Dodaj do ulubionych

Cesarskie cięcie

16.06.17, 16:13
Wątek wyżalny.
Gryzę się nad wyborem.

Jeśli wybiorę tę opcję, to powitam małą na początku tyg, jak nie to - to już jak ona zdecyduje.

Cholernie się boję zarówno SN i CC.
Będę rodzić w niemieckim szpitalu. Ulżyło mi trochę, gdy moje obawy potraktowano serio i nie patrzył nikt na mnie jak na wariatkę, której nie wiadomo co się zachciewa.
Mogę mieć SN i znieczulenie, a jak nie pójdzie to CC, mogę mieć CC od razu.

Myślę i myślę, co robić. Decyzję mam podjąć w poniedziałek, więc mam weekend do namysłu.
Powiem wprost, że nie mam medycznych wskazań do CC (co mnie też cieszy, bo lepiej jak jest ok). I znowu ale.. ile było tych zdrowych ciąż, a coś się stąło lub mogło stać.
Boję się, by dziecku nic się nie stało.
We własnej rodzinie też mam nieciekawe przykłady z porodu SN, nikt akurat nie miał cesarki.
Mam świadomość, że każda opcja w najgorszym wypadku grozi różnymi okropnościami.

Wiem, że ten temat pewnie nie raz tu się pojawiał.
W ogóle mam już dość ciąży, chyba dlatego mi się ulewa. I bardzo chcę już urodzić.
Nigdy nie miałam tak spuchniętych nóg, masakra.. Jestem uziemiona w domu i dostaję już pier.olca.

CC wydaje się w jakiś sposób kuszące - wiem kiedy dziecko się urodzi, szybciej to potrwa, mogę uniknąć -nastu godzin parcia, urazów krocza itp. Ale wiem, że w zamian (z tych lżejszych wad rozwiązania) może potem boleć, trzeba się oszczędzać itp..
Cholera, wstrząśnijcie mną.
Obserwuj wątek
    • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:18
      To nie jest dobry pomysł, żeby czytać jatkę na temat CC/SN w Twojej obecnej sytuacji. Naczytasz się okropności na temat obydwu opcji. Tak, obydwa mają swoje minusy, które wyolbrzymią zwolenniczki jedynego słusznego wyboru, czytaj: tego porodu który one akurat miały.
      po co Ci to?
      wsłuchaj się w siebie, wypisz sobie za i przeciw każdej opcji i zdecyduj, na pewno dobrze wybierzesz
    • sfornarina Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:33
      Jeśli masz ładnie ułożone dziecko, warto spróbować naturalnie.

      Dochodzenie do siebie po cesarce jest o wiele gorsze niż po porodzie naturalnym, jeśli chodzi o mięśnie brzucha, a co za tym idzie masz gorszą postawę i większą szansę na przewlekły ból w dole pleców.
      Krocze, krwawienie i czas, kiedy możesz znów zacząć współżycie są prawie identyczne jak te po porodzie naturalnym, więc nie ma tak, że po cc "na dole" masz wszystko idealnie smile

      Dziecko po cesarce dochodzi do siebie dłużej, długo odkaszluje wydzielinę z płuc i tym podobne - ale to nic groźnego i samo mija; po prostu dzieci po sn tego nie doświadczają.

      Z drugiej strony cc jest bezpieczniejsze i dla matki, i dla dziecka; chociaż obecnie i jedno i drugie jest na tyle bezpieczne, że praktycznie ryzyka się nie uwzględnia.

      Mówię to jako osoba, która próbowała naturalnie i niestety po 27 godzinach skończyło się cesarką.

      Mimo, że wiem, że poród sn jest lepszy, z kolejnym dzieckiem wybieram cc na życzenie. Nie dlatego, że cc jest lepsze (przede wszystkim z racji zawodu - jestem trenerką i mięśnie brzucha to podstawa, więc dla mnie cc to koszmar), ale dlatego, że kolejnych 27 godzin na porodówce ze spapranym znieczuleniem (poszło nie tak jak trzeba) i rozwijającą się infekcją nie strawię big_grin
      • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:19
        Krocze, krwawienie i czas, kiedy możesz znów zacząć współżycie są prawie identyczne jak te po porodzie naturalnym, więc nie ma tak, że po cc "na dole" masz wszystko idealnie 


        Taaa z pewnoscia rozciagnieta pochwa jest taka sama po cc i sn,nie mowiac juz o peknieciach czy nacieciach.
        • sfornarina Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:22
          > Taaa z pewnoscia rozciagnieta pochwa jest taka sama po cc i sn,nie mowiac juz o peknieciach czy nacieciach.

          Nie przesadzaj. Pęknięcia i nacięcia (poza jakąś masakrą, czyli komplikacją, a nie zwykłym sn) goją się dużo szybciej niż cięcie po cc, więc w ogóle nie masz co porównywać.
          Po to jest elastyczna, żeby mogła się rozciągnąć, a po czasie wrócić do normy smile
          • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:25
            Nie bedzie taka sama po cc i sn.Na serio trzeba byc niespelna rozumu,by arbuza przeciskac przez dziurke od klucza.Poza tym widzialam jak wygladaja pekniecia przy sn.Nie dzieki.
            • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:35
              Edel przeciez jesli doszlo do pekniecia to sie zszywa - mozna nawet zalozyc ze po szyciu sie jest ciasniejszym jesli to dla kogos az takie istotne. Nikt przeciez nie zszywa tak zeby luzy zostaly - jaki bylby cel. Po drugie nie mowimy o dziurce od klucza i arbusie tylko cipce i grejfrucie w najgorszym wypadku. W ludzkim ciele nie ma 1 komorki starszej niz 2 mce naprawde duze sa mozliwosci regeneracji.
            • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:36
              edelstein napisała:

              > Nie bedzie taka sama po cc i sn.Na serio trzeba byc niespelna rozumu,by arbuza
              > przeciskac przez dziurke od klucza.Poza tym widzialam jak wygladaja pekniecia p
              > rzy sn.Nie dzieki.
              >

              trzeba być niespełna rozumu żeby komentować w ten sposób cudze porody, nie różni się to niczym od ględzenia że operacja to nie poród, moim zdaniem w każdym z tych wypadków chodzi o niezadowolenie ze swojego wyboru i morze kompleksów
              • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:40
                Jestem zadowolona do tego stopnia,ze w przypadku kolejnej ciazy tylko cc. Kobietom ktore mudialy miec sn bo w Pl nie ma wyboru wspolczuje.
                • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:41
                  nie wierzę zwyczajnie, osoba zadowolona ze swojego wyboru nie pogardza innymi
                  • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:57
                    A co mnie obchodzi w co ty wierzyszbig_grin musialabym byc naprawde mocno chora by z wlasnej woli zdecydowac sie na sn.
                    • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:11
                      a ktoś cię namawia? jesteś w ogóle w ciąży, czy tak dla sportu analizujesz codziennie swoją decyzję o potencjalnym porodzie?
                      traumy się leczy, niekoniecznie kosztem innych
                      • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:32
                        Jaka traume,rodzilam w luksusowych warunkach z super kadra.
                      • wielki_uscisk Re: Cesarskie cięcie 20.06.17, 22:43
                        dominka.1 napisała:

                        > a ktoś cię namawia? jesteś w ogóle w ciąży, czy tak dla sportu analizujesz
                        > codziennie swoją decyzję o potencjalnym porodzie?
                        > traumy się leczy, niekoniecznie kosztem innych

                        Dominko (odchodząca i wracająca, jeśli dobrze kojarzę smile): akurat edel jest z tych, co lubią tak dla sportu kosztem innych - więc nie marnuj swojej bateryjki misyjnej, bo Ona Ci ją radośnie i na złość do kosza z kompostem wyrzuci wink
                • vaikiria Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:27
                  Jest wybór, kwestia co najwyżej kasy. Mnie cudze porody niespecjalnie obchodzą, ale sama trzymałam mocno kciuki za to, żeby nie była konieczna cesarka. Jedna się boi porodu naturalnego, inna krojenia brzucha.
                  • banksia Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 22:43
                    i co, i co, jest juz? wszystko ok? mi 3 tyg zostalo, zaczynam panikowac pomalu tongue_out jak bejbik?
                    pozdrawiam!
                    • vaikiria Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 09:21
                      Jakie po wszystkim, przygoda dopiero teraz się rozpoczęła smile Bejbik właśnie drzemie po porannym posiłku.
            • kkalipso Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:41
              Myślę że powinnaś obejrzeć chociażby filmiki na yt żeby zajarzyć o co chodzi w porodzie naturalnym wtedy może przyznasz się do głupoty w tym temacie.
            • lauren6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:48
              To mamy jakiś wyścig która szybciej zacznie współżyć po porodzie, która ma ciasniejszą cipkę itd.? Tylko kobieta niepewna swojego partnera lub gwiazda porno będzie się kierować tym argumentem przy wyborze typu porodu.
              • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:54
                Gdzie ty tam wyczytalas o wspolzyciu, owszem dla mnie ciasna cipka ma znaczenie,dla mnie,tak samo jak ma znaczenie czy mam poorana cipke bliznami po peknieciach czy nie.Moja cipka jest dla mnie wazna.
                • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:04
                  Ale dlaczego cipka wazniejsza niz brzuch? I tu blizna i tu blizna przy czym przy dobrym sn nie masz zadnej blizny
                  • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:05
                    Bo brzucha nie uzywam do niczego,cipki i owszem,do ulubionej rozrywki.
                    • kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:50
                      edelstein napisała:

                      > Bo brzucha nie uzywam do niczego,cipki i owszem,do ulubionej rozrywki.

                      Czasem nawet powiesz coś sensownego.
                      100/100
              • kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:44
                Akurat ciasna pipka ma ogromne znaczenie dla współżycia, chyba że ktoś ma partnera z młotem 25 cm to wtedy nie.
                Albo jak komuś po porodzie już nie zależy na seksie, tak też bywa. Nie wyobrażam sobie mieć rozwleczonej pochwy.
                • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:28
                  Urodz to dziecko to bedziesz wiedziala jak sie zmienia
                  • wielki_uscisk Re: Cesarskie cięcie 20.06.17, 22:46
                    ichi51e napisała:

                    > Urodz to dziecko to bedziesz wiedziala jak sie zmienia

                    Uhm. Urodzi... jak ten proboszcz.
                • aka10 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 22:45
                  kaz_nodzieja napisała:
                  Nie wyobraża
                  > m sobie mieć rozwleczonej pochwy.
                  >

                  Nie mozna miec rozwleczonego czegos, czego sie nie ma.
            • muchy_w_nosie Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:36
              Pochwa to nie dziurka od klucza bo nawet w trakcie zwykłego sexu jest wieksza kilkukrotnie a główka dziecka nie jest wielkości arbuza bo śmiertelność kobiet przy porodzie SN wynosiła by 90%. Główka noworotka jest wielkości średniego grapefruita albo dużej pomarańczy.
              • kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:45
                I wystarczy by rozjechać na amen pipkę sad
                • lauren6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:24
                  Jakby po jednym porodzie sn miała być rozjechana na amen ludzie nie mieliby więcej niż 1 dziecka.
                  • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:29
                    Dokladnie to chcialam napisac - ludzkosc by wyginela.
                  • kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:30
                    Zapytaj swojego faceta czy poczuł różnicę, tylko najpierw go upij by był w stanie powiedzieć prawdę i się nie bał.
              • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:49
                "Noworotka"hue hue hue
                • muchy_w_nosie Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 17:22
                  Noworodka, he he, he ...bardzo zabawne i ile wnosi do wątku... wow.
                  • karme-lowa Re: Cesarskie cięcie 21.06.17, 09:43
                    muchy_w_nosie napisał(a):

                    > Noworodka, he he, he ...bardzo zabawne i ile wnosi do wątku... wow.
                    Zwłaszcza, że sama wali byki, aż oczy bolą.
          • milamala Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:49
            "Nie przesadzaj. Pęknięcia i nacięcia (poza jakąś masakrą, czyli komplikacją, a nie zwykłym sn) goją się dużo szybciej niż cięcie po cc, więc w ogóle nie masz co porównywać."

            Po cesarce brzuch goi sie dluzej niz 9 miesiecy?
            Bo jesli tak to silami natury lepszy.
            Ja dopiero po 9 miesiacach od naturalnego (bylo naciecie, ale zaden koszmar, porod, szybki, bez komplikacji) moglam swobodnie usiasc na rower pod odczuwania skutkow w/w
        • vaikiria Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:24
          Nacięcie miałam minimalne, to była zdecydowanie jedna z mniejszych ran, jakie miałam. Jak mi szyli głowę to było gorzej. Bolało przez pierwsze trzy dni, potem już było ok.
      • hermenegilda_zenia Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:31
        Sfornarina nie wiem w jakim kraju i jak rodziłas, ale to właśnie dzieci po cc są rutynowo odsysane po wyjęciu z brzucha wiec nie pisz bzdur o odksztuszaniu zalegających wydzielin, bo jest to nieprawda. Autorko wątku, to tylko twoja decyzja i nie powinnaś sie sugerować niczym innym niż swoją opinia. Miałam 2 cc na życzenie, ale wiedziałam ze więcej dzieci mieć nie będę wiec niepokalana macica była mi do niczego niepotrzebna. Zarówno ja jak i dzieci szybko doszliśmy do siebie, oboje długo karmionych piersią, nie miałam żadnych niemiłych skutków ubocznych cesarki, zabieg robiony na zimno w prywatnych szpitalach.
        • sfornarina Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:52
          > ale to właśnie dzieci po cc są rutynowo odsysane po wyjęciu z brzucha wiec nie pisz bzdur o odksztuszaniu zalegających wydzielin

          I myślisz, że to załatwia sprawę? Poprawia, nie załatwia.
          • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:02
            Moj syn nic nie odkrztuszal,bajki.
            • hermenegilda_zenia Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:34
              Nic nie uważam, tylko wiem - żadne z dzieci po cc ani własne ani obce kobiet, które rodziły w tym samym czasie nic nie odkrztuszalo. Jedyne charczące dziecko jakie znam to dziecko po porodzie SN właśnie dlatego, ze tych dzieci sie nie odsluzowuje z zasady, wiec powtarzam nie rozglaszaj bzdur, które są twoim pobożnym życzeniem na podstawie obsługi w kraju niestosującym standardowych procedur medycznych.
              • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:45
                to, że Twoje dzieci i dzieci Twoich znajomych nie miały problemów po cesarce to się nazywa dowód anegdotyczny, fakty są takie, że cc (zwłaszcza na zimno) zwiększa ryzyko problemów z oddychaniem:
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17011402
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/4014157
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2475575/
                itd..

                to, że cesarki są zawsze bezpieczniejsze dla dziecka (a całe ryzyko ponosi matka) to szkodliwy mit, lub jak wolisz: bzdura
                • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:31
                  Dokladnie juz kiedys linkowalam to rutynowe odsysanie tez nie jest szczegolna przyjemnoscia
                  • sfornarina Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:34
                    Mój młody strasznie rzęził chyba przez co najmniej tydzień. A urodził się przez cc dwa tygodnie po terminie, więc nie, że wcześniak...
      • lidek0 Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 11:00
        Krocze po sn może być cięte, po cc nie jest, krwawienie po cc jest zdecydowanie mniejsze i trwa krócej. Po 11 h sn cesarka, i kolejnym razem też bym wybrała cc.
        • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 16:47
          jakim cudem krwawienie jest mniejsze (pomijajac wieksze prawdopodobienstwo krwotoku) przeciez macica musi sie tak samo pozbierac po ciazy jak i u tej co dolem rodzila...
          • kkalipso Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 16:54
            Ja po obu CC krwawiłam bardzo mało i dosyć krótko, słyszałam że czyszczą macicę z odchodów popołogowych dlatego tak się dzieje.
            • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 13:05
              A widzisz - nie wiem w sumei jak to normalnie wyglada bo tez mialam lyzeczkowanie. Jakos tez wspominam ze to krotko dosyc bylo - pewnie tez jak z okresem osobnicze
    • anika772 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:35
      Współczuję Ci dylematu. Ja wprawdzie dylematu nie miałam- od początku ciąży czułam, że sn to nie jest opcja dla mnie; ginekolog znalazł wskazania (i nawet nie musiałam mieć zaświadczenia o tokofobii), miałam cc dwa razy, nie żałuję, wszystko było i jest ok.
      Cokolwiek postanowisz, życzę bajecznie książkowego przebiegusmile
      • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:58
        dziękuję smile
    • lauren6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:35
      Im później zdecydujesz się na cc tym lepszą bliznę będziesz miała. Co ma znaczenie jeśli planujesz kolejne dzieci.
      Imo warto poczekać aż poród sn się zacznie i wtedy zdecydujesz jak urodzisz.
    • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:48
      Czuję, że wybierając CC ulegnę jakiemuś (być może złudnemu) wygodnictwu. Ale czemu też mam w imię idei cierpieć?
      Sporo razy czytałam naprawdę chamskie i nieprzyjemne wypowiedzi na ten temat, akurat CC vs Sn często się przewija na różnych forach.. Mi nie przeszkadza określenie, że to nie poród a wycięcie dziecka (no bo jakby nie patrzeć - technicznie to tak wygląda). Ale ta pogarda.. no trudno być zupełnie obojętnym, przynajmniej jestem zbyt miękka by po mnie całkiem spłynęło. Mniejsza już o obcych ludzi.
      Chciałabym dobrze zrobić, po prostu dobrze w moim wypadku.
      Dziękuję za Wasze posty.
      • sfornarina Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:52
        > Czuję, że wybierając CC ulegnę jakiemuś (być może złudnemu) wygodnictwu.

        Nie czytaj polskich forów. Ot, tyle. Takiego chamstwa w żadnym innym języku i kraju nie spotkasz, szczególnie jeśli chodzi o wybór porodu albo wychowanie dzieci smile

        Czujesz, że chcesz cc - wybieraj cc bez żadnych rozterek.
      • verdana Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:52
        To nie jest "w imię idei". Ani cierpieć, jeśli będziesz miała znieczulenie. Ani CC nie jest wygodnictwem, tylko wyborem.
        Naprawdę lepiej jest, gdy dziecko rodzi się , gdy zaczyna się akcja porodowa, nie wcześniej. Dziecko jest wtedy przygotowane do porodu. Poród SN ma jedną zaletę - zmniejsza ryzyko astmy w późniejszym wieku. Jestem zdania, ze jesli nie ma wskazań lekarskich, jeśli matka nie jest za bardzo spanikowana, to jednak lepiej pozostawić sprawy naturze.
      • lauren6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:01
        Tylko idioci nazywają cc wygodnictwem, a opiniami idiotów nie ma po co się przejmować. To Twoje ciało i Ty będziesz ponosić konsekwencje decyzji o sposobie porodu.
      • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:13
        Nie no, jeśli masz się poświęcać i rodzić naturalnie dla idei to naprawdę nie ma sensu. Po pierwsze, nawet jeśli CC to wygodnictwo to co z tego? Nikomu nie musisz niczego udowadniać. Zresztą jak zobaczysz jakie idealne dziecko Ci wyszło to taki szczegół jak rodzaj porodu naprawdę nie będzie miał znaczenia. Dla równowagi kobiety rodzące naturalnie też bywają brzydko określane, w tym temacie wszystkim nie dogodzisz. A poród to przecież początek takich utarczek. Potem będzie karmienie, czapeczki, szczepienia, BLW, itd... olać to, zapewniam że łatwiej jest olać jak masz już to dziecko.

      • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:37
        Daj spokoj kto by sie takim gadaniem przejmowal wazne ze dziecko cale i zdrowe. Rownie dobrze mozna by miec pretensje ze sie rude urodzilo suspicious wygodnictwo to raczej nie bedzie - rana po cc to spora rana blizna zostaje taniec po platkach roz to nie jest.
        • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:41
          Dodam jeszcze czy urodzi sie przez cc czy przez sn to zawsze bedzie nie tak - tzn w wypadku jakiegokolwiek schorzenia zawsze bedzie to "a to dlatego ze porod byl cc/sn" zaleznie na kogo trafisz. I sama bedziesz sie zastanawiac czasem czy gdybys obrala inna droge to byloby lepiej. Tak wlasnie jest z dzieckiem.
      • zabka141 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:40
        Wez sie glupimi ludzmi nie przejmuj. Musisz sama wiedziec czego chcesz, bo teraz to sie zacznie. Kazdy ma opinie na karmienie, spanie i wszystkie inne aspekty niemowlectwa. Zeby z tym dac sobie rade trzeba pewnie i smialo robic swoje.
      • minor.revisions Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:29
        > Czuję, że wybierając CC ulegnę jakiemuś (być może złudnemu) wygodnictwu. Ale czemu też mam w imię idei cierpieć?

        ani nie będzie to wygodnictwo ani unikanie cierpienia. Nie czarujmy się, dochodzenie po cesarce też boli. W wyborze nie pomogę bo miałam jedno i drugie i gdybym miała przechodzić kolejny raz to bym sama nie wiedziała który mial mniej minusów lub plusow. To znaczy jeśli wiadomo że pójdzie idealnie to na pewno naturalny, nie ma tak lekkiej cesarki po której można dojść do siebie tak szybko jak po lekkim SN, ale nigdy nie masz gwarancji jak będzie. Ale jeśli się skłaniasz ku cesarce i argumentem jest unikanie wygodnictwa i cierpienie dla idei, to olej ten argument ciepłym siurem. Nit za ciebie tych bólów nie przejdzie.
      • 18lipcowa3 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:34
        ależ ulegnij wygodnictwu, dlaczego masz nie ulec?
        Agrumenty za cc- szybko , bezbolesnie , w terminie ktory pasuje, bez urazu krocza, bezpiecznie dla dziecka,
      • lidek0 Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 11:03
        "Czuję, że wybierając CC ulegnę jakiemuś (być może złudnemu) wygodnictwu. Ale czemu też mam w imię idei cierpieć?" gdzie się takich głupot naczytałaś??? Poród to Twój wybór z żadną ideą czy wygodnictwem nie ma nic wspólnego.
        • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 12:22
          W internecie się naczytałam, nasłuchałam także wink
      • black_magic_women Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 09:33
        kokoryczko napisała:

        > Czuję, że wybierając CC ulegnę jakiemuś (być może złudnemu) wygodnictwu. Ale cz
        > emu też mam w imię idei cierpieć?
        Pierwszy poród sn, drugi ułożenie pośladkowe i cc.
        Pierwszy poród bez znieczulenia, okrutnie bolący, szycie też bez znieczulenia.
        CC nie bolało nic, nawet znieczulenie w kręgosłup, choć się tego obawiałam. Za to dochodzenie do siebie po sn było dużo lepsze. Bolało tydzień, aż do zdjęcia szwów (częściowo rozpuszczalne), ale potem było super i może drobiazg, ale brzuch wyglądał lepiej (ale o tym uprzedziły mnie ematki!).

        Po cesarce bolało koszmarnie i nieprzerwanie. Najpierw wychodzenie ze znieczulenia miejscowego, może taka moja uroda, wcześniej nie miałam żadnej operacji więc nie mam porównania. Minęło 8 mcy, a wciąż czuję kręgosłup.

        Trzeciego dziecka nie planuję, ale gdyby, sama nie wiem co bym wybrała... Niech decydują lekarze!
    • kkalipso Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:51
      Nie wiem co Ci doradzić miałam dwa razy planowane cc więc nie mam pojęcia jak to wygląda inaczej. Mimo wszystko nie chciałabym rodzić naturalnie, przy cc podoba mi się bo wszystko jest planowane z zegarkiem w ręku kobieta może być spokojna i zorganizować się według potrzeb. Mówię o opiece i wszystkich innych sprawach. Wcale nie boli tak strasznie przynajmniej mnie nie bolało aż tak (dużo zależy od środków przeciwbólowych) a dochodzi się szybko do siebie, najgorsze jest wstawanie z łóżka ale im więcej chodzisz tym lepiej. Ja w listopadzie rodziłam w poniedziałek w sobotę śmigałam jakbym w ciąży i po cc nie była.....najgorsze są pierwsze 3 dni. Ale zgadzam się z sfornarina może jeśli dzieciątko ładnie ułożone to spróbuj naturalnie ...Będzie dobrze, nie zamartwiaj się piękne chwile przed Tobą.
      • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:58
        Postaram się. Muszę się jakoś odespać ten dzień, bo źle dziś spałam i pewnie to też "rzuca" mi się na myślenie.
        Z miłych akcentów dnia - zobaczyłam dziecko na USG 3d, jak to super wygląda.. patrzę i patrzę na zdjęcie. Chciałabym już mieć dziecko w rękach smile
        • kkalipso Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:18
          Wcale się nie dziwię też malutką widziałam już w 6 miesiącu na 4D USG mam nawet CD I filmik jak sobie panienka żyje w brzuchu. Ja noc przed pójściem do szpitala nie spałam calutką...ogromny stres.
          • sfornarina Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:29
            Ech, ja nie znoszę tych trójwymiarowych USG, są takie oderwane od rzeczywistości. Dwuwymiarowe jeszcze ujdą.

            Gdy robiłam testy Harmony, to babeczka nam przez chyba pół godziny tego małego kosmitę pokazywała z każdej strony, a my oboje z mężem wywracaliśmy oczami, kiedy ona wreszcie skończy big_grinbig_grinbig_grin

            Bosz, my chyba z meżem jakieś kosmity jesteśmy, że się w ogóle tą ciążą nie ekscytujemy big_grin
            • kkalipso Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:49
              Jak dla mnie nie są oderwane od rzeczywistości - widzisz swoje dziecko na żywo zanim się urodzi takie tyci tyci ...Ale to to w sumie nic, najważniejsze to że każdą kończynę i całą resztę widać wiec jednak matka taka spokojniejsza że dzidzia zdrowa. Np. koleżanka rodziła bliźnięta i tak były ułożone że szczegółowo nie można było zbadać a kasy na takie nie szczędziła. Po porodzie okazało się że dziewczynka nie ma dwóch palców u lewej rączki. W sumie a jak by się okazało wcześniej to...???? I dobre i złe to zarazem.
    • mamma_2012 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:58
      W przypadku cc wszelkie ryzyko, ból
      i komplikacje są po Twojej stronie. W przypadku cc są po stronie Twojej i dziecka.
      • mamma_2012 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 16:58
        *sn
      • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:43
        Nie do konca - dziecko moze miec po cc problemy z oddychaniem wiec jakies tam ryzyko dla dziecka tez pewnie jest
        • princesswhitewolf Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 23:56
          no ale wlasnie dlatego nie roba cesarek na zimno tylko podaja oksytocyne i nowoczesniejsze leki

          ryzko przy cc jest mniejsze dla dziecka niz przy sn. Przy sn samo uzycie kleszczy rowna sie wysokiemu prawdopodobienstwu porazenia mozgowo dzieciecego innych historii

          ALE ryzyko przy cesarskim cieciu dla kobiety ze sie to zle zakonczy jest niestety duzo wyzsze...
          • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 00:40
            Przewaznie po uzyciu kleszczy dziecko konczy z otarciami a nie użycie kleszczy rowna sie porazeniowi mozgowemu. Nie histeryzujmy. Poza tym rozważmy co bylo pierwsze jajko czy kura - wspomagania uzywa sie gdy zycie dziecka jest zagrozone wiec to nie kleszcze powoduja ze dziecko mialo porazenie mozgowe tylko zatrzymana akcja porodowa jesli juz
            • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 00:42
              Dodam jeszcze ze jesli chodzi o ryzyko to tez trzeba patrzec perspektywicznie - mniejsze jest ryzyko uszkodzenia lrzy porodzie za to 3 razy wieksze ryzyko smierci w pierwszych 3 latach zycia
              • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 00:53
                www.mappinghealth.com/childbirth/MacDorman2006.pdf
                • princesswhitewolf Re: Cesarskie cięcie 21.06.17, 10:01
                  bardziej ufam mojej matce niz www.
            • princesswhitewolf Re: Cesarskie cięcie 21.06.17, 10:01
              >Przewaznie po uzyciu kleszczy dziecko konczy z otarciami a nie użycie kleszczy rowna sie porazeniowi mozgowemu.

              no dobra, przesadzilam z tym "rowna sie" ale prawdopodobienstwo nie jest niskie.

              >o nie kleszcze powoduja ze dziecko mialo porazenie mozgowe tylko zatrzymana akcja porodowa jesli juz

              A juz tu sie nie zgodzie. Inaczej uwaza moja matka ktora przez 50 lat pracy jako neurolog, ktora dokladnie naogladala sie skutkow kleszczy z dokladnym "gdzie byl ucisk" i co jest w efekcie. Do niej trafialy wszystkie takie przypadki.
    • aguar Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:00
      Jak intuicja Cię ciągnie w stronę CC, to idź za tym głosem. Jeśli się mimo tego zdecydujesz na SN, a coś pójdzie nie tak, to będziesz sobie wyrzucała.
    • escott Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:01
      Ja też serdecznie odradzam zaglądanie do tego wątku, będzie mnóstwo wynurzeń i propagandy porodu naturalnego itp. A to jest tak indywidualne, że naprawdę nie da się komuś doradzić. Bardzo wyraźną prawidłowością jest to, że po cesarce z wyboru kobiety raczej nie żałują i godzą się z niedogodnościami (z tydzień uważania na siebie, nieprzyjemne bardzo ze dwa dni po, pionizowanie itp.), ale po cesarce wymuszonej, po próbie sn niezwykle często z kolei mają silny uraz i piszą, że to był koszmar itp. Więc sam fakt, że możesz wybrać i wybierzesz przypuszczalnie pomoże Ci lepiej poradzić sobie z wadami obu opcji.
      • lauren6 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:04
        > ale po cesarce wymuszonej, po próbie sn niezwykle często z kolei mają silny uraz i piszą, że to był koszmar itp.

        Ja po czymś takim uważam sn za koszmar, a cc za lajcik. Ale staram się nikogo nie zniechęcać do naturalnego rodzenia smile
      • dominka.1 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:14
        escott napisała:

        > Ja też serdecznie odradzam zaglądanie do tego wątku, będzie mnóstwo wynurzeń i
        > propagandy porodu naturalnego itp.

        jak na razie to widzę jednak propagandę cc smile

        > A to jest tak indywidualne, że naprawdę nie
        > da się komuś doradzić.

        o, i z tym się zgodzę
    • b.bujak Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:11
      ja mam pozytywne doświadczenia z sn (pierwszy poród)
      z mojej perspektywy doradziłabym podjęcie próby porodu sn z opcją decyzji o cc w trakcie;
      mój drugi poród właściwie taki był - trochę inna sytuacja, bo lekarz na usg zauważył pępowinę w okolicach szyi i stwierdził, że samo w sobie mogłoby to być wskazanie do cc; rozważyliśmy jednak za i przeciw i podjęliśmy decyzję o próbie sn, oczywiście z monitorowaniem tętna dziecka - ostatecznie trzeba było ciąć, ale uważam, że decyzja o próbie sn była słuszna;


    • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:22
      Cc,jakabym miala rodzic ponownie tez CC.
    • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:25
      Ja mialam dobry porod sn z szyciem a jak ale za to obwiniam polozna - nastepnym razem wezme taka o ktorej bede miec pewnosc ze zna sie na swojej robocie mamy do siebie zaufanie etc. Nie moglo pojsc idealnie bo o poloznej mialam od przyjecia zle zdanie ktore tylko podkopywala sugerujac ze dziecko sie dusi nalezy wykonac naciecie (o tutaj takie malutkie) pecherz przebila bo uznala ze czas zeby brac sie za ten porod mimo mojego sprzeciwu i takie tam smaczki uncertain bol jako taki jest do zniesienia w ogole go nie wspominam. Duzo gorsze bylo szycie i lazenie ze szwami.
      Ogolnie wniosek taki - sn polecam ale tylko z zaufana polozna o ktorej wierzysz ze jest ok. Na temat cc sie nie wypowiem bo sie nie znam ale jak nie masz poloznej zaufanej i boisz sie to rob co ci serce dyktuje
      • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:30
        W kwestii formalnej
        Nie ma czegos takiego jak nascie godzin parcia. Jest pierwsza faza porodu kiedy sa skurcze i miednica sie otwiera i przygotowuje na przejscie dziecka - wtedy boli ale wtedy sie nie prze! To jest ta faza ze skurczami. Potem jest rozwarcie powyzej 10cm i zaczyna sie druga faza - kiedy faktycznie dziecko wychodzi - to trwa od kilku min do pewnie ze 2h maks
        • gris_gris Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:47
          No wlasnie mialam to samo napisac. Pytanie do autorki: chodzilas do szkoly rodzenia? Mialas spotkania z polozna? Moze sie tak boisz, bo nie wiesz dokladnie, czego sie spodziewac?
          • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:25
            nie chodziłam do szkoły rodzenia, ale miałam spotkania z położną (częściej niż z samym ginekologiem), trafiłam na b. miłą i pomocną osobę. Wiem jak wygląda poród SN i CC, naoglądałam się różnych nagrań przed ciążą. Natomiast w ciąży jakoś niespecjalnie mnie ciągnęło do takich widoków wink Za to namiętnie oglądam filmy związane z obsługą niemowlaka i etapami rozwoju wink
    • zabka141 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:35
      Ja sie tak nie zastanawialam. Mialam planowany porod naturalny bo wszystko w ciazy szlo super. Tyle ze 10 dni po terminie jeszcze nic. Zaczelo sie wywolywanie. Okazalo sie ze corka byla duzo wieksza niz mysleli i sie nameczylam i byla cesarka emergency.

      Niepotrzebnie sie nameczylam i nastepnym razem tylko cesarka.

      Ale wtedy to jednak bylam nastawiona na porod naturalny.

      Moim zdaniem w Niemczech jestes w dobrych rekach i na cokolwiek sie zdecydujesz bedzie dobrze.
    • norra.a Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:38
      Rodziłam trzy razy, dwa razy naturalnie, trzeci niestety zakończył się cięciem. Mimo, że moje porody były wywoływane i trwające kilka godzin, to znieczulenie sprawiało, że nie mam żadnej traumy, wręcz same piękne wspomnienia. Natomiast ten ostatnj poród CC choć skrócił męki, bo decyzja o cięciu zapadła bardzo szybko, był nieporównywalnie trudniejszym doświadczeniem. Co z tego, że oszczędza się kilka godzin bólów porodowych, jak hardcore zaczyna się wkrótce. Pierwszy tydzień po cięciu był dla mnie masakryczny, po naturalnym wróciłam niemal od razu do normalnego funkcjonowania, po cięciu potrzebowałam wielu dni na dojście do siebie. A u mnie cięcie przebiegło wzorowo, bardzo szybko się wszystko zagoilo, położna chwaliła, że wyjątkowo ładnie blizna wygląda,
      Nie zdecydowałabym się nigdy na cięcie, ale też upierałabym się na znieczulenie, bez znieczulenia może miałabym jednak gorsze wspomnienia z dwóch pierwszych porodów.
      • niu13 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:49
        Miałam identyczne dylematy jeszcze 2 tygodnie temu, ostatecznie zdecydowałam się na cc i nie żałuję, polecam to rozwiązanie. Przede wszystkim poród cc jest pewny i przewidywalny- przy sn nigdy nie wiesz, jak to się skończy. Ryzyko dla zdrowia dziecka jest większe, tego się bałam, że coś pójdzie nie tak i wystarczy jakiś nawiedzony na dyżurze, żeby przeciągnął ponad miarę, a ja będę miała chore dziecko. Moje pierwsze cc było ze 100% wskazań tzw. matczynych, teraz jedynym wskazaniem był "stan po cc", tak więc miałam wybór i to było straszne, bo do ostatniej chwili się wahałam. Ostatecznie skierowano mnie do cc i chwała Bogu, że nie trafiłam na lekarza, który by debatował ze mną na ten temat. A tak, w ciągu pół godziny miałam dziecko przy sobie. Mały urodził się o 11.30, a ja o 17.30 byłam już na nogach. Oczywiście po odpuszczeniu znieczulenia był spory ból, ale w moim przypadku jest on spokojnie do zniesienia- dałam sobie radę na 1 dawce ketonalu i dwóch czopkach z diklofenaku. Tak naprawdę dzień po cc byłam już na chodzie, rana boli umiarkowanie, wszystko jest w absolutnym porządku. Te 6 godzin na sali pocięciowej wspominam bardzo dobrze, mały leżał mi cały czas przy piersi, najbardziej doskwierał mi brak picia- obok łóżka stała butelka z wodą i przez 3 godziny błagałam, żeby pozwolono mi się napić. To właściwie cały ból. Ja bym się nie zastanawiała.
    • jolie Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 17:56
      Ja Cię rozumiem, też miałam różne dylematy. W każdej w trzech ciąż projektowałam jakieś scenariusze porodu, a jednak los mnie zaskakiwał. W pierwszej byłam z opcji, że tylko poród sn. W 36. tygodniu padło "ułożenie miednicowe, małe szanse, że się obróci, wskazanie do cc". Płakałam pół dnia. Było cc. Przy drugim synu - korciło mnie, żeby spróbować sn,ale naczytałam się o powikłaniach dla rozcinanej już macicy, poza tym cc było dla mnie lajtowe i właściwie stwierdziłam, że po co się męczyć. W 37 tygodniu byłam sobie sama w domu, wstałam z łóżka i odeszły mi wody. Bolesne i regularne skurcze miałam bardzo szybko, to był czas, że stan po cc nie był bezwzględnym wskazaniem do drugiego cc, mój lekarz był w Warszawie na konferencji i usłyszałam "próba dołem". Po 2 godzinach miałam synka na rękach, ale ból najgorszy w życiu. W trzeciej najtrudniejszej ciąży znów dylemat - wiedziałam już jaki to ból przy sn, a miałam mięśniaka i stwierdziłam, że nie będę ryzykować i wybieram cc. Nocą przed ustalonym terminem stawienia się w szpitalu obudził mnie znajomy ból tzn. pierwszy bolesny skurcz, wiedziałam, że rodzę. Zrobili mi cc nad ranem na akcji porodowej ze względu na mięśniaka, ale ból zdążył mnie umęczyć. Co do plusów i minusów - mam dzieci z definicji zagrożone alergią (po mnie) - najmniej alergiczny jest syn z porodu sn, brzuch był najlepszy po sn (szybko płaski), najlepsza laktacja po sn. Plusy cc - mniej bólu, zero obolałego krocza, po drugim cc to w ogóle doszłam do siebie bardzo szybko, miejsce cięcia bolało krócej niż za pierwszym razem (również brzuch mniejszy niż przy pierwszym synu). Nie wiem, czy pomogłam, szczęśliwego rozwiązania Ci życzę, zrób, jak czujesz.
    • 3-mamuska Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:10
      Rodzicom 3 naturalnie i gdybym maila wybor to brała bym cc.
      Miałam miec znieczulenie goowno z nogi wyszło, bo anestezjolog czasu nie miał, było duzo pacjentek a jak sie znajwil juz mi nie mógł założyć znieczulenia.
      Silamy natury tylko w momecie kiedy miałbym prywatnego anestezjologa ,który byłby na moj własny "użytek"
    • butch_cassidy Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:11
      Wybrałam CC i nie żałuję.
      • niu13 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:16
        Tylko jeszcze pod żadnym pozorem niech Ci nie przyjdzie do głowy kopać w necie pod hasłem "powikłania po cc"! Ja to zrobiłam tydzień przed terminem i 3 dni miałam wyjęte z życiorysu. Nie nakręcaj się, nie myśl za dużo- to podstawa. Nastaw się, że to bilet w 1 stronę- wlazło, to i musi wyjść wink
        • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:29
          heh,nie da się nie wiedzieć o komplikacjach, formularz od anestezjologa zawiera szczegółowe informacje o możliwych powikłaniach..o których zapoznaniu muszę imiennie zaświadczyć wink Chociaż optymistycznie jest podkreślone, by się nie zniechęcać big_grin
          • niu13 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:10
            Ostrzegają bo muszą, na wyrost. Ja sobie np mocno wkręcałam że nie wróci mi czucie w nogach az się dowiedziałam że tam gdzie robią zastrzyk nie ma już rdzenia😁
      • niutaki Bierz cesarke :) 16.06.17, 18:24
        polecammm, z calego serca i nie tylko sercawink nie daj sobie wkrecic:
        1. ze nie ma pokarmu po cc
        2. ze jestes gorsza matka
        3. ze bardzo dlugo bedziesz dochodzic do siebie.
        Bardzo duzo zalezy od nastawienia, co moge poradzic: wykup sobie polozna to raz, szybko wstan piewszy raz i od razu prosto. Mialam dwie cesarki, jedna w wieku 26 lat, druga 38 - smigalam po korytarzach az milo, inne kobiety nie wierzyly, ze jestem dobe po cc. Aha, no i nie boj sie wolac w przeciwbolowe w razie co. I pamietaj, kazdy Twoj wybor bedzie dobrysmile
        • zabka141 Re: Bierz cesarke :) 16.06.17, 21:43
          Ona bedzie rodzic w Niemczech. Tutaj nie wykupuje sie poloznej. Co najwyzej - co bardzo bardzo polecam - wykupic prywatny pokoj w szpitalu, jesli jest mozliwosc, zeby maz mogl zostac tez. Poniewaz w pierwsza noc/ dzien po cesarce jest ciezko z samym dzidziusiem, nawet jesli lezy on w koszyku obok twojego lozka. Tutaj przydaje sie tata.

          Ja wstalam tez szybko po swojej cesarce i czulam sie dobrze. Pokarm i karmienie wszystko w porzadku. Choc karmienie to tez jest nie takie hop siup jak tu wszystkie opisuja - ale to niezaleznie od rodzaju porodu. W NIemczech jest tak ze wzywasz sobie caly czas pielegniarke zeby pomogla ci przystawiac maluszka. To mi barzdo pomogly w nauczenieu sie jak karmic dziecko. I w sumie to ze po cesarce zostajesz dluzej w szpitalu ma ten plus ze mozesz sie tego karmienia pod okiem pielegniarek nauczyc.
          • niutaki Re: Bierz cesarke :) 17.06.17, 09:50
            "Ona bedzie rodzic w Niemczech. Tutaj nie wykupuje sie poloznej." a to przepraszam.
    • issa-a Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:12
      ja znam przypadki, kiedy to (w PL) lekarz obcinał rączki dzieciom podczas CC, jak i przypadki, kiedy dzieci z porodu SN przychodziły na świat uszkodzone fizycznie bo były (nieumiejetnie?) wyciągane kleszczami.
      W każdym razie moja kuzynka, polożna, rodziła 2 razy i 2 razy było to CC na życzenie.
      Sama rodziłam SN i był to koszmar (jeden syn miał krawiaka z powodu chwytu Kristellera).
      Ale następnego dnia moglam biegać, nie wiem, jak jest po CC.
      Gdybym dziś miała wybierać to wolałabym CC.
      • 1234wxyz Re: Cesarskie cięcie 18.06.17, 18:10
        Lekarz obcinał rączki dziecku podczas CC? Co ty bredzisz? Jasne że może się zdarzyć jakieś otarcie czy skaleczenie ale obciąć rękę przy CC to już jest jakaś abstrakcja.
        • kasiap0585 Re: Cesarskie cięcie 19.06.17, 20:35
          Z tego co ja wiem (opis cc przez panią ginekolog w necie) to skalpelem rozcinają tylko pierwszą warstwę skóry. Następne warstwy są rozrywane palcami i dalej już dziecko wyciągają więc ciężko chyba nawet o skaleczenie.
          • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 19.06.17, 20:50
            Nie rozrywane tylko rozsuwane jesli juz. Napewno nic sie rekami nie rozrywa bo taka rana goila by sie znacznie gorzej
            • ichi51e Re: Cesarskie cięcie 19.06.17, 20:54
              Miesnie brzucha znaczy sa rozsuwane a potem macica przecinana - to jest wlasnie ta najwazniejsza niewidzialna blizna bo ona bedzie rzutowac na kolejne ciaze.
              • kasiap0585 Re: Cesarskie cięcie 20.06.17, 21:08
                "Pod skórą znajduje się miękka tkanka podskórna, którą się tylko lekko na środku nacina a następnie rozchyla się brzegi na „tępo” czyli pociągając tkanki a nie przecinając je.
                Dochodzimy do powięzi – jest to bardzo twarda i elastyczna tkanka, którą również nacinamy tylko w części pośrodkowej a następnie na tępo (bez użycia noża) rozrywany"
                mamaginekolog.pl/cesarskie-ciecie-bez-tajemnic/
                Ja tylko napisałam co wyczytałam, nie znam się smile
    • martishia7 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:19
      To Twój pierwszy poród? Mój też niedługo. Wstrząsać Tobą zamierzam tylko w sprawie tego, co napisałaś niżej, że "nie chcesz wyjść na wygodnicką". No kurcze, kobieto, a komu co i dlaczego chcesz udowadniać? Jakimś wirtualnym bytom z netu? Teściowej? Szwagierce? big_grin Nieważne co wybierzesz, ale wybierz przede wszystkim tak, żeby Tobie było z tym dobrze. Jeśli jesteś bardziej emocjonalna, to zapytaj siębie, do czego bardziej skłania Ci się serduszko wink tylko ta szczerze sobie odpowiedz, w środku. I nie wstydź się sama przed sobą, jeśli np. motorem decyzji jest strach. Każdy ma prawo się bać. Jeśli jesteś bardziej analityczna, to weź kartkę i wypisz sobie wszystkie za i przeciw. Ale decyzję podejmij sama, no może z doradczym głosem ojca dziecka, jeśli uważasz za zasadne dać mu się wypowiedzieć wink I wybierz dobrze dla siebie.
      • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:40
        Pierwszy poród, więc nie mam żadnego porównania. Te za i przeciw chyba wypunktuję wink Żebym potem już nie miała powodu dalej się wahać, heh. Ojciec dziecka uszanuje moją każdą decyzję.
        • martishia7 Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 17:25
          Jeśli nie będziesz mogła zdecydować, to rzuć monetą. Serio. Nie musisz potraktować losowania wiążąco, ale jak zobaczysz wynik, to będziesz wiedzieć czego chcesz, bo albo się ucieszysz wynikiem, albo zmartwisz big_grin
    • agua_de_coco Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:20
      Prześpij się, odpocznij (tak, wiem, w końcówce to nieco abstrakcyjne) i na spokojnie podejmij decyzję - jak masz fajnego lekarza, to jeszcze z nim możesz pogadać w poniedziałek.
      Tu jak zobaczysz post i pod nim duuużo odpowiedzi, to nie czytaj, bo to znaczy, że zaczęła się jatka wink
      Ja zamierzałam rodzić sn, poród był wywoływany, ale dość szybko zakończył się cc, bo ktg szalało. W sumie odetchnęłam, bo bolało mnie już solidnie, pozycji nie mogłam zmienić, a było dużo za wcześnie na znieczulenie. Ale ja z tych mało odpornych na ból.
      Co do wyzbierania się po, to myślę, że to kwestia indywidualna - znam dziewczyny, co były rozjechane po naturalnym przez tydzień, jak i takie, co już wieczorem po porannej cesarce dreptały całkiem żwawo pod prysznic. No nigdy nie przewidzisz.
      Pozostaje mi zatem życzyć dużo spokoju na końcówkę ciąży, a potem żeby wszystko poszło dobrze i się udało, niezależnie od sposobu. A później to już dużo szczęścia smile
    • mayaalex Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 18:32
      Mialam dwa SN ze znieczuleniem zewnatrzoponowym i wspominam je naprawde bardzo dobrze - wiec jesli zdecydujesz sie jeszcze poczekac to pamietaj, ze porod moze naprawde byc zupelnie bezbolesny. Ale jesli czujesz, ze to jednak nie dla Ciebie to sie nie zadreczaj tylko wybierz cesarke - naprawde, przejmowanie sie glupimi opiniami z netu czy nawet znajomych nie ma sensu. Tak to juz jest z macierzynstwem, ze zawsze sie znajdzie ktos chetny do krytykowania (mieszanka vs kp, karmienie za krotko/za dlugo, spanie z dzieckiem/osobne, za szybki/za wolny powrot do pracy, etc, etc). Mysl o sobie, decyduj tak jak wg Ciebie jest najlepiej - i bedzie dobrze. Szczesliwego rozwiazania!
    • 18lipcowa3 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:30
      Jako matka która miała i to i to- polecam gorąco cesarkę. Poród SN to coś strasznego...
    • kaz_nodzieja Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 19:53
      A w jakim wieku jesteś? Jak 30 plust to tylko CC. Jak mniej - ewentualnie można się zastanawiać.
      • vaikiria Re: Cesarskie cięcie 19.06.17, 21:40
        A co to za bzdura? Jestem po trzydziestce i nie miałam żadnych wskazań do cc ani żadnych problemów w czasie porodu.
    • edelstein Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:03
      W Niemczech nie ma terroru, porod wybierasz jaki chcesz.
      • kokoryczko Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 20:53
        Miło zaskoczyła mnie reakcja lekarzy. Lekarki tulą i uśmiechają się, żartują - nie wyobrażałam sobie czegoś takiego, chociaż przecież to powinno być oczywiste w tym zawodzie.. Smutne, że takie coś mnie dziwi. Ale nie chcę też przez to powiedzieć, że w Polsce nie ma miłych i empatycznych lekarzy - choć pewnie trochę powinno się jeszcze zmienić. Nikt mnie nie krytykował, próbowali jedynie zrozumieć skąd ten lęk.
        Cieszę się, że zwyczajnie mam wybór. Choć i tak szkopuł w tym by właśnie dobrze zdecydować.
        • zabka141 Re: Cesarskie cięcie 16.06.17, 21:48
          Lekarze sa swietni, ale ze jest wybor - nie zgadzam sie. Pewnie teoretycznie jest, ale jest mocny nacisk na porod naturalny. Np. wysoki wskaznik porodow naturalnych w szpitalu to jest cos czym szpitale sie chwala na dniach informacyjnych dla przyszlych mam. U mojego lekarza nigdy nie slyszalam ze mam wybor. Ale nigdy tez nie chcialam cesarki, poniewaz ciaze mialam ksiazkowa i po prostu myslalam ze porod naturalny to jest wlasnie tak jak powinno byc.

          • turzyca Re: Cesarskie cięcie 17.06.17, 00:33
            Jest wybor, jest, choc masz racje, promuje sie porody silami natury. Ale to jest wlasnie ta roznica w stosunku do Polski, tu zacheca sie rodzace ze wszystkich sil, zeby zdecydowaly sie na porod silami natury, zapewnia sie jak najwiekszy komfort, dba o znieczulenie, ale jesli porod sn nie wchodzi w gre - czy to ze wzgledow psychologicznych, czy fizycznych, czy w wyniku nieprawidlowego przebiegu akcji porodowej - to nikt nie bedzie marudzic, odwlekac, domagac sie tryliarda papierkow, tylko to ciecie przeprowadzi. Ten sam cel co w Polsce czyli zmniejszanie odsetka cc zalatwia sie nie zakazem, popartym obcieciem finansow, ale przez prace z ciezarnymi, gwarantujac im jak najlepsze uslugi i dbalosc o ich dobrostan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka