Dodaj do ulubionych

Zapach - mam problem

16.07.17, 13:45
Czytalam watek o niszowych zapachach, ale niestety większość tam podpowiadanych to kwiatowe, z przewagą konwalii (moderatorko, moj watek tam nie pasuje, mimo że wystepuje w nim slowo zapach).

Szukam czegos malo popularnego, ciezkiego z nutą skóry, tytoniu, pizma, opium, orientu, ale nie kadzidelkowatego.
Egzotycznego. Cos, co kojarzy sie z Powtotem do Afryki, ale tez z taką dziką i niedostępną seksualnością.

Od grudnia pachne Black Orchid T.F. I ten zapach lubię, ale mi sie znudzil i jest za malo "dziki". Teraz testuje vanilla &tobacco tez Toma Forda i na poczatku bylam na nie, ale dość fajnie sie rozwija. Tyle ze nie przepadam za wanilią. Wolałabym pieprz.

Jeśli ktoras mnie rozumie i moze cos polecić, bede wdzieczna.

To ma byc zapach który albo sie kocha, albo nienawidzi.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 13:49
      albo dzika albo niedostępna seksualność, jak niby to się ma łączyć?
      • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:06
        Bardzo dobrze. Nie widzę sprzeczności w: dzika i niedostępna smile
    • regina-phalange Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 13:55
      Azzedine Alaia - Alaia
      Rasasi - Roohy Tebak
      A może też Tom Ford - Tuscan Leather?
      • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:08
        😘 spróbuję te trzecie
        • fuzja-jadrowa Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 22:03
          Tuscan Leather nie są moim zdaniem dzikie. Zaliczyłabym je do zbliżonej kategorii "niedzikich" skór, co np. Noble Leather, Colonia Leather czy Armani Prive Cuir Majeste.
          • regina-phalange Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 17:30
            Ja tego zapachu nawet nie znam, tylko skojarzyłam nazwę i po nutach podpowiedziałam. wink
    • aqua48 Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:01
      Kocha albo nienawidzi? No to tylko Kenzo Elephant.
      • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:07
        Zbyt zwyczajne, z rodzaju "oj nieee"
    • bergamotka77 Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:08
      OMG używam tego samego zapachu TF ale jest on dość ciężki. Ja planuje teraz cytrusowy Forda wyprobowac Mandarino di Amalfi albo wode cydrowa Armaniego. Z drzewno-skórzanych to lubię jeszcze Bottega Veneta ale to dla koneserów zapach. Aha TF ma taki zapach wlasnie egzotyczny - Velvet Orchid.
    • ola_dom Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:25
      suchawloszkana3 napisała:

      > Czytalam watek o niszowych zapachach, ale niestety większość tam podpowiadanych
      > to kwiatowe, z przewagą konwalii (moderatorko, moj watek tam nie pasuje, mimo
      > że wystepuje w nim slowo zapach).

      Wcale nie! Tam się tylko nadmiernie rozwinął podwątek konwaliowy itp., ale należy go tam pomijać wink

      > Szukam czegos malo popularnego, ciezkiego z nutą skóry, tytoniu, pizma, opium,
      > orientu, ale nie kadzidelkowatego.

      Po wpisaniu nut: piżmo, skóra, tytoń, nuty orientalne Fragrantica podpowiada:
      Les Exclusifs de Chanel Cuir de Russie Chanel

      a podobne do nich są ponoć:
      Cuir de Lancôme Lancome

      Ale generalnie polecałabym coś faktycznie pochodzącego z orientu - np. od Rasasi (Yuqawam Tobacco Blaze? Mnie samą korci, ale trudno dostać próbki). Albo

      Tuscan Leather TF jest cudowne, ale to nie jest ani dziki, ani drapieżny zapach. To zdecydowanie comfort scent. Ale poznać warto, zdecydowanie.
      • ola_dom Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 14:38
        ola_dom napisała:

        > Ale generalnie polecałabym coś faktycznie pochodzącego z orientu - np. od Rasasi

        A może od nich Rasasi Rumz Al Leo Pour Lui? To naprawdę ciężki zapach i bardzo "gorący". Serio - rzadko mi się to zdarza, ale przy nim "widzę i czuję" wręcz realne gorąco. Nie wiem, czy o to Ci dokładnie chodzi, ale może warto sprawdzić - tym bardziej, że nie jest drogi, a i próbki do dostania.
        No i ma i skórę, i piżmo, i pieprz, no i pochodzi z samego serca Orientu smile. Ma też kwiaty - ale w ogóle ich tam nie czuję.

        A skoro tytoń w wersji czystej - to może Demeter This Is Not A Pipe? smile
        To jest dokładnie zapach starego, wyświeconego, skórzanego fotela z trzystuletniego klubu dla dżentelmenów - wypalone tysiące fajek i wypitych szklaneczek whisky i cherry? I nie zapominajmy o skórzanym fotelu, który przyjął te wszystkie zapachy...
        • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 23:01
          😘
      • fuzja-jadrowa Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 20:26
        Cuir de Russie czy Sycomore z linii Les Exclusifs na pewno nie nazwałabym dzikimi.
        • ola_dom Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 21:59
          fuzja-jadrowa napisał(a):

          > Cuir de Russie czy Sycomore z linii Les Exclusifs na pewno nie nazwałabym dzikimi.

          W sumie tak można przypuszczać, nie poznałam ich - tylko, jak napisałam - tyle z nut podpowiedziała Fragrantica.
          Ja z kolei proponowane tu Tuscan Leather uważam za wyjątkowego przyjemniaka, takiego, który można pokochać, albo polubić, albo ewentualnie wzruszyć ramionami (choć bym się zdziwiła), ale na pewno nie jest kontrowersyjny typu "love or hate".
    • mmoni Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 15:49
      Agonist Black Amber? Na początku jest kadzidlany, ale się nie zrażaj.
    • black-cat Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 19:23
      Ambre Russe Parfum d'Empire. Jest zmysłowa ambra, skóra, tytoń i wódka.
    • loola_kr Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 21:16
      spróbuj Montale z "aoud" w nazwie.
      Ja nie przepadam za tą nutą ale lubię Aoud Queen Roses, są też Aoud Leather czy Red Aoud, czy parę innych.
    • barefoot_duck Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 21:31
      Jeśli chcesz mieć love-hate relationship z perfumami, żeby było ciężko, zmysłowo to na myśl mi głównie Black Afgano od Nasomatto przychodzi do głowy: jest tytoń, są konopi indyjskie, kadzidło i agar. Bardzo charakterne.
      Gdybyś była facetem otwartym na szaleństwo, to bym Ci Incense Norma Kamali zaproponowała - kadzidlany killer absolutny. Mnie akurat zabiły mocą i projekcją, mąż po jednym psiku testowym szorowania się musiał na moją prośbę ze 3 razy wink
      • ola_dom Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 21:57
        barefoot_duck napisała:

        > Gdybyś była facetem otwartym na szaleństwo, to bym Ci Incense Norma Kamali
        > zaproponowała - kadzidlany killer absolutny.

        ... też nie do dostania... uncertain. Wycofany, tyle ze suchawloszka akurat i tak nie chciała kadzidła. Ja bym chciała - ale nie zdążyłam się już na Incense Kamali załapać sad
        Aha - i one były klasyfikowane jako damskie (o ile w ogóle ma to jakieś znaczenie...).
        • barefoot_duck Re: Zapach - mam problem 17.07.17, 16:53
          Incense były damskie??? Ja kupiłam od faceta dla faceta mikro odlewkę. W życiu bym ich jako damskich nie odebrała, dla mnie do uniesienia tylko przez naprawdę mocarnego mężczyznę. Albo nie poznałam jeszcze kobiety, do której pasowałyby te perfumy.
          Mnie Incense pokonały w całej rozciągłości, moc i ogon takie, że Słoń w 40 stopniowym upale to przy tym pikuś.
          • ola_dom Re: Zapach - mam problem 17.07.17, 17:05
            barefoot_duck napisała:

            > Incense były damskie??? Ja kupiłam od faceta dla faceta mikro odlewkę. W życiu
            > bym ich jako damskich nie odebrała,

            A widzisz - to chyba najlepszy przykład, że etykietkowanie z góry perfum płcią ma niewiele sensu.
            Bo faktycznie Fragrantica mówi, że są męskie - jak teraz sprawdziłam.
            A ja spojrzałam przedtem w Baseontes - i tam, że damskie smile.

            To nos powinien decydować, kto i po co powinien nosić perfumy.
            I wierzę na słowo, że pachniały samczo, chociaż... sama nie mam nic przeciwko Gucci Guilty Absolute na mojej własnej skórzanej kurtce...smile. A to przecież smar, skóra i asfalt. I dla niektórych benzyna i guma, i plaster opatrunkowy. Dla mnie nie smile
    • fuzja-jadrowa Re: Zapach - mam problem 16.07.17, 22:09
      Lutens może, Cuir Mauresque. Ale czy one są dzikie? Hmm, nie wiem.
    • dziaadek Re: Zapach - mam problem 17.07.17, 11:02
      Polecam "Chêne" Serge Lutens

      Nuty: dąb, cedr, brzoza, nieśmiertelnik, żywice drzew, bób tonka, rum, czarny tymianek, wosk pszczeli, nuta runa leśnego.

      To bardzo drzewny, ziemisty, ciemny i głęboki zapach. Jest w tej woni coś bardzo starego, przedwiecznego, coś uroczystego i poważnego, a może nawet ponurego i gorzkiego.
      Moj ulubiony zapach Lutensa od lat. Niezmiennie i nieustannie zachwycam się tym zapachem.
    • notting_hill Re: Zapach - mam problem 17.07.17, 18:39
      Jeśli ambra Ci nie wadzi, to spróbuj L' Air du Desert Maroccain Andy Tauera. Powinni mieć w galilu. To jest zapach typu love or hate. Unisex, ale rożny na różnych ludziach.
    • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 16:13
      Dobra. Po przetestowaniu kilku pachnidel, jedynym ktore mi pozostało w głowie i meczy ogromnie to nie do wiary to vanilla and tobacco. Teraz tylko pozostaje podprogowo namowic meza (byłam przygotowana na cene zbliżona do black orchid wink
      • ola_dom Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 16:24
        suchawloszkana3 napisała:

        > meczy ogromnie to nie do wiary to vanilla and tobacco. Teraz tylko pozostaje
        > podprogowo namowic meza (byłam przygotowana na cene zbliżona do black orchid wink

        Toma Forda Tobacco and Vanille?
        Jeśli tak, to piszą, że to:

        www.galilu.pl/wybierz-marke/phaedon/tabac-rouge-edp-100-ml
        jest bardzo podobne - a cena o wiele przyjaźniejsza.
      • fuzja-jadrowa Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 17:02
        Najważniejsze, że pozostał w głowie i dokonałaś wyboru. smile
    • mariken Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 17:03
      nie wiem gdzie mieszkasz, ale kiedyś dostałam na urodziny voucher do Mo61 - i sama zrobiłam sobie takie właśnie perfumy, ciężkie, piżmowe, trochę ambry etc. zabawa jest fajna - najpierw dostajesz bazę, ja wiedziałam, że o kwiaty nawet nie zahaczę - a potem do tego są dobierane kolejne zapachy. ja robiłam w Warszawie, ale chyba mają jeszcze salon w Krakowie. mają jeden olbrzymi plus - są niesamowicie trwałe. już chyba z rok się zbieram, żeby iść po kolejne - każda receptura jest zapisywana w bazie, więc mogę zrobić identyczne.
      • ola_dom Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 19:21
        mariken napisała:

        > nie wiem gdzie mieszkasz, ale kiedyś dostałam na urodziny voucher do Mo61 - i sama zrobiłam sobie takie właśnie perfumy

        A to jest fajny pomysł, te perfumy nie są zbyt tanie, ale skoro mówimy o półce TF, to jak najbardziej warto rozważyć, moim zdaniem.
        I mieć absolutnie jedyne i swoje własne perfumy, hmmm....smile
      • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 20:12
        Zaraz google, dzięki
    • marlamar Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 17:53
      Idole Lubin - rum, drzewo, skóra.
    • robin2510 Re: Zapach - mam problem 18.07.17, 19:42
      Również uwielbiam takie zapachy. Obecnie używam Versace Crystal Noir. Dodatkowo bardzo ładnie pachnie (przynajmniej mi odpowiada) i uderza w "te tony" zapach Estee Lauder Sensuous Noir. Ja generalnie szukam zapachów w stylu dawnego Coty Wild Musk (czarny).
    • suchawloszkana3 Re: Zapach - mam problem 22.07.17, 16:29
      Bardzo dziękuję za wskazówki. Kilka dni testowalam sobie dzięki uprzejmości Sephora zapachy Noir, vanilla &tobacco oraz letnia wersje black orchid (solei czy jakos tak).
      Jak juz wspomniałam zakochałam sie w tych waniliowo papierosowych, ale sama sobie nie kupie zapachu za 6 stow.
      Dzięki wam zamowilam sobie kilka probek w Galilu - najbardziej ciekawa jestem jednego zapachu opisanego jako zapach w srodku promu kosmicznego wink
      Po tych testach i w oczekiwaniu na probki (nadal nie dotarly) po pierwsze zaczely mi sie znów podobac i zaczęłam znow czuc swoje black orchid, a po drugie i tak nie wytrzymalam i weszlam do kolejnej sephory i wyszlam z Jose Eisenberga. Nie miałam pojecia ze jest damski odpowiednik. A meski uwielbiam i jest moim zeszlorocznym odkryciem.
      I powiem wam, ze kompletnie nie czuje cytrusowych nut, tylko testosteron, fajki i zapach kurtki skórzanej smile
      • ola_dom Re: Zapach - mam problem 26.07.17, 21:51
        suchawloszkana3 napisała:

        > zapach w srodku promu kosmicznego wink

        KTÓRY TO???
      • black-cat Re: Zapach - mam problem 26.07.17, 22:54
        Ja w Jose czuję czekoladę i cedrsmile
    • mokka39 Re: Zapach - mam problem 26.07.17, 17:57
      zapach, który się kocha albo nienawidzi to Eden Cacharel.
      • black-cat Re: Zapach - mam problem 26.07.17, 22:56
        Eden jest mi zupełnie obojętny. Jeden z tych, o których sporo się mówiło a nigdy nie byłam w stanie zapamiętać tego zapachu. Zielono kwiatowo mi się kojarzy.
        • ola_dom Re: Zapach - mam problem 27.07.17, 09:41
          black-cat napisała:

          > Eden jest mi zupełnie obojętny. Jeden z tych, o których sporo się mówiło
          > a nigdy nie byłam w stanie zapamiętać tego zapachu.

          Łomatko, to moja trauma porównywalna z Jungle Elephant Kenzo...
          Nie zapomnę go - pamiętam wciąż, gdzie to było, kiedy pani w perfumerii popsikała mi na mankiet - wietrzyłam potem sweterek przez miesiąc, bo nic innego nie pomagało...sad. A to przecież będzie z 20 lat!
    • vasaria Re: Zapach - mam problem 27.07.17, 09:58
      a może rzeczywiście coś z lutensa ? ja uwielbiam daim blond, ale może np. arabie ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka