Dodaj do ulubionych

Nie daję sobie rady....

22.08.17, 20:24
Z pająkami...wrr...okropieństwo. Włażą drzwiami i oknami. Ledwo otworzę drzwi do domu to pędzą te małe kulki na długich nogach. Siedzą już na wycieraczce i czekają,jakby ktoś dał im cynk. Ostatnio zaatakowały mnie grupowo,całą trójka.
Najgorsze są takie ciemne, brązowe, mają chyba z 2 cm+ tyle samo długość każdego z odnóży. Dostaje drgawek jak je widzę.
Mąż je łapię w dłonie i mówi"chodź malutki , chodź, pańcia cię nie lubi" tongue_out
Ostatnio jeden bandyta ukrył się w łazience, mając na uwadze słowa męża, aby pająków nie zabijać "bo nie" próbowałam złapać go w siatkę na motyle. Skubany uciekł z pod niej !
I nie wierzę, w to co mówi mąż, że one bardziej boją się mnie. Jestem pewna,że ten z łazienki unosząc swoje odnóża przeliczał moją masę na posiłki suspicious
Słuchajcie, ten bandyta ukrył się w łazience i dręczył mnie przez 3 dni. Każda wizyta tam to oględziny brodzika, ścian, umywalki....no nie da się tak żyć.
Postanowiłam "Trudno, skoro ich nie lubię to postaram się pokochać" tongue_out byłam pełna dobrych chęci ale on, ten bandyta przyprowadził kolegę! Nie zdzierżyłam. Użyłam odkurzacza. Zanim wyrzuciłam worek długo po nim skakałam...nie pytajcie dlaczego.

I mam dwa pytania:
1.Czy pająki widzą kolory? Najczęściej znajduje je z tyłu czerwonej sofy córki. Codziennie odsuwam ja od ściany i oglądam z każdej strony.
2. Czy jest coś czym je można odstraszyć? Wiem,że lubią piwo tongue_out znalazłam jednego utopionego w szklance z resztką piwa. Może jakieś zioła, zapachy itp.
Muszę przetrwać z nimi jeszcze całą jesień , do zimy.
Poratujcie.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:29
      Kup jaszczurkę.
    • nickbezznaczenia Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:34
      Natasza Ci sprawę załatwi gdy się pojawi.
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:42
        Wczoraj to sobie uświadomiłam. Mam nadzieję,że na pająki będzie bezwzględna, o ile minie jej uraza do mnie za porzucenie.
        Kurcze, teraz myślę,że mogłam załatwić wszystko inaczej,lepiej i razem z kotką lecieć. Ale dobrze narzekać po wszystkim.
        • nickbezznaczenia Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:03
          Koty są mądre. Wybaczy Ci.smile
        • klamkas Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:34
          Acha, szczególnie, że dla kotów niektóre gatunki pająków przy zastosowaniu spożywczym mogą być toksyczne (podobnie jak ćmy). Plus - nie będzie czasu na wybaczanie.
          • klamkas Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 23:29
            Dodam - moje koty pająków nie jadają (na szczęście), tylko ubijają, więc jak już się pojawi draństwo, to im pozwalam. Ćmy, na które uwielbiają polować, zżerają zawsze - dlatego w oknach mam siatki, od tego czasu pająków prawie nie mamy (czasem coś przelezie przez próg, albo niezatkaną dziurę wokół rur w kuchni), a ciem w ogóle. Ostatnie zatrucie kota po zjedzeniu ćmy kosztowało mnie 700 zł i nawrót bezsenności, dziękuję, wolę siatki gdzie się da i wam je polecam.
          • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 23:46
            klamkas napisała:

            > Acha, szczególnie, że dla kotów niektóre gatunki pająków przy zastosowaniu spoż
            > ywczym mogą być toksyczne (podobnie jak ćmy). Plus - nie będzie czasu na wybacz
            > anie.

            Czyli kolejny członek rodziny, którego będę musiała chronić przed pajakami.
            • klamkas Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 00:06
              Osiatkuj okna i kratki wentylacyjne - wystarczy zwykła siatka z marketu przyklejana na taśmę dwustronną.

              Tak, musisz chronić zwierzę przed pająkami i innymi paskudztwami, nawet tymi, przed którymi nie musisz chronić dzieci i dorosłych mieszkańców domu.
              • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 00:40
                Dzięki. Nie wiedziałam o tym,że tego typu owady szkodzą kotom.
    • mamolka1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:35
      Jaszczurka dobry pomysł, pomoże pewnie kota jak już przybędzie - zawsze to coś ruchomego do łapania ..
      Ja nie rozumiem bo pająki lubię - jak widzę biednego z pustą pajęczyną to mu sama muchy łapię a w szafce pod zlewem mam skitraną całą rodzinkę - mama i pierdylion maluchów 😉
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:43
        Mamolka, dogadałabyś się z moim mężem. On wszystkie zwierzątka lubi, nawet pająki...
        • mamolka1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:50
          Eee nie wszystkie lubię ... Bezdomne ślimaki ( te gluty bez skorupki - nazwał je tak młody bo przecież każdy porządny ślimak ma muszlę/domek 😉) mnie obrzydzają - nie ubijam ale z dużym wstrętem przerzucam na pustą działkę obok 😉
          • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:52
            Ja, jak jadę rowerem to te ślimaki omijam, czasem wymaga to ode mnie niezłych wygibasów. Ale one mnie jakoś nie "odrzucają" jak pająki.
    • moni_kaw Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:48
      Opryskaj próg rajdem ; kot tez się przydaje ; a tak w ogóle to pająk to najlepsza pogodynka - bez pudła wyczuwają ochłodzenie smile
      • schiraz Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:57
        Moje oba porządne, wychowane w ogrodzie (latem) koty na widok pająka skaczą na równych nogach na metr wysokości. Jak na sprężynach, widok boski ale pająków nie ubywa. Na ptaki i myszki dziady polują a pająków się boją. A ja w Polsce mieszkam. Łażą mi po domu takie kobyły jak 5 zł i nic z tym nie mogę zrobić, znaczy mogę, oprysk, ale czekam aż mi najmłodsza wyrośnie z podłogowego etapu lizania powierzchni płaskich.
        • nickbezznaczenia Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:07
          Masz koty czy kotki?
          • schiraz Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 00:10
            Kocury. To ma znaczenie jeśli chodzi o pająki? Zaciekawiłaś mnie, szczerze smile
            • nickbezznaczenia Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 08:00
              Kocury są po prostu leniwe i mniej łowne.
              Kiedyś mój już nieżyjący Kot czekał na swoje jedzonko, a po obudowie zlewozmywaka chodził pajączek. I tak sobie chodził i chodził, a Pan Kot miał to w nosie.
              Kocice takiej okazji nie przepuszczają smile
    • pade Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:49
      podpuszczalskatongue_out
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:54
        pade napisała:

        > podpuszczalskatongue_out
        >

        Dłuższą chwilę mi zajęło zrozumienie Twego wpisu, ale zrozumiałam wink
        Czy czujesz się rozczarowana ? suspicious
        • pade Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:01
          Nie mam czym.
    • mysiulek08 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:54
      Ja jestem bezwzgledna, nie ma zmiluj sie. Glownie dlatego, ze czestym 'wspolmieszkancem' jest jeden jadowity. Zakamarki, wnetrza szaf, ramy okienne itp, pryskam srodkiem, trudno.
    • berdebul Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 20:56
      Załóż siatki na okna. A pozostałe pokochaj.
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:03
        Syn mój, 11 lat, ostatnio tak mnie pocieszał:
        "Mamo, czego mocniej się boisz? Węży czy pająków?
        Obydwu tak samo.
        A co byś wolała mieć w domu? Pająka czy węża?
        Synu, litości, żadnego z nich.
        Mamo, ale węże jedzą pająki. To, co wolisz:węże czy pająki ? " big_grin Odpadłam.


        • nangaparbat3 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:35
          Mowię do eksa: Masz tu szerszenie.
          A on: Taaak, żmije też mam.
    • ira_08 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:14
      I niech mi ktoś powie, że Norwegia to taki raj tongue_out

      Nie pomogę, ja podpaliłabym dom i uciekła dalej na północ, chyba w Finnmarku ich nie ma?
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:19
        One są wszędzie. Niektórzy naukowcy twierdzą,że w ciągu roku połykamy około 10 pająków przez sen. Ale to musi być bzdura. Na pewno.
        • silenta Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:28
          O, to ja słyszałam, że 10 pająków w ciągu całego życia smile
        • ra-sowa Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 23:07
          O czym wy mówicie? jakich pająków? Przez jaki sen? Ja niby zjadam pająki przez sen?
          W Norwegii czy wszędzie? No chyba żartujecie.
          Jeśli wszędzie nie chodzę spać, nie i już, będę czuwać z ustami zaklejonymi plastrem.
          • cauliflowerpl Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 08:06
            Nie bój nie bój. Nosem wejdzie.
      • jan.kran Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:21
        Ja mieszkam w Norwegii i to prawie na wsi , pająków niewiele ale ja lubięsmileMuszę z tym żyć że sąsiadka zza ściany je tępi ale stara sie tego nie robic przy mnie.
    • aankaa Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 21:21
      przestało ci się podobać na emigracji ? big_grin
    • onnomatopeja Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:04
      Moja czteromiesięczna sunia właśnie upolowała wielkiego pająka. Dostała smakołyk w podziękowaniu, mam nadzieję, że zapamięta i będzie polować, bo nie znoszę dziadostwa (pająków, nie psów).
    • nangaparbat3 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:38
      No jesteś podpuszczalska, zdążylam się zmartwić.
      Ja przykrywam szklanką, potem miedzy szklankę a scianę wsuwam papier, na balkon i do widzenia.
      Ale teraz nie ma potrzeby, bo kotka wymiata. Czego i Tobie zycze smile
      Poza tym paaki przynosza szczęście smile smile smile
      • nangaparbat3 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:40
        A - fajnego masz męza, pozdrow go ode mnie najserdeczniej smile
        • bi_scotti Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:45
          Pajaki krzywdy nie zrobia ale za to wiewiorki ... hooligans niszcza ogrodek, glupie wpadaja pod samochody, obzeraja kwiatki - to jest dopiero zaraza. Wymienie wiewiorki na pajaki. Jak otworzysz "Upierdliwe Animals Exchange" daj znac - mozemy pohandlowac wink Cheers.
          • berdebul Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 00:20
            Puszysty ogon usprawiedliwia wszystko. tongue_out
            Btw mam wrażenie, że chodzi o kosarze, które nie są pająkami. Bo iziula pisze o kulkach na długich nogach.
            • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 00:37
              Kosarze czekają na wycieraczce pod drzwiami. Z nimi jeszcze daje radę bez dreszczy.
              Najgorsze są te drugie,ciało mają podłużne,odnóża też układają się podłużnie,są ciemno brązowe,szybkie,bardzo szybkie.
              Chyba nie gryzą. Mąż nic nie mówił a wynosi je na zewnątrz gołą dłonią.
              I skoro już ze mną mieszkają mogłyby chociaż muchy łapać wink
        • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 22.08.17, 22:57
          nangaparbat3 napisała:

          > A - fajnego masz męza, pozdrow go ode mnie najserdeczniej smile
          >

          Oczywiście smile
          • 3-mamuska Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 01:15
            Wysłać ci psa? Labradorek 45 kg wagi a tak sie lubi bawić z pająkami ,ze wiecznie je psuje, i daj takiemu żywego "przyjaciela"
            Szczeka macha ogonem łap cap i zepsuty pająk.

            A tez sa takie duże dis nawet włochate. Wychodzą wlasnie spod kanapy.
            A tam dostają sie przez wentylacje.
            Przy płocie mamy dzieki busz i tak maja gniazda.
            Kiedys mi sie zagnieździły na ręczniku wiszącym podczas naszej nieobecności 2 tygodnie na sznurku.
            Jak ruszyłam to cała zgraja uciekła ze 100 najmniej, jedne po sznurku inne po ręczniku a jeszcze inne po linie i na swoich pajeczynkach . Ble nie pytaj ile sąsiadów mnie słyszało.
            Tego lata kupiłam suszarkę do prania.
            Wiec łącze sie w bólu. Mam 3 koty psa i syna oni sie nie boja i pomagająwink
    • ann.38 Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 01:21
      U nas (UK) ludzie gadają ze zapach mięty odstrasza (nie zabija) pająki. Własnie zakupiłam olejek i będę sprejować, myślę ze przy oknach skoro ma odstraszać ale i po całym domu nie zawadzi. Dziecko moje (18lat) bardzo się boi.
      • mamolka1 Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 08:13
        Chyba skondensowana mięta odstrasza - piękny okaz dla którego muchy łapię pajęczynę utkał między ramą okienną a donicą z miętą 😁😁
        • marina2 Re: Nie daję sobie rady.... 23.08.17, 15:46
          kup kilka rosiczek i dzbanecznikow
          u nas w kuchni jest kilka i na tarasie cała kolonia.zero owadow w domu również pająkówwink
    • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 15:48
      Wrażliwe nie patrzeć.

      Oto edderkopp, czyli pająk.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/lb/ia/fx07/uc16Yty5xuMVvoIMaB.jpg

      Okazuję się,że nie mam arachnofobii, tylko jestem zwyczajna panikara.
      I nie lubię pająków. Ponieważ nie mam wyjścia i musimy się wzajemnie akceptować postanowiłam je polubić. Udało mi się to o tyle,że nie drę się jak opętana, nie nakładam 3 par kuchennych rękawic tylko biorę ręcznik papierowy ( wcześniej szklanka ) i wynoszę do ogrodu.
      To typowy przedstawiciel pająków w Norwegii. Występuję nawet w książce syna w dziale o środowisku naturalnym.
      I rzeczywiście to one się mnie boją wink
      Choć moim pierwszym odruchem jest i tak dygot i dreszcze na całym ciele ale trwa to krótko.
      Wolałabym jednak aby ich nie było, no cóż do zimy co raz bliżej więc wkrótce problem zniknie aż do wiosny.
      Pozdrawiam.
      • em_em71 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 18:52
        Ostatnio takie 2 mialam w garazu. Dzien po dniu. Juz myslalam, ze pierwszy zmarwychwstal.
        Ja nie wynosze do ogrodu wink
      • joanekjoanek Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 19:20
        Wygląda to jak tutejsze kątniki, też powszechne. Biega szybko. Podobno gryzie, ale może Twojego męża nie. Ohydztwo. Ja się tego boję ostro, dostaję takiego mini-ataku paniki, ze wszystkim, zadyszka, gorączka, łomot serca, niekontrolowany płacz. Na szczęście do mnie przyłażą bardzo rzadko.
      • malwa51 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 22:29
        Spadl mi jeden taki na glowe w lazience, kiedy mylam leb - myslalam ze to kurz z wentylacji wypadl. A tu kurz daje czadu i zaczyna lazic tongue_out
      • rorzrzutny Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 23:12
        > Oto edderkopp, czyli pająk.

        ... czyli Tegenaria zapewne. Czyli kątniczek jakiś, może nawet domowy. smile

        > postanowiłam je polubić. Udało mi się to o tyle,że nie drę się jak opętana, ni
        > e nakładam 3 par kuchennych rękawic tylko biorę ręcznik papierowy ( wcześniej s
        > zklanka ) i wynoszę do ogrodu.


        Postanowienie słuszne ze wszech miar - pająki są cool (przynajmniej te żyjące w naszym klimacie).
        Wiadomo, pomiziać się tego nie da, ale jednak to nasi kumple. Wybór jest prosty: albo się lubi pająki, albo muchy i komary. tongue_out

        A z tym wynoszeniem do ogrodu to trochę sztuka dla sztuki, bo one jednak wolą w domu. Ale ja też tak robię. smile

        > Wolałabym jednak aby ich nie było, no cóż do zimy co raz bliżej więc wkrótce pr
        > oblem zniknie aż do wiosny.


        Zgodnie z tym, co zapodałem powyżej (kątniki lubią w domu) problem raczej nie zniknie na zimę, bo one niekoniecznie hibernują. Ale zaraz, jaki problem? suspicious
    • nanuk24 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 20:43
      ogólnie pająki nie lubią miejsc, w których coś się dzieje i jest regularnie omiatane, więc wystarczy odkurzać regularnie kąty, a pająki nie będą się w tych miejscach pojawiać.
      Ja kiedyś założyłam kurtkę dawno nienoszoną, nie wiedząc, że w rękawie zadomowiła się matka ze swoimi małymi w kokonach. ja ten kokon ręką rozbiłam i małę pajączki się rozproszyły po całym moim ciele.
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 21:04
        Zauważyłam. Po każdym sprzątaniu uciekają aż się kurzy. Na szczęście pojawiają się pojedyńczo. A że lubię mieć czysto to sprzątanie nie sprawia mi większego kłopotu.
      • mikams75 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 21:24
        niestety one sa uparte... mam tez pajaki wokol domu i przy oknie omiatalam codziennie i codziennie paskudy budowaly nowa siec!

        az mnie dreszcze przeszly jak przeczytalam o twojej kurtce!
      • jematkajakichmalo Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 23:23
        Matko jedyna... przysiegam, ze skonczyloby sie to zejsciem z tego swiata uncertain
    • emmm77 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 21:07
      czytałam w jakimś artykuliku na gw, że pająki nie lubią zapachu kasztanów i żołędzi. można też spryskiwać progi i futryny cytryną (albo jakimś środkiem cytrynowym). mam w domu przedsionek, który dosyć lubią i odkąd położyłam tam kilka żołędzi, jest ich mniej lub wcale. mam zamiar tam wykładać to co zbieram na spacerach. ale u mnie to tylko przedsionek i są to te cienkonogie pająki (nic w porównaniu z tymi, które pokazujesz). a, i ich chyba w zimie nie ma. jesienią ciągną do budynków.
      • iziula1 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 21:13
        Cytrynę wypróbuję i spryskam próg między częścią mieszkalną a gospodarczą gdzie mam suszarnie i pralnie.
        W sypialni ostatnio ich mniej ale i wietrze rzadziej i krócej. Najczęściej znajduje je w zlewie lub salonie.
        Najważniejsze,ze "oswoiłam się" z ich obecnością i nie panikuję.
    • mamusia1999 Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 21:46
      A ja czytałam, że to zwierzaki na. terytorialne i liczba osobników na metr kwadratowy mieszkania jest stała. Ty jednego wyniesieniesz i terytorium się zwalnia dla następnegowink
    • jematkajakichmalo Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 23:27
      U nas sa glownie takie dlugochudonogie, ale jak wrocilam ostatnio z urlopu to w lazience byly wlasnie takie jak ten na zdjeciu uncertain Boje sie ich panicznie i naprawde myslalam, ze umre. Jeden byl w wannie (na szczescie jak tam wleza to nie moga potem wyjsc i dobrze je widac), to ukatrupilam go... akierem do wlosow. Po prostu sie zakleil. Na drugi dzien znalazlam kolejnego.
      Zastanawiam sie tylko skad wylazly, bo podczas naszej nieobecnosci wszystko bylo szczelnie pozamykane wlacznie z zewnetrznymi zaluzjami.
      Nie boje sie wezy, myszy, szczurow i innych dziwnych stworow, ale pajak to dla mnie horror.
      • jematkajakichmalo Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 23:29
        P.S. Jakbym takie miala "na stale", codziennie to przysiegam, wyprowadzilabym sie szybko. Moj maz chcue koniecznie leciec na wakacje do Australii, ale powiedzialam mu, ze nawet jak nam wyjazd za darmo dadzy to nie pojade.
    • smoczy_plomien Re: Nie daję sobie rady.... 26.09.17, 23:33
      Kot. Moje koty zjadają wszelkie muchy i pająki w jakieś 3 sekundy od namierzenia i jeszcze biją się między sobą, który będzie pierwszy.
      • czarna_kita Re: Nie daję sobie rady.... 27.09.17, 07:59
        Ja się pająków nie boje i w piwnicy mam ich sporo. Też łapie w ręce i wynosze na dwór. A kotka moja nie zwraca na nie uwagi, nawet jak przejda obok niej. Pecha ma tylko ten co zagniezdzi się gdzieś na widoku np przy suficie, tam nie ma litości i odkurzaczem wciagne. Jednak nie wygląda to ciekawie jak jest na widoku. Poza tym żyjemy wspólnie pod jednym dachem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka