Dodaj do ulubionych

Edukacja domowa

14.06.17, 17:10
Mam pytanie - znacie kogoś kto edukuje domowo swoje dzieci? Na tyle blisko, żeby wiedzieć jak to wygląda organizacyjnie na codzień? A może któraś z was uczy swoje dzieci w domu?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Edukacja domowa 14.06.17, 17:29
      Roznie zalezy od ludzi. Ile todzin ed tyle schematow. Sa tacy co codziennie siadaja sa racy co zrywami realizuja program zeby zdac egzaminy. Zalezy tez od wieku - starszaki przewaznie ucza sie same
    • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 17:35
      Ja uczę mojego syna.
      • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 17:38
        O, to napisz jeśli możesz i chcesz jak macie to zorganizowane. I w jakim wieku dziecko i jak długo w ED
        • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:03
          Najważniejsze: to nie był do końca mój wybór, tylko konsekwencja tego jak dziecko (teraz już z orzeczeniem ZA, ale wcześniej bez) odnalazło się w Polskiej szkole po powrocie z emigracji. Otóż nie odnalazło się, w pierwszej placówce trafiliśmy na beznadziejną nauczycielkę i dzieciak mi się nabawił fobii szkolnej (po tym jak w UK chodził już kilka lat normalnie do szkoły). W kolejnej było niewiele lepiej i ostatecznie się zdecydowałam go z edukować domowo. Jest już trochę ponad rok w takim trybie nauczania. Tyle tytułem wstępu, bo to ważne.
          My sobie z tym średnio radzimy, opanowanie programu to pikuś (3 klasa SP), ale uważam, że ogromną stratą dla mojego syna jest brak codziennego kilkugodzinnego kontaktu z rówieśnikami nie będącymi jego rodzeństwem. Tylko że to trochę może być wynik tego, co pisałam wyżej, faktu że nie jestem edukatorem domowym z powołania, a z konieczności. Na egzaminach widziałam rodziny (z ED), które najwyraźniej znały się i funkcję uspołeczniania dzieci spełniały nawzajem. Nasza szkoła (bo ED się prowadzi pod opieką wybranej placówki, co pewnie już wiesz) jest bardzo przyjazna tej formie edukacji i dzieciaki z ED mogą uczęszczać na zajęcia dodatkowe oraz jeździć na wycieczki z klasą. Co z tego, jak grupa jest już zżyta i mój odstawał od reszty i się bardzo źle na nich czuł (nie jest orłem w kontaktach międzyludzkich).
          Podsumowując, ja tej formy edukacji nie polecam osobom, które nie są zapaleńcami i nie znają (lub nie chcą poznać) innych zapaleńców. U mnie socjalizacja dziecka wyraźnie szwankuje. I niestety i tak jest to lepsze rozwiązanie niż te szkoły, do których chodził po powrocie z Anglii sad.
          • ammazuko_powrot Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:06
            My też tak uczymy dzieci. Dla odmiany to była nasza decyzja 😊
            Dzieci skończyły 5 kl i 4 kl
          • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:15
            Dzieki bardzo za odpowiedź. Warunki formalne ED znam, bardziej chodziło mi o codzienną organizację nauczania. Czyli codziennie siadamy od 9 do 12 i robimy po kolei tematy z podręcznika, czy robimy blokowo, czy uczymy sie w zasadzie przy okazji życia albo zrywami 😉
            • ammazuko_powrot Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:18
              Różne schematy testowaliśmy. Dużo zależy od dziecka, od jego zainteresowań, podejścia do obowiązków domowych, nauki.
              Często się uczymy poprzez zabawę ale na ogół mamy stały plan, od do robimy materiały z książek. Najważniejsze, żeby uczyć się systematycznie.
              • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:24
                Dziękuję. Czyli ty realizujesz ED w sposób w jaki sobie to mniej więcej wyobrażałam 😊
            • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:45
              Ja skupiam się głównie na mocnych stronach i zainteresowaniach syna. To wałkujemy (nie z podręczników, raczej blokami tematycznymi). Staram się mu to możliwie urozmaicać i przemycać wiedzę przy okazji (to przysłowiowe krojenie pizzy i ułamki). Przyrodę przerabiamy na spacerach. Tego czego nie lubi uczę go tylko do poziomu podstawy programowej (i zajmuje to minimum czasu).
              • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 19:20
                Rozumiem i to do mnie przemawia 😊
                • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 19:25
                  Zastanawiasz sie nad przejsciem na ED? W jakim wieku masz dziecko/dzieci?
                  • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 19:32
                    Nie, nie zastanawiam się, to kompletnie nie dla mnie (jako pedagog mam tego świadomość 😛), a dzieci dobrze funkcjonują w systemach szkolnych, więc nie mamy takiej potrzeby. O ED wiem co nieco, bo na studiach miałam zajęcia i okazję do rozmów z socjologiem Markiem Budajczakiem. Wspolnie z żoną Iza są chyba prekursorami ED w Polsce. A pytanie zadałam bo na wielodzietnych przeczytałam wątek który mnie zastanowił i to dość negatywnie.
                    • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 19:48
                      little_fish napisała:

                      >A pytanie zadałam bo na wielodzietnych przeczytałam wątek któ
                      > ry mnie zastanowił i to dość negatywnie.

                      Moze na wielodzietnych.org? Oni sa specyficzni, delikatnie mowiac...
                      • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 19:53
                        A co do samej ED, to uwazam, ze moze to byc swietne rozwiazanie dla kogos, kto ma do tego serce i wizje. Ja niestety nie mam. I widze, ze moje dziecko znacznie lepiej funkcjonowalo w angielskiej szkole. Teraz to po prostu mniejsze zlo. We wrzesniu robimy kolejna przymiarke i moze sie uda mojego syna wdrozyc do polskiej edukacji, bedziemy na pewno lepiej przygotowani (orzeczenie itd.).
                        • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 19:59
                          Że są specyficzni to wiem, ale specyficzni bardziej ideowo. A tam w wątku z wypowiedzi (i to nie jednej osoby) wynikalo, że dzieciaki z edukacją są pozostawione same sobie. Wiek gimnazjalny. I nie robią prawie nic, zrywają się przed samymi egzaminami, jakoś je zdają... i tyle. Wiem, że pewnie większość tak nie robi, ale tam pozostali rozmówcy nie dziwili się takiemu postępowaniu. I zaczęłam sie zastanawiać na ile to jest powszechne. Że dzieciak ma się sam ogarnąć, bo rodzic nie ma czasu go uczyć 😕 to co to za ED?
                          • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:11
                            Wiesz, jak szukalam rozwiazan dla mojego syna, to trafilam m.in. do szkoly demokratycznej (dosc nieudolna kopia en.wikipedia.org/wiki/Summerhill_School ). I tam to mniej wiecej tak mialo wygladac, tzn dzieci mialy sie (nie) uczyc same, a rodzice (ideowo, a nie z wygodnictwa) mieli im absolutnie niczego nie narzucac - byl to jeden z wymogow uczeszczania do tej szkoly. Moim zdaniem takie podejscie, to wbrew pozorom, za duze obciazenie dla dzieci. Dzieci potrzebuja wytycznych i granic, zeby czuc sie bezpiecznie. W tej szkole tego brakowalo. Potraktowalam to doswiadczenie jako egzotyczna ciekawostke, ale nie reflektowalam.
                            • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:15
                              Otóż to. Są pewnie dzieci, które w starszym wieku poradzą sobie z taką formą edukacji, albo wręcz jest ona dla nich zbawienna. Ale nie dla wszystkich. W tamtym wątku po prostu żal mi się zrobiło tych niektórych dzieci, że być może tracą jakieś swoje szanse, bo pewnych rzeczy nadrobić się nie da.
                              • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:32
                                Zeby taki eksperyment sie powiodl, to dziecko musi sie wykazac nadzwyczajna dojrzaloscia. Dziecko uczace sie pilnie w wieku podstawowkowym i gimnazjalnym, napedzane jedynie wewnetrzna motywacja, to raczej ewenement niz norma. Choc piewcy tej formy edukacji twierdza, ze to wlasnie skutek narzucania dzieciom naszych wizji.
                          • zlababa35 Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:54
                            Moja znajoma egzaminuje taką młodzież edukowaną domowo z biologii, w gimnazjum i liceum.
                            Bardzo na nich narzeka, że mają ogromne braki i bardzo luzackie podejście do obowiązków, że nawet bardzo przeciętni uczniowie w jej klasach lepiej sobie dają radę i wiedzą więcej.
                            Opowiadała mi też anegdotkę z komisji egzaminacyjnej z historii - chłopak dostał różne rodzaje map i miał je opisać. No i była mapa kampanii wrześniowej taka ze strzałkami - tyle, że wymazuje się w nich nazwy miejscowości i daty. No i on, zamiast opisać np. mapa przedstawiająca kierunek ruchu wojsk/migracji ludności, podpisał to bardzo inteligentnie: mapa ze strzałkami wink.
                            • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:02
                              Z pewnością nie wszyscy tacy są, ale to co czytałam na wielodzietnych moze dać taki właśnie efekt -wiedza przyswojona na szbko i na krótko. A to może powodować dodatkowe nawarstwienie kłopotów
                              • zlababa35 Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:24
                                Oni są akurat ze szkoły demokratycznej wink.
                          • undoo Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:44
                            ED w wydaniu wielodzietnych katotalibow sluzy glownie wypraniu mozgow dzieciom i odizolowaniu ich od spoleczenstwa, by latwiej nimi manipulowac i ukrywac potencjalne patologie.
    • sueellen Re: Edukacja domowa 14.06.17, 18:05
      Tak znam nawet kilka osób. Jestem pełna podziwu bo to zaangażowanie pełnoetatowe. Edukację domowę z mojego otoczenia prowadzą przede podróżnicy, osoby które pracuja mobilnie.
    • mama303 Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:30
      to ja sie dołączę...czy znacie przypadki gimnazjalistów uczonych metodą ED?
      • zlababa35 Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:56
        Tak, na egzaminach bardzo słabo wypadają. Ale to specyficzni gimnazjaliści - zapisani do jakiejś "szkoły demokratycznej", przychodzą do szkoły egzaminującej na dużym luzie, nie przejmując się swoją niewiedzą.
        Jak dla mnie, to raczej opcja dla pasjonatów, których na tyle zainteresują dane przedmioty, że będą z chęcią poszerzać wiedzę. Bo jak ktoś załatwia ED, w nadziei, że leniwy i wagarujący gimnazjalista przemknie się przez szkołę jakoś - to taki osobnik bez przymusu chyba już w ogóle przestanie cokolwiek robić.
      • chocolate-cakes Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:57
        Moja dawna koleżanka ze studiów uczy w ten sposób swoją córkę w wieku licealnym. Dziewczyna chodziła normalnie do gimnazjum ale coś złego się z nią działo i później rodzice zdecydowali się na ED. Niestety od dwóch lat nie mam z nią kontaktu, o tym wszystkim słyszałam od moich uczniów, którzy są tym faktem trochę zdziwieni.
    • majenkir Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:33
      Znam kilka takich rodzin - wszyscy z odjazdami religijnymi.
      • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 20:45
        Odjazdy religijne są często tym, co pcha ludzi do ED, ale ci odjechano religijnie też mogą ED robic z głową i sensem. Dlatego zapytuję jakie macie doświadczenia
      • old.hipster Re: Edukacja domowa 15.06.17, 15:41
        No właśnie ja też mam takie spostrzeżenia, ale nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Co pcha tych mocno katolickich do domowej edukacji? Skąd ten schemat?
        • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 15:54
          Chyba niewłaściwe wartości przekazywane przez szkołę plus zgubny wpływ rówieśników. Są oczywiście katolickie szkoły z wyselekcjonowanym towarzystwem, ale one są raczej drogie, a te rodziny najczęściej wielodzietne
        • ammazuko_powrot Re: Edukacja domowa 15.06.17, 17:26
          Hmmm, nie jesteśmy katolikami ani fanatykami religijnymi a zdecydowaliśmy się na ED😉
          • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 17:36
            No bo przecież to nie jedyny powód wyboru ED 😉, ale fakt też, że w środowiskach katolickich jest ona mocno popularna
    • quesuerte Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:40
      Zdarzylo mi sie, juz czas temu, uczyc jezyka obcego wdrod dzieci ED (wtedy licealistow) i gdybym miala takie zaplecze finansowe, jak ich rodzice, sama zdecydowalabym sie na taka edukacje. Naukowo "przerabia sie" material srednio 4 razy szybciej, fantastyczne efekty osiagala ta mlodziez. Emocjonalnie bardzo dojrzali, chociaz wszyscy akurat spokojnego usposobienia byli. Jeden byl (juz wtedy) dosc znanym sportowcem. Reszcie rodzice fundowali taka edukacje, bo widzieli, ze najwazniejsza jest wlasna motywacja do nauki (i tam jej autentycznie nie brakowalo).
      Nie wiem, jak potoczyly sie ich losy, ale jakos jestem o to spokojna...
      • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:45
        A wiesz może jak wyglądała ich ścieżka edukacyjna? Od początku ED, czy od pewnego momentu? Jak dlugo była potrzebna kontrola rodzica?
        Generalnie jestem zdania, że odpowiednia edukacja domowa to super sprawa i może dać ogromne korzyści.
        • quesuerte Re: Edukacja domowa 15.06.17, 14:44
          Mysle, ze od poczatku, ale juz nie pamietam.

          Najfajniejsze bylo chyba to, ze oni zyli tak jakos przyjemnie, szczesliwie, bezstresowo... takie mialam odczucia, swiat byl piekny i nalezal do nich.
          • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 15:15
            Fajnie 😊
          • taki-sobie-nick Re: Edukacja domowa 12.06.18, 22:56
            quesuerte napisała:

            > Mysle, ze od poczatku, ale juz nie pamietam.
            >
            > Najfajniejsze bylo chyba to, ze oni zyli tak jakos przyjemnie, szczesliwie, bez
            > stresowo...

            Takie odczucia ludzie miewają na ogół, kiedy są zdrowi i mają dużo pieniędzy.
      • chocolate-cakes Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:47
        A to fakt że nauka języka idzie naprawdę szybko. Uczę prywatnie super zdolnego chłopca z gimnazjum. Mam dla niego tą samą książkę co w dwóch grupach w szkole, młodzież też zdolna, grupy nieduże, ale w każdej jest jakiś dwóch chłopaków za dużo gadających, no i tam się każdy wypowiada itp. Chłopak który uczy się osobno, ma tylko jedną lekcję w tygodniu, a grupa pięć. Z nim robię mnóstwo dodatkowych materiałów. I to on wcześniej skończył książkę. Jest bardzo zmotywowany, pilny i w ogóle super.
        • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 21:57
          Ja bym powiedziała, że nauka wszystkiego pójdzie dużo szybciej. Nie traci się czasu na pierdoły. No tylko motywacja ma ogromne znaczenie
          • chocolate-cakes Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:09
            Tak, na pewno.
            Tylko moim zdaniem mimo wszystko warto chodzić do szkoły choćby w celach towarzyskich smile
            Są małe prywatne szkoły, gdzie dzieci też rozwijają się społecznie. Albo może połączenie szkoły z edukacją domową.
            Uczyłam kiedyś licealistów w szkole w ramach trybu indywidualnego. Część miała motywację i świetnie im szło a część olewała. Ci z motywacją mieli zwykle dobre wyniki w sporcie i innych dziedzinach.
            • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:15
              Oczywiście, aczkolwiek towarzysko rozwijać się można nie tylko poprzez szkołę - jakieś drużyny sportowe, grupy warsztatowe, grupy językowe wspólne z innymi dzieciakami z ED, harcerstwo itp. Ale to się dzieje, gdy edukacja domowa jest EDUKACJĄ, a nie tylko "niechodzeniem do szkoły"
              • muchy_w_nosie Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:41
                Taaa ... zapewne odludek, ktry kiepsko się adaptuje będzie bardzo chętny do zawierania nowych znajomości ... nie wiem jak rodzice mogą tak myśleć. Mój syn długo się adaptuje a na wszelakich zajęciach pada: mamo kiedy będziemy w domu, wszelkie kulkolandie nie dla nas no chyba że jedzie z klasą, jest wśród rodzinnych dzieci albo bawię się z nim.
                • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:45
                  Ale ED nie jest wyłącznie dla odludków z problemami adaptacyjnymi
              • chocolate-cakes Re: Edukacja domowa 15.06.17, 07:52
                little_fish napisała:

                > Oczywiście, aczkolwiek towarzysko rozwijać się można nie tylko poprzez szkołę -
                > jakieś drużyny sportowe, grupy warsztatowe, grupy językowe wspólne z innymi dz
                > ieciakami z ED, harcerstwo itp.

                Miałam kiedyś kolegę obcokrajowca, który już jakiś czas temu wyjechał do innego kraju. Gdy mieszkał kilka lat w Polsce, jego trójka dzieci uczyła się w domu z żoną, ale mieli mnóstwo zajęć dodatkowych typu sport itp. To była bardzo fajna rodzina i chyba dobrze im wychodziła taka edukacja smile
            • beverlyja90210 Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:16
              Boziu jakie biedne te dzieci musza być, dla mnie najgorszy koszmar
              • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:33
                Weź pod uwagę, ze ludzie są różni. Jedni wolą etat, inni własną działalność
            • ammazuko_powrot Re: Edukacja domowa 15.06.17, 17:29
              W celach towarzyskich nie trzeba chodzić do szkoły 😉moje dzieci na brak towarzystwa nie narzekają a przebywają wśród ludzi w różnym wieku, nie tylko z rówieśnikami, których zachowania bardzo często pozostawiają wiele do życzenia 😡
    • muchy_w_nosie Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:35
      Dla mnie to coś niepojętego ... i nie że złe, tylko ile rodzićusi mieć zaparcia i pasji żeby sobie poradzić. Ja tak jak "ciężka cholera" mogłabym poświęci kilka miesięcy swojego życia na ed w razie jakiś dużych problemów, ale raczej uzypełniałabym tę naukę nauczycielami szkolnymi, może indywidualny tok, płacenie za zajęcia, korepetycje, warsztaty. W pracy mogłabym wziąć urlop bezpłatny na 3-4 miesiące czy zmienić etat ale teżna chwilę i po ciężkiej rozmowie z szefem ale dałabym radę ale tak przez kilka lat ... musiałabym mieć miliony na koncie.
      • little_fish Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:41
        No ja też tak do tej pory sadziłam, że fajna ED wiąże się dużym samozaparciem, dużą ilością wolnego czasu i sporą kasą. Natomiast z tamtego wątku wylaniał się opis dziecka, które siedzi nad książką kiedy nabierze ochoty albo go egzaminy przypilą, a matka "nie ma czasu" żeby go uczyć
        • ichi51e Re: Edukacja domowa 15.06.17, 08:06
          Sa rodzice ktorzy uwazaja ze podstawa programowa to bzdura i opresja. Caly rok ucza czego tam uwazaja za stosowne a podstawe przysiadaja z doskoku zeby zaliczyc. Jak w zyciu kazdy sobie inaczej troche wyobraza troche musi isc na kompromis z materialem nad ktorym pracuje.
          • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 08:44
            Ichi, niestety z tamtego wątku wynikało, że dzieciaki nie są uczone innych rzeczy. Gdyby tak bylo, to wcale bym się nie dziwiła - po to między innymi jest ED, żeby rodzic mógł uczyć czego chce, niezależnie od pobudek.
            • ichi51e Re: Edukacja domowa 15.06.17, 08:52
              Niestety tez sie zdarza. Najlepsze ze sa rodzice ktorzy na mysl o tym ze dzieci bez szczepien nie beda mogly isc do szkoly tylko zacieraja lapki - zaplacisz kare i problem z uzeraniem sie z poradnia z glowy.
              • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 08:59
                Kurczę,no biedne te dzieciaki. Bardzo zdolne sobie pewnie poradzą, gorzej z tymi przeciętnym ...
                • afro.ninja Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:36
                  A jak będzie w tej samej sytuacji, tylko w szkole? Szkoła doda dzieciom tylko niepotrzebnego stresu. Edukowanych domowo jest pare procent, reszta musi zmierzyc się z polską oświatą. Jakoś bardziej współczuję tej drugiej grupie, ona nie ma wyjścia, musi przez to przejść.
                  • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:41
                    Ale mi nie chodzi o to, że biedne są dzieciaki uczone domowo. Tylko o to, że część z nich po prostu nie chodzi do szkoły a naukę ma ogarnąć samodzielnie. W szkole, nawet najgorszej, nauczyciele jednak choc trochę uczą, prowadzą zajęcia, a zalicza sie mniejsze partie materiału. To chyba łatwiejsze dla dzieci
    • srubokretka Re: Edukacja domowa 14.06.17, 22:37
      Znam dwoje dzieci uczonych przez rok przez mame. Celem bylo dostanie sie do bdb gimnazjum. Cel osiagniety.
      Ja od kilku miesiecy ucze syna, bo trafila sie mu fatalna nauczycielka. W krotkim czasie z ciekawego swiata dzieciaka zrobila z niego gracza komputerowego, ktory nic nie musi, ktoremu nic sie nie chce. Wracal do domu i nie zajmowal sie nawet swoja pasja. Spolecznie nie ma brakow. W naszym systemie co roku mieszaja dzieci, wiec nie boje sie o jego powrot we wrzesniu.
      Nie mam typowego planu (ktory maja rodzice zdecydowani na ED), ale program realizuje b sprawnie, bo syn nie ma problemow z nauka, koncentracja itp. Mieszkamy w duzym miescie, gdzie jest bardzo duzo placowek wspomagajacyhc ED. Znam dwoje dzieci z jego klasy i pod koniec roku jeszcze bardziej utwierdzilam sie w przekonaniu , ze wlasciwie postapilam.
      Nie zdecydowalabym sie na ED jedynaka lub dziecka z dysfunkcjami, bo to naprawde nie jest latwizna dla kogos niedoswiadczonego.
      Przypomnial mi sie jeszcze jeden mlodzieniec. Niestety nie wyszedl na tym dobrze (bardzo zdolny, bdb uczacy sie ) po ED poprostu nie radzil sobie na studiach, gdzie trzeba juz ostro uczyc sie tego co trzeba, a nie tego co "miesie podoba". Zostal sprzedawca w sklepie. Tylko nie wiem jaka byla prawda. Czy matka go uczyla w domu, bo nie chciala zmarnowac talentu, czy poprostu ten talent to byl wytwor jej wyobrazni.
    • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 09:13
      Tak, systematycznie codziennie czyta mi moje 4.5 letnie dziecko, potem robimy "matematyke" i uczymy sie pisac. 20 min x 3 miedzy 15ta a 20ta, z przerwami. Jestem systematycznym czlowiekiem wiec postepy sa duze.
      • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 11:29
        To jedyna edukacja, czy jeszcze jakaś instytucja do tego?
        • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 11:59
          przedszkole
          • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:04
            Dzięki 😊
      • edelstein Re: Edukacja domowa 15.06.17, 11:44
        Biedne dziecko,zamiast zabawy matka funduje mu "szkole" sad
        • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:00
          3 x 20 min to 1 godzina. Wg ciebie co robi poza tym? caly czas sie bawi.
          • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:01
            poza tym tu w UK dzieci ida do szkoly od 4 roku zycia i zaczynaja sie uczyc. Nadrabiamy zaleglosci zwiazane z problemami z uszami.
            • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:05
              A czytacie i piszecie po polsku czy angielsku?
              • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:46
                po angielsku.

                Po polsku uczyc sie bedzie od wrzesnia w polskiej szkole do ktorej chodzi. Narazie tam jest w przedszkolna klasa tylko
            • edelstein Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:17
              W UK przedszkole nazywa sie szkola.Ja wszystkim dzieciom wspolczuje rodzicow urzadzajacych im wyscig szczurow.4,5 latkowi pisanie i czytanie jest zbedne.
              • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:47
                masz prawo edel do swojej opinii.

                Ja plynnie czytalam majac lat 5 i pamietam ze bardzo lubilam. Gdyby nauka mojego syna wygladala tez jako jakis przymus i meczarnia to z pewnoscia nie przymuszalabym go. Po wieczornej kapieli sam przynosi ksiazke i chce czytac. Lubi.
              • leyre1 Re: Edukacja domowa 15.06.17, 18:25
                edelstein napisała:

                > W UK przedszkole nazywa sie szkola.

                Nie, przedszkole nazywa sie przedszkolem a szkole szkola.

                Ja wszystkim dzieciom wspolczuje rodzicow ur
                > zadzajacych im wyscig szczurow.4,5 latkowi pisanie i czytanie jest zbedne.
                >
                Nie jest zbedne. Mozna i mlodsze dzieci zainteresowac literami,liczbami i wieloma innymi rzeczami jak malowanie, rysowanie, wycinanie itp. Przez zabawe, tyle ile dziecko chce, jesli chce, bez presji. Nie zaszkodzi. To jest dla dziecka rodzaj zabawy.
        • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:13
          edelstein napisała:

          > Biedne dziecko,zamiast zabawy matka funduje mu "szkole" sad
          >

          A widzisz Edel, tu od razu wychodzi Twoje podejście do edukacji. Małe dzieci są z natury ciekawe świata i uczenie ich to zwykle zabawa i proste pokazywanie pewnych zjawisk. Taki eksperyment z jajkiem w occie, albo ocet z soda, albo lepienie z dowolnej masy, ścinanie się białka podczas smażenia jajek - to wszystko może czegoś dzieci nauczyć, jeśli wyjaśnisz im dlaczego tak się dzieje i nie ma w tym żadnej opresji. Jeśli robisz z dzieckiem naleśniki, to możesz nauczyć je przeliczać proporcje, a to już jest matematyka i proste mnożenie. Kiedy dziecku czytasz, to ono może chcieć zobaczyć jak się składa literki. Kiedy z nim malujesz, to widzi jak kolory się ze sobą mieszają tworząc inne barwy. I zapewniam Cię, że nawet kilkulatek to ogarnia i większość rodziców tak robi, niekoniecznie zdając sobie sprawę, że właśnie odbiera dziecku dzieciństwo.
          • edelstein Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:22
            Jakie niby podejscie do edukacji?4,5 latek z ktorym sie siada i uczy sie pisania czy matmy to twoim zdaniem normalnosc? Patola zwykla, wyscig szczurow.Nic wiecej.
            Tak samo jak patola jest edukacja domowa.Albo z dzieciakiem cos nie tak albo z jego starymi.Powinna byc zabroniona.
            • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:36
              edelstein napisała:

              > Jakie niby podejscie do edukacji?4,5 latek z ktorym sie siada i uczy sie pisani
              > a czy matmy to twoim zdaniem normalnosc? Patola zwykla, wyscig szczurow.Nic wie
              > cej.

              Z moich obserwacji wynika, że dziecko, które nauczy się czegoś wcześniej, nie będzie umiało tego lepiej od rówieśników, którzy je dogonią po pewnym czasie. Tylko wcześniej. Wyjątkiem są języki. Myślę jednak, że znacznie nie doszacowujesz różnic między dziećmi. Niektóre chcą i lubią się uczyć, zwłaszcza jak rodzice uczą je w sposób dostosowany do wieku i ciekawy.

              > Tak samo jak patola jest edukacja domowa.Albo z dzieciakiem cos nie tak albo z
              > jego starymi.

              Jeśli "patolą" nazwiemy każde odstępstwo od normy, to na pewno tak. Tylko że odbiegać od średniej można na plus albo na minus.

              > Powinna byc zabroniona.

              ale nie jest.
              • edelstein Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:41
                Zabieranie dziecinstwa,zamiast siedziec godzine nad pisaniem lepiej jechac z dzieckiem na wycieczke.
                Na szczescie w moim kraju ED jest zabroniona i usmialam sie gdy dwoje idiotow wyjechalo do USA i wystosowala prosbe o azyl,bo dzieci do szkoly musza chodzic.Jakos nie znalezli zrozumienia.
                • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:50
                  edel, ale ty rozumiesz nauke jako cos co pamietamy z polski.

                  W tym wieku pisanie to : szlaczki, po kreseczkach rysowanie literek i taki wlasnie jest program edukacyjny w szkole w klasie Reception.
                  Czytanie to tez pierwsze literowanie slow.

                  • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:53
                    dodam tez ze nauka angielskiego wyglada inaczej niz nauka polskiego. Czytania w j. polskim mozna latwiej i szybciej sie nauczyc bo jest to jezyk fonetyczny. Angielski nie jest. Dzieci sie ucza czytac dluzej. Zaczynaja od reception a plynnie czytaja 3 lata pozniej
                    • undoo Re: Edukacja domowa 15.06.17, 18:58
                      Ale wiesz, ze dziecko, gdy jest gotowe na czytanie, to opanuje je blyskiem? Ja nie wykluczam, ze twoje dziecko jest gotowe, jednak wiekszosc dzieci nie jest fizjologicznie gotowa (cos czytalam o naturalnej nadwzrocznosci).
                • ciezka_cholera Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:53
                  Byśmy mogły porozmawiać o patologiach, jeśliby Twoje dziecko pochodziło do polskiej szkoły. Nie wiem jak wygląda szkolnictwo niemieckie, ale mam porównanie irlandzkie i angielskie vs polskie. Dopóki polska szkoła (w większości, nie wszystkie) będzie dla nauczycieli, a nie dla dzieci i na dodatek będzie podlana indoktrynacją narodowo-katolicką, to ED nie będzie głupim rozwiązaniem, a dobrze poprowadzone może być bardzo słusznym.
                • ammazuko_powrot Re: Edukacja domowa 15.06.17, 17:39
                  Edel, o jakim zabieraniu dzieciństwa piszesz? Moje dzieci zaczęły edukację normalnie, czyli zgodnie z wymaganiami stawianym w moim kraju.
                  Na naukę poświęcamy ok 3-4 godzin dziennie, reszta to czas poświęcony na wspólną rozrywkę, zabawę czy po prostu nic nie robienie.
                  I moje dzieci od początku maja do końca sierpnia mają wakacje 😜
                  • little_fish Re: Edukacja domowa 15.06.17, 17:49
                    Tylko pozazdrościć 😊
            • princesswhitewolf Re: Edukacja domowa 15.06.17, 12:49
              >4,5 latek z ktorym sie siada i uczy sie pisania czy matmy to twoim zdaniem normalnosc?

              przeciez tu 4.5 latki maja nauke czytania i pisania juz w szkole. O czym ty mowisz?
              • k1234561 Re: Edukacja domowa 15.06.17, 13:12
                Pewnie,gdyby mi się chciało,to zainwestowałabym w edukację domową,ale nie na zasadzie,że to ja uczę dziecko,bo nie mam takich kwalifikacji,ale znalazłabym dla dziecka super nauczyciela,pasjonata z powołania,do każdego przedmiotu i on realizowałby program w domu.Dam głowę,że na pewno córka byłaby rewelacyjnie wyedukowana i odpadłyby chodzenia na wszelkie zajęcia dodatkowe i korki popołudniami.Wszelkie egzaminy zdawałaby z palcem w ....Minusy widziałabym dwa,mianowicie córka byłaby pozbawiona kontaktów z rówieśnikami i sporo by ją w tej kwestii ominęło,no i taka forma edukacji domowej sporo by kosztowała,ale byłyby to wymierne korzyści.Nieraz jak patrzę co wyrabia się w szkołach to chętnie przeszłabym na taką formę nauki,bo dzieciaki siedzą od 8 do 15 w szkole,tracą czas bo uczyciel tylko wykłada materiał,a nie uczy i przygotowuje do sprawdzianów,testów czy egzaminów,a popołudnia dzieciaki tracą na wkuwanie,a niektórzy na korki.
      • muchy_w_nosie Re: Edukacja domowa 15.06.17, 15:32
        Nie!!!! Z 4,5 latkiem to ja też siedziałam nawet po godzinie, rysowaliśmy, robiliśmy ćwiczenia na zbiorach, labirynty ... ED przyjmijmy że zaczyna się od 6 lat wówczas gdy nadchodzi obowiązek szkolny. Ed od 0 do 6 lat to każda matka proeadzi.
        • verdana Re: Edukacja domowa 15.06.17, 15:48
          Jestem przeciwniczką edukacji domowej w wypadku, gdy nie jest to konieczność (wyjazd, dziecko z fobią szkolna itd), a tylko wybór rodziców. To znaczy nie miałabym nic przeciw edukacji alternatywnej - grupa dzieci, wynajęci prywatni nauczyciele. OK. Ale szkoła to nie tylko nauka i przerobienie programu. To także zetknięcie sie z innym światem - z ludźmi, którzy inaczej myślą niż rodzice, mają inne poglądy i inne fascynacje. Rodzic może nauczyć programu, ale nie zna się na większości przedmiotów. Rodzic może uwielbiać polski i nie znosić fizyki, kochać Mickiewicza i pogardzać Słowackim - nie jest dobrze, jak dziecko nie zetknie się z miłośnikiem Słowackiego i fizyki. To zawęża możliwość rozumienia złożoności świata.
          I przy tym wszystkim rok edukowałam dziecko sama, ale była to zerówka. Bardzo mi zależało, z kilku względów, aby dziecko do zerówki nie chodziło, tylko poszło od razu do pierwszej klasy. Dziecko przygotowane było dobrze, ale miało problemy z typowo szkolną dyscypliną (podnoszenie ręki, kolejność wypowiedzi) - szybko jednak nadrobiło.
          • ammazuko_powrot Re: Edukacja domowa 15.06.17, 17:47
            Verdana, dlatego do uczenia w domu nie każdy się nadaje.
            Mój mąż, chociaż nie ma wykształcenia pedagogicznego, potrafi świetnie zainteresować dziecko prawie każdym tematem. Dziecko samo może zadecydować co lubi a czego nie. I jeśli np nie lubi czytać to w ED łatwiej ogarnąć ten problem bo wiesz, że on jest, znasz swoje dziecko i wiesz co zrobić, żeby je zachęcić do czytania. Kupujesz książki, które go zainteresują, czytacie razem, wymyślacie inne sposoby.
            Podobnie jest z innymi rzeczami.
            Niestety, z moich obserwacji wynika, że nauczycieli z powołania jest już coraz mniej, na ogół przekazują suchą wiedzę, robią sprawdziany i tak w kółko. Taka smutna szkolna rzeczywistość.
          • mama303 Re: Edukacja domowa 15.06.17, 19:28
            verdana napisała:

            > nie jest dobrze, jak dziecko nie zetkni
            > e się z miłośnikiem Słowackiego i fizyki.

            a w szkole się zatknie? zawsze?moim zdaniem to rzadkość wink
            • verdana Re: Edukacja domowa 15.06.17, 21:59
              Zetknie się z miłośnikami czy zwolennikami czego innego niz rodzice. Rodzice, nawet najbardziej zaangażowani i twórczy przedstawiają dziecku jedną wizję świata i jeden sposób uczenia, jedne wymagania, jedna hierarchie wartości. Bardzo cenne jest zetknięcie się z innymi punktami widzenia.
              Poza tym rodzice nie sa w stanie obiektywnie ocenić dziecka, ani odkryć w nim pewnych zdolności, na które sami nie sa wyczuleni.
              A jesli dziecko nie lubi czytać, to przecież na litość! Nikt nie zabrania rodzicom zachęcać dziecka różnymi metodami nawet wtedy, gdy chodzi do szkoły. Nikt nie zabrania opowiadać o tym, co rodzica interesuje.
              • mama303 Re: Edukacja domowa 15.06.17, 22:04
                verdana napisała:

                > Zetknie się z miłośnikami czy zwolennikami czego innego niz rodzice. Rodzice, n
                > awet najbardziej zaangażowani i twórczy przedstawiają dziecku jedną wizję świat
                > a i jeden sposób uczenia, jedne wymagania, jedna hierarchie wartości. Bardzo ce
                > nne jest zetknięcie się z innymi punktami widzenia.

                wyraźnie przeceniasz instytucje szkoły.
      • undoo Re: Edukacja domowa 15.06.17, 18:52
        Dlaczego juz tego uczysz? To b wczesnie. Przedszkole wymaga?
        • quesuerte Re: Edukacja domowa 15.06.17, 21:51
          Ja ro rozumiem w ten sposob, ze dziecko jest tym zainteresowane i mama pociagnela temat. U mnie tak jest, 4.5 latki, ktore od ponad roku pytaly o litery (a z racji naszych zawodowych podrozy i przeprowadzek zaliczyly dwa rozne alfabety) i jakos tak same nauczyly sie czytac, liczyc itp.
          Dlatego tez rozwazalam mozliwosc ED, bo widze jak fajnie sie ucza z samych checi uczenia sie i poznawania swiata, wciaz tak naturalnie. Kiedy to sie konczy i dlaczego? Moje chodza na zajecia jezykowe z innymi (przedszkolnymi) dziecmi i widze, ze tam juz pewne umiejetnosci im wyrugowano (wiek dzieci ten sam), a szkoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka