Dodaj do ulubionych

Nadużywanie przemocy

25.04.17, 14:27
Na koniec Mazurek oświadczyła, że chciałaby "aby w sytuacji, kiedy dochodzi do nadużywania przemocy wobec kobiet, prokuratura i sądy działały sprawnie".

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21681942,kaczynski-interweniowal-ws-bylego-radnego-beata-mazurek-dla.html
Ile przemocy jest jak w sam raz?
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 14:39
      Może jeden klaps i "z liścia"?
      Według niektórych klaps to nie bicie, więc może tą drogą skojarzeń pójść?
      • leokadia35 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 14:41
        To coś jak ,,stop dyktaturze kobiet,, można się pośmiać ale nie ma sensu robić afery . Każdy się może przejęzyczyć
        • livia.kalina Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 16:55
          >To coś jak ,,stop dyktaturze kobiet,, można się pośmiać ale nie ma sensu robić afery . Każdy się może przejęzyczyć

          bla, bla, bla- tyle, że to przejęzyczanie pięknie konweniuje z ciągłym ględzeniem o wypowiedzeniu konwencji antyprzemocowej, która niesie pomoc ofiarom "nadużywania przemocy wobec kobiet".
      • kaz_nodzieja Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 16:56
        Klaps to nie jest bicie.
        • semihora Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 17:30
          To nie bicie, jeśli dzieje się w alkowie i dorosłe osoby wyraziły na to zgodę w ramach umówionej konwencji i z zabezpieczeniem w postaci hasła kończącego grę.

          A zresztą jeśli to nie bicie, to czy będzie podłością z mojej strony życzenie, by każdy, kto tylko zechce, dawał ci klapsa? W końcu to nic takiego.
          • kaz_nodzieja Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 19:24
            A w jaki sposób karzesz swoje dziecko? I czy tę samą karę stosujesz także wobec dorosłej osoby?
            • a1ma Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 23:40
              Wyobrażasz sobie, ze są ludzie, którzy NIE KARZĄ własnych dzieci? Serio serio. Traktują je jak innych ludzi, szok, co?
              • arwena_11 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 08:31
                Czyli bezstresowe wychowanie? Bo kara za złe zachowanie jest jak najbardziej ok. I nie mówię o klapsach.
                • turzyca Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 09:47
                  >Czyli bezstresowe wychowanie? Bo kara za złe zachowanie jest jak najbardziej ok. I nie mówię o klapsach.

                  Wiesz, moi koledzy z podstawowki nie rozumieli, dlaczego nie pojde z nimi na sasiednie osiedle, czego moi rodzice mi zakazywali, czy nie przyjde do domu pozniej, jesli w zadnym przypadku nie grozi mi kara. I nie mogli ogarnac, ze skoro obiecalam rodzicom, to znaczy, ze dalam slowo, a danego slowa trzeba dotrzymywac.

                  Celem metod wychowawczych moich rodzicow bylo wbudowanie mi kompasu, niebo gwiazdziste nade mna i takie tam. Celem metod wychowawczych rodzicow moich kolegow bylo, zeby dzieci chodzily jak w zegarku. Czesc po zerwaniu sie z rodzicielskiej smyczy uczyla sie dokladnie tego samego, czego ja sie nauczylam majac 10 lat.
                  • kaz_nodzieja Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 09:51
                    Bo jak wiadomo każde dziecko, nawet z innych rodziców jest dokładnie takie samo.
                    I każdemu wystarczy wytłumaczyć spokojnie czemu nie może tego lub tamtego i każde będzie słuchać.
                    Tylko nie wiem po co fura specjalistów, psychologów, skoro dla każdego dziecka wystarczy jeden model wychowania - taki jak Twój rodziców by nie robiło głupot.
                  • arwena_11 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 09:51
                    Ja mówię o czym innym. Dziecko uderzy inne dziecko, rzuci kamieniem w kota, czy "tylko" poznęca się psychicznie" nad koleżanką. I uważasz, że żadna kara sie nie należy?
                    • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 10:00
                      arwena_11 napisała:

                      > Ja mówię o czym innym. Dziecko uderzy inne dziecko, rzuci kamieniem w kota, czy
                      > "tylko" poznęca się psychicznie" nad koleżanką. I uważasz, że żadna kara sie n
                      > ie należy?

                      Patrząc, jak ona pisze o tym swoim kompasie, to jestem skłonny uwierzyć, że ona się nigdy nie znęcała. Co najwyżej koleżanka była przewrażliwiona i bez poczucia humoru suspicious
                      • turzyca Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:00
                        >Patrząc, jak ona pisze o tym swoim kompasie, to jestem skłonny uwierzyć, że ona się nigdy nie znęcała. Co najwyżej koleżanka była przewrażliwiona i bez poczucia humoru


                        Jak zaczynam miec ochote wdac sie z kims w soczysta pyskowke, to wchodze na ematke. tongue_out
                    • turzyca Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 13:58
                      >Ja mówię o czym innym. Dziecko uderzy inne dziecko, rzuci kamieniem w kota, czy "tylko" poznęca się psychicznie" nad koleżanką. I uważasz, że żadna kara sie nie należy?


                      A Ty nie bijesz innych ludzi, nie maltretujesz zwierzat i nie lamiesz przepisow drogowych tylko dlatego ze boisz sie kary?
                      • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:05
                        turzyca napisała:

                        > A Ty nie bijesz innych ludzi, nie maltretujesz zwierzat i nie lamiesz przepisow
                        > drogowych tylko dlatego ze boisz sie kary?

                        W dużym stopniu tak. Jest wielu ludzi, którym chętnie dałbym po pysku, ale powstrzymuje mnie przed tym raz, że kodeks karny, a dwa, możliwość oberwania w odpowiedzi po własnym. Maltretowanie zwierząt do szczęścia mi nie jest potrzebne, więc tu istotnie nie powstrzymuję się od tego ze względu na karę. W zasadzie w ogóle nie muszę się powstrzymywać. A co do przepisów drogowych to oczywiście że w wielu przypadkach tylko obawa przed mandatem powstrzymuje mnie przed skróceniem sobie drogi uliczką jednokierunkową pod prąd, albo jazdą 170 km/h na niezatłoczonej autostradzie.

                        Oto moja szczera odpowiedź. Masz z tym jakiś problem etyczny?
                        • turzyca Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:09
                          A, nie sorry, przekonales mnie wlasnie, ze lanie dzieci po tylku jako jedyna porzadna kara za kazde przewinienie jest duzo lepsza metoda wychowawcza niz wszystkie inne.
                          • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:16
                            turzyca napisała:

                            > A, nie sorry, przekonales mnie wlasnie, ze lanie dzieci po tylku jako jedyna po
                            > rzadna kara za kazde przewinienie jest duzo lepsza metoda wychowawcza niz wszys
                            > tkie inne.

                            Tak? Cóż, nie mogę ponosić odpowiedzialności za wszystkie pokręcone interpretacje, jakie misie o bardzo małych rozumkach mogą wydusić z moich wypowiedzi.
                            To, do czego się, jak twierdzisz, przekonałaś, to wyłącznie Twoje słowa. Ja nic takiego nie twierdziłem, no ale skoro nie możesz mnie pobić argumentacją, to chociaż spróbujesz wcisnąć mi w klawiaturę jakieś oczywiście absurdalne wypowiedzi, które w glorii i chwale obalisz, a ja będę musiał się z nich tłumaczyć. No więc nie, pani oszustko.

                          • memphis90 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 20:01
                            Hmm, a co powiesz na pręgierz dla przekraczających prędkość...?
                  • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 09:58
                    turzyca napisała:

                    > Celem metod wychowawczych moich rodzicow bylo wbudowanie mi kompasu, niebo gwia
                    > zdziste nade mna i takie tam. Celem metod wychowawczych rodzicow moich kolegow
                    > bylo, zeby dzieci chodzily jak w zegarku. Czesc po zerwaniu sie z rodzicielskie
                    > j smyczy uczyla sie dokladnie tego samego, czego ja sie nauczylam majac 10 lat.

                    Najwyraźniej słabo tym Twoim rodzicom wyszło, widać nie mieli pojęcia ani o deklinacji magnetycznej, ani o dewiacji busoli. No chyba że ich celem było wpojenie córuni bezzasadnego poczucia wyższości nad innymi i wąskiego spojrzenia na świat z własnym nosem w centrum.
                    • turzyca Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 13:57
                      Dewiacji swietnie zapobiega inny niz stalowy rodzaj kadluba, deklinacje magnetyczna trzeba oczywiscie uwzgledniac, bo np. inne zasady domyslne panuja w Polsce, inne w Rosji, a inne w Szwecji, ale zasadniczo co najmniej trzy osoby z tych dziwiacych sie, ze mozna przestrzegac zasad, jesli nie wisi nad czlowiekiem kara, weszly w ciezki konflikt z prawem.
                      • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:07
                        turzyca napisała:

                        > Dewiacji swietnie zapobiega inny niz stalowy rodzaj kadluba, deklinacje magnety
                        > czna trzeba oczywiscie uwzgledniac, bo np. inne zasady domyslne panuja w Polsce
                        > , inne w Rosji, a inne w Szwecji, ale zasadniczo co najmniej trzy osoby z tych
                        > dziwiacych sie, ze mozna przestrzegac zasad, jesli nie wisi nad czlowiekiem kar
                        > a, weszly w ciezki konflikt z prawem.

                        W równie ciężki konflikt z prawem można też wejść na fundamencie "jestem lepszy od innych, bo ja przestrzegam zasad na podstawie swojej wysokiej moralności, a nie ze strachu. A skoro jestem lepszy od innych, to nie wszystkie zasady mnie obowiązują".

                        • turzyca Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:10
                          A jakim cudem wyszlo Ci z pierwszego zdania zdanie drugie, to juz pozostaje tajemnica umyslu wychowanego lepszymi metodami wychowawczymi niz internalizacja zasad.
                          • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 14:19
                            turzyca napisała:

                            > A jakim cudem wyszlo Ci z pierwszego zdania zdanie drugie, to juz pozostaje taj
                            > emnica umyslu wychowanego lepszymi metodami wychowawczymi niz internalizacja za
                            > sad.

                            Cudem psychologicznym. Twoje samozadowolenie z tej "internalizacji" bije po oczach. A od samozadowolenia do przekonania, że pisane zasady są dla plebsu, my, zinternalizowani, mamy swój kompas, więc nie musimy tak ściśle przestrzegać pisanych zasad, to już nie jest daleko.
              • kaz_nodzieja Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 08:50
                Wychodzę jednak z domu, bywam w miejscach publicznych i patrząc na to co dzieciska (przy braku reakcji rodzica lub opiekuna) wyprawiają to naprawdę wierzę bez dwóch zdań, że są rodzice, którzy nie karzą dzieci.
              • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 09:41
                a1ma napisała:

                > Wyobrażasz sobie, ze są ludzie, którzy NIE KARZĄ własnych dzieci? Serio serio.
                > Traktują je jak innych ludzi, szok, co?

                Komuś tu się nieźle rzeczywistość rozjechała. Od kiedy to innych ludzi się nie karze? Oczywiście jeżeli ma się do tego uprawnienia, a w stosunku do dziecka rodzic je na?
                Czy Twoim zdaniem dziecko karać mógłby tylko rodzic wykonujący zawód sędziego, albo kanara w autobusie? Bo on "innych ludzi" karze, więc traktując dziecko jak "innych ludzi" też mógłby je karać, n'est ce pas?
            • semihora Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 20:19
              Moje dziecko na razie jest malutkie, ale bić go nie będę. Zero klapsów. A kary wyjdą w praniu.
    • larrisa Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 14:52
      Wyrażenie niezręcznie sformułowane, ale trzeba jednak im przyznać, że zachowali się w całkiem przyzwoicie w tej sprawie.
      • ente2211 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 17:37
        Przyzwoicie? To jakiś żart? Prezes K. napisał list do lokalnego PiS-u, by się pozbyli pana z partii. I tyle.
        No ludzki pan po prostu
        • leokadia35 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 18:19
          Tylko tyle i aż tyle . A co mieli wg ciebie zrobić , tym panem zajmie się już sąd i prokuratura .
          • lusitania2 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 18:23
            no, zajmują się, że hej! A zwłaszcza prokuratura, pod niepodzielnymi rządami zbigniewa z.
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,163803448,163803448,Ogladacie_uwage_.html
            • lusitania2 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 18:26
              szlag by trafił, z tymi skryptami forum!

              post katecat1:
              "Wszyscy mówią, że Karolina się uwolniła, wyrwała z piekła przemocy. G... prawda! Piekło trwa, w majestacie prawa. Zawiadomienie do prokuratury zostało złożone 1 lutego."
      • iziula1 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 18:51
        larrisa napisała:

        > Wyrażenie niezręcznie sformułowane, ale trzeba jednak im przyznać, że zachowali
        > się w całkiem przyzwoicie w tej sprawie.

        Przyzwoicie to było okazać kobiecie wsparcie. O przemocy wiedzieli od dawna, sami się do tego przyznają. Nie pomogli ofierze, wręcz przeciwnie namawiali do powrotu do męża gdy pierwszy raz uciekła. Wyrzucili pana z partii dopiero po wypłynięciu nagrań + spadające sondaże .
        Nie ma w tym nic z przyzwoitości. Raczej zimna kalkulacja. W ich opinii to ta baba narobiła im niepotrzebnego kłopotu i powinna siedzieć cicho - takie klimaty panują w oddziele bydgoskiego PISu.
        • cichadziewuszka Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 22:41
          Gdyby nie wypłyęły nagrania, nic by nie zrobili.
    • antyideal Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 15:00
      Mnie zdziwiło, gdy na filmie z youtuba, linkowanym tutaj, który miał za zadanie obnazyc nibymanipulacje pani Karoliny, ktoś (hm, ciekawe kto..)dowodzi, że nie było przemocy w udostępnionym przez nią nagraniu, gdyż została, cytuję, TYLKO popchnieta, a nie uderzona. Tak jakby popychanie małżonki było zwykłym, przyjętym ogolnie zwyczajem, sposobem komunikacji, czy nie wiem czym jeszcze..
      • kaz_nodzieja Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 16:58
        Też zwróciłam na to uwagę. I to zabawne prowokowanie biednego misia środkowymi palcami big_grin Dlaczego nie powiedział "Co mi pokazujesz?" ani w nagraniu ani razu nie nawiązał do owego rzekomego prowokowania?
        • katecat1 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 10:38
          on by nie powiedział "Co mi pokazujesz?" tylko "Co mi tu ku... pokazujeszcw...u jebany zaraz ci połamię te pie...ne paluchy, pokaż tylko jeszcze raz, no pokaż"!
    • muchy_w_nosie Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 17:04
      To samo miałam napisać. Czy dwa razy wpie...z kolana w brzuch to już nadużycie?
      • aqua48 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 17:20
        Hmm, a ja sądziłam że chodzi o zwykłą dyskusję z wzajemnym dogryzaniem sobie w pobocznym wątku, który wyewoluwał z głównego na ematce.
    • iwles Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 17:18

      Srebrnousta Beata, nie na darmo dostała II nagrodę uncertain
    • asia_i_p Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 17:20
      Też zwróciłam na to uwagę, oby to było przejęzyczenie, a nie freudowska pomyłka.
      • rosapulchra-0 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 19:51
        Najprawdopodobniej to przejęzyczenie, ale trolle już mają używanie.
        • antyideal Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 20:17
          To ciekawe, bo Rafalska też się "przejezyczyla"w ten sposób.
          wiadomosci.wp.pl/elzbieta-rafalska-ostro-o-sprawie-bydgoskiego-radnego-to-absolutnie-skandaliczne-6113672659519105a

          Ot, pisowskie spojrzenie na problem.
          • nangaparbat3 rafalska 26.04.17, 08:26
            Nie ma potrzeby unikania poważnych tematów, nawet drażliwych społecznie - powiedziała Rafalska. - Te wszystkie przypadki, gdzie nadużywano przemocy w stosunku do dzieci, to przejaw zdziczenia społecznego - dodała.

            Czyli nie przejęzyczenie i nie freudowska pomylka, tylko pisomowa.
            • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 09:47
              nangaparbat3 napisała:

              > Nie ma potrzeby unikania poważnych tematów, nawet drażliwych społecznie - po
              > wiedziała Rafalska. - Te wszystkie przypadki, gdzie nadużywano przemocy w stosu
              > nku do dzieci, to przejaw zdziczenia społecznego - dodała.

              >
              > Czyli nie przejęzyczenie i nie freudowska pomylka, tylko pisomowa.

              Skoro nie wolno w ogóle używać, a nie jedynie nadużywać przemocy, to nie wolno złapać za kołnierz klasycznego dziecka biegnącego w stronę ulicy. Albo wziąć pod pachę dwulatka, który ignoruje polecenie wyjścia z piaskownicy i powrotu do domu.
              • iwles Re: rafalska 26.04.17, 09:54

                serio, nie znasz innych synonimów do "wychowania" i "dbania o bezpieczeństwo" niż "PRZEMOC"?
                • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:01
                  iwles napisała:

                  >
                  > serio, nie znasz innych synonimów do "wychowania" i "dbania o bezpieczeństwo" n
                  > iż "PRZEMOC"?

                  Czy Ty w ogóle znasz znaczenia słowa "synonim"? Twoja wypowiedź jest tak głupia, że nawet nie ma z czym dyskutować.
                  • iwles Re: rafalska 26.04.17, 10:23

                    oczywiście, nie zrozumiałeś co napisałaś, ale czego spodziewać sie po kimś, kto "dbanie o bezpieczeństwo dziecka" klasyfikuje jako przemoc uncertain
                    • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:30
                      iwles napisała:

                      > oczywiście, nie zrozumiałeś co napisałaś, ale czego spodziewać sie po kimś, kto
                      > "dbanie o bezpieczeństwo dziecka" klasyfikuje jako przemoc uncertain

                      Robisz dokładnie to samo, co te kobiety od "popchnął mnie na kuchenkę, ale nie, przemocy u nas w rodzinie nie ma". Arbitralnie i według własnego widzimisię stawiasz granicę przemocy tam, gdzie TOBIE SIĘ WYDAJE.
                      Siłowe zatrzymanie dziecka, które biegnie zrobić sobie krzywdę jest z całą pewnością przemocą. Obezwładnienie kilkulatka, żeby mu zrobić zastrzyk jest z całą pewnością przemocą. Złapanie w drzwiach za nadgarstek nastolatka, który ma w d*pie, że coś tam miał w domu zrobić i właśnie wychodzi, bo tak mu się podoba, także jest niewątpliwie przemocą.
                      Każdy z tych przypadków to przemoc, tylko że użyta "w słusznej sprawie".
              • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 10:01
                Ha, tak właśnie obstawialam, że w pierwszym wpisie broniącym określenia użytego przez Rafalską, będzie dziecko biegnące w stronę ulicy. Klasyka forumowa.
                • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:15
                  antyideal napisała:

                  > Ha, tak właśnie obstawialam, że w pierwszym wpisie broniącym określenia użytego
                  > przez Rafalską, będzie dziecko biegnące w stronę ulicy. Klasyka forumowa.

                  Podaj klasyczny kontrargument zbijający ten przykład. Czy kiedykolwiek komuś się udało taki zaprezentować?
                • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 10:16
                  Klasyka i jeden z najbardziej idiotycznych, rzewno-histerycznych chwytów stosowanych w dyskusjach o przemocy wobec dzieci. Zupełnie bezsensowny do tego.
                  • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:20
                    antyideal napisała:

                    > Klasyka i jeden z najbardziej idiotycznych, rzewno-histerycznych chwytów stosow
                    > anych w dyskusjach o przemocy wobec dzieci. Zupełnie bezsensowny do tego.

                    Spoko, obal go jednym palcem.
                    • iwles Re: rafalska 26.04.17, 10:27

                      trzymanie dziecka za łapę to dla ciebie używanie siły fizycznej ? Gratuluję toku myślenia, gdybyś się zamyślił i chciał wejść na przejście na czerwonym świetle, a ktos przytrzymałby cię za rękaw - uznałbyś, że to przemoc ?
                      • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:34
                        iwles napisała:

                        >
                        > trzymanie dziecka za łapę to dla ciebie używanie siły fizycznej ? Gratuluję tok

                        No oczywiście. Mówimy, rzecz jasna, o "interwencyjnym" trzymaniu, a nie "mamo, jak chcę iść za rękę". Jeżeli trzymasz za rękę, a dziecko tego nie chce, to dopuszczasz się przemocy. Tylko że jak przestaniesz się dopuszczać tej przemocy, to może się zdarzyć, że będziesz musiała robić nowe dziecko.

                        > u myślenia, gdybyś się zamyślił i chciał wejść na przejście na czerwonym świetl
                        > e, a ktos przytrzymałby cię za rękaw - uznałbyś, że to przemoc ?

                        A gdybyś z premedytacją chciała przejść na czerwonym, a ktoś złapałby Cię za rękaw i nie puścił, aż nie będzie zielonego - uznałabyś, że to przemoc?
                        • nangaparbat3 Re: rafalska 26.04.17, 19:09
                          c2h6 napisała:


                          > A gdybyś z premedytacją chciała przejść na czerwonym, a ktoś złapałby Cię za rę
                          > kaw i nie puścił, aż nie będzie zielonego - uznałabyś, że to przemoc?


                          NIe. I własnie pieknie zbilas wlasny argument.
                          • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 22:03
                            nangaparbat3 napisała:

                            > c2h6 napisała:
                            >
                            >
                            > > A gdybyś z premedytacją chciała przejść na czerwonym, a ktoś złapałby Cię
                            > za rę
                            > > kaw i nie puścił, aż nie będzie zielonego - uznałabyś, że to przemoc?
                            >
                            > NIe. I własnie pieknie zbilas wlasny argument.

                            Na razie to mamy Twoje automatyczne zaprzeczenie, pozbawione uzasadnienia. Czymże zatem będzie powstrzymanie Cię siłą od przejścia na czerwonym świetle, jeżeli nie przemocą?
                    • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 10:37
                      A co tu jest do obalania, jeśli to - dbanie o bezpieczenstwa dziecka i stosowanie wobec niego przemocy- dwie odrębne kwestie i łączenie ich w ten sposób, jaki robisz to ty, jest absurdem.
                      • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:46
                        antyideal napisała:

                        > A co tu jest do obalania, jeśli to - dbanie o bezpieczenstwa dziecka i stosowan
                        > ie wobec niego przemocy- dwie odrębne kwestie i łączenie ich w ten sposób, jaki
                        > robisz to ty, jest absurdem.

                        Przytrzymanie siłą dziecka, żeby mu zrobić zastrzyk, nie jest użyciem siły?
                        Prowadzenie za rękę wyrywającego się dziecka ruchliwą ulicą nie jest użyciem siły?
                        A może użycie siły nie jest użyciem przemocy? Coś na ten temat pewnie znalazłoby się w repertuarze nieodżałowanego Falandysza suspicious

                        • tt-tka Re: rafalska 26.04.17, 11:02
                          c2h6 napisała:


                          >
                          > Przytrzymanie siłą dziecka, żeby mu zrobić zastrzyk, nie jest użyciem siły?
                          > Prowadzenie za rękę wyrywającego się dziecka ruchliwą ulicą nie jest użyciem si
                          > ły?
                          >

                          Powtorze. Jak bedzie trzeba, duzymi literami - nie, to nie jest PRZEMOC. Przemoc jest intencjonalna i ma na celu zadanie bolu. Nie ochrone przed czymkolwiek (wpadnieciem pod auto, zachorowaniem itp)

                          W zadnym wypadku nie powinnas poddawac sie operacji. No jak moga ciebie nieprzytomna kroic, a nie daj buk cos z ciebie wykrawac.
                          • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 11:20
                            tt-tka napisała:

                            > Powtorze. Jak bedzie trzeba, duzymi literami - nie, to nie jest PRZEMOC. Przem
                            > oc jest intencjonalna i ma na celu zadanie bolu. Nie ochrone przed czymkolwiek

                            Przestań kłamać. Zadawanie bólu ma na celu sadyzm. Przemoc to wykorzystanie przeważającej siły dla uzyskania pożądanego efektu. Żaden ból nie jest tu immanentnie konieczny.
                            • tt-tka Re: rafalska 26.04.17, 11:23
                              Sadyzm ma na celu osiagniecie satysfakcji seksualnej. Przemoc jest zdefiniowana i poki sie z definicja nie zapoznasz, wypad z dyskusji.
                              • tt-tka Re: rafalska 26.04.17, 11:24
                                to bylo do c2h6 oczywiscie
                              • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 11:29
                                tt-tka napisała:

                                > Sadyzm ma na celu osiagniecie satysfakcji seksualnej.

                                Przez zadawanie bólu właśnie. Przy czym, jak się tak zastanowić, to sadyzm jako taki nawet wcale nie jest przemocą.

                                > Przemoc jest zdefiniowana
                                > i poki sie z definicja nie zapoznasz, wypad z dyskusji.

                                big_grin
                                Wielem już w Internecie widział, ale to wygłupienie się, to Ci wyszło big_grin

                        • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 11:22
                          To jest właśnie to o czym pisałam, łączenie dwóch kwestii w sposób absurdalny. Tak jakby uznać, że zmienianie pieluchy niemowleciu to przemoc, bo przecież nie wyrazilo zgody, podanie lekarstwa, którym pluje, bo jest niesmaczne, to przemoc, wysłanie do szkoły, zamiast pozwolić się bawić to przemoc, itd, absurdy można mnożyć. Zwykle ludzie nie mają problemu z odroznieniem tego, co mieści się w kategorii "opieka, bezpieczeństwo, wychowanie", a co juz jest przemocą, nadużyciem wobec zależnego od nich dziecka. Innym niestety mocno się to miesza.....

                          Już nie mówiąc o tym, że podawane tutaj za przykłady przemocy rodzicielskiej akcje typu zastrzyk wcale nie muszą mieć otoczki horrorystycznoprzemocowej, jeśli rodzic traktuje dziecko jak rozumnego czlowieka i nie wciska mu kitow, że będzie fajnie i nic nie będzie bolało ( po czym następuje coś zgoła innego).
                          • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 11:47
                            antyideal napisała:

                            > To jest właśnie to o czym pisałam, łączenie dwóch kwestii w sposób absurdalny.
                            > Tak jakby uznać, że zmienianie pieluchy niemowleciu to przemoc, bo przecież nie
                            > wyrazilo zgody, podanie lekarstwa, którym pluje, bo jest niesmaczne, to przemo
                            > c, wysłanie do szkoły, zamiast pozwolić się bawić to przemoc, itd, absurdy możn

                            Tylko że to właśnie nie są absurdy. Wszystkie te przykłady są (a przynajmniej dają się w pewnych okolicznościach, nie rozdrabniając się) określić jako użycie przemocy. To, że jest ona użyta w celu uzyskania społecznie akceptowanego efektu wychowawczego (lub opiekuńczego) nie zmienia faktu.

                            > a mnożyć. Zwykle ludzie nie mają problemu z odroznieniem tego, co mieści się w
                            > kategorii "opieka, bezpieczeństwo, wychowanie", a co juz jest przemocą, nadużyc
                            > iem wobec zależnego od nich dziecka. Innym niestety mocno się to miesza.....

                            Ale to nie jest tak, że to są przeciwstawne kategorie: "opieka i wychowanie" i "przemoc". To są zupełnie niezależne od siebie zjawiska. Wiążą się o tyle, że "opieka i wychowanie" wymagają (zawsze wymagają) użycia przewagi autorytetu rodzica nad dzieckiem, w tym także to zneutralizowania (normalnie występującego) sprzeciwu dziecka. Jeżeli wystarcza argument "bo mama tak mówi", to fajnie, ale w rzeczywistości występują także sytuacje "bo jak nie, to mama wykorzysta swoją wyższą pozycję w hierarchii". Czyli - zastosuje argument siły. Czyli - użyje przemocy. I dopiero od tego miejsca zaczynają się rozważania, jaki zakres przemocy jest normalnym narzędziem wychowawczym i opiekuńczym, a jaki jest już nadużyciem.

                            > Już nie mówiąc o tym, że podawane tutaj za przykłady przemocy rodzicielskiej ak
                            > cje typu zastrzyk wcale nie muszą mieć otoczki horrorystycznoprzemocowej, jeśli
                            > rodzic traktuje dziecko jak rozumnego czlowieka i nie wciska mu kitow, że będz
                            > ie fajnie i nic nie będzie bolało ( po czym następuje coś zgoła innego).

                            Pani kochana, do d*py z takimi obraźliwymi insynuacjami, którym próbujesz nadać pozór argumentu. To nie jest tak, że to przykładowe szczepienie zawsze daje się dziecku wytłumaczyć, a jak się dziecko boi, to wina niezdarnego rodzica, co nie umie wychowywać. Z dwójki moich akurat ostatnio szczepionych dzieci, jedno nie przejęło się w ogóle, a drugie histeryzowało tak, że pół przychodni się zbiegło. Będziesz mi wpierać, że ta sama para rodziców praktycznie w tym samym czasie jednemu dziecku przedstawiła wszystko racjonalnie i właściwie, a drugie bezmyślnie ołgała?
                            • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 12:28
                              Absurdem jest przede wszystkim rozmawianie na wątku, który powstał na bazie głośnego ostatnio przypadku przemocy i to ciężkiej i sprowokował przedstawicieli partii rządzącej do wypowiedzenia kilku światłych myśli nt zjawiska przemocy w Polsce, o trzymaniu dziecka za rączkę czy do zastrzyku. To rozmydlanie tematu i kierowanie dyskusji w rejony odległe od rzeczywistego problemu.
                              • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 12:33
                                antyideal napisała:

                                > Absurdem jest przede wszystkim rozmawianie na wątku, który powstał na bazie gło
                                > śnego ostatnio przypadku przemocy i to ciężkiej i sprowokował przedstawicieli p
                                > artii rządzącej do wypowiedzenia kilku światłych myśli nt zjawiska przemocy w P
                                > olsce, o trzymaniu dziecka za rączkę czy do zastrzyku. To rozmydlanie tematu i
                                > kierowanie dyskusji w rejony odległe od rzeczywistego problemu.

                                Wątek powstał na bazie stwierdzenia o "nadużyciu przemocy" i absurdalnym w ogólności rancie, że nie żadne nadużycie, tylko każda przemoc jest niedopuszczalna.
                                No więc to ostatnie to bzdura, bo trzymanie dziecka siłą (jeżeli inaczej się nie da), żeby mu zrobić zastrzyk to oczywiście jest przemoc, a walnięcie tegoż dziecka w głowę tak, żeby straciło przytomność i robienie zastrzyku wtedy, to oczywiście jest nadużycie przemocy. Takie proste, a takie nie do ogarnięcia dla niektórych.
                                • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 13:04
                                  Coś sobie ubzdurales i widzę, że będziesz się tego trzymał jak pijany płotu.. albo jak eksradny Piasecki przekonania, że dobrze czynił lejąc żonę, bo to dla jej dobra i dobra rodziny.
                                  Przemoc to krzywdzenie, nie krzywdzisz dziecka dając mu zastrzyk, w celu uodpornienia, czy trzymając go za rękę, by nie wpadł pod samochód.
                                  • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 13:23
                                    antyideal napisała:

                                    > Coś sobie ubzdurales i widzę, że będziesz się tego trzymał jak pijany płotu.. a
                                    > lbo jak eksradny Piasecki przekonania, że dobrze czynił lejąc żonę, bo to dla j
                                    > ej dobra i dobra rodziny.

                                    Naucz się, co po polsku znaczy słowo "przemoc", to nie będziesz musiała zastępować argumentacji obelgami.

                                    > Przemoc to krzywdzenie, nie krzywdzisz dziecka dając mu zastrzyk, w celu uodpor
                                    > nienia, czy trzymając go za rękę, by nie wpadł pod samochód.

                                    Nie. Przemoc nie jest równoznaczna z krzywdzeniem. Przemoc to wymuszenie czegoś siłą. Tylko tyle. Wymuszenie na dziecku jego zaszczepienia przez użycie przeważającej siły rodzica, aby unieruchomić wyrywającą się rękę - to oczywiście nie jest krzywdzenie. Mimo że dziecko zostało zaszczepione przemocą.
                                    • tt-tka Re: rafalska 26.04.17, 13:29
                                      Oczywiscie, ch jest wiekszym ekspertem i autorytetem niz WHO

                                      sygnaturka kolezanki mi sie przypomniala, sama nie wiem czemu "ignorancje mozna skorygowac przy pomocy ksiazek - glupota wymaga strzelby i szpadla"
                                      • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 13:34
                                        tt-tka napisała:

                                        > Oczywiscie, ch jest wiekszym ekspertem i autorytetem niz WHO

                                        WHO, skoro już udało się Wam wypocić, skąd bierzecie to Wasze dziwaczne przekonanie, zdefiniowało "violence". "Violence" to nie jest to samo co "przemoc". Po prostu. Pogódź się z tym, a nie bij bezsensownie pianę.
                                        • tt-tka Re: rafalska 26.04.17, 13:36
                                          Violence w tym kontekscie to wlasnie przemoc
                                          • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 13:44
                                            tt-tka napisała:

                                            > Violence w tym kontekscie to wlasnie przemoc

                                            A Macierewicz prawda. Kompetencji tłumaczowskich to Ty nie masz za grosz. Zobacz sobie wreszcie w SJP co znaczy polskie słowo "przemoc" sjp.pwn.pl/szukaj/przemoc.html i przestań truć d*pę bredniami nieuczonej, a egzaltowanej niuńki. Możesz też wykorzystać poprzednie zdanie do nadęcia się i oświadczenia, że nie będziesz takim językiem rozmawiać; dzięki temu unikniesz konieczności przyznania, że w Słowniku Języka Polskiego nie ma ani pół słówka o powiązaniu przemocy z intencją zadania bólu lub zrobienia krzywdy. Ba, przemoc w ogóle nie musi powodować bólu ani obrażeń.

                                            • derena33 Re: rafalska 26.04.17, 13:56
                                              Tak jak i przemoc slowna która tu próbujesz stosować. Te wyzywanie adwersarzy lekceważąco niunkami, małymi ( jeszcze trochę a będzie wy głupie cip..ki) lekceważenie, obrażanie, wywracanie kota ogonem. Czysta przemoc slownasmile
                                              W rodzinach dotkniętych przemocą fizyczna najczęściej zaczyna się wlasnie od takiej przemocy.

                                              Mialam racje, niezły psychol z ciebie.
                                              • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 14:12
                                                derena33 napisała:

                                                > Tak jak i przemoc slowna która tu próbujesz stosować. Te wyzywanie adwersarzy l
                                                > ekceważąco niunkami, małymi ( jeszcze trochę a będzie wy głupie cip..ki) lekc
                                                > eważenie, obrażanie, wywracanie kota ogonem. Czysta przemoc slownasmile
                                                > W rodzinach dotkniętych przemocą fizyczna najczęściej zaczyna się wlasnie od ta
                                                > kiej przemocy.

                                                Ktoś, kto wyzywa adwersarzy od psychopatów, powinien się powstrzymywać od wytykania im lekceważących określeń suspicious

                                                > Mialam racje, niezły psychol z ciebie.

                                                big_grin
                                                Co prawda nie masz żadnych, absolutnie żadnych informacji o moim postępowaniu w życiu, ale nie przeszkadza ci to insynuować mi, że krzywdzę ludzi. Jakież to moralne suspicious
                                      • antyideal Re: rafalska 26.04.17, 19:02
                                        tt-tka napisała:
                                        > Oczywiscie, ch jest wiekszym ekspertem i autorytetem niz WHO
                                        >
                                        > sygnaturka kolezanki mi sie przypomniala, sama nie wiem czemu "ignorancje mozna
                                        > skorygowac przy pomocy ksiazek - glupota wymaga strzelby i szpadla"

                                        Kolega z tych co to "i nikt nas nie przekona, że białe jest białe..."smile I w kolejnym wątku o przemocy wobec dzieci za jakiś czas znów zamiast pochylić się nad problemem będzie rozmydlal temat dzieckiem trzymanym za rączkę.
                                        • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 22:05
                                          antyideal napisała:

                                          > Kolega z tych co to "i nikt nas nie przekona, że białe jest białe..."smile I w k
                                          > olejnym wątku o przemocy wobec dzieci za jakiś czas znów zamiast pochylić się n
                                          > ad problemem będzie rozmydlal temat dzieckiem trzymanym za rączkę.

                                          Żeby pochylić się nad problemem, trzeba umieć go najpierw określić. A jest to, jak widzę, sztuka niedostępna całkiem sporej liczbie pikających serduszek, które chcą walczyć z przemocą, tylko nie wiedzą, co to słowo znaczy.
                                    • memphis90 Re: rafalska 26.04.17, 20:06
                                      >Nie. Przemoc nie jest równoznaczna z krzywdzeniem. Przemoc to wymuszenie czegoś siłą.
                                      O, gwałtu to też dotyczy? Jak piczy nie rozerwiesz i nie poddusisz w trakcie, to będzie tylko wymuszenie siłą, ale zadna krzywda...?
                                      • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 22:11
                                        memphis90 napisała:

                                        > >Nie. Przemoc nie jest równoznaczna z krzywdzeniem. Przemoc to wymuszenie c
                                        > zegoś siłą.
                                        > O, gwałtu to też dotyczy? Jak piczy nie rozerwiesz i nie poddusisz w trakcie, t
                                        > o będzie tylko wymuszenie siłą, ale zadna krzywda...?

                                        Jakie "to" dotyczy "też" gwałtu? Ze jest to wymuszenie czegoś siłą? No oczywiście, że jest. Można się rozdrabniać na siłę fizyczną, przewagę stanowiska i tak dalej, ale w ogólności - tak.

                                        Natomiast co to Twoich fantazji o, cytuję, "piczy rozrywaniu i podduszaniu w trakcie", to nie wiem, nie pomogę, pogadaj z partnerem może, jeżeli Ci coś takiego chodzi po głowie?
                                • derena33 Re: rafalska 26.04.17, 13:08
                                  Cytujac takie najłatwiej dostępne zrodlo w internecie jakim jest wikipedia

                                  "Definicja WHO, przyjęta w roku 1996 i obowiązująca do tej pory[1][2], określa przemoc jako "Celowe użycie siły fizycznej lub władzy, sformułowane jako groźba lub rzeczywiście użyte, skierowane przeciwko samemu sobie, innej osobie, grupie lub społeczności, które albo prowadzi do albo z którym wiąże się wysokie prawdopodobieństwo spowodowania obrażeń cielesnych, śmierci, szkód psychologicznych, wad rozwoju lub braku elementów niezbędnych do normalnego życia i zdrowia ".

                                  Ważnym elementem definicji WHO jest uznanie celu za składnik definicji przemocy, niezależnie od wyniku działania. To wyklucza z definicji niezamierzone zdarzenia, takie jak na przykład większość wypadków. Z kolei włączenie słowa "władza" ( w oryginale "power") w dodatku do siły fizycznej rozszerza definicję na różne aspekty zależności między rządzonymi a rządzącymi, w tym na przekroczenie granic prawnie dozwolonego użycia siły, ale także na zastraszanie i różnego rodzaju zaniedbania.

                                  Użycie siły w dobrym celu nie jest według tej definicji WHO uważane za przemoc. Z kolei przemoc nie jest automatycznie tożsama z przymusem, stosowanym w celu zapewnienia przestrzegania prawa."

                                  Twoje wywody c2h6 swiadcza o twoim zaburzeniu w widzeniu swiata, albo o stosowaniu przemocy wobec bliskich i rozwadnianiu jej prawdziwej natury, lub tez checi usprawiedliwiania tejze.

                                  Ogolnie swiadczy o tym ze niezły z ciebie psychopatyczny typ.
                                  • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 13:32
                                    derena33 napisała:

                                    > Cytujac takie najłatwiej dostępne zrodlo w internecie jakim jest wikipedia

                                    Tym źródłem można się, jak to często z polską Wikipedią bywa, podetrzeć po wydrukowaniu. To jest toporne tłumaczenie angielskiego hasła "violence" wykonane przez nieudolnego tłumacza. "Violence" po polsku nie znaczy "przemoc". "Violence" owszem, zakłada brutalność, gwałtowność i robienie krzywdy. Polskie słowo "przemoc" nie ma takiego znaczenia, ono ogranicza się do użycia przeważającej siły.


                                    > Użycie siły w dobrym celu nie jest według tej definicji WHO uważane za przemoc.

                                    Nie jest uważane za "violence". Użycie siły to po polsku "przemoc". Jak sama widzisz, może istnieć przemoc w dobrym celu i nie jest to violence.

                                    > Z kolei przemoc nie jest automatycznie tożsama z przymusem, stosowanym w celu
                                    > zapewnienia przestrzegania prawa."

                                    No nie, bo przymus może być wynikiem przepisów, a przemoc to bezpośrednie działanie.

                                    > Twoje wywody c2h6 swiadcza o twoim zaburzeniu w widzeniu swiata, albo o stosowa
                                    > niu przemocy wobec bliskich i rozwadnianiu jej prawdziwej natury, lub tez checi
                                    > usprawiedliwiania tejze.

                                    Nie, moja mała. Moje wywody świadczą o tym, że potrafię się prawidłowo posługiwać językiem polskim i mam dobre wyczucie słownictwa, w odróżnieniu od ludków, dla których tłumaczenie pomiędzy językami ogranicza się do złapanie pierwszego znaczenia ze słownika.

                                    > Ogolnie swiadczy o tym ze niezły z ciebie psychopatyczny typ.

                                    big_grin
              • tt-tka Re: rafalska 26.04.17, 10:25
                c2h6 napisała:


                > Skoro nie wolno w ogóle używać, a nie jedynie nadużywać przemocy,
                > to nie wolno złapać za kołnierz klasycznego dziecka biegnącego w stronę ulicy.
                > Albo wziąć pod pachę dwulatka, który ignoruje polecenie wyjścia z piaskownicy
                > i powrotu do domu.

                Przemoc jest intencjonalna. Ma na celu zadanie bolu/upokorzenie. Moze by tak zapoznac sie z podstawowymi pojeciami przed zabraniem glosu ?
                • c2h6 Re: rafalska 26.04.17, 10:35
                  tt-tka napisała:

                  > c2h6 napisała:
                  >
                  >
                  > > Skoro nie wolno w ogóle używać, a nie jedynie nadużywać prz
                  > emocy,
                  > > to nie wolno złapać za kołnierz klasycznego dziecka biegnącego w stronę
                  > ulicy.
                  > > Albo wziąć pod pachę dwulatka, który ignoruje polecenie wyjścia z piasko
                  > wnicy
                  > > i powrotu do domu.
                  >
                  > Przemoc jest intencjonalna.

                  Prawdopodobnie tak, istotnie nie przychodzi mi do głowy przykład na przemoc mimowolną.

                  > Ma na celu zadanie bolu/upokorzenie.

                  Nie. Najzwyczajniej na świecie jest to kłamstwo.

                  > Moze by tak z
                  > apoznac sie z podstawowymi pojeciami przed zabraniem glosu ?

                  Słusznie. Zrób to.
        • bi_scotti Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 23:51
          rosapulchra-0 napisała:

          > Najprawdopodobniej to przejęzyczenie,

          Rosa, to nie tak. Jak sie czlowiek przejezyczy, to zaraz pronto prostuje, ze nie Brzoza a Rosa, ze nie panienka a wanienka no i, ze nie "NADuzywanie" a "UZYWANIE JAKIEJKOLWIEK". Minelo enough time zeby sprostowac/wyprostowac/clarify etc. etc. etc. Nic takiego nie nastapilo (o ile wiem, bo moge nie wiedziec!) PUBLICZNIE wiec ... hmmm ... what's going on? Co poeta mial na mysli? Co to, do czorta, jest "naduzywanie przemocy" w relacji mezczyzna-kobieta/maz-zona/konkubent-konkubina? No co? Mozna stosowac zasade "reasonable doubt" do czasu - czas na sprostowanie i WYCOFANIE sie z "NADuzywania" juz minal, eh suspicious Serwus.
    • iziula1 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 18:46
      Nadużywanie przemocy to chyba to,że facet dał się nagrać tongue_out
      Bo gdyby nie było nagrań nie byłoby sprawy, prawda sad
      • jowita771 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 06:23
        > Bo gdyby nie było nagrań nie byłoby sprawy, prawda sad

        Oczywiście, pan Piasecki myśli tak samo. W jednej ze swoich pierwszych wypowiedzi po upublicznieniu nagrania przepraszał swoje córki i innych ludzi za to, że musieli wysłuchać tego nagrania. Nie za to, że to zrobił, tylko za to, że żona nagrała. Problemem dla niego nie jest to, że sytuacja miała miejsce, tylko to, że się wydało.
        To chyba ogólnokatolickie podejście do przemocy, bo na pedofilię wśród duchownych reakcja kk jest identyczna.
    • lauren6 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 19:36
      Kobiety lubią jak się je trochę gwałci. Jak się gwałci troche więcej to jest nadużywanie. Z biciem pewnie jest podobnie.
      • wiosennaburza1 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 19:40
        weś przestań. zaraz zrobią ustawę gdzie będzie stało : nieposłuszne wolno pirzgnąć dwa razy albo kopnąć trzy razy albo walnąć młotkiem w głowę raz itd itd. i przemoc zacznie się od trzeciego pirzgnięcia.
        nic mnie już w tym kraju nie zdziwi.
      • memphis90 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 20:08
        O, tak właśnie pisze kolega Etanek... To tylko wymuszenie siłą, ale żadna krzywda!
        • c2h6 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 22:12
          memphis90 napisała:

          > O, tak właśnie pisze kolega Etanek... To tylko wymuszenie siłą, ale żadna krzyw
          > da!

          Kłamiesz.

    • cosmetic.wipes Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 19:42
      Być może pani Mazurek doświadcza w domu przemocy w normie i dlatego zwraca uwagę na nadużycia.
    • mai-ra3 Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 20:59
      Widocznie w normach pisowskich jest, że jak raz kogoś walniesz w nos i powyzywasz, jest OK. Ale jak jeszcze przywalisz mu z buta i nabijesz 5 siniaków, to już jest przeginkawink
      W takich sprawach nie powinno się żartowac, ale dzięki rasie Ludzkich Panów niestety do tego doszło.
    • chocolatemonster Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 23:46
      Dopoki 'się nie wyda' . Chyba tylko o to chodzi. Straszne.
    • tt-tka Re: Nadużywanie przemocy 25.04.17, 23:48
      joa66 napisała:

      > Na koniec Mazurek oświadczyła, że chciałaby "aby w sytuacji, kiedy dochodzi
      > do nadużywania przemocy wobec kobiet, prokuratura i sądy działały sprawn
      > ie".

      >
      > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21681942,kaczynski-interweniowal-ws-bylego-radnego-beata-mazurek-dla.html
      > Ile przemocy jest jak w sam raz?

      Odpowiem, i to wcale nie zart, niestety - tyle, ile ofiara sklonna jest zniesc. Tzn z jej punktu widzenia, prokurator moze miec odmienny.
      Robilysmy swego czasu - ok. 10 lat temu - ankiety dot. przemocy w rodzinie, pytania byly otwarte. Poinstruowano nas bardzo dokladnie (zreszta to standard) - nie sugerowac odpowiedzi. No i sluchalam i notowalam - maz popchnal, albo kopniakiem pomogl zblizyc sie szybciej do kuchenki, szarpnal za wlosy, ale nie, u nas nie ma przemocy. Kobiety odpytywane w nieobecnosci innych domownikow zupelnie serio twierdzily, ze nie doswiadczaja przemocy nawet przy opisanych przez nie rekoczynach. Wyzwiska, odbieranie pieniedzy tym bardziej nie byly przemoca, to oczywiste.
      Odpowiedzi mezczyzn, zarowno tych, ktorzy praktykowali takie zachowania, jak i tych, wobec ktorych je praktykowano byly identyczne.
      Warszawa-Srodmiescie, przecietna wieku (wowczas) 46 lat.
      Moze u mlodszych osob swiadomosc jest inna.
      • yvona73pol Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 04:43
        O rany.... smutno i strasznie sad
        I tez uwazam jak Bi-scotti, ze jesli by to bylo przejezyczenie serio, to byloby zaraz sprostowane. W takim klimacie jaki jest, niestety bylo to raczej doslowne, aczkolwiek malo poprawne wypowiedzenie na glos tego, co gros mysli.
    • nangaparbat3 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 08:19
      "Jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije".
      Myślę, że w sam raz jest tyle, co by watroba nie gnila, a baba zdatna byla.
    • memphis90 Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 20:10
      To jest pytanie do Braci Samców- są wszakże mistrzami w kwestii tresowania swoich kobiet...
      • tt-tka Re: Nadużywanie przemocy 26.04.17, 21:14
        memphis90 napisała:

        > To jest pytanie do Braci Samców- są wszakże mistrzami w kwestii tresowania swoi
        > ch kobiet...


        I dzieci. I niekoniecznie pasem, prawdaz, zandarmski styl, nocne pobudki i inne takie atrakcje...ale przeciez on nie bije dziecka, to o co chodzi ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka