabiam 2500 brutto, to na zasiłku chorobowym 100% płatnym, otrzymam 2500 na rękę?
                            Weź mnie nie załamuj...bo stracę wiarę w to forum. Przecież to czytają ludzie!
                            • larrisa Re: ciaza/ l4 27.04.17, 13:59
                              Skup się, to co dostajesz na rękę, tak w ZUS, jak w zakładzie pracy, nie jest kosztem całkowitym jaki ponosi ZUS, analogicznie pracodawca. Piszesz jakieś bzdury, bo zasiłki chorobowe jak i macierzyńskie opodatkowane są na zasadach ogólnych, więc musiałaś dostać PIT, jeśli nie z ZUS to z zakładu pracy, jakie to ma znaczenie? Tak czy siak jest to kwota wyższa niż dostałaś na rękę, bo w grę wchodzi jeszcze podatek, który wypłacany bądź potrącany jest z ZUS. Stan na dziś jest taki, że więcej wzięłaś nie wpłaciłaś, czy wpłacisz to się okaże, ale masz wielką ambicję udowodnić, że to ty dasz więcej niż dostałaś. Tego nie wiesz, jedynie przewidujesz, więc o czym rozmowa? Bo nie o faktach.
                              • noemi29 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 14:48
                                Spokojnie, nie ekscytuj się tak. Może na chwilę obecną ZUS wypłacił mi więcej niż wpłaciłam z ubezpieczenia chorobowego. Ale płacę jeszcze składkę emerytalną, rentową oraz wypadkową, a mogę zemrzeć przed emeryturą, nigdy nie mieć wypadku przy pracy ani nie korzystać z renty.
                                Do tego płacę podatki. Opłacam zdrowotne, a nie latam po lekarzach, a jak już to i tak prywatnie.
                                Uczciwie pracuję i uczciwie składam się na pińcet plusy, rencistów, 44 letnich emerytów, przedsiębiorcze matki, które zakładały działalność, tylko po toby by ssać ZUS na niebotycznie wysokie kwoty zasiłku chorobowego i macierzyńskiego.
                                Więc 6 miesięcy na zwolnieniu i 4 miesiące na macierzyńskim, to jest nic. Nic w porównaniu z wydaniem człowieka na świat, nic w porównaniu z zap...lem, który mnie potem czekał w walce o jego zdrowie i jakość życia. W tej walce nikt mnie nie wspierał (w sensie ułatwień ze strony państwa).
                                Więc za w pełni sprawiedliwe uważam moje przebywanie na zwolnieniu w okresie ciąży, mało tego uważam, że to po prostu mi się NALEŻAŁO i gdybym poszła na całe 9 miesięcy, to może moje dziecko urodziłoby się w pełni zdrowe.

                                • larrisa Re: ciaza/ l4 27.04.17, 16:05
                                  Ja się nie ekscytuję, nie ma czym. Wszystkie panie mówią dokładnie to samo - mnie się należało smile To nie jest ekscytujące, to jest przewidywalnie nudne. Jeszcze nie spotkałam się z kimś, kto stwierdził, że jemu nie. Te panie, które zakładały fikcyjną działalność też twierdzą tak samo. Skoro prawo pozwalało, to tylko brać. Zawsze się znajdzie usprawiedliwienie, a to kraj chory, a to system chory, a to pracodawca chory, a ja przecież płacę składki, urodziłam dziecko i mnie się należy - ograna melodia. A sprawa jest prosta - należy się, ale nie z powodu płacenia składek, nie z powodu braku ułatwień ze strony państwa, nie z powodu wydatków na więźniów i z tysiąca innych dziwnych powodów, tylko należy się bo ktoś jest CHORY.

                                  • vaikiria Re: ciaza/ l4 27.04.17, 16:43
                                    akurat zasiłek macierzyński i rodzicielski należy się z powodu urodzenia dziecka a nie choroby.
                                    • larrisa Re: ciaza/ l4 27.04.17, 17:51
                                      Wątek chyba jest o L4?
                    • noemi29 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 22:45
                      A koszty porodu i hospitalizacji to z ubezpieczenia chorobowego??????
                      Mylisz składkę zdrowotną że składką chorobową.
                      Ubezpieczenia społeczne obejmują: emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe.
                      Składka zdrowotna dzięki której korzystasz z opieki medycznej jest przekazywana do NFZ.
                      Ach..Nie chce mi się już pisać...Widać że nie masz pojęcia o SUS.




          • filipianka Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:54
            na 9 m-cy zwolnienia i 12 m-cy macierzyńskiego trzeba pracować 63 lata (słownie: jedno dziecko jedna ciąża jeden macierzyński SZEŚĆDZIESIĄT LAT składek)
            tak tylko uświadamiam jakie są fakty
            • elf1977 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:49
              Tylko większość kobiet miała macierzyński niecałe 4 miesiące, roczny jest od niedawna. Na zwolnienie też idzie się od 4 czy 5 miesiąca, więc skąd te 9?
              W pierwszej ciąży przepracowałam do 9 miesiąca, odbiło się to na mnie i na moim dziecku. Kolejne ciąże zakończyły się poronieniami, ale przyznam szczerze - uważam, że głupio zrobiłam, pracując prawie do porodu. Jeden jedyny raz w życiu, kiedy czekałam na dziecko, mogłam zaznać trochę komfortu, a nie zasuwać jak lokomotywa.
              • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:13
                A w jakim zawodzie tak ciężko pracowałaś? Jako pakowaczka w Amazonie?
                • elf1977 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:16
                  W szkole z oddziałami terapeutycznymi. Na czym polega taka praca i z czym się stykasz, to temat na elaborat.
                  Możesz sobie ironizować, ale to była najgorsza robota w moim życiu, po urodzeniu dziecka - zmieniłam szkołę.
                  • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:39
                    To współczuję. Takie osoby powinny dostawać wcześniejszą emeryturę. Pracować ze świrami to naprawdę trudny kawałek chleba.
                    • elf1977 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:40
                      Wytrzymałam rok, a jestem odporna.
                  • black.sally Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:33
                    elf1977 napisała:

                    > W szkole z oddziałami terapeutycznymi. Na czym polega taka praca i z czym się s
                    > tykasz, to temat na elaborat.
                    > Możesz sobie ironizować, ale to była najgorsza robota w moim życiu, po urodzeni
                    > u dziecka - zmieniłam szkołę.

                    oj dla gazety ciężko pracować to tylko osobiście pchać wózki widłowe... Prawdopodobnie...reszta lajtowo spędza czas przy biurku.
            • noemi29 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:26
              Większość kobiet przebywa na zwolnieniu od 3 miesiąca, a macierzyński nie jest płatny 100%.
            • daszutka Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:00
              Na szczęście dziecko/płód ma jeszcze ojca płacącego składki, który na ciążowe L4 nie pójdzie. big_grin
              wtedy będzie 31,5 roku płacenia składek przez 2 osoby wink
              • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:15
                I przez ten czas ani razu ojciec dziecka/płodu (co kto woli) nie skorzysta dodatkowa sam z tych składek? Nie będzie miał wypadku, nie będzie operowany, nie będzie mial usuwanego banalnego choćby wyrostka, nie mówiąc o cięższych chorobach leczonych w państwowych szpitalach?
                • ga-ti Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:42
                  Jak do 67 roku życia popracuje to sobie coś tam jeszcze odłoży. Byleby tylko drugiego dziecka nie spłodził jakiejś leniwej babie, co to na zwolnienie pójdzie i na macierzyńskim jeszcze będzie śmiała siedzieć tongue_out
                  • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:53
                    Co miałaś na studiach z podstaw ekonomii?
                • noemi29 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 23:01
                  Kaznodzieja, leczenie nie pochodzi z ubezpieczenia chorobowego!!! Składka zdrowotna to coś innego, 9 procent wynagrodzenia, do NFZ ZUS ją przekazuje.
                  • vaikiria Re: ciaza/ l4 27.04.17, 13:41
                    Mało tego, jak masz np. etat i dg to składkę zdrowotną obowiązkowo płaci się dwa razy, za to ubezpieczenia chorobowego nei wolno dodatkowo opłacać. to są kompletnie inne składki, nalcizane wg innych zasad i służące do czegoś innego.
            • ga-ti Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:05
              Dziecko ma jeszcze jakiegoś tatusia, który też często składki płaci, więc powiedzmy, że starczy po 30 lat składki odprowadzać.

              Mnie nie przeszkadzają ciążowe zwolnienia. Bardziej 100 % płatne zwolnienia 'uprzywilejowanych', czy lewe pojawiające się nagle, by w sądach się nie stawiać itp.
            • noemi29 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 22:47
              Poproszę o przybliżenie wyliczeń.
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:07
        Nie ich sprawa bo odpoczywają nie na koszt ojca zapłodnionej komórki jajowej tylko na koszt obcego człowieka - pracodawcy.
    • beataj1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:17
      Na zdrowie. Wykonują kawał dobrej roboty - robią nowych ludzi.
      • semihora Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:25
        Podpisuję się. Nie mam problemu z ciężarnymi na zwolnieniu - ciąża to wyjątkowy stan dla organizmu kobiety i jeśli któraś dobrze ją znosi, to i tak jest to dla niej ostatni moment na złapanie oddechu przed życiem z niemowlakiem.
      • babcia.stefa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:09
        Na tej planecie jest nas już za dużo, więc, uhm, nope.
        • beataj1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:13
          ALe w tym kraju mamy poważny problem demograficzny. A tak to jest zrobione że jak nie będzie dzieci nie będzie emerytur. I gadanie o składkach będzie sobie można włożyć w rzyć...
          • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:24
            Może problem demograficzny poprawiłby się szybciej nie poprzez wyłudzanie zasiłków bo wiecznie w ciąży nie będziesz, ale poprzez pewne wyższe zarobki (niż obecna średnia) zarobki wyższe także dzięki zmniejszeniom obciążeń podatkowych, co generalnie przyczynia się do pobudzenia gospodarki. Niestety dopóki większość będzie uważała, że państwowe służy temu, żeby się samemu nachapać, podatki muszą być na takim poziomie, a może nawet wyższym.
            • beataj1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:39
              Jak narazie wygląda to tak - wszyscy chapią aż furczy ale to po ciężarnych się jeździ.
              Pracowałam kiedyś w administracji publicznej na szczeblu ministerialnym - to jakie grube setki tysięcy złotych były przewalane na usługi dodatkowe (prawnicze, consultingowe, doradcze etc) to się w głowie nie mieści. A mówię tylko o malutkim poletku, które oglądałam na własne oczy. Ale wiadomo złe ciężarne ograbiają państwo.

              Jak ludzie widzą że się inni pasą na państowym i to na znacznie większą skalę to naprawdę nie dziwie się im że nie mają ochoty robić za bohaterów. I tak można by powiedzieć zacznij od siebie - pewnie. Tylko że ty zaczniesz od siebie a inni dalej będą kręcić lody (a biorąc pod uwagę skalę - kraść całe lodziarnie).
              • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:01
                beataj1 napisała:

                > Jak ludzie widzą że się inni pasą na państowym i to na znacznie większą skalę t
                > o naprawdę nie dziwie się im że nie mają ochoty robić za bohaterów. I tak można
                > by powiedzieć zacznij od siebie - pewnie. Tylko że ty zaczniesz od siebie a in
                > ni dalej będą kręcić lody (a biorąc pod uwagę skalę - kraść całe lodziarnie).

                Rozumiem, to jeden z argumentów, o których wcześniej pisałam, zwany "wszyscy tak robią".
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:40
        Raczej nowych cwaniaków.
    • iwoniaw Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:18
      O tych, które sobie same drukują to l4 na domowej drukarce? Czy o tych, które pod pistoletem zmuszają lekarza do fałszowania dokumentacji medycznej? O których chcesz porozmawiać? Bo chyba nie chodzi ci o te, które zgodnie z zaleceniem lekarskim korzystają z wystawionego przez niego - specjalistę, podpisującego się własnym nazwiskiem i kładącym na szali swoją uczciwość zawodową - zwolnienia? Czy może sugerujesz, że lekarze to taka grupa zawodowa, która nie ma oporów przed fałszowaniem dokumentacji i za pieniądze skłonna jest do pomocy w przestępstwie? Ale chyba nie to sugerujesz, skoro pytasz o ciężarne, a nie o lekarzy? Więc o czym chcesz porozmawiać?
      • memphis90 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:22
        Zwolnienie L4 jak najbardziej można cofnąć, jeśli zostanie uznane za bezzasadne...
        • iwoniaw No więc właśnie 25.04.17, 13:28
          Dlaczego jeśli ktoś ma podejrzenie, że zwolnienie jest bezzasadne, to nie czyni kroków, by zostało cofnięte? I ilu lekarzom już cofnięto możliwość wystawiania zwolnień z powodu notorycznego wypisywania bezzasadnych?
      • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:22
        Chyba masz problem ze zrozumieniem tekstu pisanego.
        • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:23
          *czytanego
      • black.sally Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:47
        "wystawionego przez niego - specjalistę, podpisującego się własnym nazwiskiem i kładącym na szali swoją uczciwość zawodową - zwolnienia? Czy może sugerujesz, że lekarze to taka grupa zawodowa, która nie ma oporów przed fałszowaniem dokumentacji i za pieniądze skłonna jest do pomocy w przestępstwie?"

        sorry, ale oplułam monitor... czekaj, bo chyba średnio co 2gi ma w doopie to wszystko co napisałaś.
      • bergamotka77 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:39
        iwoniaw napisała:

        > O tych, które sobie same drukują to l4 na domowej drukarce? Czy o tych, które p
        > od pistoletem zmuszają lekarza do fałszowania dokumentacji medycznej? O których
        > chcesz porozmawiać? Bo chyba nie chodzi ci o te, które zgodnie z zaleceniem le
        > karskim korzystają z wystawionego przez niego - specjalistę, podpisującego się
        > własnym nazwiskiem i kładącym na szali swoją uczciwość zawodową - zwolnienia? C
        > zy może sugerujesz, że lekarze to taka grupa zawodowa, która nie ma oporów prze
        > d fałszowaniem dokumentacji i za pieniądze skłonna jest do pomocy w przestępstw
        > ie? Ale chyba nie to sugerujesz, skoro pytasz o ciężarne, a nie o lekarzy? Więc
        > o czym chcesz porozmawiać?
        >
        Brawo iwoniaw! big_grin
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:43
        Biorąc pod uwagę jak często "ginie" lub jest "niepełna" dokumentacja z felernych porodów i operacji to sama sobie odpowiedz na to pytanie.
        Wypisywanie lewych zwolnień ciążowych to małe piwo tej mafii.
    • lusitania2 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:30
      sądzimy, że samo zrównanie wysokości chorobowego ciężarnych do wysokości reszty pracujących miałoby znacząco ozdrawiający wpływ na nie.

    • lauren6 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:31
      Skąd wiesz, że dobrze się czują? Siedziałaś pod gabinetem ginekologa i podsłuchiwałaś?
      • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:33
        Zapytałam, bo dziś koleżanka mówi do mnie, że idzie na l4 juz do końca ciąży, a czuje się super. Chce sobie odpocząć. Dlatego chciałam zapytać, co inni myślą właśnie o takich przypadkach.
        • ichi51e Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:37
          mozna akurat teraz czuc sie dobrze a miec skracajaca siw szyjke albo problemy z donoszenie
        • lauren6 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:00
          Ja też w zagrożonej ciąży czułam się super. W tej nie zagrożonej fatalnie. Samopoczucie ciężarnej nijak przekłada się na stan ciąży.
          • bergamotka77 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:53
            Zgadzam się. Ja też czułam się super gorzej ze stanem ciąży. Na szczęście potem się unormowalo ale zakaz pracy miałam do końca. Tylko wtedy nie było rocznych macierzynskich...
      • isa1001 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:38
        Nie trzeba podsłuchiwać pod gabinetem. Wystarczy lektura internetu. Na babskich forach pełno wątków typu: "Który lekarz wystawia bez problemu zwolnienia ciążowe?" albo "Jak załatwić sobie zwolnienie ciążowe?". Na tym forum swego czasu wbiła mi się w pamięć pani, która chciała na ciążowym zwolnieniu pracować u koleżanki w sklepie, tylko bała się, że ją ZUS złapie. Zwolnienie w czasie ciąży jest jak najbardziej zasadne w przypadku złego samopoczucia, ciężkiej pracy. Ale jest nadużywane i traktowane jako coś, co należy się za sam fakt bycia w ciąży. Zgadzam się, że problem by się rozwiązał, gdyby takie zwolnienia nie były 100% płatne.
        • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:47
          Na pewnym ukrytym forum Panie debatowały czy w ciąży (wszystkie już na L-4) mogą bezpiecznie polecieć w ciepłe kraje lub do rodziny na drugą półkulę.
          Lekarz nie miał przeciwskazań do takich podróży według ich własnych słów, ale wolały się upewnić na forum.
          Zwykle koleżanki w ciążowym L-4 pisały, żeby się nieprzejmować i lecieć "Bo kiedy, jak nie teraz?".
          Jedna miała obiekcje bo mimo słów lekarza się bała, jej kuzynka poroniła po podróży do Grecji.
    • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:32
      Co oznacza"dobrze sie czuja?"
      • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:34
        To ze sama mówi, że wszystko super, tylko chce odpocząć.
        • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:39
          U mnie tez bylo wszystko super,ale pracowac nie czulam sie na silach.
          • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:43
            A ja mowie o przypadku, gdzie i zdrowie i siły są, tylko chęci brak.
            • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:07
              Jakis obowiazek jest byc zawsze zwartym i gotowym?Akurat w ciazy mozesz sie czuc miesiac jak cebulka,a reszte przelezec.Ty masz wogole dzieci?
              • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:24
                Przeczytaj może jeszcze raz moje wpisy, to może zrozumiesz o co mi chodzi, a dzieci nie mam tylko dziecko, jedno smile
                • daszutka Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:03
                  Donieś na koleżankę do ZUSu skoro Ci solą w oku, zamiast obgadywać na forum
      • lusitania2 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:35
        oznacza, że jak wyjeżdżają na zmywak za granicę, to całą ciążę pracują i mimo, że na l4 ani jednego dnia nie spędziły, to rodzą w terminie zdrowe dziecko.
        • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:37
          Nie pracowalam,bedac za ta slynna zagramanica.
        • bergamotka77 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:40
          Bredzisz. Jedna ciążę przechodziłam w PL druga w UK i pacz Pani obie zagrożone i w obu nie pracowałam!
    • barefoot_duck Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:38
      Wiesz, różne są sytuacje. Ja pracowałam do ostatniego dnia, ale ostatnio jednej z moich podwładnych zasugerowałam, żeby jeśli chce i może - żeby udała się na zwolnienie, bo praca stresująca itd. A de facto miałam na uwadze fakt, że za jakiś czas zaczynamy ważny projekt, będę potrzebowała wdrożonej już osoby, którą zatrudnimy na zastępstwo, a dopóki dziewczyna nie była na długim zwolnieniu - nie mogłam oficjalnie zacząć rekrutacji, zatrudnić i zacząć wdrażać. Uroki korpo. Czasami wczesne zwolnienie potrafi być pracodawcy na rękę.
      I żeby nie było - nie ma żadnego problemu z powrotem do pracy,nikt kłód pod nogi nie rzuca i nie czatuje, jak tu się wracającej z macierzyńskiego mamy pozbyć.
      • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:47
        No to jest inna sytuacja, a w korpo tak bywa, jak napisałaś, że wygodniej jeśli pójdzie, bo łatwiej zaplanować prace.
        A tu chodziło mi o sytuację, gdzie pracownik oszukuje i po prostu zmyka na l4
        • iwoniaw Czekaj czekaj 25.04.17, 13:49
          Korpo dla wygody wspiera naciąganie systemu świadczeń - zrozumiałe, kobieta w ciąży dla wygody stara się naciągnąć system świaddczeń - zgroza? big_grin

          No to jest inna sytuacja, a w korpo tak bywa, jak napisałaś, że wygodniej

          No rzeczywiście, to zupełnie inna sytuacja - tym razem nie Kalemu ukraść krowę, lecz Kali kradnie krowę big_grin big_grin big_grin
          • alicja.delicja80 Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 13:54
            Tylko ze w tej sytuacji korpo nie oszukuje. Może korpo wygodnie, ale siła nie wysyła smile
            • iwoniaw Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 13:56
              Ciężarna też siłą zwolnienia nie wyrywa, nawet nieuzasadnionego.
              • larrisa Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 14:35
                Oczywiście, że siłą nie wyrywa, pokłosie PRL-owskiego myślenia ma się dobrze w całym społeczeństwie, interes się kręci, a "państwo" płaci. Państwo czyli nikt, obcy twór, który można wydoić dorabiając odpowiednią ideologię w rodzaju "wszyscy tak robią", "przecież płacę składki" albo "należy mi się" itd.
                • iwoniaw Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 14:52
                  I to jest problem, którego nie rozwiąże się udając, ze te zwolnienia to wyłączna wina tych okropnych ciężarnych.
                  • gris_gris Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:21
                    No wlasnie. Zauwazylam, ze jak ciezarna idzie na lewe zwolnienie, bo szefowi tak pasuje bardziej (moze zatrudnic zastepce na dluzej i nic go to nie kosztuje, bo za ciezarna placi panstwo), to wszyscy uwazaja, ze to jest zupelnie ok, i ze ona w rzeczy samej pomaga pracodawcy zoroganizowac sobie prace. Ergo, bylaby nie fair pracujac w ciazy smile Serio, juz nie raz to slyszalam. To, ze pracodawcy pomaga chcac nie chcac ZUS to juz nikogo nie interesuje.
                    • iwoniaw Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:25
                      Toż sama autorka tego wątku (tak, ta oburzona i wstrząśnięta ludzkim wygodnictwem i kombinatorstwem!) wyżej propaguje taki pogląd, nie trzeba daleko szukać big_grin
                      • gris_gris Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:31
                        No ale niezaleznie od tego, co napisalam, to negatywnie oceniam tez same ciezarne, bo uwazaja, ze zwolnienie na odpoczynek im sie nalezy, i kropka, a po nich to potop.
                        • iwoniaw Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:38
                          Ja też - ale nawet najzdrowsza i najbardziej leniwa i roszczeniowa ciężarna idąca na zwolnienie nie wypisuje sobie tegoż zwolnienia osobiście, więc rozpoczynanie krucjaty od "podejścia ciężarnych" i ignorowanie "podejścia lekarzy" czy wręcz "podejścia pracodawców" jest kompletnie niezrozumiałe dla mnie.
                          • larrisa Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:57
                            A kto rozpoczyna krucjatę? Przecież to jest forum babskie nie lekarskie. Trudno tu gadać o lekarzach i do lekarzy, bo raczej mało który tu siedzi. Podobnie iluż tu masz większych pracodawców? Po prostu temat niewygodny, bo większość jednak z tego L-4 zamiast urlopu korzystała, korzysta i będzie korzystać, więc szuka się quasi argumentów w rodzaju "nienawidzisz kobiet" albo "dlaczego nie masz pretensji do lekarzy". Że jeszcze nie było "zazdrościsz", aż dziw.
                            • iwoniaw Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 16:04
                              No weź... Czyli jeśli w żadnej ciąży nie byłam na zwolnieniu lekarskim, to moja opinia jest więcej warta? Tak, uważam że "pretensje" warto kierować pod adresem osób, które po pierwsze mają jakąkolwiek moc sprawczą w temacie (czyli np. uprawnienie do wystawienia zwolnienia), a nie zaczynać od "najsłabszego ogniwa".
                              Forum jest "babskie", ale tematyka - ho ho... wink
                            • kaz_nodzieja Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 18:50
                              Poza tym żaden lekarz na siłę i wbrew woli pacjentnki w niezagrożonej ciąży nie wyśle ją na L-4.
                              Do tanga trzeba dwojga, ale tu decydujący krok w tym tangu ma kobieta, a nie lekarz.
                              • kaz_nodzieja Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 18:51
                                P.s. I płeć nie ma znaczenia. Dokładnie to samo bym pisała gdyby to mężczyźni zachodzili w ciążę.
                      • alicja.delicja80 Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:33
                        Ktore moje zdanie wskazuje to oburzenie, gdzie to niby jest to wstrząśnięcie? smile ja przedstawiam fakty.
                        • iwoniaw Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 15:36
                          No to jest inna sytuacja, a w korpo tak bywa, jak napisałaś, że wygodniej jeśli pójdzie, bo łatwiej zaplanować prace.

                          Na przykład tego rodzaju "fakty".
                          • alicja.delicja80 Re: Czekaj czekaj 25.04.17, 16:00
                            Ale ja pytałam o zdania/tekst, gdzie wyrażam wg Ciebie oburzenie. Chyba masz problemy ze zrozumieniem tekstu.
      • black.sally Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:51
        taaaa
        miałam w pracy znajoma, która to wszystkim opowiadała jak to jako 18latka będąc w ciąży pracowała do ostatniego dnia i prosto z pracy praktycznie pojechała do szpitala rodzic,a po mcu była już gotowa do pracy.
        Tylko,że ja pierwszą ciąże to w wieku daleko posuniętym miałam i spać mogłam caaaałymi dniami co zresztą skwapliwie czyniłam.Ogólnie czułam sie bdb, ale spanie nie dawało mi funkcjonować.
        Dodam jeszcze,że pomimo dobrego samopoczucia ciąża ma była zagrożona.
    • dzika41 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:45
      Pewnie zaraz psy na mnie będziecie wieszać ale co tam.
      Jestem w 33tc i czuję się bardzo dobrze.
      Na zwolnieniu od 12 tc.
      Dla osób postronnych wygląda to tak ja opisałaś.
      Poszła sobie odpocząć a nie pracuje fizycznie.
      Fakty są takie:
      - w 12 tc rozpoznanie: nadciśnienie i cukrzyca ciążowa
      - praca stresująca, przerwa na posiłek jedna 20min
      - zalecenia oszczędny tryb życia, spacery, posiłki co 2 h zgodnie z zaleceniami dietetycznymi diabetologa, stała kontrola glikemii.
      Wystarczające wskazania czy nie?
      Ja nie tłumaczę się osobom postronnym bo figę ich to powinno interesować dlaczego od 4mca jestem na l4.
      I uważam że moje samopoczucie wynika z tego iż "siedząc" w domu jestem w stanie wypełnić zalecenia lekarskie.
      A teraz wylewaj wiadro pomyj.
      • black.sally Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:52
        o bosze...i zyjesz tak za ematkowe podatki tongue_out wink
        • dzika41 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:28
          Spalę się w piekle za to 😉
      • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:57
        Ja mówię o sytuacji, kiedy wszystko jest ok. Nie jak u Ciebie z tymi zaleceniami,.nadciśnieniem etc.
        Usłyszałam, że czuje się super i ma nawet trochę wyrzuty sumienia, bo przecież 0 jakichkolwiek dolegliwości etc ale chcę sobie odpocząć
        • dzika41 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:50
          Ależ ja też czuję się super.
          I koleżance, którą widuję dwa razy w miesiącu nie zamierzam się spowiadać z czego wynika mój samopoczucie i dlaczego jestem na l4.
        • lauren6 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:04
          Nie, ty nie wiesz czy z ciąża koleżanki jest wszystko ok. Nie siedziałaś w gabinecie pod stolem, gdy lekarz wypisywał jej L4. Nie wiesz jakie byly ku temu wskazania, a koleżanka nie ma żadnego obowiązku ci się z tych wskazań spowiadać.

          To co wypisujesz w tym wątku to sa tylko i wyłącznie spekulacje.
    • niebopodsufitem Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:46
      znam zbyt wiele przypadków kiedy "nasze" składki ,pieniądze są użytkowane niegospodarnie , ciąża do nich nie należy , sama pracowałam do końca 32 tc i bardzo żałuję bo urodziłam w 34 tc , więc niech Cię Alicjo tak to nie boli cudzy brzuch i wszyscy zdrowsi będziemy ....
      • beataj1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:49
        Dokładnie. Ze wszystkich sposobów dzięki którym państwowa kasa jest przewalana ten budzi moje najmniejsze emocje. Ale jak wiadomo w kobietę najłatwiej uderzyć.
      • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:58
        Mnie nie boli, pytałam, co inni myślą.
        • eliksir_czarodziejski Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:22
          No widać po twoich wypowiedziach, że cię nie boli.
    • vi_san Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:49
      Wszystko zależy. Bo owszem, ciąża to nie choroba, ale jednak stan odmienny. Kobieta może się źle czuć, może nie móc wytrzymać kilka godzin w pracy, może mieć dolegliwości nie tyle z powodu samej ciąży jako takiej a zmian fizjologicznych w organizmie itd. Różnie bywa.
      Natomiast i owszem, l4 "na ciążę" są notorycznie nadużywane. I, moim zdaniem, 90% "chorych na ciążę" szybciuteńko by ozdrowiało gdyby zwolnienie było płatne tak jak każde inne, czyli 80% a nie 100. Znam kobietę: pierwsze dziecko urodziła będąc na etacie - cała ciąża, od stwierdzenia na l4; w drugiej ciąży miała własna działalność, zatrudniała trzy czy cztery osoby - ani dnia zwolnienia, bo wszak to JEJ kasa, a nie pracodawcy leci miedzy palcami; w trzeciej ciąży znów etat i znów cała ciąża na l4 - bo ona musi odpocząć "na zapas". Cała trójka dzieci zdrowa, a ciąże [wiem od niej samej] miała "podręcznikowe". Z powyższego jasno wynika - jak pracowała na swoim to nie tylko sama zapieprzała do końca, ale i się bulwersowała na pracownice, która zaszedłszy w ciążę "śmiała " pójść na l4 - bo jak to jej gó...ara robi pod górę, cwaniara, tylko umowę podpisała to zaraz na zwolnienie itd. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia...
      • semihora Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:30
        To z tej znajomej niezła hipokrytka.
        • vi_san Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:01
          Nie twierdzę inaczej. Ot, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak ona szła na zwolnienie "na ciążę" - mimo, że sama twierdziła, że nie ma takiej potrzeby! - to było ok, bo ona musi odpocząć, bo z niemowlakiem to będzie miała kocioł itd. Ale jak zatrudniona przez nią pracownica zrobiła DOKŁADNIE to samo - to cwaniara, kombinatorka i robi pod górę... Że podkreślę - nie wiem czy jej pracownica, która na zwolnienie poszła l4 sobie "załatwiła" u lekarza, który daje bez problemu za fakt bycia w ciąży, czy miała faktycznie ciążę zagrożoną i konieczność przebywania na zwolnieniu. Niezależnie od tego - taka jest prawda: jeśli kobieta jest pracownikiem, to słusznie korzysta z należnego jej prawa, jeśli jest pracodawcą - to jakoś w 99% zapieprza i sarka, na "lenie i cwaniary".
    • nena20 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:51
      Nie wiem, ja na l4 byłam od 5 miesiąca. Wcześniej lekarz za każdym razem pytał czy chcę zwolnienie. Teraz pewnie poszłabym od razu bo starsze dziecko jest do ogarnięcia. Mam gdzieś że ktoś się na to składa, ja ciągle składam się na wszystkich więc jak tylko zajdę w ciążę idę na zwolnienie.
      • berber_rock Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:42
        nena20 napisała:

        > Nie wiem, ja na l4 byłam od 5 miesiąca. Wcześniej lekarz za każdym razem pytał
        > czy chcę zwolnienie. Teraz pewnie poszłabym od razu bo starsze dziecko jest do
        > ogarnięcia. Mam gdzieś że ktoś się na to składa, ja ciągle składam się na wszys
        > tkich więc jak tylko zajdę w ciążę idę na zwolnienie.


        Ktos kiedys tak ladnie napisal w Wysokich Obcasach bodajze, ze dopoki w PL ludzie beda sobie nawzajem gratulowac oszukiwania na podatkach labo lewych zwolnieniach, dopoty PL nie bedzie Holandia ani Szwecja. Zgadzam sie w 100%
        A powyzsza wypowiedz (oraz kilka innych) doskonale to pokazuja).
        W sumie nie ma sie co dziwic - doskonaly przyklad dylematu wieznia.
        • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:47
          Dopók,i prawo będzie skonstruowane tak, że uczciwy obywatel może się dowiedzieć nagle, że jest przestepcą to trudno, żeby obywatele nie uwazali państwa za swojego najgorszego wroga. To działa w dwie strony.
        • larrisa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:48
          berber_rock napisał(a):

          > Ktos kiedys tak ladnie napisal w Wysokich Obcasach bodajze, ze dopoki w PL ludz
          > ie beda sobie nawzajem gratulowac oszukiwania na podatkach labo lewych zwolnien
          > iach, dopoty PL nie bedzie Holandia ani Szwecja. Zgadzam sie w 100%

          To jest jeszcze ciągle za trudne do ogarnięcia przez większość polskiego społeczeństwa. Kiedyś większość wynosiła co się dało z państwowych zakładów pracy, teraz większość wyciąga kasę z państwowych instytucji, nie widząc jakie ma to długofalowe negatywne skutki dla wszystkich, w tym również dla przyszłości własnych wychuchanych dzieci.
          • berber_rock Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:51
            Wiem.
            Ja od parunastu lat tam nie mieszkam. Miedzy innymi z tego powodu. Mierzi mnie ta mentalnosc i gloryfikowanie cwaniactwa.
          • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:31
            Dziękuję. W takich tematach czuję się jak samotna wyspa. Promowane jest cwaniactwo w imię rzekomego dobra płodu. Oczywiście na koszt pracodawcy.
        • nena20 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:51
          Państwo w zasadzie do niczego mi się nie dokłada, a grup społecznych korzystających jest naprawdę dużo. Jeśli raz się na coś załapię i to przez 7 miesięcy bo około 7 czy tam 8 tygodnia ciąży widać serce na usg. Naprawdę widzę pełno patologii żyjącej na koszt państwa i UE, moje zwolnienie na 7 miesięcy to pikuś.
          • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:17
            Przy zabiciu człowieka kradzież to pikuś, czyli można kraść, tak? Zgodnie z Twoją "logiką".
    • iziula1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:51
      Nic.
      Natomiast sądzę,że wkrótce ten przywilej 100% płatnych zwolnień zniknie bezpowrotnie - dziura w ZUSie jest zbyt ogromna a emerytów przybywa.
      A kto by się tam kobietami przejmował uncertain
      • gris_gris Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:23
        Bardzo watpie, wiesz, jakie pieklo by sie rozpetalo? Na razie wszystkie rzady tylko dokladaja ciezarnym/matkom przywilejow, a one i tak narzekaja.
        • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:30
          Dokładnie. A demografia kuleje jak kulała, więc może im pozabierać?
    • leni6 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:56
      Jeszcze zależy co znaczy że ktoś się dobrze czuje. Ja w pierwszej ciązy czułam się dobrze, długo pracowałam. Tyle że po przyjściu z pracy kladlam się do łóżka, bo moje plecy więcej niż 8h siedzenia nie akceptowaly, w domu nie robiłam kompletnie nic. Teraz mam na stanie dwulatka, jestem w ciąży i już sobie niewyobrażam pracować jeśli będę się czuła równie "dobrze" jak w pierwszej ciązy.
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:29
        Jeżeli będziesz źle się czuć w ciąży to rozumiem, że wynajmiesz na pełen etat nianię by zajmowała się dzieckiem? Albo mąż zwolni się z pracy by opiekować się dzieckiem bo wszak praca zawodowa to pikuś w porównaniu z opieką przez co najmniej 8-10 godzin nad żywym dwulatkiem, którego trzeba pilnować, podnosić, podbiec, prawda?
    • kropkacom Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:56
      Prawo jest jakie jest, a one sobie same tych l4 nie wystawiają. Prawda? Chociaż są przez to mnie wydajne wink Jednak skoro są w stanie to znieść?
      • kropkacom Re: ciaza/ l4 25.04.17, 13:57
        Mniej, miało być.
    • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:04
      O 9miesiecy robi sie tyle szumu,natomiast jakos nie przeszkadza latami utrzymywanie Trynkiewcza i jemu podobnych.No bo zabicie smiecia takie nieludzkie natomiast jezdzenie po przyszlych matkach to takie ludzkie.
      • semihora Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:32
        Masz rację. Jak zwykle - wszystko, co złe to kobiety. Tyle kasy jest przewalanych w tym kraju na debilizmy, ale to w ciężarne trzeba uderzyć.
        • semihora Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:33
          *przewalanej
        • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:40
          W ciezarne,w matki niepracujace,,no bo moze kiedys pojda na zasilek,to,ze patolstwo ciagle dostaje kase jakos nikogo nie denerwuje.Tylko te obrzydle kobiety sa takie be.Zeby to bylo jeszcue forum dla facetow,ale nie,kobiety puszczaja teksty o wycieraczkach,gadajacych mopach,sluzacych.
          • kokoryczko Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:45
            w punkt.
          • bergamotka77 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:58
            Dokładnie Edek a podobno to ja nie lubię kobiet...
    • dziennik-niecodziennik Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:09
      A niech sobie odpoczywaja.
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:23
        Od odpoczynku jest urlop wypoczynkowy.
    • majaa Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:23
      Myślimy, że najwidoczniej potrzebują tego odpoczynku. I mają do tego prawo.
      Przypuszczam, że gdyby to faceci zachodzili w ciążę, to zwolnienia "na odpoczynek" byłyby tak oczywiste, jak fakt, że po nocy przychodzi dzień i nikt by tego nie kwestionował.
      • bistian Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:00
        majaa napisała:

        > Myślimy, że najwidoczniej potrzebują tego odpoczynku. I mają do tego prawo.
        > Przypuszczam, że gdyby to faceci zachodzili w ciążę, to zwolnienia "na odpoczyn
        > ek" byłyby tak oczywiste, jak fakt, że po nocy przychodzi dzień i nikt by tego
        > nie kwestionował.

        A kobiety by notorycznie umierały około 60, pracowały bardzo ciężko w bardzo różnych warunkach itd. Nawet przy kolejnej zmianie wieku emerytalnego nie udało się wyprostować totalnej bzdury, że kobiety mają prawo wcześniej iść na emeryturę od mężczyzn, a powinno być odwrotnie np. kobiety 70 lat, mężczyźni 65, albo chociaż po równo, co też by było niesprawiedliwe, chociaż do przyjęcia.
        Kobiety w Polsce pasożytują na mężczyznach i jeszcze się oburzają, że za mało.
        • vaikiria Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:22
          A prawo o tym, że kobiety wcześniej idą na emeryturę to kto wprowadzil? kobiety, które jak wiemy stanowią większośc od parlamentu po rząd? Może jeszcze ustawę o wieku emerytalnym podpisała kobieta w pałacu prezydenckim?
        • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 11:03
          Zabawne. Wszędzie dookoła widzę mężczyzn pasożytujących na kobietach. Jeszcze parę lat i papierem do tyłka sami nie sięgną.
      • memphis90 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:20
        Nie ma L4 "na odpoczynek", więc w tym kontekście się nie należy...
    • ichi51e Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:28
      Co mamy myslec? Raczej wkurzamy siw na tych lekarzy co im te l4 wystawiaja
    • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:36
      Uważam, że lekarze wystawiający bezzasadne zwolnienia powinni być kontrolowani, a po udowodnieniu winy - odsuwani od zawodu. przy czym poza zwolnieniami dla kobiet w ciązy do kontroli są też zwolnienia np. sędziów trybunalu konstytucyjnego, czy ludzi, którzy nagle ciężko chorują, gdy mają stawić się na rozprawie sądowej. Taki Kiszczak na przykład - jak trzeba było do sądu to umierający staruszek, a chwilę wcześniej i chwilę później raźno śmigający, samodzielny starszy pan. Ciekawy przypadek medyczny, prawda? A słynne dwa lata zwolnienia żony Hoffmana to co?
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:22
        Może nie od razu odsuwanie od zawodu, ale bardzo wysokie kary (np. jednorazowo 5000 zł) nawiązki na pokrzywdzonego takim zwolnieniem pracodawcę.
        • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:53
          Co to jest 5000??? A pracodawca wcale nie taki pokrzywdzony, bo wielu naciska na to, żeby kobieta zwinęła się jak najszybciej. Zakładam, że lekarz lewego zwolnienia nie wypisuje charytatywnie, a za łapówkarstwo powinny być zdecydowanie wyższe kary.
    • kokoryczko Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:36
      Nic nie myślę, ich sprawa. Ciąża to nie choroba, ale i nie wakacje.
    • pelissa81 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:43
      Praca jak praca, ale dojazd do niej do niezly horror. Jezdzilam do 7 miesiaca, w zimie, ale z wyraznym brzuchem (rozpieta kurtka w KM) i co? 50min w jedna strone, przesiadki, stanie (!) bo przeciez nikt-nie-widzi, zgniatanie na szybie, hamowanie nagle. Teraz zaluje, ze nie poszlam wczesniej na zwolnienie, ludzie byli okropni.
      • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:45
        W KM nie ma miejsc dla osob uprzywilejowanych?
        • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:50
          Trzeba sie dopchac i musi byc wolne.3ciezarne nie usiada na jednym miejscu.
          • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:52
            ale jeśli siedzi osoba nieuprzywilejowana to cięzarna ma prawo żądać ustapienia miejsca.
            • pelissa81 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:07
              teraz bym prosila, ale wtedy bylam glupia bo dumna - nikt nie widzial? To teraz bedzie placil - kazdej ciezarnej polecaM L4
              • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:09
                Bez sensu, zamiast brać bezzasadne zwolnienie wolę po prostu egzekwować swoje prawa.
                • pelissa81 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:18
                  no ja nie wzielam, pracowalam az walnal mi w 7 mies. kregoslup
          • pelissa81 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:09
            dopchanie rano w Warszawie - kilka lat temu stalo sie jak sardynka w drzwiach i modlilo, by na kolejnych przystankach nie dopchalo sie wiecej ludzibig_grin
    • zabka141 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 14:55
      Ja mysle to samo co o sciaganiu - jest to nie w porzadku. Ale wiele jest kobiet ktore nie znosza swojej pracy i ciaza i dzieci to ich sposob na ten problem.
    • beaucouptrop Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:06
      He, he wprawdzie nie jestem w ciazy, ale obecnie tez potrzebuje odpoczac, ale na zwolnieniu nie jestem... Wedlug mnie to takie samo oszustwo tak jak inne lewe zwolnienia.
      Widze, ze dosc duzo z Was uwaza, ze jesli to ciaza to nalezy sie tutaj szczegolne traktowanie na zasadzie cel uswieca srodki wink Jednoczesnie oburzamy sie, ze przedsiebiorcy majacy wybor pomiedzy osoba z takimi samymi kompetencjami wola zatrudnic mezczyzne niz kobiete. No coz nie nalezy sie dziwic. Kobiety same kreca sobie bicz na wlasna glowe.
      A swoja droga, to chyba raczej taki polski zwyczaj z tymi ciazowymi L4.
      • berber_rock Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:16
        beaucouptrop napisał(a):


        > A swoja droga, to chyba raczej taki polski zwyczaj z tymi ciazowymi L4.

        Tak. Z moich obserwacji (a znam w miare dobrze systemy ubezpieczeniowe kilku jesli nie kilkunastu krajow) wynika ze jest to jedynia polska przypadlosc i mysle ze ma ona dwie przyczyny:
        - 100% odplatnosc zwolnien
        - brak kontroli u lekarzy

        Tu gdzie mieszkam jest tak, ze nawet jesli u ciezarnej zidentyfikuje sie jakas przypadlosc, to zwolnienie daje sie dokladnie na tyle, ile dana przypadlosc trwa. Stad obowiazek czestych (nawet cotygodniowych) wizyt w takich przypadkach. jak wyniki sie poprawiaja, zwolnienie sie przerywa. I tak dalej.
        Tak wiem - moze to skutkowac chodzeniem do pracy "w kraktke", czego polscu pracodawcy by pewnie nie zniesli, ale trudno. Takie jest prawo.
      • edelstein Re: ciaza/ l4 25.04.17, 15:21
        Jakby faceci w Polsce zaczeli chodzic na tacierzynskie,zwolnienia na dziecko,nie robili nadgodzin bi dziecko trzeba odebrac,zawiezc na zajecia,ale masowo,a nie jeden rodzynek na milion to by sie szanse wyrownaly
        • iwoniaw Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:10
          Nawet nie to - jak pisze wyżej berber_rock, polski standardowy pracodawca przy ciężarnej chodzącej "w kratkę" dostałby palpitacji serca, więc często sam, dla własnych korzyści organizacyjnych i finansowych, niedwuznacznie sugeruje, albo wręcz naciska, by taka kobieta "załatwiła" sobie zwolnienie.
          • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:10
            Już widzę jaka Ty byłabyś wyrozumiała gdyby niania Twojego dziecka przychodziła "w kratkę" albo żłobek był otwarty "w kratkę" bo pracownice chodziłyby na zwolnienia.
            Łatwo zarządzać i dziwować się nie swojej firmie, prawda?
            • iwoniaw Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:29
              Już widzę jaka Ty byłabyś

              Dziś kaz się bawisz w czytanie z kuli? No więc pudło, nie widzisz.
        • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:11
          U nas na szczęście mężczyźni nadal są mężczyznami, a nie dziwolągami niańczącymi niemowlętami i pielęgnującymi cerę i paznokcie.
          • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:18
            Na szczęście coraz więcej facetów niw widzi niczego dziwnego w opiece nad własnym dzieckiem.
    • czar_bajry Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:45
      ich sprawa mnie nic do tego.
      A tak swoją drogą co to za pytanie?
      • czar_bajry Re: ciaza/ l4 25.04.17, 16:47
        A jeśli jest to nauczycielka wychowania przedszkolnego( szkoły też dotyczy) to jak tylko ma potwierdzenie ciąży powinna zmykać na L4
        • asia_i_p Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:18
          Nie każdej szkoły. Wychowanie przedszkolne i wczesna podstawówka, bo dzieciaki zarażają na potęgę. Ewentualnie późna podstawówka, jeżeli szkoła ma nieogarnięty temat przerw - rzeczywiście w szkole mojej córki bałabym się chodzić w ciąży po korytarzu. I może jeszcze wuefistki, idę czasem na salę coś załatwić i widzę, z jaką siłą dzieciaki serwują - dostać taką piłką to prawie pewne odklejenie łożyska.

          W liceum w pierwszej ciąży uczyłam tylko do 5 miesiąca, bo potem były wakacje i po wakacjach już nie wróciłam, ale w drugiej ciąży do 8 miesiąca i praca nauczycielska to w zasadzie idealna w ciąży proporcja ruchu i siedzenia. Byleby nie było dojazdów, one rzeczywiście potrafią wykończyć. Ale w drugiej ciąży miałam do pracy 10 minut drogi piechotą, same licealne klasy i to była sielanka.
        • jolie Re: ciaza/ l4 26.04.17, 10:09
          Jako przedszkolanka/nauczycielka klas I-III, a może nawet nauczycielka podstawówki zrobiłabym wszystko, żeby pójść na L4 najszybciej, jak się da. Znam bardzo dobrze głuchoniemą córkę sąsiadki, której matka w 5 miesiącu z tą dziewczynką zachorowała na różyczkę. Pracowała w przedszkolu. Ja też nie miałam odporności na rożyczkę w 1. ciąży (najzdrowszej i najmniej powikłanej z 3) i kosztowało mnie to wiele nerwów (na szczęście nie jestem nauczycielką).
        • evee1 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 10:23
          Ale przecież można zbadać sobie antyciała i ewentualnie się na te różyczkę zaszczepić. Inaczej to w domu trzeba będzie siedzieć przez 9 miesięcy, bo pójście do sklepu czy do kościoła też grozi zarażeniem. Niby ryzyko mniejsze niż w kontakcie z dziećmi, ale przeciez nie jest kompletnie zerowe.
          • jolie Re: ciaza/ l4 26.04.17, 10:53
            Owszem, można, ale nie każda (czy to pierwsza, czy kolejna) ciąża jest tak planowana. Przed drugą już się zaszczepiłam (co i tak nie daje pewności, że tego świństwa się nie złapie). O ospie czy cytomegalii już nie wspominam. W przedszkolach i szkołach są coroczne rzuty takiego wirusa, prawdopodobieństwo przywleczenia czegoś jednak dużo większe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka