Dodaj do ulubionych

Przesadny minimalizm

11.08.17, 10:47
Dziewczyny, oceńcie czy ze mną jest coś nie tak i co z tym zrobić? A może któraś z was też tak ma? Nie potrafię wyrzucić lub oddać talerzy, które mają 15 lat i nie pasują do wystroju nowiutkiej kuchni. Nie potrafię, bo się jeszcze nadają. Nie potrafię wyrzucić lub oddać radia, które ma 10 lat i też nie pasuje do nowej kuchni, ale nadal jest sprawne. Pościele też mam stare, ale nadal dobre i żal wyrzucić. I tak naprawdę kasy mi nie żal w zasadzie tylko na ubrania jeśli w nich dobrze wyglądam. Aha, problemu nie mam też z wydawaniem na kogoś, prezenty z i bez okazji to moja specjalność. Jestem sknerą czy co?
Obserwuj wątek
    • bergamotka77 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 10:51
      to chyba nie jest minimalizm tongue_out
      • kina1 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 10:57
        Może to problem z du..y, ale męczy mnie to. Mam swoje pieniądze i nie potrafię ich wydać, bo na co, po co itp. Mam bon prezentowy do sklepu i też od miesięcy się zastanawiam co za niego kupić żeby miało sens. O matko, nie jest ze mną dobrze...
    • mae224 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 10:53
      Nie oddawaj, nie wyrzucaj, schowaj. Wnuczka się może ucieszy. Moja teściowa ma identycznie.
      • butch_cassidy Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 12:54
        Mój mąż byłby zachwycony, gdybym miała podobna cechę 😂
        • butch_cassidy Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 12:55
          Przepraszam, chyba źle się podpięło.
          • mallard Re: Przesadny minimalizm 11.09.17, 11:53
            butch_cassidy napisała:

            > Przepraszam, chyba źle się podpięło.


            Samo? tongue_out
    • jatojagodnik Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 11:00
      Są fundacje zbierające takie rzeczy dla pogorzelców, lub biednych. Łatwiej będzie ci się rozstać oddając potrzebującym, niż wyrzucić do śmieci.
    • kretkowlosa Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 11:00
      Minimalizm polega na pozbywaniu się niepotrzebnych rzeczy i otaczaniu się małą ilością przedmiotów.
    • sea.sea Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 11:01
      Rozumiem, że nie potrafisz wyrzucić, bo sama mam poczucie, że wyrzucanie działających, niezniszczonych rzeczy to marnotrawstwo.

      Ale nie mam najmniejszego problemu z oddawaniem takich rzeczy komuś, komu się naprawdę przydadzą. Myślę wtedy o tym, że tej osobie sprawi większą przyjemność posiadanie tych rzeczy, niż mnie.
    • milka_milka Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 11:03
      Oddaj. Wiele osób będzie zadowolonych z takiej pomocy. Ja też nie wyrzucam, a oddaję.
    • aga_sama Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 11:27
      Mam podobnie. Nie wyrzucam rzeczy, które nadal pełnia swoje funkcje.
      Ale ke oddaję. Albo wystawiam pod śmietnik i znikają w pół godziny. Ostatnio zmusiłam się do porządków z poscielami i ręcznikami. Mam takie kikludziesiecioletnie, babcia za komuny kupowała na zapas, chomikowała, dostałam po jej śmierci 10 lat temu. I powoli wywożę do schroniska dla psów, do hospicjum, ręczniki niewymiarowe, cxystą ale poprzecieraną pościel.
    • anika772 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 12:47
      Wolę taką postawę od "Kupuję wszystko co mi wpadnie w oko, a jak się znudzi to wyrzucam i goovno mnie obchodzi ile prądu/wody poszło na produkcję tego i ile czasu będzie się to rozkładać".
      Ja się staram wypośrodkować. Nigdy nie zostanę minimalistką, ale zwracam uwagę na jakość i trwałość, żeby nie musieć co chwilę wymieniać.
      Może oddaj komuś potrzebującemu te niepasujące sprzęty?
    • szarsz Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 12:51
      > Pościele też mam stare, ale nadal dobre i żal wyrzucić.

      Nie wyrzucaj. Schroniska dla zwierząt proszą, żeby im oddawać. Nie wiem, czy masz dzieci, ale u moich co roku organizowana jest akcja "miska dla schroniska" i można stare ręczniki, poszwy zanosić do szkoły. A jak nie, to pewnie bezpośrednio bym próbowała.
    • butch_cassidy Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 12:53
      Schowaj i już. Co się przejmujesz. Czemu Ci to aż tak przeszkadza? Jak nie masz miejsca na nowe to się zastanów, co dla Ciebie ważniejsze - miejsce i nowe rzeczy czy świadomość, że nic nie marnujesz. Poza tym, jak radzą dziewczyny - jak się pozbywać, to z sensem, tak żeby ktoś skorzystał, skoro to dobre rzeczy.
      • iwoniaw Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 13:41
        Też uważam, że lepiej oddać - dziewczyny podały dobre adresy. Pościele czy ręczniki to faktycznie najlepiej do schroniska dla zwierząt, zawsze potrzebują każdej ilości. Przy czym ja też raczej nie wymieniam rzeczy dla samego wymieniania - to, że talerze mają 15 lat (albo i 30) to nie jest problem dla mnie. Wyszczerbione czy zniszczone w inny sposób wywalam bez oporów, mocno zdekompletowane wystawiam (wraz z innymi niepotrzebnymi, ale zdatnymi do użytku) rzeczami obok altanki śmietnikowej - często znikają zanim jeszcze zdążę do domu obrócić, nigdy chyba nie doczekały do przyjazdu śmieciarki, chętni zawsze są.
        • dziennik-niecodziennik Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 13:58
          u mnie schronisko uprzejmie podziękowało za stare kołdry. powiedziało że piesy (zwłaszcza młode) to gryzą, potem zżerają wypełnienie i są same problemy. wolą koce.
          • iwoniaw Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:03
            Pisząc "pościele" miałam na myśli raczej prześcieradła i poszwy. Co do kołder/poduszek to rzeczywiście się spotkałam z tym, że wypełnienie wygryzane przez psy jest problemem, bo się odpływy zatykają przy zmywaniu boksów.
    • aankaa Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 13:44
      wystaw na gratyzchaty
    • dziennik-niecodziennik Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 13:56
      to raczej nie minimalizm. mi tez sie wszystko skręca jak mam wyrzucic przedmiot sprawny.
      teraz mam na to sposób - jak juz czegos nie chcę wołam córkę, daję do ręki i mowie "córus zepsuj". i zalatwione w pół godziny ;D
    • obrus_w_paski Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:02
      To nie jest minimalizm.
      Oddaj albo sprzedaj
      • 1st.world.problems Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:10
        To tez nie jest zbieractwo. Teraz musialaby kupić coś nowego w miejsce tych wyrzucony a boli ja sama świadomość wydania kasy na nowe.
    • ola_dom Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:10
      kina1 napisała:

      > Dziewczyny, oceńcie czy ze mną jest coś nie tak i co z tym zrobić? A może któraś
      > z was też tak ma? Nie potrafię wyrzucić lub oddać talerzy, które mają 15 lat
      > i nie pasują do wystroju nowiutkiej kuchni. Nie potrafię, bo się jeszcze nadają.
      > Nie potrafię wyrzucić lub oddać radia, które ma 10 lat i też nie pasuje do nowej
      > kuchni, ale nadal jest sprawne. Pościele też mam stare, ale nadal dobre i żal wyrzucić.

      To nie jest minimalizm tylko gromadnica.

      Moja ciotka ma podobnie - zawalony cały duży dom milionem wszystkiego, bo ciotka "musi kupować". Uwielbia dawać prezenty, ale ze swoich rzeczy nic nie odda, nawet tych przedpotopowych.
      No i oczywiście, że wszystko ma w dobrym stanie, często nowe - no bo kiedy ma to wszystko zużyć?

      Moim zdaniem nadaje się to na terapię, serio. Taka przesadna obawa przed oddawaniem niepotrzebnych rzeczy pewnie ma jakąś grubszą przyczynę.
      • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:12
        A gdzie kina napisała, że ma milion rzeczy czy zawalony dom?
        • ola_dom Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:18
          sundry napisała:

          > A gdzie kina napisała, że ma milion rzeczy czy zawalony dom?

          Masz rację, chyba sobie to dopisałam.
          Założyłam, że ma nowe, pasujące do nowej kuchni, ale wciąż trzyma stare, bo szkoda wyrzucić dobre talerze. Jeśli tak - to z jednej strony ją rozumiem, bo też nie lubię wyrzucać czegoś, co jest sprawne i działa, ale z drugiej bardzo się cieszę, kiedy mogę to oddać komuś, komu się przyda i zrobić miejsce na nowe, które mi się spodoba. A kinia chyba z tym też ma problem, jak pisała. I to już nie jest najlepiej, bo co innego wyrzucić do śmieci na zmarnowanie (nie znoszę tego), a co innego przekazać "w dobre ręce", komu jeszcze posłużą.
          Ja najczęściej mam problem taki, że nie mam komu oddać. Choć teraz jak mieszkam w bloku, to zostawiam pod drzwiami klatki i zawsze się chętni znajdują, fajnie.
      • kina1 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 21:58
        Nie gromadnica, bo ja właśnie nie kupuję nowych rzeczy, bo stare jeszcze służą
        • ola_dom Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 22:02
          kina1 napisała:

          > Nie gromadnica, bo ja właśnie nie kupuję nowych rzeczy, bo stare jeszcze służą

          Tak, już rozumiem.
          I w sumie rozumiem smile. Ja też nie znoszę wyrzucać (i nie wyrzucam) niczego, co działa i jest sprawne, z tą różnicą, że - jak pisałam - cieszę się, kiedy np. talerze mi się obtłuką i mogę je bez żalu wywalić, albo coś niepotrzebnego oddać komuś, komu się przyda. Po to, żeby zrobić miejsce na nowe. Bo od czasu do czasu lubię coś nowego.
        • kurt.wallander Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 23:08
          kina1 napisała:

          > Nie gromadnica, bo ja właśnie nie kupuję nowych rzeczy, bo stare jeszcze służą

          A właściwie dlaczego uważasz, że powinnaś kupić nowe, mimo, że stare są ciągle dobre? Przez "dobre" rozumiem niezniszczone, w dobrym stanie, tylko może nienajmodniejsze (choć czy w przypadku pościeli lub ręczników możemy mówić o modzie?) Jakoś nie mam takich problemów, dopóki cos jest dobre (niezniszczone, zgodne z moim gustem) to używam z przyjemnością, ciesząc się, że nie MUSZĘ wydawać na nowe.
    • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:11
      Co w tym złego? Nic mnie tak nie wkurza, jak to wmawianie ludziom, że ciągle powinni kupować nowe rzeczy, mimo że stare są w porządku. Biznes musi się kręcić. Nie daj się zwariować- kasę możesz wydać na coś innego niż graty do mieszkania.
      • julek_i_ja Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:45
        Podpisuje sie rekami i nogami. Nie rozumiem jak mozna wydawac pieniadze na nowe rzeczy, tylko dlatego ze stare sie znudzily. Ja kupuje tylko jak czegos potrzebuje albo bo stare nie dziala juz jak powinno. A daleko mi do sknery, wole inwestowac w dzieci.
        • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:05
          O to to! A najbardziej nie rozumiem kupowania nowego modelu telefonu, bo właśnie się pojawił smile Apple i inne gadzeciarskie firmy zacierają ręce smile
    • leyre1 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:19
      Nie widze tu minimalizmu. Chcialas sie pochwalic ze masz nowa kuchnie i swoje pieniadze. Ok.
      • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:26
        W dzisiejszych czasach to żadne powody do chwalenia się smile
        • mikk25 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:36
          A gdzie oddać leki, niektóre drogie?
          • iwoniaw Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:37
            Leki tylko do aptek, które są oznaczone, że przyjmują takowe do utylizacji. Nawet drogich leków przechowywanych w niepewnych warunkach nikt nie będzie podawał choremu, zwłaszcza jeśli mówimy o otwartych opakowaniach.
          • sacea Re: Przesadny minimalizm 11.09.17, 12:03
            zostawiam w przychodni, pielęgniarki wiedzą komu przekazać
    • olena.s Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 14:33
      Jestes sknerą, ale ja też.
      Nawet jeżeli mam fosę, to wewnętrznie brzęczy mi taki głosik, że to nie na zawsze i lepiej oszczędzać.
      Ciekawe, czy by zamilkł po hiperwygranej w superlotto, czy te przerzucilby się na niemoralność wyrzucania?
      • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:07
        Ciekawe, że więcej zrozumienia budzi w ludziach rozrzutnosc niż sknerstwo, zwłaszcza u kobiet smile szczególnie u tych, co wcale tak dużo pieniędzy nie mają.
        • morgen_stern Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:35
          Ja też tego nie rozumiem. Jest jakiś przymus, potęgowany chyba przez magazyny wnętrzarskie i piękne zdjęcia w gazetkach, że wszystko musi byc w domu dopasowane do siebie idealnie, jak na weselu zii: meble do talerzy, podkładek, dywanów, zasłon, sztućców etc. - kumacie? I wszystko takie dopieszczone do granic możliwości. No fajnie to wygląda na zdjęciu (lub symulacji komputerowej), ale w życiu to kończy się na tym, że żeby mieć tak śliczniusio trzeba mnóstwo rzeczy kupić i mnóstwo niepasujących wywalić. To jest zwykłe nieekologiczne marnotrawstwo nakręcane przez producentów tych wszystkich gadżetów. Oni po prostu WYTWARZAJĄ tę potrzebę, nie widzicie tego? Po co się tak dawać ładować w kupowanie kolejnych gadżetów, to jest chodzenie na pasku konsumpcjonizmu, nic więcej.
          Mam podobne podejście jak autorka wątku i nie jest to minimalizm, a raczej jego element - czyli zdrowy rozsądek i niekupowanie rzeczy zbędnych, kolejnych, podczas gdy stara jest jeszcze dobra.
          • iwoniaw Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:44
            No ja widzę, ale jak napisałam - dla mnie akurat nie jest problemem, że jakaś rzecz ma 15 czy 50 lat albo nie jest najnowszym modelem, jeśli nadal się nadaje do użytku. Natomiast jeśli ktoś przestaje czegoś używać (bo mu się styl życia zmienił np.) albo doszedł do wniosku, że 54 komplety ręczników dla trzech osób to pewna przesada, to jak najbardziej popieram pozbywanie się nadmiaru - i to właśnie nie do śmietnika, a poprzez oddanie komuś, komu się przyda.
            • morgen_stern Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:46
              To jest zupełnie inna sprawa. Ja miałam na myśli tylko kupowanie nowego gadżetu, urządzenia, choć obecny działa i nie ma z nim problemu.
            • gat45 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:10
              iwoniaw napisała:

              > No ja widzę, ale jak napisałam - dla mnie akurat nie jest problemem, że jakaś r
              > zecz ma 15 czy 50 lat albo nie jest najnowszym modelem, jeśli nadal się nadaje
              > do użytku. Natomiast jeśli ktoś przestaje czegoś używać (bo mu się styl życia z
              > mienił np.) albo doszedł do wniosku, że 54 komplety ręczników dla trzech osób t
              > o pewna przesada, to jak najbardziej popieram pozbywanie się nadmiaru - i to wł
              > aśnie nie do śmietnika, a poprzez oddanie komuś, komu się przyda.
              >
              >
              Podczas ostatniej przeprowadzki stwierdziłam, że jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami sześciu tacek, każda z sześcioma kieliszkami do jajek na miękko. Każda z osobna bardzo ładna, ale nawet mój domowy chomik nie protestował przeciwko pozostawieniu tylko jednej, kiedy roztoczyłam przed nim wizję trzydziestu sześciu osób, jedzących u nas jajka na miękko na śniadanie.
              Korzystając z chwilowego osłupienia chomika pozbyłam się wszystkich sześciu, no bo zestaw czegokolwiek to mój wróg i prześladowca.
              • iwoniaw Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:17
                nawet mój domowy chomik nie protestował przeciwko pozostawieniu tylko jednej, kiedy roztoczyłam przed nim wizję trzydziestu sześciu osób, jedzących u nas jajka na miękko na śniadanie.

                big_grin No właśnie coś takiego miałam na myśli w kontekście pozbywania się rzeczy, które raczej nie będą już potrzebne big_grin
              • ola_dom Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 19:30
                gat45 napisała:

                > Korzystając z chwilowego osłupienia chomika pozbyłam się wszystkich sześciu, no
                > bo zestaw czegokolwiek to mój wróg i prześladowca.

                O kurna, ja dopiero po dwóch dłuższych chwilach załapałam, że "chomik" to w przenośni i wyobrażałam sobie chomika, któremu prezentujesz tacę na jajka....

                UPAŁ! big_grin
                No i nigdy nie miałam chomika, założyłam wstępnie, że może takie tace je bawią, albo co...
          • anika772 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:04
            "Oni po prostu WYTWARZAJĄ tę potrzebę, nie widzicie tego?"

            Widzę doskonale.
          • minor.revisions Re: Przesadny minimalizm 13.08.17, 05:34
            > wszystko musi byc w domu dopasowane do siebie idealnie, jak na weselu zii

            big_grin
          • gogologog Re: Przesadny minimalizm 13.08.17, 19:29
            > To jest zwykłe nieekologiczne marnotrawstwo nakręcane przez producentów tych wszystkich gadżetów.
            > Oni po prostu WYTWARZAJĄ tę potrzebę, nie widzicie tego?
            > Po co się tak dawać ładować w kupowanie kolejnych gadżetów,
            > to jest chodzenie na pasku konsumpcjonizmu, nic więcej.

            Zgadzam sie, super tekst
    • mikams75 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:37
      ale na dobra sprawe czy wszystko musi pasowac do nowej kuchni? Masz dobre rzeczy to w czym problem? Trzeba wyrzucac? Regularnie wymieniac? Dla mnie takie notoryczne wymiany i produkowanie smieci sa bez sensu.
      Zakladam oczywiscie, ze rzeczy dobrze wygladaja a nie podniszczone, sprane itp.
      • butch_cassidy Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:17
        No właśnie. Dom to nie katalog. Kuchnię robiłam rok temu i oczywiście wszystko, co do łyżki 😉 pod kolor i pod styl. Ostało się tylko to, co pasowało. Reszta wszystko nowe. I co? I postukalam się w głowę 😁 Bo po kilku wyjazdach, czy imprezach z prezentami i tak przybyły rzeczy, które już tak idealnie nie pasują. Tyle, że ochlonelam i doszłam do wniosku, że jednak nie muszę mieć jak z katalogu. Tu się kurczę żyje, a różowa ściereczka od przyjaciółki podoba mi się, mimo że nie jest szara... Ani... Czarna... Ani nawet biała 😉 I chętnie jej używam. Niech sobie nie pasuje. O!😀
    • asmarabis Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 15:59
      Mozesz rozwinąć dlaczego talerze nie pasują do kuchni?
      Czy kubki i łyżeczki w takim razie pasują czy tez nue ?
      Jak używałaś ze przez 15 lat nie rozbilas ani jednego ?
    • gat45 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:03
      Sama jestem wyrzucaczem, czy raczej oddawaczem. Ale od lat dzielę stół, łoże i życie z chomikiem spod hasła "to się może przydać". Dopracowaliśmy się następującego systemu : sporne przedmioty mają swoją skrzynkę w garażu. Jeżeli przez rok nie pojawiła się okazja, żeby po nie sięgnąć (dwa lata w przypadku przedmiotów droższych), to dostaję zielone światło na wywózkę z chałupy. Na szczęście punkt Czerwonego Krzyża bliziutko, a i pobliska parafia prowadzi taki magazyn pomocowy (gospodarstwo domowe i ubrania).
      Przez ponad 20 lat funkcjonowania tego systemu tylko jeden jedyny raz trzeba było sięgnąć do "skrzynki skazańców", ale też raz okazało się prawie tuż po pozbyciu się z domu, że właśnie bardzo potrzebne jest to coś, co właśnie z domu wyszło. No i mój domowy chomik doskonale ten ostatni przypadek pamięta. Nie wypomina, nie ta klasa, ale kiedy ja znowu chcę się czegoś z domu pozbyć, to widzę go jak postać komiksu : patrzy na mnie z uśmieszkiem, a nad głową ma chmurkę z napisem "A pamiętasz..... ?" smile Ja zaś usilnie staram się wyprodukować nad swoją głową chmurkę, wyliczającą te jakże liczne niby-przydasie, które dom jednak opuściły i braku ich nikt nie odczuł.
      Ale już najgorsze jest to, że nienawidzę zestawów zdekompletowanych. Kiedy z serwisu na 6 filiżanek wyszczerbia się jedna, to zaczynam tak nienawidzić pięciu pozostałych, że nie jestem w stanie nimi się posługiwać, nawet jeżeli kawę zamierzają pić tylko cztery osoby. JA wiem, że nie ma szóstej i mnie to wkurza. Już dawno przestałam kupować jakiekolwiek komplety, niestety stanowią one ulubioną formę prezentów wielu moich bliskich. Mam więc drugą skrzynkę w garażu : lądują w niej wszystkie prezenty-komplety z adnotacją od kogo otrzymane. Żeby nie wręczyć tego prezentu przechodniego pierwotnemu ofiarodawcy...
      Eeeeech, walka człowieka z przedmiotami to rzecz wielce tajemnicza. Zauważyłyście, jak często przedmioty ją wygrywają ? Ja wygrałam rundę o nie przydające się przydasie, ale przegrałam z zestawami.
      • miruka Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:15
        pamiętaj, że każdy z nas zostawi po sobie górę śmieci, ty ją zostawisz mniejszą
        • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:59
          Właśnie sobie przypomniałam, że po śmierci mojego dziadka odkryliśmy u niego 9 skitranych muszli klozetowych big_grin
      • butch_cassidy Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 16:26
        A ja z zestawami wygrałam - mam je w 👃 kupuję pojedyncze rzeczy. Łączy je to że mi się podobają, więc mimo wszystko jakaś konsekwencją w tym jest i w miarę do siebie pasują. Nie mam już problemu, że coś się dekompletuje albo że w zestawie jest sześć sztuk, a ja zwykle potrzebuje ośmiu, więc muszę kupić dwa zestawy... Wmówienie ludziom, że tylko zestawy są eleganckie to dopiero sukces producentów 😉 Wydaje mi się poza tym, że to nie przystaje zwyczajnie do naszego czasu - kiedyś ładny serwis to była inwestycja i to miało sens. Nowe wzory nie pojawiały się cztery razy do roku. Teraz nowosci ciągle kuszą, a wymienić całość - bez sensu. No chyba że kogoś kogoś nie kuszą, wówczas ma sens kupienie klasycznych wzorów i ewentualne uzupełnienianie, gdy coś się stłucze. Tyle że to opcja nie dla mnie.
        • gat45 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 17:27
          No nie, ja też zestawów nie kupuję sama, taka guuuupia to ja już nie jestem. Niestety jakoś często - za często sad - pojawiają się one w moim domu jako prezenty, które odkładam na bok i przekazuję dalej (uważając, żeby nie zwrócić ofiarodawcy). Za przegraną w wojnie z zestawami uważam się dlatego, że nie udało mi się zobojętnieć na zdekompletowane coś. Zestaw musi być idealnie kompletny albo ma go nie być wcale. Więc nie mam wcale.
          • viridiana73 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 19:22
            Gat, Ty musisz być perfekcjonistką. Jak ja. Cholera, kupię sześć kieliszków do likieru, jeden się stłucze, a ja cierpię, po nocach nie śpię i widzę oczyma wyobraźni te pięć osób (bo ja szósta), które wbijają mi się na chate, żądne likieru!! I Co Ja Wtedy Zrobię??!! Nic, tylko wywalić zdekompletowane i zakupić kolejne pół tuzinawink
            • nickbezznaczenia Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 20:30
              Albo po prostu 12 od razu.
              • viridiana73 Re: Przesadny minimalizm 12.08.17, 05:34
                Chyba pójdę po bandziei zakupię 24!smile
      • jollyvonne Re: Przesadny minimalizm 09.09.17, 21:18
        Komplet "szostka" po wyeliminowaniu jednej sztuki staje sie kompletem "czworka z czesciami zapasowymi". Jak cos bardzo lubie, to jeszcze istnieje opcja "para z czesciami zapasowymi". Kompletow nielubianych pozbywam sie bez zalu, nie musza byc zdekompletowane.
    • regina-phalange Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 17:48
      To chyba raczej zbieractwo, nie minimalizm, minimalista nie gromadzi rzeczy.
    • jdylag75 Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 20:03
      Jak masz miejsce to trzymaj, każe Ci ktoś wyrzucać? Sama trzymam tony talerzy, niepiękne krzesła, szklanki na napoje, 2-3 razy do roku robimy imprezy na 25-30 osób i rzeczy sa jak znalazł.
      Generalnie nie chomikuję rzeczy, trzymam to co uznaje za przydatne. Rok temu wydałam trochę rzeczy studentom z rodziny.
    • taki-sobie-nick Problem osobowościowy I Świata 11.08.17, 21:45
      najwyraźniej.

      Po prostu zakładasz, że przedmiotów sprawnych nie wyrzuca się. tongue_out
    • profesor.seksio Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 22:02
      Pozwolę sobie wkleić sygnaturkę pewnej forumowiczki z forum Wnętrza mieszkań. Pasuje jak ulał.
      "Meble na lata to brzmi tragicznie...
      Płaszcz na lata, buty na lata
      a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)"
      • sundry Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 22:44
        Cytat z d...Czy nie można kupić czegoś ładnego i mieszkać w ładnym otoczeniu?
        • profesor.seksio Re: Przesadny minimalizm 11.08.17, 23:08
          Tak, stara pościel i stare ręczniki, o których jest mowa w tym wątku na pewno są piękne. Pocieszaj się dalej.
          • 1st.world.problems Re: Przesadny minimalizm 12.08.17, 00:32
            W poście startowym mowa o starych ale jeszcze estetycznych talerzach i 10letnim radiu, nadal pełnia z powodzeniem podstawowa funkcję ale wzornictwo juz dawno passe. Ktoś tu przedrzeznil ten trend nadmiernego konsumpcjonizmu (meble nie pasują do serwetek wiec out, razem z AGD z zabudowy. A jak jedna z nowych serwetek się poplami nie do sprania i się tekstylia o zgrozo zdekompletują, to znów kolejne meble out zanim druga ratę się zaplaci)
            • ola_dom Re: Przesadny minimalizm 12.08.17, 08:48
              1st.world.problems napisał(a):

              > W poście startowym mowa o starych ale jeszcze estetycznych talerzach

              A nie nie - to właśnie nie zostało jasno powiedziane.
              Jest napisane, ze są "dobre". A to może znaczyć bardzo wiele i dla każdego co innego.
              "Dobre" talerze to dla jednego takie, które są całe - ale do tego kompletnie wytarte i porysowane.
              Dla innego "dobre" będą zaledwie trochę poszczerbione.
              Dla kogoś "dobre" będą tylko niemal nieskazitelne.
              Albo "dobre" będą oznaczały całe i nieposzczerbione talerze, ale każdy z innej parafii.
              "Dobre" mogą być po prostu takie, na których da się zjeść, bo nie przeciekają.

              Kina nie napisała nic poza tym, że są "dobre". Nie napisała też, czy się jej podobają.
      • regina-phalange Re: Przesadny minimalizm 13.08.17, 09:46
        profesor.seksio napisał:

        > Pozwolę sobie wkleić sygnaturkę pewnej forumowiczki z forum Wnętrza mieszkań.
        > Pasuje jak ulał.
        > "Meble na lata to brzmi tragicznie...
        > Płaszcz na lata, buty na lata
        > a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)"

        Mogę się pod tym podpisać. smile Ale zdaję sobie sprawę z tego, że są ludzie dla których rzeczy mają wartość tylko użytkową - ma działać, nie zepsuć się, spełniać swoją funkcję. Ubranie ma grzać, zakrywać co trzeba, jeśli bez dziur i plam nie do doprania, to nie kupujemy nowego. A wszyscy, którzy robią inaczej, to ofiary szaleńczego konsumpcjonizmu. wink
        • ola_dom Re: Przesadny minimalizm 13.08.17, 10:19
          regina-phalange napisała:

          > > "Meble na lata to brzmi tragicznie...
          > > Płaszcz na lata, buty na lata
          > > a życie mija latami w tym samym brzydkim otoczeniu. (by t.aba)"
          >
          > Mogę się pod tym podpisać. smile

          Czy na 100%?
          A co w przypadku rzeczy doskonałej jakości? Pięknych mebli o szlachetnej formie? Wspaniałej porcelany? Klasycznych ubrań i butów z najlepszej jakości materiałów?
          Ja rozumiem, że one mogą się po latach znudzić. Ale trudno mówić, że z nimi "życie mija w brzydkim otoczeniu".
          Gdyby tak było, to meble sprzed kilkudziesięciu lat nie byłyby tak pożądane. I to nie jest tylko kwestia obecnej mody na nostalgię. Są rzeczy, które są po prostu ponadczasowe - bo są piękne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka