mamablue
08.07.17, 20:04
Kiedy zbliża się okres wakacji to z jednej strony się cieszę,że wolne i że podróż,że nowe miejsce i długie spanie,a z drugiej... No właśnie,a z drugiej ciarki mnie przechodzą na myśl o spaniu poza domem. Wszelkiej maści hotele,pensjonaty,agroturystyki to dla mnie masakra. Spędzenie tam dłużej niż 2 dni jest katorgą. W dzień niby fajnie, będą różne zajęcia,aktywności, wyjścia,ale wieczorem im bliżej do przymusowego pobytu w pokoju, tym gorzej.
Słabo znoszę odgłosy zza ściany i korytarza, słabo znoszę cudzą pościel, w której spali inni i wyleżany materac. Źle mi na myśl o imprezowych odgłosach z zewnątrz.
Któraś emama tak ma czy to jakieś dziwactwo? Bo tak czytam o tym,jak wspaniałe jest podróżowanie, a dla mnie taka właśnie jest jego ciemna strona.