Dodaj do ulubionych

Atrakcje dla dzieci

07.05.17, 18:40
Czy co tydzień w weekend organizujące dla swoich dzieciaków atrakcje czy raczej wolicie
leniuchowac?. I czy wasze dzieci chętnie biorą udział w tych atrakcjach czy raczej marudzą? Mam dzieci w wieku 13 i 6 lat i zorganizowanie im jakiegoś wyjazdu z którego oboje by się cieszyli
graniczy z cudem. Zoo? Młoda się cieszy,straszak absolutnie nie jedzie,kino? Młoda na bajkę,straszak film najlepiej jakiś Fantasy, rowery? Młoda tak , syn nie, góry ? Oboje średnio lubią chodzić itd przykłady można mnożyć . Także dziś olałam organizacje i spędziliśmy dzień w domu i o dziwo bylo bardzo milo.Ale po takim dniu w domu mam jakieś wyrzuty sumienia że za mało się staram..
Obserwuj wątek
    • mamalgosia Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:44
      A ty jak byłaś mała, miałaś organizowany czas? Bez względu na odpowiedź, dodaję kolejne pytanie: czy byłaś z tego zadowolona?
      • drosetka Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:51
        Pamiętam że często jeździliśmy z rodzicami w góry w lecie i w zimie na narty. Pewnie nie co tydzień ale dosyć często, czy byłam zadowolona tego nie pamiętam. Ale nie macie takiego odczucia ze rodzic niejako czuje się teraz zobligowany do tego żeby zapewniać w tygodniu zajęcia pozalekcyjne A w weekendy rozrywki edukacyjne? Jeszcze przy tej masie parków rozrywki,dinozaurów,trampolin, kulek itd żal nie korzystać ..
        • zona_mi Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:55
          > Ale nie macie takiego odczucia ze rodzic niejako czuje się teraz zobligowany

          Pewnie niektórzy tak mają.

          Lecz ja nie mam takiego poczucia.
          Lubię spędzać czas z moimi dziećmi, robię to na różne sposoby. Nieraz to wspólne polegiwanie przed telewizorem i też się wówczas "urodzinniamy". Nie musi być impreza zorganizowana.
        • dziennik-niecodziennik Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:56
          Ja generalnie uwazam ze dzisiejsze czasy są dla rodzicow jakies kretynskie. Oczekiwania sa z kosmosu, edukacyjne to juz calkiem.
          Wez odpusc. W tygodniu - trudno, ale w weekend robcie co lubicie, chocbyscie mieli byc w kontrze do swiata calego.
          Siedzenie w domu jest ok.
          Moja corka uwielbia niedziele bo jej tata w niedziele udostepnia komputer do GLUPICH rozrywek w sensie gierek i bajek.
        • mamalgosia Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 19:45
          Skoro nawet nie pamiętasz, czy byłaś z tego zadowolona czy nie (ja też niespecjalnie pamiętam zresztą), to chyba to wszystko ma mniejsze znaczenie dla dziecka niż nam sie wydaje.
          Tak ze spokojnie. Nie spinajcie sięsmile
          • milamala Re: Atrakcje dla dzieci 12.05.17, 22:42
            Ja pamietam, nie mialam organizowanego czasu i wtedy nie mialam poczucia braku, bo po prostu nie wiedzialam ,ze moze byc inaczej, dzis jako dorosla mysle, ze szkoda, ze tak bylo.
      • viridiana73 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 19:31
        Tak sobie pomyślałam, w związku z pytaniem Mamalgosi, że moi rodzice kompletnie o to nie dbali. Raz (przez całe dzieciństwo) wzięli mnie do wesołego miasteczka, raz do zoo... dostałam kiedyś używane łyżwy, ale na lodowisko już nie miał kto ze mną pójśćsad Nawet posiłki jadaliśmy osobno. Nie mam z dzieciństwa wspomnień typu: rodzina J.......ów się integruje. I powiem Ci, że źle mi z tym.
        Ale tak w ogóle, to uważam, że najlepszy jest złoty środek. Bo czy idziemy razem w góry, czy siedzimy wieczorem i rozmawiamy o głupotach, ale i o życiu, to najważniejsze jest, że się lubimy i lubimy spędzać ze sobą czas.
    • dziennik-niecodziennik Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:46
      Mam jedno dziecko, wiec mi prosciej tongue_out ale absolutnie nie organizuje rozrywek co weekend.
      • dziennik-niecodziennik Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:48
        Moze inaczej - nie organizuje rozrywek koniecznie i bezwarunkowo. Organizujemy jak mamy taka ochote, to jak najbardziej. Ale zeby na sile, juz, natychmiast, byle tylko w domu nie siedziec - to nie.
        My bardzo lubimy byc w domu smile
      • mamalgosia Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 19:46
        Nie sądzę, że jedno dziecko to prościej. Moje dzieci na przykład zajmują się sobą nawzajemsmile
    • thaures Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:47
      Wyluzuj, my próbowaliśmy jeździć, pokazywać... Zawsze się pokłóciliśmy, bo moich chłopaków , 5 lat różnicy, interesowało wyłącznie jedzenie w knajpie. Teraz już dorośli, starszy odkrywa sam uroki zwiedzania, już za swoje pieniądze. Młodszy mógł teraz wyjechać z nami do Wiednia i prawie wycalowal paszport, gdy zobaczył że jest nieważny i może zostać w domu.
      • drosetka Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:55
        big_grin haha dzięki za te słowa, dokładnie tak reaguje mój syn, jest najszczesliwszy jak może zostać w domu. Ale te gry laptopy mnie wkurzaja ,cały weekend tak by spedzil ,szkoda wiosny i pogody
        • afro.ninja Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 19:43
          No to zakaz gry w kompa i tyle, może wikszej checi nabierze.
          • zona_mi Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:45
            Nie spotkałam się z przypadkiem, by od samego zakazu wezbrała chęć na co innego, raczej spowodowałby bunt.
            Ja raczej świecę przykładem i zachęcam do rolek/roweru/wspólnych wyjść "ruchowych" - to u nas się lepiej sprawdza, niż zakazy.
    • zona_mi Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 18:49
      Co tydzień nigdy nie organizowałam, rzadziej. Przy takiej różnicy wieku (u nas 6 lat) trudno znaleźć coś równo interesującego dla obojga.
      Wspólne wiec wycieczki do jaskiń, zamków, podziemi, muzeum.
      Do kina - osobno, na różne imprezy tematyczne - osobno.
      A nieraz na lody/spacery/rowery też osobno, by każde czuło, że mama jest jego i tylko jego w danej chwili smile
    • mamma_2012 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 19:50
      Gdybym była dzieckiem, które nawet w weekend nie może się wyspać i ponudzić to chyba bym zwariowała.
    • jaulfa Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 19:51
      Nie co tydzień, daję młodemu szansę na samodzielne organizowanie czasu.
      Razem
      / rodzinnie jeździmy na rowerach, gramy w sporty rakietowe, chodzimy do kina, do rest, gramy w gry planszowe, czytamy, oglądamy TV
    • fikus_na Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 20:04
      Nie, nie co tydzień. Od czasu do czasu, jak faktycznie mamy fajny pomysł. Nie że obowiązkowo.
      Inna sprawa, że jeśli mieszkałabym w bloku, to bym nie usiedziała w mieszkaniu. Zawsze wtedy fizycznie źle się czułam pod koniec dnia, w którym nigdzie nie wyszłam, choć na trochę.
    • bergamotka77 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 20:07
      Staram się choć jeden dzień weekendu jakoś fajnie zagospodarować - kino aquapark sala zabaw kręgle muzeum wyprawa nad jezioro wycieczka rowerowa grill rodzinny itp. Od pewnego czasu starszy syn w tym rzadko uczestniczy bo ma kumpli i swój swiat i ja to doskonale rozumiem. Ale czasem wyskoczy z nami do kina bo uwielbia jak ja - ja idę na normalny dorosły film a chłopcy na jakieś chłopięce fantasy czy sensacyjne hity w sali obok. Ostatnio wiec w weekendy czas organizuje głównie 7-latkowi ale np. 15-latek był z nami w kinie wczoraj. Ja dziś bylam na basenie sama z młodym, on miał swoje plany z kumplami. Młody ma często gości w domu bo jest b.towarzyski albo jest zapraszany ale tylko w tygodniu. Weekendy sa raczej dla rodziny, choć bywa też wtedy na urodzinach przyjaciół albo meczach i sparingach.
    • molik28 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 21:58
      A może raz na jakiś czas dla każdego coś co lubi z rodzicem ale nie koniecznie wszyscy razem. Ja z każdym z dzieci robię coś innego bo są zupełnie różne i spora różnica wieku. Na wyjeździe razem raz wybiera jedno, raz drugie, raz ja. Dogadujemy się.
    • kropkacom Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:02
      Staram się jeden dzień weekendu przeznaczyć na turystykę. Nawet teraz kiedy dzieciaki duże.
      • kropkacom Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:05
        Atrakcje, które szumie nazywa się atrakcjami dla dzieci, traktuje z lekkim lekceważeniem. Często to wyciągalnia pieniędzy na nieciekawym poziomie.
        • milamala Re: Atrakcje dla dzieci 12.05.17, 22:47
          kropkacom napisała:

          > Atrakcje, które szumie nazywa się atrakcjami dla dzieci, traktuje z lekkim lekc
          > eważeniem. Często to wyciągalnia pieniędzy na nieciekawym poziomie.


          A czy atrakcja musi miec zawsze "jakis poziom", nie wystarczy, ze sie dzieciak nabiega, naskaka, nabrudzi, nabloci i wroci szczesliwy.
    • volta2 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:48
      strzeliłam sobie 2 dzieci jedno po drugim, swoje odcierpiałam przy odchowaniu tego towarzystwa, ale teraz nie mam problemów jak opisujesz.

      i tak, w weekendy raczej staramy się organizować czas aktywnie, ale nie są to atrakcje w typowym rozumieniu, bo raczej stawiamy na rutynę, czyli każda sobota i każda niedziela wyglądają bardzo podobnie. tzn. każdej niedzieli jest wyprawa rowerowa do x a po drodze jest y i z. i tak cały sezon albo i parę latsmile z przerwami na wakacje, obiady u dziadków, uroczystości rodzinne i złą pogodęsmile

      a w każdą sobotę o godzinie A dzieci wychodzą z ojcem do miejsca x i robią tam co zaplanowali. (oczywiście z przerwami na wizyty znajomych, uroczystości itp)

      jeśli przez rok się robi w każdy weekend to samo to chyba nie jest to atrakcją w popularnym rozumieniu ale my akurat tak lubimy....

      z rzadka są jakieś odstępstwa od normy, jeśli sobota ma wyglądać inaczej to są to starannie zaplanowane eventysmile na które z reguły dzieci marudzą, bo one lubią jak jest jak zawsze.

      jeśli plan nie został wykonany - to jak u ciebie - mam wyrzuty sumienia (np. dziś jeden się rozchorował, to zamiast robić to co zawsze tylko ze starszym, to mu odpuściliśmy i nic nie robił, a my zrobiliśmy to co dla nas ważne a nie pod kątem dzieci)

      ps. dzieci już nastoletnie, więc czasem każdy idzie w swoją stronę ze swoimi znajomymi i wtedy wyrzutów nie posiadam, bo uważam że kontakty towarzyskie są bardzo ważne i warte zmiany planów.
      • volta2 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:53
        dopiszę tylko że bardzo mało wyjeżdżamy poza dzielnicę nawetsmile więc siedzenia w domu w weekend, wyspania się mają pod dostatniem, nawet do spania wieczorem nie wyganiamy, chcą - czytają do oporu, bo wiedzą że mogą się wyspać.

        gdybyśmy ich zrywali o 7 bo gdzieś jedziemy i wrócimy w niedzielę wieczorem - oooo byłaby awantura ze strony obojga dzieci.
    • princesswhitewolf Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:50
      Co tydzien wyjezdzamy do innego parku, zoo, parku atrakcji. Zawsze niedziela jest gdzies w trasie.
      Ale ja mam 4 latka... no takiego co to lubi wszystko, szkole, wyjazdy... Jak narazie.
    • ichi51e Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:55
      W weekend nic nie robie. Idpoczywam po tygodniu.
    • kornelia_sowa Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 22:56
      Mamy dwoje dzieci -9 lat i 2 lata. Różnica wieku jak u Was spora. Z młodsza jesteśmy na etapie piaskownicy i placu zabaw, starszy ma takie rzeczy dawno w odwloku.

      Ale gdy byliśmy tylko we trójkę tez nie każdy weekend był zorganizowany pod dziecko. Mieszkamy w domu,jest ogród. W weekend nadrabialismy zaległości typu prace wokół domu, grubsze zakupy, czy grubsze sprzątanie itp
    • beataj1 Re: Atrakcje dla dzieci 07.05.17, 23:03
      A ja powiem tak. Że te artrakcje to czasem wcale takie atrakcyjne dla dzieciaków nie sa.
      Mam taki przypadek w rodzinie. W tygodniu rodzice wiadomo pogoń, to załatwić, tamto, obowiązki, lekcje, zajęcia pozalekcyjne. Rodzina w domu praktycznie tylko śpi.
      W weekendy rodzice dbają o atrakcje - wyjazdy, rozrywki, wypady. I niby wszystko ok a wcale tak nie jest.
      Młodsza córka, która jest domatorką czasem wręcz płacze że ona by chciała w końcu posiedzieć w domu i spokojnie się pobawić, pokrecić po domu poprzytulać do matki - bez wyjazdów gdzieś lub bez chmary ludzi w domu.
      Starsza w sumie wprost nie narzeka bo też ma robaki w tyłku jak rodzice ale czasem wspomni że nie ma nawet czasu na spokojnie z rodzicami pogadać bo pomiędzy wycieczką a kinem czy wizytą znajomych jakoś nie ma warunków.
      I tak patrząć na tą akurat konkretną rodzinę mam wrażenie że te wypady to są własnie po to by nie spędzać ze sobą czasu - tak blisko ze sobą, wiecie na rozmowie, i w bliskim kontakcie. Bo jednak kino, park rozrywki, rajd historyczny czy wielka domówka nie są warunkami do spokojnej rozmowy. Za dużo rzeczy dookoła rozprasza.
      Nie bardzo umieją ze sobą być, bo w sumie są nieprzyzwyczajeni do siebie - i trzeba jakoś się animować.
      Ja mam podobnie - jak już mam dość mega gadatliwej córki i jej absolutnego skupienia na mnie to biorę ją na plac zabaw, do kina, warsztaty etc. Ona ma zajęcie a ja mogę odpocząć.
      Tylko co weekend i w każdą wolną chwilę to chyba bym nie chciała.
      • aqua48 Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 11:34
        Moi rodzice nie organizowali mi czasu co weekend i ja moim dzieciom też nie. Rodzic to nie kaowiec, a dziecko musi się też nauczyć samo sobie organizować zabawy, to bardziej twórcze i uczące niż "branie udziału". My sporo graliśmy razem w rozmaite gry, chodziliśmy na spacery, spotkania rodzinne, rozmawialiśmy, bo to lubimy ( dotąd). Są takie tygodnie gdy człowiek ma ochotę coś ze sobą zrobić - wyjść, wyjechać coś nowego zwiedzić, zobaczyć i takie gdy jedyne na co ma ochotę to pozalegać w łóżku, zjeść coś dobrego i oglądnąć niezbyt mądry film. Bez żadnych wyrzutów sumienia. I jeden i drugi sposób na spędzanie wolnego czasu z dziećmi jest dobry.
    • slonko1335 Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 11:42
      Spędzamy weekendy aktywnie aczkolwiek niekoniecznie edukacyjnie. Tyle, ze moje uwielbiają i same wymyślają co fajnego można wspólnie porobić w weekend a nasze propozycje są entuzjastycznie przyjmowane.
    • kurt.wallander Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 12:23
      Tak czytam i sie zastanawiam, czy wasze dzieci nie mają prac domowych na weekendy, sprawdzianów, do których trzeba się pouczyć? Wczoraj zaplanowałam wyjście na "atrakcję", dzieci wszystkie się wybrały, ale poprzedzone było to pytaniem, o której powrót, bo jeszcze trzeba się pouczyć do sprawdzianu.

      A wracając do pytania, absolutnie nie "rozrywamy" dzieci co weekend, raczej jakieś konkretne wyjścia są wręcz sporadyczne. Jedynie więszośc długich weekendów związana jest z dłuższymi wyjazdami. Dzieci mam trójke, ale z małymi różnicami wieku, więc da się znaleźc atrakcje interesujące dla wszystkich, a przynajmniej nie odbiegające jakoś znacząco od poziomu każdego z dzieci. Wiadomo, że nie wszystkich te same rzeczy interesują w równym stopniu.
      • szeera Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 17:45
        "Tak czytam i sie zastanawiam, czy wasze dzieci nie mają prac domowych na weekendy, sprawdzianów, do których trzeba się pouczyć?"

        Zajmowanie się szkołą w większość weekendów uważam za jakąś porażkę szkoły, dzieci i rodziców. Model w którym w weekend dzieci odrabiają lekcje, a rodzice nadrabiają pracę zawodową jest dla mniej jakimś poważnym zachwianiem równowagi życiowej. Już nie mówiąc o tym, że większość aktywności weekendowych będzie dla dziecka bardziej rozwijająca niż "odrabianie lekcji".

        A co do tematu wątku - raz tak, raz tak, staramy się uwzględniać preferencje dzieci. Raczej się udaje i wszyscy są zadowoleni.
        • kurt.wallander Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 19:39
          szeera napisała:


          > Zajmowanie się szkołą w większość weekendów uważam za jakąś porażkę szkoły, dzi
          > eci i rodziców.

          Tu mnie, przyznam, zaskoczyłaś.

          A juz szczególnie nie podoba mi się oskarżanie dzieci i rodziców. Jesli moje gimnazjalistki mają zapowiedziane na nast. tydzień po dwa sprawdziany i dwie kartkówki, to kiedy mają się do nich pouczyć, powtórzyć, skoro w tygodniu równiez codziennie mają zadawane lekcje? Lekcje są też zadawane w piątek. Co więcej, i to już w ogóle jest dla mnie patologiczne, nauczyciele potrafią zapowiedzieć dzień-dwa przed długim weekendem sprawdzian na pierwszy dzień po tymże. Albo dużą pracę wymagającą codziennego śledzenia prasy i telewizji - zadanie domowe jednej z moich gimnazjalistek na miniony długi weekend.

          Model w którym w weekend dzieci odrabiają lekcje, a rodzice nad
          > rabiają pracę zawodową jest dla mniej jakimś poważnym zachwianiem równowagi życ
          > iowej.

          To kiedy odrabia sie lekcje zadane w piątek? Pracę zawodową może zostawmy w tym wątku.

          Już nie mówiąc o tym, że większość aktywności weekendowych będzie dla dz
          > iecka bardziej rozwijająca niż "odrabianie lekcji".

          Tu się zgadzam, ale ja jestem rodzicem, nie nauczycielem, to nie ja zadaję.

          Może to specyfika tylko naszej szkoły? Albo wypowiadają się w tym wątku głównie matki dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.
          >
          • dorek3 Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 20:47
            Mam dokładnie takie same odczucia. Zwykle jeden dzień weekendu jest faktycznie luźniejszy, ale wolne dwa dni to synowie mieli ostatnio w ferie zimowe. Bo nawet na majówkę wyjechaliśmy z książkami. Tydzień bez dwóch sprawdzianów i jakieś kartkówki praktycznie nie występuje.
            Ja pracy zawodowej w weekend nie wykonuje, są zwykle jednak jakieś sprawy domowe.
            Nie mam misji organizacji każdego weekendu, czasami robimy coś razem, czasami oddzielnie, czasami spędzamy czas po prostu na leniuchowaniu w domu i wszyscy to lubimy po tygodniu pracy i pośpiechu.
    • zabka141 Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 14:43
      Mam 3 latke. Spedzamy prawie kazdy weekend cala rodzina - a to wyjazd, wycieczka rowerowa, dzien z przyjaciolmi na miescie, kino, zoo. Tzn.nie siedzimy w domu bo dla nas to tez nudne.
    • labianka Re: Atrakcje dla dzieci 08.05.17, 14:45
      Ja organizuję w tym sensie, że pokazuję, co można zrobić. Czasami wyciągam trochę na siłę, bo jeśli turniej rycerski jest raz w roku, to kiedyś wypadałoby się zebrać, co nam zazwyczaj zajmuje dobrych kilka latsmile Zawsze się śmieję do dzieciaków, że do Krakowa wybierałam się 5 lat, aż w końcu mi się udało! Trochę z rozrzewnieniem wspominam te czasy, kiedy miałam w samochodzie wszystko od pampersów po namiot a dzieci nie były obciążone obowiązkami szkolnymi, więc można było radośnie szaleć. Teraz niektóre weekendy trzeba poświęcić, bo projekt muszą zrobić albo przeczytać lekturę czy przygotować się do sprawdzianów/egzaminów. Te projekty mnie szczególnie wkurzają, bo czasami bardzo niechętnie zostaję w domu na weekend, żeby już robili ten projekt (w tygodniu nie mogą, bo tak zajęte teraz te dzieci po szkole, że nie idzie dopasować terminów), a oni czasami tak ślamazarnie się zbierają, że aż mnie telepie. No ale muszę się opanować, żeby mogli się nauczyć, że jak sie nie dogadają, to czas przeleci im przez palce i zostaną i bez projektu, i bez atrakcji. Dzieci mają też swoje stałe hobby, na które trzeba podwieźć - tu bym czasem miała ochotę dać kluczyki od auta, żeby same się zawiozły, bo rola szofera jest dla mnie nudna po prostu. Ale ogólnie ciągle jeszcze mam z tyłu głowy, że tyle rzeczy chciałabym z dzieciakami zrobić, a tu czasami pogoda przeszkodzi albo dotknie mnie syndrom lenia i przebimbam cały dzieńsmile Ale wyrzutów sumienia nie mam żadnych, raczej namawiam dzieciaki, żeby one też mnie do czegoś zainspirowały, gdzieś wyciągnęły. I nie upieram się, że wszystko musimy robić zawsze razem całą rodziną. Mam dzieci płci różnej, każde czym innym się interesuje, więc trudno przymuszać jedno, żeby spędzało czas pod dyktando drugiego. Jedynym wspólnym mianownikiem jest pies, bo pies chciałby zawsze i z każdym, najlepiej całą sforą, byle się ruszać i być razem a pogoda nie ma dla niego żadnego znaczenia, nie marznie a i deszcz mu nie strasznysmile Zdarzają się weekendy, kiedy cała rodzina organizuje atrakcje psu big_grin
    • tol8 Re: Atrakcje dla dzieci 12.05.17, 17:49
      U nas jest różnie. Kasa nas nie ogranicza, więc co piątek jest propozycja-aquapark, kino, kręgle, escape room, wycieczka, ścianka wspinaczkowa, trampoliny itd. Dzieci chcą, to idą. Nie chcą, to idziemy bez nich. Są w takim wieku, że stety niestety rzadko chcą.
      • bergamotka77 Re: Atrakcje dla dzieci 12.05.17, 17:51
        tol8 napisała:

        > U nas jest różnie. Kasa nas nie ogranicza, więc co piątek jest propozycja-aquap
        > ark, kino, kręgle, escape room, wycieczka, ścianka wspinaczkowa, trampoliny itd
        > . Dzieci chcą, to idą. Nie chcą, to idziemy bez nich. Są w takim wieku, że stet
        > y niestety rzadko chcą.
        >
        Fantastyka piętro wyżej tol. Jak kasa Cię nie ogranicza to kup papier toaletowy a nie kradnij go z pracy big_grin
        • zlababa35 Re: Atrakcje dla dzieci 12.05.17, 18:04
          No wlaśnie dlatego ich nie ogranicza, że wszystko inne ta "przedsiębiorcza" mama już "zalatwila" bez ponoszenia kosztów...
          • tol8 Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 20:58
            Może trzeba być trochę bardziej ogarniętym niż ty?
            Przynajmniej moje dzieci mają wszystko i nie narzekają na brak atrakcji
        • tol8 Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 20:56
          Odkop trolu tamten wątek i wklej mi, kiedy ja coś ukradłam. Masz czas do jutra, inaczej będzie to pomówienie
    • noemi29 Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 09:22
      Ja mam jedno dziecko, które zawsze chętnie gdzieś pójdzie/pojedzie.
      Ale oddałby każdą rozrywkę za towarzysza do zabawy. Najczęściej więc organizuję gości, albo do kogoś z dzieckiem idziemy, albo do nas zapraszamy.
    • julita165 Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 09:54
      Ja mam jedynka więc przynajmniej odpada konieczność uwzględniania różnych oczekiwań. I przyznam że na każdy weekend staram się coś wymyśleć. Niekoniecznie oczywiście są to wyjazdy na drugi koniec Polski. Większość atrakcji jest lokalna i na kilka godzin. Po prostu dwa dni w domu non stop z młodym męczy mnie jak jakiś maraton. On jest bardzo ruchliwym , energiczny i głośnym dzieckiem. Musi się wyżyć bo inaczej dosłownie demoluje chałupe. Dzis mamy w planach basen a potem jakieś zbiorowe budowanie z lego ( na to lego idziemy piechotą, tak ze 40 minut żeby to trochę zmęczyć bo 2h basenu to dla niego mało ruchu, regeneruje się w 15 minut ). Za tydzień jest noc muzeów i znalazłam jedno dla dzieci -będa jakieś strachy itp. I takie to atrakcje. Zwykle ok. Czwartku przeszukuje lokalna prasę w poszukiwaniu jakiś atrakcji.
    • ophelia78 Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 11:18
      tak,oragnizuję. ale mam1 dziecko, generalnie chętne na wszystko. Sobota/niedziela rano przy sniadaniu pada sakramntalne pytanie : "co będzimy dzisiaj robic?". opcjonalnie;"z kim się spotkamy?". Niektóre atrakcje są palnwoane wcześniej (typu teatr, gdzie bilety kupuję z miesięcznym wyprzedzeniem) a nie które ad hoc, zależnie od nastroju / pogody / dogadania się ze znajomymi. Z reguły i w sobotę, i w niedzielę idziemy gdzieś, drugie pół w domu. Z tym, że ja w weekendy nie sprzątam i gotuję tak żeby obiad był zrobiony w pół godziny, więc faktycznie mamy do dyspozycji cały weekend.

      np. w ub.sobotę rano odrabialiśmy lekcje, potem obiad u babci. Popołudniu potkaliśmy się ze znajomymi, dzici poszalały w parku linowym, potem poszliśmy na pizze. Wieczorem film.
      W niedzielę rano lekcje, o 13-17 spacer z hulajnogami z koleżanką i jej 2 synami, z obiedem w międzyczasie.
      Tak lubimy i tak to sobie organizujemy.

      W ten weekend Młody jest z tatą, w następny jedziemy na 3 dni nad morze. Kolejny jeszcze nie wiem wink
    • kondolyza Re: Atrakcje dla dzieci 13.05.17, 20:55
      u mnie jest mala roznica wieku bo 3 lata ale generalnie zazwyczaj mamy plan na weekend.czasem jest to plan wyjazdowy na zasadzie sami lub ze znajomymi wyskoczymy na weekend gdzies-torun, mazury, olsztyn, kazimierz, krakow, sandomierz, itp

      czesto sa to wyjazdy na weekend do kogos lub do nas na dzialke (do nas srednio 2xmiesiacu)

      wplecione w to są imprezy typu urodziny rowuesnikow lub imueniny i urodziny i rocznice w rodzinie i wsrod przyjaciol (czasem jedziemy z dzialki lub impreza w piatek a w sobote wsiadamy w auto i jedziemy no do kazimierza)

      jesli juz planujemy weekend w domu to planujemy a to jakas wystawa a to zoo lub spacer i czy jakies trampoliny i wspinaczki latem lub koncerty zimą.
      do kina z zasady nie chodzimy w weekendy tylko w tygodniu popoludniami bo nienawidze tlumow

      dzieci sa zachwycone tym ze nie ma nudy. taki weekend ze siedzimy w domu i nic nie robimy zdarza sie moze z2-3 razy w roku i totylko jesli kros przerabia grype

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka