• bei Re: ciaza/ l4 25.04.17, 17:55
      Uff, myslalam, ze ciaza 14stolatki.
      Co mysle....by nie osadzac zbyt pochopnie. Ja miala ciaze z worami patologii, napatrzylam sie podczas licznych i dlugich hospitalizacji na przypadki, gdy dziewczyny czuly sie zle a nikt im nie wierzyl, ich ciaze mialy bardzo zle rokowania. Utrata ciazy to dramat. Dla mnie jest jeden wniosek- skoro lekarz wypisal l4 to mial podstawy...
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:18
        W Polsce każdy ginekolog wypisuje L-4, czy trzeba czy nie trzeba. Stąd gigantyczne, najwyższe w Europie zwolnienia lekarskie "na ciążę", bo chyba Polki nie mają genetycznie słabszych pip od Angielek czy Francuzek? Nie mówiąc już o tym, że po przekroczeniu granicy okazuje się, że jednak z pipami polskimi wszystko w porządku bo za granicą potrafią pracować w zaawansowanej ciąży, bez biegania na niepłatne w pełni tamże zwolnienia.
        • ichi51e Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:26
          A skad wiesz? Mnie tam nikt przemoca nic nie wystawial dopiero w 38 tygodniu lekarz zapytal czy chce...
    • maadzik3 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:12
      no niestety ja widzę dziwną korelację formy zatrudnienia i stanu ciąży. Prowadzące dg i pracujące na umowach cywilnoprawnych znoszą ciążę znacznie lepiej niż te z umową o pracę. Fenomen medyczny
      • iziula1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:28
        maadzik3 napisała:

        > no niestety ja widzę dziwną korelację formy zatrudnienia i stanu ciąży. Prowadz
        > ące dg i pracujące na umowach cywilnoprawnych znoszą ciążę znacznie lepiej niż
        > te z umową o pracę. Fenomen medyczny
        >

        Ja też to zauważyłam. W piątek byłam w pracy w poniedziałek urodziłam.
        2 tygodnie po porodzie robiłam inspekcje dachu, w zimie.
        Także ten tego wink

        Co do zwolnień w trakcie ciąży - trudno tu oczekiwać że przy obecnych przepisach prawa każda z obywatelek RP będąca w ciąży wykaże się solidarnością społeczną i elementarną uczciwością skoro wypłatę zasiłku chorobowego traktujemy jako "należny zwrot wpłaconych składek". Nie czując odpowiedzialności wobec państwa trudno przekonać ,że składki te które wpłacamy idą na naszych obecnych emerytów, rencistów, na obecne świadczenia rehabilitacyjne osób dotkniętych czasową niezdolnością do pracy np po wypadkach w pracy, na okres dochodzenia do sprawności itp.

        Że dzisiejsze beztroskie pobieranie zasiłku na "ciąże" bo mi się należy za kilka lat a może wcześniej spowoduje spektakularne tąpnięcie ZUSu za który zapłacą wszyscy.

        Osobiście jestem za zmianą sposobu odpłatności świadczenia - np 60% przez 1-4 , 80% za 5-6 i 100% za 7-9 lub coś podobnego.

        I możecie psy na mnie wieszać ale naprawdę jak czytam,że po 8 godzinach pracy ktoś jest zmęczony bo siedział....to nóż mi się w kieszeni otwiera.
        Jeśli już tak jest to z szacunku do osób pracujących poza biurkiem powinien się powstrzymać od tego. Bo praca za biurkiem non stop 8 godzin to ewenement a nie 90 % istniejących zawodów.
        • iziula1 Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:01

          > Osobiście jestem za zmianą sposobu odpłatności świadczenia - np 60% przez 1-4 ,
          > 80% za 5-6 i 100% za 7-9 lub coś podobnego.
          >

          Dodam,że jeśli już mamy zmieniać formę płatności świadczeń to zaczełabym od górników, a szczególnie tych związkowców co nigdy na dół nie zjeźdzają a świadczenia biorą jak dołowi .
          I dopiero jak zabiorą wszystkim grupom uprzywilejowanym to wtedy mogą zmniejszać świadczenia ciężarnym. Bo bez porównania jest zwolnienie l4 ciężarnej choćby pobierane przez 8 miesięcy ( biorąc pod uwagę że jako kobiety zarabiamy mniej ) a wszelkie dodatki, świadczenia wypłacane górnikom, rolnikom i wszystkim tzw uprzywilejowanym społecznie grupom.
          Jak solidarnie to solidarnie.
    • tully.makker Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:21
      A ja od innej strony - bo mnie np najbardziej wkurzylo, jak lekarze nie sluchaja pacjentenk i wiedza lepiej - w poczatkach 2 ciazy czulam sie tragicznie. Rzygi, zmecznie, no dramat. To pan doktor mowil mi, ze to normalne i oczywiscie zero zwolnienia. Natomiast kiedy minal pierwszy trymestr i poczulam sie doskonale, to wtedy zaczal mnie wypychac na zwolnienie, bo w 3 trymestrze juz sie nalezy.... Nie uległam ale wkoooorw pozostal. Coi tam samopoczucie pacjentki - wazne, co z grafika wynika...
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 18:33
        To chyba nie było w Polsce? Tu w pierwszym tygodniu ciąży nim dobrze ściągniesz majtki do badania ginekolog pyta lub stwierdza "To co? Wypisujemy L-4?".
        • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:03
          Napisało stworzenie płci nieokreślonej, które nigdy nie było u ginekologa w związku z ciążą big_grin
          Po pierwsze na wizycie potiwerdzającej ciążę nie ściąga się majtek. Po drugie mnie np. lekarz o żadne zwolnienie nie pytał. O samopoczucie, nudności itp. owszem.
          • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:14
            Naprawdę? Aby stwierdzić ciążę ginekolog zagląda do gardła czy do oka?
            • vaikiria Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:46
              Zagląda do wyników badań krwi.
          • kondolyza Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:12
            vaikiria napisała

            > Po pierwsze na wizycie potiwerdzającej ciążę nie ściąga się majtek.

            to ciekawe co piszesz 😂
            więc niby jak lekarz potwierdzal ciążę? oglądając kolor tęczówek?
            • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:14
              Pyta się:

              -Stolec był?
            • vaikiria Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:25
              Badaniem laboratoryjnym beta hcg, sprawdza się przyrost i tyle.
              • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:36
                Takie badanie wykonujesz w labratorium i od razu dają Ci wynik, więc wiesz czy jesteś w ciąży czy nie.
                Ja piszę o wizycie u ginekologa.
                • vaikiria Re: ciaza/ l4 26.04.17, 10:13
                  Ginekolog mi zlecił badanie. USG miałam dopiero w 10 tygodniu ciąży.
        • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 11:06
          Nieprawda.
    • antoninanana Re: ciaza/ l4 25.04.17, 19:10
      > A co myślicie o ciezarnych, które dobrze się czują, a na l4 prawie cała ciąża,
      > bo chcą odpoczac?
      Myślimy, że otoczenie sprawę tak ocenia, że kobieta "chce odpocząć". Kobieta, która przeżyła zagrożoną ciążę i zastrzyk na przyspieszenie rozwoju płucek będzie ostrożna w wydawaniu osądów. Może ciężarna chce odpocząć, bo się źle czuje? Nie wiem, za delikatny temat, żeby generalizować i się czepiać wg mnie.
    • taki-sobie-nick Re: ciaza/ l4 25.04.17, 20:51
      Nawet 4h im się nie chce, żeby kontakt z ludźmi był.

      Z ludźmi to czasem cholernie ciężko wytrzymać.
    • fomica Re: ciaza/ l4 25.04.17, 21:53
      Myślimy, że to zjawisko tak powszechne, że juz wrosło w krajobraz i wszyscy się juz przyzwyczaili. Zreszta widać po wpisach tutaj: "ich sprawa", "na zdrowie", "niech sobie siedzą". Przedziwne, że ludzie nie dostrzegają żadnego związku pomiędzy płaconymi przez siebie składkami a faktem, że jest więcej chętnych do brania niż płacenia.
      Dla mnie to jest po prostu kategoria "lewe zwolnienia", bez różnicy czy "chory" jest w ciąży czy nie.
      • vi_san Re: ciaza/ l4 25.04.17, 22:09
        Ba, nawet "forumowe feministki" nie dostrzegają tej prostej korelacji przy zatrudnianiu: dlaczego mając do wyboru młodą kobietę i młodego mężczyznę 99% szefów wybierze i zatrudni mężczyznę? Otóż właśnie między innymi dlatego, że gros kobiet nie widzi NIC niewłaściwego w "konieczności odpoczynku na zapas", w końcu jej prawo, jej się należy bo ona płaci składki... No a potem jedna z druga się nie mogą pozbierać ze zdumienia, że pracodawca wolał zatrudnić chłopaka z może i niższymi trochę kwalifikacjami, ale takiego, który mu nie bryknie w dwa tygodnie po podpisaniu umowy na urlop na ciążę, potem macierzyński...
        • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:26
          Ja akurat jestem feministką i jestem przeciwna zwolnieniom na samą ciążę.
        • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 11:07
          Czy Wy w ogóle zauważacie, że w Polsce rodzi się mało dzieci? Bez przesady, ileż dookoła tych ciężarnych?
          • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 27.04.17, 11:16
            Widzisz, tyle przywilejów w pracy dla ciężarnych i młodych matek, których nie ma w takim stopniu w żadnym innym kraju UE, nie mówiąc już o Stanach, a dalej nie chcą rodzić, czyli nie w przywilejach tkwi niechęć Polek (i ogólnie kobiet innych niż kontynentu europejskiego) do rodzenia. W innych krajach też nie ma wyraźnie większego przyrostu naturalnego.
            Kobiety nie chcą rodzić bo mają wybór (antykoncepcję, bezpieczną aborcję) i są wygodne.
            • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 13:50
              Wygodne? Myślę, że gdyby to mężczyźni mieli rodzić dzieci, ludzkość już by wyginęła.
              • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 27.04.17, 15:48
                Kobiety są jak mężczyźni, dopóki nie miały wyboru (brak skutecznej ogólno dostępnej antykoncepcji) to rodziły. Od kiedy jest powszechna antykoncepcja zważ, że wymieramy. Nadpopulacja jest w krajach afrykańskich gdzie z wiadomych przyczyn nie ma antykoncepcji.
                Tam gdzie jest powszechna antykoncepcja powoli wymieramy.
                • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 15:58
                  I cóż z tego? Widać tak ma być.
                  • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 27.04.17, 16:01
                    >Myślę, że gdyby to mężczyźni mieli rodzić dzieci, ludzkość już by wyginęła.

                    Tłumaczę Ci zatem, że to nie kwestia płci bo każda płeć jest wygodna jeśli ma taką możliwość tylko ogólnie dostępnej antykoncepcji.
                    Wraz z rozwojem i dostępnością skutecznej antykoncepcji ludzkość powoli ginie.
                    • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 19:27
                      Ależ ja to doskonale rozumiem. I to, że każda płeć jest wygodna, choć jedna nieco bardziej i to, że ludzkość ginie (przynajmniej rasy białej zamieszkująca dotąd tereny Europy). I co z tego wynika? Ile znasz mężczyzn (bez seksualnych dewiacji), którzy chcieliby być kobietami? Ilu z nich marzy o tych miesiączkach, porodach, fizycznej słabości itd?
                      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 27.04.17, 19:34
                        A ile kobiet marzy by być mężczyznami? Ja jestem kobietą i mimo wszystko nie chciałabym być mężczyzną. Mieć spocone jaja, musieć robić karierę, śmierdzieć i ciągle myśleć o seksie, do tego być prymitywnym... Nigdy...
                        • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 21:04
                          JA, jakbym miała wybór.
                      • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 19:40
                        Nie dokończyłam myśli. Uważam, że choć żyjemy w XXI wieku, kobietom nadal znacznie gorzej się żyje niż mężczyznom. I to nie tylko w dzikiej Afryce, lecz i w cywilizowanej Europie. Ciąża jest czasem szczególnym, w którym człowiek nie do końca czuje się sobą. W kraju, w którym z jednej strony tyle się gada o cudzie poczęcia, a za wzór kobiety stawia się matkę - dziewicę, a z drugiej - na co dzień obserwuje się masę złodziejstwa, zakłamania i pogardy wobec kobiecości - nie widzę nic strasznego, jak jedna z drugą posiedzi parę miesięcy w domu na l4, będąc w ciąży. Taka pani ma choć w brzuchu dziecko, które kiedyś częściowo spłaci dług społeczeństwu, a nie jest kolejnym niekompetentnym Misiewiczem, przygłupim posłem, patologiczną rodzinką, która doi państwo aż miło, nie dając nic w zamian.
                        • larrisa Re: ciaza/ l4 27.04.17, 19:58
                          W takim razie należałoby walczyć o zmianę przepisów i przyznanie kobietom zasiłków od początku ciąży. Bo teraz dość niebezpiecznie relatywizujesz wyłudzanie pieniędzy, to nic dobrego. Dzisiaj usprawiedliwisz kobietę w ciąży, która nie jest chora, a mimo to ma L-4, jutro panią 50+, która ma trudności ze znalezieniem pracy, więc "załatwi" sobie rentę, a pojutrze dzieciatą panią prezes, którą zwolniono z pracy i która dziwnym zbiegiem okoliczności w następnym dniu "zachorowała" i będzie "chorować" przez następny rok. To, że są Misiewicze itd. nie zmienia faktu, że lewe L-4 to wyłudzanie pieniędzy z ZUS.
                          • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 21:05
                            Nikogo nie usprawiedliwiam, twierdzę, że ludzie przyzwyczajeni do oszukiwania, sami zaczynają oszukiwać.
                        • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 20:16
                          A może to dziecko wyrośnie na Misiewicza, przyglupiego poślą lub patologie?
                          • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 20:17
                            *posła
                            • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 21:06
                              Jest taka szansa, ok, po cholerę właściwie te dzieci, Ziemia i tak jest przeludniona.
                              • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 28.04.17, 12:46
                                To prawda. Jest nas za dużo na Tym świecie.
            • vaikiria Re: ciaza/ l4 27.04.17, 16:46
              dolicz jeszcze problemy z zajściem w ciąże i donoszeniem ciąży. Nie każdy, kto nie ma dziecka, nie ma go z wyboru.
    • bakis1 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 07:37
      Jak zawsze gorąca dyskusja w temacie l4 w ciazy. Powiem Wam o sobie: pierwsza ciąża, pracowałam, funkcjonowałem normalnie tak do 5 miesiąca, kiedy nagle zaczęły sie skurcze, wiec resztę ciazy juz przeleżałam na L-4. Kilka lat pozniej kolejna ciąża, pracuje, normalnie funkcjonuje, wszystko kończy sie w 4 miesiącu. Nie poddaje sie, zachodzę w kolejna, nikomu w pracy nic nie mowię, nie ide na l-4, bo poprzednia ciaza była powikłana, z ta powinno byc ok, ale nie jest. Nie dotrwałam nawet do 4 miesiąca. Tylko, ze tu miałam komplikacje, cała izba przyjęć wiozła mnie na blok operacyjny, bo sie wykrwawilam i umierałam. Jesli kiedykolwiek bede jeszcze w ciazy - bede na L-4 od pierwszych dwóch kresek na teście albo nawet wcześniej. I niech sobie te ciężarne chodzą na L-4, niech mnie naciągają ... Przynajmniej nikt potem nad grobem nie stoi i nie płacze...
      • chyba.ze Re: ciaza/ l4 26.04.17, 07:45
        Uwazasz, że praca jest przyczyną Twoich niepowodzeń?
        Czy fakt niepracowania gwarantowałby Ci szczęśliwe zakończenie?
        Po wtóre- wątek dotyczy zdrowych leniów wyłudzających nienależne L4, a nie ciężarnych z faktycznie zagrożoną ciążą.
        • bakis1 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:09
          Nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie i nikt mi tez nie jest w stanie na nie odpowiedzieć. I to tez nie jest łatwe - mierzenie sie z tym, co by było gdyby ... Po prostu zupełnie inaczej patrzyłam na l4 w ciazy kiedys, a zupelnie inaczej patrzę na nie teraz. Ale we mnie jest cały czas za dużo emocji...wiec w ogóle niepotrzebnie wypowiadam sie w tym wątku.
      • bakis1 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 07:47
        Acha i jeszcze jedno...pracuje bez nawet miesiąca przerwy w zatrudnieniu od skończenia studiów, bedzie to juz kilkanaście lat. Stojąc w kolejce w przysłowiowej bierze słucham rozmów o mieszkaniach socjalnych, o 500 plus o tym ile ktoś ma z zasiłków. I dalej powtarzam - niech sobie te ciężarne naciągają państwo i mnie przy okazji ...urodzą, odchowaja i wrócą do pracy, a ich dzieci beda pracowały na moje emerytury. Zapieprzanie w korporacji do 9 miesiąca ciazy dla idei - nie ma sensu. I tak pies z kulawa noga tego nie doceni. Przyjdzie zastępstwo, to i wracajaca z macierzyńskiego sie zwolni np. Likwidując jej stanowisko.
        • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:33
          A to w korporacji się zapieprza? Myślałam, że głównie siedzi przed komputerem i wykonuje tzw. biurową pracę?
          • iwoniaw Re: ciaza/ l4 26.04.17, 09:46
            Myślenie najwyraźniej nie jest zatem twoją mocną stroną. Niewiele wiesz o korporacjach. Tak, "zapieprza się". Czasem siedzi się przed komputerem. Natomiast tzw. biurową pracę to może księgowa i HR wykonuje i na tym koniec.
          • bistian Re: ciaza/ l4 26.04.17, 17:03
            kaz_nodzieja napisała:

            > A to w korporacji się zapieprza? Myślałam, że głównie siedzi przed komputerem i
            > wykonuje tzw. biurową pracę?

            Praca biurowa przy komputerze po 10 godzin dziennie nie jest zdrowa dla nikogo, a dla ciężarnych i 6 godzin byłoby za dużo. Kobiety polskie zazwyczaj nie mają sensownych mięśni, tylko tłuszcz, u kobiet nie ma mody na zdrowie, jest tylko moda na ładny wygląd. Gdy się posadzi taką dociążoną fizycznie kobietę w ciąży na pełen etat do pracy biurowej, to potem można ją leczyć latami, często nieskutecznie.
            Jest zgoda na L4 przy problemach, szkoda że nie ma zgody na połowę etatu za te same pieniądze bez problemów zdrowotnych u kobiety. To i tak by się wszystkim opłaciło.
          • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 11:09
            Zapieprza się tylko w kopalni. Reszta to leniwe i gnuśne baby.
      • vi_san Re: ciaza/ l4 26.04.17, 07:49
        A ty przeczytałaś post startowy czy piszesz po to żeby pisać? Nie zauważyłam, by ktokolwiek negował konieczność zwolnienia w przypadku ciąży z powikłaniami, w przypadku zagrożenia itd. Oczywiste jest, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości - kobieta powinna myśleć tylko i wyłącznie o swoim dziecku. Tylko nie o tym jest wątek. Wątek jest o tych, które mając się doskonale, ciążę znosząc dobrze są "ciężko chore" i nie mogą dupska ruszyć do LEKKIEJ pracy. Oczywiście te "chore na ciążę" dziwnym trafem jeśliby były na własnej działalności gospodarczej, cuda, pani kochana, ciążę znosiłyby super i zapierniczały do rozwiązania niemal. Znam co najmniej kilka kobiet, które mając umowę i etat szukały lekarza, który od ręki, za dwie kreski na teście daje zwolnienie [tak, są tacy!] i wprost mówiły, że czują się fantastycznie, latały po sklepowych wyprzedażach itd. ale do pracy nie, bo taka "konająca". A potem zdziwienie, że pracodawca szuka pretekstu do zwolnienia...
        • bakis1 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 07:53
          Przeczytałam i uważam, ze ze wszystkich l4 to ciążowe akurat sie należy, ja moge sie do niego dokładać i żadnej ciężarnej, która chodzi po galerii handlowej, a nie stresuje sie 8 godzin w pracy z szefem idiotom na karku, złego słowa nie powiem.
          • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:30
            Żeby mogła nie stresować się inni muszą stresować się z "szefem idiotą" w pracy.
            A skoro "szef idiota" czemu nie zwolniła się z pracy i nie poszukała innej? Szef idiota, ale pieniążki od niego brać to już chętnie, prawda?
          • memphis90 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:34
            Tylko wrzuć Owsiakowi złotówkę do puszki, bo państwo obcina finansowanie oddziałów noworodkowych... Finansujmy odpoczywanie w ciąży, a jak się już urodzi- cóż, będzie co będzie...
      • kaz_nodzieja Re: ciaza/ l4 26.04.17, 08:28
        Lekarz powiedział, że te poronienia były od pracy zawodowej?
        • elf1977 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 11:11
          A od kiedy to lekarz mówi, że poronienie jest od czegoś? Empatia aż się patrzy.
          W chwili poronienie dzieciątko, które nie podlega aborcji staje się płodem z niebijącym sercem, które stanowi problem.
    • evee1 Re: ciaza/ l4 26.04.17, 09:38
      Ja uwazam, ze to oszustwo i tyle.
    • landora Re: ciaza/ l4 27.04.17, 13:46
      Myślę, że są oszustkami. I działają na niekorzyść swoją i innych kobiet.
    • alicja.delicja80 Re: ciaza/ l4 27.04.17, 14:37
      Czy kobieta, która jest na l4 w ciąży i jedzie na wczasy 2 tygodnie powinna gdzieś to zgłosić, gdyby dostała wezwanie z ZUS na kontrolę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka