Dodaj do ulubionych

smierć i pieniądze

29.07.17, 13:10
Ponure pytanie ale ciekawi mnie czy dostałyście kiedyś spadek lub jakieś pieniądze po śmierci bliskiej osoby? Ja nigdy i wręcz w druga stronę, odejście bliskiego zawsze wiązało się z kosztami z naszej strony,ostatnio smierc tesciowej, pogrzeb stypa pomnik itd choc osoby ktore odchodziły były za życia dobrze sytuowane, nie były biedne.
Z trudem to przyznaję ale od tej pory smierc sama w sobie jest dla mnie stresem a pieniądze dodatkowym. Czy w wielu rodzinach tak jest?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:16
      "choc osoby ktore odchodziły były za życia dobrze sytuowane, nie były biedne."
      Przepraszam, a z pieniądzmi co się stało? Skoro były dobrze sytuowane, to coś wam skapło i mieliście z czego opłacić "pogrzeb stypa pomnik "
      • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:21
        mam na myśli to że miały wysokie, wyższe niz standardowo w Polsce emerytury na bierząco i dobrze żyły, dostałam tylko informacje że musze sie dołozyć do kosztów a pomijając sytuacje finansową nie wypadało tego nie zrobić.
        • suchawloszkana3 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:35
          A mieszkali gdzie? ...
          Tak, dostałam po smierci babci. Teoretycznie dostalam tez po smierci taty, ale zrzeklam sie wszystkiego na rzecz mamy.
          Koszty pogrzebow pokrył zus i polisy.
          Po smierci drugiej babci nie dostane niczego (moze z wyjatkiem jednego pierscionka), bo mieszka w mieszkaniu komunalnym, razem z jednym ze swoich dzieci. Sądzę, ze wtedy owszem bede sie dokladac do kosztow pogrzebu. Pomnik juz stoi. Babcia zadbala o to po śmierci swojego meza.
          Takie pieniądze nie cieszą.
          • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:40
            Pytasz o teściową? Dostałam dawno temu spłatę domu, niewielką częśc ale nie od niej tylko od jej syna bo zależało mu by ten dom mieć, to wszystko.Ale tu nie chodzi o to że ja chciałabym cos dostawać po czyjejś śmierci po prostu stresuje mnie że muszę dokładać bo mam tak za każdym razem.
            • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:42
              "stresuje mnie że muszę dokładać bo mam tak za każdym razem."
              Mam wrażenie, że jesteś jakimś rodzinnym frajerem i dawcą środków.
              • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:44
                frajerem? a co miałam zrobić?
                • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:45
                  Nic. Odmówić.
                  • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:59
                    W następujący sposób (w przykładzie dzwoni do ciebie Halina):
                    - Halina: give me kasa, more kasa "pogrzeb stypa pomnik",
                    - a ty na to: ale jak to? przecież babcia Stasia miała SB-cką emeryturę i była bogata jak król Midas. To wypłaćcie z konta, bo ja teraz nie mam.
                    - Halina: nic podobno z ostatniej emerytury na koncie niewiele zostało
                    - a ty na to: no co ty Halina, musimy to zgłosić do prokuratury, że ktoś ukradł spadek po śmierci babci Stasi, przecież ona miała w ch.. kasy. Ale nic się nie martw, prokurator na pewno dostanie od banku dane, na czyje konto poszedł przelew z konta babci po jej śmierci albo tuż przed nią, to jeszcze dostaniemy spadek.
                    - Halina: halo, nie słyszę cię, halo, coś przerywa (koniec rozmowy).
                    • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:11
                      Ojp
                    • 1matka-polka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:13
                      Koleżanka/kolega w formie big_grin
                    • kaz_nodzieja Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 12:43
                      Dobre big_grin
                      Nie bądźmy frajerkami, Bracia i Siostry!
        • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:42
          I co, że niby nic nie zaoszczędziły i nie zostawiły po sobie? Nie wierzę.
          "dostałam tylko informacje że musze sie dołozyć do kosztów" - w odpowiedzi powinnaś zapytać o termin sprawy spadkowej.
          • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:43
            Nic podobno z ostatniej emerytury na koncie niewiele zostało i tyle a to tylko jeden przykład.
            • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:45
              Nie wierzę że nic nie zostało.
          • kaz_nodzieja Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 12:44
            Są takie dziadówki i dziady co nic nie zostawiają w spadku. Choćby w mojej rodzinie.
        • tinatin Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 15:40
          Wysoka emerytura w PL to 3000 pln. Nie wiem, jak żyjąc w miarę godnie (fryzjer, leki, lekarze poza nfz, sanatorium, pielgrzymka do Włoch, kawa na mieście, prezent dla wnuków, teatr) można cokolwiek odłożyć. Chyba że staruszkowi do szczęścia wystarczał ogródek działkowy z sadzonkami od sąsiada i TV publiczna, a potrzebę kontaktu z ludźmi zaspokajał w kolejce w przychodni rejonowej.
          • ongoing Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 21:40
            masz ciekawe kryteria godnego życia
      • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:54
        Ale co ma stypa pomnik do spadku, najpierw pogrzeb potem spadek odwrotnie to nie ma.
    • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:50
      Dostalam polowe spadku ojca po jego matce ,czyli mojej babci ,podzielil go miedzy mnie i mojego brata.Moja babcia byla zapobiegawcza zostawila kase w kopercie na dwa wypasione pogrzeby,pomimo ze wiedziala iz u nas nikt problemow finansowych nie ma,ale to cala babcia zawsze mowila ze swoje rachunki placi sama. Jak sie dowiedziala ze jest chora a nie ma nikogo kto by jej biznes mial czas prowadzic spieniezyla trzy swoje restauracje zebysmy potem nie mieli z nimi problemu. Zalowania kasy komus na pogrzeb to nie rozumiem wybacz.
      • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:52
        Jezeli to ktos bliski oczywiscie.
      • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:54
        ja nie żałuje tylko mnie to stresuje, gdybym żałowała to bym nie dała a zawsze daje.
        • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:56
          Sama tak zrobię, odłożę emeryturę albo kilka w kopercie przed śmiercią, nie rozumiem co to za problem jesli ktos ma wysoką.
          • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:58
            Nie ma problemu. Po prostu oszukują cię.
        • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 13:59
          Ale co cie stresuje takie jest zycie taka kolej rzeczy,bliskich chowa rodzina,sa tacy jak moja babcia co sami o to zadbaja i tacy co nie albo zwyczajnie nie maja z czego. Nie rozumiem tego stresu tymbardziej ze raczej nikt nie chce zebys sie dokladala do pogrzebu kogos z dalekiej rodziny a kogos bliskiego.
          • taniax Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:25
            No nie rozumiesz co mnie stresuje bo nie doświadczasz takich sytuacji za to opowiadasz o czymś odwrotnym jak to bliscy dają ci komfort zabezpieczając się na wypadek śmierci albo o spadkach.
            • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 19:17
              Zapytalas o spadek czy kiedys dostalysmy to ci napisalam ,natomiast dla mnie jest normalne ze jak ktos umiera w rodzinie to niezaleznie od sytuacji majatkowej tej osoby trzeba ja pochowac bo taka jest kolej zeczy i tyle i to jest cos czym nie nalezy sie stresowac,ciebie tez ktos bedzie musial pochowac tak wiem zostawisz kase ale piszesz to teraz a co bedzie za lat 30 tego nie wiesz rozne sa sytuacje w zyciu,moze ktos bedzie musial dac na twoja trumne i nic w zamian nie dostanie. I dlatego nie rozumiem wogole tematu.
              • iwoniaw Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 22:19
                Nie rozumiesz tematu, bo jak piszesz niżej, dla ciebie "kilka tysięcy na pogrzeb to nie jest dużo". Gdybyś nie tylko tych kilku tysięcy, ale nawet kilkuset złotych nadwyżki w budżecie nie miała, o oszczędnościach nie wspominając, to może byś zrozumiała. Więcej empatii, Jolu.

                jest normalne ze jak ktos umiera w rodzinie to niezaleznie od sytuacji majatkowej tej osoby trzeba ja pochowac

                Oczywiście, że jest normalne - natomiast żądanie (!) dołożenia się do kosztów pogrzebu członków rodziny ani nie najbliższych, ani nie dziedziczących po zmarłym - i to dołożenia się na rzeczy niekonieczne - już takie normalne nie jest. Tzn. ja rozumiem, że ktoś sobie nie wyobraża pochować krewnego w najtańszej trumnie, bez orkiestry i bez pomnika z karraryjskich marmurów, ale niechże wobec tego swój brak wyobraźni finansuje ze swojego konta, a nie domaga się od ludzi, którzy żyją skromnie i dla których jest to kwota, jaką muszą odkładać miesiącami.
    • default Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:06
      Sfinansowalam pogrzeby ojca i potem matki, to naturalne przeciez. Gotowki troszke zostawil ojciec, ale nie wydalam tego - trzymalam na potrzeby matki, to byl w sumie jej spadek. Zreszta to byly grosze, kilkanascie tys. Mam je do tej pory na osobnym koncie : taka pamiatka po tacie.....
      Koszt, ktory mnie wkurzyl, to bylo sfinansowanie pogrzebu ex tesciowej, w sumie obcej dla mnie osoby. No ale wlasnie - nie mial kto zaplacic, a pogrzebac trzeba. Na szczescie jakims cudem po paru miesiacach odzyskalam te pieniadze, kiedy juz niemal postawilam na nich krzyzyk....
      • dziennik-niecodziennik Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:13
        'To byly grosze, kilkanascie tysiecy'

        Ty no ja Cie prosze big_grin jakby to bylo kilkanascie zlotych tobym zrozumiala taki tekst, ale kilkanascie tysięcy to grosze???...
        • tol8 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:29
          Czymś błysnąć trzeba.
        • default Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 15:47
          >>>>>>kilkanascie tysięcy to grosze???...

          No w kontekscie "spadek po rodzicach" to raczej tak.
        • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 22:01
          Pare tysiecy na pogrzeb to chyba nie jest duzo.
    • tol8 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:31
      Nie. Zmarł mi tylko dziadek, spadek został dla żony i dzieci. I oby nikt nie umarł.
      Należeć mi się będzie tylko po mamie i tacie, po reszcie dziedziczą inni.
      • thank_you Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:54
        Przecież tata podobno ci zmarł.
        • thank_you Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 14:54
          Zreszta - kilka razy w odstępie jakiego czasu.
      • best_bej Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 13:49
        a co z smieracia taty i przybranym rodzeństwem???
        • 1st.world.problems Re: smierć i pieniądze 31.07.17, 14:30
          zanim się uwierzy, ze to, co ona (tol8) wypisuje, jest 100% prawda, dzieli się te rewelacje przez kilkanaściewink
    • volta2 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 15:02
      właśnie się zabieramy za odrzucenie spadku po siostrze teściowej - zostawiła niewielki co prawda dług, bliżej dychy niż milionasmile.
      córuś odrzuciła spadek, matuś męża również, przeszło na mojego i nasze dzieci w perspektywie...

      także nie jesteś jedyna
      ja nigdy niczego nie odziedziczyłam a mąż miał od babci oferowaną działeczkę, ale się zrzekł, niestety (dać tu chłopu wolną rękę w decyzjach...)
      • wapaha Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 16:27
        Po tacie z II filara ok 3000 tys zł ( zebrało się tyle po wypłatach przez kilka lat ), reszty się zrzekłam na rzecz mamy.
        Po mamie udało mi się dostać tylko to, co miała na II filarze i z f.socjalnego z jej pracy. Resztę mieszkanie ( którego wspaniałomyślnie się zrzekłam na jej rzecz ), polisę na życie i inne środki - przepisała na obcych ludzi
        Po dziadku i babci - zrzekłam się należnej części domu w zamian za cenne dla mnie pamiątki o wartości historycznej
        Eta wsjo
        • thea19 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 16:29
          3miliony? no to ladnie
          • wapaha Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 17:33
            3 tys zł wink
    • thea19 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 16:29
      jak zmarla moja babcia to moja mama finansowala calosc (plus zus ofkors), z 3 braci tylko jeden sie zapytal ile jej dolozyc. reszta przyjechala na gotowe i miala w nosie koszty. ja nie dostalam nic po babci bo babcia mieszkala u mojej mamy i juz nic tak naprawde nie miala. jak zmarl moj tata, to pogrzeb i stype mama organizowala z pieniedzy z zusu i kasy domowej. pomnik postawila z polisy. spadku po tacie zrzeklismy sie na rzecz mamy. kazdy wzial tylko jakies drobiazgi. ja mam victorinoxa, ktorego mu kiedys kupilam.
      jak w kalendarz kopnie moja druga tfubabka, to zostanie tylko kasa do wydania na sprzatanie chalupy bo corka zgarnie co wartosciowsze a smietnik zostawi (babka mieszka w drugim domu mojej mamy wiec w naszym biznesie jest ogarniecie syfu, padla juz propozycja niewpuszczenia nikogo na podworko).
      • bi_scotti Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 17:27
        W jak najbardziej naturalny sposob odziedziczylam to, co zostalo po moich rodzicach. Tatus umarl pierwszy, wszystko po nim zostalo dla mamy a potem gdy ona odeszla, dla mnie. Zarowno tata jak i mama mieli przed smiercia bardzo wysokie emerytury (jak na polskie warunki) ale zadnych oszczednosci nie mieli, bo madrze zyli - wydawali na swoje przyjemnosci smile Chwala im za to! Tez tak planujemy z mezem czynic na starosc. Koszty pogrzebow w wiekszosci pokryl ZUS i ostatnie emerytury moich rodzicow, wszystko odbylo sie zgodnie z ich wola. BTW, z trojki moich dzieci tylko Sredni dostanie fund, na ktory zbieramy przez lata, Najstarsza i Najmlodszy dostana wylacznie obowiazek (!) zarzadzania owym fund gdy/gdyby Sredni nie byl w stanie robic tego sam. Life.
        • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 17:52
          Tacy jak ty, to powinni raczej na uchodźców z Libii przeznaczyć kasę a nie na swoje przyjemności. W końcu to dzięki oszołomom twojego pokroju zniszczono Libię i zafundowano nam setki tysięcy uchodźców stamtąd.
        • beaucouptrop Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 20:45
          Pytanie mam Bi Scotti, bo mi sie cos tu nie klei. Z tego co wywnioskowalam z forum to ucieklas z Polski przed komunistycznym rezimem. Skad wiec te wysokie jak na polskie warunki emerytury rodzicow z tamtych zlych czasow. Ucieklas przed rezimem czy dzieki rezimowi?
          • nickbezznaczenia Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 21:14
            A co cię to obchodzi?

            Kosz.
            • beaucouptrop Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 21:25
              Wlasciwie to masz racje. Nie powinno mnie to obchodzic, ale jakos tak mnie ta niekonsekwencja zafrapowala, wiec zapytalam.
          • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 21:20
            Głupie pytanie, przecież jej rodzice walczyli z komuną, będąc głęboko w jej strukturach big_grin. Takie Konrady Wallenrody. A że stać ich było na wysłanie dziecka do Kanady to i wysłali.
            • beaucouptrop Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 21:27
              Double agentwink Ale po co w tym wypadku te martylologiczne posty o walce z komuna?
          • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 22:04
            OJP
          • bi_scotti Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 22:32

            Chamskie pytanie ale Ci odpowiem. Moj tatus przeszedl na emeryture w wieku 76 lat, mama w wieku lat 79. Przez cale zawodowe zycie pracowali nie tylko na swojej Alma Mater ale brali rozne mozliwe "fuchy" tudziez sporo publikowali, szczegolnie mama. Ponadto otrzymali oboje dodatki kombatanckie. Summa summarum, w porownaniu z ich rowiesnikami, ktorzy mieli inna mlodosc, inne zawody i inne parcie na prace, byli ze swoich emerytur zadowoleni. Czy tyle tlumaczenia Ci wystarcza? BTW, uwazam, ze moderators tego forum powinny byly usunac Twoj post z adnotacja, ze tego typu pytania mozna ewentualnie zadac w prywatnej korespondencji. A teraz oczekuje z Twojej strony przeprosin za imputowanie ... whatever probowalas imputowac.
            • beaucouptrop Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 23:07
              No to whatever probowalam imputowac to przepraszam. Moze nasiaklam spiskowa teoria dziejow, ale zestawienie mnie zafrapowalo.
              Je me tais.
              • bi_scotti Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 15:17

                OK. Zapomniane. Cheers.
            • pani_baworowska Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 17:04
              No i widać jaka to "robota" jest na uczelniach. Do 79 lat robiła? Szkoda, że nie do setki. A potem takie Madzie Środy pouczają sprzątaczki zasuwajace fizycznie na kubłach i szmacie, żeby samorealizowaly się w swojej pracy do 67 lat.
            • woman_in_love Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 17:34
              Najlepsze to są te "rozne mozliwe "fuchy"" big_grin.
    • beverly1985 Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 17:30
      Nic nie dostalam. Za to owszem, dokladalismy sie do kosztow pomnika (sam pogrzeb pokryty z zasilku pogrzebowego, nie Warszawa wiec spokojnie starczylo). Po babciach/dziadkach nie dostalam nic. Po rodzicach potencjalnie moge odziedziczyc jedynie dlugi.
    • lucadimontezemolo Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 18:28
      Jedynym ewentualnym spadkiem , jak na razie, był spadek po tacie . Ale odrzuciłam, żeby nie robić problemu żonie mojego taty. Pogrzeb w całości sfinansowany z zasiłku pogrzebowego, stypy nie było.
    • beaucouptrop Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 20:32
      Czytam takie watki i wedlug standardow obowiazujacych na tym forum to jestem skonczona frajerka, a jednak wlosy mi sie na glowie jeza.
      Pomagalam finansowo rodzicom. Teraz juz tylko mamie. Tata odszedl niedawno. Pomimo, ze czasem daje popalic swoim nie latwym charakterem to nie wyobrazam sobie, ze ja zyje na niezlym poziomie a ona zastanawia sie czy bedzie miala za co oplacic lekarstwa. Sprawia mi przyjemnosc sfinansowanie jej cos ekstra na co nie moglaby sobie pozwolic.
      Wiem, ze nie odziedzicze wielkiego a nawet malego majatku, ale jestem wdzieczna za to wszystko, co kosztem wlasnych wyrzeczen mi dala. Wyjazdy, kursy, rozwijanie moich zainteresowan. Dzieki temu mam wygodne zycie i jestem zawodowo tu gdzie jestem. To mnie uksztaltowalo. Reszta to moja praca.
      Nie wyobrazam sobie, chyba ze przymieralabym glodem, nie pochowac godnie bliskich. Niewazne czy zwroci sie to w spadkuwink To przeciez ludzki odruch.
      Przeraza mnie dzisiejsza roszczeniowosc. Rodzice musza dac, ugotowac, zajac sie wnukami, bo mi sie to nalezy. Ja jestem tylko od brania. W zyciu przychodzi czas kiedy stajemy sie rodzicami wlasnych rodzicow i taka jest kolej rzeczy.
      • jola-kotka Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 22:06
        Ten watek tez mnie przeraza.
    • muchy_w_nosie Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 20:57
      Dostałam ze swojego grupowego i z taty, wsymie kilkanaście tysiaków, było to prawie 10 lat temu, dostała też moja siostra i mama - ta najwięcej. Standardowe ubezpieczenia grupowe z pracy.
    • kkalipso Re: smierć i pieniądze 29.07.17, 21:11
      Trudny temat. Dużo zależy w jakich okolicznościach odchodzi zmarła/zmarły.

      Jak zmarł mój ojciec, matka zrobiła pomnik już dla ich dwójki więc koszty z tego odeszły, smutne ale bardzo "praktyczne". Przy jej pogrzebie coś tam się jeszcze składaliśmy ale to już groszowe sprawy.

      Spadek dostałam po babci (sporą sumę) zrobiłam lokatę. Po matce odziedziczyłam połowę mieszkania. To dom rodzinny mam wielki sentyment. Stoi pusty, przyjeżdżamy na siostrzane spędy w wakacje, wiem że przyjdzie pora żeby zdecydować co dalej ale nadal nie jestem w stanie pozbyć się albo zdecydować żeby odkupić. Potem też dostałam po bracie ojca. Znów lokata. Fajnie jest czuć że ktoś o nas pamiętał i dbał.
    • kaz_nodzieja Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 12:41
      Niestety nie.
      Bardzo nad tym ubolewam. Oczywiście ból po śmierci bliskiej osoby zawsze jest, ale skoro już umarła przydałoby się parę złotych.
      Niestety nigdy nic w spadku nie dostałam, moja rodzina jest "dziadowska" z obydwu stron (rodzina matki i ojca).
    • chocolate-cakes Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 13:41
      Nie, nie dostałam.
    • lauren6 Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 13:56
      Nie chcę z niedzieli wsadzać kij w mrowisko i urządzać pyskówki, szczególnie że temat drażliwy. Ja ogólnie uważam, że polskie zwyczaje okołopogrzebowe odstają od stanu portfela statystycznego Kowalskiego. Takie samo postaw się, a zastaw się jak w weselnym wydaniu. Tyle, że w przypadku wesel wiele osób idzie po rozum do głowy i zamiast kredytować się i zapraszać pociotków do 4 pokolenia robią skromną imprezę. W przypadku pogrzebu musi, po prostu musi być ten marmurowy prostopadłoscian za kilka tysięcy, wielkie wieńce, dębowa trumna itd, bo co ludzie powiedzą. Nikt nie chce wyjść na takiego co przyoszczędza na ostatniej drodze ciotki Zosi i potem mamy to żebranie po rodzinie "na pomnik".
    • ewcia1980 Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 13:59
      Mój tato zostawił testament w którym wszystko przepisał mamie.
      My z siostrą na sprawie nie podważałyśmy testamentu i nie domagałyśmy się zachowku.
      Wszystkie koszty związane z pogrzebem finansowała mama.

      Po babciach i dziadkach nie dostałam absolutnie nic.

      Jedyny spadek jaki otrzymałam to spadek w postaci długów po kuzynie.
      Wcześniej ten spadek odrzuciła żona i dzieci zmarłego, ojciec zmarłego, moja mama (ciotka zmarłego) a następne w kolejce byłyśmy ja i moja siostra a później moje dzieci.
      Wkurzona byłam na maksa bo "impreza" ta kosztowała mnie ok 500 zŁ i sporo czasu.
      W imieniu niepełnoletnich dzieci musiałam zakładać sprawę żeby sąd wyraził zgodę na odrzucenie spadku w ich imieniu.
    • loola_kr Re: smierć i pieniądze 30.07.17, 22:37
      Nic nie dostałam ale nikt w mojej rodzinie nie umarł. Dziadkowie zostawili spadek rodzicom, i to rodzice ich chowali. Jeżeli przyjdzie mi zapłacić za pogrzeb rodziców czy teściów - zrobię to, bo dużo od nich dostałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka