zlababa35
18.07.17, 16:37
Pewien pan opublikował posta na FB. Sytuacja jak z "Misia": No nie mam pańskiego kota i co w związku z tym?
Otóż pan oddał kota i psa na przechowanie do zwierzęcego hoteliku - psa wydano, kot ponoć... uciekł, a właściciel hoteliku tak oto sprawę skomentował. Później zaproponował ewentualnie... innego kota (czy też komuś by wmówił, że tamten zginął? ciekawe).
Zastanawiam się, co można zrobić takiemu qtasowi w takim przypadku. Kot nie był rasowy, jeśli by mówić o "wartości", to jedynie ściśle emocjonalnej.