Dodaj do ulubionych

Wakacje. Hotele.

08.07.17, 20:04
Kiedy zbliża się okres wakacji to z jednej strony się cieszę,że wolne i że podróż,że nowe miejsce i długie spanie,a z drugiej... No właśnie,a z drugiej ciarki mnie przechodzą na myśl o spaniu poza domem. Wszelkiej maści hotele,pensjonaty,agroturystyki to dla mnie masakra. Spędzenie tam dłużej niż 2 dni jest katorgą. W dzień niby fajnie, będą różne zajęcia,aktywności, wyjścia,ale wieczorem im bliżej do przymusowego pobytu w pokoju, tym gorzej.
Słabo znoszę odgłosy zza ściany i korytarza, słabo znoszę cudzą pościel, w której spali inni i wyleżany materac. Źle mi na myśl o imprezowych odgłosach z zewnątrz.
Któraś emama tak ma czy to jakieś dziwactwo? Bo tak czytam o tym,jak wspaniałe jest podróżowanie, a dla mnie taka właśnie jest jego ciemna strona.
Obserwuj wątek
    • aaa-aaa-pl Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 20:19
      Najgorsze są obce łazienki.W zeszłym roku, w wynajętym mieszkaniu, była tylko wanna - dla mnie koszmarem była kąpiel w cudzej wannie ( a uwielbiam kąpać się w wannie).
      • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 20:40
        w zyciu bym sie nie wykapala w cudzej wannie! Niee dalo sie jakos umyc pod kranem? Chyba bym wode wlewala do butelki i tak sie myla jakby nie dalo sie inaczej.

        A co do pytania poczatkowego - nie mam takich problemow i zazwyczaj po calodniowym zwiedzaniu i dlugiej kolacji z winkiem jestem tak padnieta, ze juz nie slysze odglosow i nie analizuje zbytnio otoczenia, zasypiam w moment.
        • naturella Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 20:43
          Oj tam - wystarczy kupić Domestos i gąbkę, wyszorować wannę i już.
          • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 20:45
            no tak... ale przyjezdzam wieczorem do hotelu i co wtedy? Zazwyczaj nie mam juz gdzie kupic domestosa.
            W hotelach myje sie zawsze bez nalewania wody.
            • naturella Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 20:53
              Może kup jakiś mały i bierz ze sobą, przyda się też do deski klozetowej itp. Ja nie mam akurat takiego problemu, ale myślę, że gdybym miała to starałabym się zminimalizować dyskomfort na wszystkie możliwe sposoby.
              • aamarzena Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:04
                Są takie chusteczki do czyszczenia łazienki, opakowania podobne do chusteczek nawilzanych dla niemowląt. Są spraye antybakteryjne. Ja nie mam problemów z kapaniem się w hotelowej wannie, tak jak nie mam problemu przy korzystaniu z basenu czy jacuzzi. Ale jak ktoś ma z tym problem to może się w różne specyfiki zaopatrzyć. Zresztą wanny w hotelach zazwyczaj wyposażone są również w słuchawkę prysznicową, wiec nie trzeba siedzieć w wannie pełnej wody, można umyć się pod prysznicem.
                • kaz_nodzieja Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:52
                  Nie jestem higienistką, ale brzydzę się organicznie cudzych wanien.
                • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:00
                  mam takie chusteczki dezynfekujace, uzywam do deski albo siadam na papierze toaletowym, ale calej wanny bym nie wyczyscila tymi chusteczkami. Domestosem tez nie wiem czy moge oblewac obficie kazda powierzchnie, niektore moga sie zniszczyc. Oczywiscie, ze korzystam ze sluchawki prysznicowej i myje sie na stojaco, z tym nie mam problemu, ale gdyby nagle okazalo sie w hotelu, ze tej sluchawki nie ma to wolalabym sie polewac woda z butelki niz wykapac w wannie pelnej wody.

                  Z jaccuzi czy z basenem nie mam problemow, bo wychodze z zalozenia, ze chlorowana woda i chemia basenowa wybije wszystko, ale z kranu leci tylko zwykla woda.
            • taki-sobie-nick Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:02
              mikams75 napisała:

              > no tak... ale przyjezdzam wieczorem do hotelu i co wtedy? Zazwyczaj nie mam juz
              > gdzie kupic domestosa.
              > W hotelach myje sie zawsze bez nalewania wody.

              Jak widać, producenci środków czyszczących wychowali sobie kompulsywnych klientów i bardzo są zadowoleni.
              • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:50
                kompulsywnie to powinnam leciec i kupic a nie lece.
                • taki-sobie-nick Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:58
                  mikams75 napisała:

                  > kompulsywnie to powinnam leciec i kupic a nie lece.

                  Bzdura. Kompulsja wiąże się z określoną sytuacją, w Twoim wypadku - z cudzą wanną. Właśnie napisałaś, że chciałaś lecieć, ale sklepy były już pozamykane. Kompulsja nie polega na tym, że kupujesz domestos BEZ POWODU.
                  • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:18
                    nie chcialam nigdy leciec, bo jeszcze nie oszalalam, zeby latac gdzies po nocy w obcym miescie za domestosem. Moj wpis byl odpowiedzia na propozycje, ze powinnam isc i kupic. Wyobrazilam sobie te sytuacje. Dla mnie nierealne.
                    A gdybym tak czula przymus posiadania domestosa to kupilabym go przed wyjazdem.
                    • taki-sobie-nick Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:20
                      mikams75 napisała:

                      > nie chcialam nigdy leciec, bo jeszcze nie oszalalam, zeby latac gdzies po nocy
                      > w obcym miescie za domestosem.

                      Fakt, nie doczytałam. Niemniej niemożność kąpieli w cudzej wannie wydaje mi się kompulsywna sama w sobie.
                      • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:30
                        a mnie nie; za to kapiel w cudzej (a dokladnie w hotelowej, nie w wannie kogos z rodziny) wydaje mi sie niehigieniczna.
                        • taki-sobie-nick Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:33
                          mikams75 napisała:

                          > a mnie nie

                          To znaczy, gdybyś musiała napuścić wody do cudzej wanny, nie umyłabyś się w ogóle?
                          • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 15:51
                            umylabym sie bez nalewania wody do wanny.
                    • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 16:38
                      mikams75 napisała:

                      > bo jeszcze nie oszalalam,

                      Jesteś tego pewna?

                      Xsioonc
                      • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 17:23
                        a masz jakies dowody?
            • arwena_11 Re: Wakacje. Hotele. 29.07.18, 22:16
              bierze się ze sobą. Mam to samo - jak nie umyję sobie po swojemu łazienki - nie skorzystam. Nawet jeśli to 4-5 gwiazdkowy hotel.
          • aj.riszka Re: Wakacje. Hotele. 10.07.17, 00:03
            naturella napisała:

            > Oj tam - wystarczy kupić Domestos i gąbkę, wyszorować wannę i już.

            Ja to jeszcze bym wrzatkiem polala smile
            (do kabiny prysznicowej wchodze w plastikowych 'kapciach')
        • aaa-aaa-pl Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:20
          Kąpiel - w sensie wannę potraktowała jako brodzik ( w klapkach byłam).
          • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:52
            no to co w tym zlego? jak zwykly prysznic.
            • heca7 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 07:01
              Też bym tak zrobiła gdybym miała obawy.
              Ja a propos hoteli właśnie jestem w Austrii. Gdzieś na czubku góry w okolicy (szeroko pojetej) Salzburga. Wokół las chałupa wielka z mieszkaniami ale...tu są sami Austriacy! Wiem wiem nie powinno mnie to dziwić. Problem polega na tym że nawet zarządzający tym przybytkiem ledwo mówią po angielsku. Na dole w restauracji jest menu tylko po niemiecku- muszę się wspinać na wyżyny mojej pamięci bo niemieckiego uczyłam się w podstawówce 2 lata. A wczoraj przyjechała jakaś dziwna wycieczka samych Austriaków w skórzanych portkach. Jesssu jak oni się drą. Tzn darli bo potem jak sie najedli to wyjechali. Tylko po co szukać czegoś położonego tak wysoko i jechać autokarem po wąskiej ścieżce skoro niżej jest tyle wygodniejszy miejsc.
              A tak w temacie to leżę właśnie w łóżku i patrze na...wannę. ogromną podswietalna narożną wannę która jest zainstalowana w naszej sypialni 😀 nie wiem po co bo w łazience jest duży prysznic.
              • szarsz Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:40
                Heca, a gdzie dokładnie jesteś? Fajna ta miejscowka?
                • heca7 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:58
                  Pfarrwerfwen. Eulersberghof Burg 18 wink My nie mamy widoku z okien na góry ale ogólnie spod domu jest piękny. Góry lasy i spokój. Śniadanie ok.
                  • heca7 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 09:00
                    Pfarrwerfen.
                    • szarsz Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:08
                      Dzięki! Ja już dwa razy byłam na wakacjach w szeroko rozumianych okolicach Salzburga, ale chcemy pojechać i trzeci raz. Moje dzieci uwielbiają Muzeum Natury i Techniki, to chyba ich ulubione miejsce na ziemi smile Byliście?
                      • heca7 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 15:59
                        Jesteśmy od wczoraj wieczora w tej chwili w stanie. Johann Alpendorf wink nie zdążyliśmy wiele zobaczyć. Chcieliśmy obejrzeć Lichtensteinklamm ale doopa zamknięty całe lato! sad
                        • szarsz Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 16:16
                          Oj, szkoda, bardzo efektowne miejsce. Nam się podobało wszystkim niezależnie, chociaż dla pięciolatki schodów było stanowczo za dużo. A za to nie polecam Eisriesenwelt, tuż obok Was, szczególnie z mniejszymi dziećmi. Ja nie doczytałam, że tam jest 1400 schodów do pokonania, a oprócz tego z kolejki do wejścia do jaskini też jest strome podejście. W jaskini bardzo zimno, więc rękawiczki obowiązkowe, bo trzymanie się zmrożonej metalowej poręczy nie jest fajne. Umęczyliśmy się strasznie, a efekt stanowczo nie był wart. Bałam się w pewnym momencie, że mała mi stanie i nie wyjdzie. To była chyba jedyna nieudana wycieczka.
                          • heca7 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 18:41
                            Omg jak tyle schodów to ja odpadam- kolano.
                            Jutro Grossglocknerstrasse bo w maju trasa była zamknięta i też nie skorzystalismy.
                            • szarsz Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 21:24
                              No to bezchmurnego nieba!
                    • arwena_11 Re: Wakacje. Hotele. 29.07.18, 22:21
                      Byłam w zimie w Werfenwengu. Niesamowity widok. Góry jakby wyrastały nagle. Idziesz na spacer - i masz ścianę kilkaset metrów. Byłam pod wrażeniem śmiałków. Bo w połowie tej ściany chyba szła jakaś ścieżka - i tam szli ludzie.
          • ichi51e Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:59
            I wchodzisz w klapkach do wanny???
        • regina-phalange Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:55
          Przecież w wannie można wziąć prysznic, nie trzeba nalewać wody do kąpieli. Przydają się plastikowe klapki, żeby jakiejś grzybicy nie złapać, ale poza tym nie widzę trudności.
      • black.sally Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:33
        jeśli nie ma prysznica, a jest wanna. Wchodzę na ręcznik do wanny i biorę prysznic. To samo robię w prysznicach.Albo wchodzę w crocsach.
    • kaz_nodzieja Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 20:55
      Nie lubię podróży i wyjazdów, w tym spania w cudzej pościeli, choćby dużo świeższej niż moja osobista (zmieniam raz na 3 tygodnie).
      • chicarica Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:23
        Wiemy, ale Ty, kazmirz, to przypadek patologiczny. Lepiej dla wszystkich żebyś siedział w domu.
        • kaz_nodzieja Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:39
          Dlaczego? Nie upijam się, nie palę, nie biorę narkotyków, nie popełniam przestępstw.
          • chicarica Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 13:33
            No nie, ale nie wydajesz mi się ekspertem od podróży ani nawet człowiekiem z normalnym podejściem do wyjechania gdziekolwiek dalej niż 2 przystanki od domu, więc Twoje opinie nie są wyznacznikiem niczego. Taki z Ciebie po prostu agorafob.
    • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:01
      Dlatego jestem wielbicielką przyczepy kempingowej. Właśnie szykujemy się na miesieczną eskapadę. Aby uniknąć imprezowych głosów z zewnątrz wybieramy sprawdzone pola z ciszą nocną
      • mamablue Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:32
        A macie własną przyczepę?
        • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:35
          Tak
      • kkalipso Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:38
        Zazdroszczę!
        • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:43
          Jak się to lubi (a my lubimy) to jest naprawdę super. Doceniałam tp szczególnie jak dzieci były małe - wszędzie były "u siebie" 🙂
          • kkalipso Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:52
            My jak podróżujemy samochodem to zawsze zazdraszczamy i oglądamy ze szczególną ciekawością przyczepy. Może kiedyś!
            • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:55
              Ja polecam całym sercem! Wiadomo, są zwolennicy i przeciwnicy. Ja jestem wielbicielką
              • heca7 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 07:18
                Mój brat ma a teraz kupił mój ojciec lat ...78. Już był na pierwszym wyjeździe. Z 3 wnuków. Zachwycony wnuki też wink
                • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:34
                  😀
          • lucyjkama Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:36
            Jak ja bym chciała mieć przyczepę😘 Ale nic z tego mój mąż ich nienawidzi. Nawet jakby mu dopłacali nie chciałby tego ciągnąć samochodem. Mówi że z przyczepą jeździ się fatalnie.
            • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:00
              Mój to zawodowy kierowca, kiedyś jeździł tirem z przyczepą, więc kempingowa to dla niego pikuś. Oczywiście jedzie się gorzej i dłużej niż samym autem, ale za to jest ten komfort, że na każdym większym parkingu można się zatrzymać na nocleg 😁
    • agnieszka77_11 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:15
      Ja mam obrzydzenie do ręczników, więc biorę swoje. Nie lubię też bardzo wysłużonych mebli, dlatego wybierając kwaterę/pensjonat/hotel patrzę aby wystrój nie był niczym z PRL. I koniecznie czysto.
    • nenia1 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:35
      Absolutnie tak nie mam, chyba, że trafiam do jakiejś nory, ale raz mi się tylko trafiło, w Rumunii. Normalnie mam w nosie czy ktoś spał przede mną czy nie spał, lubię konfrontację z mrocznym światem cudzych bakterii, może dzięki temu nie mam żadnych alergii za to mam z reguły bardzo udane wakacje.
      • dotcomhaha Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:37
        😀😀lubię to.mogę się tylko podpisać pod tą wypowiedzią.
      • kaz_nodzieja Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:43
        To miałaś pecha. Mi się nie zdarzyło. Poziom czystości taki jak wszędzie. Ale tak czy owak wolę własną przeżartą moim brudem pościel, co swoje to swoje.
        • nenia1 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:48
          Piszesz o Rumunii? Tak, masz rację, ogólnie nie było źle, w Sighisoarze i w Sibiu wręcz rewelacja, akurat jeden hotel był kiepski, na jedną noc na trasie przelotowej. Mogło się zdarzyć wszędzie.
          • kaz_nodzieja Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:51
            W Sibiu też byłam smile
            Ładny też jest Braszów. Zreszta tam pełno uroczych miast i miasteczek.
            No i jeszcze mało jak na razie turystycznego motłochu wink
      • anika772 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:26
        Nenia, ja podobniesmile
    • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 21:39
      Ja ostatnio to lubię mieć ładny widok z tarasu/balkonu. Bo zanim rodzina się wygrzebie, aby wyjść, to można zakwitnąć czasami. Przynajmniej jest wtedy gdzie usiąść i nacieszyć oczy.

      Kiedyś kwatery nie miały dla mnie kompletnie znaczenia, miały być tanie, bo liczyło się tylko zwiedzanie i na to szła cała kasa (z przejazdami), a w pokoju to wyłącznie nocleg i to b. krótki wink

      W ogóle jak teraz myślę o całym zamieszaniu związanym z wyjazdem, to najchętniej wysłałabym męża z córką, a sama została w moim pięknym domku, z psem i w świętym spokoju. Takie są fakty tongue_out
      • mamablue Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:33
        Ot co.
      • nenia1 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:36
        Życie jest za krótkie żeby siedzieć w domu. Choćby najpiękniejszym smile
        • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:43
          Co kto lubi smile
          Planuję sobie odbić, jak już znów będę mogła jechać sama albo chociaż tylko z mężem. Być tour operatorem, nawet tylko dla dwóch innych osób, to jednak nie jest to co tygrysy lubią najbardziej.
          I naprawdę w ostatnich latach zrozumiałam domatorów - bo przed rodziną, to tak jak Ty: "Jak można nie chcieć podróżować". No to już wiem, jak można tongue_out
          • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 16:44
            butch_cassidy napisała:

            > I naprawdę w ostatnich latach zrozumiałam domatorów - bo przed rodziną, to tak
            > jak Ty: "Jak można nie chcieć podróżować". No to już wiem, jak można tongue_out

            Jak to jednak dzieci zabijają w człowieku chęć do życia, czyż nie?

            Xsioonc
      • lucyjkama Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:49
        Rany, myślałam że tylko ja tak mam. Nienawidzę szykowania całej rodziny na wyjazd, pakowania i tego całego zamieszania. Potem prania sterty łachów btudnych i rozpakowywania czystych. Chętnie wysłałbym męża z dziećmi a sama podelektowała spokojem w domu. Już mam dość wyjazdów. Hmmm.... czyżby starość?
        Też brzydzę się starych materacy i pościeli. Pościel biorę swoją ale z materacem gorzej 😉
        • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:47
          Też się zastanawiam, czy to starość smile Ale nawet jeśli, to mam w nosie.
          U nas dochodzi jeszcze problem z psem i roślinami. Psa zawsze brała moja mama, ale już nie ma sił, teraz z wielką łaską zgodziła się teściowa, ale za rok to już nie ma szans. Hotelu dla zwierząt nie uznajemy. Roślin część może paść sad Tak że już gadaliśmy z mężem i w przyszłym roku chyba faktycznie on pojedzie z dzieckiem, a ja zostanę, bo to jest tyle zawracania głowy, że się odechciewa uncertain Czekamy tylko, żeby córka weszła w wiek, ze zacznie jeździć sama smile
          Mnie się wydaje, że podróże to taka sama pasja jak wiele innych. Nie każdy musi ją podzielać, nawet jeśli to takie faux pas jak z nartami wink
          • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:50
            Dla ciekawskich dodam a propos psa, ze do spacerów i tak zawsze kogoś wynajmujemy, nie obarczamy tym starszych pań wink
          • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 09:15
            Żadne faux pas - ja tam uznaję różnorodność ludzką. Jedni lubią łazić z namiotem inni tylko AI, a jeszcze inni lubią sobie być w domu. Po prostu różne potrzeby
        • regina-phalange Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:05
          Cóż, skoro szykujesz i pakujesz, a później pierzesz, robiąc robotę za kilka osób, to wcale się nie dziwie, że nie lubisz wyjazdów. Za to domownicy pewnie lubią, bo nie dość, że wyjeżdżają, to jeszcze nie mają niczego na głowie ze spraw organizacyjno-porządkowych.
          • lucyjkama Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:39
            Tak, robię za wszystkich🙁
            • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:13
              Ja jeszcze organizuję kasę i układam program zwiedzania uncertain
              • chicarica Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:36
                No to powiem szczerze że nie dziwię się, że nie lubicie.
                Ja kiedyś organizowałam wszystko sama na naszą dwójkę, tyle że mąż się sam pakował. Gdybym miała 4 osoby i to w dodatku ktoś oczekiwałby że ja to wszystko spakuję i rozpakuję i wypiorę, a do tego logistycznie ogarnę całość wyjazdu (i pewnie jeszcze w polskim stylu, porobię weki na cały wyjazd wink ) to chyba bym też wolała zostać w domu.

                Mnie w pewnym momencie zaczęło uwierać, że małżonek trochę marudził. Tzn. ja organizowałam wyjazd, bukowałam przeloty, hotele, auto, zastanawiałam się co, gdzie i w jakiej kolejności zwiedzić żeby było fajnie, do tego jeszcze starałam się żeby było coś specjalnie "dla niego" np. jest fanem Star Wars i spaghetti westernów, więc w Tunezji zwiedzaliśmy miejsca gdzie SW kręcono, a np. w Hiszpanii pojechaliśmy do Tabernas gdzie kręcono westerny... No takie tam. I potrafił mi np. marudzić kiedy coś szło nie po myśli bo np. zgubiliśmy drogę zjeżdżając z gór w stronę Madrytu i dojechaliśmy godzinę później niż to planowane, albo był zwyczajnie zmęczony (a warto było, bo np. cały dzień biegaliśmy po zabytkach absolutnie klasy zerowej w Sevilli). W pewnym momencie wygarnęłam mu, że jestem tak samo jak on na wakacjach, że bardzo się starałam to wszystko pozałatwiać (ja znam hiszpański, on nie, więc jestem jakby "na froncie") i czuję że tego nie docenia, a ja czuję się jak pilot wycieczek na egzaminie zawodowym. Pomogło, i to nie na chwilę. W tej chwili po pierwsze jest bardziej zaangażowany w organizację, po drugie nie marudzi jak jesteśmy zmęczeni bo widzi że warto było, a po trzecie - docenia ten trud organizatorski.

                Może Waszym rodzinom też potrzeba takiego otrzeźwienia i zrozumienia, że matka to nie ich pilot wycieczki i służąca, tylko ktoś kto wypoczywa razem z nimi?
                • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:52
                  Dlatego ja w zeszłym roku postawiłam na AI, faktycznie nieco lepiej, ale summa summarum też średnia fuch, szczególnie dla kogoś, kto przywykł do włóczenia się samopas...
                  A tam... otrzeźwienie... Mąż właśnie w tym roku miał zorganizować wyjazd. W ramach wprowadzania zmian w tym zakresie. To skończyło się tak, że wybrał ofertę, a cała reszta i tak na mojej głowie - i finansowo mnie to dobiło, bo nie byłam przygotowana (sądziłam, że on skoro się zadeklarował, to ma coś z fuch odłożone na lato, a tu wielkie zero sad i ja też nie miałam w tym roku nic odłożone, no bo przecież on miał się wszystkim zająć...). Tak że już wolę wiedzieć na czym stoję od września, niż mieć w czerwcu takie niespodzianki...
                  • little_fish Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:56
                    Nie ogarniam takich układów życiowych, zwłaszcza finansowych. Wolę współpracę i komunikację w tym zakresie
                    • butch_cassidy Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 13:01
                      No była komunikacja - że skoro jak przez ostatnie 3 lata wszystko ogarnęłam, to teraz jego kolej, szczególnie, że AI było poniżej godności przecież, bo to dla mas, a nie prawdziwy wyjazd uncertain więc sam, z własnej woli zadeklarował, że za rok (to było rok temu) on się wszystkim zajmie...
                      No zła jestem o to.
                      Niby ogarnęłam, jak zawsze, ale mam żal sad
                    • regina-phalange Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 22:25
                      Może chociaż jest dobry w łóżku?
                  • chicarica Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 13:35
                    Hm, no to chyba właśnie mężowi powinno uświadomić, że istotną częścią wszelkich projektów jest budżet.
                    • regina-phalange Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 22:25
                      Bo dorosły człowiek tego nie wie?
    • kkalipso Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:46
      Też nie przepadam, ale wizja poranka, całego dnia w nowym, innym otoczeniu wygrywa.
    • crea.tura Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 22:59
      Mam tak tylko trochę smile tzn prysznic biorę w klapkach, zawsze mam swoją poduszkę a zwykle i śpiwór. Z takim zestawem nie rozkminiam zbytnio hotelowej historii pokoju smile na imprezowiczów polecam stoppery.
      • mamablue Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:44
        Stopery! To jest pomysł, nigdy nie próbowałam. A czy w stoperach słyszy się mniej, czy całkiem nic? Chodzi mi o to czy np.wołające mnie dzieci w nocy usłyszę ? wink
        • sandra1301 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 00:58
          Od lat używam stoperów bo mąż chrapie - świetnie wygłuszają
        • crea.tura Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:30
          spokojnie, wołające dzieci usłyszysz smile niestety nie wynaleziono jeszcze stoperów wygłuszających całkowicie
        • anika772 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:28
          To zależy które. Te kolorowe gąbeczki z Rossmanna są ok, tłumią dźwięki, ale nie całkowicie. Z kolei te woskowe to jakiś koszmar. Głucha cisza, tak sobie wyobrażam pobyt w trumnie dwa metry pod ziemią.
    • capa_negra Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:26
      Najgorszym przekleństwem jest dla mnie sztuczna pościel w hotelu. Materace najczęściej są ok choć zdarzyło mi się trafić na materac 70 cm, a łóżko wysokie jak katafalk.... bałam się przekręcić w nocy. Łazienki na ogół są ok. Natomiast jak jadę na kwatery prywatne to biorę ze sobą szklanki, kubki, talerze, sztućce - normalnie mam blokadę psychiczną i nie zjem i nie napije się z cudzego. I domestos w sprayu smile
      • mikams75 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:32
        w restauracjach nie jadasz?
        sztucznych poscieli tez nie lubie, duszno mi pod czyms takim.
      • taki-sobie-nick Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:34
        Natomiast ja
        > k jadę na kwatery prywatne to biorę ze sobą szklanki, kubki, talerze, sztućce -
        > normalnie mam blokadę psychiczną i nie zjem i nie napije się z cudzego. I dome
        > stos w sprayu smile

        Następna. Ja w knajpie boję się tylko nieświeżego żarcia i skąpienia na nim (pizza z oliwkami = pizza z CZTEREMA oliwkami).
        >
        • hipinka Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:48
          Brawo Ty! zajefajna jesteś, prawie niczego się nie boisz big_grin
          • taki-sobie-nick Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:54
            hipinka napisała:

            > Brawo Ty! (...)

            ?
            • capa_negra Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 00:41
              W knajpie, w hotelu zjem . Na kwaterze prywatnej cała zastawa wydaje mi się taka zapyziała i niedomyta. I co mam się pochlastać??
      • mamablue Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:45
        Oj jest taki jeden znany hotel z takimi katafalkami. Nigdy wiecej,też się bałam przekręcić smile
    • beataj1 Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:48
      Jezu, naprawdę macie aż takie schizy.
      Ja tam nie mam zupełnie schiz. Mi się nawet zdarza siadać w publicznych toaletach (czytał w restauracjach czy innych podobnych) - no bo skoro nikt nie siada to taka deska jest niemalże nieskalana. A nie zawsze mam chęć na wygibasy.
      Nie rusza mnie pościel, naczynia, czy wanna. Korzystam jak w domu.

      Jedyne czego mogłabym się brzydzić to agroturystyka w wykonaniu kurki chodzące po trawce - niescecjalnie miałabym ochotę poślizgnąć się na jakimś gooownie.
      A reszta spoko.
      Aha - zero straszliwych chorób przenoszonych drogą skórną, alergii oraz ciąż pochodzenia od nieznanych sprawców (poprzednich użytkowników wanny)
      • mamablue Re: Wakacje. Hotele. 08.07.17, 23:52
        Ok. Właśnie po to ten wątek żebym się odschizowała (jeśli moje podejście jest dziwne).
        • beataj1 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 00:04
          Szczerze, obawiam się, że wybrałaś złe forum na wątek dotyczący odschizowania się higienicznego.
          Tu się dziewczyny brzydzą nawet własnej krwi z okresu czy potu na własnym, osobistym tyłku. A bywały już wątki o zmianie ręczników na świeże po każdym użyciu, oraz dla pewności przed użyciem.
          Że o jatce o częstotliwości zmiany pościeli nie wspomnę.
          Tu się prędzej jeszcze bardziej nakręcisz smile
          • mamablue Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 00:15
            Przecież siedzę tu już kilka lat i nic mnie nie zaskoczy big_grin Forum znam i lubię, pomimo że nie mam bidetu. W wątkach "higienicznych" rzadko się wypowiadam.
            • ichi51e Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 09:03
              To ja tez sie dopisze ze korzystam normalnie i nigdy nic mi nie bylo.
      • ichi51e Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 09:01
        Piateczka! Ja tez mysle ze wlasnie wszyscy sie brzydza wiec pewnie dlatego tak czysto big_grin za to w krzaki strach wejsc
      • agnieszka77_11 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:03
        Jeżeli wszyscy sikają z góry to nie zawsze trafią do środka tylko obsikają deskę.
      • regina-phalange Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:07
        Ok, aż tak wyluzowana nie jestem. suspicious
      • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 17:15
        beataj1 napisała:

        > no bo skoro nikt nie siada t
        > o taka deska jest niemalże nieskalana.

        Ale to już zostało nawet naukowo potwierdzone...

        Xsioonc
    • bywalec.hoteli Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 02:43
      Bywalec hoteli również nie znosi hoteli smile A pomyśl, że gdzieś tam w pokoju lub łazience może być cudza sperma...
      • zosia_1 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 19:24
        Weźcie już nie przesadzanie, zdziwię Was, w hotelach jednak sprzątają. Mało tego po każdym gościu sprzątają! Natomiast mężowie, którzy podczas Waszej nieobecności kogoś przeprowadzą na bank nie sprzątają. Choć w tym przypadku jeśli chodzi ściśle o sprzęcie to rzeczywiście jest " swoja"
        • zosia_1 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 19:25
          Jeśli chodzi o spermę
        • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 20:46
          zosia_1 napisała:

          > Natomiast mężowie, którzy podczas Waszej nieobecn
          > ości kogoś przeprowadzą na bank nie sprzątają. Choć w tym przypadku jeśli chodz
          > i ściśle o sprzęcie to rzeczywiście jest " swoja"

          100/10
    • undoo Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 02:45
      W wakacjach najbardziej nienawidze hoteli/kwater. Brzydza mnie hotelowe lozka. Nic na to nie poradze. W hotelach spedzam sporo czasu i stracilam dziecinna naiwnosc, ze sa one sprzatane jak nalezy. Nie sa. Na szczescie od wielu wielu lat hotel na miejscu nr 1 mojej prywatnej listy najgorszych hoteli swiata sie nie zmienil, co napawa lekkim optymizmem.
    • jola-kotka Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 02:46
      Dziwactwo smile a tak serio kazdy ma swoje fobie i tyle nie ma co tego rozkminiac bo po co. Ja np. Nie wypije ani nic nie zjem na stypie zadnej nieistotne gdzie ona sie odbywa. No tak mam i tyle takze kazdy ma jakiegos bzika.
    • mamma_2012 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 06:55
      Zupełnie tak nie mam. Oczywiście wolę hotele nowe lub wyremontowane, ale prześpię się wszędzie. Jeżeli mam większe wątpliwości co do warunków to rzeczywiście zdarza mi się zabrać trochę domestosa i przetrzeć wannę i deskę, zawsze też przelewam wrzątkiem filiżanki.
      Hałas też nie robi na mnie większego wrażenia.
      • quilte Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 07:52
        Nie mam tak smile Ale być może jestem hardkorem bo, o zgrozo, ja nawet siadam na publicznych toaletach, o ile tylko deska nie jest dokumentnie obsikana przez jakąś higienistkę, która była tam przede mną, sikała na narciarza i zostawiła taką uroczą pamiątkę. Przyznam, że nie byłabym zachwycona wyleżanym materacem, ani wanną bez słuchawki prysznicowej, ale to pierwsze ostatnio widziałam na wczasach z FWP, a tego drugiego - nigdy.
    • kondolyza Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:36
      miałabym ten problem na jakiś podrzędnych kwaterach czy pensjonatach. dlatego zawsze na nocleg wybieram porządne hotele w ktorych nie mowy o wysluzonych materacach a w lazience lsni i pachnie jakby byla nowo oddana do uzytku
    • ichi51e Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 08:57
      Ja tez nie lubie spania w hotelu - lozka sa za miekkie a pokoje za male. Lacze sie w bolu big_grin
    • krypteia Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:19
      nie brzydze się kąpania w wannie, korzystania z toalety czy prysznica. Jedyna rzecz na punkcie której mam świra to materac i pościel, a konkretnie jej wypełnienie. Jeśli się zdarzy że prześcieradło jest za krótkie i wystaje materac to za żadne skarby świata go nie dotknę, kładę na ten wystający kawałek ręcznik i tak sypiam. Brzydzę się niezakrytego materaca i już. To samo z wystającym wypełnieniem kołdry i poduszką, jeśli wychodzą z poszewek to ze wstrętem poprawiam i obowiązkowo myję ręce.
    • anika772 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:23
      Wieczorami jestem tak zmęczona że padam na twarz. Odgłosy mi niestraszne, zawsze śpię z zatyczkami do uszu. Pościel zawsze czysta, a wyleżany materac, no trudno, trzeba jakoś z tym żyć.
    • regina-phalange Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 10:58
      Nie mam z tym problemu. Staram się wybierać miejsca o znośnych warunkach bytowych i nie przeszkadzają mi drobne niedogodności. Po prostu cieszę się wyjazdem.
    • bella_roza Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:45
      brzydzę się tylko gdy kwatera jest brudna/stara, dlatego poświęcam dużo uwagi wybraniu właściwego miejsca. omijam szerokim łukiem kwatery prywatne, czytam opinie o hotelach czy domkach. ale jeśli wizualnie/zapachowo jest ok to nie mam problemu ze spaniem w obcym łóżku czy korzystaniem z talerzy itp. jakbym miała jechać do jakiegoś zagrzybionego pokoiku to wolę nie jechać wcale albo wziąć namiot.
      • lauren6 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:56
        Ja rezerwuję przez booking i z marszu filtruję po ocenach gości. Tych z oceną poniżej 8/10 w ogóle nie biorę pod uwagę. Sprawdzam czy w opiniach nie ma narzekania na czystość.
        Jeszcze nigdy się nie nacięłam.
        • thaures Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 16:27
          Tak samo. Jeszcze się nie zawiodłam na opiniach. A na pierwszym miejscu stawiam czystość.
    • lauren6 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 11:52
      Jedyne co mi przeszkadza to hałas. Najgorszy mój koszmar to trafić do hotelu, w którym odbywa się wesele.
      Schiz poscielowo-recznikowo-łazienkowych nie posiadam.
    • niennte Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 12:02
      Ja tak mam.
    • bazia8 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 14:01
      Mam jedynie uraz do toalet na campingach, nawet nie z powodu ich czystości, ile krecacych się obok osób. Ja nad wodą musze mieć komfort.
      Lata spędzone w delegacjach oduczyly mnie zastanawiania się kto spał przede mną i co robił w łóżku. Od dawna hotele oddają pościel i ręczniki do zewnętrznych pralni -tego się trzymam, a wszy dzieciakprzynosi
      • bazia8 Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 14:01
        Regularnie ze szkoły.
    • vivyan Re: Wakacje. Hotele. 09.07.17, 16:06
      Nie zazdroszczę smile Mnie tam wszystko jedno, byle było czysto. Na hałasy koniecznie stopery, w aptekach jest kilka rodzajów, popróbuj zanim wyjedziesz. A na czystość chusteczki dezynfekujące, klapki pod prysznic i już. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka